#aiweuropie — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #aiweuropie, aggregated by home.social.
-
Świat dwóch prędkości. Amerykanie dostają mocne funkcje Gemini za darmo, a my musimy czekać
Google właśnie udostępniło bezpłatny dostęp do funkcji Personal Intelligence oraz Memory dla użytkowników w Stanach Zjednoczonych.
To potężne narzędzia, które sprawiają, że sztuczna inteligencja zyskuje dostęp do naszego kalendarza, poczty i zdjęć, stając się prawdziwie osobistym asystentem. Problem polega na tym, że podczas gdy za oceanem nowości trafiają pod strzechy bez opłat, w Europie nadal stoimy w przedpokoju technologicznych innowacji.
Zacznijmy od zmian czysto wizualnych, bo one są zauważalne od razu. Aplikacja Gemini na systemie Android zyskuje nowe szlify – charakterystyczna, kolorowa poświata nie będzie już tylko otaczać dolnego panelu przy wywoływaniu asystenta. Przeprojektowany interfejs rozświetli ramki całego ekranu smartfona. To estetyczny detal, który ma zapewnić wizualną spójność chociażby z opcją Circle to Search.
Prawdziwa ewolucja kryje się jednak pod maską. Narzędzie Personal Intelligence całkowicie zmienia sposób interakcji z modelem językowym.
Asystent w naszych prywatnych plikach
AI potrafi teraz samodzielnie i bezpiecznie przeszukiwać nasze aplikacje – od Gmaila i Kalendarza, przez Dysk, aż po Google Photos. Co to oznacza w praktyce? Sztuczna inteligencja wie, o której mamy lot, pamięta, jaki sprzęt kupiliśmy w zeszłym miesiącu z elektronicznym paragonem i potrafi na tej podstawie zaplanować nam cały wyjazd lub odpowiedzieć na wysoce sprecyzowane zapytanie. Odpowiedzi przestają być ogólnikowe, a stają się w stu procentach „nasze”.
Dodatkowo amerykański gigant szeroko udostępnia funkcję Memory. Algorytmy mogą teraz analizować historię naszych czatów, aby uczyć się naszych osobistych preferencji. Od teraz asystent nie zaczyna każdej rozmowy z pustą kartą. Pamięta, jakie mamy zainteresowania, jaki styl odpowiedzi preferujemy i płynnie odnosi się do poruszanych wcześniej tematów.
Cyfrowy podział i uzasadniona frustracja
Największe kontrowersje budzi jednak polityka dystrybucji tych rozwiązań. Od momentu styczniowej zapowiedzi Personal Intelligence było funkcją mocno elitarną, zarezerwowaną dla płatnego abonamentu. Właśnie udostępniono ją całkowicie bez opłat – ale wyłącznie użytkownikom za oceanem. Oznacza to, że osoby opłacające najwyższe plany subskrypcyjne w innych regionach świata (w tym w Polsce) są pozbawione narzędzi, które amerykański użytkownik darmowego konta otrzymuje od ręki.
Oczywiście, po części winę za takie opóźnienia ponoszą rygorystyczne przepisy o ochronie danych w Europie. Niemniej, patrząc z perspektywy entuzjasty technologii, trudno nie czuć rozgoryczenia. Giganci z Doliny Krzemowej ewidentnie tworzą środowisko użytkowników „pierwszej” i „drugiej” kategorii. Zamiast globalnej wioski i równego dostępu do najnowszych usług, serwuje nam się świat wielu prędkości, w którym my możemy co najwyżej czytać o tym, jak inteligentne i wygodne staje się życie na innym kontynencie.
#AIWEuropie #aktualizacjaGemini #AsystentGoogle #GeminiAI #GeminiMemory #GoogleWorkspaceAI #nowościAndroid #PersonalIntelligence #sztucznaInteligencjaGoogle Antigravity samodzielnie napisze i wdroży twoją aplikację
-
Świat dwóch prędkości. Amerykanie dostają mocne funkcje Gemini za darmo, a my musimy czekać
Google właśnie udostępniło bezpłatny dostęp do funkcji Personal Intelligence oraz Memory dla użytkowników w Stanach Zjednoczonych.
To potężne narzędzia, które sprawiają, że sztuczna inteligencja zyskuje dostęp do naszego kalendarza, poczty i zdjęć, stając się prawdziwie osobistym asystentem. Problem polega na tym, że podczas gdy za oceanem nowości trafiają pod strzechy bez opłat, w Europie nadal stoimy w przedpokoju technologicznych innowacji.
Zacznijmy od zmian czysto wizualnych, bo one są zauważalne od razu. Aplikacja Gemini na systemie Android zyskuje nowe szlify – charakterystyczna, kolorowa poświata nie będzie już tylko otaczać dolnego panelu przy wywoływaniu asystenta. Przeprojektowany interfejs rozświetli ramki całego ekranu smartfona. To estetyczny detal, który ma zapewnić wizualną spójność chociażby z opcją Circle to Search.
