#szuter — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #szuter, aggregated by home.social.
-
Lipiec na rowerze
Zapraszam na kolejne podsumowanie miesiąca, pełne zdjęć zrobionych w trakcie i doprawione porcją statystyk.
https://horodecki.net/2026/08/09/lipiec-na-rowerze-4/ #Canyon #Czersk #discGolf #Koronowo #podsumowanie #RideWithGPS #rower #szuter #Tleń #trasa #Tuchola #Warlubie #zdjęcia -
Lipiec na rowerze
Zapraszam na kolejne podsumowanie miesiąca, pełne zdjęć zrobionych w trakcie i doprawione porcją statystyk.
https://horodecki.net/2026/08/09/lipiec-na-rowerze-4/ #Canyon #Czersk #discGolf #Koronowo #podsumowanie #RideWithGPS #rower #szuter #Tleń #trasa #Tuchola #Warlubie #zdjęcia -
Lipiec na rowerze
Zapraszam na kolejne podsumowanie miesiąca, pełne zdjęć zrobionych w trakcie i doprawione porcją statystyk.
https://horodecki.net/2026/08/09/lipiec-na-rowerze-4/ #Canyon #Czersk #discGolf #Koronowo #podsumowanie #RideWithGPS #rower #szuter #Tleń #trasa #Tuchola #Warlubie #zdjęcia -
Lipiec na rowerze
Zapraszam na kolejne podsumowanie miesiąca, pełne zdjęć zrobionych w trakcie i doprawione porcją statystyk.
https://horodecki.net/2026/08/09/lipiec-na-rowerze-4/ #Canyon #Czersk #discGolf #Koronowo #podsumowanie #RideWithGPS #rower #szuter #Tleń #trasa #Tuchola #Warlubie #zdjęcia -
@rower Dzisiaj mogłem wyrwać się na rower dopiero wieczorem, ale i tak jechało się świetnie i myślałem, że uwinę się szybko, a po powrocie wrzucę dwie fotki – pierwszą z komentarzem, że poziom wody w lasach zalewowych nad Notecią jest najniższy w tym roku, a drugą z refleksją, że przez resztę roku bardzo brakuje mi tego, że mogę wyskoczyć po dziewiętnastej, a i tak zdążę zrobić spoko pętelkę zanim zacznie się ściemniać.
Niestety potem wjechałem do lasu i okazało się, że drogą, którą zawsze jeżdżę, jest tym razem ledwo przejezdna, bo wygląda tak, jakby wracający z pola rolnik zapomniał podnieść pług i przeorał elegancki do tej pory szuterek, zamieniając go w masakrę, pełną głębokich kolein i sporych luźnych kamieni. No i nie wróciłem za jasnego do domu, bo musiałem ten odcinek przejechać bardzo powoli i ostrożnie.
Rozumiem, że może jakaś przebudowa drogi tego wymaga, ale może by tak robić po kawałku, a resztę zostawiać przejezdną, a nie od razu rozpieprzyć w drobiazgi całe osiem kilometrów.
-
@rower Dzisiaj mogłem wyrwać się na rower dopiero wieczorem, ale i tak jechało się świetnie i myślałem, że uwinę się szybko, a po powrocie wrzucę dwie fotki – pierwszą z komentarzem, że poziom wody w lasach zalewowych nad Notecią jest najniższy w tym roku, a drugą z refleksją, że przez resztę roku bardzo brakuje mi tego, że mogę wyskoczyć po dziewiętnastej, a i tak zdążę zrobić spoko pętelkę zanim zacznie się ściemniać.
Niestety potem wjechałem do lasu i okazało się, że drogą, którą zawsze jeżdżę, jest tym razem ledwo przejezdna, bo wygląda tak, jakby wracający z pola rolnik zapomniał podnieść pług i przeorał elegancki do tej pory szuterek, zamieniając go w masakrę, pełną głębokich kolein i sporych luźnych kamieni. No i nie wróciłem za jasnego do domu, bo musiałem ten odcinek przejechać bardzo powoli i ostrożnie.
Rozumiem, że może jakaś przebudowa drogi tego wymaga, ale może by tak robić po kawałku, a resztę zostawiać przejezdną, a nie od razu rozpieprzyć w drobiazgi całe osiem kilometrów.
