home.social

#naukajezykow — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #naukajezykow, aggregated by home.social.

  1. Z darmowego słownika w trenera wymowy. Tłumacz Google kończy 20 lat i zyskuje rewelacyjną funkcję

    Wyjazd za granicę z papierowymi rozmówkami w plecaku to już tylko odległe wspomnienie.

    Aplikacja, która regularnie ratuje nas na zagranicznych wakacjach, kończy właśnie 20 lat. Zamiast jednak odcinać kupony od miliarda użytkowników, Tłumacz Google dostaje fajną aktualizację napędzaną sztuczną inteligencją, która pomoże nam pozbyć się kompleksów podczas mówienia w obcym języku.

    Koniec ze wstydem przed mówieniem. AI oceni twój akcent

    Z okazji okrągłych urodzin Google wprowadza na smartfony z systemem Android zupełnie nowe narzędzie do ćwiczenia wymowy. Algorytmy sztucznej inteligencji na bieżąco analizują głos użytkownika i natychmiast dostarczają wskazówek, jak poprawić ewentualne błędy.

    To świetne rozwiązanie dla osób, które znają słownictwo, ale paraliżuje je strach przed nawiązaniem prawdziwej konwersacji z lokalnymi mieszkańcami. Funkcja jest na razie dostępna w USA i Indiach dla języka angielskiego, hiszpańskiego oraz hindi.

    Od niezdarnych maszyn do płynnych konwersacji na żywo

    Początki aplikacji w 2006 roku bywały trudne, bo system opierał się wyłącznie na statystycznym uczeniu maszynowym. Prawdziwy przełom nastąpił dziesięć lat później, gdy Google wdrożyło sieci neuronowe, a dziś za precyzję i naturalność tłumaczeń odpowiadają zaawansowane modele językowe Gemini.

    Dzięki temu aplikacja przestała tłumaczyć zdania słowo po słowie, a zaczęła w pełni rozumieć szerszy kontekst i lokalne niuanse. Obecnie ponad miliard użytkowników miesięcznie tłumaczy w ten sposób około biliona słów. Narzędzie świetnie radzi sobie także z rozmowami na żywo. Ponad jedna trzecia takich sesji (często prowadzonych z użyciem słuchawek) trwa dłużej niż pięć minut, co udowadnia, że technologia wreszcie pozwala na płynną, naturalną komunikację między ludźmi.

    Słownik młodzieżowy, emotikony i tryb offline w kieszeni

    Z Tłumacza nie korzystamy już tylko po to, by ułatwić sobie zamówienie obiadu za pomocą funkcji skanowania menu przez aparat telefonu. Około jedna trzecia mobilnych użytkowników traktuje aplikację jako codzienne narzędzie do regularnej nauki języków obcych. Co ciekawe, system coraz częściej służy też do rozkodowywania specyficznego slangu pokolenia Alpha (np. słów typu „clock it” czy „maxxing”), a nawet do „tłumaczenia” zwykłego tekstu na emotikony. Wielu turystów wciąż docenia również możliwość działania bez dostępu do sieci komórkowej, co ratuje portfele przed kosztami roamingu.

    Najchętniej pobieranymi językami do trybu offline są m.in. angielski, hiszpański, francuski, japoński, niemiecki i hindi. Mimo tego gigantycznego skoku technologicznego i dostępu do sztucznej inteligencji, najczęściej wpisywanym hasłem od 20 lat niezmiennie pozostaje po prostu słowo „dziękuję”.

    Wyszukiwarka Google pozwala wybrać ulubione źródła. W Polsce

    #aplikacjeNaAndroida #aplikacjePodróżnicze #Gemini #GoogleTranslate #naukaJęzyków #sztucznaInteligencja #TłumaczGoogle
  2. Z darmowego słownika w trenera wymowy. Tłumacz Google kończy 20 lat i zyskuje rewelacyjną funkcję

    Wyjazd za granicę z papierowymi rozmówkami w plecaku to już tylko odległe wspomnienie.

