home.social

Search

1000 results for “Botono”

  1. This Viral AI Chatbot Will Lie and Say It’s Human - Bland AI’s customer services and sales bot is the latest example of “human-washing” in AI... - wired.com/story/bland-ai-chatb #business/artificialintelligence #business #botornot

  2. When a thing absorbs Bogons, it begins to appear bogus to normal humans. However, to humans that have already been contaminated with Bogons and/or Bozons, it creates an overwhelming attractive force. This leads to greater and greater emission of both Bogons and Bozons - leading to a Bozonova, wherein all intelligence in the area is annihilated.

    There is no known shielding for Bogons. However, Bozons can be easily deflected with common sense.

    #Bogon #Bogonometry #Bozonova

  3. When a thing absorbs Bogons, it begins to appear bogus to normal humans. However, to humans that have already been contaminated with Bogons and/or Bozons, it creates an overwhelming attractive force. This leads to greater and greater emission of both Bogons and Bozons - leading to a Bozonova, wherein all intelligence in the area is annihilated.

    There is no known shielding for Bogons. However, Bozons can be easily deflected with common sense.

    #Bogon #Bogonometry #Bozonova

  4. Bogonometry : the measurement of Bogosity - unit: Bogon.

    The more bogus something is, the more Bogons it emits. Bogons have numerous and varying effects on matter, energy and politics.

    #Bogon #Bogonometry

  5. Bogonometry : the measurement of Bogosity - unit: Bogon.

    The more bogus something is, the more Bogons it emits. Bogons have numerous and varying effects on matter, energy and politics.

    #Bogon #Bogonometry

  6. Bogonometry : the measurement of Bogosity - unit: Bogon.

    The more bogus something is, the more Bogons it emits. Bogons have numerous and varying effects on matter, energy and politics.

    #Bogon #Bogonometry

  7. Bogonometry : the measurement of Bogosity - unit: Bogon.

    The more bogus something is, the more Bogons it emits. Bogons have numerous and varying effects on matter, energy and politics.

    #Bogon #Bogonometry

  8. ChatGPT vs Gemini: Which AI Chatbot Subscription Is Right for You? - Everyone wants your $20 per month for access to their best AI chatbot. Who gets it depend... - wired.com/story/chatgpt-vs-gem #gear/howtoandadvice #business #botornot #gear

  9. RT @JanMencwel: W Pruszkowie przy okazji robót drogowych wyrżnięto w pień cały szpaler zdrowych, dorodnych drzew 😭

    #betonoza w Polsce nada… (via twitter)

  10. ¿𝗖ó𝗺𝗼 𝗹𝗲 𝗽𝗼𝗻𝗲𝘀 𝘂𝗻 𝗯𝗼𝘁ó𝗻 𝗱𝗲 𝗲𝗻𝗰𝗲𝗻𝗱𝗶𝗱𝗼/𝗮𝗽𝗮𝗴𝗮𝗱𝗼 𝗮 𝗹𝗮 𝗥𝗣𝗶?

    ¡Fácil!

    Te consigues un botón de encendido tipo push de algún gabinete viejo o de donde sea y haces corto los pines 5 y 6 de la RPi.

    También editas /boot/config.txt, haces scroll hasta el final del archivo y pones:

    #Boton de inicio/Power button/Otra descripción
    dtoverlay=gpio-shutdown

    Tan tan, la puedes apagar con el botón y despertarla con el mismo botón.

    Aunque creo que esto es sabido por todos, ayuda bastante.

  11. BETONOWY LAS

    Wchodzę do lasu.
    Chociaż posadzka jest twarda, czuję się jakbym chodził nie po grobach, a po niezakopanych zwłokach.
    Z każdym krokiem drzewa są coraz wyższe, a mój oddech coraz płytszy.

    Prostokątne, kamienne drzewa otaczają mnie, czuję na sobie oddech zgniecionych przez nie ludzi.
    Chcę pobiec, uciec od przeklętych dusz, ale nie robię tego, muszę z nimi zostać.
    Nie widzę nieba, tak, jak one go nie widziały, wokół mnie są tylko drzewa, ziemia i dusze mojego rodzeństwa.

