home.social

#wuka — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #wuka, aggregated by home.social.

  1. Dom w górach, w lesie cisza,
    w plecaku serce, we włosach wiatr.
    Takie marzenie mi towarzyszy
    od wielu, wielu, wielu lat.
    I ścieżek kilka donikąd skądś,
    i świergot wróbli w kolczastym krzewie,
    a latem zapach skoszonych łąk
    to czego nie znam i jeszcze nie wiem

    WUKA

    #dzieńzwierszem

    #Wuka

  2. Nie warto na spacer
    chodzić z samotnością,
    choć rozumie nas świetnie,
    dzieli czas pospołu.
    Nieraz bywa przekleństwem,
    to znowu radością,
    siedząc po drugiej stronie
    kuchennego stołu.
    Niech pomoże czasami
    skupić się nad światem
    i po głowie pogłaszcze
    za cieniem żaluzji.
    Niech latarką rozbłyśnie
    pod ciemności płaszczem,
    kiedy bardzo potrzebne
    światełko iluzji.
    Kiedy w drogę ruszamy,
    w którąkolwiek stronę,
    niech zostanie za drzwiami
    i cierpliwie czeka.
    Mimo wszystkich jej zalet,
    na przedzie z wiernością,
    czasem warto odszukać
    drugiego człowieka.

    WUKA

    #dzieńzwierszem
    #Wuka

  3. Krzywa droga, krzywy płot.
    Na tym płocie siedzi kot.
    Po tym kocie skaczą pchły.
    Takie coś przy drodze tkwi.
    Zajazd na grochówkę woła.
    Białe brzozy dookoła.
    Leci dymek gdzieś z komina.
    Na pagórku las zaczyna.
    W rowach leży brudny śnieg.
    Lód zatrzymał rzeki bieg.
    Suchą trzciną wiatr kołysze.
    Diabli wzięli błogą ciszę
    Z lewej Zosia do Małgosi
    Że ją dziś na obiad prosi.
    Z prawej babcia informuje
    o sąsiadach, że to szuje.
    Diskopolo w radiu dyszy
    Bo kierowca – fan tej niszy.
    Zając polem drze drapaka.
    Mała bestia, zmyślna taka.
    Bo szaraki dobrze wiedzą
    Że najciszej jest pod miedzą.
    W szczerym polu wysiąść by
    Wtopić w mleczność białej mgły.

    WUKA

    #dzieńzwierszem
    #Wuka

  4. żeby witać
    trzeba żegnać
    żeby stracić
    trzeba mieć
    żeby żądać
    trzeba dawać
    żeby kochać
    trzeba chcieć
    Niech cię nie martwi forsy brak,
    nie straci ten, kto nie ma.
    A dobro dawać możesz, wszak
    życie jest jak poemat.
    Żegnany zmierzchem każdy dzień,
    przywitaj znów o świcie
    i z góry go pokochać chciej,
    tak jak się kocha życie.

    WUKA

    #dzieńzwierszem
    #Wuka

  5. Wyje licho w kominie,
    szyby płaczą rzęsiście,
    noc się szarpie z porankiem,
    buro, szaro i mgliście.
    Całe szczęście, za oknem
    na gałęzi orzecha,
    przycupnęła bogatka
    i już świat się uśmiecha.

    Wuka

    #dzieńzwierszem
    #Wuka

  6. Chołowicki drwalu - poeto,
    co masz serce miękkie jak wosk.
    Czy ci ono nie drży boleśnie,
    kiedy drzewu zadajesz cios?
    Przecież więcej widzisz i słyszysz,
    przecież las to twój drugi dom,
    a tu musisz wyrok wykonać
    i powalić to drzewo jak grom.
    Czy przemawiasz do niego czule?
    Ono mówi, że tak musi być,
    bo do słońca się już młodnik wspina,
    który zwiąże przerwaną nić.
    Chołowicki poeto - drwalu,
    co znasz wszystkie sekrety lasu,
    niech pokutą twą będzie na ziemi,
    że je zdradzisz od czasu do czasu.

