home.social

#szosopasta — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #szosopasta, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Zapraszam do „Bond-Backed Tales” – niezależnej publikacji dwujęzycznej (PL/EN) mojego autorstwa.

    Welcome to "Bond-Backed Tales" – an independent bilingual (PL/EN) publication by me.

    Co to jest:
    What is it:

    Zbiór krótkich opowiadań (tzw. #szosopasta), które łączą motywy z filmów o Bondzie z realiami taniego podróżowania i prozą życia.

    A collection of short stories (so-called #szosopasta) blending James Bond movie motifs with the realities of budget travel and everyday life.

    Wydanie dwujęzyczne:
    Bilingual edition:

    Tekst polski i autorskie tłumaczenie na angielski (zachowujące specyficzny, potoczny styl).

    Includes the Polish text alongside an original English translation that preserves its distinct, colloquial style.

    Oprawa graficzna:
    Graphic design:

    Ilustracje Przemka Bartnika w stylistyce nawiązującej do plakatu filmowego.

    Featuring illustrations by Przemek Bartnik in a movie-poster-inspired style.

    Kluczowe cechy:
    Key features:

    Format: Krótkie formy, do przeczytania w 5–10 minut.
    Format: Short pieces, each readable in 5–10 minutes.

    Język: Dużo gier słownych, ironia, brak „nadęcia” literackiego.
    Language: Rich in wordplay and irony, without any literary pretension.

    Status: Self-publishing, projekt całkowicie autorski i niszowy.
    Status: Self-published, entirely original and niche.

    #literatura #szosopasta #bond #podroze #selfpublishing

    Za darmo i dobre słowo, w PDF, dostępne tu: pawelmi.com/wp-content/uploads

  2. Zapraszam do „Bond-Backed Tales” – niezależnej publikacji dwujęzycznej (PL/EN) mojego autorstwa.

    Welcome to "Bond-Backed Tales" – an independent bilingual (PL/EN) publication by me.

    Co to jest:
    What is it:

    Zbiór krótkich opowiadań (tzw. #szosopasta), które łączą motywy z filmów o Bondzie z realiami taniego podróżowania i prozą życia.

    A collection of short stories (so-called #szosopasta) blending James Bond movie motifs with the realities of budget travel and everyday life.

    Wydanie dwujęzyczne:
    Bilingual edition:

    Tekst polski i autorskie tłumaczenie na angielski (zachowujące specyficzny, potoczny styl).

    Includes the Polish text alongside an original English translation that preserves its distinct, colloquial style.

    Oprawa graficzna:
    Graphic design:

    Ilustracje Przemka Bartnika w stylistyce nawiązującej do plakatu filmowego.

    Featuring illustrations by Przemek Bartnik in a movie-poster-inspired style.

    Kluczowe cechy:
    Key features:

    Format: Krótkie formy, do przeczytania w 5–10 minut.
    Format: Short pieces, each readable in 5–10 minutes.

    Język: Dużo gier słownych, ironia, brak „nadęcia” literackiego.
    Language: Rich in wordplay and irony, without any literary pretension.

    Status: Self-publishing, projekt całkowicie autorski i niszowy.
    Status: Self-published, entirely original and niche.

    #literatura #szosopasta #bond #podroze #selfpublishing

    Za darmo i dobre słowo, w PDF, dostępne tu: pawelmi.com/wp-content/uploads

  3. Wolność wyboru
    #szosopasta

    ŻUL – Życzliwy Uliczny Lud nie ocenia człowieka, lecz szansę. Każdy grosz jest mu cenny i każdy gest doceni. Tak, na ŻUL-a zawsze można liczyć…

    Ok, ale po kolei.
    Grudzień to miesiąc dobroczynności. Nagle okazuje się, ile osób wymaga pomocy, daru, datku, paczki, wsparcia. W maju tego nie widać (pewnie dlatego, że ciepło), w listopadzie też nie (chociaż nieciepło) i tylko grudzień otwiera tę czakrę dobroci.

    Czy to złe? Pewnie nie, na pewno ciut irytujące i dające do myślenia: dlaczego to tak?

    Każda okazja do czynienia dobra jest dobra, chociaż lepiej by było, żeby taka robota odbywała się nie tylko we fleszach, w grudniu po południu i na wizji, a w ciszy, nieustająco i na co dzień również.