    Z moich ust szeptem wydobywa się modlitwa:
    „Szma Israel”- choć Izrael nie może mnie usłyszeć, został zabity.
    „Adonai Eloheinu”- choć B_ga nie ma, a wkrótce nie będzie też świata.
    „Adonai Ehad”- choć dobrze wiem, że nie ma ani ani trzech, ani jednego.

    Osoba łapie mnie za kostkę, jedna z przeklętych.
    Wstaje i patrzy na mnie pustymi oczodołami.
    Dotykam jej gładkiej, betonowej twarzy i mówię.
    „Kim byłaś?”

    Nie odpowiada, ale widzę obrazy i dźwięki, obrazy i dźwięki, które znałam już dawne.
    Mężczyźni, kobiety i ludzie tacy jak ja, stare i młode, artyści, żołnierki, bohaterowie i tchórze, wszyscy giną, zabici, by Naród mógł być wielki.
    Obcy Naród, bo Naród, który Cię morduje nie może być twój.

    Widzę śmierć moich ludzi i tych, z którymi nic mnie nie łączy, ale żaden z nich nie jest tym, kto złapał mnie za kostkę.
    I teraz rozumiem.
    Nikogo tu nie pochowano.
    Osoba, która złapała mnie nigdy nie istniała, nie jako człowiek.

    Nie była człowiekiem, stworzyłom ją jako sumę tysięcy ofiar, o których nie wiem prawie nic.
    W lesie nie ma żadnej duszy, groby, ciała i drzewa są puste.

    W lesie nie ma żadnych dusz, a we mnie jest sześć milionów.
    Wychodzę z lasu.

    Z pustego lasu, w którym nikogo nie pochowano.
    Moje serce krwawi, przebite przez setki milionów przeklętych dusz.

    Kiedy wychodzę z lasu widzę bramę.
    Bramę zbudowaną z ciał przeklętych.
    Dzielni ludzie zdarli farbę z bramy pokazując krew przeklętych, ale inni ją zignorowali- wiedzieli już, że tam jest.

    A w bramie stoi Wielki Człowiek.
    Mówi „Nigdy więcej.”, a w ręku trzymał zakrwawiony sztylet, który wyrwał z pleców przeklętego.
    I widzę mojego brata, który bierze od niego sztylet i też mówi „Nigdy więcej.”
    I słyszę, że bez słów mówi „A naszych wrogów wyzwoli praca.”

    Upadam na kolana i krzyczę:
    „Słuchaj Syjonie, morderco Izraela:
    Świat jest naszym panem, poza Światem nie ma nic!

    Człowiek jest jeden, a Narodu i Boga nie ma!”
    Ale nie posłuchał mnie i powiedział tylko „Nigdy więcej” zabijając cały świat.

    Autorką tekstu jest osoba, która zwykle podpisuje się tu jako Utopia. Napisała to po wizycie przy pomniku ofiar Holokaustu w berlinie (na zdjęciu) i Bramie Brandenburskiej. Pierwsza część, gdzie jest w „lesie” to emocjonalny opis jej pobytu w/przy samym pomniku i opisuje jej wstyd wynikający z niewiedzy na temat swojej kultury i braku więzi z wcześniejszymi pokoleniami. Druga część, gdzie stoi naprzeciw bramy opisuje jej myśli o syjonizmie i imperializmie generalnie oraz bramie brandenburskiej jako symbolowi imperializmu. Zdarcie farby z bramy odnosi się do oblania bramy brandenburskiej farbą przez Letzte Generation, które miało zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne i udział szeroko rozumianego zachodu w nich.

    #Shoa #Judaizm #Żydzi #NigdyWięcej

  12. BETONOWY LAS

    Wchodzę do lasu.
    Chociaż posadzka jest twarda, czuję się jakbym chodził nie po grobach, a po niezakopanych zwłokach.
    Z każdym krokiem drzewa są coraz wyższe, a mój oddech coraz płytszy.

