#czytamwiersze — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #czytamwiersze, aggregated by home.social.
-
Justyna Bargielska "Kubek na tsunami"
Tomik poetycki szeroko komentowany w tym roku. Powstał we współpracy z AI, ale nie wiem, na czym dokładnie owa współpraca polegała.
Same wiersze ładne. Smutna opowieść o życiu kobiety w dzisiejszym świecie, w błękitnych czasach chaosu.Justyno, dziękuję za robienie z naszych dziwnych czasów poezji.
-
Justyna Bargielska "Kubek na tsunami"
Tomik poetycki szeroko komentowany w tym roku. Powstał we współpracy z AI, ale nie wiem, na czym dokładnie owa współpraca polegała.
Same wiersze ładne. Smutna opowieść o życiu kobiety w dzisiejszym świecie, w błękitnych czasach chaosu.Justyno, dziękuję za robienie z naszych dziwnych czasów poezji.
-
Justyna Bargielska "Kubek na tsunami"
Tomik poetycki szeroko komentowany w tym roku. Powstał we współpracy z AI, ale nie wiem, na czym dokładnie owa współpraca polegała.
Same wiersze ładne. Smutna opowieść o życiu kobiety w dzisiejszym świecie, w błękitnych czasach chaosu.Justyno, dziękuję za robienie z naszych dziwnych czasów poezji.
-
Justyna Bargielska "Kubek na tsunami"
Tomik poetycki szeroko komentowany w tym roku. Powstał we współpracy z AI, ale nie wiem, na czym dokładnie owa współpraca polegała.
Same wiersze ładne. Smutna opowieść o życiu kobiety w dzisiejszym świecie, w błękitnych czasach chaosu.Justyno, dziękuję za robienie z naszych dziwnych czasów poezji.
-
Justyna Bargielska "Kubek na tsunami"
Tomik poetycki szeroko komentowany w tym roku. Powstał we współpracy z AI, ale nie wiem, na czym dokładnie owa współpraca polegała.
Same wiersze ładne. Smutna opowieść o życiu kobiety w dzisiejszym świecie, w błękitnych czasach chaosu.Justyno, dziękuję za robienie z naszych dziwnych czasów poezji.
-
Michał Mytnik "Line"
Melodia miasta. Rytm, rytm. Jest żywiołem tego tomiku. Śmieci, czasy śmieci i śmierci, nie jesteśmy pierwsi -
ale może wykrzyk, rytmy sprawią, że nie będziemy też ostatni.
Tomik do czytania w Żabce, pod budką z kebabem, w kawiarni do matcha latte, bo i tacy wśród nas się zdarzają i to wina nie nasza, nie ich.
Czytajcie Mytnika w biurze, czytajcie Mytnika na wagarach. I na głos.
Michał, dziękuję Ci, chociaż wiesz, ja jestem priviledged i w sumie grzeczna
-
Michał Mytnik "Line"
Melodia miasta. Rytm, rytm. Jest żywiołem tego tomiku. Śmieci, czasy śmieci i śmierci, nie jesteśmy pierwsi -
ale może wykrzyk, rytmy sprawią, że nie będziemy też ostatni.
Tomik do czytania w Żabce, pod budką z kebabem, w kawiarni do matcha latte, bo i tacy wśród nas się zdarzają i to wina nie nasza, nie ich.
Czytajcie Mytnika w biurze, czytajcie Mytnika na wagarach. I na głos.
Michał, dziękuję Ci, chociaż wiesz, ja jestem priviledged i w sumie grzeczna
-
Michał Mytnik "Line"
Melodia miasta. Rytm, rytm. Jest żywiołem tego tomiku. Śmieci, czasy śmieci i śmierci, nie jesteśmy pierwsi -
ale może wykrzyk, rytmy sprawią, że nie będziemy też ostatni.
Tomik do czytania w Żabce, pod budką z kebabem, w kawiarni do matcha latte, bo i tacy wśród nas się zdarzają i to wina nie nasza, nie ich.
Czytajcie Mytnika w biurze, czytajcie Mytnika na wagarach. I na głos.
