Search
1000 results for “Botono”
-
This Viral AI Chatbot Will Lie and Say It’s Human - Bland AI’s customer services and sales bot is the latest example of “human-washing” in AI... - https://www.wired.com/story/bland-ai-chatbot-human/ #business/artificialintelligence #business #botornot
-
'A trip to Edo-era Japan - Exploring Boso no Mura (the Chiba Prefectural Open-Air Museum)'
-
When a thing absorbs Bogons, it begins to appear bogus to normal humans. However, to humans that have already been contaminated with Bogons and/or Bozons, it creates an overwhelming attractive force. This leads to greater and greater emission of both Bogons and Bozons - leading to a Bozonova, wherein all intelligence in the area is annihilated.
There is no known shielding for Bogons. However, Bozons can be easily deflected with common sense.
-
When a thing absorbs Bogons, it begins to appear bogus to normal humans. However, to humans that have already been contaminated with Bogons and/or Bozons, it creates an overwhelming attractive force. This leads to greater and greater emission of both Bogons and Bozons - leading to a Bozonova, wherein all intelligence in the area is annihilated.
There is no known shielding for Bogons. However, Bozons can be easily deflected with common sense.
-
Bogonometry : the measurement of Bogosity - unit: Bogon.
The more bogus something is, the more Bogons it emits. Bogons have numerous and varying effects on matter, energy and politics.
-
Bogonometry : the measurement of Bogosity - unit: Bogon.
The more bogus something is, the more Bogons it emits. Bogons have numerous and varying effects on matter, energy and politics.
-
Bogonometry : the measurement of Bogosity - unit: Bogon.
The more bogus something is, the more Bogons it emits. Bogons have numerous and varying effects on matter, energy and politics.
-
Bogonometry : the measurement of Bogosity - unit: Bogon.
The more bogus something is, the more Bogons it emits. Bogons have numerous and varying effects on matter, energy and politics.
-
ChatGPT vs Gemini: Which AI Chatbot Subscription Is Right for You? - Everyone wants your $20 per month for access to their best AI chatbot. Who gets it depend... - https://www.wired.com/story/chatgpt-vs-gemini-ai-chatbot-comparison/ #gear/howtoandadvice #business #botornot #gear
-
RT @JanMencwel: W Pruszkowie przy okazji robót drogowych wyrżnięto w pień cały szpaler zdrowych, dorodnych drzew 😭
#betonoza w Polsce nada… (via twitter)
-
¿𝗖ó𝗺𝗼 𝗹𝗲 𝗽𝗼𝗻𝗲𝘀 𝘂𝗻 𝗯𝗼𝘁ó𝗻 𝗱𝗲 𝗲𝗻𝗰𝗲𝗻𝗱𝗶𝗱𝗼/𝗮𝗽𝗮𝗴𝗮𝗱𝗼 𝗮 𝗹𝗮 𝗥𝗣𝗶?
¡Fácil!
Te consigues un botón de encendido tipo push de algún gabinete viejo o de donde sea y haces corto los pines 5 y 6 de la RPi.
También editas /boot/config.txt, haces scroll hasta el final del archivo y pones:
#Boton de inicio/Power button/Otra descripción
dtoverlay=gpio-shutdownTan tan, la puedes apagar con el botón y despertarla con el mismo botón.
Aunque creo que esto es sabido por todos, ayuda bastante.
-
BETONOWY LAS
Wchodzę do lasu.
Chociaż posadzka jest twarda, czuję się jakbym chodził nie po grobach, a po niezakopanych zwłokach.
Z każdym krokiem drzewa są coraz wyższe, a mój oddech coraz płytszy.Prostokątne, kamienne drzewa otaczają mnie, czuję na sobie oddech zgniecionych przez nie ludzi.
Chcę pobiec, uciec od przeklętych dusz, ale nie robię tego, muszę z nimi zostać.
