home.social

#staszewski — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #staszewski, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Patrz płynie kolorowych świateł nad Sekwaną sznur

    w dolinie grzmi Paryża nocny śpiew jak świerszczy chór

    jak noże czarne ostrza dachów kroją nieba tło

    w nich okno lśni, tam jak i ty ktoś spać nie może

    dziś w chambre de bone bal kreślarzy

    każdy wytworny jest jak lord

    nikt dnia im wspomnieć się nie waży

    ni pracy, praca – chamski sport

    odbijaj flaszkę, rządź nie kiełznaj

    na orbitę wszyscy wraz

    bo gdy tak człek od rana pełza

    to wieczór spędzić chce wśród gwiazd

    i ty tu jesteś, ty o rękach

    co tak gotycki mają rys

    i piękna jesteś jak jutrzenka

    w swoich sukienkach z marche au puces

    chciałbym się zbliżyć ukochana

    wprost w uszko nucić ci mój śpiew

    cóż kiedy leżysz na dwóch panach

    a między nami kran i zlew

    któż umie tak jak Polak mówiąc milczeć, milcząc pić

    tak szumieć, tak o słowo jedno zaraz w mordę bić

    ech biada, te gotyckie ręce znów nie tam gdzie trza

    darujcie mi wybite drzwi łbem żabojada

    dziś w chambre de bone draka w sali

    znowu z lokalem będzie źle

    cóż gdy żabojad się napali

    to zawsze może nadziać się

    co mi ich franki, ich ostrygi

    wywiozłem z Polski com tam miał

    i zawsze mogę bez fatygi

    przygrzmocić temu co bym chciał

    cóż z tego, że wybiegła za nim

    że mu w banioli skleją łeb

    cóż, że dla niego zdejmie stanik

    ja mam swój cios on tylko sklep

    więc wolę zrzec się mych karesów

    i z wami moją whisky pić

    na całe życie bez adresu

    ale z imieniem własnym być

    cóż z tego, że wybiegła za nim

    każdy urządzić się jest rad

    i bierze on ten towar tani

    a mój jest przecież cały świat

    więc jeszcze seta, znakomicie

    padniemy, ale zgódźmy się

    że z tylu różnych dróg przez życie

    każdy ma prawo wybrać źle

    Staszewski

    #dzieńzwierszem #Staszewski

  2. Krzywdę robię mojej panience,
    Opluć chcą ją, podli zboczeńcy.
    Utopić chcą ją w morzu zawiści,
    Paranoicy, podli sadyści,
    Utaplani w brudnej rozpuście,
    A na gębach fałszywy uśmiech,
    Byle zagnać do swego bagna, ale wara wam!
    Ja ją przecież lepiej znam…

    Na głowie kwietny ma wianek,
    W ręku zielony badylek,
    A przed nią bieży baranek,
    A nad nią lata motylek

    Znów widzieli ją z jakimś chłopem,
    Znów wyjechała do Saint Tropez,
    Znów męczyła się, Boże drogi,
    Znów na jachtach myła podłogi.
    Tylko czemu ręce ma białe?
    Chciałem zapytać – zapomniałem,
    Ciało kłoniąc skinęła dłonią, wsparła skroń o skroń
    Znów zapadłem w nią jak w toń…

    Na głowie kwietny ma wianek,
    W ręku zielony badylek,
    A przed nią bieży baranek,
    A nad nią lata motylek

    Ech, dziewczyna pięknie się stara,
    Kosi pieniądz, ma Jaguara,
    Trudno pracę z miłością zgodzić,
    Rzadziej może do mnie przychodzić,
    Tylko pyta kryjąc rumieniec,
    Czemu patrzę jak potępieniec?
    Czemu zgrzytam, kiedy się pyta – czy ma ładny biust?
    Czemu toczę pianę z ust?…

    Na głowie kwietny ma wianek,
    W ręku zielony badylek,
    A przed nią bieży baranek,
    A nad nią lata motylek!

    Staszewski (Stanisław)

    #dzieńzwierszem #Staszewski

  3. Krzywdę robię mojej panience,
    Opluć chcą ją, podli zboczeńcy.
    Utopić chcą ją w morzu zawiści,
    Paranoicy, podli sadyści,
    Utaplani w brudnej rozpuście,
    A na gębach fałszywy uśmiech,
    Byle zagnać do swego bagna, ale wara wam!
    Ja ją przecież lepiej znam…

    Na głowie kwietny ma wianek,
    W ręku zielony badylek,
    A przed nią bieży baranek,
    A nad nią lata motylek

    Znów widzieli ją z jakimś chłopem,
    Znów wyjechała do Saint Tropez,
    Znów męczyła się, Boże drogi,
    Znów na jachtach myła podłogi.
    Tylko czemu ręce ma białe?
    Chciałem zapytać – zapomniałem,
    Ciało kłoniąc skinęła dłonią, wsparła skroń o skroń
    Znów zapadłem w nią jak w toń…

    Na głowie kwietny ma wianek,
    W ręku zielony badylek,
    A przed nią bieży baranek,
    A nad nią lata motylek

    Ech, dziewczyna pięknie się stara,
    Kosi pieniądz, ma Jaguara,
    Trudno pracę z miłością zgodzić,
    Rzadziej może do mnie przychodzić,
    Tylko pyta kryjąc rumieniec,
    Czemu patrzę jak potępieniec?
    Czemu zgrzytam, kiedy się pyta – czy ma ładny biust?
    Czemu toczę pianę z ust?…

    Na głowie kwietny ma wianek,
    W ręku zielony badylek,
    A przed nią bieży baranek,
    A nad nią lata motylek!

    Staszewski (Stanisław)

    #dzieńzwierszem #Staszewski

  4. #Kazik #Staszewski we wszystkich swoich "muzycznych" wcieleniach to uosobienie wszystkiego co najgorsze w polskiej muzyce.

    youtube.com/watch?v=ksBOjXdPAL

  5. #Kazik #Staszewski we wszystkich swoich "muzycznych" wcieleniach to uosobienie wszystkiego co najgorsze w polskiej muzyce.

    youtube.com/watch?v=ksBOjXdPAL