-
@rower Dzisiaj mogłem wyrwać się na rower dopiero wieczorem, ale i tak jechało się świetnie i myślałem, że uwinę się szybko, a po powrocie wrzucę dwie fotki – pierwszą z komentarzem, że poziom wody w lasach zalewowych nad Notecią jest najniższy w tym roku, a drugą z refleksją, że przez resztę roku bardzo brakuje mi tego, że mogę wyskoczyć po dziewiętnastej, a i tak zdążę zrobić spoko pętelkę zanim zacznie się ściemniać.
Niestety potem wjechałem do lasu i okazało się, że drogą, którą zawsze jeżdżę, jest tym razem ledwo przejezdna, bo wygląda tak, jakby wracający z pola rolnik zapomniał podnieść pług i przeorał elegancki do tej pory szuterek, zamieniając go w masakrę, pełną głębokich kolein i sporych luźnych kamieni. No i nie wróciłem za jasnego do domu, bo musiałem ten odcinek przejechać bardzo powoli i ostrożnie.
Rozumiem, że może jakaś przebudowa drogi tego wymaga, ale może by tak robić po kawałku, a resztę zostawiać przejezdną, a nie od razu rozpieprzyć w drobiazgi całe osiem kilometrów.
-
@rower Dzisiaj mogłem wyrwać się na rower dopiero wieczorem, ale i tak jechało się świetnie i myślałem, że uwinę się szybko, a po powrocie wrzucę dwie fotki – pierwszą z komentarzem, że poziom wody w lasach zalewowych nad Notecią jest najniższy w tym roku, a drugą z refleksją, że przez resztę roku bardzo brakuje mi tego, że mogę wyskoczyć po dziewiętnastej, a i tak zdążę zrobić spoko pętelkę zanim zacznie się ściemniać.
Niestety potem wjechałem do lasu i okazało się, że drogą, którą zawsze jeżdżę, jest tym razem ledwo przejezdna, bo wygląda tak, jakby wracający z pola rolnik zapomniał podnieść pług i przeorał elegancki do tej pory szuterek, zamieniając go w masakrę, pełną głębokich kolein i sporych luźnych kamieni. No i nie wróciłem za jasnego do domu, bo musiałem ten odcinek przejechać bardzo powoli i ostrożnie.
Rozumiem, że może jakaś przebudowa drogi tego wymaga, ale może by tak robić po kawałku, a resztę zostawiać przejezdną, a nie od razu rozpieprzyć w drobiazgi całe osiem kilometrów.
-
Dowiedziałem się, że po raz pierwszy w mojej (nieco dalszej, ale zawsze) okolicy odbędzie się wyścig szutrowy – Dolina Noteci Gravel Adventure.
Zacząłem się przyglądać sprawie, trochę zastanawiając się nad startem na średnim dystansie (Łabiszyn - Kruszyn Krajeński - Kruszyn - Minikowo - Tur - Nakło nad Notecią - Osiek nad Notecią - Krostkowo - Gromadno - Wolwark - Łabiszyn), a trochę z myślą o wykorzystaniu ich tras do mojego jeżdżenia solo, bo może znają drogi, na które jeszcze nie trafiłem.
Niestety, wszystkie aktualności pojawiają się wyłącznie na ich profilu na Facebooku, mimo że mają własną stronę https://dolinanotecigravel.pl
W końcu postanowiłem zapytać, czy jest szansa na informacje także poza serwisem Mety i najwyraźniej jest to za trudne dla organizatorów wyścigu, którzy wolą zmuszać uczestników do wchodzenia na Facebooka.
#gravel #szuter #wyścig #dolinaNoteci #dolinaNoteciGravelAdventure #facebook
-
Dowiedziałem się, że po raz pierwszy w mojej (nieco dalszej, ale zawsze) okolicy odbędzie się wyścig szutrowy – Dolina Noteci Gravel Adventure.
Zacząłem się przyglądać sprawie, trochę zastanawiając się nad startem na średnim dystansie (Łabiszyn - Kruszyn Krajeński - Kruszyn - Minikowo - Tur - Nakło nad Notecią - Osiek nad Notecią - Krostkowo - Gromadno - Wolwark - Łabiszyn), a trochę z myślą o wykorzystaniu ich tras do mojego jeżdżenia solo, bo może znają drogi, na które jeszcze nie trafiłem.