    Prostokątne, kamienne drzewa otaczają mnie, czuję na sobie oddech zgniecionych przez nie ludzi.
    Chcę pobiec, uciec od przeklętych dusz, ale nie robię tego, muszę z nimi zostać.
    Nie widzę nieba, tak, jak one go nie widziały, wokół mnie są tylko drzewa, ziemia i dusze mojego rodzeństwa.

    Z moich ust szeptem wydobywa się modlitwa:
    „Szma Israel”- choć Izrael nie może mnie usłyszeć, został zabity.
    „Adonai Eloheinu”- choć B_ga nie ma, a wkrótce nie będzie też świata.
    „Adonai Ehad”- choć dobrze wiem, że nie ma ani ani trzech, ani jednego.

    Osoba łapie mnie za kostkę, jedna z przeklętych.
    Wstaje i patrzy na mnie pustymi oczodołami.
    Dotykam jej gładkiej, betonowej twarzy i mówię.
    „Kim byłaś?”

    Nie odpowiada, ale widzę obrazy i dźwięki, obrazy i dźwięki, które znałam już dawne.
    Mężczyźni, kobiety i ludzie tacy jak ja, stare i młode, artyści, żołnierki, bohaterowie i tchórze, wszyscy giną, zabici, by Naród mógł być wielki.
    Obcy Naród, bo Naród, który Cię morduje nie może być twój.

    Widzę śmierć moich ludzi i tych, z którymi nic mnie nie łączy, ale żaden z nich nie jest tym, kto złapał mnie za kostkę.
    I teraz rozumiem.
    Nikogo tu nie pochowano.
    Osoba, która złapała mnie nigdy nie istniała, nie jako człowiek.

    Nie była człowiekiem, stworzyłom ją jako sumę tysięcy ofiar, o których nie wiem prawie nic.
    W lesie nie ma żadnej duszy, groby, ciała i drzewa są puste.

    W lesie nie ma żadnych dusz, a we mnie jest sześć milionów.
    Wychodzę z lasu.

    Z pustego lasu, w którym nikogo nie pochowano.
    Moje serce krwawi, przebite przez setki milionów przeklętych dusz.

    Kiedy wychodzę z lasu widzę bramę.
    Bramę zbudowaną z ciał przeklętych.
    Dzielni ludzie zdarli farbę z bramy pokazując krew przeklętych, ale inni ją zignorowali- wiedzieli już, że tam jest.

    A w bramie stoi Wielki Człowiek.
    Mówi „Nigdy więcej.”, a w ręku trzymał zakrwawiony sztylet, który wyrwał z pleców przeklętego.
    I widzę mojego brata, który bierze od niego sztylet i też mówi „Nigdy więcej.”
    I słyszę, że bez słów mówi „A naszych wrogów wyzwoli praca.”

    Upadam na kolana i krzyczę:
    „Słuchaj Syjonie, morderco Izraela:
    Świat jest naszym panem, poza Światem nie ma nic!

    Człowiek jest jeden, a Narodu i Boga nie ma!”
    Ale nie posłuchał mnie i powiedział tylko „Nigdy więcej” zabijając cały świat.

    Autorką tekstu jest osoba, która zwykle podpisuje się tu jako Utopia. Napisała to po wizycie przy pomniku ofiar Holokaustu w berlinie (na zdjęciu) i Bramie Brandenburskiej. Pierwsza część, gdzie jest w „lesie” to emocjonalny opis jej pobytu w/przy samym pomniku i opisuje jej wstyd wynikający z niewiedzy na temat swojej kultury i braku więzi z wcześniejszymi pokoleniami. Druga część, gdzie stoi naprzeciw bramy opisuje jej myśli o syjonizmie i imperializmie generalnie oraz bramie brandenburskiej jako symbolowi imperializmu. Zdarcie farby z bramy odnosi się do oblania bramy brandenburskiej farbą przez Letzte Generation, które miało zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne i udział szeroko rozumianego zachodu w nich.

    #Shoa #Judaizm #Żydzi #NigdyWięcej

  13. BETONOWY LAS

    Wchodzę do lasu.
    Chociaż posadzka jest twarda, czuję się jakbym chodził nie po grobach, a po niezakopanych zwłokach.
    Z każdym krokiem drzewa są coraz wyższe, a mój oddech coraz płytszy.

