home.social

#sahara — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #sahara, aggregated by home.social.

  1. Denmark backs Morocco’s autonomy proposal for the Sahara and strengthens strategic relations

    Denmark’s support for the Moroccan proposal Denmark on the Security Council and its impact Strategic partnership between Denmark…
    #Denmark #Danmark #DK #Europe #Europa #EU #Dänemark #denmark #Dinamarca #maroc #Marruecos #Morocco #PolíticaMarruecos #PoliticsMorocco #PolitiqueMaroc #Portada #Sahara #SaharaOuest #WesternSahara
    europesays.com/3233468/

  2. europesays.com/afrique/199842/ Le « pays de la soif » : l’Algérie va envoyer les barons de la drogue dans l’un des déserts les plus hostiles du monde #AbdelmadjidTebboune #Algérie #Drogue #DZMafia #narcotrafic #Prison #Sahara

  3. El cielo de España cambiará de color: una lengua de polvo sahariano se aproxima y amenaza la calidad del aire

    El cielo de España cambiará de color: una lengua de polvo... #tardigram #polvo #sáhara #domo #calor #metereologia

    tardigram.com/m/metereologia/t

  4. Ceuta y Melilla NO, pero España SÍ que tiene todavía, en 2026, un territorio pendiente de descolonización (según la ONU).

    #Ceuta #Melilla #sahara #SaharaOccidental #ONU #colonialismo #Descolonización

  5. Startade semesterveckan med att se När Sahara Var Grönt på SVT Play.
    Så intressant, och så mycket ny kunskap sedan man gick i skolan.
    Tänk bara om man kunde hitta benbitar från människorna & tama & vilda djur som levde där när det var en savann, som man kunde ta DNA tester från! Vilka var folket släkt med? Vilka var boskapen släkt med? osv

    svtplay.se/video/ePvV51L/nar-s
    #SVTplay #Sahara #SaharaVerde

  6. Student z Katowic przejechał Saharę na rowerze! 🚴‍♂️💪

    Artur #Gołębiowski, student #UniwersytetEkonomiczny w Katowicach i absolwent #UniwersytetŚląski, w niespełna pięć tygodni pokonał 2700 km – z Agadiru w Maroku do Dakaru w Senegalu, przemierzając rowerem bezkresną Saharę.

    Jak mówi, największym wyzwaniem nie było słońce, lecz niebezpieczne granice, sfori psów i dylematy, czy zaufać przypadkowym ludziom oferującym jedzenie. Pomysł narodził się po jego poprzedniej wyprawie – Drodze Pamirskiej. „Z roku na rok podnoszę sobie poprzeczkę. Po zrobieniu researchu i oznaczeniu punktów z jedzeniem i stacjami stwierdziłem, że to możliwe” – opowiada.

    Dni były monotonne i wymagające – pobudka, pakowanie, śniadanie i cały dzień na rowerze pod palącym słońcem. „Nie ma drzew ani cienia. Jedynym ratunkiem są stacje benzynowe lub miasteczka, gdzie można odpocząć i wypić słodką miętową herbatę” – mówi Artur. Pokonywał dziennie od 100 do 210 km, śpiąc w hotelach, na campingach, a czasem „na dziko” – w wioskach, bazach wojskowych czy przy stacjach.

    Najtrudniejszy odcinek prowadził z Nawazibu do Nawakszutu w Mauretanii – silny wiatr, 45°C i słabe drogi sprawiały, że jechał tylko 10–15 km/h. Do tego brak zaopatrzenia i wszechobecny piach w łańcuchu. Mimo to podkreśla niezwykłą gościnność lokalnych ludzi, którzy często częstowali go wodą i jedzeniem.

    Choć jeszcze nie ma konkretnych planów, już myśli o kolejnej wyprawie – być może przez góry Chin lub Indii, w zależności od sytuacji geopolitycznej.

    To nie jego pierwsza ekstremalna podróż. Gołębiowski od lat pasjonuje się biketouringiem – wcześniej dotarł z Polski do Danii, zdobył Nordkapp i przejechał Drogę Pamirską w Azji Centralnej.

    #rower #Katowice #Sahara

  7. late in the evening we reached #dakhla and pitched our tent between the cars of the frenchies. despite the wind shadow, the tent was shaken badly throughout the night. the wind even managed to open the zippers on the outer tent. 🙉

    now we are here, in this incredibly modern city between the sheer infinite #sahara and the vast sea.

    btw.
    our minds are trying to realize that 1500km around us is only desert, wind, a handful gasoline stations and vast of nothing...