    Potrzeby nie występują tylko wtedy, kiedy zakutani w szale, w zakupów szale, łaskawie podzielimy się dobrem i dobytkiem, w skrócie dobrobytkiem.

    Mam taką niegrudniową zasadę, iż nie od wielkiego dzwonu, kiedy w kieszeni dzwoni grosiwo, bez względu na okoliczności (no, chyba że to jest nóż przy gardle), dzielę się gotówką z każdym, kto poprosi.

    Nie da się w ułamku sekundy przeskanować czyjegoś życia by ocenić, dlaczego nie zasługuje na naszą pomoc.

    Przewidzieć się nie da, czy ten czasem zapity i pachnący ujemnie, nie wyda tych pieniędzy zgodnie z deklaracją — na jedzenie.

    Jeśli nawet deklaruje, że: „Kierowniku, na piwko, tak suszy!”, to trudno. A może będzie to flakon jego ostatni?

    Co kto z tym zrobi — jego sprawa. Ważne, co robimy my.

    No i mamy wspomniany grudzień, karnawał dobroczynności. Szlachetne paczki, dobroczynne oglądanie reklam i cała reszta akcji, aukcji i atrakcji.

    Po sklepach się szwędam, brzęczę monetą, a wkoło tabuny zapuszkowanych, licencjonowanych Śnieżynek.

    Z uśmiechem, co kafle pieców hutniczych roztopi — nagabują, proszą, zachęcają… i nawet na mnie nie spojrzą.

    Owszem, wiem, emanuję trudną do zdefiniowania aurą: „lepiej mnie nie wkurwiaj”, ale mimo to żadna, w szczytnym celu, się nie przełamie.

    Nie to co ŻUL.
    Tak, na niego zawsze można liczyć.

  4. Wolność wyboru
    #szosopasta

    ŻUL – Życzliwy Uliczny Lud nie ocenia człowieka, lecz szansę. Każdy grosz jest mu cenny i każdy gest doceni. Tak, na ŻUL-a zawsze można liczyć…

    Ok, ale po kolei.
    Grudzień to miesiąc dobroczynności. Nagle okazuje się, ile osób wymaga pomocy, daru, datku, paczki, wsparcia. W maju tego nie widać (pewnie dlatego, że ciepło), w listopadzie też nie (chociaż nieciepło) i tylko grudzień otwiera tę czakrę dobroci.

    Czy to złe? Pewnie nie, na pewno ciut irytujące i dające do myślenia: dlaczego to tak?

    Każda okazja do czynienia dobra jest dobra, chociaż lepiej by było, żeby taka robota odbywała się nie tylko we fleszach, w grudniu po południu i na wizji, a w ciszy, nieustająco i na co dzień również.

    Potrzeby nie występują tylko wtedy, kiedy zakutani w szale, w zakupów szale, łaskawie podzielimy się dobrem i dobytkiem, w skrócie dobrobytkiem.

    Mam taką niegrudniową zasadę, iż nie od wielkiego dzwonu, kiedy w kieszeni dzwoni grosiwo, bez względu na okoliczności (no, chyba że to jest nóż przy gardle), dzielę się gotówką z każdym, kto poprosi.

    Nie da się w ułamku sekundy przeskanować czyjegoś życia by ocenić, dlaczego nie zasługuje na naszą pomoc.

    Przewidzieć się nie da, czy ten czasem zapity i pachnący ujemnie, nie wyda tych pieniędzy zgodnie z deklaracją — na jedzenie.

    Jeśli nawet deklaruje, że: „Kierowniku, na piwko, tak suszy!”, to trudno. A może będzie to flakon jego ostatni?

    Co kto z tym zrobi — jego sprawa. Ważne, co robimy my.

    No i mamy wspomniany grudzień, karnawał dobroczynności. Szlachetne paczki, dobroczynne oglądanie reklam i cała reszta akcji, aukcji i atrakcji.

    Po sklepach się szwędam, brzęczę monetą, a wkoło tabuny zapuszkowanych, licencjonowanych Śnieżynek.

    Z uśmiechem, co kafle pieców hutniczych roztopi — nagabują, proszą, zachęcają… i nawet na mnie nie spojrzą.

    Owszem, wiem, emanuję trudną do zdefiniowania aurą: „lepiej mnie nie wkurwiaj”, ale mimo to żadna, w szczytnym celu, się nie przełamie.

