home.social

#bezpieczenstwodzieciwsieci — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #bezpieczenstwodzieciwsieci, aggregated by home.social.

  1. Australia mówi „dość” cyfrowym gigantom. Od przyszłego tygodnia dzieci znikają z social mediów

    To historyczny moment w walce o zdrowie psychiczne młodego pokolenia. Rząd Australii zdecydował się na bezprecedensowy krok, by ukrócić negatywny wpływ algorytmów na dzieci.

    Już 10 grudnia br. wchodzą w życie przepisy, które całkowicie zakazują dostępu do mediów społecznościowych osobom poniżej 16. roku życia. Państwo bierze na siebie rolę obrońcy, której nie byli w stanie udźwignąć sami rodzice.

    Zgodnie z nową ustawą, proces oczyszczania platform z kont najmłodszych użytkowników rozpocznie się niemal natychmiast – już 4 grudnia 2025 roku. Przepisy są skonstruowane tak, aby zamknąć wszelkie furtki: nie ma znaczenia zgoda rodziców ani dotychczasowe zasady regulaminów serwisów. Odpowiedzialność za weryfikację wieku i zablokowanie dostępu spada w całości na korporacje technologiczne. To ważne, bo oznacza, że ani dzieci, ani rodzice nie będą karani za złamanie nowych przepisów, karę poniosą operatorzy sieci społecznościowych.

    Koniec żerowania na uwadze dzieci

    Nowe prawo uderza precyzyjnie w mechanizmy uzależniające. Na liście zakazanej dla osób poniżej 16 lat znalazły się platformy, których model biznesowy opiera się na zatrzymywaniu uwagi za wszelką cenę: TikTok, Facebook, Instagram, Snapchat, X (dawn. Twitter), Reddit oraz serwisy streamingowe Twitch i Kick.

    Rząd w Canberze uznał, że media społecznościowe w obecnej formie wyrządzają „realną szkodę”, a jedynym sposobem na ochronę dzieci jest odcięcie ich od źródła problemu. Ważne: decyzję podjęto po publikacji głośnego raportu naukowego analizującego katastrofalny wpływ social mediów na umysły młodych ludzi (więcej szczegółów w dalszej części). Wyjątkiem objęto jedynie narzędzia uznane za bezpieczne i niezbędne, takie jak komunikatory służące do kontaktu z bliskimi czy platformy edukacyjne.

    50 milionów kary za bierność

    Premier Anthony Albanese postawił sprawę jasno: „Ciężar nie będzie spoczywał na rodzicach ani młodych ludziach, a na technologii”. Jeśli Meta, ByteDance czy X dopuszczą do założenia konta przez 15-latka, narażą się na karę w wysokości 50 milionów dolarów australijskich (ok. 130 mln złotych). Aby móc korzystać z serwisów, użytkownicy powyżej 16. roku życia będą musieli przejść weryfikację tożsamości (np. dowodem osobistym lub kontem bankowym).

    Porażające statystyki

    Decyzja o wprowadzeniu zakazu nie wzięła się znikąd. Raport zlecony przez australijski rząd obnażył skalę patologii: aż 96 proc. dzieci w wieku 10–15 lat korzysta z social mediów, z czego aż 7 na 10 było narażonych na szkodliwe treści. Co siódme dziecko zgłosiło, że padło ofiarą groomingu (uwodzenia online). Te dane przesądziły o ogromnym poparciu społecznym dla nowych regulacji. Również sam australijski parlament głosował niemal jednogłośnie za wprowadzanymi zmianami.

    Europa i Polska w blokach startowych

    Odważny ruch Australii ośmielił również polityków na Starym Kontynencie. Tydzień temu Parlament Europejski przyjął rezolucję (miażdżącą większością głosów), wzywającą do całkowitego zakazu social mediów w UE dla dzieci poniżej 13. roku życia. Choć w Polsce na razie nie toczą się prace nad podobną ustawą, eksperci wskazują, że europejska presja na Big Techy będzie rosnąć.

    O ile jednak Europa nie ma jeszcze obecnie cyfrowego narzędzia, które jednoznacznie pozwalałoby zweryfikować tożsamość (i wiek) osoby, która chce założyć sobie konto w sieci społecznościowej, to w Polsce teoretycznie taką funkcję mógłby pełnić mObywatel. To jednak tylko nasze spekulacje, faktem jest, że dane naukowe nie pozostawiają złudzeń, co do szkodliwości social mediów na umysły młodych ludzi.