    WUKA

    #dzieńzwierszem
    #Wuka

  7. Zza stoków górskich opuszczonych ramion,
    zerkają nowe z podniesioną głową.
    Do nich zmierzamy, w marszu nie ustając.
    żeby przed dalą, znowu stanąć nową.
    Kiedy już oczy w pełni nasycimy
    i rozejrzymy kolejny raz któryś,
    to choć w zasięgu mamy całe niebo,
    znów zapragniemy odkryć inne góry.

    WUKA

    #dzieńzwierszem
    #Wuka

  8. Czernią żerdzi podkreślone
    białe płoty
    brną pod górę w kopnym śniegu
    jak szerpowie.
    Czasem sroka utrudzona
    złoży skrzydła i przysiądzie
    na odzianej w grubą czapę
    słupka głowie.
    Opadają w ciężkiej szubie
    ręce jodeł ustrojone jak królowe
    w gronostaje.
    Żeby ulżyć im w monarszym
    dostojeństwie
    sprytny wicher strząsać puchu
    nie przestaje.

    Wuka

    #dzieńzwierszem
    #Wuka

  9. No i znowu opuszczam żaluzje
    na dzień, co minął jak mgnienie.
    Ot, zwykły dzień, jak co dzień
    - kropla rosy, która spadła na ziemię.
    Znowu słońca połowa spogląda
    zza ciemnego, na tle nieba, komina.
    Może jutro zrobię coś lepiej,
    może jutro komuś bardziej się przydam.
    Kropla rosy, drobinka malutka,
    nieznacząca w ogromie oceanu,
    może pomóc zieloność podtrzymać,
    rosnącego gdzieś w szczelinie geranium.

    Wuka

    #dzieńzwierszem
    #Wuka

  10. Zbuduj mnie na nowo,
    od podstaw, podwalin,
    ze słów gęstych, gorących
    jak słodki sok z malin.
    Jak z puzzli obrazek
    z motywem wesołym,
    ułóż mnie na nowo
    każdym nowym słowem.
    Co zbędne, posępne,
    czasem nadgryzione,
    niech we mnie, tej innej
    będzie odnowione.
    Zbuduj mnie na nowo
    nieznanym mi gestem,
    niech zobaczę w twoich
    oczach, że jestem, wciąż
    jestem.

    Wuka

    #dzieńzwierszem
    #Wuka

  11. W oczy się nie rzucam,
    bo kucam.
    Wkładam cierpliwości zbroję
    i stoję.
    Wyznaję zasadę, mam na bilet
    to jadę.
    Jeśli nawet bywam, to się szybko
    zmywam .
    U klamki nie wiszę,
    gdy „proszę” nie słyszę.

    WUKA
    #dzieńzwierszem

    #wuka

  12. C h o d z ą słuchy,
    życie p ł y n i e.
    Czas o m i j a,
    traf w y b i e r a.
    Chandra w s t a j e,
    lewą nogą.
    Prawda czasem ,
    b y w a szczera.

    Wuka

    #dzieńzwierszem
    #Wuka

  13. Każde z nas swoją drogi koleiną,
    co leśnym duktem biegła ku radości,
    a mokra trawa stała się przyczyną
    tej, między nami, równej odległości.
    Szliśmy niespiesznie słuchając odgłosów
    ptaków, owadów zieloności wokół
    i tylko czasami wyciągając ręce,
    szukając dłoni, niby w gęstym mroku.
    A droga się wiła wznosząc, opadając,
    niosła nadzieję, że kiedy się skończy,
    żadna nas zimna rosa nie rozdzieli,
    a zieleń otuli i na zawsze złączy.

    WUKA

    #dzieńzwierszem

    #WUKA

  14. Czy to są te same oczy,
    coś je kiedyś zauroczył.
    Czy to są te same ręce,
    co wciąż ciebie chciały więcej,
    świecie?
    Czy już one nie te same,
    boś ty inny z każdym ranem.
    Czy też masz złamane serce,
    czyś zafrasowany wielce,
    świecie?
    Czy się także zestarzałeś,
    czy robiłeś co musiałeś.
    Czy wbrew sobie, bo wypada,
    bo tak było od pradziada,
    świecie?
    Pytam, pytam nieustannie
    i wieczornie, i porannie.
    Odpowiedzi szukam w tobie,
    może we mnie jest odpowiedź,
    świecie.

