home.social

#podsumowanie-2023 — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #podsumowanie-2023, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Coś dla moich polskich followersów.

    Skończyłem dziś wpis o 10 książkach, które uznałem za najlepsze przeczytane w 2023 roku.

    A nuż kogoś coś zainteresuje. Trochę fikcji, non-fiction, technicznych i tak dalej. Z nazwisk: Ramalho, Pilipiuk, Mencwel (i nie tylko).

    Zapraszam do zajrzenia. Podzielcie się też swoimi ulubionymi pozycjami z literatury w odpowiedziach 📚

    borutzki.wordpress.com/2024/01

    #książki #czytanie #podsumowanie2023

  2. CW: Największe rozczarowanie (2/2, ostatni post w wątku)

    2. "Martwy klif", Jędrzej Pasierski

    Bardzo lubię serię o Ninie Warwiłow, choć nie jest wybitna. Ale ta książka rysuje mi się jako kolejną część, którą TRZEBA było napisać. Owszem, autor chciał wprowadzić jakieś urozmaicenie, ale ani to zaskakująca zagadka kryminalna, ani nic ciekawego w życiu samej Niny - ot, taki wypełniacz, dobrze, że krótki. Książka mnie bardzo rozczarowała i ta część w serii mogłaby nie istnieć.

    1. "Karmazynowe rządy", Amelie Wen Zhao

    Tak sobie wyobrażam upadek z bardzo wysokiego, pięknego konia. Bo trylogia "Dziedzictwo krwi" zaczynała się wybitnie i z miejsca weszła do mojej topki young adult. Druga część była już ciut słabsza, ale nadal trzymała poziom. Ale trzecia... Autorka wzięła chyba wszystkie możliwe schematy i za cel postawiła sobie dogodzić fanom każdego bohatera i bohaterki. Krytykowałem nieco finał sagi "Szklany tron", który był schematyczny, ale tam przynajmniej reszta książki była dobra, a tutaj już od początku mamy schemat za schematem, nudę za nudą, drętwy dialog za drętwym dialogiem (a właściwie drętwą odzywką bohatera). Aż bym chciał, aby autorka napisała czwartą część i zmazała tę plamę.

    #Podsumowanie2023

  3. CW: Największe rozczarowanie (1/2)

    Na koniec kategoria "negatywna", ale musi się tutaj znaleźć, gdyż pojawiły się w tym roku pozycje, na które nastroiłem się bardzo pozytywnie opiniami w sieci lub własnymi wyobrażeniami (np. na podstawie poprzednich części), a skończyło się fiaskiem. Podkreślam - chodzi o największe rozczarowania, a nie najgorsze książki, gdyż wówczas kolejność i skład byłby trochę inny.

    "Wyróżnienie": "Ruchomy zamek Hauru" Diany Wynne Jones, bo spodziewałem się znacznie więcej po opiniach, choć tragicznie nie było.

    5. "Długa noc", Wojciech Chmielarz

    Wiem, że to powrót autora do serii po kilku latach, ale moim zdaniem nieudany. Struktura fabuły udziwniona w kontekście poprzednich części, przez co trudno jest połapać się w tym, jak to czytać. Nadal ta historia może wciągnąć, ale czułem duży niedosyt.

    4. "Głodna puszcza", Marcin Mortka

    Po fantastycznej pierwszej części okazało się, że druga powiela schemat i mimo że też potrafi bawić, to wynudziła mnie. "Rozczarowanie" to odpowiednie słowo w tym przypadku, ale i tak poluję na trzecią część.

    3. "Szamański Blues", Aneta Jadowska

    Po zachwytach nad autorką "Cuda wianki" muszę dorzucić jednak trochę krytyki, gdyż seria o szamanie zupełnie mi nie podeszła. Nudna, przegadana, mało zabawna (a miały być żarty, z tego co wiem). Może odbiór zmieniłby się po przeczytaniu serii z Dorą Wilk (mam w planach lekturę pierwszej części), ale odrzuciła mnie ta powieść, szczególnie w finałach opowiadań.

