#whoop — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #whoop, aggregated by home.social.
-
Apple pracuje nad opaską bez ekranu. To ma być odpowiedź na Whoop
Apple może szykować zupełnie nową kategorię urządzenia ubieralnego. Według najnowszych informacji Marka Gurmana z Bloomberga firma pracuje nad niewielką opaską fitness pozbawioną ekranu, która miałaby konkurować przede wszystkim z Whoop. Co najciekawsze, nie mówimy już wyłącznie o koncepcji – w Cupertino powstały pierwsze prototypy urządzenia.
Pomysł wydaje się zresztą bardzo logiczny. Apple dopiero co wprowadziło do Apple Watch Series 12 i Apple Watch Ultra 4 aplikację Dyspozycja, czyli własną odpowiedź na rozwiązania znane od lat użytkownikom Whoop, Oura, Garmina czy Amazfita. Kolejnym krokiem mogłoby być urządzenie przeznaczone wyłącznie do ciągłego zbierania danych o naszym organizmie.
Apple Watch bez ekranu?
Według Bloomberga Apple od kilku miesięcy analizuje kategorię prostych urządzeń fitness pozbawionych wyświetlacza. Projekt znajduje się obecnie na etapie określanym wewnętrznie jako „technology investigation”, więc jego komercyjna premiera nadal nie jest przesądzona.
Apple poszło jednak o krok dalej niż samo analizowanie rynku. Powstały już prototypy składające się z materiałowego paska oraz niewielkiego modułu elektronicznego przylegającego do nadgarstka. W środku znajdują się sensory pozwalające mierzyć tętno oraz inne parametry zdrowotne, podobnie jak robi to Apple Watch.
Urządzenie nie miałoby ekranu, a liczba elementów sterujących zostałaby ograniczona do minimum. Dane trafiałyby więc zapewne przede wszystkim do iPhone’a i aplikacji Zdrowie.
Co istotne, projektem mają interesować się bezpośrednio Tim Cook i Eddy Cue. Ten ostatni jest obecnie mocno zaangażowany w obszar zdrowia Apple i według doniesień naciska na rozwój prostszych urządzeń ubieralnych, podobnych właśnie do Whoop czy Oura Ring.
Dyspozycja pokazuje, dokąd zmierza Apple
Moment pojawienia się tych informacji nie jest przypadkowy. Tegoroczne Apple Watche dostały znacznie bardziej rozbudowane możliwości ciągłego monitorowania organizmu, a jedną z najważniejszych nowości jest aplikacja Dyspozycja.
Na podstawie danych zbieranych przez zegarek Apple stara się określić, jak organizm poradził sobie z wcześniejszym obciążeniem i jak bardzo jest gotowy na kolejny dzień. To dokładnie ten obszar, na którym swoją popularność zbudowały Whoop czy Oura.
Nowe Apple Watch Series 12 i Ultra 4 potrafią również znacznie częściej mierzyć parametry takie jak zmienność rytmu serca. Apple coraz wyraźniej przesuwa więc środek ciężkości z samego rejestrowania treningów na analizowanie regeneracji, obciążenia i ogólnej kondycji organizmu.
W tym kontekście opaska bez ekranu zaczyna mieć dużo sensu.
Nie każdy chce nosić Apple Watcha
Największą zaletą Whoop nigdy nie był wyświetlacz – bo go nie ma. To urządzenie, o którym po założeniu na rękę mamy właściwie zapomnieć. Ma pracować przez całą dobę, podczas treningu, snu i codziennych zajęć, zbierając możliwie kompletny zestaw danych.
Apple Watch pełni zupełnie inną funkcję. Jest zegarkiem, centrum powiadomień, odtwarzaczem muzyki, urządzeniem do komunikacji, płatności i obsługi aplikacji.
I właśnie tutaj pojawia się miejsce na drugi rodzaj urządzenia.
Prosta opaska Apple mogłaby być interesująca dla osób, które chcą korzystać z ekosystemu Zdrowia i wszystkich jego analiz, ale nie chcą nosić smartwatcha. Mogłaby też pozwolić użytkownikom tradycyjnych zegarków przez całą dobę gromadzić dane zdrowotne bez zakładania drugiego zegarka na drugi nadgarstek.