    Nie to co ŻUL.
    Tak, na niego zawsze można liczyć.

  5. S.O.S

    #szosopasta na 723 słowa, 4 minuty czasu czytania.

    Było tak: przez wieki… dobra, dziesięciolecia — nie było takiego wyjazdu, który byłby bez sensu.

    Wbić w noc nad morze tylko po to, by na przez na nie patrzeć przez piętnaście minut?I przez dziewięć godzin (by do tego doszło) drogami kategorii „komuna” — przez ciemne centra miast, dziury pseudoobwodnic, krótkie produkty autostrado-podobne — wystrzegając się nocnych rowerzystów, którzy rowerów używają już tylko do podpierania, niechodzenia na czworaka albo leżenia połową (nie wiadomo, czy tą homo, czy sapiens) w rowie?

    szosami.com/2025/10/12/s-o-s/

  6. Peryhelium

    #szosopasta na 464 słowa, 2 minuty czasu czytania. Dzieje się aktualnie taka sytuacja, że jeden międzygwiezdny obiekt, nazwany na cześć uniwersalnego (Univers – Kosmos) urządzenia do ćwiczeń na siłowni – „3I/ATLAS” – został odkryty 1 lipca 2025 roku przez system ATLASów (pewnie w jednej z siłowni). Przemieszcza się on trajektorią jednoznacznie hiperboliczną, co potwierdza, że pochodzi spoza Układu Słonecznego.A to czyni go trzecim znanym ludzkości gościem tego rodzaju – po ʻOumuamua oraz 2I/Borisov.

    szosami.com/2025/10/06/peryhel

  7. Bonda dzień

    #szosopasta na 1643 słowa, 9 minut czasu czytania.

    Dzisiaj Dzień Bonda: Nadczłowieka, Najlepszego lekarstwa na każde zło i Nadziei na lepsze jutro.

    Zaczęło się to jakieś 63 lata temu, nie licząc książek, i tak się to ciągnie, pozostawiając za sobą stosy stygnących zwłok, zawiedzione kobiety, zniszczone pojazdy i obalone imperia.

    I naprawdę, nikogo nie dziwi, kiedy siedząc podpiętym pod 10-litrowe kubasy ze słodkimi, gazowanymi napojami, wciągając kilogramy popcornu z automatycznych podajników taśmowych i z zapartym tchem patrząc, jak Bond, James Bond, z uśmiechem i nową Omegą, zabija dziesiątki wrogów (stąd nazwa – „dziesiątkować”) i nawet się przy tym nie spoci?

    szosami.com/2025/10/05/bonda-d

  8. Dzień Kawy

    #szosopasta na 932 słowa, 5 minut czasu czytania.

    Wszedłem kiedyś do kawiarni, po kawę, bo po co bym tam lazł bez laptopa i zasilacza?

    Piękne przeszklenia, projektowane zapewne przez najlepszych designerów – zwycięzców jakiejś „Red Dot” nagrody – wspaniale komponowały się z nowoczesną fasadą tego, ze Star Trek wyjętego, budynku Business City.

    W środku grupa lśniących chromami ultranowoczesnych ekspresów mruczała pod nosem pieśń pochwalną młynkami z węglików spiekanych i błyskała radośnie taflami ciekłokrystalicznych ekranów dotykowych.

    szosami.com/2025/09/29/dzien-k

  9. Porwanie

    #szosopasta na 800 słów, 4 minuty czasu czytania.

    W środku nocy śpiącego w domu faceta budzi telefon.Dlaczego nie miał włączonego trybu skupienia, wyłączonego dzwonka, trybu „cisza” czy innego braku powiadomień — tego tu nie rozkminimy; ale tym zajmą się wykwalifikowani śledczy.

    W każdym razie — telefon dzwoni. On odbiera:
    — Porwaliśmy twoją żonę, przygotuj sto tysięcy na okup…
    — Chłopie — mówi ten, przetrzeźwiały tak, jakby nigdy w życiu nic nie pił i nie spał nawet minuty — moja żona śpi obok, ale… propozycja jest interesująca.

    szosami.com/2025/09/28/porwani

  10. Park Kulturowy

    #szosopasta na 860 słów, 4 minuty czytania.

    Niedawno trafiłem w miejsce przedziwne, fascynujące i egzotyczne.