Niestety, wszystkie aktualności pojawiają się wyłącznie na ich profilu na Facebooku, mimo że mają własną stronę https://dolinanotecigravel.pl
W końcu postanowiłem zapytać, czy jest szansa na informacje także poza serwisem Mety i najwyraźniej jest to za trudne dla organizatorów wyścigu, którzy wolą zmuszać uczestników do wchodzenia na Facebooka.
#gravel #szuter #wyścig #dolinaNoteci #dolinaNoteciGravelAdventure #facebook
-
Dowiedziałem się, że po raz pierwszy w mojej (nieco dalszej, ale zawsze) okolicy odbędzie się wyścig szutrowy – Dolina Noteci Gravel Adventure.
Zacząłem się przyglądać sprawie, trochę zastanawiając się nad startem na średnim dystansie (Łabiszyn - Kruszyn Krajeński - Kruszyn - Minikowo - Tur - Nakło nad Notecią - Osiek nad Notecią - Krostkowo - Gromadno - Wolwark - Łabiszyn), a trochę z myślą o wykorzystaniu ich tras do mojego jeżdżenia solo, bo może znają drogi, na które jeszcze nie trafiłem.
Niestety, wszystkie aktualności pojawiają się wyłącznie na ich profilu na Facebooku, mimo że mają własną stronę https://dolinanotecigravel.pl
W końcu postanowiłem zapytać, czy jest szansa na informacje także poza serwisem Mety i najwyraźniej jest to za trudne dla organizatorów wyścigu, którzy wolą zmuszać uczestników do wchodzenia na Facebooka.
#gravel #szuter #wyścig #dolinaNoteci #dolinaNoteciGravelAdventure #facebook
-
Dowiedziałem się, że po raz pierwszy w mojej (nieco dalszej, ale zawsze) okolicy odbędzie się wyścig szutrowy – Dolina Noteci Gravel Adventure.
Zacząłem się przyglądać sprawie, trochę zastanawiając się nad startem na średnim dystansie (Łabiszyn - Kruszyn Krajeński - Kruszyn - Minikowo - Tur - Nakło nad Notecią - Osiek nad Notecią - Krostkowo - Gromadno - Wolwark - Łabiszyn), a trochę z myślą o wykorzystaniu ich tras do mojego jeżdżenia solo, bo może znają drogi, na które jeszcze nie trafiłem.
Niestety, wszystkie aktualności pojawiają się wyłącznie na ich profilu na Facebooku, mimo że mają własną stronę https://dolinanotecigravel.pl
W końcu postanowiłem zapytać, czy jest szansa na informacje także poza serwisem Mety i najwyraźniej jest to za trudne dla organizatorów wyścigu, którzy wolą zmuszać uczestników do wchodzenia na Facebooka.
#gravel #szuter #wyścig #dolinaNoteci #dolinaNoteciGravelAdventure #facebook
-
-
-
-
-
@rower No to dojechałem do domu, przemoknięty doszczętnie.
Dojechałem, spłukałem błoto z roweru szlauchem, wziąłem długi gorący prysznic, a teraz siedzę z dużym kubkiem herbaty z miodem i powoli dochodzę do siebie.
Komputerek Coros Dura po niecałych trzech godzinach w ruchu powiedział, że zostało mu 3% baterii i poprosił o doładowanie, co oznacza, że nagrał około 84 godzin jazdy i pewnie spokojnie dociągnąłby do 86, może 87. Ładowanie w czasie rejestrowania aktywności zadziałało bez problemów.
Deszcz towarzyszył mi przez ostatnie ponad 2,5 godziny, więc przy okazji sprawdziłem, jak wygląda jego odporność na wodę, również bez problemów. Tak samo dobrze spisała się płetwa Geosmina na ramie, do której schowałem telefon, gdy zaczęło padać.
Zawartość torby Canyona w ramie też byłaby suchutka, gdybym ruszając z ostatniego postoju, na którym nakładałem pod przemoczone długie rękawiczki suche krótkie, pamiętał o zasunięciu zamka. Niestety, zostawiłem torbę otwartą i deszcz padał prosto w porty powerbanku, cholera jasna. Mam nadzieję, że przeżyje.