Michał, dziękuję Ci, chociaż wiesz, ja jestem priviledged i w sumie grzeczna
-
Michał Mytnik "Line"
Melodia miasta. Rytm, rytm. Jest żywiołem tego tomiku. Śmieci, czasy śmieci i śmierci, nie jesteśmy pierwsi -
ale może wykrzyk, rytmy sprawią, że nie będziemy też ostatni.
Tomik do czytania w Żabce, pod budką z kebabem, w kawiarni do matcha latte, bo i tacy wśród nas się zdarzają i to wina nie nasza, nie ich.
Czytajcie Mytnika w biurze, czytajcie Mytnika na wagarach. I na głos.
Michał, dziękuję Ci, chociaż wiesz, ja jestem priviledged i w sumie grzeczna
-
Michał Mytnik "Line"
Melodia miasta. Rytm, rytm. Jest żywiołem tego tomiku. Śmieci, czasy śmieci i śmierci, nie jesteśmy pierwsi -
ale może wykrzyk, rytmy sprawią, że nie będziemy też ostatni.
Tomik do czytania w Żabce, pod budką z kebabem, w kawiarni do matcha latte, bo i tacy wśród nas się zdarzają i to wina nie nasza, nie ich.
Czytajcie Mytnika w biurze, czytajcie Mytnika na wagarach. I na głos.
Michał, dziękuję Ci, chociaż wiesz, ja jestem priviledged i w sumie grzeczna
-
Małgorzata Lebda "Dunaj. Chyłe pola"
Natura i żałoba.
Kobieta zanurzona w krajobrazie-matce.
Kobieta ucząca się natury.
Natura otulająca żałobę.
Puste pola. Żyzne pola.
Oddawanie im ciał zmarłych.
Dom bez brata. Dom bez psa.Świat, który boli głęboko w brzuchu, rani ciało, rani mięso.
Logika powrotów, rodzenia się i umierania, w którą to wszystko jest wpisane.
Ziemia jak balsam. Nadzieja ukojenia.
Małgorzato, dziękuję Ci za sadzenie roślin w wyrwach.
-
Małgorzata Lebda "Dunaj. Chyłe pola"
Natura i żałoba.
Kobieta zanurzona w krajobrazie-matce.
Kobieta ucząca się natury.
Natura otulająca żałobę.
Puste pola. Żyzne pola.
Oddawanie im ciał zmarłych.
Dom bez brata. Dom bez psa.Świat, który boli głęboko w brzuchu, rani ciało, rani mięso.
Logika powrotów, rodzenia się i umierania, w którą to wszystko jest wpisane.
Ziemia jak balsam. Nadzieja ukojenia.
Małgorzato, dziękuję Ci za sadzenie roślin w wyrwach.
-
Małgorzata Lebda "Dunaj. Chyłe pola"
Natura i żałoba.
Kobieta zanurzona w krajobrazie-matce.
Kobieta ucząca się natury.
Natura otulająca żałobę.
Puste pola. Żyzne pola.
Oddawanie im ciał zmarłych.
Dom bez brata. Dom bez psa.Świat, który boli głęboko w brzuchu, rani ciało, rani mięso.
Logika powrotów, rodzenia się i umierania, w którą to wszystko jest wpisane.
Ziemia jak balsam. Nadzieja ukojenia.
Małgorzato, dziękuję Ci za sadzenie roślin w wyrwach.
-
Małgorzata Lebda "Dunaj. Chyłe pola"
Natura i żałoba.
Kobieta zanurzona w krajobrazie-matce.
Kobieta ucząca się natury.
Natura otulająca żałobę.
Puste pola. Żyzne pola.
Oddawanie im ciał zmarłych.
Dom bez brata. Dom bez psa.Świat, który boli głęboko w brzuchu, rani ciało, rani mięso.
Logika powrotów, rodzenia się i umierania, w którą to wszystko jest wpisane.
Ziemia jak balsam. Nadzieja ukojenia.
Małgorzato, dziękuję Ci za sadzenie roślin w wyrwach.
-
Małgorzata Lebda "Dunaj. Chyłe pola"
Natura i żałoba.
Kobieta zanurzona w krajobrazie-matce.
Kobieta ucząca się natury.
