https://www.europesays.com/pl/622468/ Białystok liderem w walce o bezpieczeństwo dzieci! #AkademiaPKDP #bialystok #BiałostockiTeatrLalek #BOSiR #EdukacjaISłużbyMundurowe #EdukacjaISłużbyMunduroweBiałystok #konsultacje #KonsultacjeDlaInstytucji #NiebieskaKarta #OchronaDanychOsobowych #PL #PlacZabaw #Poland #Polish #Polska #Polski #PomocSpołeczna #PrezydentBiałegostoku #PrzeciwdziałaniePrzemocyWobecDzieci #StandardyOchronyMałoletnich #SzkoleniaOchronyDzieci #teatr #UstawaKamilka #WarsztatyIKonferencja
#ochrona-danych-osobowych — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #ochrona-danych-osobowych, aggregated by home.social.
-
https://www.europesays.com/pl/584398/ Lublin ujawnił dane o zatrudnianiu cudzoziemców. Radny chce wspólnych standardów bezpieczeństwa #BezpieczeństwoDanych #cudzoziemcy #lublin #MiejskieJednostki #OchronaDanychOsobowych #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #SpółkiMiejskie #TomaszGontarz #UrządMiastaLublin
-
https://www.europesays.com/pl/562531/ Białystok zmienia wiaty autobusowe – wiadomości Białystok #1MlnZł #1MlnZłBiałystok #AluminiumWiaty #AntracytowePrzystanki #bialystok #BiałostockiOśrodekKultury #bkm #CentrumBiałegostoku #CentrumHandlowe #CentrumPrzesiadkowe #historia #Koszt4 #ModernizacjaPrzystanków #NoweWiatyPrzystankowe #OchronaDanychOsobowych #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #PrezydentBiałegostoku #PrzystankiRetro #RafałRudnicki #TorWschodzącyBiałystok #UlicaWyszyńskiego #UlicaZwierzyniecka
-
Masz kamery na domu? UODO nałożyło pierwszą, gigantyczną karę za prywatny monitoring
Wielu właścicieli domów jednorodzinnych wychodzi z założenia, że na własnej posesji mogą montować kamery według własnego uznania. Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) właśnie brutalnie zweryfikował to przekonanie, nakładając pierwszą w historii, niezwykle surową karę na osobę prywatną za nieprawidłowo działający monitoring.
Właściciel kamer musi zapłacić aż 26 711 złotych. Decyzja ta to jasny sygnał dla tysięcy Polaków: ochrona własnego mienia nie może naruszać prywatności innych ludzi.
Dla każdego, kto posiada lub planuje instalację domowego monitoringu, ta sprawa to bezcenny punkt odniesienia. Pokazuje ona, że nieznajomość przepisów RODO oraz ignorowanie pism z urzędów może skończyć się finansową katastrofą, a kamery nie mogą rejestrować wszystkiego, co znajdzie się w ich zasięgu.
Obiektyw wycelowany w toaletę sąsiada i całodobowy podsłuch
Sprawa, która skończyła się rekordową karą, zaczęła się od skargi sąsiadów. Zgłosili oni do UODO, że czują się nękani i bezustannie obserwowani przez system kilkunastu kamer zamontowanych na sąsiedniej posesji. Urządzenia rejestrowały nie tylko teren prywatny właściciela, ale również drogę publiczną oraz sąsiednie działki.
Co gorsza, monitoring nie ograniczał się do obrazu – kamery przez całą dobę nagrywały również dźwięk. Jakby tego było mało, jedna z kamer została wycelowana bezpośrednio w okno toalety w budynku obok.
W takiej sytuacji przestaje obowiązywać tzw. „wyjątek domowy” w przepisach RODO, który pozwala na nagrywanie własnej działki bez żadnych formalności. Z chwilą, gdy kamera rejestruje przestrzeń publiczną lub cudzą nieruchomość, jej właściciel staje się administratorem danych osobowych – ze wszystkimi tego konsekwencjami prawnymi.
Grzech zaniechania i „skuteczne” unikanie listonosza
Prezes UODO już w październiku ubiegłego roku nakazał właścicielowi posesji zaprzestania przetwarzania wizerunku i głosu sąsiadów. Mężczyzna otrzymał siedem dni na demontaż kamer lub taką zmianę ich kąta widzenia, aby rejestrowały wyłącznie jego podwórko.