    Byłem tu już kiedyś, bardzo dawno temu, ale wtedy nie było tak pełne feerii barw, przy której paw musiałby pójść na terapię; dźwięków klasy Narodowego Stadionu; i zapachów mogących złamać najtwardszego wyjadacza, który wyjadł już wszystko, co nawet Makłowicz miał do zaoferowania.

    Miejsce, gdzie kobiety w hijabach, chadorach, abayach czy innych cuchach, legginsach i gorsetach przepychają się między brodatymi autochtonami w portkach pikowanych i kapotach haftowanych.

    szosami.com/2025/09/24/park-ku

  11. 42

    #szosopasta na 749 słów, 4 minuty czasu czytania.

    Kiedy po arymistrzowskich kontrach i ciętych ripostach Jan Paweł wynegocjował w końcu z Turkami liczbę 42, mnie – po obejrzeniu „1670” wersja 2 poprawiona – pozostały jedynie chaos, degrengolada, niesmak i smak… na kebaba.

    A mętlik zaprawdę miałem po tym taki, że chciałem pójść do lasu, nazbierać pęk suchych rózg i całą noc się chłostać, aby udobruchać Stworzyciela.

    szosami.com/2025/09/22/42/

  12. #szosopasta na 1493 słowa, 8 minut czasu czytania.

    𝑊 𝑗ę𝑧𝑦𝑘𝑢 𝑓𝑖ń𝑠𝑘𝑖𝑚 𝑗𝑒𝑠𝑡 𝑠ł𝑜𝑤𝑜 „𝑘𝑎𝑙𝑠𝑎𝑟𝑖𝑘ä𝑛𝑛𝑖𝑡”, 𝑜𝑧𝑛𝑎𝑐𝑧𝑎 𝑜𝑛𝑜 „𝑝𝑖ć 𝑎𝑙𝑘𝑜ℎ𝑜𝑙 𝑠𝑖𝑒𝑑𝑧ą𝑐 𝑤 𝑑𝑜𝑚𝑢 𝑤 𝑠𝑎𝑚𝑒𝑗 𝑏𝑖𝑒𝑙𝑖ź𝑛𝑖𝑒 𝑖 𝑏𝑒𝑧 𝑧𝑎𝑚𝑖𝑎𝑟𝑢 𝑤𝑦𝑐ℎ𝑜𝑑𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎 𝑔𝑑𝑧𝑖𝑒𝑘𝑜𝑙𝑤𝑖𝑒𝑘”.

    Skoro tak, to można coś poczytać, c’nie?
    „Cutty Sark” był XIX-wiecznym kliprem (taki statek, ale nie okręt, bo żaglowiec) herbacianym, który kiedy pływał

    Cutty Sark szosami.com/2025/09/15/cuttysa

  13. Arbusz

    #szosopasta na 696 słów, 4 minuty czasu czytania.

    Mann z Materną, ludzie świetli i poliglotni, udzielali kiedyś porad - jak się zachować w świecie — taktownie, asertywnie i, co ważniejsze, nie tylko milcząc w 15 językach, ale i mówiąc. Nawet w 7.

    Okazało się, że to bardzo proste.I tylko szkoda, że szkolenie z języka węgierskiego MannoTernowowego duetu przeprowadziłem dopiero niedawno.

    szosami.com/2025/09/12/arbusz/

  14. Kolin

    #szosopasta na 292 słowa, 2 minuty czasu czytania.

    Panowie Żule zawsze potrafią mnie zadziwić.
    Przeważnie syfem, brudem, i naiwnością chomika, a czasem... Czasem zachowują się tak, jakby byli inteligentni niczym Karl Friedrich Gauss, przenikliwi niczym półślepy pucybut z Kalkuty, twardsi niż generał William Tecumseh Sherman, a odporni emocjonalnie jak kibice drużyny narodowej.
    I ogólnie zdolni do radzenia sobie jak przeciętny dowódca atomowego okrętu podwodnego.

    szosami.com/2025/09/08/kolin/

  15. The Saint

    #szosopasta na 966 słów, 5 minut czasu czytania.

    Volvo P1800 to jeden z najbardziej charakterystycznych modeli w historii tej marki.

    To eleganckie coupé, które w latach 60. i 70. udowodniło, że Szwedzi potrafili tworzyć nie tylko bezpieczne, ale i piękne samochody.