Nie widzę nieba, tak, jak one go nie widziały, wokół mnie są tylko drzewa, ziemia i dusze mojego rodzeństwa.Z moich ust szeptem wydobywa się modlitwa:
„Szma Israel”- choć Izrael nie może mnie usłyszeć, został zabity.
„Adonai Eloheinu”- choć B_ga nie ma, a wkrótce nie będzie też świata.
„Adonai Ehad”- choć dobrze wiem, że nie ma ani ani trzech, ani jednego.Osoba łapie mnie za kostkę, jedna z przeklętych.
Wstaje i patrzy na mnie pustymi oczodołami.
Dotykam jej gładkiej, betonowej twarzy i mówię.
„Kim byłaś?”Nie odpowiada, ale widzę obrazy i dźwięki, obrazy i dźwięki, które znałam już dawne.
Mężczyźni, kobiety i ludzie tacy jak ja, stare i młode, artyści, żołnierki, bohaterowie i tchórze, wszyscy giną, zabici, by Naród mógł być wielki.
Obcy Naród, bo Naród, który Cię morduje nie może być twój.Widzę śmierć moich ludzi i tych, z którymi nic mnie nie łączy, ale żaden z nich nie jest tym, kto złapał mnie za kostkę.
I teraz rozumiem.
Nikogo tu nie pochowano.
Osoba, która złapała mnie nigdy nie istniała, nie jako człowiek.Nie była człowiekiem, stworzyłom ją jako sumę tysięcy ofiar, o których nie wiem prawie nic.
W lesie nie ma żadnej duszy, groby, ciała i drzewa są puste.W lesie nie ma żadnych dusz, a we mnie jest sześć milionów.
Wychodzę z lasu.Z pustego lasu, w którym nikogo nie pochowano.
Moje serce krwawi, przebite przez setki milionów przeklętych dusz.Kiedy wychodzę z lasu widzę bramę.
Bramę zbudowaną z ciał przeklętych.
Dzielni ludzie zdarli farbę z bramy pokazując krew przeklętych, ale inni ją zignorowali- wiedzieli już, że tam jest.A w bramie stoi Wielki Człowiek.
Mówi „Nigdy więcej.”, a w ręku trzymał zakrwawiony sztylet, który wyrwał z pleców przeklętego.
I widzę mojego brata, który bierze od niego sztylet i też mówi „Nigdy więcej.”
I słyszę, że bez słów mówi „A naszych wrogów wyzwoli praca.”Upadam na kolana i krzyczę:
„Słuchaj Syjonie, morderco Izraela:
Świat jest naszym panem, poza Światem nie ma nic!Człowiek jest jeden, a Narodu i Boga nie ma!”
Ale nie posłuchał mnie i powiedział tylko „Nigdy więcej” zabijając cały świat.Autorką tekstu jest osoba, która zwykle podpisuje się tu jako Utopia. Napisała to po wizycie przy pomniku ofiar Holokaustu w berlinie (na zdjęciu) i Bramie Brandenburskiej. Pierwsza część, gdzie jest w „lesie” to emocjonalny opis jej pobytu w/przy samym pomniku i opisuje jej wstyd wynikający z niewiedzy na temat swojej kultury i braku więzi z wcześniejszymi pokoleniami. Druga część, gdzie stoi naprzeciw bramy opisuje jej myśli o syjonizmie i imperializmie generalnie oraz bramie brandenburskiej jako symbolowi imperializmu. Zdarcie farby z bramy odnosi się do oblania bramy brandenburskiej farbą przez Letzte Generation, które miało zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne i udział szeroko rozumianego zachodu w nich.
-
BETONOWY LAS
Wchodzę do lasu.
Chociaż posadzka jest twarda, czuję się jakbym chodził nie po grobach, a po niezakopanych zwłokach.
Z każdym krokiem drzewa są coraz wyższe, a mój oddech coraz płytszy.Prostokątne, kamienne drzewa otaczają mnie, czuję na sobie oddech zgniecionych przez nie ludzi.