    Media społecznościowe niszczą nam mózgi. Zaskakujący ratunek: gry wideo

    #anthonyAlbanese #australia #bezpieczenstwoDzieciWSieci #instagram #mobywatel #news #tiktok #weryfikacjaWieku #zakazSocialMediow #zakazSocialMediowAustralia #zdrowiePsychiczneMlodziezy

  2. Australia mówi „dość” cyfrowym gigantom. Od przyszłego tygodnia dzieci znikają z social mediów

    To historyczny moment w walce o zdrowie psychiczne młodego pokolenia. Rząd Australii zdecydował się na bezprecedensowy krok, by ukrócić negatywny wpływ algorytmów na dzieci.

    Już 10 grudnia br. wchodzą w życie przepisy, które całkowicie zakazują dostępu do mediów społecznościowych osobom poniżej 16. roku życia. Państwo bierze na siebie rolę obrońcy, której nie byli w stanie udźwignąć sami rodzice.

    Zgodnie z nową ustawą, proces oczyszczania platform z kont najmłodszych użytkowników rozpocznie się niemal natychmiast – już 4 grudnia 2025 roku. Przepisy są skonstruowane tak, aby zamknąć wszelkie furtki: nie ma znaczenia zgoda rodziców ani dotychczasowe zasady regulaminów serwisów. Odpowiedzialność za weryfikację wieku i zablokowanie dostępu spada w całości na korporacje technologiczne. To ważne, bo oznacza, że ani dzieci, ani rodzice nie będą karani za złamanie nowych przepisów, karę poniosą operatorzy sieci społecznościowych.

    Koniec żerowania na uwadze dzieci

    Nowe prawo uderza precyzyjnie w mechanizmy uzależniające. Na liście zakazanej dla osób poniżej 16 lat znalazły się platformy, których model biznesowy opiera się na zatrzymywaniu uwagi za wszelką cenę: TikTok, Facebook, Instagram, Snapchat, X (dawn. Twitter), Reddit oraz serwisy streamingowe Twitch i Kick.

    Rząd w Canberze uznał, że media społecznościowe w obecnej formie wyrządzają „realną szkodę”, a jedynym sposobem na ochronę dzieci jest odcięcie ich od źródła problemu. Ważne: decyzję podjęto po publikacji głośnego raportu naukowego analizującego katastrofalny wpływ social mediów na umysły młodych ludzi (więcej szczegółów w dalszej części). Wyjątkiem objęto jedynie narzędzia uznane za bezpieczne i niezbędne, takie jak komunikatory służące do kontaktu z bliskimi czy platformy edukacyjne.

    50 milionów kary za bierność

    Premier Anthony Albanese postawił sprawę jasno: „Ciężar nie będzie spoczywał na rodzicach ani młodych ludziach, a na technologii”. Jeśli Meta, ByteDance czy X dopuszczą do założenia konta przez 15-latka, narażą się na karę w wysokości 50 milionów dolarów australijskich (ok. 130 mln złotych). Aby móc korzystać z serwisów, użytkownicy powyżej 16. roku życia będą musieli przejść weryfikację tożsamości (np. dowodem osobistym lub kontem bankowym).

    Porażające statystyki

    Decyzja o wprowadzeniu zakazu nie wzięła się znikąd. Raport zlecony przez australijski rząd obnażył skalę patologii: aż 96 proc. dzieci w wieku 10–15 lat korzysta z social mediów, z czego aż 7 na 10 było narażonych na szkodliwe treści. Co siódme dziecko zgłosiło, że padło ofiarą groomingu (uwodzenia online). Te dane przesądziły o ogromnym poparciu społecznym dla nowych regulacji. Również sam australijski parlament głosował niemal jednogłośnie za wprowadzanymi zmianami.

    Europa i Polska w blokach startowych

    Odważny ruch Australii ośmielił również polityków na Starym Kontynencie. Tydzień temu Parlament Europejski przyjął rezolucję (miażdżącą większością głosów), wzywającą do całkowitego zakazu social mediów w UE dla dzieci poniżej 13. roku życia. Choć w Polsce na razie nie toczą się prace nad podobną ustawą, eksperci wskazują, że europejska presja na Big Techy będzie rosnąć.