    Smukła sylwetka, włoska linia nadwozia i chromowane detale sprawiały, że auto wyglądało bardziej jak włoski sportowiec niż typowe, łosioodporne Volvo w kolorze łososiopodobnym.

    szosami.com/2025/09/06/thesain

  16. V8

    #szosopasta na 390 słów, 2 minuty czasu czytania. Nie był lękliwy, emanując trudną do sprecyzowania aurą „lepiej mnie nie wkurwiaj” nie miał kłopotów z naprzykrzającymi się z promocjami hostessami podczas zakupów.A ponieważ od wielu lat szlifował charakter w akcji specjalnej o kryptonimie „życie” to wiedział, że bywa różnie. I że po ciszy zawsze przychodzi burza. Dlatego właśnie - przeważnie - byle co nie zaburzało jego snu, a jeśli podnosiło mu brew to tylko w lekkim zdziwieniu.

    szosami.com/2025/09/01/vega/

  17. Kultura

    236/365 #szosopasta na 461 słów, 2 minuty czasu czytania. Owszem, bez dwóch zdań już wcześniej wiedziałem, że to była moja wina, ale że to moja bardzo wielka wina — do tego wniosku doszedłem, ledwie do mnie podszedł. Doszło… dojechało do tego, kiedy poruszając się metodą konika szachowego na drodze międzystanowej, popadając w różne stany (czasem skrajne i po przekątnych), śmigałem, by zdążyć.

    szosami.com/2025/08/12/kultura/

  18. Szosanna na szosowości

    235/365 #szosopasta na 1224 słowa, 6 minut czasu czytania.

    „Położyłem się wieczorem i obudziłem się rano.”

    To jest jedno z najpiękniejszych zdań świata. Jak mogłem tego przedtem nie zauważyć? Ile razy wypowiedziałem to zwyczajne, proste zdanie, nie zdając sobie sprawy, nie wiedząc – jak ślepy – że to przecież opisanie cudu.
    I nie bez powodu tak zaczynam.

    Kiedyś, wyruszając w swą zimową trasę, w Monachium (precyzuję: Mona Chium), tym arcydoskonale zorganizowanym bawarskim miasteczku gdzieś w okolicach Alp, zamknęli lotnisko – co nie wydarzyło się tam od 300 lat.

    szosami.com/2025/07/30/szosann

  19. Badanko

    234/365 #szosopasta na 168 słów, 1 minuta czasu czytania.

    Byłem na badaniu technicznym pojazdu i przypomniało mi się, jak kiedyś...Będąc w trasie, takim zwykłym osobowym samochodem, okazało się, że o dni chyba złosiem – ależ jestem łosiem – mam nieważne badanie techniczne.

    Nieważne, jak się okazało. Ważne, że nieważne.

    Zajeżdżam na stację diagnostyczną, przydrożną, nie drogą i drożną. – Badanko?

    szosami.com/2025/07/29/badanko/

  20. Dzień Pocałunku

    232/365 #szosopasta na 583 słowa, 3 minuty czasu czytania.

    Kiedyś, w Dzień Pocałunku na ekrany wszedł „Wiedźmin" sezon 3.

    Przy oglądaniu „sezon” 2 poległem gdzieś w połowie serii, ale w „sezon” 3 zostałem ścięty (na uniki byłem zbyt śnięty) już na odcinku trzecim, jednak jeśli chodzi o „Wiedźmina”:
    edycja – Sapkowski Oryginal;
    wersja – do czytania;
    forma – papier,

    szosami.com/2023/07/23/swiatow

  21. Zbijak do szyb

    To ważny, wart tych 4 minut w celu zapoznania się, wpis.

    231/365 #szosopasta | 803 słowa | 4 minuty czytania.

    Nadszedł niż genueński, którego dość dotkliwe skutki to obfite opady deszczu lub śniegu (w zależności od temperatury), często w krótkim czasie, oraz zalania i podtopienia.