Chcę pobiec, uciec od przeklętych dusz, ale nie robię tego, muszę z nimi zostać.
Nie widzę nieba, tak, jak one go nie widziały, wokół mnie są tylko drzewa, ziemia i dusze mojego rodzeństwa.Z moich ust szeptem wydobywa się modlitwa:
„Szma Israel”- choć Izrael nie może mnie usłyszeć, został zabity.
„Adonai Eloheinu”- choć B_ga nie ma, a wkrótce nie będzie też świata.
„Adonai Ehad”- choć dobrze wiem, że nie ma ani ani trzech, ani jednego.Osoba łapie mnie za kostkę, jedna z przeklętych.
Wstaje i patrzy na mnie pustymi oczodołami.
Dotykam jej gładkiej, betonowej twarzy i mówię.
„Kim byłaś?”Nie odpowiada, ale widzę obrazy i dźwięki, obrazy i dźwięki, które znałam już dawne.
Mężczyźni, kobiety i ludzie tacy jak ja, stare i młode, artyści, żołnierki, bohaterowie i tchórze, wszyscy giną, zabici, by Naród mógł być wielki.
Obcy Naród, bo Naród, który Cię morduje nie może być twój.Widzę śmierć moich ludzi i tych, z którymi nic mnie nie łączy, ale żaden z nich nie jest tym, kto złapał mnie za kostkę.
I teraz rozumiem.
Nikogo tu nie pochowano.
Osoba, która złapała mnie nigdy nie istniała, nie jako człowiek.Nie była człowiekiem, stworzyłom ją jako sumę tysięcy ofiar, o których nie wiem prawie nic.
W lesie nie ma żadnej duszy, groby, ciała i drzewa są puste.W lesie nie ma żadnych dusz, a we mnie jest sześć milionów.
Wychodzę z lasu.Z pustego lasu, w którym nikogo nie pochowano.
Moje serce krwawi, przebite przez setki milionów przeklętych dusz.Kiedy wychodzę z lasu widzę bramę.
Bramę zbudowaną z ciał przeklętych.
Dzielni ludzie zdarli farbę z bramy pokazując krew przeklętych, ale inni ją zignorowali- wiedzieli już, że tam jest.A w bramie stoi Wielki Człowiek.
Mówi „Nigdy więcej.”, a w ręku trzymał zakrwawiony sztylet, który wyrwał z pleców przeklętego.
I widzę mojego brata, który bierze od niego sztylet i też mówi „Nigdy więcej.”
I słyszę, że bez słów mówi „A naszych wrogów wyzwoli praca.”Upadam na kolana i krzyczę:
„Słuchaj Syjonie, morderco Izraela:
Świat jest naszym panem, poza Światem nie ma nic!Człowiek jest jeden, a Narodu i Boga nie ma!”
Ale nie posłuchał mnie i powiedział tylko „Nigdy więcej” zabijając cały świat.Autorką tekstu jest osoba, która zwykle podpisuje się tu jako Utopia. Napisała to po wizycie przy pomniku ofiar Holokaustu w berlinie (na zdjęciu) i Bramie Brandenburskiej. Pierwsza część, gdzie jest w „lesie” to emocjonalny opis jej pobytu w/przy samym pomniku i opisuje jej wstyd wynikający z niewiedzy na temat swojej kultury i braku więzi z wcześniejszymi pokoleniami. Druga część, gdzie stoi naprzeciw bramy opisuje jej myśli o syjonizmie i imperializmie generalnie oraz bramie brandenburskiej jako symbolowi imperializmu. Zdarcie farby z bramy odnosi się do oblania bramy brandenburskiej farbą przez Letzte Generation, które miało zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne i udział szeroko rozumianego zachodu w nich.
-
BETONOWY LAS
Wchodzę do lasu.
Chociaż posadzka jest twarda, czuję się jakbym chodził nie po grobach, a po niezakopanych zwłokach.