Brak ekranu oznaczałby przy okazji potencjalnie niższą masę, mniejsze zużycie energii i znacznie dłuższy czas pracy na baterii.
Najwcześniej w 2028 roku
Na razie do premiery pozostaje jednak bardzo daleka droga. Według informacji Bloomberga, jeśli Apple w ogóle zdecyduje się wprowadzić urządzenie na rynek, nie należy oczekiwać go wcześniej niż w 2028 roku. Wcześniej w ofercie firmy mają pojawić się między innymi inteligentne okulary oraz AirPodsy wyposażone w kamery.
Apple ma zresztą długą historię tworzenia prototypów urządzeń, które ostatecznie nigdy nie trafiają do sprzedaży. Firma analizowała już między innymi inteligentny pierścień, a jej zespoły projektowe eksperymentują podobno także z innymi formami urządzeń ubieralnych.
Tym razem jednak kierunek wydaje się wyjątkowo ciekawy. Po latach dokładania do Apple Watcha kolejnych funkcji Apple może dojść do wniosku, że potrzebuje również czegoś dokładnie odwrotnego – urządzenia, które robi tylko jedną rzecz: przez całą dobę obserwuje nasz organizm.
I właśnie taki „Apple Whoop” mógłby być jednym z ciekawszych nowych produktów firmy ostatnich lat.
#AmazfitHelioStrap #Apple #fitness #GarminCIRQASmartBand #inteligentnaOpaska #Whoop
-
Apple pracuje nad opaską bez ekranu. To ma być odpowiedź na Whoop
Apple może szykować zupełnie nową kategorię urządzenia ubieralnego. Według najnowszych informacji Marka Gurmana z Bloomberga firma pracuje nad niewielką opaską fitness pozbawioną ekranu, która miałaby konkurować przede wszystkim z Whoop. Co najciekawsze, nie mówimy już wyłącznie o koncepcji – w Cupertino powstały pierwsze prototypy urządzenia.
Pomysł wydaje się zresztą bardzo logiczny. Apple dopiero co wprowadziło do Apple Watch Series 12 i Apple Watch Ultra 4 aplikację Dyspozycja, czyli własną odpowiedź na rozwiązania znane od lat użytkownikom Whoop, Oura, Garmina czy Amazfita. Kolejnym krokiem mogłoby być urządzenie przeznaczone wyłącznie do ciągłego zbierania danych o naszym organizmie.
Apple Watch bez ekranu?
Według Bloomberga Apple od kilku miesięcy analizuje kategorię prostych urządzeń fitness pozbawionych wyświetlacza. Projekt znajduje się obecnie na etapie określanym wewnętrznie jako „technology investigation”, więc jego komercyjna premiera nadal nie jest przesądzona.
Apple poszło jednak o krok dalej niż samo analizowanie rynku. Powstały już prototypy składające się z materiałowego paska oraz niewielkiego modułu elektronicznego przylegającego do nadgarstka. W środku znajdują się sensory pozwalające mierzyć tętno oraz inne parametry zdrowotne, podobnie jak robi to Apple Watch.
Urządzenie nie miałoby ekranu, a liczba elementów sterujących zostałaby ograniczona do minimum. Dane trafiałyby więc zapewne przede wszystkim do iPhone’a i aplikacji Zdrowie.
Co istotne, projektem mają interesować się bezpośrednio Tim Cook i Eddy Cue. Ten ostatni jest obecnie mocno zaangażowany w obszar zdrowia Apple i według doniesień naciska na rozwój prostszych urządzeń ubieralnych, podobnych właśnie do Whoop czy Oura Ring.
Dyspozycja pokazuje, dokąd zmierza Apple
Moment pojawienia się tych informacji nie jest przypadkowy. Tegoroczne Apple Watche dostały znacznie bardziej rozbudowane możliwości ciągłego monitorowania organizmu, a jedną z najważniejszych nowości jest aplikacja Dyspozycja.
