home.social

#chinskiepiora — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #chinskiepiora, aggregated by home.social.

  1. Dziś o JINHAO 58.

    Moje wrażenia o piórach z kraju środka opierały się na wspomnieniach z podstawówki o strasznym piórze marki HERO. O którym choć bym chciał to chyba nie jestem w stanie powiedzieć dobrego słowa. Ale był to początek lat '90 i to było dostępne a rodzice nie byli majętni. Gdy w szkole średniej kupiłem Parkera Vectra byłem w szoku tym że piórem można pisać i że to może być przyjemne…

    JINHAO 58 kupiłem na jakieś takiej zasadzie że brakowało mi to jakiejś zniżki jednego przedmiotu ono było za 14zł a cały zakup był dzięki niemu tańszy. Było to moje pierwsze pióro z Chin. Powiedzieć że poprzeczka było nisko zawieszona to niedomówienie. Poprzeczka leżała na ziemi. Pamiętam że zastanawiałem się po co mi ono?

    Przyszło i rozpakowałem obejrzałem z myślą fajne drewno. Ale nie może być dobre! Nie może? Po jakimś miesiącu zalałem atramentem. Przeżyłem szok bo nie dość fajnie się trzyma to jeszcze fajnie pisze. Profil uchwytu jest odrobinę grubszy niż w Lamy i pęka na nim wygodnie leży. Drewno jest bardzo przyjemne w dotyku. (Wcześniej metalowe pióra mi nie przeszkadzały.) Stalówka, poza tym że wygląda topornie, to pisze super. Konstrukcyjnie jest przemyślane: Jest możliwość podejrzenia atramentu przez przeźroczysty plastik. Zatyczka w newralgicznym miejscu jest wzmocniona metalowym pierścieniem. Pióro posiada profil na palce i nie wiem czego jeszcze można chcieć więcej?

    Jeżeli chodzi o płynność i odczucia z pisania to są one jak najbardziej zadowalające jest lepiej niż Hongdian M2 a tylko troszkę słabiej niż Lamy. ( Co do lamy to muszę przyznać że nie wszystkie stalówki które mam piszą lepiej niż Jinhao )

    Wracając do tematu chińskich piór. Nie spodziewałem się że może być tak dobrze. I jak mam sięgnąć po jakieś pióro to często wybieram właśnie to. I to przez to pióro zacząłem zamawiać sprawdzać co w państwie środka jest dostępne

    #chinskiepiora #piorowieczne

  2. Dziś o JINHAO 58.

    Moje wrażenia o piórach z kraju środka opierały się na wspomnieniach z podstawówki o strasznym piórze marki HERO. O którym choć bym chciał to chyba nie jestem w stanie powiedzieć dobrego słowa. Ale był to początek lat '90 i to było dostępne a rodzice nie byli majętni. Gdy w szkole średniej kupiłem Parkera Vectra byłem w szoku tym że piórem można pisać i że to może być przyjemne…

    JINHAO 58 kupiłem na jakieś takiej zasadzie że brakowało mi to jakiejś zniżki jednego przedmiotu ono było za 14zł a cały zakup był dzięki niemu tańszy. Było to moje pierwsze pióro z Chin. Powiedzieć że poprzeczka było nisko zawieszona to niedomówienie. Poprzeczka leżała na ziemi. Pamiętam że zastanawiałem się po co mi ono?

    Przyszło i rozpakowałem obejrzałem z myślą fajne drewno. Ale nie może być dobre! Nie może? Po jakimś miesiącu zalałem atramentem. Przeżyłem szok bo nie dość fajnie się trzyma to jeszcze fajnie pisze. Profil uchwytu jest odrobinę grubszy niż w Lamy i pęka na nim wygodnie leży. Drewno jest bardzo przyjemne w dotyku. (Wcześniej metalowe pióra mi nie przeszkadzały.) Stalówka, poza tym że wygląda topornie, to pisze super. Konstrukcyjnie jest przemyślane: Jest możliwość podejrzenia atramentu przez przeźroczysty plastik. Zatyczka w newralgicznym miejscu jest wzmocniona metalowym pierścieniem. Pióro posiada profil na palce i nie wiem czego jeszcze można chcieć więcej?

    Jeżeli chodzi o płynność i odczucia z pisania to są one jak najbardziej zadowalające jest lepiej niż Hongdian M2 a tylko troszkę słabiej niż Lamy. ( Co do lamy to muszę przyznać że nie wszystkie stalówki które mam piszą lepiej niż Jinhao )

    Wracając do tematu chińskich piór. Nie spodziewałem się że może być tak dobrze. I jak mam sięgnąć po jakieś pióro to często wybieram właśnie to. I to przez to pióro zacząłem zamawiać sprawdzać co w państwie środka jest dostępne

    #chinskiepiora #piorowieczne

  3. Dziś o JINHAO 58.

    Moje wrażenia o piórach z kraju środka opierały się na wspomnieniach z podstawówki o strasznym piórze marki HERO. O którym choć bym chciał to chyba nie jestem w stanie powiedzieć dobrego słowa. Ale był to początek lat '90 i to było dostępne a rodzice nie byli majętni. Gdy w szkole średniej kupiłem Parkera Vectra byłem w szoku tym że piórem można pisać i że to może być przyjemne…

    JINHAO 58 kupiłem na jakieś takiej zasadzie że brakowało mi to jakiejś zniżki jednego przedmiotu ono było za 14zł a cały zakup był dzięki niemu tańszy. Było to moje pierwsze pióro z Chin. Powiedzieć że poprzeczka było nisko zawieszona to niedomówienie. Poprzeczka leżała na ziemi. Pamiętam że zastanawiałem się po co mi ono?

