home.social

#kofta — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #kofta, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Przesypię piasek w twoją dłoń
    Ty go przesypiesz w moje ręce
    Na długo nam nie starczy to
    Będzie ubywać coraz więcej
    Nie podzielimy czasu nigdy
    W miłości to najmniejsze zło
    Niedoskonałe są klepsydry
    Z naszych gorących, suchych rąk

    Chcieć więcej
    Niż się wie
    Że można chcieć
    To codzienna klęska
    Tych, którzy kochają
    Iść dalej
    Niż się wie
    Że można iść
    To jedyna radość
    Tych, co przegrywają
    Wiedzieć więcej
    Niż się wie
    Że można wiedzieć
    Jest jak uśmiech
    Na spotkanie z klęską
    Jakże trudną rzeczą jest
    Oddychanie
    Jakże trudno
    Się wyrzec
    Jasnych tęsknot

    Przeliczę piasek w dłoniach twych
    A z niego wielość dni wywróżę
    Może cierpliwa jestem zbyt
    Chcę, by to trwało jak najdłużej
    Zagarnij piasku jak najwięcej
    Ile się da na jeden raz
    Może za małe mamy ręce
    Żeby zagarnąć nimi czas

    Chcieć więcej…

    Kofta
    #dzieńzwierszem
    #Kofta

  2. Starych komód rzęzi próchno
    Stare baby śmiercią cuchną
    Kaca ma garbaty anioł
    Że się sprzedał był za tanio
    Obszczywają ruń pod murem
    Ludzie różne szarobure
    Nie tłumaczą się przed nikim
    Smarczą w chustkę Weroniki
    No bo co im ma zależeć
    Pili wódkę w dobrej wierze
    W dobrej wierze pili wódkę
    Bo to życie takie krótkie
    Ciężko żyć na ziemi matce
    Kiedy w podrobowej jatce
    Przy wołowej siwej nerce
    Leży Jezusowe serce
    Leży sobie, leży, leży
    Towar tani bo nieświeży
    Znowu Duda nas ubędzie
    Upodlonych w miłosierdzie
    Ja tam robię za poetę
    Ty szpagatem łatasz sweter
    Nieboszmatę z mokrej wełny
    Całun ślepy
    Byt zupełny

    Kofta

    #dzieńzwierszem
    #Kofta

  3. Ziemio, do której nie wrócę
    Ziemio pierwszej miłości
    Pewnie cię bardzo zasmucę
    Swoją nieobecnością

    Będziesz samotny ogrodzie
    Bez niej, beze mnie
    Oślepły o wieczornym chłodzie
    Bo w moich oknach ciemno, ciemniej

    Wesoły, złotooki chwast
    Zatańczy sam na twoich ścieżkach
    Ogrodzie, zapamiętaj nas
    Już w moim domu nikt nie mieszka

    Tyle to lat, tyle to lat
    Gałąź pamięci szarpie wiatr

    Kto spłoszył te zielone ptaki
    Uderzył skrzydła mokrym liściem
    Twarz, gdy przedzieram się przez krzaki
    Agresty wiszą uroczyście

    Kto wolność dał dzikiemu winu
    By oszalało w gestów gęstwę
    Dzieciństwa namiot porozpinał
    By przypomniał za czym tęsknię

    Tu zostaniemy już na zawsze
    Zamiast Ikara spadnie jabłko
    I do wieczności się potoczy

    Będziemy sobie patrzeć w oczy
    Jesieni przysłonięte grzywą
    A kiedy nam ta chwila umknie
    Wtedy oparzę cię pokrzywą
    W usta, chłopięcym pocałunkiem

    W tym mieście ja się zwę – przechodzień
    Ona odeszła dawno temu
    Będziesz samotny mój ogrodzie
    Bo tam nie wraca się samemu

    Ziemio, do której nie -wrócę
    Pozostań ziemią niczyją
    Ogrodzie moich zasmuceń
    Niech obcy gdzie indziej żyją
    Niech drzewa twoje dziczeją
    Niech cierpną twoje owoce
    Trawa zarasta nadzieje
    Świty, wieczory i noce