Na podstawie danych zbieranych przez zegarek Apple stara się określić, jak organizm poradził sobie z wcześniejszym obciążeniem i jak bardzo jest gotowy na kolejny dzień. To dokładnie ten obszar, na którym swoją popularność zbudowały Whoop czy Oura.
Nowe Apple Watch Series 12 i Ultra 4 potrafią również znacznie częściej mierzyć parametry takie jak zmienność rytmu serca. Apple coraz wyraźniej przesuwa więc środek ciężkości z samego rejestrowania treningów na analizowanie regeneracji, obciążenia i ogólnej kondycji organizmu.
W tym kontekście opaska bez ekranu zaczyna mieć dużo sensu.
Nie każdy chce nosić Apple Watcha
Największą zaletą Whoop nigdy nie był wyświetlacz – bo go nie ma. To urządzenie, o którym po założeniu na rękę mamy właściwie zapomnieć. Ma pracować przez całą dobę, podczas treningu, snu i codziennych zajęć, zbierając możliwie kompletny zestaw danych.
Apple Watch pełni zupełnie inną funkcję. Jest zegarkiem, centrum powiadomień, odtwarzaczem muzyki, urządzeniem do komunikacji, płatności i obsługi aplikacji.
I właśnie tutaj pojawia się miejsce na drugi rodzaj urządzenia.
Prosta opaska Apple mogłaby być interesująca dla osób, które chcą korzystać z ekosystemu Zdrowia i wszystkich jego analiz, ale nie chcą nosić smartwatcha. Mogłaby też pozwolić użytkownikom tradycyjnych zegarków przez całą dobę gromadzić dane zdrowotne bez zakładania drugiego zegarka na drugi nadgarstek.
Brak ekranu oznaczałby przy okazji potencjalnie niższą masę, mniejsze zużycie energii i znacznie dłuższy czas pracy na baterii.
Najwcześniej w 2028 roku
Na razie do premiery pozostaje jednak bardzo daleka droga. Według informacji Bloomberga, jeśli Apple w ogóle zdecyduje się wprowadzić urządzenie na rynek, nie należy oczekiwać go wcześniej niż w 2028 roku. Wcześniej w ofercie firmy mają pojawić się między innymi inteligentne okulary oraz AirPodsy wyposażone w kamery.
Apple ma zresztą długą historię tworzenia prototypów urządzeń, które ostatecznie nigdy nie trafiają do sprzedaży. Firma analizowała już między innymi inteligentny pierścień, a jej zespoły projektowe eksperymentują podobno także z innymi formami urządzeń ubieralnych.
Tym razem jednak kierunek wydaje się wyjątkowo ciekawy. Po latach dokładania do Apple Watcha kolejnych funkcji Apple może dojść do wniosku, że potrzebuje również czegoś dokładnie odwrotnego – urządzenia, które robi tylko jedną rzecz: przez całą dobę obserwuje nasz organizm.
I właśnie taki „Apple Whoop” mógłby być jednym z ciekawszych nowych produktów firmy ostatnich lat.
#AmazfitHelioStrap #Apple #fitness #GarminCIRQASmartBand #inteligentnaOpaska #Whoop
-
Apple pracuje nad opaską bez ekranu. To ma być odpowiedź na Whoop
Apple może szykować zupełnie nową kategorię urządzenia ubieralnego. Według najnowszych informacji Marka Gurmana z Bloomberga firma pracuje nad niewielką opaską fitness pozbawioną ekranu, która miałaby konkurować przede wszystkim z Whoop. Co najciekawsze, nie mówimy już wyłącznie o koncepcji – w Cupertino powstały pierwsze prototypy urządzenia.
Pomysł wydaje się zresztą bardzo logiczny. Apple dopiero co wprowadziło do Apple Watch Series 12 i Apple Watch Ultra 4 aplikację Dyspozycja, czyli własną odpowiedź na rozwiązania znane od lat użytkownikom Whoop, Oura, Garmina czy Amazfita. Kolejnym krokiem mogłoby być urządzenie przeznaczone wyłącznie do ciągłego zbierania danych o naszym organizmie.
Apple Watch bez ekranu?