    O ile jednak Europa nie ma jeszcze obecnie cyfrowego narzędzia, które jednoznacznie pozwalałoby zweryfikować tożsamość (i wiek) osoby, która chce założyć sobie konto w sieci społecznościowej, to w Polsce teoretycznie taką funkcję mógłby pełnić mObywatel. To jednak tylko nasze spekulacje, faktem jest, że dane naukowe nie pozostawiają złudzeń, co do szkodliwości social mediów na umysły młodych ludzi.

    Media społecznościowe niszczą nam mózgi. Zaskakujący ratunek: gry wideo

    #anthonyAlbanese #australia #bezpieczenstwoDzieciWSieci #instagram #mobywatel #news #tiktok #weryfikacjaWieku #zakazSocialMediow #zakazSocialMediowAustralia #zdrowiePsychiczneMlodziezy

  3. Australia mówi „dość” cyfrowym gigantom. Od przyszłego tygodnia dzieci znikają z social mediów

    To historyczny moment w walce o zdrowie psychiczne młodego pokolenia. Rząd Australii zdecydował się na bezprecedensowy krok, by ukrócić negatywny wpływ algorytmów na dzieci.

    Już 10 grudnia br. wchodzą w życie przepisy, które całkowicie zakazują dostępu do mediów społecznościowych osobom poniżej 16. roku życia. Państwo bierze na siebie rolę obrońcy, której nie byli w stanie udźwignąć sami rodzice.

    Zgodnie z nową ustawą, proces oczyszczania platform z kont najmłodszych użytkowników rozpocznie się niemal natychmiast – już 4 grudnia 2025 roku. Przepisy są skonstruowane tak, aby zamknąć wszelkie furtki: nie ma znaczenia zgoda rodziców ani dotychczasowe zasady regulaminów serwisów. Odpowiedzialność za weryfikację wieku i zablokowanie dostępu spada w całości na korporacje technologiczne. To ważne, bo oznacza, że ani dzieci, ani rodzice nie będą karani za złamanie nowych przepisów, karę poniosą operatorzy sieci społecznościowych.

    Koniec żerowania na uwadze dzieci

    Nowe prawo uderza precyzyjnie w mechanizmy uzależniające. Na liście zakazanej dla osób poniżej 16 lat znalazły się platformy, których model biznesowy opiera się na zatrzymywaniu uwagi za wszelką cenę: TikTok, Facebook, Instagram, Snapchat, X (dawn. Twitter), Reddit oraz serwisy streamingowe Twitch i Kick.

    Rząd w Canberze uznał, że media społecznościowe w obecnej formie wyrządzają „realną szkodę”, a jedynym sposobem na ochronę dzieci jest odcięcie ich od źródła problemu. Ważne: decyzję podjęto po publikacji głośnego raportu naukowego analizującego katastrofalny wpływ social mediów na umysły młodych ludzi (więcej szczegółów w dalszej części). Wyjątkiem objęto jedynie narzędzia uznane za bezpieczne i niezbędne, takie jak komunikatory służące do kontaktu z bliskimi czy platformy edukacyjne.

    50 milionów kary za bierność

    Premier Anthony Albanese postawił sprawę jasno: „Ciężar nie będzie spoczywał na rodzicach ani młodych ludziach, a na technologii”. Jeśli Meta, ByteDance czy X dopuszczą do założenia konta przez 15-latka, narażą się na karę w wysokości 50 milionów dolarów australijskich (ok. 130 mln złotych). Aby móc korzystać z serwisów, użytkownicy powyżej 16. roku życia będą musieli przejść weryfikację tożsamości (np. dowodem osobistym lub kontem bankowym).

    Porażające statystyki

    Decyzja o wprowadzeniu zakazu nie wzięła się znikąd. Raport zlecony przez australijski rząd obnażył skalę patologii: aż 96 proc. dzieci w wieku 10–15 lat korzysta z social mediów, z czego aż 7 na 10 było narażonych na szkodliwe treści. Co siódme dziecko zgłosiło, że padło ofiarą groomingu (uwodzenia online). Te dane przesądziły o ogromnym poparciu społecznym dla nowych regulacji. Również sam australijski parlament głosował niemal jednogłośnie za wprowadzanymi zmianami.

    Europa i Polska w blokach startowych

    Odważny ruch Australii ośmielił również polityków na Starym Kontynencie. Tydzień temu Parlament Europejski przyjął rezolucję (miażdżącą większością głosów), wzywającą do całkowitego zakazu social mediów w UE dla dzieci poniżej 13. roku życia. Choć w Polsce na razie nie toczą się prace nad podobną ustawą, eksperci wskazują, że europejska presja na Big Techy będzie rosnąć.