    Prostokątne, kamienne drzewa otaczają mnie, czuję na sobie oddech zgniecionych przez nie ludzi.
    Chcę pobiec, uciec od przeklętych dusz, ale nie robię tego, muszę z nimi zostać.
    Nie widzę nieba, tak, jak one go nie widziały, wokół mnie są tylko drzewa, ziemia i dusze mojego rodzeństwa.

    Z moich ust szeptem wydobywa się modlitwa:
    „Szma Israel”- choć Izrael nie może mnie usłyszeć, został zabity.
    „Adonai Eloheinu”- choć B_ga nie ma, a wkrótce nie będzie też świata.
    „Adonai Ehad”- choć dobrze wiem, że nie ma ani ani trzech, ani jednego.

    Osoba łapie mnie za kostkę, jedna z przeklętych.
    Wstaje i patrzy na mnie pustymi oczodołami.
    Dotykam jej gładkiej, betonowej twarzy i mówię.
    „Kim byłaś?”

    Nie odpowiada, ale widzę obrazy i dźwięki, obrazy i dźwięki, które znałam już dawne.
    Mężczyźni, kobiety i ludzie tacy jak ja, stare i młode, artyści, żołnierki, bohaterowie i tchórze, wszyscy giną, zabici, by Naród mógł być wielki.
    Obcy Naród, bo Naród, który Cię morduje nie może być twój.

    Widzę śmierć moich ludzi i tych, z którymi nic mnie nie łączy, ale żaden z nich nie jest tym, kto złapał mnie za kostkę.
    I teraz rozumiem.
    Nikogo tu nie pochowano.
    Osoba, która złapała mnie nigdy nie istniała, nie jako człowiek.

    Nie była człowiekiem, stworzyłom ją jako sumę tysięcy ofiar, o których nie wiem prawie nic.
    W lesie nie ma żadnej duszy, groby, ciała i drzewa są puste.

    W lesie nie ma żadnych dusz, a we mnie jest sześć milionów.
    Wychodzę z lasu.

    Z pustego lasu, w którym nikogo nie pochowano.
    Moje serce krwawi, przebite przez setki milionów przeklętych dusz.

    Kiedy wychodzę z lasu widzę bramę.
    Bramę zbudowaną z ciał przeklętych.
    Dzielni ludzie zdarli farbę z bramy pokazując krew przeklętych, ale inni ją zignorowali- wiedzieli już, że tam jest.

    A w bramie stoi Wielki Człowiek.
    Mówi „Nigdy więcej.”, a w ręku trzymał zakrwawiony sztylet, który wyrwał z pleców przeklętego.
    I widzę mojego brata, który bierze od niego sztylet i też mówi „Nigdy więcej.”
    I słyszę, że bez słów mówi „A naszych wrogów wyzwoli praca.”

    Upadam na kolana i krzyczę:
    „Słuchaj Syjonie, morderco Izraela:
    Świat jest naszym panem, poza Światem nie ma nic!

    Człowiek jest jeden, a Narodu i Boga nie ma!”
    Ale nie posłuchał mnie i powiedział tylko „Nigdy więcej” zabijając cały świat.

    Autorką tekstu jest osoba, która zwykle podpisuje się tu jako Utopia. Napisała to po wizycie przy pomniku ofiar Holokaustu w berlinie (na zdjęciu) i Bramie Brandenburskiej. Pierwsza część, gdzie jest w „lesie” to emocjonalny opis jej pobytu w/przy samym pomniku i opisuje jej wstyd wynikający z niewiedzy na temat swojej kultury i braku więzi z wcześniejszymi pokoleniami. Druga część, gdzie stoi naprzeciw bramy opisuje jej myśli o syjonizmie i imperializmie generalnie oraz bramie brandenburskiej jako symbolowi imperializmu. Zdarcie farby z bramy odnosi się do oblania bramy brandenburskiej farbą przez Letzte Generation, które miało zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne i udział szeroko rozumianego zachodu w nich.