Według Bloomberga Apple od kilku miesięcy analizuje kategorię prostych urządzeń fitness pozbawionych wyświetlacza. Projekt znajduje się obecnie na etapie określanym wewnętrznie jako „technology investigation”, więc jego komercyjna premiera nadal nie jest przesądzona.
Apple poszło jednak o krok dalej niż samo analizowanie rynku. Powstały już prototypy składające się z materiałowego paska oraz niewielkiego modułu elektronicznego przylegającego do nadgarstka. W środku znajdują się sensory pozwalające mierzyć tętno oraz inne parametry zdrowotne, podobnie jak robi to Apple Watch.
Urządzenie nie miałoby ekranu, a liczba elementów sterujących zostałaby ograniczona do minimum. Dane trafiałyby więc zapewne przede wszystkim do iPhone’a i aplikacji Zdrowie.
Co istotne, projektem mają interesować się bezpośrednio Tim Cook i Eddy Cue. Ten ostatni jest obecnie mocno zaangażowany w obszar zdrowia Apple i według doniesień naciska na rozwój prostszych urządzeń ubieralnych, podobnych właśnie do Whoop czy Oura Ring.
Dyspozycja pokazuje, dokąd zmierza Apple
Moment pojawienia się tych informacji nie jest przypadkowy. Tegoroczne Apple Watche dostały znacznie bardziej rozbudowane możliwości ciągłego monitorowania organizmu, a jedną z najważniejszych nowości jest aplikacja Dyspozycja.
Na podstawie danych zbieranych przez zegarek Apple stara się określić, jak organizm poradził sobie z wcześniejszym obciążeniem i jak bardzo jest gotowy na kolejny dzień. To dokładnie ten obszar, na którym swoją popularność zbudowały Whoop czy Oura.
Nowe Apple Watch Series 12 i Ultra 4 potrafią również znacznie częściej mierzyć parametry takie jak zmienność rytmu serca. Apple coraz wyraźniej przesuwa więc środek ciężkości z samego rejestrowania treningów na analizowanie regeneracji, obciążenia i ogólnej kondycji organizmu.
W tym kontekście opaska bez ekranu zaczyna mieć dużo sensu.
Nie każdy chce nosić Apple Watcha
Największą zaletą Whoop nigdy nie był wyświetlacz – bo go nie ma. To urządzenie, o którym po założeniu na rękę mamy właściwie zapomnieć. Ma pracować przez całą dobę, podczas treningu, snu i codziennych zajęć, zbierając możliwie kompletny zestaw danych.
Apple Watch pełni zupełnie inną funkcję. Jest zegarkiem, centrum powiadomień, odtwarzaczem muzyki, urządzeniem do komunikacji, płatności i obsługi aplikacji.
I właśnie tutaj pojawia się miejsce na drugi rodzaj urządzenia.
Prosta opaska Apple mogłaby być interesująca dla osób, które chcą korzystać z ekosystemu Zdrowia i wszystkich jego analiz, ale nie chcą nosić smartwatcha. Mogłaby też pozwolić użytkownikom tradycyjnych zegarków przez całą dobę gromadzić dane zdrowotne bez zakładania drugiego zegarka na drugi nadgarstek.
Brak ekranu oznaczałby przy okazji potencjalnie niższą masę, mniejsze zużycie energii i znacznie dłuższy czas pracy na baterii.
Najwcześniej w 2028 roku
Na razie do premiery pozostaje jednak bardzo daleka droga. Według informacji Bloomberga, jeśli Apple w ogóle zdecyduje się wprowadzić urządzenie na rynek, nie należy oczekiwać go wcześniej niż w 2028 roku. Wcześniej w ofercie firmy mają pojawić się między innymi inteligentne okulary oraz AirPodsy wyposażone w kamery.
Apple ma zresztą długą historię tworzenia prototypów urządzeń, które ostatecznie nigdy nie trafiają do sprzedaży. Firma analizowała już między innymi inteligentny pierścień, a jej zespoły projektowe eksperymentują podobno także z innymi formami urządzeń ubieralnych.