    WUKA

    #dzieńzwierszem

    #wuka

  15. Szafarko pięknych słów,
    Niecierpliwa rzeko,
    dobrych jak chleb, uczynków.
    Nieprzemijająca wiosno
    zeszłorocznych ptasich gniazd.
    Pierwsza potrzebo pomocy
    między młotem a kowadłem.
    Nie opuszczaj, nie znikaj,
    nie milknij wśród grozy wojny.
    Bądź - wiaro w człowieka.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #WUKA

  16. Wrzawą ptaków wstaje nowy dzień.
    Deszczu krople, paciorki na trawie.
    Trudno dzisiaj odnaleźć swój cień,
    Przemoknięty do kości prawie.
    Rdzawe wody toczy potok zły.
    Dzika marchew zagląda w okno.
    Bielą kwiatów kapią czarne bzy
    i kapliczki na deszczu mokną.
    Dach dzwonnicy w mglistym obłoku
    i srebrzyste cerkiewne banie,
    gdzieś schowane w chmurnym półmroku.
    Na pogodę wspólne czekanie.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #Wuka

  17. To nic, że szaro.
    Słońce jest zawsze
    nawet, gdy go nie widać.
    Bliskość prawdziwa
    nie boi się odległości
    a radość lubi bawić
    w chowanego.
    Szukajmy jej nieustannie
    chociaż szaro, pochmurno,
    daleko i czasem smutno.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #Wuka

  18. Mamy do siebie tak blisko z daleka,
    bliżej niż ci, co są blisko.
    Z prędkością światła, świat nam ucieka.
    Jaskółki latają dziś nisko.
    Bo mamy do siebie tak blisko, tak blisko,
    że bardziej chyba się nie da.
    I wspólnie dmuchamy w to nasze ognisko,
    czy smutek, czy radość, czy bieda.
    Nic to, że dzieli nas deszczu zasłona,
    a śnieg wciąż zaciera nam ślady.
    My trwamy, jak gniazda w bukowych koronach,
    co wichry nie dają im rady.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #wuka

  19. Nie umiem dawać do zrozumienia,
    co na języku to i w mej głowie.
    A według siebie naiwnie sądzę,
    że jest tak w każdej, chociaż w połowie.
    Nie lubię kiedy ktoś okiem mruga,
    poufnym ruchem na coś wskazuje
    "patrz jaki głupi", "patrz jaka gruba"
    to ja nie chwytam, ja nie kapuje.
    Dlatego proszę, bez tych numerów,
    i bez trącania mnie łokciem w żebro.
    Mów albo nie mów i nie wymagaj,
    żeby się złoto zmieniło w srebro.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #wuka

  20. Tarninowe ciernie
    na skroni.
    Białobrzoze ręce,
    a w dłoni
    kij sękaty,
    przyjaciel wędrowca.
    Wyruszyłeś na szlak
    ze stajenki.
    Zatrzymałeś wśród
    pagórków Łopienki,
    Chrystusie Bieszczadzki.
    Trudna droga
    Cię czeka,
    lecz wciąż idziesz,
    szukając człowieka...
    co się zgubił.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #wuka

  21. Jak to jest
    być "między swemi"
    tu, na naszej
    polskiej ziemi.
    Jak to jest
    z " kruszyną chleba",
    kiedy pomoc
    nieść potrzeba.
    Jak to kochać jest
    bliźniego,
    kiedy każdy
    patrzy swego.
    Jak to scalić,
    złączyć, zlepić,
    kiedy głusi.
    kiedy ślepi.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #WUKA

  22. Zbuduj mnie na nowo,
    od podstaw, podwalin,
    ze słów gęstych, gorących
    jak słodki sok z malin.
    Jak z puzzli obrazek
    z motywem wesołym,
    ułóż mnie na nowo
    każdym nowym słowem.
    Co zbędne, posępne,
    czasem nadgryzione,
    niech we mnie, tej innej
    będzie odnowione.
    Zbuduj mnie na nowo
    nieznanym mi gestem,
    niech zobaczę w twoich
    oczach, że jestem, wciąż
    jestem.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #Wuka

