home.social

#postapokalipsa — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #postapokalipsa, aggregated by home.social.

  1. Tak idąc drogą nostalgii wrzucę tu fragment opowiadania, które dawno temu napisałem.
    #Metro2033 #postapokalipsa

    - Radiacja? Jaka u nas może być radiacja? U nas nic nie spadło. Promieniowanie mogło najwyżej przyjść ze stolicy, albo znad morza. Pana akcent trochę nietutejszy. Pan ze wschodu? - zapytał gościa staruszek z siwą, krzywo przyciętą brodą.
    - Z Litwy.
    - Kawał drogi. Z Wilna?
    - Taip. To mówicie, że u was jest bezpiecznie?
    - Tego nie powiedziałem! Bezpiecznie jest jeżeli zna się tutejsze okolice i wie jakich miejsc unikać. Namnożyło się tu i ówdzie bandytów, gdy ludzie powyłazili spod ziemi. Polecałbym omijać centrum. Tam najwięcej ich się kręci. Dużo pana spotkało nieprzyjemności w drodze do nas?
    - Nu wesolo ni było, ale udało się wybronić - Litwin klepnął się po przypiętej do pasa skórzanej kaburze, w której spoczywał pistolet.
    - Fiu, fiu! - siwe brwi staruszka uniosły się - Z takim sprzętem to i u nas powinien pan se poradzić. Dużo jeszcze panu amunicji zostało?
    - Wystarczy.
    - To może pan się najmie do Antonu? Im ostatnio potrzeba ludzi. Zajęli jakiś budynek w centrum i bronią go przed bandytami, ale ja tam nie za wiele wiem o tej całej sprawie. Za jakieś dwa czy trzy dni powinien przechodzić tędy Dziki, on jest z Antonu, to wszystko panu wytłumaczy. W tym czasie może pan zostać u nas. Tu jest bezpiecznie, ludzie boją się podchodzić pod lasy. Nawymyślali sobie, że tutaj grasuje pełno strzyg, zjaw czy innego cholerstwa. Pomógłby pan nam przy rąbaniu drewna, bo ja i żonka to już ledwie dajemy radę, a my dopilnujemy, żeby dla pana nie zabrakło miejsca do spania i ciepłego jedzenia. Może pan tym swoim żelastwem to jeszcze jakiego zająca ustrzeli to będzie wkładka do potrawki z grzybów. Tak w ogóle to jak panu na imię?
    - Gediminas.

    *****

  2. Tak idąc drogą nostalgii wrzucę tu fragment opowiadania, które dawno temu napisałem.
    #Metro2033 #postapokalipsa

    - Radiacja? Jaka u nas może być radiacja? U nas nic nie spadło. Promieniowanie mogło najwyżej przyjść ze stolicy, albo znad morza. Pana akcent trochę nietutejszy. Pan ze wschodu? - zapytał gościa staruszek z siwą, krzywo przyciętą brodą.
    - Z Litwy.
    - Kawał drogi. Z Wilna?
    - Taip. To mówicie, że u was jest bezpiecznie?
    - Tego nie powiedziałem! Bezpiecznie jest jeżeli zna się tutejsze okolice i wie jakich miejsc unikać. Namnożyło się tu i ówdzie bandytów, gdy ludzie powyłazili spod ziemi. Polecałbym omijać centrum. Tam najwięcej ich się kręci. Dużo pana spotkało nieprzyjemności w drodze do nas?
    - Nu wesolo ni było, ale udało się wybronić - Litwin klepnął się po przypiętej do pasa skórzanej kaburze, w której spoczywał pistolet.
    - Fiu, fiu! - siwe brwi staruszka uniosły się - Z takim sprzętem to i u nas powinien pan se poradzić. Dużo jeszcze panu amunicji zostało?
    - Wystarczy.
    - To może pan się najmie do Antonu? Im ostatnio potrzeba ludzi. Zajęli jakiś budynek w centrum i bronią go przed bandytami, ale ja tam nie za wiele wiem o tej całej sprawie. Za jakieś dwa czy trzy dni powinien przechodzić tędy Dziki, on jest z Antonu, to wszystko panu wytłumaczy. W tym czasie może pan zostać u nas. Tu jest bezpiecznie, ludzie boją się podchodzić pod lasy. Nawymyślali sobie, że tutaj grasuje pełno strzyg, zjaw czy innego cholerstwa. Pomógłby pan nam przy rąbaniu drewna, bo ja i żonka to już ledwie dajemy radę, a my dopilnujemy, żeby dla pana nie zabrakło miejsca do spania i ciepłego jedzenia. Może pan tym swoim żelastwem to jeszcze jakiego zająca ustrzeli to będzie wkładka do potrawki z grzybów. Tak w ogóle to jak panu na imię?
    - Gediminas.

