#bloto — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #bloto, aggregated by home.social.
-
@rower Może i dzisiejszy przejazd przez rezerwat „Borek”, gdzie gruntowa droga przechodzi przez fragment lasu zalewany przez bobry, nie był najlepszym pomysłem, jeżeli chodzi o czystość roweru, ale i tak był bardzo satysfakcjonujący.
-
@rower Mam takie dziwne wrażenie, że błotniki w moim rowerze dojeżdżerskim, które się świetnie sprawdzały z poprzednimi oponami (1,75 cala Kenda Khan, semi-slick), mogą być za małe dla obecnych (2 cale, Schwalbe Smart Sam, konkretny bieżnik), ale sam w sumie nie wiem, skąd mi się to bierze xD
-
@rower Mam takie dziwne wrażenie, że błotniki w moim rowerze dojeżdżerskim, które się świetnie sprawdzały z poprzednimi oponami (1,75 cala Kenda Khan, semi-slick), mogą być za małe dla obecnych (2 cale, Schwalbe Smart Sam, konkretny bieżnik), ale sam w sumie nie wiem, skąd mi się to bierze xD
-
@rower Mam takie dziwne wrażenie, że błotniki w moim rowerze dojeżdżerskim, które się świetnie sprawdzały z poprzednimi oponami (1,75 cala Kenda Khan, semi-slick), mogą być za małe dla obecnych (2 cale, Schwalbe Smart Sam, konkretny bieżnik), ale sam w sumie nie wiem, skąd mi się to bierze xD
-
@rower Mam takie dziwne wrażenie, że błotniki w moim rowerze dojeżdżerskim, które się świetnie sprawdzały z poprzednimi oponami (1,75 cala Kenda Khan, semi-slick), mogą być za małe dla obecnych (2 cale, Schwalbe Smart Sam, konkretny bieżnik), ale sam w sumie nie wiem, skąd mi się to bierze xD
-
@rower Mam takie dziwne wrażenie, że błotniki w moim rowerze dojeżdżerskim, które się świetnie sprawdzały z poprzednimi oponami (1,75 cala Kenda Khan, semi-slick), mogą być za małe dla obecnych (2 cale, Schwalbe Smart Sam, konkretny bieżnik), ale sam w sumie nie wiem, skąd mi się to bierze xD
-
Mam takie nieuchwytne wrażenie, że wczoraj na rowerze mogło być mokro i błotniście, ale nie wiem, skąd mi się to bierze...
@rower -
No to kończymy ten nietypowy śnieżno-mroźny przerywnik i wracamy do regularnego programu: szaro, mokro i błoto wszędzie.
-
Wczoraj nie wziąłem pod uwagę krótszego dnia i czasu spędzonego na robieniu zdjęć żurawiom, kolejce itd., więc jazdę kończyłem w całkowitej ciemności.
Finisz postanowiłem sobie skrócić i zamiast jazdy krajówką postanowiłem pojechać skrótem przez boczną uliczkę w jednej z wsi i dalej polną piaszczystą drogą. Jeździłem tamtędy mnóstwo razy i nigdy nie było problemów. Wczoraj były 😆️
W połowie uliczki, która zazwyczaj jest solidnym szutrem, zaczęło się paskudne błocko z głębokimi koleinami po ciężkim sprzęcie. Obwiniając w myślach ciężarówki i traktory z burakami (bo trwa kampania cukrownicza) brnąłem dalej, wrzeszcząc ile sił na kundla, który wyskoczył na mnie z jednego z gospodarstw.
Na szczęście po chwili ktoś go przywołał, pewnie po usłyszeniu mojego „wypierdalaj!”. Jechałem dalej i stawało się jasne (mimo że było ciemno jak diabli), że to nie buraki, a najwyraźniej trwa przebudowa drogi, która obecnie jest na etapie rozwalenia poprzedniej nawierzchni. W tym momencie powinienem zawrócić, ale nie chciałem się zatrzymywać w błocie, a bez tego nie było mowy o zawrotce. No i nie chciałem znowu spotkać psa.
Kawałek dalej kątem oka zobaczyłem leżące w trawie na poboczu biało-czerwone dechy, których drogowcy zazwyczaj używaja do odgradzania nieprzejezdnych dróg. Zdążyłem pomyśleć „mogli postawić je na początku ulicy, to bym się tu nie wpakował” i zobaczyłem uskok w poprzek drogi. Dobre pół metra wysokości. Dałem po hamulcach i majtnęło mną w błocie. Zdążyłem wypiąć prawą nogę, ale przewróciłem się na lewą stronę, akurat na kupkę mokrego piachu.
Okazało się, że w miejscu przejścia uliczki w zjazd z betonowych płyt w polną drogę fachowcy usunęli płyty i wybrali podłoże, jakie było pod nimi. I najwyraźniej nie chciało im się na noc zabezpieczać uskoku, bo przecież prościej blokadę walnąć na poboczę, niż ustawiać ją w błocie.
Wstałem, otrzepałem się z grubsza, zniosłem rower w dół i pojechałem dalej, momentami prowadząc rower tam, gdzie nie dało się jechać.
Bardzo fajny sport, polecam 😆️
-
Zaglądam w prognozę pogody i widzę, że nie ma co zabierać się za porządne mycie roweru, bo zaraz znowu będzie ufafluniony. Musi wystarczyć odłupanie grubsze kawłów błota od ramy i kół xD
-
Zaglądam w prognozę pogody i widzę, że nie ma co zabierać się za porządne mycie roweru, bo zaraz znowu będzie ufafluniony. Musi wystarczyć odłupanie grubsze kawłów błota od ramy i kół xD
-
Zaglądam w prognozę pogody i widzę, że nie ma co zabierać się za porządne mycie roweru, bo zaraz znowu będzie ufafluniony. Musi wystarczyć odłupanie grubsze kawłów błota od ramy i kół xD
-
Zaglądam w prognozę pogody i widzę, że nie ma co zabierać się za porządne mycie roweru, bo zaraz znowu będzie ufafluniony. Musi wystarczyć odłupanie grubsze kawłów błota od ramy i kół xD
-
Zaglądam w prognozę pogody i widzę, że nie ma co zabierać się za porządne mycie roweru, bo zaraz znowu będzie ufafluniony. Musi wystarczyć odłupanie grubsze kawłów błota od ramy i kół xD