  23. Jest gdzieś we mnie
    głęboko ukryta,
    taka mała, zwyczajna,
    pospolita.
    Taka szara jak bezlistne
    drzewa,
    w których zima
    smutne dumki śpiewa.
    Z wiosną jednak
    chce do słońca i ludzi,
    w sercu radość próbuje
    obudzić.
    Gdy zakwita biało - bzowa
    aleja, to i ona zakwita...
    nadzieja.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #WUKA

  24. Moje korzenie
    jak ptasie skrzydła.
    Ziemi pod nimi tyle,
    co w dachowej rynnie.
    Przenoszę z miejsca
    na miejsce,
    skrzyp studziennego
    żurawia,
    cierpkość jesiennej
    tarniny.
    W przegródce
    malowanej skrzyni,
    imię miejsca
    gdzie z prochu
    powstałam.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #Wuka

  25. Dzień kolejny zamyka,
    szare zmierzchu skrzydło.
    Niteczka horyzontu
    resztką sił się pali.
    Dogasa chór gawroni
    ostatnim przelotem,
    nim na dobre ucichnie,
    gdzieś w mrocznej oddali.
    Zatrzymałam się myślą
    nad rozpiętym czasem,
    co minął jak mrugnięcie
    od rana do teraz.
    Odwijam go powoli,
    ponownie smakuję,
    kiedy w gąszczu nocy
    już do snu się zbieram

    WUKA

    #dzieńzwierszem #WUKA

  26. Pora odpocząć od zgiełku świata,
    jazgotu cudzych ambicji chorych,
    duszę otulić ciepłym kompresem
    i ….zamknąć pory.
    Niech nie przenika przez nie złość,
    a toksyn strumień niech płynie bokiem.
    Już czas by chłonąć tylko to,
    co w niezmienności trwa rok za rokiem.
    Na gór majestat spoglądać z dołu,
    gdy siłę przyszło na zamiar mierzyć
    i szukać tego co daje spokój,
    i tylko czasem komuś uwierzyć.

    Wuka

    #dzieńzwierszem #Wuka

  27. Jak łysemu ku ochronie
    od deszczu pokrywka,
    tak w owoców zdrowych koszu
    śliwka robaczywka.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #WUKA

  28. Wpuściłam noc
    przez okno,
    chciałam z kimś
    pogadać.
    Księżyc zaszedł...
    za daleko
    i zaczęło padać.
    Bez księżyca - wagabundy
    było bardzo ciemno.
    Nocka biedna
    też cierpiała
    jak ja, na bezsenność.
    Wszystkie swoje tajemnice
    zdążyłam jej sprzedać.
    Ona szczerze mi radziła,
    jak się smutkom
    nie dać.
    Z własnych ścieżek
    kot powracał
    do domu piechotą.
    Noc czmychnęła
    obok niego,
    gubiąc gwiazdę złotą.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #Wuka

  29. Jest gdzieś we mnie
    głęboko ukryta,
    taka mała, zwyczajna,
    pospolita.
    Taka szara jak bezlistne
    drzewa,
    w których zima
    smutne dumki śpiewa.
    Z wiosną jednak
    chce do słońca i ludzi,
    w sercu radość próbuje
    obudzić.
    Gdy zakwita biało - bzowa
    aleja, to i ona zakwita...
    nadzieja.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #wuka

  30. Tak się jakoś porobiło na tym świecie,
    butów ślady trop zastąpił wilczy.
    W oczy sobie nie patrzymy, omijamy
    a telefon od przyjaciół milczy.
    Wiary mi trzeba
    Wiary w człowieka
    Takiej co góry przenosi
    I gór mi trzeba
    I trzeba nieba
    Co trawę poranną rosi
    I słońca trzeba
    Co nie wybiera
    I wszystkich tak samo grzeje
    I deszczu czasem
    I słów mi trzeba
    Słów które niosą nadzieję
    Tak się jakoś świat zasępił i spochmurniał
    a w przedsionku serca smutek mieszka.
    Coraz bardziej nam zarasta, ta jedyna
    od człowieka do człowieka, ścieżka.

    WUKA

    #dzieńzwierszem #Wuka