    *****

  3. Tak idąc drogą nostalgii wrzucę tu fragment opowiadania, które dawno temu napisałem.
    #Metro2033 #postapokalipsa

    - Radiacja? Jaka u nas może być radiacja? U nas nic nie spadło. Promieniowanie mogło najwyżej przyjść ze stolicy, albo znad morza. Pana akcent trochę nietutejszy. Pan ze wschodu? - zapytał gościa staruszek z siwą, krzywo przyciętą brodą.
    - Z Litwy.
    - Kawał drogi. Z Wilna?
    - Taip. To mówicie, że u was jest bezpiecznie?
    - Tego nie powiedziałem! Bezpiecznie jest jeżeli zna się tutejsze okolice i wie jakich miejsc unikać. Namnożyło się tu i ówdzie bandytów, gdy ludzie powyłazili spod ziemi. Polecałbym omijać centrum. Tam najwięcej ich się kręci. Dużo pana spotkało nieprzyjemności w drodze do nas?
    - Nu wesolo ni było, ale udało się wybronić - Litwin klepnął się po przypiętej do pasa skórzanej kaburze, w której spoczywał pistolet.
    - Fiu, fiu! - siwe brwi staruszka uniosły się - Z takim sprzętem to i u nas powinien pan se poradzić. Dużo jeszcze panu amunicji zostało?
    - Wystarczy.
    - To może pan się najmie do Antonu? Im ostatnio potrzeba ludzi. Zajęli jakiś budynek w centrum i bronią go przed bandytami, ale ja tam nie za wiele wiem o tej całej sprawie. Za jakieś dwa czy trzy dni powinien przechodzić tędy Dziki, on jest z Antonu, to wszystko panu wytłumaczy. W tym czasie może pan zostać u nas. Tu jest bezpiecznie, ludzie boją się podchodzić pod lasy. Nawymyślali sobie, że tutaj grasuje pełno strzyg, zjaw czy innego cholerstwa. Pomógłby pan nam przy rąbaniu drewna, bo ja i żonka to już ledwie dajemy radę, a my dopilnujemy, żeby dla pana nie zabrakło miejsca do spania i ciepłego jedzenia. Może pan tym swoim żelastwem to jeszcze jakiego zająca ustrzeli to będzie wkładka do potrawki z grzybów. Tak w ogóle to jak panu na imię?
    - Gediminas.

