home.social

#geosmina — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #geosmina, aggregated by home.social.

  1. No to sobie pojeździłem. W sumie wyszła setka, bo było tak fajnie, że przedłużyłem trasę. W większości asfalt, ale ~35% po szutrach, gruntówkach i piachu (mokrym po wczorajszym deszczu), więc mogłem sprawdzić jak to wszystko sprawdza się w różnych warunkach.

    Przez większość czasu nawet nie czułem, że jadę tak objuczonym rowerem, dopiero na podjazdach większa waga dawała o sobie znać.

    Nie miałem też problemu z przeważaniem którejś strony, chociaż gdy dokręcałem mocniej stojąc na pedałach, miałem wrażenie, że w czasie przechylania roweru z jednej strony na drugą jest bardziej bezwładny. W tych chwilach też czułem lekkie bujanie dużej podsiodłówki Riverside, która poza tym była właściwie niezauważalna (nie licząc przekładania nogi nad nią przy wsiadaniu i zsiadaniu).

    Torbę na kierownicy musiałem poprawić po kilkunastu kilometrach. Wyjąłem jeden z dwóch piankowych klocków dystansowych z mocowania do główki ramy, dzięki temu torba przesunęła się niżej i zrobiła więcej miejsca wiszącej pod komputerkiem lampce. Przy prawdziwym wyjeździe będę musiał pamiętać, żeby lepiej skompresować worek, żeby wypadła jeszcze niżej. Szkoda, że Geosmina dała tu ciała i rollbag nie ma wentyla ułatwiającego ściśnięcie.

    Dzisiaj po raz pierwszy jechał ze mną również koszyk Zefal Adventure polecony przez @szarak, okazał się dobrym sposobem na przewożenie bidonu pod ramą. Duży izolowany Camelbak pasuje tam idealnie, ale muszę pomyśleć, czy nie rozejrzeć się za prostą metalową butelką o większej pojemności.

    Teraz tylko zgrać kilka dni wolnych z dobrą pogodą i kogoś do zajęcia się kotą…

    #rower #bikepacking #geosmina #canyon #torby #riverside #zefal

  2. No to sobie pojeździłem. W sumie wyszła setka, bo było tak fajnie, że przedłużyłem trasę. W większości asfalt, ale ~35% po szutrach, gruntówkach i piachu (mokrym po wczorajszym deszczu), więc mogłem sprawdzić jak to wszystko sprawdza się w różnych warunkach.

    Przez większość czasu nawet nie czułem, że jadę tak objuczonym rowerem, dopiero na podjazdach większa waga dawała o sobie znać.

    Nie miałem też problemu z przeważaniem którejś strony, chociaż gdy dokręcałem mocniej stojąc na pedałach, miałem wrażenie, że w czasie przechylania roweru z jednej strony na drugą jest bardziej bezwładny. W tych chwilach też czułem lekkie bujanie dużej podsiodłówki Riverside, która poza tym była właściwie niezauważalna (nie licząc przekładania nogi nad nią przy wsiadaniu i zsiadaniu).

    Torbę na kierownicy musiałem poprawić po kilkunastu kilometrach. Wyjąłem jeden z dwóch piankowych klocków dystansowych z mocowania do główki ramy, dzięki temu torba przesunęła się niżej i zrobiła więcej miejsca wiszącej pod komputerkiem lampce. Przy prawdziwym wyjeździe będę musiał pamiętać, żeby lepiej skompresować worek, żeby wypadła jeszcze niżej. Szkoda, że Geosmina dała tu ciała i rollbag nie ma wentyla ułatwiającego ściśnięcie.

    Dzisiaj po raz pierwszy jechał ze mną również koszyk Zefal Adventure polecony przez @szarak, okazał się dobrym sposobem na przewożenie bidonu pod ramą. Duży izolowany Camelbak pasuje tam idealnie, ale muszę pomyśleć, czy nie rozejrzeć się za prostą metalową butelką o większej pojemności.

    Teraz tylko zgrać kilka dni wolnych z dobrą pogodą i kogoś do zajęcia się kotą…

    #rower #bikepacking #geosmina #canyon #torby #riverside #zefal

  3. @rower No to dojechałem do domu, przemoknięty doszczętnie.

    Dojechałem, spłukałem błoto z roweru szlauchem, wziąłem długi gorący prysznic, a teraz siedzę z dużym kubkiem herbaty z miodem i powoli dochodzę do siebie.

    Komputerek Coros Dura po niecałych trzech godzinach w ruchu powiedział, że zostało mu 3% baterii i poprosił o doładowanie, co oznacza, że nagrał około 84 godzin jazdy i pewnie spokojnie dociągnąłby do 86, może 87. Ładowanie w czasie rejestrowania aktywności zadziałało bez problemów.

