home.social

#exitt — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #exitt, aggregated by home.social.

  1. @AlexDeSmall

    Hashtagi #FediPomoc i #FediTipsPL działają cały czas. Może mniej się wpycha nowym poradników, ale też fala napływu nowych osób jest mniejsza niż kiedyś (czasy #ExiTT) no i świadomość większa.

    Jakość apek też wzrosła. Widzę tylko jeszcze problem, że za mało obserwują nowi.

    Mam o tym wpis na blogasku:

    "Algorytm Mastodona
    Jak zrobić sobie ciekawy tajmlajn i poznać nowe osoby."

    m0bi.blog/fedi/algorytm-mastod

    @wolnoscwkieszeni @silvarerum

  2. Sporo dziś (wczoraj?) wpisów o przekonywaniu znajomych z fb do innych środków komunikacji. Dzielę się tym, co wstawiłem na swój profil, zanim porzuciłem fb.

    Zrobiłem to w arkuszu kalkulacyjnym, zrobiłem zrzut ekranu, zapisał, udostępniłem. Kto chce, niech się częstuje.

    #exitt #deface #emigracja

  3. Kilka przemyśleń po paru dniach. Spać mi się chce, więc wiele nie oczekujcie ;)

    Jako gość z fobią społeczną nigdy nie potrafiłem mocniej zaangażować się w sieciowych społecznościach. Krążyłem po różnych forach, grupach dyskusyjnych, ale zawsze było to dla mnie psychicznie obciążające (każda interakcja powiązana była z emocjami i rozkminami). Trzymałem się gdzieś na uboczu, nie wchodziłem w mocno oblegane miejsca. Później pojawiły się media społecznościowe i tu już w ogóle się nie załapałem. Ominęły mnie nk, fb i co tam jeszcze masowego było po drodze.

    Parę lat temu spróbowałem z tt i tam na dłużej zostałem. Ale nigdy nie udało mi się stać bardziej aktywnym użytkownikiem. Głównie czytałem (duuuużo), bez angażowania się. Parę razy wpisałem tu, czy tam parę tweetów, ale jakoś tego nie czułem, a po jakimś czasie i tak większość z nich kasowałem. Być może to przez to, że wszędzie widziałem agresywne reakcje. Wiele razy widziałem akcje w stylu: "wiecie, co z nim zrobić" w wykonaniu całkiem spokojnych ludzi, tylko ze sporym gronem śledzących. Nagminnie jest coś takiego, że kłótnia w jakimś zapyziałym wątku jest wyciągana na wierzch z pominięciem kontekstu. I wiele innych toksycznych sytuacji.

    No więc przylazłem tutaj. To dopiero moment od rozpoczęcia, ale już teraz napisałem o wiele więcej, niż przez lata na tt. Miałem mnóstwo interakcji. Trochę o pierdołach*, trochę się uzewnętrzniałem z poglądami. I czuję się świetnie. Nie mam takich silnych emocji z tym związanych, jak kiedyś. Nie zastanawiam się nad każdą literką przed wysłaniem, nie analizuję każdej literki, którą otrzymam.

    Nie chcę przesadzać z wnioskami, bo na to nałożyły się zmiany w sytuacji życiowej, czy też to że tu ogólnie wszyscy razem zaczynamy (sorry starzy wyjadacze, ale wy też zaczynacie coś nowego), więc jest ekscytacja nowością. No ale jednak czuję, że technologia ma spory wpływ na to wszystko.

    *Słownik zamienił mi na "piersiach", ale to jeszcze przede mną.
    W tagi jeszcze nie umiem, ale spróbuję #ExiTT #Fobia #FobiaSpołeczna #Twitter #LimitZnaków