    Przyszło i rozpakowałem obejrzałem z myślą fajne drewno. Ale nie może być dobre! Nie może? Po jakimś miesiącu zalałem atramentem. Przeżyłem szok bo nie dość fajnie się trzyma to jeszcze fajnie pisze. Profil uchwytu jest odrobinę grubszy niż w Lamy i pęka na nim wygodnie leży. Drewno jest bardzo przyjemne w dotyku. (Wcześniej metalowe pióra mi nie przeszkadzały.) Stalówka, poza tym że wygląda topornie, to pisze super. Konstrukcyjnie jest przemyślane: Jest możliwość podejrzenia atramentu przez przeźroczysty plastik. Zatyczka w newralgicznym miejscu jest wzmocniona metalowym pierścieniem. Pióro posiada profil na palce i nie wiem czego jeszcze można chcieć więcej?

    Jeżeli chodzi o płynność i odczucia z pisania to są one jak najbardziej zadowalające jest lepiej niż Hongdian M2 a tylko troszkę słabiej niż Lamy. ( Co do lamy to muszę przyznać że nie wszystkie stalówki które mam piszą lepiej niż Jinhao )

    Wracając do tematu chińskich piór. Nie spodziewałem się że może być tak dobrze. I jak mam sięgnąć po jakieś pióro to często wybieram właśnie to. I to przez to pióro zacząłem zamawiać sprawdzać co w państwie środka jest dostępne

    #chinskiepiora #piorowieczne

  4. Dziś o JINHAO 58.

    Moje wrażenia o piórach z kraju środka opierały się na wspomnieniach z podstawówki o strasznym piórze marki HERO. O którym choć bym chciał to chyba nie jestem w stanie powiedzieć dobrego słowa. Ale był to początek lat '90 i to było dostępne a rodzice nie byli majętni. Gdy w szkole średniej kupiłem Parkera Vectra byłem w szoku tym że piórem można pisać i że to może być przyjemne…

    JINHAO 58 kupiłem na jakieś takiej zasadzie że brakowało mi to jakiejś zniżki jednego przedmiotu ono było za 14zł a cały zakup był dzięki niemu tańszy. Było to moje pierwsze pióro z Chin. Powiedzieć że poprzeczka było nisko zawieszona to niedomówienie. Poprzeczka leżała na ziemi. Pamiętam że zastanawiałem się po co mi ono?

    Przyszło i rozpakowałem obejrzałem z myślą fajne drewno. Ale nie może być dobre! Nie może? Po jakimś miesiącu zalałem atramentem. Przeżyłem szok bo nie dość fajnie się trzyma to jeszcze fajnie pisze. Profil uchwytu jest odrobinę grubszy niż w Lamy i pęka na nim wygodnie leży. Drewno jest bardzo przyjemne w dotyku. (Wcześniej metalowe pióra mi nie przeszkadzały.) Stalówka, poza tym że wygląda topornie, to pisze super. Konstrukcyjnie jest przemyślane: Jest możliwość podejrzenia atramentu przez przeźroczysty plastik. Zatyczka w newralgicznym miejscu jest wzmocniona metalowym pierścieniem. Pióro posiada profil na palce i nie wiem czego jeszcze można chcieć więcej?

    Jeżeli chodzi o płynność i odczucia z pisania to są one jak najbardziej zadowalające jest lepiej niż Hongdian M2 a tylko troszkę słabiej niż Lamy. ( Co do lamy to muszę przyznać że nie wszystkie stalówki które mam piszą lepiej niż Jinhao )

    Wracając do tematu chińskich piór. Nie spodziewałem się że może być tak dobrze. I jak mam sięgnąć po jakieś pióro to często wybieram właśnie to. I to przez to pióro zacząłem zamawiać sprawdzać co w państwie środka jest dostępne

    #chinskiepiora #piorowieczne

  5. Dziś o JINHAO 58.

    Moje wrażenia o piórach z kraju środka opierały się na wspomnieniach z podstawówki o strasznym piórze marki HERO. O którym choć bym chciał to chyba nie jestem w stanie powiedzieć dobrego słowa. Ale był to początek lat '90 i to było dostępne a rodzice nie byli majętni. Gdy w szkole średniej kupiłem Parkera Vectra byłem w szoku tym że piórem można pisać i że to może być przyjemne…

    JINHAO 58 kupiłem na jakieś takiej zasadzie że brakowało mi to jakiejś zniżki jednego przedmiotu ono było za 14zł a cały zakup był dzięki niemu tańszy. Było to moje pierwsze pióro z Chin. Powiedzieć że poprzeczka było nisko zawieszona to niedomówienie. Poprzeczka leżała na ziemi. Pamiętam że zastanawiałem się po co mi ono?