Natura otulająca żałobę.
Puste pola. Żyzne pola.
Oddawanie im ciał zmarłych.
Dom bez brata. Dom bez psa.Świat, który boli głęboko w brzuchu, rani ciało, rani mięso.
Logika powrotów, rodzenia się i umierania, w którą to wszystko jest wpisane.
Ziemia jak balsam. Nadzieja ukojenia.
Małgorzato, dziękuję Ci za sadzenie roślin w wyrwach.
-
Kamila Janiak "Córy"
Poemat? Poematy?
W sumie są to historie pisane wierszem. Smutne. Historie samotności, przemocy i zbrodni. Ale z tematyką tego tomiku kontrastuje (albo raczej tworzy jakąś całość?)
piękno: okładki, języka, obrazów natury, kobiecości i wody.
Kojarzy mi się to wręcz z balladami Mickiewicza: zbrodnia to niesłychana/pani zabiła pana (Lilie).
Do tego: powtarzanie się fraz, konstrukcja fugi.
Kamilo, dziękuję Ci za gobelin, za tkanie płótna o nieszczęśliwych córach. -
Kamila Janiak "Córy"
Poemat? Poematy?
W sumie są to historie pisane wierszem. Smutne. Historie samotności, przemocy i zbrodni. Ale z tematyką tego tomiku kontrastuje (albo raczej tworzy jakąś całość?)
piękno: okładki, języka, obrazów natury, kobiecości i wody.
Kojarzy mi się to wręcz z balladami Mickiewicza: zbrodnia to niesłychana/pani zabiła pana (Lilie).
Do tego: powtarzanie się fraz, konstrukcja fugi.
Kamilo, dziękuję Ci za gobelin, za tkanie płótna o nieszczęśliwych córach. -
Kamila Janiak "Córy"
Poemat? Poematy?
W sumie są to historie pisane wierszem. Smutne. Historie samotności, przemocy i zbrodni. Ale z tematyką tego tomiku kontrastuje (albo raczej tworzy jakąś całość?)
piękno: okładki, języka, obrazów natury, kobiecości i wody.
Kojarzy mi się to wręcz z balladami Mickiewicza: zbrodnia to niesłychana/pani zabiła pana (Lilie).
Do tego: powtarzanie się fraz, konstrukcja fugi.
Kamilo, dziękuję Ci za gobelin, za tkanie płótna o nieszczęśliwych córach. -
Kamila Janiak "Córy"
Poemat? Poematy?
W sumie są to historie pisane wierszem. Smutne. Historie samotności, przemocy i zbrodni. Ale z tematyką tego tomiku kontrastuje (albo raczej tworzy jakąś całość?)
piękno: okładki, języka, obrazów natury, kobiecości i wody.
Kojarzy mi się to wręcz z balladami Mickiewicza: zbrodnia to niesłychana/pani zabiła pana (Lilie).
Do tego: powtarzanie się fraz, konstrukcja fugi.
Kamilo, dziękuję Ci za gobelin, za tkanie płótna o nieszczęśliwych córach. -
Kamila Janiak "Córy"
Poemat? Poematy?
W sumie są to historie pisane wierszem. Smutne. Historie samotności, przemocy i zbrodni. Ale z tematyką tego tomiku kontrastuje (albo raczej tworzy jakąś całość?)
piękno: okładki, języka, obrazów natury, kobiecości i wody.
Kojarzy mi się to wręcz z balladami Mickiewicza: zbrodnia to niesłychana/pani zabiła pana (Lilie).
Do tego: powtarzanie się fraz, konstrukcja fugi.
Kamilo, dziękuję Ci za gobelin, za tkanie płótna o nieszczęśliwych córach. -
Justyna Bargielska "Dziecko z darów"
Surrealistyczny tomik. Autorka opowiada historie, ale nie wiadomo, gdzie i kiedy to było, ani czy wydarzyło się naprawdę.
Początki i zakończenia toną w mroku.
Wyobraźnia poetki - ogromna.
Tytuły - kolejne elementy zagadki, które może bardziej komplikują niż wyjaśniają.