Tym razem jednak kierunek wydaje się wyjątkowo ciekawy. Po latach dokładania do Apple Watcha kolejnych funkcji Apple może dojść do wniosku, że potrzebuje również czegoś dokładnie odwrotnego – urządzenia, które robi tylko jedną rzecz: przez całą dobę obserwuje nasz organizm.
I właśnie taki „Apple Whoop” mógłby być jednym z ciekawszych nowych produktów firmy ostatnich lat.
#AmazfitHelioStrap #Apple #fitness #GarminCIRQASmartBand #inteligentnaOpaska #Whoop
-
Apple pracuje nad opaską bez ekranu. To ma być odpowiedź na Whoop
Apple może szykować zupełnie nową kategorię urządzenia ubieralnego. Według najnowszych informacji Marka Gurmana z Bloomberga firma pracuje nad niewielką opaską fitness pozbawioną ekranu, która miałaby konkurować przede wszystkim z Whoop. Co najciekawsze, nie mówimy już wyłącznie o koncepcji – w Cupertino powstały pierwsze prototypy urządzenia.
Pomysł wydaje się zresztą bardzo logiczny. Apple dopiero co wprowadziło do Apple Watch Series 12 i Apple Watch Ultra 4 aplikację Dyspozycja, czyli własną odpowiedź na rozwiązania znane od lat użytkownikom Whoop, Oura, Garmina czy Amazfita. Kolejnym krokiem mogłoby być urządzenie przeznaczone wyłącznie do ciągłego zbierania danych o naszym organizmie.
Apple Watch bez ekranu?
Według Bloomberga Apple od kilku miesięcy analizuje kategorię prostych urządzeń fitness pozbawionych wyświetlacza. Projekt znajduje się obecnie na etapie określanym wewnętrznie jako „technology investigation”, więc jego komercyjna premiera nadal nie jest przesądzona.
Apple poszło jednak o krok dalej niż samo analizowanie rynku. Powstały już prototypy składające się z materiałowego paska oraz niewielkiego modułu elektronicznego przylegającego do nadgarstka. W środku znajdują się sensory pozwalające mierzyć tętno oraz inne parametry zdrowotne, podobnie jak robi to Apple Watch.
Urządzenie nie miałoby ekranu, a liczba elementów sterujących zostałaby ograniczona do minimum. Dane trafiałyby więc zapewne przede wszystkim do iPhone’a i aplikacji Zdrowie.
Co istotne, projektem mają interesować się bezpośrednio Tim Cook i Eddy Cue. Ten ostatni jest obecnie mocno zaangażowany w obszar zdrowia Apple i według doniesień naciska na rozwój prostszych urządzeń ubieralnych, podobnych właśnie do Whoop czy Oura Ring.
Dyspozycja pokazuje, dokąd zmierza Apple
Moment pojawienia się tych informacji nie jest przypadkowy. Tegoroczne Apple Watche dostały znacznie bardziej rozbudowane możliwości ciągłego monitorowania organizmu, a jedną z najważniejszych nowości jest aplikacja Dyspozycja.
Na podstawie danych zbieranych przez zegarek Apple stara się określić, jak organizm poradził sobie z wcześniejszym obciążeniem i jak bardzo jest gotowy na kolejny dzień. To dokładnie ten obszar, na którym swoją popularność zbudowały Whoop czy Oura.
Nowe Apple Watch Series 12 i Ultra 4 potrafią również znacznie częściej mierzyć parametry takie jak zmienność rytmu serca. Apple coraz wyraźniej przesuwa więc środek ciężkości z samego rejestrowania treningów na analizowanie regeneracji, obciążenia i ogólnej kondycji organizmu.
W tym kontekście opaska bez ekranu zaczyna mieć dużo sensu.
Nie każdy chce nosić Apple Watcha
Największą zaletą Whoop nigdy nie był wyświetlacz – bo go nie ma. To urządzenie, o którym po założeniu na rękę mamy właściwie zapomnieć. Ma pracować przez całą dobę, podczas treningu, snu i codziennych zajęć, zbierając możliwie kompletny zestaw danych.
Apple Watch pełni zupełnie inną funkcję. Jest zegarkiem, centrum powiadomień, odtwarzaczem muzyki, urządzeniem do komunikacji, płatności i obsługi aplikacji.