    Przyszło i rozpakowałem obejrzałem z myślą fajne drewno. Ale nie może być dobre! Nie może? Po jakimś miesiącu zalałem atramentem. Przeżyłem szok bo nie dość fajnie się trzyma to jeszcze fajnie pisze. Profil uchwytu jest odrobinę grubszy niż w Lamy i pęka na nim wygodnie leży. Drewno jest bardzo przyjemne w dotyku. (Wcześniej metalowe pióra mi nie przeszkadzały.) Stalówka, poza tym że wygląda topornie, to pisze super. Konstrukcyjnie jest przemyślane: Jest możliwość podejrzenia atramentu przez przeźroczysty plastik. Zatyczka w newralgicznym miejscu jest wzmocniona metalowym pierścieniem. Pióro posiada profil na palce i nie wiem czego jeszcze można chcieć więcej?

    Jeżeli chodzi o płynność i odczucia z pisania to są one jak najbardziej zadowalające jest lepiej niż Hongdian M2 a tylko troszkę słabiej niż Lamy. ( Co do lamy to muszę przyznać że nie wszystkie stalówki które mam piszą lepiej niż Jinhao )

    Wracając do tematu chińskich piór. Nie spodziewałem się że może być tak dobrze. I jak mam sięgnąć po jakieś pióro to często wybieram właśnie to. I to przez to pióro zacząłem zamawiać sprawdzać co w państwie środka jest dostępne

    #chinskiepiora #piorowieczne

  6. Dziś przyszło do mnie pióro od My Frienda

    Hongdian M2 Black Forest EF i jestem pod wrażeniem. Jedno co jest dla mnie dziwne to EF jest jak F albo M. (~50zł)

    Pisze się bardzo przyjemnie. Jedno co to jest jakieś 2cm za krótkie. Kaweco Sport które jest tej samej długości mi nie przeszkadza. Różnica jest w wadze. (11g Kaweco vs 24g Hongdian M2)

    Robię tag do tego #ChińskiePióra żeby można wykluczyć jak kogoś nie interesuje bo mam jeszcze parę do opisania…

    #chinskiepiora #wiecznepiora #pioro

  7. Dziś przyszło do mnie pióro od My Frienda

    Hongdian M2 Black Forest EF i jestem pod wrażeniem. Jedno co jest dla mnie dziwne to EF jest jak F albo M. (~50zł)

    Pisze się bardzo przyjemnie. Jedno co to jest jakieś 2cm za krótkie. Kaweco Sport które jest tej samej długości mi nie przeszkadza. Różnica jest w wadze. (11g Kaweco vs 24g Hongdian M2)

    Robię tag do tego #ChińskiePióra żeby można wykluczyć jak kogoś nie interesuje bo mam jeszcze parę do opisania…

    #chinskiepiora #wiecznepiora #pioro

  8. Dziś przyszło do mnie pióro od My Frienda

    Hongdian M2 Black Forest EF i jestem pod wrażeniem. Jedno co jest dla mnie dziwne to EF jest jak F albo M. (~50zł)

    Pisze się bardzo przyjemnie. Jedno co to jest jakieś 2cm za krótkie. Kaweco Sport które jest tej samej długości mi nie przeszkadza. Różnica jest w wadze. (11g Kaweco vs 24g Hongdian M2)

    Robię tag do tego #ChińskiePióra żeby można wykluczyć jak kogoś nie interesuje bo mam jeszcze parę do opisania…

    #chinskiepiora #wiecznepiora #pioro

  9. Dziś przyszło do mnie pióro od My Frienda

    Hongdian M2 Black Forest EF i jestem pod wrażeniem. Jedno co jest dla mnie dziwne to EF jest jak F albo M. (~50zł)

    Pisze się bardzo przyjemnie. Jedno co to jest jakieś 2cm za krótkie. Kaweco Sport które jest tej samej długości mi nie przeszkadza. Różnica jest w wadze. (11g Kaweco vs 24g Hongdian M2)

    Robię tag do tego #ChińskiePióra żeby można wykluczyć jak kogoś nie interesuje bo mam jeszcze parę do opisania…

    #chinskiepiora #wiecznepiora #pioro

  10. Dziś przyszło do mnie pióro od My Frienda

    Hongdian M2 Black Forest EF i jestem pod wrażeniem. Jedno co jest dla mnie dziwne to EF jest jak F albo M. (~50zł)

    Pisze się bardzo przyjemnie. Jedno co to jest jakieś 2cm za krótkie. Kaweco Sport które jest tej samej długości mi nie przeszkadza. Różnica jest w wadze. (11g Kaweco vs 24g Hongdian M2)

    Robię tag do tego #ChińskiePióra żeby można wykluczyć jak kogoś nie interesuje bo mam jeszcze parę do opisania…

    #chinskiepiora #wiecznepiora #pioro