    A co w sytuacji, kiedy powyższe opady, zalania i podtopienia dopadną nas w samochodzie — jeszcze niedawno stojącym na drodze, a już, "o kurde ale jak", w środku rzeki?

    szosami.com/2025/07/09/zbijak-

  22. Minimalizm w praktyce

    230/365 #szosopasta na 678 słów, 4 minuty czasu czytania. Filozofia minimalizmu nie jest mi obca.Ba, lubię ją, tę filozofię, i uważam, że mądrze stosowana pozwala żyć lepiej. Dobrze przygotowany minimalista łatwiej kontroluje zasoby – jeden pilot.Mniej obciąża organizm – tylko piwo!Spokojniej ogarnia rzeczywistość – jedynie TV.No i mniej jest do sprzątania – sofa. Kiedyś, w przyszłości, już w sumie… niedalekiej, będziemy na nią skazani.

    szosami.com/2025/07/07/minimal

  23. Kofi-Brejk

    229/365 #szosopasta na 438 słów, 2 minuty czasu czytania.

    Kiedyś, dawno temu (o ile mnie pamięć nie myli), kiedy fryzjer w swym naiwnym optymizmie proponował „że może przyfarbujemy te siwe po bokach”, a dzieci i kobiety w niezbyt zaawansowanej ciąży jeszcze nie ustępowały mi miejsca w tramwaju („niech sobie dziadek spocznie, bo nam tu jeszcze padnie i upadnie”

    szosami.com/2025/07/01/slupek/

  24. Emanując

    228/365 #szosopasta na 665 słów, 4 minuty czasu czytania. Wsiadam do auta. Zimno i ciemnawo.Szczęśliwie – trochę śniegu dosypało.Lekko przełamało szaro-bury, komunistycznie elegancki koloryt jesieni. Auta jeżdżą powoli, na letnich. Jasne, zawsze warto czekać ze zmianą do pierwszego śniegu –a może w tym roku nie spadnie? Ech… przypomniało mi się.Tak, to był dokładnie taki sam dzień jak dzisiaj.

    szosami.com/2025/06/28/emanuja

  25. Fordy Mustangi z 68

    227/365 #szosopasta na 245 słów, 1 minuta czasu czytania. Lubię takie pojazdy.Nie, że konkretnie Fordy Mustangi z ’68 — tylko takie… przybrudzone, poobijane, wysłużone, ale niezawodne.Silnik w nich mało wyrafinowany, ale zadbany i sprawny (nie daj się zbajerować, że się olej wymienia co 30 tys. km — co 15 zmieniaj, a najlepiej co 10 tys.). Lubię takie pojazdy, które nie święcą pięknym lakierem perła wielowarstwowym, pokrytym kremami w najnowszych kosmicznych technologiach, kładzionym przez pół soboty.

    szosami.com/2025/06/27/fordy-m

  26. „Gówno dosz, gówno mosz”

    226/365 #szosopasta na 590 słów, 3 minuty czasu czytania.

    Ostatnio w niebyt przeszedł kolejny dobry magazyn motoryzacyjny.

    Drukowany, jakościowy, niebanalny, wymagający skupienia i myślenia, ale dający Coś – poza spuszczeniem czasu i ewentualnym poratowaniem w kiblu – w zamian.

    To, i świąteczna szynka, co ją kupiłem – taka zachęcająco piękna z wyglądu, można jeść oczami, w dziwnie dobrej cenie – pewnie promocja, a której po dwóch dniach nie chciał nawet bezdomny kot – po raz kolejny przypomniało mi, jak parę lat wcześniej byłem sobie raz w Empiku.

    szosami.com/2025/06/26/gowno-d

  27. Transfăgărășan

    225/365 #szosopasta na 516 słów, 3 minuty czasu czytania. Marsowa mina M. z Wenus wyraźnie mówiła, że coś tu jest mocno nie tak.Ale co? Czy to moja wina, że może jeden schodek ma luz, więc może trzeba by całe je rozmontować? Albo to, przecież kolory są ważne! To ja może ścianę w złym kolorze chyba natychmiast przemaluję?Nie? To ja pójdę, sąsiadowi pomogę, może coś remontuje.

    szosami.com/2025/06/23/transfa

  28. Lata 80, lata 90

    224/365 #szosopasta na 1061 słów, 6 minut czasu czytania.

    Pochodzący z Sant’Agata — wspaniale analogowy, skutecznie morderczy, stylowo ikoniczny — Countach od Lamborghini, z pięknie Instagramowym Paryżem w tle, wygląda, jakby właśnie opuścił garaż Jordana Belforta.

    Ten wściekły — a wściekły nie tylko na masce on był — byk wnosi i emanuje, nawet jedynie pozując...

    Lata 80, lata 90 szosami.com/2025/06/22/lata-80

  29. Równouprawnienie

    223/365 #szosopasta na 483 słowa, 3 minuty czasu czytania.