    #Podsumowanie2023

  4. CW: Najlepsze zakończenie

    Bardzo trudna dla mnie kategoria. Głównie dlatego, że... w wielu przypadkach nie pamiętam zakończeń. Chętnie posłuchałbym opinii osoby, która czyta normalnie po 100 książek na rok i tego, ile z nich pamięta, bo ja przy nieco mniejszej liczbie mam problem. Może to już starość?

    Z racji tego, że finały powieści mają zaskakiwać, nie będzie się rozwodził nad każdą pozycją. Napiszę tylko krótko, dlaczego finał w każdym przypadku mi się podobał.

    7. "Wiara", Anna Kańtoch

    Książka taka sobie (buduje napięcie, którego nie potrafi spożytkować), ale finał jest dość zaskakujący.

    6. "Długa noc", Wojciech Chmielarz

    Na koniec mamy poczucia dopełnienia, które jest nagrodą za przetrwanie książki o nieco skomplikowanej budowie chronologicznej.

    5. "Zaginiony metal", Brandon Sanderson

    Zakończenie może nie jest wybitne, ale za to dość szokujące dla fanów serii.

    4. "Rok 1984", George Orwell

    Końcowy rozdział daje do myślenia i zostawia czytelnika z różnymi myślami.

    3. "Ślepnąc od świateł", Jakub Żulczyk

    Jak wyżej, tylko te myśli są tutaj tym mocniejsze, gdyż bardziej nam bliższe.

    2. "El Roi", Beata Skrzypczak

    Podobny przypadek, jak w "Długiej nocy", tylko lepiej rozegrane i zostawiające większą wyrwę w sercu czytelnika, zostawiając go z osobliwym stanie.

    1. "Płomień", Magdalena Salik

    O włos wyprzedziło "El Roi". Zadecydował fakt, że tam już na kilkadziesiąt stron przed końcem czujemy, co się zdarzy i nie możemy tego uniknąć. A tutaj nagle dostajemy obuchem i nie tylko wszystkie wątki zaczynają się sklejać w całość, ale też autentycznie po ostatnich stronach mamy głowę pełną przemyśleń niepozwalających zasnąć.

    #Podsumowanie2023

  5. CW: Najlepsza książka z innego gatunku (2/2)

    2. "Ludzie to idioci", Wojtek Drewniak

    Jestem psychofanem książek Wojtka. Kanału "Historia bez Cenzury" nie oglądam już regularnie, ale książki kupuję prawie na premierę, bo wiem, że to kawał dobrej lektury, w jajcarskim stylu, z którego znany jest youtuber. Czasem tych żartów jest nawet więcej niż wiedzy, ale summa summarum to moim zdaniem jedna z lepszych części tego cyklu i czyta się ją jednym tchem. To przykład książki, gdzie spodziewałem się samych dobroci i nie zostałem rozczarowany.

    1. "El Roi", Beata Skrzypczak

    Tak, będę trochę nieobiektywny, bo z Beatą się znamy, ale poważnie ta książka była lepsza niż się spodziewałem. Pamiętajcie, że nie lubię literatury pięknej, nudzą mnie nawiązania do II WŚ, a ostatnie spotkanie z realizmem magicznym skończyło się na "co to, kuźwa, ma być". A to wszystko tu jest. Tutaj autorce udało się zestawić ambitny styl z opowieścią, która po prostu wciąga, mimo że jest podawana co chwilę z różnych perspektyw. No i zakończenie, które też daje do wiwatu. Dosyć powiedzieć, że zdarzyło mi się tę książkę kupić już jako prezent dla członków rodziny.

    #Podsumowanie2023

  6. CW: Najlepsza książka z innego gatunku (1/2)

    Jak pewnie widzicie po poprzednich kategoriach, czytam głównie fantastykę i kryminały. Ale jednak parę pozycji z innych gatunków (nawet, jeśli trochę pokrewnych) też przeczytałem, wliczając w to literaturę faktu. Więc teraz czas dla najlepszej czwórki.