Ukarany postanowił jednak zignorować nakaz i przestał odbierać korespondencję z urzędu. To był kluczowy błąd. Zgodnie z polskim prawem administracyjnym, pismo dwukrotnie awizowane uważa się za skutecznie doręczone, więc procedury ruszyły dalej.
Ponieważ nakaz nie został wykonany przez niemal pół roku, UODO wszczęło kolejne postępowanie – tym razem w sprawie nałożenia kary finansowej za ignorowanie decyzji urzędu. Choć maksymalna kara za to przewinienie może wynieść nawet 20 milionów euro, urząd zdecydował ostatecznie o nałożeniu sankcji w wysokości 26 711 zł. Długotrwałe unikanie kontaktu z urzędem zostało uznane za rażące zaniedbanie i okoliczność obciążającą.
Jak legalnie zamontować kamery na własnym domu?
Ta precedensowa sprawa pokazuje, jak ważne jest prawidłowe zaprojektowanie domowego systemu bezpieczeństwa. Aby uniknąć konfliktu z prawem i sąsiadami, należy przestrzegać kilku kluczowych zasad:
- Tylko własny teren: obiektyw kamery musi być fizycznie ustawiony tak, aby nie rejestrował posesji sąsiadów, ich okien ani wejść do domów.
- Unikaj drogi publicznej: jeśli kamera musi objąć np. bramę wjazdową i siłą rzeczy widzi fragment ulicy, należy w ustawieniach oprogramowania kamery zastosować tzw. strefy prywatności (zamazać/wymaskować przestrzeń publiczną).
- Nigdy nie nagrywaj dźwięku: rejestrowanie głosu przechodniów czy rozmów sąsiadów na ich własnym podwórku to bezpośrednie naruszenie dóbr osobistych.
- Rozmawiaj z sąsiadami: zanim zamontujesz kamery blisko granicy działki, poinformuj o tym sąsiadów i pokaż im (np. na ekranie smartfona), że obiektywy nie naruszają ich prywatności.
#bezpiecznyDom #instalacjaKamer #kameryDomowe #karaUODO #nagrywanieSąsiadów #ochronaDanychOsobowych #prawoAutorskie #prywatnyMonitoring #RODOKameryNagie ciała i intymne sytuacje w oku kamery. Moderatorzy Mety przerwali milczenie i stracili pracę
-
https://www.europesays.com/pl/552087/ Poszedł do sklepu po kawę i piwo, skończył w areszcie #alkohol #AresztŚledczy #AresztśledczyBiałystok #bialystok #InterwencjaPolicji #Kara4MiesięcyWięzienia #kradziez #KradzieżKawy #KradzieżWSklepie #OchronaDanychOsobowych #PicieAlkoholuWMiejscuPublicznym #PiwoWSklepie #PL #PlacZabaw #Poland #Polish #Polska #Polski #poszukiwana #PoszukiwanyPrzezSąd #SądRejonowyWBiałymstoku
-
ChatGPT w polskim urzędzie. Urzędnicy masowo używają AI, a rząd zapowiada audyt
Wysyłasz do urzędu pismo zawierające wrażliwe dane osobowe, a urzędnik, chcąc ułatwić sobie pracę, wrzuca je do publicznie dostępnego modelu sztucznej inteligencji.
To nie jest scenariusz z filmu science fiction, ale bardzo realne zagrożenie, z którym właśnie mierzy się polska administracja. Najnowsze dane pokazują czarno na białym: urzędnicy pokochali AI, ale używają jej bez odgórnych, twardych regulacji. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) wcisnęło hamulec i zarządziło ogólnopolskie kontrole.
Ponad trzy czwarte urzędników korzysta z algorytmów codziennie
Sztuczna inteligencja przestała być w sektorze publicznym technologiczną ciekawostką, a stała się podstawowym narzędziem pracy. Skalę tego zjawiska ujawnia najnowszy raport NASK „AI w e-administracji publicznej”. Wynika z niego, że aż 77 proc. ankietowanych urzędników ma styczność z technologią AI co najmniej raz dziennie.
Do czego dokładnie wykorzystują oni nowe algorytmy? Najczęściej służą im one do sprawnego wyszukiwania faktów (59 proc. wskazań) oraz do redagowania oficjalnych pism i dokumentów (46 proc.). Choć automatyzacja teoretycznie powinna przyspieszyć załatwianie naszych spraw, w praktyce rodzi ryzyko prawne. Wszystko przez to, że pracownicy administracji opierają się dziś wyłącznie na ogólnych wytycznych, a nie na ścisłych regulacjach .