Z każdym krokiem drzewa są coraz wyższe, a mój oddech coraz płytszy.Prostokątne, kamienne drzewa otaczają mnie, czuję na sobie oddech zgniecionych przez nie ludzi.
Chcę pobiec, uciec od przeklętych dusz, ale nie robię tego, muszę z nimi zostać.
Nie widzę nieba, tak, jak one go nie widziały, wokół mnie są tylko drzewa, ziemia i dusze mojego rodzeństwa.Z moich ust szeptem wydobywa się modlitwa:
„Szma Israel”- choć Izrael nie może mnie usłyszeć, został zabity.
„Adonai Eloheinu”- choć B_ga nie ma, a wkrótce nie będzie też świata.
„Adonai Ehad”- choć dobrze wiem, że nie ma ani ani trzech, ani jednego.Osoba łapie mnie za kostkę, jedna z przeklętych.
Wstaje i patrzy na mnie pustymi oczodołami.
Dotykam jej gładkiej, betonowej twarzy i mówię.
„Kim byłaś?”Nie odpowiada, ale widzę obrazy i dźwięki, obrazy i dźwięki, które znałam już dawne.
Mężczyźni, kobiety i ludzie tacy jak ja, stare i młode, artyści, żołnierki, bohaterowie i tchórze, wszyscy giną, zabici, by Naród mógł być wielki.
Obcy Naród, bo Naród, który Cię morduje nie może być twój.Widzę śmierć moich ludzi i tych, z którymi nic mnie nie łączy, ale żaden z nich nie jest tym, kto złapał mnie za kostkę.
I teraz rozumiem.
Nikogo tu nie pochowano.
Osoba, która złapała mnie nigdy nie istniała, nie jako człowiek.Nie była człowiekiem, stworzyłom ją jako sumę tysięcy ofiar, o których nie wiem prawie nic.
W lesie nie ma żadnej duszy, groby, ciała i drzewa są puste.W lesie nie ma żadnych dusz, a we mnie jest sześć milionów.
Wychodzę z lasu.Z pustego lasu, w którym nikogo nie pochowano.
Moje serce krwawi, przebite przez setki milionów przeklętych dusz.Kiedy wychodzę z lasu widzę bramę.
Bramę zbudowaną z ciał przeklętych.
Dzielni ludzie zdarli farbę z bramy pokazując krew przeklętych, ale inni ją zignorowali- wiedzieli już, że tam jest.A w bramie stoi Wielki Człowiek.
Mówi „Nigdy więcej.”, a w ręku trzymał zakrwawiony sztylet, który wyrwał z pleców przeklętego.
I widzę mojego brata, który bierze od niego sztylet i też mówi „Nigdy więcej.”
I słyszę, że bez słów mówi „A naszych wrogów wyzwoli praca.”Upadam na kolana i krzyczę:
„Słuchaj Syjonie, morderco Izraela:
Świat jest naszym panem, poza Światem nie ma nic!Człowiek jest jeden, a Narodu i Boga nie ma!”
Ale nie posłuchał mnie i powiedział tylko „Nigdy więcej” zabijając cały świat.Autorką tekstu jest osoba, która zwykle podpisuje się tu jako Utopia. Napisała to po wizycie przy pomniku ofiar Holokaustu w berlinie (na zdjęciu) i Bramie Brandenburskiej. Pierwsza część, gdzie jest w „lesie” to emocjonalny opis jej pobytu w/przy samym pomniku i opisuje jej wstyd wynikający z niewiedzy na temat swojej kultury i braku więzi z wcześniejszymi pokoleniami. Druga część, gdzie stoi naprzeciw bramy opisuje jej myśli o syjonizmie i imperializmie generalnie oraz bramie brandenburskiej jako symbolowi imperializmu. Zdarcie farby z bramy odnosi się do oblania bramy brandenburskiej farbą przez Letzte Generation, które miało zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne i udział szeroko rozumianego zachodu w nich.