    4. "Upadek smoka. Tajemna historia Dungeons & Dragons", Ben Riggs

    Książka opisująca dzieje firmy zajmującej się DnD. Jest ona napisana poprawnie, czasem trochę chaotycznie, ale jest w moim serduszku, gdyż DnD i ogólnie dużo marek związanych z nią jest w moim dziecięcym organie pompującym krew. A autor, jako fan, jeszcze to podkręca, ciesząc się, że moje opisywać różne ciekawostki (choć czasem smutne). Niefani DnD też tutaj znajdą coś dla siebie i dowiedzą się, o co chodzi, ale trzeba przyznać, że to laurka dla miłośników gier papierowych czy wideo.

    3. "Półmistrz", Mariusz Czubaj

    Podchodziłem do tej książki trochę z obawą, ponieważ poprzednia propozycja od tego autorem nie bardzo mi podeszła, ale tutaj było dobrze, a nawet bardzo dobrze. To kryminał, ale ważniejsze jest w nim tło, w jakim się rozgrywa - rejs do Argentyny, szachy, rozpoczynająca się II Wojna Światowa. Plastyczny język, "zjadliwe" przemyślenia bohatera i w sumie dość interesujący przebieg śledztwa sprawiają, że to dobra lektura.

    #Podsumowanie2023

  7. CW: Najlepszy humor w powieści

    Osoby, które mnie znają, wiedzą, że nad realizmem preferuję fantastykę, a nad powagą i przemyśleniami - humor. Tak już mam, że szukam wytchnienia w dziełach kultury, niekoniecznie ambitnej rozrywki. Ale czy humor musi być mało ambitny? Śmiem wątpić. Tym niemniej, trochę tych książek z elementami komedii przeczytałem w tym roku, więc też wytypuję swoją topkę.

    5. "Oczy uroczne", Marta Kisiel

    Ta książka, co ciekawe, jest chyba najgorsza z całej dotychczas przeczytanej przeze mnie serii. Tym niemniej, nadal jest zabawna, ale przede wszystkim jest kontynuatorką świetnego cyklu "Dożywocie", który wprowadza humor mocno językowy, polegający na odpowiednim budowaniu zdań i dialogów, a także nawiązaniach do popkultury i absurdach.

    4. "Natalii 5", Olga Rudnicka

    Już pisałem o tej książce - tutaj komizm wynika z absurdu sytuacji, w jakiej znalazły się bohaterki i ich różnicach charakterów. Polecam.

    3. "Nieboszczyk sam w domu", Alek Rogoziński

    Tym razem wziąłem drugą książkę Alka, która podobała mi się z tegorocznych łowów. Obie (wraz z "Morderstwo na Korfu") są równorzędne pod kątem humoru sytuacyjnego, ale tę być może wspominam nawet jeszcze lepiej przez historię dwójki dzieci i końcówkę.

    2. "Cuda wianki", Aneta Jadowska

    O, tym razem nie pierwsze miejsce, ale się wahałem. Bawi mnie humor wynikający, ponownie, z różnicy charakterów postaci i odpowiednim budowaniu narracji. Czasem bywa przegadana, ale koniec końców bawi.

    1. "Nie ma tego Złego" oraz "Głodna puszcza", Marcin Mortka

    Też już dzisiaj wspominałem o tej pozycji w kontekście fantastyki, ale teraz skupię się na humorze. A ten przede wszystkim ponownie leży w budowie zdań i dialogach pomiędzy bohaterami, którzy stanowią pozornie niedopasowaną drużynę poszukiwaczy przygód. Tak, zdarzyło mi się roześmiać na głos podczas czytania - tutaj chyba częściej niż przy innych pozycjach.

    #Podsumowanie2023

  8. CW: Najlepszy kryminał (2/2)

    4. "Natalii 5", Olga Rudnicka

    Książka z dużym ładunkiem humoru i w sumie nawet nie wiem, czy nie należy nurtu komedii kryminalnej. Absurdalna historia o pięciu Nataliach, która jest szalenie sympatyczna i oprócz wątku śledczego, przedstawia perypetie ze wspólnego życia pięciu pozornie obcych sobie osób. Warto, dobra rozrywka, a w dodatku zagadka nieoczywista.