Wiersze są pełne śmierci po brzegi. Może żałobne, może ich żywiołem jest opłakiwanie dni, przedmiotów, spotkań.Justyno, dziękuję Ci za sny, które nigdy mi się nie przyśniły.
-
Justyna Bargielska "Dziecko z darów"
Surrealistyczny tomik. Autorka opowiada historie, ale nie wiadomo, gdzie i kiedy to było, ani czy wydarzyło się naprawdę.
Początki i zakończenia toną w mroku.
Wyobraźnia poetki - ogromna.
Tytuły - kolejne elementy zagadki, które może bardziej komplikują niż wyjaśniają.
Wiersze są pełne śmierci po brzegi. Może żałobne, może ich żywiołem jest opłakiwanie dni, przedmiotów, spotkań.Justyno, dziękuję Ci za sny, które nigdy mi się nie przyśniły.
-
Justyna Bargielska "Dziecko z darów"
Surrealistyczny tomik. Autorka opowiada historie, ale nie wiadomo, gdzie i kiedy to było, ani czy wydarzyło się naprawdę.
Początki i zakończenia toną w mroku.
Wyobraźnia poetki - ogromna.
Tytuły - kolejne elementy zagadki, które może bardziej komplikują niż wyjaśniają.
Wiersze są pełne śmierci po brzegi. Może żałobne, może ich żywiołem jest opłakiwanie dni, przedmiotów, spotkań.Justyno, dziękuję Ci za sny, które nigdy mi się nie przyśniły.
-
Justyna Bargielska "Dziecko z darów"
Surrealistyczny tomik. Autorka opowiada historie, ale nie wiadomo, gdzie i kiedy to było, ani czy wydarzyło się naprawdę.
Początki i zakończenia toną w mroku.
Wyobraźnia poetki - ogromna.
Tytuły - kolejne elementy zagadki, które może bardziej komplikują niż wyjaśniają.
Wiersze są pełne śmierci po brzegi. Może żałobne, może ich żywiołem jest opłakiwanie dni, przedmiotów, spotkań.Justyno, dziękuję Ci za sny, które nigdy mi się nie przyśniły.
-
Justyna Bargielska "Dziecko z darów"
Surrealistyczny tomik. Autorka opowiada historie, ale nie wiadomo, gdzie i kiedy to było, ani czy wydarzyło się naprawdę.
Początki i zakończenia toną w mroku.
Wyobraźnia poetki - ogromna.
Tytuły - kolejne elementy zagadki, które może bardziej komplikują niż wyjaśniają.
Wiersze są pełne śmierci po brzegi. Może żałobne, może ich żywiołem jest opłakiwanie dni, przedmiotów, spotkań.Justyno, dziękuję Ci za sny, które nigdy mi się nie przyśniły.
-
Karola Zielińska "Powodzenia z czaszką"
Te wiersze leżały na słońcu podczas tamtej dziwnej tropikalnej podróży (pamiętasz?) i wyblakły z nich litery, słowa, został zdawkowy manuskrypt - czego się tak bałaś wtedy?
Karolo, dziękuję, że mi przypomniałaś o tamtych wakacjach. Po latach zaczęły się gubić i plątać w zeznaniach - liście palmy? piranie? mrówki?
-
Karola Zielińska "Powodzenia z czaszką"
Te wiersze leżały na słońcu podczas tamtej dziwnej tropikalnej podróży (pamiętasz?) i wyblakły z nich litery, słowa, został zdawkowy manuskrypt - czego się tak bałaś wtedy?
Karolo, dziękuję, że mi przypomniałaś o tamtych wakacjach. Po latach zaczęły się gubić i plątać w zeznaniach - liście palmy? piranie? mrówki?
-
Karola Zielińska "Powodzenia z czaszką"
Te wiersze leżały na słońcu podczas tamtej dziwnej tropikalnej podróży (pamiętasz?) i wyblakły z nich litery, słowa, został zdawkowy manuskrypt - czego się tak bałaś wtedy?
Karolo, dziękuję, że mi przypomniałaś o tamtych wakacjach. Po latach zaczęły się gubić i plątać w zeznaniach - liście palmy? piranie? mrówki?