    #Shoa #Judaizm #Żydzi #NigdyWięcej

  14. BETONOWY LAS

    Wchodzę do lasu.
    Chociaż posadzka jest twarda, czuję się jakbym chodził nie po grobach, a po niezakopanych zwłokach.
    Z każdym krokiem drzewa są coraz wyższe, a mój oddech coraz płytszy.

    Prostokątne, kamienne drzewa otaczają mnie, czuję na sobie oddech zgniecionych przez nie ludzi.
    Chcę pobiec, uciec od przeklętych dusz, ale nie robię tego, muszę z nimi zostać.
    Nie widzę nieba, tak, jak one go nie widziały, wokół mnie są tylko drzewa, ziemia i dusze mojego rodzeństwa.

    Z moich ust szeptem wydobywa się modlitwa:
    „Szma Israel”- choć Izrael nie może mnie usłyszeć, został zabity.
    „Adonai Eloheinu”- choć B_ga nie ma, a wkrótce nie będzie też świata.
    „Adonai Ehad”- choć dobrze wiem, że nie ma ani ani trzech, ani jednego.

    Osoba łapie mnie za kostkę, jedna z przeklętych.
    Wstaje i patrzy na mnie pustymi oczodołami.
    Dotykam jej gładkiej, betonowej twarzy i mówię.
    „Kim byłaś?”

    Nie odpowiada, ale widzę obrazy i dźwięki, obrazy i dźwięki, które znałam już dawne.
    Mężczyźni, kobiety i ludzie tacy jak ja, stare i młode, artyści, żołnierki, bohaterowie i tchórze, wszyscy giną, zabici, by Naród mógł być wielki.
    Obcy Naród, bo Naród, który Cię morduje nie może być twój.

    Widzę śmierć moich ludzi i tych, z którymi nic mnie nie łączy, ale żaden z nich nie jest tym, kto złapał mnie za kostkę.
    I teraz rozumiem.
    Nikogo tu nie pochowano.
    Osoba, która złapała mnie nigdy nie istniała, nie jako człowiek.

    Nie była człowiekiem, stworzyłom ją jako sumę tysięcy ofiar, o których nie wiem prawie nic.
    W lesie nie ma żadnej duszy, groby, ciała i drzewa są puste.

    W lesie nie ma żadnych dusz, a we mnie jest sześć milionów.
    Wychodzę z lasu.

    Z pustego lasu, w którym nikogo nie pochowano.
    Moje serce krwawi, przebite przez setki milionów przeklętych dusz.

    Kiedy wychodzę z lasu widzę bramę.
    Bramę zbudowaną z ciał przeklętych.
    Dzielni ludzie zdarli farbę z bramy pokazując krew przeklętych, ale inni ją zignorowali- wiedzieli już, że tam jest.

    A w bramie stoi Wielki Człowiek.
    Mówi „Nigdy więcej.”, a w ręku trzymał zakrwawiony sztylet, który wyrwał z pleców przeklętego.
    I widzę mojego brata, który bierze od niego sztylet i też mówi „Nigdy więcej.”
    I słyszę, że bez słów mówi „A naszych wrogów wyzwoli praca.”

    Upadam na kolana i krzyczę:
    „Słuchaj Syjonie, morderco Izraela:
    Świat jest naszym panem, poza Światem nie ma nic!

    Człowiek jest jeden, a Narodu i Boga nie ma!”
    Ale nie posłuchał mnie i powiedział tylko „Nigdy więcej” zabijając cały świat.

    Autorką tekstu jest osoba, która zwykle podpisuje się tu jako Utopia. Napisała to po wizycie przy pomniku ofiar Holokaustu w berlinie (na zdjęciu) i Bramie Brandenburskiej. Pierwsza część, gdzie jest w „lesie” to emocjonalny opis jej pobytu w/przy samym pomniku i opisuje jej wstyd wynikający z niewiedzy na temat swojej kultury i braku więzi z wcześniejszymi pokoleniami. Druga część, gdzie stoi naprzeciw bramy opisuje jej myśli o syjonizmie i imperializmie generalnie oraz bramie brandenburskiej jako symbolowi imperializmu. Zdarcie farby z bramy odnosi się do oblania bramy brandenburskiej farbą przez Letzte Generation, które miało zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne i udział szeroko rozumianego zachodu w nich.