    3. "Za cenę śmierci" i "Na wieczne potępienie", Małgorzata Rogala

    To chyba moje guilty pleasure z tego gatunku. Druga i trzecia część serii nie wyróżniają się niczym, ale dostarczają po prostu śledztwo na dobrym poziomie i ciepłą atmosferę rodzinną w małym miasteczku. Lubię takie klimaty, a tutaj autorka wycisnęła z tej sielankowej i "wszyscysięznają" atmosfery, co tylko mogła, nie siląc się na wybitność. Ale to wystarcza.

    2. "Pokuta", Anna Kańtoch

    Jak to u pani Kańtoch, kryminał mocno osadzony w czasach PRL, który dobrze sie czyta, głównie poprzez sukcesywnie budowane napięcie. To nie jest powieść z szybką akcją i z kryształowymi policjantami, za to jest "prawdziwa", nieco brudna i satysfakcjonująca.

    1. "Nic bez ryzyka" oraz "Ukryte na widoku", Jeffrey Archer

    To jedna z moich ulubionych serii książek ogólnie, bez podziału na lata i gatunek. Te powieści (dwie pierwsze części cyklu) są nie tyle o śledztwie, co o życiu detektywa i to głównie tym osobistym. Brzmi nudno i fakt - to nie jest książka, która porywa napięciem. Za to ma ciepły styl, dotyczy Wielkiej Brytanii w latach 80., można polubić bohaterów, ma dużo zwrotów akcji i jest dla niektórych wręcz nieznośnie miła. To się po prostu rewelacyjnie czyta i stąd szczyt tej listy.

    #Podsumowanie2023

  9. CW: Najlepszy kryminał (1/2)

    To drugi gatunek, który pochłaniam w ilościach istnie gargantuicznych. Kryminały są różne - nastawione na śledztwo, nastawione na bohatera, na ofiarę, na psychologię... W tym roku czytałem chyba cos z każdego obszaru, dokładając do tego komedie kryminalne, a także fantastykę, gdzie zagadka "kryminalna" nie jest gorsza niż w pierwotnym gatunku. Będzie to siódemka, a i tak miałem problem, aby ją ułożyć i kilka pozycji się nie zmieściło.

    7. "Morderstwo na Korfu", Alek Rogoziński

    Komedii kryminalnych Alka Rogozińskiego przeczytałem w tym roku trzy i mimo że to podgatunek często niedoceniany, to także tutaj zdarzają się dobre sprawy kryminalne. Miałem dylemat, czy nie dać tutaj "Nieboszczyka samemu w domu", ale w końcu zdecydowałem się na nieco cieplejsze klimaty i szalonych bohaterów tej serii. Pierwszym tom i ten to chyba najzabawniejsze książki Alka z tych, co czytałem, a i sprawa nie jest taka prosta.

    6. "Cienie", Wojciech Chmielarz

    Dałem tej książce 10-tkę, gdyż uważam, że było to godne zakończenie głównych przygód Marcina Mortki (po których przyszła przeciętna moim zdaniem "Długa noc"). Z perspektywy czasu jednak uważam, że o ile ta powieść jest świetna i oddaje ducha całego wspaniałego cyklu, o tyle były książki, które czytałem z większą radością i bardziej czekałem na kolejne sesje lektury. Tym niemniej, "Cienie" nadal polecam.

    5. "Tajemnice Fleat House", Lucinda Riley

    Kryminał w starym stylu napisany w nowym stylu, w dodatku w prywatnej szkole, co już dodaje mu punktów w moich oczach, bo uwielbiam ten motyw. Bardzo podobała mi się tutaj kreacja pani detektyw i samo śledztwo. Szczególnie pierwsza połowa jest dobra - druga już mnie czasami nudziła, szczególnie, gdy doszły niezwiązane moim zdaniem z fabułą wątki rodzinne. Tym niemniej, nadal to dobra powieść kryminalna w zachęcającym klimacie.

    #Podsumowanie2023

  10. CW: Najlepsza fantastyka, ale taka w przyszłości

    Z reguły, gdy czytam fantastykę, to interesuje mnie fantasy - "czyste" lub z pewnymi domieszkami, tak jak sporo w tym roku zaliczyłem "miejską" odmianę tego nurtu. Tym niemniej, przeczytalem też kilka powieści z nieco innego nurtu lub bardzo niestandardowego fantasy i chciałem trzy wyróżnić ze względu na świat lub coś, co chciały przekazać.