    O ile jednak Europa nie ma jeszcze obecnie cyfrowego narzędzia, które jednoznacznie pozwalałoby zweryfikować tożsamość (i wiek) osoby, która chce założyć sobie konto w sieci społecznościowej, to w Polsce teoretycznie taką funkcję mógłby pełnić mObywatel. To jednak tylko nasze spekulacje, faktem jest, że dane naukowe nie pozostawiają złudzeń, co do szkodliwości social mediów na umysły młodych ludzi.

    Media społecznościowe niszczą nam mózgi. Zaskakujący ratunek: gry wideo

    #anthonyAlbanese #australia #bezpieczenstwoDzieciWSieci #instagram #mobywatel #news #tiktok #weryfikacjaWieku #zakazSocialMediow #zakazSocialMediowAustralia #zdrowiePsychiczneMlodziezy

  4. Australia mówi „dość” cyfrowym gigantom. Od przyszłego tygodnia dzieci znikają z social mediów

    To historyczny moment w walce o zdrowie psychiczne młodego pokolenia. Rząd Australii zdecydował się na bezprecedensowy krok, by ukrócić negatywny wpływ algorytmów na dzieci.

    Już 10 grudnia br. wchodzą w życie przepisy, które całkowicie zakazują dostępu do mediów społecznościowych osobom poniżej 16. roku życia. Państwo bierze na siebie rolę obrońcy, której nie byli w stanie udźwignąć sami rodzice.

    Zgodnie z nową ustawą, proces oczyszczania platform z kont najmłodszych użytkowników rozpocznie się niemal natychmiast – już 4 grudnia 2025 roku. Przepisy są skonstruowane tak, aby zamknąć wszelkie furtki: nie ma znaczenia zgoda rodziców ani dotychczasowe zasady regulaminów serwisów. Odpowiedzialność za weryfikację wieku i zablokowanie dostępu spada w całości na korporacje technologiczne. To ważne, bo oznacza, że ani dzieci, ani rodzice nie będą karani za złamanie nowych przepisów, karę poniosą operatorzy sieci społecznościowych.

    Koniec żerowania na uwadze dzieci

    Nowe prawo uderza precyzyjnie w mechanizmy uzależniające. Na liście zakazanej dla osób poniżej 16 lat znalazły się platformy, których model biznesowy opiera się na zatrzymywaniu uwagi za wszelką cenę: TikTok, Facebook, Instagram, Snapchat, X (dawn. Twitter), Reddit oraz serwisy streamingowe Twitch i Kick.

    Rząd w Canberze uznał, że media społecznościowe w obecnej formie wyrządzają „realną szkodę”, a jedynym sposobem na ochronę dzieci jest odcięcie ich od źródła problemu. Ważne: decyzję podjęto po publikacji głośnego raportu naukowego analizującego katastrofalny wpływ social mediów na umysły młodych ludzi (więcej szczegółów w dalszej części). Wyjątkiem objęto jedynie narzędzia uznane za bezpieczne i niezbędne, takie jak komunikatory służące do kontaktu z bliskimi czy platformy edukacyjne.

    50 milionów kary za bierność

    Premier Anthony Albanese postawił sprawę jasno: „Ciężar nie będzie spoczywał na rodzicach ani młodych ludziach, a na technologii”. Jeśli Meta, ByteDance czy X dopuszczą do założenia konta przez 15-latka, narażą się na karę w wysokości 50 milionów dolarów australijskich (ok. 130 mln złotych). Aby móc korzystać z serwisów, użytkownicy powyżej 16. roku życia będą musieli przejść weryfikację tożsamości (np. dowodem osobistym lub kontem bankowym).

    Porażające statystyki

    Decyzja o wprowadzeniu zakazu nie wzięła się znikąd. Raport zlecony przez australijski rząd obnażył skalę patologii: aż 96 proc. dzieci w wieku 10–15 lat korzysta z social mediów, z czego aż 7 na 10 było narażonych na szkodliwe treści. Co siódme dziecko zgłosiło, że padło ofiarą groomingu (uwodzenia online). Te dane przesądziły o ogromnym poparciu społecznym dla nowych regulacji. Również sam australijski parlament głosował niemal jednogłośnie za wprowadzanymi zmianami.