Opony w Gryzelku, Schwalbe G-One Bite ładnie spisały się w błocie (niezbyt głębokim, ale zawsze) i na mokrym asfalcie, ale to może dzięki temu, że miałem niezłego cykora i jechałem super ostrożnie. Nie wiem, czy to strach przed wywaleniem się na nowym rowerze, czy ciągle siedzi mi w głowie grudniowa gleba i panikuję na widok śliskich dróg.
A squadratowanie się powiodło i powiększyłem mój übersquadrat z 22x22 do 24x24 \o/
#rower #Canyon #Grizl #Coros #Dura #Geosmina #Schwalbe #gravel #szuter #bruk #las #jezioro
-
@rower No to dojechałem do domu, przemoknięty doszczętnie.
Dojechałem, spłukałem błoto z roweru szlauchem, wziąłem długi gorący prysznic, a teraz siedzę z dużym kubkiem herbaty z miodem i powoli dochodzę do siebie.
Komputerek Coros Dura po niecałych trzech godzinach w ruchu powiedział, że zostało mu 3% baterii i poprosił o doładowanie, co oznacza, że nagrał około 84 godzin jazdy i pewnie spokojnie dociągnąłby do 86, może 87. Ładowanie w czasie rejestrowania aktywności zadziałało bez problemów.
Deszcz towarzyszył mi przez ostatnie ponad 2,5 godziny, więc przy okazji sprawdziłem, jak wygląda jego odporność na wodę, również bez problemów. Tak samo dobrze spisała się płetwa Geosmina na ramie, do której schowałem telefon, gdy zaczęło padać.
Zawartość torby Canyona w ramie też byłaby suchutka, gdybym ruszając z ostatniego postoju, na którym nakładałem pod przemoczone długie rękawiczki suche krótkie, pamiętał o zasunięciu zamka. Niestety, zostawiłem torbę otwartą i deszcz padał prosto w porty powerbanku, cholera jasna. Mam nadzieję, że przeżyje.
Opony w Gryzelku, Schwalbe G-One Bite ładnie spisały się w błocie (niezbyt głębokim, ale zawsze) i na mokrym asfalcie, ale to może dzięki temu, że miałem niezłego cykora i jechałem super ostrożnie. Nie wiem, czy to strach przed wywaleniem się na nowym rowerze, czy ciągle siedzi mi w głowie grudniowa gleba i panikuję na widok śliskich dróg.
A squadratowanie się powiodło i powiększyłem mój übersquadrat z 22x22 do 24x24 \o/
#rower #Canyon #Grizl #Coros #Dura #Geosmina #Schwalbe #gravel #szuter #bruk #las #jezioro
-
@rower No to dojechałem do domu, przemoknięty doszczętnie.
Dojechałem, spłukałem błoto z roweru szlauchem, wziąłem długi gorący prysznic, a teraz siedzę z dużym kubkiem herbaty z miodem i powoli dochodzę do siebie.
Komputerek Coros Dura po niecałych trzech godzinach w ruchu powiedział, że zostało mu 3% baterii i poprosił o doładowanie, co oznacza, że nagrał około 84 godzin jazdy i pewnie spokojnie dociągnąłby do 86, może 87. Ładowanie w czasie rejestrowania aktywności zadziałało bez problemów.
Deszcz towarzyszył mi przez ostatnie ponad 2,5 godziny, więc przy okazji sprawdziłem, jak wygląda jego odporność na wodę, również bez problemów. Tak samo dobrze spisała się płetwa Geosmina na ramie, do której schowałem telefon, gdy zaczęło padać.
Zawartość torby Canyona w ramie też byłaby suchutka, gdybym ruszając z ostatniego postoju, na którym nakładałem pod przemoczone długie rękawiczki suche krótkie, pamiętał o zasunięciu zamka. Niestety, zostawiłem torbę otwartą i deszcz padał prosto w porty powerbanku, cholera jasna. Mam nadzieję, że przeżyje.
Opony w Gryzelku, Schwalbe G-One Bite ładnie spisały się w błocie (niezbyt głębokim, ale zawsze) i na mokrym asfalcie, ale to może dzięki temu, że miałem niezłego cykora i jechałem super ostrożnie. Nie wiem, czy to strach przed wywaleniem się na nowym rowerze, czy ciągle siedzi mi w głowie grudniowa gleba i panikuję na widok śliskich dróg.