    Wyróżnienia:
    - "Wampir z M3", Andrzej Pilipiuk
    - "Obietnica krwi", Brian McClellan
    - "Grimm City. Wilk!", Jakub Ćwiek

    3. "Pożar na pustkowiu - Droga do Kilumary", Radomir Darmiła

    Rozpisywałem się o tej książce w jednym z powyższych tootów, ale chciałem zwrócić uwagę, że tutaj mamy trochę miszmasz gatunkowy, choć nadal będę się upierał, że to science-fiction, a nie fantasy ze statkami kosmicznymi :) Ale to takie sci-fi w stylu "Firefly", trochę spaceoperowym niż twarda fantastyka naukowa. W każdym razie jeszcze raz doceniam tę pozycję w tej kategorii.

    2. "Kosiarze", Neal Shusterman

    O tej książce też pisałem i to najlepszy cyberpunk, który czytałem w tym roku. A przynajmniej do tego nurtu bym ją wrzucił, mimo że to bardzo lekki cyberpunk i nijak nie można tego porównywać np. z Cyberpunkiem 2077. Książka bardzo dobra, założenia świata ciekawe, a i mimo że to YA, to tak, jak pisałem - spokojnie znajdą w niej coś dla siebie także dojrzali czytelnicy.

    1. "Płomień", Magdalena Salik

    Przyznam się Wam - tę kategorię wprowadziłem po to, aby móc bardziej wyróżnić tę powieść. To twarda fantastyka naukowa, której zwykle nie czytam, ale tutaj byłem więcej niż usatysfakcjonowany. Pozorny chaos, który tworzy autorka daje rezultat w postaci pozytywnego zamieszania i łączenia wątków przez czytelnika, a na końcu wali w twarz mocnym zakończeniem, dającym do myślenia. Wartościowa pozycja.

    #Podsumowanie2023

  11. CW: Najlepsza niekoniecznie młodzieżowa fantastyka (3/3)

    1. "Cuda wianki", Aneta Jadowska

    Będę nudny dzisiaj, ale tak, jak zachwyciła mnie pierwsza część zbioru opowiadań o rodzinie Koźlaczek, tak druga też jest wybitna. To urban fantasy o mocno sfeminizowanej magicznej rodzinie, co już samo wprowadza zamieszanie, ale też różnorodny charakter postaci. Tak, jak niedawno pisałem w opinii - mamy tutaj ciepłych, choć zwariowanych bohaterów, kryminalne zagadki, urokliwe miasteczko, humor, dobry styl i zgrabne połączenie magii oraz codziennej prozy życia. Jestem zachwycony tą serią, natomiast nie można się szykować tutaj na epickie i poważne fantasy. To dokładne przeciwieństwo, w której wszystko (no, prawie) gra i buczy.

    #Podsumowanie2023

  12. CW: Najlepsza niekoniecznie młodzieżowa fantastyka (2/3)

    4. "Nigdziebądź", Neil Gaiman

    Gaiman pisze magiczne książki w unikalnym stylu. W tym roku przeczytałem ich kilka, ale "Nigdziebądź" chwycił mnie od razu swoim światem i przygodą. Co prawda, czytając regularnie książki Gaimana można domyślić się, jak potoczy się fabuła, jednak i tak człowiek chce to czytać. Magia, oniryzm, brak bariery między sacrum i profanum, "kontrolowana obrzydliwość" - to wszystko cechy charakterystyczne autora widoczne także w tej książce.

    3. "Nie ma tego Złego", Marcin Mortka

    A tutaj coś w zupełnie innym klimacie, bo humorystycznym i z tego powodu tak wysokie miejsce pierwszej części cyklu (druga była już znacznie słabsza) może być kontrowersyjne, ale to mój ranking. A książka Mortki jest na podium, gdyż ma klimat staroszkolnego fantasy i przygody RPG opisanej w nowoczesny sposób. Naprawdę miałem przed oczami grafikę i rozgrywkę z Heroes I, gdy to czytałem, a że humor też mi się podobał, to po prostu nie mogło mnie nie zachwycić. Fabuła pozornie prosta, ale tutaj nie o to chodzi, tylko o sposób dojścia do finału. Tak, jak wspomniałem - druga część była już gorsza, ale pierwsza będzie w moim serduszku.