    Europa i Polska w blokach startowych

    Odważny ruch Australii ośmielił również polityków na Starym Kontynencie. Tydzień temu Parlament Europejski przyjął rezolucję (miażdżącą większością głosów), wzywającą do całkowitego zakazu social mediów w UE dla dzieci poniżej 13. roku życia. Choć w Polsce na razie nie toczą się prace nad podobną ustawą, eksperci wskazują, że europejska presja na Big Techy będzie rosnąć.

    O ile jednak Europa nie ma jeszcze obecnie cyfrowego narzędzia, które jednoznacznie pozwalałoby zweryfikować tożsamość (i wiek) osoby, która chce założyć sobie konto w sieci społecznościowej, to w Polsce teoretycznie taką funkcję mógłby pełnić mObywatel. To jednak tylko nasze spekulacje, faktem jest, że dane naukowe nie pozostawiają złudzeń, co do szkodliwości social mediów na umysły młodych ludzi.

    Media społecznościowe niszczą nam mózgi. Zaskakujący ratunek: gry wideo

    #anthonyAlbanese #australia #bezpieczenstwoDzieciWSieci #instagram #mobywatel #news #tiktok #weryfikacjaWieku #zakazSocialMediow #zakazSocialMediowAustralia #zdrowiePsychiczneMlodziezy

  5. Australia mówi „dość” cyfrowym gigantom. Od przyszłego tygodnia dzieci znikają z social mediów

    To historyczny moment w walce o zdrowie psychiczne młodego pokolenia. Rząd Australii zdecydował się na bezprecedensowy krok, by ukrócić negatywny wpływ algorytmów na dzieci.

    Już 10 grudnia br. wchodzą w życie przepisy, które całkowicie zakazują dostępu do mediów społecznościowych osobom poniżej 16. roku życia. Państwo bierze na siebie rolę obrońcy, której nie byli w stanie udźwignąć sami rodzice.

    Zgodnie z nową ustawą, proces oczyszczania platform z kont najmłodszych użytkowników rozpocznie się niemal natychmiast – już 4 grudnia 2025 roku. Przepisy są skonstruowane tak, aby zamknąć wszelkie furtki: nie ma znaczenia zgoda rodziców ani dotychczasowe zasady regulaminów serwisów. Odpowiedzialność za weryfikację wieku i zablokowanie dostępu spada w całości na korporacje technologiczne. To ważne, bo oznacza, że ani dzieci, ani rodzice nie będą karani za złamanie nowych przepisów, karę poniosą operatorzy sieci społecznościowych.

    Koniec żerowania na uwadze dzieci

    Nowe prawo uderza precyzyjnie w mechanizmy uzależniające. Na liście zakazanej dla osób poniżej 16 lat znalazły się platformy, których model biznesowy opiera się na zatrzymywaniu uwagi za wszelką cenę: TikTok, Facebook, Instagram, Snapchat, X (dawn. Twitter), Reddit oraz serwisy streamingowe Twitch i Kick.

    Rząd w Canberze uznał, że media społecznościowe w obecnej formie wyrządzają „realną szkodę”, a jedynym sposobem na ochronę dzieci jest odcięcie ich od źródła problemu. Ważne: decyzję podjęto po publikacji głośnego raportu naukowego analizującego katastrofalny wpływ social mediów na umysły młodych ludzi (więcej szczegółów w dalszej części). Wyjątkiem objęto jedynie narzędzia uznane za bezpieczne i niezbędne, takie jak komunikatory służące do kontaktu z bliskimi czy platformy edukacyjne.

    50 milionów kary za bierność

    Premier Anthony Albanese postawił sprawę jasno: „Ciężar nie będzie spoczywał na rodzicach ani młodych ludziach, a na technologii”. Jeśli Meta, ByteDance czy X dopuszczą do założenia konta przez 15-latka, narażą się na karę w wysokości 50 milionów dolarów australijskich (ok. 130 mln złotych). Aby móc korzystać z serwisów, użytkownicy powyżej 16. roku życia będą musieli przejść weryfikację tożsamości (np. dowodem osobistym lub kontem bankowym).