I właśnie tutaj pojawia się miejsce na drugi rodzaj urządzenia.
Prosta opaska Apple mogłaby być interesująca dla osób, które chcą korzystać z ekosystemu Zdrowia i wszystkich jego analiz, ale nie chcą nosić smartwatcha. Mogłaby też pozwolić użytkownikom tradycyjnych zegarków przez całą dobę gromadzić dane zdrowotne bez zakładania drugiego zegarka na drugi nadgarstek.
Brak ekranu oznaczałby przy okazji potencjalnie niższą masę, mniejsze zużycie energii i znacznie dłuższy czas pracy na baterii.
Najwcześniej w 2028 roku
Na razie do premiery pozostaje jednak bardzo daleka droga. Według informacji Bloomberga, jeśli Apple w ogóle zdecyduje się wprowadzić urządzenie na rynek, nie należy oczekiwać go wcześniej niż w 2028 roku. Wcześniej w ofercie firmy mają pojawić się między innymi inteligentne okulary oraz AirPodsy wyposażone w kamery.
Apple ma zresztą długą historię tworzenia prototypów urządzeń, które ostatecznie nigdy nie trafiają do sprzedaży. Firma analizowała już między innymi inteligentny pierścień, a jej zespoły projektowe eksperymentują podobno także z innymi formami urządzeń ubieralnych.
Tym razem jednak kierunek wydaje się wyjątkowo ciekawy. Po latach dokładania do Apple Watcha kolejnych funkcji Apple może dojść do wniosku, że potrzebuje również czegoś dokładnie odwrotnego – urządzenia, które robi tylko jedną rzecz: przez całą dobę obserwuje nasz organizm.
I właśnie taki „Apple Whoop” mógłby być jednym z ciekawszych nowych produktów firmy ostatnich lat.
#AmazfitHelioStrap #Apple #fitness #GarminCIRQASmartBand #inteligentnaOpaska #Whoop
-
https://www.wacoca.com/health/11031/ Apple、Mac miniとMac Studioを発売 オンデバイスAIを前面に 画面なし健康リストバンドは早ければ2028年登場か #Apple #AppleWatch #Bloomberg #M5Ultraチップ #M6チップ #MacMini #MacStudio #Siri #Whoop #マーク・ガーマン #健康
-
https://www.wacoca.com/health/11031/ Apple、Mac miniとMac Studioを発売 オンデバイスAIを前面に 画面なし健康リストバンドは早ければ2028年登場か #Apple #AppleWatch #Bloomberg #M5Ultraチップ #M6チップ #MacMini #MacStudio #Siri #Whoop #マーク・ガーマン #健康
-
https://www.wacoca.com/health/11031/ Apple、Mac miniとMac Studioを発売 オンデバイスAIを前面に 画面なし健康リストバンドは早ければ2028年登場か #Apple #AppleWatch #Bloomberg #M5Ultraチップ #M6チップ #MacMini #MacStudio #Siri #Whoop #マーク・ガーマン #健康
-
https://www.wacoca.com/health/11031/ Apple、Mac miniとMac Studioを発売 オンデバイスAIを前面に 画面なし健康リストバンドは早ければ2028年登場か #Apple #AppleWatch #Bloomberg #M5Ultraチップ #M6チップ #MacMini #MacStudio #Siri #Whoop #マーク・ガーマン #健康
-
https://www.wacoca.com/life/463650/ Apple、Mac miniとMac Studioを発売 オンデバイスAIを前面に 画面なし健康リストバンドは早ければ2028年登場か #Apple #AppleWatch #Bloomberg #health #Kenkō #M5Ultraチップ #M6チップ #MacMini #MacStudio #Siri #Whoop #マーク・ガーマン #健康
-
https://www.wacoca.com/life/463650/ Apple、Mac miniとMac Studioを発売 オンデバイスAIを前面に 画面なし健康リストバンドは早ければ2028年登場か #Apple #AppleWatch #Bloomberg #health #Kenkō #M5Ultraチップ #M6チップ #MacMini #MacStudio #Siri #Whoop #マーク・ガーマン #健康
-
https://www.wacoca.com/life/463650/ Apple、Mac miniとMac Studioを発売 オンデバイスAIを前面に 画面なし健康リストバンドは早ければ2028年登場か #Apple #AppleWatch #Bloomberg #health #Kenkō #M5Ultraチップ #M6チップ #MacMini #MacStudio #Siri #Whoop #マーク・ガーマン #健康
-
https://www.wacoca.com/life/463650/ Apple、Mac miniとMac Studioを発売 オンデバイスAIを前面に 画面なし健康リストバンドは早ければ2028年登場か #Apple #AppleWatch #Bloomberg #health #Kenkō #M5Ultraチップ #M6チップ #MacMini #MacStudio #Siri #Whoop #マーク・ガーマン #健康
-
Google rzuca wyzwanie opasce Whoop. Fitbit Air z datą premiery i zaskakującą ceną
Rynek zaawansowanych opasek sportowych bez ekranu zdominował do tej pory Whoop, stając się ulubionym gadżetem profesjonalnych sportowców. Google postanowiło jednak odkroić dla siebie kawałek tego tortu.