    2. "Zaginiony metal", Brandon Sanderson

    No i tutaj mam problem, bo to równie dobrze mogłoby być miejsce nr 1, zwłaszcza, że Sandersona uwielbiam. A to godne zakończenie drugiej ery cyklu "Zrodzony z Mgły", a zarazem siódma część tej serii. Brzmi skomplikowanie, ale w razie czego pytajcie, jeśli mam wyjaśnić. Tutaj sami bohaterowie robią robotę - to znacznie bardziej rozrywkowy cykl niż słynne "Archiwum Burzowego Światła", szczególnie właśnie druga era. I tutaj jest wszystko, za co tę serię uwielbiam - akcja, walki, wykorzystanie magii, zaskoczenia i język, którym Sanderson odkrywa kolejne wątki. Może nie jest to najlepsza część, ale nadal świetna.

    #Podsumowanie2023

  13. CW: Najlepsza niekoniecznie młodzieżowa fantastyka (1/3)

    No to przejdźmy teraz do dojrzałej fantastyki i tutaj uwaga - to nie oznacza, że książki z poprzedniej kategorii (młodzieżowej) są w czymś gorsze. To często są wartościowe pozycje, choć wiadomo, że siłą rzeczy językiem i przesłaniem mają trafić raczej do młodych ludzi. Dlatego równie dobrze mógłbym przepleść poniższą siódemkę z powyższą i też byłoby dobrze. No właśnie - siódemkę, bo trochę się tego "towaru" przerzuciło w tym roku. Jak zresztą co roku.

    7. "Pan Lodowego Ogrodu (cz. 1)", Jarosław Grzędowicz

    To ciekawe, bo czytałem już tę książkę w liceum, ale wtedy człowiek był za głupi, aby to zrozumieć. Jest to na pewno klasyka. Być może ciut (ale naprawdę ciut) przereklamowana, zwłaszcza, że słyszałem o następnych częściach, że są gorsze, ale to nadal pozycja warta poznania. Aczkolwiek z zakończeniem to autor pojechał.

    6. "Pożar na pustkowiu - Droga do Kilumary", Radomir Darmiła

    Tak - nasz fediwersowy kolega napisał powieść, nad którą im bardziej się zastanawiam, tym bardziej mogę ją polecić. Sprawiają to przede wszystkim dwa aspekty. Pierwszy to fakt, że pod płaszczykiem przygody są tutaj ukryte przemyślenia autora o społeczeństwie i świecie. Nie jest to na tyle wyraźne, abyście odczuli to, gdybyście się z tym nie zgadzali, ale czuć, że to nie miała być książka tylko dla rozrywki. Drugi aspekt to dialogi - nadal uważam, że są świetne i pozwalają lepiej poznać bohaterów, swoją drogą, też dobrze napisanych.

    5. "Oko Świata", Robert Jordan (cykl "Koło czasu")

    Trochę się męczyłem z tą książką, głównie przez rozmiar. Tym niemniej, im dalej ją czytałem, tym bardziej lubiłem - to po prostu klasyczne epickie fantasy z dawnych czasów, niekiedy trochę przesadzone i przegadane, ale takie miało być. I to robi świetnie. Na pewno nie jest to pozycja do szybkiego czytania i z tego powodu będą sobie mocno dawkował i oceniał kolejne części. Jeśli trochę Was odrzuca unowocześnianie fantastyki, to tutaj poczujecie się jak w domu.