    Porażające statystyki

    Decyzja o wprowadzeniu zakazu nie wzięła się znikąd. Raport zlecony przez australijski rząd obnażył skalę patologii: aż 96 proc. dzieci w wieku 10–15 lat korzysta z social mediów, z czego aż 7 na 10 było narażonych na szkodliwe treści. Co siódme dziecko zgłosiło, że padło ofiarą groomingu (uwodzenia online). Te dane przesądziły o ogromnym poparciu społecznym dla nowych regulacji. Również sam australijski parlament głosował niemal jednogłośnie za wprowadzanymi zmianami.

    Europa i Polska w blokach startowych

    Odważny ruch Australii ośmielił również polityków na Starym Kontynencie. Tydzień temu Parlament Europejski przyjął rezolucję (miażdżącą większością głosów), wzywającą do całkowitego zakazu social mediów w UE dla dzieci poniżej 13. roku życia. Choć w Polsce na razie nie toczą się prace nad podobną ustawą, eksperci wskazują, że europejska presja na Big Techy będzie rosnąć.

    O ile jednak Europa nie ma jeszcze obecnie cyfrowego narzędzia, które jednoznacznie pozwalałoby zweryfikować tożsamość (i wiek) osoby, która chce założyć sobie konto w sieci społecznościowej, to w Polsce teoretycznie taką funkcję mógłby pełnić mObywatel. To jednak tylko nasze spekulacje, faktem jest, że dane naukowe nie pozostawiają złudzeń, co do szkodliwości social mediów na umysły młodych ludzi.

    Media społecznościowe niszczą nam mózgi. Zaskakujący ratunek: gry wideo

    #anthonyAlbanese #australia #bezpieczenstwoDzieciWSieci #instagram #mobywatel #news #tiktok #weryfikacjaWieku #zakazSocialMediow #zakazSocialMediowAustralia #zdrowiePsychiczneMlodziezy

  6. Weryfikacja wieku w internecie wchodzi w życie – kontrowersje wokół prywatności i Apple

    W Wielkiej Brytanii weszła w życie ustawa Online Safety Act, nakładająca obowiązek weryfikacji wieku użytkowników przez strony i aplikacje. Choć cel to ochrona dzieci przed treściami dla dorosłych, przepisy są szeroko zakrojone i budzą poważne obawy o prywatność.

    Podobna ustawa, Kids Online Safety Act (KOSA), wraca do procedowania w USA i może wejść w życie jeszcze w 2025 roku.

    Główne problemy z nowym prawem:

    1. Ogromna skala działania – obejmuje ponad 200 rodzajów treści, w tym dostęp do informacji o antykoncepcji, higienie intymnej czy zgłaszaniu nadużyć. To może utrudnić młodzieży dostęp do edukacyjnych i wspierających materiałów.
    2. Brak regulacji dla firm weryfikujących tożsamość – usługi żądają przesyłania paszportów i innych wrażliwych danych, mimo wcześniejszych wycieków (np. z firmy AU10TIX).
    3. Potencjał nadużyć politycznych – rządy mogą łatwo rozszerzać zakres „niewłaściwych treści” np. o witryny krytykujące władzę.
    4.  Ingerencja w prywatne wiadomości – przepisy wymagają skanowania wiadomości w usługach takich jak iMessage, FaceTime czy WhatsApp, mimo że są one szyfrowane end-to-end. Rząd oczekuje „rozwiązania” od firm, co budzi nowe napięcia wokół prywatności i szyfrowania.

    Podczas gdy rząd wydaje się po cichu wycofywać z próby zmuszenia Apple do zapewnienia backdoora do danych iCloud, ustawa ta wydaje się ponownie rozpalać szerszą dyskusje, a już teraz zauważono nieumyślne włączenie nieszkodliwych stron internetowych i aplikacji, ale rząd mógł łatwo dodać nowe kategorie do przepisów.

    Na przykład, jeśli prezydent USA nie lubi krytyki określonych stron politycznych, można dodać je do kategorii objętych prawem, utrudniając do nich dostęp i sprawiając, że ludzie obawiają się, że ich wizyty na stronie teraz ich identyfikują.

    Idealne rozwiązanie zapewne w przypadku tej i podobnych do niej spraw nie istnieje.

    #AppleIMessage #bezpieczeństwoDzieciWSieci #daneOsobowe #facetime #OnlineSafetyAct #prawoInternetoweUK #prywatnośćCyfrowa #prywatnośćWInternecie #regulacjeInternetowe2025 #szyfrowanieEndToEnd #UK #weryfikacjaWiekuOnline #wielkaBrytania