Z najnowszych przecieków wynika, że ich odpowiedź – Fitbit Air – zadebiutuje już w połowie maja. Co ważne, znamy też przewidywaną cenę, która zdradza rynkową strategię giganta.
Informacje, do których dotarły serwisy 9to5Google oraz Droid-Life (na podstawie danych od dostawców), rzucają sporo światła na to, czym dokładnie będzie nowy sprzęt z Mountain View. Fitbit Air to z założenia urządzenie noszone 24 godziny na dobę, skupione wyłącznie na ciągłym monitorowaniu parametrów życiowych, snu i regeneracji, pozbawione jakiegokolwiek wyświetlacza, by nie rozpraszać uwagi użytkownika.
Sprzęt za 100 dolarów kontra darmowy Whoop
Najciekawiej prezentują się przecieki dotyczące ceny. Z baz danych dostawców wynika, że urządzenie (wycenione u nich na 93 dolary) trafi na półki sklepowe z metką około 100 dolarów. To diametralnie inne podejście niż w przypadku głównego rywala.
Whoop opiera się na modelu usługowym – sam hardware otrzymujemy za darmo, ale warunkiem jego działania jest opłacanie dość drogiej, miesięcznej subskrypcji. Ustalenie ceny Fitbit Air na poziomie 100 dolarów sugeruje, że Google chce sprzedawać sprzęt w sposób tradycyjny. Warto jednak pamiętać o wcześniejszych plotkach, które wiązały premierę tej opaski z debiutem nowej, płatnej usługi „Google Health”. Niewykluczone więc, że klienci będą musieli zapłacić zarówno za samą opaskę, jak i za odblokowanie zaawansowanych analiz.
Personalizacja, czyli jak ukryć elektronikę
Skoro urządzenie nie posiada ekranu, musi nadrabiać estetyką i dyskrecją. Sam rdzeń opaski będzie podobno dostępny w trzech głównych kolorach: Obsidian, Lavender oraz Berry. Google przygotowało też szeroką gamę pasków, w tym:
- Elevated SoftFlex: materiałowy pasek najbardziej zbliżony do rozwiązań z Whoopa (to prawdopodobnie z nim na nadgarstku widziano niedawno Stepha Curry’ego, amerykańskiego koszykarza; patrz zdjęcie otwierające).
- Performance Loop oraz Active Band: standardowe, sportowe opaski z silikonu i plecionki, znane z Pixel Watcha.
- Metal Mesh: elegancka bransoleta, która ma sprawić, że tracker będzie wyglądał jak klasyczna biżuteria (dostępna w kolorach srebrnym i złotym).
Według danych z systemów sprzedażowych, premiera Fitbit Air została zaplanowana na 16 maja 2026 roku.
Google wchodzi na trudne terytorium. Whoop zbudował wokół siebie potężną społeczność opartą na bezkompromisowej analityce i zaufaniu sportowców. Fitbit ma za sobą potężne zaplecze algorytmów i integrację z systemem Android, ale to, czy 100-dolarowa opaska przekona do siebie wymagających użytkowników, będzie zależało wyłącznie od jakości oprogramowania analitycznego.
