#e-papier — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #e-papier, aggregated by home.social.
-
LG wprowadza 32-calowy wyświetlacz z e-papieru, klasyczne plakaty to przeżytek?
Cyfrowe nośniki reklamowe zużywają mnóstwo prądu, a tradycyjne, papierowe plakaty lądują w koszu po każdej kampanii. LG postanowiło rozwiązać ten problem.
Koreański potentat przeniósł technologię znaną z czytników e-booków na duży format. Nowy LG E-Paper Display to 32-calowy panel, który pobiera energię wyłącznie w momencie zmiany wyświetlanego obrazu.
Ekran QHD, który nie świeci w oczy
Sercem urządzenia jest 32-calowy ekran o rozdzielczości QHD (2560 x 1440 pikseli) i klasycznych proporcjach 16:9. Zamiast standardowych matryc LCD czy OLED, zastosowano tu technologię elektronicznego papieru. Obraz powstaje dzięki przemieszczaniu naładowanych cząstek pigmentu, co oznacza, że panel nie posiada własnego podświetlenia.
Największą zaletą tego rozwiązania jest fakt, że wyświetlacz nie zużywa ani wata prądu do utrzymywania statycznego obrazu. Energia pobierana jest wyłącznie w ułamku sekundy, w którym treść na ekranie ulega odświeżeniu. W praktyce sprzęt idealnie sprawdzi się jako cyfrowy cennik, tablica informacyjna w hotelu czy nośnik reklamowy w sklepach detalicznych, tnąc koszty energii (w porównaniu do klasycznych wyświetlaczy cyfrowych).
Wymienna bateria i obudowa cieńsza od smartfona
Brak konieczności ciągłego zasilania matrycy pozwolił na mocne odchudzenie konstrukcji. Wyświetlacz waży zaledwie 3,1 kg, a jego grubość w najcieńszym miejscu to jedyne 8,6 mm. Taka waga i smukłość sprawiają, że można go powiesić niemal wszędzie, bez konieczności kucia ścian i prowadzenia kabli zasilających.
Urządzenie napędza wbudowany akumulator o pojemności 72 Wh, który do pełna naładujemy w około trzy godziny (przy wyłączonym ekranie). Co ciekawe, producent przewidział również opcję ładowania bezprzewodowego przy użyciu dedykowanych, magnetycznych pakietów zasilających, co znacznie ułatwi obsługę ekranów powieszonych w trudniej dostępnych miejscach.
Zdalne zarządzanie, ale z istotnym haczykiem
Obsługa nośników opiera się na zmodyfikowanym systemie webOS oraz wbudowanym module Wi-Fi. Dzięki firmowej platformie LG SuperSign CMS administratorzy mogą zdalnie zarządzać całą flotą ekranów. Oprogramowanie pozwala na planowanie harmonogramów publikacji, aktualizację treści i monitorowanie stanu baterii z poziomu przeglądarki internetowej.
Statystyki i wyniki prosto na ekranie. LG wprowadza aplikację Sports Playbook na swoje telewizory
Trzeba jednak pamiętać o jednym, kluczowym ograniczeniu wynikającym z fizyki e-papieru. Producent wyraźnie zaznacza, że sprzęt przeznaczony jest wyłącznie do pracy wewnątrz budynków (w temperaturach 0–40°C). Matryca nie może być narażona na bezpośrednie działanie promieni słonecznych, więc wieszanie jej tuż za sklepową witryną grozi uszkodzeniem i utratą gwarancji.
Urządzenie zadebiutuje na rynkach w Europie oraz w Stanach Zjednoczonych w lipcu tego roku.
#DigitalSignage #ePapier #ekranyEInk #inteligentnySklep #LGEPaperDisplay #nośnikiReklamowe #webOS #wyświetlaczeKomercyjne -
LG wprowadza 32-calowy wyświetlacz z e-papieru, klasyczne plakaty to przeżytek?
Cyfrowe nośniki reklamowe zużywają mnóstwo prądu, a tradycyjne, papierowe plakaty lądują w koszu po każdej kampanii. LG postanowiło rozwiązać ten problem.
Koreański potentat przeniósł technologię znaną z czytników e-booków na duży format. Nowy LG E-Paper Display to 32-calowy panel, który pobiera energię wyłącznie w momencie zmiany wyświetlanego obrazu.
Ekran QHD, który nie świeci w oczy
Sercem urządzenia jest 32-calowy ekran o rozdzielczości QHD (2560 x 1440 pikseli) i klasycznych proporcjach 16:9. Zamiast standardowych matryc LCD czy OLED, zastosowano tu technologię elektronicznego papieru. Obraz powstaje dzięki przemieszczaniu naładowanych cząstek pigmentu, co oznacza, że panel nie posiada własnego podświetlenia.