    Aplikacja, która regularnie ratuje nas na zagranicznych wakacjach, kończy właśnie 20 lat. Zamiast jednak odcinać kupony od miliarda użytkowników, Tłumacz Google dostaje fajną aktualizację napędzaną sztuczną inteligencją, która pomoże nam pozbyć się kompleksów podczas mówienia w obcym języku.

    Koniec ze wstydem przed mówieniem. AI oceni twój akcent

    Z okazji okrągłych urodzin Google wprowadza na smartfony z systemem Android zupełnie nowe narzędzie do ćwiczenia wymowy. Algorytmy sztucznej inteligencji na bieżąco analizują głos użytkownika i natychmiast dostarczają wskazówek, jak poprawić ewentualne błędy.

    To świetne rozwiązanie dla osób, które znają słownictwo, ale paraliżuje je strach przed nawiązaniem prawdziwej konwersacji z lokalnymi mieszkańcami. Funkcja jest na razie dostępna w USA i Indiach dla języka angielskiego, hiszpańskiego oraz hindi.

    Od niezdarnych maszyn do płynnych konwersacji na żywo

    Początki aplikacji w 2006 roku bywały trudne, bo system opierał się wyłącznie na statystycznym uczeniu maszynowym. Prawdziwy przełom nastąpił dziesięć lat później, gdy Google wdrożyło sieci neuronowe, a dziś za precyzję i naturalność tłumaczeń odpowiadają zaawansowane modele językowe Gemini.

    Dzięki temu aplikacja przestała tłumaczyć zdania słowo po słowie, a zaczęła w pełni rozumieć szerszy kontekst i lokalne niuanse. Obecnie ponad miliard użytkowników miesięcznie tłumaczy w ten sposób około biliona słów. Narzędzie świetnie radzi sobie także z rozmowami na żywo. Ponad jedna trzecia takich sesji (często prowadzonych z użyciem słuchawek) trwa dłużej niż pięć minut, co udowadnia, że technologia wreszcie pozwala na płynną, naturalną komunikację między ludźmi.

    Słownik młodzieżowy, emotikony i tryb offline w kieszeni

    Z Tłumacza nie korzystamy już tylko po to, by ułatwić sobie zamówienie obiadu za pomocą funkcji skanowania menu przez aparat telefonu. Około jedna trzecia mobilnych użytkowników traktuje aplikację jako codzienne narzędzie do regularnej nauki języków obcych. Co ciekawe, system coraz częściej służy też do rozkodowywania specyficznego slangu pokolenia Alpha (np. słów typu „clock it” czy „maxxing”), a nawet do „tłumaczenia” zwykłego tekstu na emotikony. Wielu turystów wciąż docenia również możliwość działania bez dostępu do sieci komórkowej, co ratuje portfele przed kosztami roamingu.

    Najchętniej pobieranymi językami do trybu offline są m.in. angielski, hiszpański, francuski, japoński, niemiecki i hindi. Mimo tego gigantycznego skoku technologicznego i dostępu do sztucznej inteligencji, najczęściej wpisywanym hasłem od 20 lat niezmiennie pozostaje po prostu słowo „dziękuję”.

    Wyszukiwarka Google pozwala wybrać ulubione źródła. W Polsce

    #aplikacjeNaAndroida #aplikacjePodróżnicze #Gemini #GoogleTranslate #naukaJęzyków #sztucznaInteligencja #TłumaczGoogle
  3. Google Tłumacz przechodzi na Gemini. Koniec z dosłownym tłumaczeniem, czas na „Uniwersalnego Tłumacza” w słuchawkach

    Jeśli kiedykolwiek irytowało Was, że Tłumacz Google gubi sens idiomów lub brzmi jak robot, Google ma rozwiązanie. Firma oficjalnie integruje swoje najpotężniejsze modele Gemini z aplikacją Tłumacza, celując w naturalność i kontekst, a nie tylko suche przekładanie słów.

    Rose Yao, wiceprezes ds. produktu w Google, ogłosiła dziś, że Tłumacz zaczyna korzystać z zaawansowanych możliwości Gemini, aby lepiej radzić sobie z niuansami językowymi, takimi jak slang, idiomy czy lokalne wyrażenia.