-
Karola Zielińska "Powodzenia z czaszką"
Te wiersze leżały na słońcu podczas tamtej dziwnej tropikalnej podróży (pamiętasz?) i wyblakły z nich litery, słowa, został zdawkowy manuskrypt - czego się tak bałaś wtedy?
Karolo, dziękuję, że mi przypomniałaś o tamtych wakacjach. Po latach zaczęły się gubić i plątać w zeznaniach - liście palmy? piranie? mrówki?
-
Karola Zielińska "Powodzenia z czaszką"
Te wiersze leżały na słońcu podczas tamtej dziwnej tropikalnej podróży (pamiętasz?) i wyblakły z nich litery, słowa, został zdawkowy manuskrypt - czego się tak bałaś wtedy?
Karolo, dziękuję, że mi przypomniałaś o tamtych wakacjach. Po latach zaczęły się gubić i plątać w zeznaniach - liście palmy? piranie? mrówki?
-
Dawno nie pisałam o książkach.
Żaneta Gorzka "Szklanka jest z ciemnego rżniętego szkła i przypomina późnojesienne jezioro. Prozy poetyckie"
Dziwny tomik, jedyny w swoim rodzaju. A w tej epoce ciężko napisać coś nowego. Każdy utwór jest oparty na układzie dwóch elementów, na pierwszy rzut oka zupełnie przypadkowych.
Noga i wrona.
Noc i ogon.
Robot i róża.Tytuły kojarzą mi się z bajkami Ezopa.
Teksty to czysty surrealizm.
Żaneto, dziękuję, że twój poetycki świat jest szeroki. -
Dawno nie pisałam o książkach.
Żaneta Gorzka "Szklanka jest z ciemnego rżniętego szkła i przypomina późnojesienne jezioro. Prozy poetyckie"
Dziwny tomik, jedyny w swoim rodzaju. A w tej epoce ciężko napisać coś nowego. Każdy utwór jest oparty na układzie dwóch elementów, na pierwszy rzut oka zupełnie przypadkowych.
Noga i wrona.
Noc i ogon.
Robot i róża.Tytuły kojarzą mi się z bajkami Ezopa.
Teksty to czysty surrealizm.
Żaneto, dziękuję, że twój poetycki świat jest szeroki. -
Dawno nie pisałam o książkach.
Żaneta Gorzka "Szklanka jest z ciemnego rżniętego szkła i przypomina późnojesienne jezioro. Prozy poetyckie"
Dziwny tomik, jedyny w swoim rodzaju. A w tej epoce ciężko napisać coś nowego. Każdy utwór jest oparty na układzie dwóch elementów, na pierwszy rzut oka zupełnie przypadkowych.
Noga i wrona.
Noc i ogon.
Robot i róża.Tytuły kojarzą mi się z bajkami Ezopa.
Teksty to czysty surrealizm.
Żaneto, dziękuję, że twój poetycki świat jest szeroki. -
Dawno nie pisałam o książkach.
Żaneta Gorzka "Szklanka jest z ciemnego rżniętego szkła i przypomina późnojesienne jezioro. Prozy poetyckie"
Dziwny tomik, jedyny w swoim rodzaju. A w tej epoce ciężko napisać coś nowego. Każdy utwór jest oparty na układzie dwóch elementów, na pierwszy rzut oka zupełnie przypadkowych.
Noga i wrona.
Noc i ogon.
Robot i róża.Tytuły kojarzą mi się z bajkami Ezopa.
Teksty to czysty surrealizm.
Żaneto, dziękuję, że twój poetycki świat jest szeroki. -
Dawno nie pisałam o książkach.
Żaneta Gorzka "Szklanka jest z ciemnego rżniętego szkła i przypomina późnojesienne jezioro. Prozy poetyckie"
Dziwny tomik, jedyny w swoim rodzaju. A w tej epoce ciężko napisać coś nowego. Każdy utwór jest oparty na układzie dwóch elementów, na pierwszy rzut oka zupełnie przypadkowych.
Noga i wrona.
Noc i ogon.
Robot i róża.Tytuły kojarzą mi się z bajkami Ezopa.
Teksty to czysty surrealizm.
Żaneto, dziękuję, że twój poetycki świat jest szeroki.