    Deszcz towarzyszył mi przez ostatnie ponad 2,5 godziny, więc przy okazji sprawdziłem, jak wygląda jego odporność na wodę, również bez problemów. Tak samo dobrze spisała się płetwa Geosmina na ramie, do której schowałem telefon, gdy zaczęło padać.

    Zawartość torby Canyona w ramie też byłaby suchutka, gdybym ruszając z ostatniego postoju, na którym nakładałem pod przemoczone długie rękawiczki suche krótkie, pamiętał o zasunięciu zamka. Niestety, zostawiłem torbę otwartą i deszcz padał prosto w porty powerbanku, cholera jasna. Mam nadzieję, że przeżyje.

    Opony w Gryzelku, Schwalbe G-One Bite ładnie spisały się w błocie (niezbyt głębokim, ale zawsze) i na mokrym asfalcie, ale to może dzięki temu, że miałem niezłego cykora i jechałem super ostrożnie. Nie wiem, czy to strach przed wywaleniem się na nowym rowerze, czy ciągle siedzi mi w głowie grudniowa gleba i panikuję na widok śliskich dróg.

    A squadratowanie się powiodło i powiększyłem mój übersquadrat z 22x22 do 24x24 \o/

    #rower #Canyon #Grizl #Coros #Dura #Geosmina #Schwalbe #gravel #szuter #bruk #las #jezioro

  4. @rower No to dojechałem do domu, przemoknięty doszczętnie.

    Dojechałem, spłukałem błoto z roweru szlauchem, wziąłem długi gorący prysznic, a teraz siedzę z dużym kubkiem herbaty z miodem i powoli dochodzę do siebie.

    Komputerek Coros Dura po niecałych trzech godzinach w ruchu powiedział, że zostało mu 3% baterii i poprosił o doładowanie, co oznacza, że nagrał około 84 godzin jazdy i pewnie spokojnie dociągnąłby do 86, może 87. Ładowanie w czasie rejestrowania aktywności zadziałało bez problemów.

    Deszcz towarzyszył mi przez ostatnie ponad 2,5 godziny, więc przy okazji sprawdziłem, jak wygląda jego odporność na wodę, również bez problemów. Tak samo dobrze spisała się płetwa Geosmina na ramie, do której schowałem telefon, gdy zaczęło padać.

    Zawartość torby Canyona w ramie też byłaby suchutka, gdybym ruszając z ostatniego postoju, na którym nakładałem pod przemoczone długie rękawiczki suche krótkie, pamiętał o zasunięciu zamka. Niestety, zostawiłem torbę otwartą i deszcz padał prosto w porty powerbanku, cholera jasna. Mam nadzieję, że przeżyje.

    Opony w Gryzelku, Schwalbe G-One Bite ładnie spisały się w błocie (niezbyt głębokim, ale zawsze) i na mokrym asfalcie, ale to może dzięki temu, że miałem niezłego cykora i jechałem super ostrożnie. Nie wiem, czy to strach przed wywaleniem się na nowym rowerze, czy ciągle siedzi mi w głowie grudniowa gleba i panikuję na widok śliskich dróg.

    A squadratowanie się powiodło i powiększyłem mój übersquadrat z 22x22 do 24x24 \o/

    #rower #Canyon #Grizl #Coros #Dura #Geosmina #Schwalbe #gravel #szuter #bruk #las #jezioro

  5. @rower No to dojechałem do domu, przemoknięty doszczętnie.

    Dojechałem, spłukałem błoto z roweru szlauchem, wziąłem długi gorący prysznic, a teraz siedzę z dużym kubkiem herbaty z miodem i powoli dochodzę do siebie.

    Komputerek Coros Dura po niecałych trzech godzinach w ruchu powiedział, że zostało mu 3% baterii i poprosił o doładowanie, co oznacza, że nagrał około 84 godzin jazdy i pewnie spokojnie dociągnąłby do 86, może 87. Ładowanie w czasie rejestrowania aktywności zadziałało bez problemów.

    Deszcz towarzyszył mi przez ostatnie ponad 2,5 godziny, więc przy okazji sprawdziłem, jak wygląda jego odporność na wodę, również bez problemów. Tak samo dobrze spisała się płetwa Geosmina na ramie, do której schowałem telefon, gdy zaczęło padać.

    Zawartość torby Canyona w ramie też byłaby suchutka, gdybym ruszając z ostatniego postoju, na którym nakładałem pod przemoczone długie rękawiczki suche krótkie, pamiętał o zasunięciu zamka. Niestety, zostawiłem torbę otwartą i deszcz padał prosto w porty powerbanku, cholera jasna. Mam nadzieję, że przeżyje.