    Kofta

    #dzieńzwierszem
    #Kofta

  4. Jestem człowiek, de domo homo
    Jaki ja właściwie jestem, nie wiadomo
    Naprzód mały, potem duży
    Potem siwy albo łysy
    Bo przyroda także swoje
    Ma kaprysy

    Jeden problem mamy z głowy
    I ad acta go odłóżmy
    Wniosek z tego prawidłowy:
    Jestem różny

    Jestem człowiek, de domo homo
    Co najbardziej sobie cenię, nie wiadomo
    Urodzenie, powodzenie
    Czy też czyjeś zawodzenie
    Czy najbardziej sobie cenię
    Przyrodzenie

    Może ranię czyjąś duszę
    Po co jasny obraz mazać
    Jestem przecież i jako taki
    Przecież muszę się rozmnażać

    Jestem człowiek, de domo homo
    Czego mi do szczęścia trzeba, nie wiadomo
    Chwileczkę, wiadomo, wiadomo, wiadomo

    Jestem człowiek, de domo homo
    Powiem państwu, o czym marzę po kryjomu
    Nie opuszcza mnie marzenie
    Płynie czas, mijają lata:
    Chciałbym powyrywać nóżki
    Wszystkim muszkom świata

    Obraz sprawy nieco krzywy
    Ale po co bić na alarm
    Bardzo chciałbym być szczęśliwy
    I się staram

    Kofta

    #dzieńzwierszem

    #Kofta

  5. Czy świat się wiele zmieni,
    gdy z młodych gniewnych
    wyrosną starzy wkurwieni?

    Pudełka, pudełka,
    W pudełkach ludzkie pchełki
    Grzechoczą jak muszelki
    Nim gdzieś przycupną do snu.
    Kubiki, kubiki, w kubikach są wyniki,
    Wskazują to wskaźniki,
    że nam wyniki rosną.

    Arcytektura,
    Arcytektura, arcytektura
    rosną nam domy, szkoły, biura
    klubokawiarnie, sale narad
    wszystkie stylowe - wczesny barak.

    Arcytektura, arcytektura
    urbanizuje się struktura
    korki do zlewu, płytki PCVu
    dwa kioski RUCH-u,
    jedno drzewo.

    Wszystko jak żywe w tym papier-mâché
    wszystko prawdziwe, wszystko nasze.

    Klocuszki, klocuszki
    a w środku klocuszków dróżki
    od świtu do poduszki tup, tup, tup, tup, tup
    Skrzyneczki, skrzyneczki
    w skrzyneczkach tych łóżeczka
    łóżeczka dla człowieczka,
    co nie wyciąga stóp.

    Arcytektura, arcytektura
    Urbanizuje się kultura
    łączą nas osie, nowe centra
    parki kawowe, piętra, półpiętra

    Arcytektura, arcytektura
    dla jasnych wizji stwarza entourage
    nie zagęszczono jeszcze metrażu
    wszyscy się zmieszczą, więcej kurażu
    Spójrz na latarni perłowa kaszę
    wzrokiem ogarnij, to wszystko nasze.

    Pudełka, pudełka,
    W pudełkach ludzka pchełka
    któregoś dnia rozełka swój utajony ból
    zawyje najgłośniej
    pod niebo skowyt rośnie
    Ty praprzodku, praidioto, prafrajerze
    twego potomka krew nagła zalewa
    mogłeś żyć jak przyzwoite zwierzę
    czemu palancie złaziłeś z drzewa,
    teraz rury po nocach wyją
    twój metraż jest ziemią niczyją
    czemuś złaził - źle ci było?

    Kofta
    #dzieńzwierszem
    #Kofta

  6. Wróbelek jest mała ptaszyna,
    wróbelek istotka niewielka,
    on brzydką stonogę pochłania,
    lecz nikt nie popiera wróbelka.
    Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
    że wróbelek jest druh nasz szczery?!

    Kochajcie wróbelka dziewczęta,
    Kochajcie do jasnej cholery!