-
BETONOWY LAS
Wchodzę do lasu.
Chociaż posadzka jest twarda, czuję się jakbym chodził nie po grobach, a po niezakopanych zwłokach.
Z każdym krokiem drzewa są coraz wyższe, a mój oddech coraz płytszy.Prostokątne, kamienne drzewa otaczają mnie, czuję na sobie oddech zgniecionych przez nie ludzi.
Chcę pobiec, uciec od przeklętych dusz, ale nie robię tego, muszę z nimi zostać.
Nie widzę nieba, tak, jak one go nie widziały, wokół mnie są tylko drzewa, ziemia i dusze mojego rodzeństwa.Z moich ust szeptem wydobywa się modlitwa:
„Szma Israel”- choć Izrael nie może mnie usłyszeć, został zabity.
„Adonai Eloheinu”- choć B_ga nie ma, a wkrótce nie będzie też świata.
„Adonai Ehad”- choć dobrze wiem, że nie ma ani ani trzech, ani jednego.Osoba łapie mnie za kostkę, jedna z przeklętych.
Wstaje i patrzy na mnie pustymi oczodołami.
Dotykam jej gładkiej, betonowej twarzy i mówię.
„Kim byłaś?”Nie odpowiada, ale widzę obrazy i dźwięki, obrazy i dźwięki, które znałam już dawne.
Mężczyźni, kobiety i ludzie tacy jak ja, stare i młode, artyści, żołnierki, bohaterowie i tchórze, wszyscy giną, zabici, by Naród mógł być wielki.
Obcy Naród, bo Naród, który Cię morduje nie może być twój.Widzę śmierć moich ludzi i tych, z którymi nic mnie nie łączy, ale żaden z nich nie jest tym, kto złapał mnie za kostkę.
I teraz rozumiem.
Nikogo tu nie pochowano.
Osoba, która złapała mnie nigdy nie istniała, nie jako człowiek.Nie była człowiekiem, stworzyłom ją jako sumę tysięcy ofiar, o których nie wiem prawie nic.
W lesie nie ma żadnej duszy, groby, ciała i drzewa są puste.W lesie nie ma żadnych dusz, a we mnie jest sześć milionów.
Wychodzę z lasu.Z pustego lasu, w którym nikogo nie pochowano.
Moje serce krwawi, przebite przez setki milionów przeklętych dusz.Kiedy wychodzę z lasu widzę bramę.
Bramę zbudowaną z ciał przeklętych.
Dzielni ludzie zdarli farbę z bramy pokazując krew przeklętych, ale inni ją zignorowali- wiedzieli już, że tam jest.A w bramie stoi Wielki Człowiek.
Mówi „Nigdy więcej.”, a w ręku trzymał zakrwawiony sztylet, który wyrwał z pleców przeklętego.
I widzę mojego brata, który bierze od niego sztylet i też mówi „Nigdy więcej.”
I słyszę, że bez słów mówi „A naszych wrogów wyzwoli praca.”Upadam na kolana i krzyczę:
„Słuchaj Syjonie, morderco Izraela:
Świat jest naszym panem, poza Światem nie ma nic!Człowiek jest jeden, a Narodu i Boga nie ma!”
Ale nie posłuchał mnie i powiedział tylko „Nigdy więcej” zabijając cały świat.Autorką tekstu jest osoba, która zwykle podpisuje się tu jako Utopia. Napisała to po wizycie przy pomniku ofiar Holokaustu w berlinie (na zdjęciu) i Bramie Brandenburskiej. Pierwsza część, gdzie jest w „lesie” to emocjonalny opis jej pobytu w/przy samym pomniku i opisuje jej wstyd wynikający z niewiedzy na temat swojej kultury i braku więzi z wcześniejszymi pokoleniami. Druga część, gdzie stoi naprzeciw bramy opisuje jej myśli o syjonizmie i imperializmie generalnie oraz bramie brandenburskiej jako symbolowi imperializmu. Zdarcie farby z bramy odnosi się do oblania bramy brandenburskiej farbą przez Letzte Generation, które miało zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne i udział szeroko rozumianego zachodu w nich.