Urzędnik odpowie za błędy maszyny, a RODO blokuje automatyzację
Na cyfrową wolną amerykankę zareagowały już najwyższe szczeble administracji. Szefowa służby cywilnej – Anita Noskowska-Piątkowska – rozesłała specjalne wytyczne, z których płynie jasny przekaz: sztuczna inteligencja nie zdejmuje z człowieka odpowiedzialności za błędy. Jeśli wygenerowana przez AI decyzja będzie wadliwa, urzędnik musi liczyć się z surowymi konsekwencjami, włącznie z odpowiedzialnością dyscyplinarną.
Największym problemem pozostają jednak kwestie prywatności. Europejskie przepisy RODO kategorycznie zabraniają „karmienia” ogólnodostępnych modeli AI poufnymi informacjami o obywatelach. Jak jednak pokazują badania NASK – oddolna cyfryzacja i tak trwa w najlepsze. Bez stworzenia dedykowanych, zamkniętych i bezpiecznych narzędzi państwowych, wykorzystywanie AI do trudniejszych zadań i tak jest faktem, ale odbywa się w niebezpiecznej szarej strefie, wprost łamiąc przepisy o ochronie danych osobowych.
Rząd szuka rozwiązań. MSWiA prześwietla biurka urzędników
Państwo w końcu próbuje zapanować nad tym technologicznym żywiołem. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zapowiada centralne szkolenia, a MSWiA pracuje już nad stworzeniem dedykowanych ram prawnych dla polskiej służby cywilnej.
Zanim jednak nowe, przepisy wejdą w życie, ministerstwo musi dokładnie poznać skalę zjawiska. Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna”, obecnie trwa szeroko zakrojony audyt. Resort zbiera w urzędach szczegółowe informacje o tym, w jaki dokładnie sposób i do jakich konkretnie zadań sztuczna inteligencja jest tam obecnie wykorzystywana. To niezbędny krok, by zabezpieczyć dane milionów Polaków przed niekontrolowanym wyciekiem do serwerów globalnych korporacji technologicznych.
#AIWAdministracji #ChatGPT #cyfryzacjaPaństwa #MSWiA #ochronaDanychOsobowych #polskieUrzędy #raportNASK #RODO #sztucznaInteligencjaChatGPT zajrzy do portfela. OpenAI wprowadza funkcje zarządzania finansami
-
W końcu postanowiliśmy się wziąć ogarnąć i zapisać dzieci na basen (brawo my! +1000pkt. do dorosłości). Szwagierka nam poleciła basen, są adekwatne wiekowo grupy, termin, lokalizacja, wszystko fajnie... Ale czytając regulamin, poza przerażającymi kosztami do 10tys. zł w razie "incydentu fekalnego", zaniepokoił mnie zapis o zgodzie na wykorzystanie wizerunku do celów m.in. marketingowych i jako, że mierzi mnie taki nieuczciwy zapis chciałabym coś z tym zrobić. Na pewno wśród zgromadzonych tutaj jest ktoś, kto wie, czy to w ogóle jest zgodne z prawem by umieszczać takie w regulaminie, którego akceptacja jest podstawą do uczestnictwa w zajęciach?
-
Apple opublikowało Transparency Report za pierwsze półrocze 2024
Apple opublikowało Transparency Report za pierwsze półrocze 2024 — oto co warto wiedzieć?
Apple zaktualizowało swoją stronę z Raportem Przejrzystości, ujawniając dane dotyczące żądań rządowych i działań związanych z ochroną prywatności w okresie styczeń–czerwiec 2024. Mimo nieregularnego harmonogramu publikacji, nowy raport dostarcza ciekawych wniosków:
Żądania danych o powiadomieniach (push-token)
Apple coraz częściej odmawia. Push-tokeny to metadane, które mogą ujawnić, który telefon i aplikacja otrzymały konkretne powiadomienie. Od 2022 roku Apple może ujawniać, ile było takich żądań – i jak na nie odpowiada:
- USA:
- Pierwsza połowa 2023: 48 żądań, 88% spełnionych
- Druga połowa 2023: 99 żądań, 66% spełnionych
- Pierwsza połowa 2024: 129 żądań, tylko 28% spełnionych
- Globalnie:
- Pierwsza połowa 2023: 158 żądań, 77% spełnionych
- Pierwsza połowa 2024: 277 żądań, 59% spełnionych
Apple staje się coraz mniej skłonne do przekazywania tych danych, prawdopodobnie z powodu rosnącej presji społecznej i politycznej.