    Zamiast dosłownego przekładu słowo w słowo, Gemini analizuje kontekst. Google podaje przykład angielskiego idiomu „stealing my thunder” (uprzedzić kogoś, skraść show) – nowy silnik nie przetłumaczy tego jako kradzieży pioruna, ale odda faktyczne znaczenie frazy. Ta funkcja trafia na razie do użytkowników w USA i Indiach, obsługując tłumaczenie między angielskim a blisko 20 językami (w tym niemieckim).

    Babel Fish w twoim uchu

    Jeszcze ciekawiej zapowiada się funkcja „Live Translate” dla słuchawek, która wchodzi w fazę testów beta. Dzięki natywnym możliwościom speech-to-speech modelu Gemini, aplikacja pozwoli słuchać tłumaczenia w czasie rzeczywistym bezpośrednio w słuchawkach, zachowując przy tym ton, nacisk i tempo wypowiedzi oryginalnego rozmówcy.

    Ma to sprawić, że rozmowa z obcokrajowcem lub oglądanie zagranicznego filmu stanie się znacznie bardziej naturalne. Funkcja ta, dostępna na razie na Androidzie w USA, Meksyku i Indiach, obsługuje ponad 70 języków. Użytkownicy iOS muszą uzbroić się w cierpliwość – wsparcie dla iPhone’ów przewidziano na 2026 rok.

    Tłumacz jako nauczyciel

    Google rozbudowuje też funkcje edukacyjne, upodabniając Tłumacza do aplikacji typu Duolingo. Użytkownicy otrzymają lepsze informacje zwrotne podczas ćwiczeń wymowy oraz możliwość śledzenia swojej regularności (tzw. streaks). Te nowości trafiają do niemal 20 nowych krajów, w tym do naszych zachodnich sąsiadów (Niemcy) czy do Szwecji, ale na liście wdrożeniowej na ten moment niestety nie wymieniono Polski. Niemniej wydaje się, że dodanie naszego języka do puli wzbogaconego o Gemini Tłumacza Google pozostaje wyłącznie kwestią czasu. Nie ma tu ani ograniczeń technologicznych (Gemini jest dostępne po polsku), ani prawnych (Niemcy, tak jak my, są w UE).

    Google pokazuje „Disco”. To eksperymentalna przeglądarka, która sama… napisze Ci aplikację

    #AIWTłumaczeniach #Android #Gemini #GoogleTłumacz #iOS #naukaJęzyków #news #tłumaczenieNażywo

  4. Google Tłumacz przechodzi na Gemini. Koniec z dosłownym tłumaczeniem, czas na „Uniwersalnego Tłumacza” w słuchawkach

    Jeśli kiedykolwiek irytowało Was, że Tłumacz Google gubi sens idiomów lub brzmi jak robot, Google ma rozwiązanie. Firma oficjalnie integruje swoje najpotężniejsze modele Gemini z aplikacją Tłumacza, celując w naturalność i kontekst, a nie tylko suche przekładanie słów.

    Rose Yao, wiceprezes ds. produktu w Google, ogłosiła dziś, że Tłumacz zaczyna korzystać z zaawansowanych możliwości Gemini, aby lepiej radzić sobie z niuansami językowymi, takimi jak slang, idiomy czy lokalne wyrażenia.

    Zamiast dosłownego przekładu słowo w słowo, Gemini analizuje kontekst. Google podaje przykład angielskiego idiomu „stealing my thunder” (uprzedzić kogoś, skraść show) – nowy silnik nie przetłumaczy tego jako kradzieży pioruna, ale odda faktyczne znaczenie frazy. Ta funkcja trafia na razie do użytkowników w USA i Indiach, obsługując tłumaczenie między angielskim a blisko 20 językami (w tym niemieckim).

    Babel Fish w twoim uchu

    Jeszcze ciekawiej zapowiada się funkcja „Live Translate” dla słuchawek, która wchodzi w fazę testów beta. Dzięki natywnym możliwościom speech-to-speech modelu Gemini, aplikacja pozwoli słuchać tłumaczenia w czasie rzeczywistym bezpośrednio w słuchawkach, zachowując przy tym ton, nacisk i tempo wypowiedzi oryginalnego rozmówcy.