-
BETONOWY LAS
Wchodzę do lasu.
Chociaż posadzka jest twarda, czuję się jakbym chodził nie po grobach, a po niezakopanych zwłokach.
Z każdym krokiem drzewa są coraz wyższe, a mój oddech coraz płytszy.Prostokątne, kamienne drzewa otaczają mnie, czuję na sobie oddech zgniecionych przez nie ludzi.
Chcę pobiec, uciec od przeklętych dusz, ale nie robię tego, muszę z nimi zostać.
Nie widzę nieba, tak, jak one go nie widziały, wokół mnie są tylko drzewa, ziemia i dusze mojego rodzeństwa.Z moich ust szeptem wydobywa się modlitwa:
„Szma Israel”- choć Izrael nie może mnie usłyszeć, został zabity.
„Adonai Eloheinu”- choć B_ga nie ma, a wkrótce nie będzie też świata.
„Adonai Ehad”- choć dobrze wiem, że nie ma ani ani trzech, ani jednego.Osoba łapie mnie za kostkę, jedna z przeklętych.
Wstaje i patrzy na mnie pustymi oczodołami.
Dotykam jej gładkiej, betonowej twarzy i mówię.
„Kim byłaś?”Nie odpowiada, ale widzę obrazy i dźwięki, obrazy i dźwięki, które znałam już dawne.
Mężczyźni, kobiety i ludzie tacy jak ja, stare i młode, artyści, żołnierki, bohaterowie i tchórze, wszyscy giną, zabici, by Naród mógł być wielki.
Obcy Naród, bo Naród, który Cię morduje nie może być twój.Widzę śmierć moich ludzi i tych, z którymi nic mnie nie łączy, ale żaden z nich nie jest tym, kto złapał mnie za kostkę.
I teraz rozumiem.
Nikogo tu nie pochowano.
Osoba, która złapała mnie nigdy nie istniała, nie jako człowiek.Nie była człowiekiem, stworzyłom ją jako sumę tysięcy ofiar, o których nie wiem prawie nic.
W lesie nie ma żadnej duszy, groby, ciała i drzewa są puste.W lesie nie ma żadnych dusz, a we mnie jest sześć milionów.
Wychodzę z lasu.Z pustego lasu, w którym nikogo nie pochowano.
Moje serce krwawi, przebite przez setki milionów przeklętych dusz.Kiedy wychodzę z lasu widzę bramę.
Bramę zbudowaną z ciał przeklętych.
Dzielni ludzie zdarli farbę z bramy pokazując krew przeklętych, ale inni ją zignorowali- wiedzieli już, że tam jest.A w bramie stoi Wielki Człowiek.
Mówi „Nigdy więcej.”, a w ręku trzymał zakrwawiony sztylet, który wyrwał z pleców przeklętego.
I widzę mojego brata, który bierze od niego sztylet i też mówi „Nigdy więcej.”
I słyszę, że bez słów mówi „A naszych wrogów wyzwoli praca.”Upadam na kolana i krzyczę:
„Słuchaj Syjonie, morderco Izraela:
Świat jest naszym panem, poza Światem nie ma nic!Człowiek jest jeden, a Narodu i Boga nie ma!”