    #dzieńzwierszem

    #Kofta

  7. Żeby coś się zdarzyło
    Żeby mogło się zdarzyć
    I zjawiła się miłość
    Trzeba marzyć
    Zamiast chuchać na zimne
    Na gorącym się sparzyć
    Z deszczu pobiec pod rynnę
    Trzeba marzyć
    Gdy spadają jak liście
    Kartki dat z kalendarzy
    Kiedy szaro i mgliście
    Trzeba marzyć
    W chłodnej pustej godzinie
    Na swój los się odważyć
    Nim twe szczęście cię minie
    Trzeba marzyć
    W rytmie wiecznej tęsknoty
    Wraca fala do plaży
    Ty pamiętaj wciąż o tym
    Trzeba marzyć
    Żeby coś się zdarzyło
    Żeby mogło się zdarzyć
    I zjawiła się miłość
    Trzeba marzyć

    Kofta

    #dzieńzwierszem
    #Kofta

  8. Gdy muszę odejść wiem to wprzódy
    Nim myśl ta w głowie się skrysztali
    Na głowę sypię popiół nudy
    A łąki kwietne szumią w dali
    Żywione słońca gęstym słodem
    Przychodzę po to żeby odejść

    Gdy muszę odejść wiem to prędzej
    Nim serca dzwon uderzy w trwogę
    Cicho skowyczą moje nędze
    Szepcą mi abym ruszał w drogę
    Żywią się przecież moim głodem
    Przychodzę po to żeby odejść

    Książę, łaskawość twa jak morze
    Lecz nie zamieszkam na twym dworze
    Pewnie do życia mi potrzebna
    Mała codzienna śmierć z pożegnań

    Kofta

    #dzieńzwierszem #kofta

  9. Jak dobrze wstać
    Skoro świt
    Jutrzenki blask
    Duszkiem pić
    Nim w górze tam
    Skowronek zacznie tryl
    Jak dobrze wcześnie wstać
    Dla tych chwil
    Gdy nie ma wad
    Wspaniały piękny świat
    Jak dobrze wcześnie wstać
    Wiosną lat
    Otrząsa się
    Z rosy bez
    Chcę w taki dzień
    Znaleźć cię
    Obiecał mi
    Poranek szczęście dziś
    I szczęście dziś
    Musi przyjść
    Nie zmąci mej
    Radości żaden cień
    Wschodzące słońce
    Śmieje się
    Co za dzień
    Obiecuje nam ranek wszystko
    Co chcemy mieć
    Miłość ludziom
    Deszcze listkom
    Słowom sens
    Budzimy się do życia
    Naiwni tak
    Tak jak czasami porankiem bywa
    Piękny świat
    Nadzieja i jutrzenka siostry dwie
    Trzeba wiedzieć że są
    Wierzyć w nie
    Dzisiaj
    Odnajdę
    Odnajdę siebie samą
    Dzisiaj
    Na pewno wyjdę za mąż
    Dzisiaj
    Dzisiaj
    Bo dzisiaj
    Łaj di di di baj baj
    Wstaje świt
    Taki piękny to czas
    Chce się żyć
    I chce się wstać
    Bo chce się żyć
    Łaj di di di baj baj
    Szkoda dnia
    To czego pragniesz
    Najgoręcej chcesz
    To tylko może
    W taki dzień
    Zdarzyć się
    Otrząsa się
    Z rosy bez
    Chcę w taki dzień
    Znaleźć cię
    Obiecał mi
    Poranek szczęście dziś
    I szczęście dziś
    Musi przyjść
    Nie zmąci mej
    Radości żaden cień
    Wschodzące słońce
    Śmieje się
    Co za dzień

    Kofta

    #dzieńzwierszem #Kofta

  10. Wiosennej burzy zielona grzywa
    Horyzont smuży, bruki obmywa
    A my naprzeciw
    A my naprzeciw
    A my jak dzieci...

    Skaleczy serce bolesna drwina
    Świat się nie kończy i nie zaczyna
    A my naprzeciw
    A my naprzeciw
    A my jak dzieci...

    Oby nam dane było najwięcej
    Otwarte oczy i czułe ręce
    A my naprzeciw
    A my naprzeciw
    A my jak dzieci...

    Jest frasobliwa radość istnienia
    Kto nie przeżywa świata nie zmienia
    A my naprzeciw
    A my z nadzieją
    A my jak dzieci...

    A my naprzeciw
    A my z nadzieją
    A my jak dzieci
    Niech nas wyśmieją...