A squadratowanie się powiodło i powiększyłem mój übersquadrat z 22x22 do 24x24 \o/
#rower #Canyon #Grizl #Coros #Dura #Geosmina #Schwalbe #gravel #szuter #bruk #las #jezioro
-
@rower No to dojechałem do domu, przemoknięty doszczętnie.
Dojechałem, spłukałem błoto z roweru szlauchem, wziąłem długi gorący prysznic, a teraz siedzę z dużym kubkiem herbaty z miodem i powoli dochodzę do siebie.
Komputerek Coros Dura po niecałych trzech godzinach w ruchu powiedział, że zostało mu 3% baterii i poprosił o doładowanie, co oznacza, że nagrał około 84 godzin jazdy i pewnie spokojnie dociągnąłby do 86, może 87. Ładowanie w czasie rejestrowania aktywności zadziałało bez problemów.
Deszcz towarzyszył mi przez ostatnie ponad 2,5 godziny, więc przy okazji sprawdziłem, jak wygląda jego odporność na wodę, również bez problemów. Tak samo dobrze spisała się płetwa Geosmina na ramie, do której schowałem telefon, gdy zaczęło padać.
Zawartość torby Canyona w ramie też byłaby suchutka, gdybym ruszając z ostatniego postoju, na którym nakładałem pod przemoczone długie rękawiczki suche krótkie, pamiętał o zasunięciu zamka. Niestety, zostawiłem torbę otwartą i deszcz padał prosto w porty powerbanku, cholera jasna. Mam nadzieję, że przeżyje.
Opony w Gryzelku, Schwalbe G-One Bite ładnie spisały się w błocie (niezbyt głębokim, ale zawsze) i na mokrym asfalcie, ale to może dzięki temu, że miałem niezłego cykora i jechałem super ostrożnie. Nie wiem, czy to strach przed wywaleniem się na nowym rowerze, czy ciągle siedzi mi w głowie grudniowa gleba i panikuję na widok śliskich dróg.
A squadratowanie się powiodło i powiększyłem mój übersquadrat z 22x22 do 24x24 \o/
#rower #Canyon #Grizl #Coros #Dura #Geosmina #Schwalbe #gravel #szuter #bruk #las #jezioro
-
Nie chciało mi się tak szybko wracać do domu, więc odbiłem do kolejnego lasu, pojeździć po szuterkach. Szkoda tylko, że się słońce gdzieś schowało.
-
Nie chciało mi się tak szybko wracać do domu, więc odbiłem do kolejnego lasu, pojeździć po szuterkach. Szkoda tylko, że się słońce gdzieś schowało.
-
Nie chciało mi się tak szybko wracać do domu, więc odbiłem do kolejnego lasu, pojeździć po szuterkach. Szkoda tylko, że się słońce gdzieś schowało.
-
Nie chciało mi się tak szybko wracać do domu, więc odbiłem do kolejnego lasu, pojeździć po szuterkach. Szkoda tylko, że się słońce gdzieś schowało.
-
@rower Dzisiaj wybrałem się w lasy na i na pola, aby złapać kilka brakujących skwadratów*
Dość szybko przypomniało mi się, dlaczego przerwałem zbieranie tych wymagających jeżdżenia po oddalonych od asfaltu wioskach, gdy musiałem uciekać przed dwoma sporymi kundlami, a droga była tak nierówna, że nie mogłem puścić kierownicy i wyciągnąć gazu z torby w ramie.
Cała reszta była jednak bardzo spoko i znalazłem kilka fajnych dróg, szkoda że dojazd do nich blokują te puszczane luzem psy.
#rower #squadrats #skwadraty #szuter #piach #las #pola #pies #gravel #Canyon #Grizl
* https://horodecki.net/2023/05/09/squadrats-rowerem-po-kwadratach/
-
@rower Dzisiaj wybrałem się w lasy na i na pola, aby złapać kilka brakujących skwadratów*
Dość szybko przypomniało mi się, dlaczego przerwałem zbieranie tych wymagających jeżdżenia po oddalonych od asfaltu wioskach, gdy musiałem uciekać przed dwoma sporymi kundlami, a droga była tak nierówna, że nie mogłem puścić kierownicy i wyciągnąć gazu z torby w ramie.