    Ma to sprawić, że rozmowa z obcokrajowcem lub oglądanie zagranicznego filmu stanie się znacznie bardziej naturalne. Funkcja ta, dostępna na razie na Androidzie w USA, Meksyku i Indiach, obsługuje ponad 70 języków. Użytkownicy iOS muszą uzbroić się w cierpliwość – wsparcie dla iPhone’ów przewidziano na 2026 rok.

    Tłumacz jako nauczyciel

    Google rozbudowuje też funkcje edukacyjne, upodabniając Tłumacza do aplikacji typu Duolingo. Użytkownicy otrzymają lepsze informacje zwrotne podczas ćwiczeń wymowy oraz możliwość śledzenia swojej regularności (tzw. streaks). Te nowości trafiają do niemal 20 nowych krajów, w tym do naszych zachodnich sąsiadów (Niemcy) czy do Szwecji, ale na liście wdrożeniowej na ten moment niestety nie wymieniono Polski. Niemniej wydaje się, że dodanie naszego języka do puli wzbogaconego o Gemini Tłumacza Google pozostaje wyłącznie kwestią czasu. Nie ma tu ani ograniczeń technologicznych (Gemini jest dostępne po polsku), ani prawnych (Niemcy, tak jak my, są w UE).

    Google pokazuje „Disco”. To eksperymentalna przeglądarka, która sama… napisze Ci aplikację

    #AIWTłumaczeniach #Android #Gemini #GoogleTłumacz #iOS #naukaJęzyków #news #tłumaczenieNażywo

  5. Google Tłumacz przechodzi na Gemini. Koniec z dosłownym tłumaczeniem, czas na „Uniwersalnego Tłumacza” w słuchawkach

    Jeśli kiedykolwiek irytowało Was, że Tłumacz Google gubi sens idiomów lub brzmi jak robot, Google ma rozwiązanie. Firma oficjalnie integruje swoje najpotężniejsze modele Gemini z aplikacją Tłumacza, celując w naturalność i kontekst, a nie tylko suche przekładanie słów.

    Rose Yao, wiceprezes ds. produktu w Google, ogłosiła dziś, że Tłumacz zaczyna korzystać z zaawansowanych możliwości Gemini, aby lepiej radzić sobie z niuansami językowymi, takimi jak slang, idiomy czy lokalne wyrażenia.

    Zamiast dosłownego przekładu słowo w słowo, Gemini analizuje kontekst. Google podaje przykład angielskiego idiomu „stealing my thunder” (uprzedzić kogoś, skraść show) – nowy silnik nie przetłumaczy tego jako kradzieży pioruna, ale odda faktyczne znaczenie frazy. Ta funkcja trafia na razie do użytkowników w USA i Indiach, obsługując tłumaczenie między angielskim a blisko 20 językami (w tym niemieckim).

    Babel Fish w twoim uchu

    Jeszcze ciekawiej zapowiada się funkcja „Live Translate” dla słuchawek, która wchodzi w fazę testów beta. Dzięki natywnym możliwościom speech-to-speech modelu Gemini, aplikacja pozwoli słuchać tłumaczenia w czasie rzeczywistym bezpośrednio w słuchawkach, zachowując przy tym ton, nacisk i tempo wypowiedzi oryginalnego rozmówcy.

    Ma to sprawić, że rozmowa z obcokrajowcem lub oglądanie zagranicznego filmu stanie się znacznie bardziej naturalne. Funkcja ta, dostępna na razie na Androidzie w USA, Meksyku i Indiach, obsługuje ponad 70 języków. Użytkownicy iOS muszą uzbroić się w cierpliwość – wsparcie dla iPhone’ów przewidziano na 2026 rok.

    Tłumacz jako nauczyciel

    Google rozbudowuje też funkcje edukacyjne, upodabniając Tłumacza do aplikacji typu Duolingo. Użytkownicy otrzymają lepsze informacje zwrotne podczas ćwiczeń wymowy oraz możliwość śledzenia swojej regularności (tzw. streaks). Te nowości trafiają do niemal 20 nowych krajów, w tym do naszych zachodnich sąsiadów (Niemcy) czy do Szwecji, ale na liście wdrożeniowej na ten moment niestety nie wymieniono Polski. Niemniej wydaje się, że dodanie naszego języka do puli wzbogaconego o Gemini Tłumacza Google pozostaje wyłącznie kwestią czasu. Nie ma tu ani ograniczeń technologicznych (Gemini jest dostępne po polsku), ani prawnych (Niemcy, tak jak my, są w UE).