#FitbitAir #fitness #Google #GoogleHealth #nowościTechnologiczne #opaskiSportowe #trackeryZdrowia #wearable #WhoopAsystent zamiast nowinki. Jak Polacy wykorzystują AI w nauce i pracy według nowych danych Google
-
Google rzuca wyzwanie opasce Whoop. Fitbit Air z datą premiery i zaskakującą ceną
Rynek zaawansowanych opasek sportowych bez ekranu zdominował do tej pory Whoop, stając się ulubionym gadżetem profesjonalnych sportowców. Google postanowiło jednak odkroić dla siebie kawałek tego tortu.
Z najnowszych przecieków wynika, że ich odpowiedź – Fitbit Air – zadebiutuje już w połowie maja. Co ważne, znamy też przewidywaną cenę, która zdradza rynkową strategię giganta.
Informacje, do których dotarły serwisy 9to5Google oraz Droid-Life (na podstawie danych od dostawców), rzucają sporo światła na to, czym dokładnie będzie nowy sprzęt z Mountain View. Fitbit Air to z założenia urządzenie noszone 24 godziny na dobę, skupione wyłącznie na ciągłym monitorowaniu parametrów życiowych, snu i regeneracji, pozbawione jakiegokolwiek wyświetlacza, by nie rozpraszać uwagi użytkownika.
Sprzęt za 100 dolarów kontra darmowy Whoop
Najciekawiej prezentują się przecieki dotyczące ceny. Z baz danych dostawców wynika, że urządzenie (wycenione u nich na 93 dolary) trafi na półki sklepowe z metką około 100 dolarów. To diametralnie inne podejście niż w przypadku głównego rywala.
Whoop opiera się na modelu usługowym – sam hardware otrzymujemy za darmo, ale warunkiem jego działania jest opłacanie dość drogiej, miesięcznej subskrypcji. Ustalenie ceny Fitbit Air na poziomie 100 dolarów sugeruje, że Google chce sprzedawać sprzęt w sposób tradycyjny. Warto jednak pamiętać o wcześniejszych plotkach, które wiązały premierę tej opaski z debiutem nowej, płatnej usługi „Google Health”. Niewykluczone więc, że klienci będą musieli zapłacić zarówno za samą opaskę, jak i za odblokowanie zaawansowanych analiz.
Personalizacja, czyli jak ukryć elektronikę
Skoro urządzenie nie posiada ekranu, musi nadrabiać estetyką i dyskrecją. Sam rdzeń opaski będzie podobno dostępny w trzech głównych kolorach: Obsidian, Lavender oraz Berry. Google przygotowało też szeroką gamę pasków, w tym:
- Elevated SoftFlex: materiałowy pasek najbardziej zbliżony do rozwiązań z Whoopa (to prawdopodobnie z nim na nadgarstku widziano niedawno Stepha Curry’ego, amerykańskiego koszykarza; patrz zdjęcie otwierające).
- Performance Loop oraz Active Band: standardowe, sportowe opaski z silikonu i plecionki, znane z Pixel Watcha.
- Metal Mesh: elegancka bransoleta, która ma sprawić, że tracker będzie wyglądał jak klasyczna biżuteria (dostępna w kolorach srebrnym i złotym).
Według danych z systemów sprzedażowych, premiera Fitbit Air została zaplanowana na 16 maja 2026 roku.
Google wchodzi na trudne terytorium. Whoop zbudował wokół siebie potężną społeczność opartą na bezkompromisowej analityce i zaufaniu sportowców. Fitbit ma za sobą potężne zaplecze algorytmów i integrację z systemem Android, ale to, czy 100-dolarowa opaska przekona do siebie wymagających użytkowników, będzie zależało wyłącznie od jakości oprogramowania analitycznego.
#FitbitAir #fitness #Google #GoogleHealth #nowościTechnologiczne #opaskiSportowe #trackeryZdrowia #wearable #WhoopAsystent zamiast nowinki. Jak Polacy wykorzystują AI w nauce i pracy według nowych danych Google