    #Podsumowanie2023

  14. CW: Najlepsza fantastyka dla młodzieży (2/2)

    2. "Bożogrobie" i "Bezświt", Jay Kristoff

    Długo zastanawiałem się, czy ostatnie dwie części tej trylogii nie powinny być na pierwszym miejscu, ale jednak nie. Bo to wspaniała fantastyka, nie tylko jako YA - brutalna, szczera i przede wszystkim z ogromną dawką czarnego oraz czasami okropnego humoru, z formą stylizowaną na Terrym Prattchecie (przypisy!), ale bardziej dosłownym i dosadnym. Znajdą tutaj coś dla siebie fani Harry'ego Pottera, Starożytnego Rzymu i nawet Johna Wicka. Natomiast trzeba pamiętać, że to fantastyka młodzieżowa, ale raczej dla starszej młodzieży, nawet 18+ - brutalność i wulgaryzmy to jedno, ale jest tutaj naprawdę sporo erotyki i to one w mojej ocenie obniżają nieco wartość tej książki, bo to czasami naprawdę wygląda tak, jakby autor opisywał swoje dzikie fantazje. Wiem, co teraz myślicie, ale ja po prostu nie lubię i nie szukam takich scen w książkach.

    1. "Kosiarze", Neal Shusterman

    ...Dlatego równie dobrzy "Kosiarze" znaleźli się na szczycie i to kolejna seria, którą z miłą chęcią wchłonę. Tym razem nie mamy do czynienia z fantasy, tylko cyberpunkiem i z naszym światem, w którym wyeliminowano choroby, a wieloma rzeczami steruje sztuczna inteligencja. Książka napisana tak dobrze i tak ciekawa, że naprawdę szybko się ją czyta, choć nie ma tutaj za dużo humoru. Przyznaję, że zdziwiłem się po lekturze, gdy doczytałem, że ta seria jest zaliczana do nurtu YA - to spokojnie fantastyka także dojrzała, próbująca przekazać pewne rozważania o tym, do czego możemy doprowadzić. Natomiast jak najbardziej jest odpowiednia dla np. licealistów i uważam, że jest bardzo wartościowym wyborem. Jak można domyślić się po tytule, jest tutaj trochę brutalności, ale wszystko jest ze smakiem.

    #Podsumowanie2023

  15. CW: Najlepsza fantastyka dla młodzieży (1/2)

    Do tej kategorii wpada nie tylko Young Adult, ale wszystkie gatunki pochodne oraz generalnie książki, które są odpowiednie dla młodych ludzi (choć nie zawsze w równym wieku). Tutaj przeczytałem już ciut więcej i myślę, że mogę wyłonić czwórkę, z której czołowa trójka naprawdę jest bardzo blisko siebie.

    Tak swoją drogą, gdyby pozostałe dwa tomy trylogii "Dziedzictwo krwi" Amélie Wen Zhao, które przeczytałem w tym roku, utrzymałyby poziom pierwszej części, to spokojnie by się tutaj znalazły. Ale cóż - tak się nie stało.

    4. "Zorza polarna", Philip Pullman

    Czyli pierwsza część znanej serii "Mroczne materie". To przykład książki dla młodzieży, która nie jest określana jako YA, ale jest naturalnym wyborem dla 15-, a nawet może ostrożnie 13-latków, choć dorośli też ją docenią. Schematyczna, ale ładna powieść w naszym świecie, w której dziecko staje się wplątane w niesamowite wydarzenia i walki dorosłych. Dużo akcji i przygód, a książka jest bardzo krzepiąca.

    3. "Magia cierni", Margaret Rogerson

    I teraz zacząłem mieć problem, bo każda pozycja z czołowej trójki zasługuje nawet na złoty medal za ten rok. "Magia cierni" to YA o bibliotekach w magicznym świecie, gdzie ta magia tak przenika, że jest po prostu normalna. To pozornie kolejna książka o ratowaniu świata, ale jest bardzo zbalansowana - jest akcja, są delikatne żarciki, jest ciepło (ale nie "mdłe ciepło") i fajnie wykreowany świat. Jest też sugestia romansu, ale spokojnie - nie jest to żadne romantasy, przeżyjecie. Aż nie mogę doczekać się drugiej części, którą już mam kupioną. Czuć tutaj trochę powiew "Harry Pottera", ale ja tak mam, że szczególnie doceniam szkolne klimaty i w dodatku wiktoriańską Anglię, do której też mamy tutaj odwołania.