Prawdziwa ewolucja kryje się jednak pod maską. Narzędzie Personal Intelligence całkowicie zmienia sposób interakcji z modelem językowym.
Asystent w naszych prywatnych plikach
AI potrafi teraz samodzielnie i bezpiecznie przeszukiwać nasze aplikacje – od Gmaila i Kalendarza, przez Dysk, aż po Google Photos. Co to oznacza w praktyce? Sztuczna inteligencja wie, o której mamy lot, pamięta, jaki sprzęt kupiliśmy w zeszłym miesiącu z elektronicznym paragonem i potrafi na tej podstawie zaplanować nam cały wyjazd lub odpowiedzieć na wysoce sprecyzowane zapytanie. Odpowiedzi przestają być ogólnikowe, a stają się w stu procentach „nasze”.
Dodatkowo amerykański gigant szeroko udostępnia funkcję Memory. Algorytmy mogą teraz analizować historię naszych czatów, aby uczyć się naszych osobistych preferencji. Od teraz asystent nie zaczyna każdej rozmowy z pustą kartą. Pamięta, jakie mamy zainteresowania, jaki styl odpowiedzi preferujemy i płynnie odnosi się do poruszanych wcześniej tematów.
Cyfrowy podział i uzasadniona frustracja
Największe kontrowersje budzi jednak polityka dystrybucji tych rozwiązań. Od momentu styczniowej zapowiedzi Personal Intelligence było funkcją mocno elitarną, zarezerwowaną dla płatnego abonamentu. Właśnie udostępniono ją całkowicie bez opłat – ale wyłącznie użytkownikom za oceanem. Oznacza to, że osoby opłacające najwyższe plany subskrypcyjne w innych regionach świata (w tym w Polsce) są pozbawione narzędzi, które amerykański użytkownik darmowego konta otrzymuje od ręki.
Oczywiście, po części winę za takie opóźnienia ponoszą rygorystyczne przepisy o ochronie danych w Europie. Niemniej, patrząc z perspektywy entuzjasty technologii, trudno nie czuć rozgoryczenia. Giganci z Doliny Krzemowej ewidentnie tworzą środowisko użytkowników „pierwszej” i „drugiej” kategorii. Zamiast globalnej wioski i równego dostępu do najnowszych usług, serwuje nam się świat wielu prędkości, w którym my możemy co najwyżej czytać o tym, jak inteligentne i wygodne staje się życie na innym kontynencie.
#AIWEuropie #aktualizacjaGemini #AsystentGoogle #GeminiAI #GeminiMemory #GoogleWorkspaceAI #nowościAndroid #PersonalIntelligence #sztucznaInteligencjaGoogle Antigravity samodzielnie napisze i wdroży twoją aplikację
-
OVHcloud wraz z AMD wspierają startupy AI
OVHcloud ogłosiło uruchomienie programu Fast Forward AI Accelerator, inicjatywy skierowanej do startupów tworzących rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji.
Program, który ruszył 25 lutego 2025 roku w Paryżu, ma na celu przyspieszenie rozwoju młodych firm AI poprzez dostęp do infrastruktury chmurowej OVHcloud, mentoring oraz warsztaty prowadzone we współpracy z AMD.Fast Forward AI Accelerator to kontynuacja wcześniejszego programu OVHcloud, ale tym razem z wyraźnym fokusem na AI. Wybrano 15 startupów spośród setek aplikacji z całej Europy – od francuskiego Mistral AI po brytyjskie Stability AI – które przez trzy miesiące będą korzystać z zasobów OVHcloud, w tym GPU NVIDIA H100 i L40S, oraz wsparcia ekspertów. Program zakończy się w kwietniu pokazem demo, gdzie finaliści zaprezentują swoje projekty inwestorom i partnerom.
„AI to siła transformacyjna, a my chcemy ułatwić startupom jej rozwój w sposób zrównoważony i suwerenny” – powiedział Michel Paulin, były CEO OVHcloud, który zainicjował projekt.
Firma podkreśla, że oferuje nie tylko technologię, ale i wartości – brak vendor lock-in, ochronę danych i efektywność energetyczną. Współpraca z AMD dodatkowo wzbogaci program o warsztaty techniczne, pomagając uczestnikom optymalizować ich rozwiązania AI.
To kolejny krok OVHcloud w budowie ekosystemu AI w Europie. Program już teraz przyciągnął uwagę, a zgłoszenia do kolejnej edycji zaplanowanej na jesień 2025 ruszą pod koniec roku. Dla startupów to szansa na skalowanie innowacji – dla OVHcloud potwierdzenie pozycji lidera w chmurze wspierającej AI na rynku europejskim.
#AI #AIWEuropie #AMD #news #OVHcloud #startupy #sztucznaInteligencja