    Google pokazuje „Disco”. To eksperymentalna przeglądarka, która sama… napisze Ci aplikację

    #AIWTłumaczeniach #Android #Gemini #GoogleTłumacz #iOS #naukaJęzyków #news #tłumaczenieNażywo

  6. Google Tłumacz przechodzi na Gemini. Koniec z dosłownym tłumaczeniem, czas na „Uniwersalnego Tłumacza” w słuchawkach

    Jeśli kiedykolwiek irytowało Was, że Tłumacz Google gubi sens idiomów lub brzmi jak robot, Google ma rozwiązanie. Firma oficjalnie integruje swoje najpotężniejsze modele Gemini z aplikacją Tłumacza, celując w naturalność i kontekst, a nie tylko suche przekładanie słów.

    Rose Yao, wiceprezes ds. produktu w Google, ogłosiła dziś, że Tłumacz zaczyna korzystać z zaawansowanych możliwości Gemini, aby lepiej radzić sobie z niuansami językowymi, takimi jak slang, idiomy czy lokalne wyrażenia.

    Zamiast dosłownego przekładu słowo w słowo, Gemini analizuje kontekst. Google podaje przykład angielskiego idiomu „stealing my thunder” (uprzedzić kogoś, skraść show) – nowy silnik nie przetłumaczy tego jako kradzieży pioruna, ale odda faktyczne znaczenie frazy. Ta funkcja trafia na razie do użytkowników w USA i Indiach, obsługując tłumaczenie między angielskim a blisko 20 językami (w tym niemieckim).

    Babel Fish w twoim uchu

    Jeszcze ciekawiej zapowiada się funkcja „Live Translate” dla słuchawek, która wchodzi w fazę testów beta. Dzięki natywnym możliwościom speech-to-speech modelu Gemini, aplikacja pozwoli słuchać tłumaczenia w czasie rzeczywistym bezpośrednio w słuchawkach, zachowując przy tym ton, nacisk i tempo wypowiedzi oryginalnego rozmówcy.

    Ma to sprawić, że rozmowa z obcokrajowcem lub oglądanie zagranicznego filmu stanie się znacznie bardziej naturalne. Funkcja ta, dostępna na razie na Androidzie w USA, Meksyku i Indiach, obsługuje ponad 70 języków. Użytkownicy iOS muszą uzbroić się w cierpliwość – wsparcie dla iPhone’ów przewidziano na 2026 rok.

    Tłumacz jako nauczyciel

    Google rozbudowuje też funkcje edukacyjne, upodabniając Tłumacza do aplikacji typu Duolingo. Użytkownicy otrzymają lepsze informacje zwrotne podczas ćwiczeń wymowy oraz możliwość śledzenia swojej regularności (tzw. streaks). Te nowości trafiają do niemal 20 nowych krajów, w tym do naszych zachodnich sąsiadów (Niemcy) czy do Szwecji, ale na liście wdrożeniowej na ten moment niestety nie wymieniono Polski. Niemniej wydaje się, że dodanie naszego języka do puli wzbogaconego o Gemini Tłumacza Google pozostaje wyłącznie kwestią czasu. Nie ma tu ani ograniczeń technologicznych (Gemini jest dostępne po polsku), ani prawnych (Niemcy, tak jak my, są w UE).

    Google pokazuje „Disco”. To eksperymentalna przeglądarka, która sama… napisze Ci aplikację

    #AIWTłumaczeniach #Android #Gemini #GoogleTłumacz #iOS #naukaJęzyków #news #tłumaczenieNażywo

  7. Czekam z utęsknieniem na ten moment, kiedy te wszystkie szwedzkie słówka zaczynające się na för- i for- (a imię ich legion) przestaną mi się mylić.

    #svenska #szwedzki #naukaJęzyków