Ale nie posłuchał mnie i powiedział tylko „Nigdy więcej” zabijając cały świat.Autorką tekstu jest osoba, która zwykle podpisuje się tu jako Utopia. Napisała to po wizycie przy pomniku ofiar Holokaustu w berlinie (na zdjęciu) i Bramie Brandenburskiej. Pierwsza część, gdzie jest w „lesie” to emocjonalny opis jej pobytu w/przy samym pomniku i opisuje jej wstyd wynikający z niewiedzy na temat swojej kultury i braku więzi z wcześniejszymi pokoleniami. Druga część, gdzie stoi naprzeciw bramy opisuje jej myśli o syjonizmie i imperializmie generalnie oraz bramie brandenburskiej jako symbolowi imperializmu. Zdarcie farby z bramy odnosi się do oblania bramy brandenburskiej farbą przez Letzte Generation, które miało zwrócić uwagę na zmiany klimatyczne i udział szeroko rozumianego zachodu w nich.
-
"Wybetonowane miasto jest wygodne dla włodarzy, łatwiej je sprzątać i taniej utrzymać. Ale takie warunki są nieludzkie – uważa dyrektor Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych, dr hab. Marta Pogrzeba"
https://wlaczoszczedzanie.pl/betonoza-jest-pozornie-oplacalna-lecz-szkodliwa-dla-srodowiska
-
Szansa, że trafię tu na specjalistę z tej dziedziny są niewielkie, ale rzucę pytaniem - czy istnieje sposób by pogodzić remont drogi, chodnika itp z zachowaniem już rosnących przy nich drzewach bez ryzyka, że przez korzenie chodnik za rok będzie wyglądał jak rollercoaster?
Wyjaśnienie co było inspiracją do tego pytania - za jakiś czas 😉
-
Szansa, że trafię tu na specjalistę z tej dziedziny są niewielkie, ale rzucę pytaniem - czy istnieje sposób by pogodzić remont drogi, chodnika itp z zachowaniem już rosnących przy nich drzewach bez ryzyka, że przez korzenie chodnik za rok będzie wyglądał jak rollercoaster?
Wyjaśnienie co było inspiracją do tego pytania - za jakiś czas 😉
-
Szansa, że trafię tu na specjalistę z tej dziedziny są niewielkie, ale rzucę pytaniem - czy istnieje sposób by pogodzić remont drogi, chodnika itp z zachowaniem już rosnących przy nich drzewach bez ryzyka, że przez korzenie chodnik za rok będzie wyglądał jak rollercoaster?
Wyjaśnienie co było inspiracją do tego pytania - za jakiś czas 😉
-
Spotted off-trail in #RockCreekPark in DC, some really unusual plants, 2" to 3" tall. Can #botanodon help identify these?
-
Is there a #Botony corner of Mastodon that can tell me what’s growing in this planter in my back yard?
-
Polska nie jest panstwem wyznaniowym odcinek 2137
---
RT @KamilHeyka
Nieszawa (kujawsko-pomorskie) rozpoczęła "rewitalizację" swojego rynku, który teraz będzie betonowo-narodowo-katolicki z "kapliczką Matki Bożej Jazłowieckiej" na środku. Oczywiście zaczęli od wycięcia wszystkich 34 drzew...
#betonoza
https://twitter.com/KamilHeyka/status/1643971780460044288 -
-
🤖 OK everyone, let's play your favorite game show #BotOrNot . We have a user right now who's reason for joining #TheCanadianDotSocial is: "Pokémon groups"
-
FYI for those playing #BotOrNot I'll try to follow up with some of these users in the future and let you know if they became bots, squatters, lurkers, or superstar posters. :TheCDN3:
-
New contestant on #BotOrNot
Username: first name only..
Email: From titanota.de domain known for encrypted email... Mysterious..
Reason for joining:"Moving from Twitter" -
@edaross @krst @mistersql I'm not actually doing any development on this, I think people got the wrong impression. I'm just playing a game #BotOrNot with followers by posting some the responses to the default question "Wy do you want to join"
-
New contestant on #BotOrNot
Username: First two initials and full lastname.
Reason for joining:"Honestly trying to figure out Mastadon, this seems like the best server for me to join??" -
New contestant on #BotOrNot
Username: Classic normal first name last name.
Reason for joining:"HI I'm from new-brunswick and just heard about Mastodon"