    *****

  4. Tak idąc drogą nostalgii wrzucę tu fragment opowiadania, które dawno temu napisałem.
    #Metro2033 #postapokalipsa

    - Radiacja? Jaka u nas może być radiacja? U nas nic nie spadło. Promieniowanie mogło najwyżej przyjść ze stolicy, albo znad morza. Pana akcent trochę nietutejszy. Pan ze wschodu? - zapytał gościa staruszek z siwą, krzywo przyciętą brodą.
    - Z Litwy.
    - Kawał drogi. Z Wilna?
    - Taip. To mówicie, że u was jest bezpiecznie?
    - Tego nie powiedziałem! Bezpiecznie jest jeżeli zna się tutejsze okolice i wie jakich miejsc unikać. Namnożyło się tu i ówdzie bandytów, gdy ludzie powyłazili spod ziemi. Polecałbym omijać centrum. Tam najwięcej ich się kręci. Dużo pana spotkało nieprzyjemności w drodze do nas?
    - Nu wesolo ni było, ale udało się wybronić - Litwin klepnął się po przypiętej do pasa skórzanej kaburze, w której spoczywał pistolet.
    - Fiu, fiu! - siwe brwi staruszka uniosły się - Z takim sprzętem to i u nas powinien pan se poradzić. Dużo jeszcze panu amunicji zostało?
    - Wystarczy.
    - To może pan się najmie do Antonu? Im ostatnio potrzeba ludzi. Zajęli jakiś budynek w centrum i bronią go przed bandytami, ale ja tam nie za wiele wiem o tej całej sprawie. Za jakieś dwa czy trzy dni powinien przechodzić tędy Dziki, on jest z Antonu, to wszystko panu wytłumaczy. W tym czasie może pan zostać u nas. Tu jest bezpiecznie, ludzie boją się podchodzić pod lasy. Nawymyślali sobie, że tutaj grasuje pełno strzyg, zjaw czy innego cholerstwa. Pomógłby pan nam przy rąbaniu drewna, bo ja i żonka to już ledwie dajemy radę, a my dopilnujemy, żeby dla pana nie zabrakło miejsca do spania i ciepłego jedzenia. Może pan tym swoim żelastwem to jeszcze jakiego zająca ustrzeli to będzie wkładka do potrawki z grzybów. Tak w ogóle to jak panu na imię?
    - Gediminas.

    *****

  5. Tak idąc drogą nostalgii wrzucę tu fragment opowiadania, które dawno temu napisałem.
    #Metro2033 #postapokalipsa

    - Radiacja? Jaka u nas może być radiacja? U nas nic nie spadło. Promieniowanie mogło najwyżej przyjść ze stolicy, albo znad morza. Pana akcent trochę nietutejszy. Pan ze wschodu? - zapytał gościa staruszek z siwą, krzywo przyciętą brodą.
    - Z Litwy.
    - Kawał drogi. Z Wilna?
    - Taip. To mówicie, że u was jest bezpiecznie?
    - Tego nie powiedziałem! Bezpiecznie jest jeżeli zna się tutejsze okolice i wie jakich miejsc unikać. Namnożyło się tu i ówdzie bandytów, gdy ludzie powyłazili spod ziemi. Polecałbym omijać centrum. Tam najwięcej ich się kręci. Dużo pana spotkało nieprzyjemności w drodze do nas?
    - Nu wesolo ni było, ale udało się wybronić - Litwin klepnął się po przypiętej do pasa skórzanej kaburze, w której spoczywał pistolet.
    - Fiu, fiu! - siwe brwi staruszka uniosły się - Z takim sprzętem to i u nas powinien pan se poradzić. Dużo jeszcze panu amunicji zostało?
    - Wystarczy.
    - To może pan się najmie do Antonu? Im ostatnio potrzeba ludzi. Zajęli jakiś budynek w centrum i bronią go przed bandytami, ale ja tam nie za wiele wiem o tej całej sprawie. Za jakieś dwa czy trzy dni powinien przechodzić tędy Dziki, on jest z Antonu, to wszystko panu wytłumaczy. W tym czasie może pan zostać u nas. Tu jest bezpiecznie, ludzie boją się podchodzić pod lasy. Nawymyślali sobie, że tutaj grasuje pełno strzyg, zjaw czy innego cholerstwa. Pomógłby pan nam przy rąbaniu drewna, bo ja i żonka to już ledwie dajemy radę, a my dopilnujemy, żeby dla pana nie zabrakło miejsca do spania i ciepłego jedzenia. Może pan tym swoim żelastwem to jeszcze jakiego zająca ustrzeli to będzie wkładka do potrawki z grzybów. Tak w ogóle to jak panu na imię?
    - Gediminas.

    *****

  6. Pamiętacie pierwszy polski film postapokaliptyczny Ostatni Samotnik? Od jego premiery minęły niedawno 3 lata, ale wciąż jest dostępny do nabycia na DVD. Jeśli chcecie sprawić na święta prezent komuś zajaranemu tematyką, to zapewne spodoba mu się kinowe spojrzenie na Czarnobyl inspirowany serią Stalker.

    A nabyć możecie tutaj: allegro.pl/oferta/film-post-ap

    #Postapo #Postapokalipsa #OstatniSamotnik #XBestCInema #Polskifilm #FilmPolski #FilmPostapo #DVD