    My pomachamy do nich z daleka
    Tak długa droga jeszcze nas czeka...

    Kofta

    #dzieńzwierszem #Kofta

  11. Wróć, gdziekolwiek jesteś
    Gdzie starych drzew
    Na ścieżkach cień
    Gdzie złotym agrestem
    Dojrzewa zmierzch
    Odnajdę cię
    Wśród bezsensu lat
    Przeżytych tak
    Jak gdyby nas nie było w nich
    Słuchaj...
    Tam, wracajmy tam
    Gdziekolwiek twój
    Twój czas
    Cię zaniósł, miła
    Jeśli w moim życiu było coś
    To było tam
    To było z tobą

    Wróć, gdziekolwiek jesteś
    Tam trawy szept
    Oddechu wiew
    Kiedy myślę – szczęście
    Wiem, gdzie to jest
    Daleko stąd
    I najbliżej stąd
    O wielki czas, o mały błąd
    Mój albo twój
    Nie wiem

    Wróć, jak gdyby nic
    Gdziekolwiek twój
    Twój czas zostawił cię...
    Tam, gdziekolwiek jesteś
    Jest starych drzew na ścieżkach cień
    Tam, tam powiem ci
    Że nie zmieniłaś się
    I ja chyba nie
    Bo tylko to ma sens
    W ten zmierzch
    Będzie, jak chcesz, ty wiesz...

    Kofta

    #dzieńzwierszem #Kofta

  12. Starych komód rzęzi próchno
    Stare baby śmiercią cuchną
    Kaca ma garbaty anioł
    Że się sprzedał był za tanio
    Obszczywają ruń pod murem
    Ludzie różne szarobure
    Nie tłumaczą się przed nikim
    Smarczą w chustę Weroniki
    No bo co im ma zależeć
    Pili wódkę w dobrej wierze
    W dobrej wierze pili wódkę
    Bo to życie takie krótkie
    Ciężko żyć na ziemi matce
    Kiedy w podrobowej jatce
    Przy wołowej siwej nerce
    Leży Jezusowe serce
    Leży sobie, leży, leży
    Towar tani, bo nieświeży
    Znowu Duda nas ubędzie
    Upodlonych w miłosierdzie
    Ja tam robię za poetę
    Ty szpagatem łatasz sweter
    Nieboszmatę z mokrej wełny
    Całun ślepy
    Byt zupełny

    Kofta

    #dzieńzwierszem #Kofta

  13. Tried to recreate a Hello Fresh meal:
    Kofta, a beef and pork meatballs, fries and a fresh salad :) The best part is definitely the garlic-yoghurt sauce

    #kofta #meatballs #fries #salad #food #lunch #thursday

  14. Today on the menu: Kofta, fries and arugula side salad. Accompanied with a sauce made of Greek yoghurt and garlic, a combination that I had never tried before but was surprised with the great taste 😁

    #kofta #fries #lunch #salad #food #uk

  15. #kofta meatballs with rice and hummus... dill salad... what in my mind is Eastern Mediterranean food... and packed to go, because I'm a #worker and not an owner.

  16. Noch bis zum 16. Juni sind wir auf der #Messe und informieren zu unseren spannenden #Ausbildung|s- und #Karrieremöglichkeiten. Ihr findet uns in Halle 9, Nr. MM-07 und draußen im OutdoorPark Nr. OP-17.
    Weitere Informationen im WSV-Karriereportal:
    www.karriere.wsv.de

    #WSV #KofTa #tauchen @ideenexpo @bmdv

  17. Im mobilen #Tauchbecken geben unsere WSV #Berufstauchen|den einen Einblick in ihr handwerkliches Können. Während der #Ausbildung im Kompetenzzentrum für das Taucherwesen in der #WSV, kurz #KofTa, werden untern anderem das Ausführen von Holzarbeiten, Schweißen und Brennen unter Wasser vermittelt. Im späteren #Berufsalltag finde diese Fähigkeiten zum Beispiel bei Bauwerksinspektionen und Reparaturarbeiten ihre Anwendung. @ideenexpo #Hannover #tauchen

  18. Äntligen har jag stickat färdigt min kofta. Ett halvt år tog det!
    #knitting #stickning #ull #kofta