Cała reszta była jednak bardzo spoko i znalazłem kilka fajnych dróg, szkoda że dojazd do nich blokują te puszczane luzem psy.
#rower #squadrats #skwadraty #szuter #piach #las #pola #pies #gravel #Canyon #Grizl
* https://horodecki.net/2023/05/09/squadrats-rowerem-po-kwadratach/
-
@rower Dzisiaj wybrałem się w lasy na i na pola, aby złapać kilka brakujących skwadratów*
Dość szybko przypomniało mi się, dlaczego przerwałem zbieranie tych wymagających jeżdżenia po oddalonych od asfaltu wioskach, gdy musiałem uciekać przed dwoma sporymi kundlami, a droga była tak nierówna, że nie mogłem puścić kierownicy i wyciągnąć gazu z torby w ramie.
Cała reszta była jednak bardzo spoko i znalazłem kilka fajnych dróg, szkoda że dojazd do nich blokują te puszczane luzem psy.
#rower #squadrats #skwadraty #szuter #piach #las #pola #pies #gravel #Canyon #Grizl
* https://horodecki.net/2023/05/09/squadrats-rowerem-po-kwadratach/
-
@rower Dzisiaj wybrałem się w lasy na i na pola, aby złapać kilka brakujących skwadratów*
Dość szybko przypomniało mi się, dlaczego przerwałem zbieranie tych wymagających jeżdżenia po oddalonych od asfaltu wioskach, gdy musiałem uciekać przed dwoma sporymi kundlami, a droga była tak nierówna, że nie mogłem puścić kierownicy i wyciągnąć gazu z torby w ramie.
Cała reszta była jednak bardzo spoko i znalazłem kilka fajnych dróg, szkoda że dojazd do nich blokują te puszczane luzem psy.
#rower #squadrats #skwadraty #szuter #piach #las #pola #pies #gravel #Canyon #Grizl
* https://horodecki.net/2023/05/09/squadrats-rowerem-po-kwadratach/
-
Z Koronowa wróciłem na wschodnią stronę Zalewu i przez Samociążek i Bożenkowo wjechałem do Bydgoszczy ulicą Smukalską, gdzie po męczarni po rozpadających się resztkach asfaltu, teraz jadę całkiem luksusową infrastrukturą rowerową. Jest nawet elegancki MOR!
#LiveZRoweru #infrastrukturaRowerowa #szuter #las #Bydgoszcz #rower
-
Z Koronowa wróciłem na wschodnią stronę Zalewu i przez Samociążek i Bożenkowo wjechałem do Bydgoszczy ulicą Smukalską, gdzie po męczarni po rozpadających się resztkach asfaltu, teraz jadę całkiem luksusową infrastrukturą rowerową. Jest nawet elegancki MOR!
#LiveZRoweru #infrastrukturaRowerowa #szuter #las #Bydgoszcz #rower
-
Z Koronowa wróciłem na wschodnią stronę Zalewu i przez Samociążek i Bożenkowo wjechałem do Bydgoszczy ulicą Smukalską, gdzie po męczarni po rozpadających się resztkach asfaltu, teraz jadę całkiem luksusową infrastrukturą rowerową. Jest nawet elegancki MOR!
#LiveZRoweru #infrastrukturaRowerowa #szuter #las #Bydgoszcz #rower
-
Dawno nie wrzucałem fotek z wyjazdów moim SUV-em (Super Użytecznym Velocypedem) na zakupy, więc nadrabiam :)
-
Dawno nie wrzucałem fotek z wyjazdów moim SUV-em (Super Użytecznym Velocypedem) na zakupy, więc nadrabiam :)
-
Dawno nie wrzucałem fotek z wyjazdów moim SUV-em (Super Użytecznym Velocypedem) na zakupy, więc nadrabiam :)
-
Dawno nie wrzucałem fotek z wyjazdów moim SUV-em (Super Użytecznym Velocypedem) na zakupy, więc nadrabiam :)
-
A tak dzisiaj wracałem z zakupów.
-
A tak dzisiaj wracałem z zakupów.
-
A tak dzisiaj wracałem z zakupów.