    Opony w Gryzelku, Schwalbe G-One Bite ładnie spisały się w błocie (niezbyt głębokim, ale zawsze) i na mokrym asfalcie, ale to może dzięki temu, że miałem niezłego cykora i jechałem super ostrożnie. Nie wiem, czy to strach przed wywaleniem się na nowym rowerze, czy ciągle siedzi mi w głowie grudniowa gleba i panikuję na widok śliskich dróg.

    A squadratowanie się powiodło i powiększyłem mój übersquadrat z 22x22 do 24x24 \o/

    #rower #Canyon #Grizl #Coros #Dura #Geosmina #Schwalbe #gravel #szuter #bruk #las #jezioro

  6. @rower No to dojechałem do domu, przemoknięty doszczętnie.

    Dojechałem, spłukałem błoto z roweru szlauchem, wziąłem długi gorący prysznic, a teraz siedzę z dużym kubkiem herbaty z miodem i powoli dochodzę do siebie.

    Komputerek Coros Dura po niecałych trzech godzinach w ruchu powiedział, że zostało mu 3% baterii i poprosił o doładowanie, co oznacza, że nagrał około 84 godzin jazdy i pewnie spokojnie dociągnąłby do 86, może 87. Ładowanie w czasie rejestrowania aktywności zadziałało bez problemów.

    Deszcz towarzyszył mi przez ostatnie ponad 2,5 godziny, więc przy okazji sprawdziłem, jak wygląda jego odporność na wodę, również bez problemów. Tak samo dobrze spisała się płetwa Geosmina na ramie, do której schowałem telefon, gdy zaczęło padać.

    Zawartość torby Canyona w ramie też byłaby suchutka, gdybym ruszając z ostatniego postoju, na którym nakładałem pod przemoczone długie rękawiczki suche krótkie, pamiętał o zasunięciu zamka. Niestety, zostawiłem torbę otwartą i deszcz padał prosto w porty powerbanku, cholera jasna. Mam nadzieję, że przeżyje.

    Opony w Gryzelku, Schwalbe G-One Bite ładnie spisały się w błocie (niezbyt głębokim, ale zawsze) i na mokrym asfalcie, ale to może dzięki temu, że miałem niezłego cykora i jechałem super ostrożnie. Nie wiem, czy to strach przed wywaleniem się na nowym rowerze, czy ciągle siedzi mi w głowie grudniowa gleba i panikuję na widok śliskich dróg.

    A squadratowanie się powiodło i powiększyłem mój übersquadrat z 22x22 do 24x24 \o/

    #rower #Canyon #Grizl #Coros #Dura #Geosmina #Schwalbe #gravel #szuter #bruk #las #jezioro

  7. @rower No to dojechałem do domu, przemoknięty doszczętnie.

    Dojechałem, spłukałem błoto z roweru szlauchem, wziąłem długi gorący prysznic, a teraz siedzę z dużym kubkiem herbaty z miodem i powoli dochodzę do siebie.

    Komputerek Coros Dura po niecałych trzech godzinach w ruchu powiedział, że zostało mu 3% baterii i poprosił o doładowanie, co oznacza, że nagrał około 84 godzin jazdy i pewnie spokojnie dociągnąłby do 86, może 87. Ładowanie w czasie rejestrowania aktywności zadziałało bez problemów.

    Deszcz towarzyszył mi przez ostatnie ponad 2,5 godziny, więc przy okazji sprawdziłem, jak wygląda jego odporność na wodę, również bez problemów. Tak samo dobrze spisała się płetwa Geosmina na ramie, do której schowałem telefon, gdy zaczęło padać.

    Zawartość torby Canyona w ramie też byłaby suchutka, gdybym ruszając z ostatniego postoju, na którym nakładałem pod przemoczone długie rękawiczki suche krótkie, pamiętał o zasunięciu zamka. Niestety, zostawiłem torbę otwartą i deszcz padał prosto w porty powerbanku, cholera jasna. Mam nadzieję, że przeżyje.

    Opony w Gryzelku, Schwalbe G-One Bite ładnie spisały się w błocie (niezbyt głębokim, ale zawsze) i na mokrym asfalcie, ale to może dzięki temu, że miałem niezłego cykora i jechałem super ostrożnie. Nie wiem, czy to strach przed wywaleniem się na nowym rowerze, czy ciągle siedzi mi w głowie grudniowa gleba i panikuję na widok śliskich dróg.

    A squadratowanie się powiodło i powiększyłem mój übersquadrat z 22x22 do 24x24 \o/

    #rower #Canyon #Grizl #Coros #Dura #Geosmina #Schwalbe #gravel #szuter #bruk #las #jezioro