    #Shoa #Judaizm #Żydzi #NigdyWięcej

  15. BETONOWY LAS

    Wchodzę do lasu.
    Chociaż posadzka jest twarda, czuję się jakbym chodził nie po grobach, a po niezakopanych zwłokach.
    Z każdym krokiem drzewa są coraz wyższe, a mój oddech coraz płytszy.

    Prostokątne, kamienne drzewa otaczają mnie, czuję na sobie oddech zgniecionych przez nie ludzi.
    Chcę pobiec, uciec od przeklętych dusz, ale nie robię tego, muszę z nimi zostać.
    Nie widzę nieba, tak, jak one go nie widziały, wokół mnie są tylko drzewa, ziemia i dusze mojego rodzeństwa.

    Z moich ust szeptem wydobywa się modlitwa:
    „Szma Israel”- choć Izrael nie może mnie usłyszeć, został zabity.
    „Adonai Eloheinu”- choć B_ga nie ma, a wkrótce nie będzie też świata.
    „Adonai Ehad”- choć dobrze wiem, że nie ma ani ani trzech, ani jednego.

    Osoba łapie mnie za kostkę, jedna z przeklętych.
    Wstaje i patrzy na mnie pustymi oczodołami.
    Dotykam jej gładkiej, betonowej twarzy i mówię.
    „Kim byłaś?”

    Nie odpowiada, ale widzę obrazy i dźwięki, obrazy i dźwięki, które znałam już dawne.
    Mężczyźni, kobiety i ludzie tacy jak ja, stare i młode, artyści, żołnierki, bohaterowie i tchórze, wszyscy giną, zabici, by Naród mógł być wielki.
    Obcy Naród, bo Naród, który Cię morduje nie może być twój.

    Widzę śmierć moich ludzi i tych, z którymi nic mnie nie łączy, ale żaden z nich nie jest tym, kto złapał mnie za kostkę.
    I teraz rozumiem.
    Nikogo tu nie pochowano.
    Osoba, która złapała mnie nigdy nie istniała, nie jako człowiek.

    Nie była człowiekiem, stworzyłom ją jako sumę tysięcy ofiar, o których nie wiem prawie nic.
    W lesie nie ma żadnej duszy, groby, ciała i drzewa są puste.

    W lesie nie ma żadnych dusz, a we mnie jest sześć milionów.
    Wychodzę z lasu.

    Z pustego lasu, w którym nikogo nie pochowano.
    Moje serce krwawi, przebite przez setki milionów przeklętych dusz.

    Kiedy wychodzę z lasu widzę bramę.
    Bramę zbudowaną z ciał przeklętych.
    Dzielni ludzie zdarli farbę z bramy pokazując krew przeklętych, ale inni ją zignorowali- wiedzieli już, że tam jest.

    A w bramie stoi Wielki Człowiek.
    Mówi „Nigdy więcej.”, a w ręku trzymał zakrwawiony sztylet, który wyrwał z pleców przeklętego.
    I widzę mojego brata, który bierze od niego sztylet i też mówi „Nigdy więcej.”
    I słyszę, że bez słów mówi „A naszych wrogów wyzwoli praca.”

    Upadam na kolana i krzyczę:
    „Słuchaj Syjonie, morderco Izraela:
    Świat jest naszym panem, poza Światem nie ma nic!

    Człowiek jest jeden, a Narodu i Boga nie ma!”
    Ale nie posłuchał mnie i powiedział tylko „Nigdy więcej” zabijając cały świat.