Żądania danych o urządzeniach – USA i Chiny na czele
W USA: 12 043 żądania obejmujące 42 747 urządzeń, Apple spełniło 85%.
Jeżeli chodzi o Chiny natomiast to tylko 1 212 żądań, ale aż 365 980 urządzeń, Apple spełniło 95%.
Wysoki poziom zgodności w Chinach może budzić pytania o standardy ochrony prywatności.
Brak współpracy przy „geofence warrants”
Apple odmawia współpracy przy tzw. geofence warrants (żądaniach lokalizacyjnych z określonego obszaru):
- Pierwsza połowa 2023: 16 żądań (0% spełnionych)
- Pierwsza połowa 2024: tylko 1 żądanie – również odrzucone
To może oznaczać, że organy ścigania szukają innych sposobów pozyskania danych lokalizacyjnych – być może bardziej dyskretnych lub mniej kontrolowanych.
Apple intensyfikuje działania na rzecz prywatności – szczególnie w USA. Chiny wciąż dominują pod względem liczby urządzeń objętych jednym żądaniem. Firma konsekwentnie odrzuca najbardziej inwazyjne techniki śledzenia, jak geofencing.
Pełny raport „Apple Transparency Report H1 2024” dostępny jest na oficjalnej stronie Apple.
App Store zapobiegł oszustwom o wartości ponad 9 miliardów dolarów w ciągu ostatnich pięciu lat
#AppleAChiny #AppleTransparencyReport2024 #daneUżytkownika #geofenceWarrant #ochronaDanychOsobowych #prywatnośćApple #prywatnośćWUSA #pushTokeny #raportPrzejrzystościApple #żądaniaRządoweApple
- USA:
-
Ponad 260 tys. kary za to, że IOD był podwładnym szefa działu bezpieczeństwa
To co Inspektor Ochrony Danych ma wpisane w umowie o pracę może mieć większe znaczenie niż się wszystkim wydawało. Po raz pierwszy w Polsce UODO ukarał firmę za “złe usytuowanie IOD” w organizacji.
W ubiegłym miesiącu Prezes UODO nałożył karę w wysokości pół miliona złotych (dokładnie 576.220 zł) na Toyota Bank. Decyzja w tej sprawie (DKN.5112.14.2022) była podwójnie ciekawa ponieważ dotyczyła:
pominięcia profilowania w rejestrze czynności przetwarzania danych (kara za to wyniosła 314.302 zł),
nieprawidłowego wyznaczenia Inspektora Ochrony Danych, czy też raczej jego nieprawidłowego “usytuowania” w organizacji (za to dodatkowe 261.918 zł).Kary wydają się wysokie choć tak naprawdę stanowią 0,6% oraz 0,72% kar maksymalnych za te naruszenia. Były czynniki łagodzące, w tym dobra współpraca z organem nadzorczym.
Sama decyzja zapadła po tym jak UODO przeprowadził kontrolę w Toyota Banku. Zakres kontroli miał obejmować m.in. kwestie profilowania, prowadzenia rejestru czynności przetwarzania danych, dokonywania oceny skutków dla ochrony danych osobowych oraz… wyznaczenia Inspektora Ochrony Danych. Zacznijmy od omówienia tego ostatniego.
IOD podległy “bezpiece”
W trakcie kontroli ustalono, że Inspektorem Danych Osobowych był “Pan SJ”. Pracował on na stanowisku IT specjalisty w zespole ds. bezpieczeństwa, a następnie w departamencie bezpieczeństwa. Podlegał zatem bezpośrednio dyrektorowi tego departamentu co oznaczało, że musiał kontrolować swojego szefa. Z treści opisu jego stanowiska pracy w dokumentacji firmy wynikało, że SJ “raportuje do Dyrektora Departamentu”. Trudniej o wyraźniejsze potwierdzenie zależności służbowej.
Co ciekawe, jako “specjalista od [...]#DaneOsobowe #OchronaDanych #OchronaDanychOsobowych #Profilowanie #RODO