    Refleksje i wyjaśnienia zjawisk wpadają przeważnie nagle, niespodziewanie i w dziwnych momentach.

    A sprawy czasem zawiłe i nieoczywiste, wcześniej nie do końca jasne, wykrystalizowują się nagle, uderzając z plaskacza niczym grom z jasnego nieba, ukazują rzeczywistość taką, jaka jest, a nie jaką nam się wydaje.

    Ot, kiedyś – jakiś czas temu – na mokrej autostradzie, przy prędkości 140 kaem na ha, pręt długości średniej europejskiej (proszę sobie tam nie wydłużać na boku) wbił mi się w oponę.

    szosami.com/2025/06/21/rownoup

  30. Yin@Yang

    222/365 #szosopasta na 774 słowa, 4 minuty czasu czytania.

    Koncepcja yin i yang (takie biało-czarne krople w kółku) pochodzi z antycznej filozofii chińskiej.
    To dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym Wszechświecie.

    Teorię znam, a zawsze mnie ciekawiło, jak w praktyce może się to yin i yang objawić, i może nie raz i nie dwa widziałem, lecz nigdy nie miałem pewności, czy aby trafiłem na pewno, czy na 100% to, co widzę, jest przedstawieniem owej filozofii w życiu codziennym.

    szosami.com/2025/06/20/yinyang

  31. Enterprise

    221/365 #szosopasta na 779 słów, 4 minuty czasu czytania.

    Wracałem kiedyś z gór typu alpejskiego. Z Tatr.

    Nie było jeszcze dwupasmowych, równiutkich tras z szerokim poboczem, tunelów Znanego Imienia z odcinkowym pomiarem prędkości. O autostradach się słyszało, że hen, gdzieś tam są na Zachodzie… legendy jakieś, o.

    Zamiast tego była noc, drogi nieoświetlone po prostu, a nie w ramach oszczędności, lasy gęste, zakręty – jak to tam, jesień zaawansowana, i uff, na szczęście na tyle późno, że wszystkie piątkowe nieoznakowane pijaczki znalazły już drogę do domu lub zległy w rowach.

    szosami.com/2025/06/18/enterpr

  32. Obszerno-rzetelny tset opon wielosezonowych

    220/365 #szosopasta na 1131 słów, 6 minut czasu czytania.

    Na ten dzień, właśnie ten, czekałem długo.Kiedy wiele miesięcy temu kupowałem opony wielosezon — funkiel nówki — wiedziałem, że nieprędko nadejdzie.
    Może nawet nigdy.
    Ale kiedy przybędzie, i nadejdzie, wtedy prawda się wydobędzie.
    OK, jaja kobyły, wróć... Ja, jako były zwolennik separatystycznych rozwiązań, dałem się podejść i ponieść, ale jako sceptyczny niedowiarek, nieulękły podaważacz wiek starych weków ze…

    szosami.com/2025/06/17/obszern

  33. Oświecenie

    #szosopasta na 529 słów, 3 minuty czasu czytania. Lubię mapy.Zajmowałem się nimi już chyba w czasach oświecenia, zaraz po tym jak Kopernik ruszył ziemię, Merkator ją odwzorował na płaskim, a mnie oświeciło w księgarni. Fakt, wracają czasy płaskiego dysku podtrzymywanego przez słonie, oraz folia aluminiowa w formie czapeczki ochronnej. Takie Średniowiecze wersja Public Beta, gdzie zwolennicy tego całego ŚBwU twierdzą, że Merkator niczego nie odwzorował, bo zawsze było płasko.

    szosami.com/2025/04/10/oswiece

  34. DGK

    #szosopasta na 303 słowa, 2 minuty czasu czytania.

    To było zwykłe miejsce.Nie jakieś wielopoziomowe skrzyżowanie hiperszybkich tras, gdzie musisz być okrzepniętym w bojach weteranem, obdarzonym sprytem półślepego pucybuta ze slumsów Kalkuty, opanowanym jak dowódca podwodnego okrętu atomowego, z refleksem pilota myśliwca bojowego — bo inaczej giniesz, zmieciony podmuchem zdarzeń. Zwykłe, ulokowane podrzędnie skrzyżowanie, gdzieś na peryferiach zwykłego miasta klasy D.

    szosami.com/2025/04/09/dgk/