Największą zaletą tego rozwiązania jest fakt, że wyświetlacz nie zużywa ani wata prądu do utrzymywania statycznego obrazu. Energia pobierana jest wyłącznie w ułamku sekundy, w którym treść na ekranie ulega odświeżeniu. W praktyce sprzęt idealnie sprawdzi się jako cyfrowy cennik, tablica informacyjna w hotelu czy nośnik reklamowy w sklepach detalicznych, tnąc koszty energii (w porównaniu do klasycznych wyświetlaczy cyfrowych).
Wymienna bateria i obudowa cieńsza od smartfona
Brak konieczności ciągłego zasilania matrycy pozwolił na mocne odchudzenie konstrukcji. Wyświetlacz waży zaledwie 3,1 kg, a jego grubość w najcieńszym miejscu to jedyne 8,6 mm. Taka waga i smukłość sprawiają, że można go powiesić niemal wszędzie, bez konieczności kucia ścian i prowadzenia kabli zasilających.
Urządzenie napędza wbudowany akumulator o pojemności 72 Wh, który do pełna naładujemy w około trzy godziny (przy wyłączonym ekranie). Co ciekawe, producent przewidział również opcję ładowania bezprzewodowego przy użyciu dedykowanych, magnetycznych pakietów zasilających, co znacznie ułatwi obsługę ekranów powieszonych w trudniej dostępnych miejscach.
Zdalne zarządzanie, ale z istotnym haczykiem
Obsługa nośników opiera się na zmodyfikowanym systemie webOS oraz wbudowanym module Wi-Fi. Dzięki firmowej platformie LG SuperSign CMS administratorzy mogą zdalnie zarządzać całą flotą ekranów. Oprogramowanie pozwala na planowanie harmonogramów publikacji, aktualizację treści i monitorowanie stanu baterii z poziomu przeglądarki internetowej.
Statystyki i wyniki prosto na ekranie. LG wprowadza aplikację Sports Playbook na swoje telewizory
Trzeba jednak pamiętać o jednym, kluczowym ograniczeniu wynikającym z fizyki e-papieru. Producent wyraźnie zaznacza, że sprzęt przeznaczony jest wyłącznie do pracy wewnątrz budynków (w temperaturach 0–40°C). Matryca nie może być narażona na bezpośrednie działanie promieni słonecznych, więc wieszanie jej tuż za sklepową witryną grozi uszkodzeniem i utratą gwarancji.
Urządzenie zadebiutuje na rynkach w Europie oraz w Stanach Zjednoczonych w lipcu tego roku.
#DigitalSignage #ePapier #ekranyEInk #inteligentnySklep #LGEPaperDisplay #nośnikiReklamowe #webOS #wyświetlaczeKomercyjne -
Pebble Round 2 wraca z zaświatów. 14 dni na baterii i ekran, który w końcu ma sens
Legendy podobno nie umierają, one tylko czekają na odpowiedni moment na restart. Eric Migicovsky, twórca kultowego Pebble, dotrzymał słowa.
Po tym, jak Google uwolniło kod źródłowy systemu, marka wraca do gry z modelem Pebble Round 2. To sentymentalna podróż do czasów, gdy smartwatche nie wymagały codziennego ładowania, ale tym razem w formie pozbawionej największej wady pierwowzoru.
Koniec z „oponami” wokół ekranu
Pamiętacie oryginalnego Pebble Time Round? Był uroczy i smukły, ale jego gigantyczne ramki wokół wyświetlacza stały się obiektem żartów. Nowość eliminuje ten kompromis. Debiutujący model wyposażono w bezramkowy, kolorowy ekran e-papierowy o przekątnej 1,3 cala. Zegarek zachował swoją charakterystyczną smukłość i trafi do sprzedaży w trzech eleganckich wykończeniach: matowej czerni, szczotkowanym srebrze oraz różowym złocie. To sprzęt dla tych, którzy chcą zegarka wyglądającego jak… zegarek, a nie jak miniaturowy smartfon przyklejony do nadgarstka.
Dwa tygodnie wolności, ale bez sportowych ambicji
Największym atutem powracającej legendy jest czas pracy. Dzięki postępom w technologii Bluetooth, Pebble Round 2 wytrzymuje do dwóch tygodni na jednym ładowaniu. Całość działa pod kontrolą otwartoźródłowego PebbleOS i współpracuje zarówno z Androidem, jak i iOS. Migicovsky nie ukrywa jednak, że „ogrodzony ogród” Apple nadal stanowi problem – integracja z iPhone’em będzie ograniczona przez politykę giganta z Cupertino, który utrudnia życie niezależnym twórcom wearables.
Warto też wiedzieć, czego ten zegarek nie potrafi. To nie jest kombajn dla triathlonistów. Owszem, zmierzy kroki i sen, ale na pokładzie zabrakło pulsometru. To świadomy wybór – Pebble Round 2 ma być genialnym powiadamiaczem, a nie trenerem personalnym. Za tę podróż do przeszłości (z nowoczesnymi ulepszeniami) przyjdzie nam zapłacić 199 dolarów. Pre-ordery na stronie rePebble już ruszyły, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów w maju.
#bateriaWSmartwatchu #ePapier #EricMigicovsky #news #PebbleRound2 #smartwatch #wearablesPomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026