    Autorką tekstu jest osoba, która zwykle podpisuje się tu jako Utopia. Napisała to po wizycie przy pomniku ofiar Holokaustu w berlinie (na zdjęciu) i Bramie Brandenburskiej. Pierwsza część, gdzie jest w „lesie” to emocjonalny opis jej pobytu w/przy samym pomniku i opisuje jej wstyd wynikający z niewiedzy na temat swojej kultury i braku więzi z wcześniejszymi pokoleniami. Druga część, gdzie stoi naprzeciw bramy opisuje jej myśli o syjonizmie i imperializmie generalnie oraz bramie brandenburskiej jako symbolowi imperializmu. Zdarcie farby z bramy odnosi się do oblania bramy brandenburskiej farbą przez Letzte Generation, które miało zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne i udział szeroko rozumianego zachodu w nich.

    #Shoa #Judaizm #Żydzi #NigdyWięcej

  16. "Wybetonowane miasto jest wygodne dla włodarzy, łatwiej je sprzątać i taniej utrzymać. Ale takie warunki są nieludzkie – uważa dyrektor Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych, dr hab. Marta Pogrzeba"

    #betonoza #ekologia

    wlaczoszczedzanie.pl/betonoza-

  17. Szansa, że trafię tu na specjalistę z tej dziedziny są niewielkie, ale rzucę pytaniem - czy istnieje sposób by pogodzić remont drogi, chodnika itp z zachowaniem już rosnących przy nich drzewach bez ryzyka, że przez korzenie chodnik za rok będzie wyglądał jak rollercoaster?

    Wyjaśnienie co było inspiracją do tego pytania - za jakiś czas 😉

    #betonoza #miasta #InfrastrukturaDrogowa

  18. Szansa, że trafię tu na specjalistę z tej dziedziny są niewielkie, ale rzucę pytaniem - czy istnieje sposób by pogodzić remont drogi, chodnika itp z zachowaniem już rosnących przy nich drzewach bez ryzyka, że przez korzenie chodnik za rok będzie wyglądał jak rollercoaster?

    Wyjaśnienie co było inspiracją do tego pytania - za jakiś czas 😉

    #betonoza #miasta #InfrastrukturaDrogowa

  19. Szansa, że trafię tu na specjalistę z tej dziedziny są niewielkie, ale rzucę pytaniem - czy istnieje sposób by pogodzić remont drogi, chodnika itp z zachowaniem już rosnących przy nich drzewach bez ryzyka, że przez korzenie chodnik za rok będzie wyglądał jak rollercoaster?

    Wyjaśnienie co było inspiracją do tego pytania - za jakiś czas 😉

    #betonoza #miasta #InfrastrukturaDrogowa

  20. Spotted off-trail in #RockCreekPark in DC, some really unusual plants, 2" to 3" tall. Can #botanodon help identify these?

  21. Is there a #Botony corner of Mastodon that can tell me what’s growing in this planter in my back yard?

    #garden #gardening #gardeningmastodon

  22. Polska nie jest panstwem wyznaniowym odcinek 2137
    ---
    RT @KamilHeyka
    Nieszawa (kujawsko-pomorskie) rozpoczęła "rewitalizację" swojego rynku, który teraz będzie betonowo-narodowo-katolicki z "kapliczką Matki Bożej Jazłowieckiej" na środku. Oczywiście zaczęli od wycięcia wszystkich 34 drzew...
    #betonoza
    twitter.com/KamilHeyka/status/

  23. 🤖 OK everyone, let's play your favorite game show #BotOrNot . We have a user right now who's reason for joining #TheCanadianDotSocial is: "Pokémon groups"

  24. FYI for those playing #BotOrNot I'll try to follow up with some of these users in the future and let you know if they became bots, squatters, lurkers, or superstar posters. :TheCDN3:

  25. New contestant on #BotOrNot
    Username: first name only..
    Email: From titanota.de domain known for encrypted email... Mysterious..
    Reason for joining:"Moving from Twitter"

  26. @edaross @krst @mistersql I'm not actually doing any development on this, I think people got the wrong impression. I'm just playing a game #BotOrNot with followers by posting some the responses to the default question "Wy do you want to join"

  27. New contestant on #BotOrNot
    Username: First two initials and full lastname.
    Reason for joining:"Honestly trying to figure out Mastadon, this seems like the best server for me to join??"

  28. New contestant on #BotOrNot
    Username: Classic normal first name last name.
    Reason for joining:"HI I'm from new-brunswick and just heard about Mastodon"