    #Podsumowanie2023

  16. CW: Najlepszy zbiór opowiadań

    Na początku najlepsza trójka książek, które nie są jedną powieścią, ale zbiorem krótszych lub dłuższych tekstów. Mogą być ze sobą częściowo związane, ale nie powinny razem tworzyć ciągu przyczyno-skutkowego.

    3. "Morderstwo w Orient Espresso", Jacek Getner

    Seria komediowych kryminałów o Jacku Przypadku z początku nie przypadła mi do gustu, ale z czasem zaczęła się rozkręcać. To takie połączenie Herculesa Poirot i Sherlocka Holmesa ze Scooby Doo ("udałoby mi się, gdyby nie te przeklęte dzieciaki!") z dużą dawką szydery z otaczającego nas świata. A tej jest dużo właśnie w wymienionej części, gdzie autor wyraźnie musiał sobie ulżyć po latach ścierania się z nowobogackimi. Jako kryminał te opowiadania się bronią, ale tutaj raczej chodzi o humor. To trzecia część - warto poznać wcześniejsze przed przeczytaniem.

    2. "Wampir z M3", Andrzej Pilipiuk

    Nie spodziewałem się, że ta książka mi się tak spodoba i z niecierpliwością czekam na możliwość zajęcia sie kolejną częścią. Mamy tutaj wampiry w czasach PRL. Wampiry dość nowoczesne, bo umiejące odnaleźć się w tym pozornie nieprzyjemnym świecie, w którym pełno jest donosicielstwa i szarości. I właśnie
    ten socjalistyczny smutny obraz jest tutaj tak świetnie pokazany, że - paradoksalnie - nadaje kolorytu czemuś, co byłoby tylko humorystyczną fantastyką z czasami dość topornymi żartami. Tym niemniej, pochłonąłem dość szybko i chcę więcej.

    1. "Cuda wianki", Aneta Jadowska

    Ta książka na pewno jeszcze dalej się pojawi, bo jest IMHO świetna. Ale nie zapominajmy, że to zbiór kilku opowiadań, które bardzo szeroko "pokrywają" główną rodzinę, pokazując różne charaktery jej członkin. Osobiście uważam, że najlepiej wyszły tutaj dłuższe, kryminalne teksty, ale chyba każdy mogę polecić. I są one niezależne od siebie, choć warto poznać pierwszy tom.

    #Podsumowanie2023

  17. SceNtriCowy ranking przeczytanych książek 2023.

    Rok temu podsumowywałem przeczytane książki w formie listy. Natomiast na koniec 2023 stwierdziłem, że pobawię się w rankingi w różnych kategoriach, przy okazji mogąc jeszcze raz polecić i napisać parę słów o każdej książce, którą uważam za wartą poznania. Lub uważam za godną ostrzeżenia przed nią. Najgorzej mają średniaki, bo ich nie wymienię. A z kolei inne pozycje trafią na listy wielokrotnie.

    Przed Wami wątek, w którym (za CW, aby niezainteresowani łatwiej mogli to ominąć) w kolejnych postach omawiam różne kategorie. Nie zawsze będzie to Top 5 czy Top 3 - czasem zwyczajnie nie za wiele do polecenia, a niekiedy jest tego za dużo. W końcu, to zabawa. Aha - są to książki przeczytane przeze w 2023 roku, ale większość powstała zdecydowanie (lub mniej zdecydowanie) wcześniej. Pamiętajcie, że pisząc "najlepsza" mam tak naprawdę na myśli "najbardziej mi się podobała".

    Przy tej okazji chciałem zachęcić całe Fedi do zabawy - jeśli macie coś do polecenia (niekoniecznie książki - mogą być filmy, gry itd.), to dajcie o tym znać ludziom. A nuż kogoś zainspirujecie do poznania czegoś nowego tak, jak mnie wiele osób inspiruje. A nie ukrywajmy, wielu z nas lubi czytać i robić rankingi :)

    Niezainteresowanych uprasza się o odfiltrowanie poniższego hashtaga.

    #Podsumowanie2023 @ksiazki