#czytamcodziennie — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #czytamcodziennie, aggregated by home.social.
-
„Moim zdaniem właśnie na tym polega przekład. I rozmowa. Słuchamy innego i próbujemy przedrzeć się przez własne uprzedzenia, żeby choć przez moment zobaczyć, co inny stara się powiedzieć. Pokazujemy się światu z nadzieją, że ktoś inny zrozumie”.
Rebecca F. Kuang, „Babel, czyli o konieczności przemocy”
-
"Przyjrzyjmy się jeszcze raz tej kropeczce. To nasze miejsce. To nasz dom. To my. Wszyscy, których kochamy, wszyscy, o których kiedykolwiek słyszeliśmy, wszyscy, którzy kiedykolwiek istnieli, żyli właśnie na niej. Oto siedlisko naszych radości i cierpień, tysięcy religii, ideologii i doktryn gospodarczych; każdy łowca i każdy wędrowiec, każ- dy bohater i każdy tchórz, każdy twórca i każdy niszczyciel cywilizacji, każdy król i każdy wieśniak, każda zakochana para, każdy ojciec i każda matka, każde ufne dziecko, każdy wynalazca i każdy podróżnik, każdy moralista i każdy skorumpowany polityk, każda „supergwiazda” i każdy „najwyższy wódz", każdy święty i każdy grzesznik w dziejach naszego gatunku żyli właśnie tutaj, na tej drobince kurzu zawieszonej w strudze słonecznego światła."
"Błękitna kropka", Carl SaganTak tak - spójrzcie na obrazek: na jednej z tych kropek dzieje się WSZYSTKO - nawet euro 2024 ;-)
-
"Francuski matematyk Pierre Louis Maupertuis w podobnym czasie postulował równy wkład rodziców w to, jakie pod względem biologicznym są dzieci. Bez dowodów był to jednak tylko odgrzewany kotlet. Podobna myśl pojawiła się już bowiem w starożytności i wywodziła się od Epikura. Historia jednak potoczyła się tak, że w świecie zachodnim bardzo długo za kamień węgielny uważano poglądy Arystotelesa. Czyli kogoś, kto twierdził wprost, że kobieta jest z natury gorsza od mężczyzny (ale lepsza od niewolnika) i w procesie tworzenia dzieci pełni jedynie funkcję bardziej lub mniej żyznego pola nawożonego krwią miesięczną, gdzie wzrasta pochodząca od mężczyzny esencja, forma człowieka czy, jak nazwalibyśmy to dziś – zarodek."
[Dawid Myśliwiec - Przepis na człowieka]
#czytamcodziennie -
"Przez szkiełko mikroskopu świat wydawał się dużo bardziej chaotyczny, nieprzenikniony i niezrozumiały. W Biblii nie było wzmianki o jajnikach, pękających pęcherzykach zawierających jaja ani „żyjątkach nasiennych”, których liczbę w jednej porcji ejakulatu van Leeuwenhoek bardzo precyzyjnie określił na setki milionów. Wyraźnie natomiast było powiedziane, że Bóg stworzył człowieka, i właśnie w kontekście biblijnych słów pokolenia naukowców interpretowały to, co widziały."
[Dawid Myśliwiec - Przepis na człowieka]
#czytamcodziennie -
"Johann Baptista van Helmont stwierdził przykładowo, że myszy powstają, kiedy brudna koszula leży w jednym pojemniku z kiełkami pszenicy przez 21 dni. I jest to dzieło człowieka, który co prawda wierzył w istnienie kamienia filozoficznego, ale jednocześnie należał do grona ludzi powoli przekształcających alchemię w chemię. Można też u van Helmonta odszukać wzmianki, że gdy zabity uderzeniem w głowę cielec zostanie pochowany w pozycji pionowej z rogami wystającymi nad powierzchnię, to z rogów ściętych po miesiącu powinny wylecieć pszczoły!"
[Dawid Myśliwiec - Przepis na człowieka]
#czytamcodziennie -
"Jeżeli gdzieś na świecie istnieje realny komunizm, to tylko w układach, w których dyfuzja może działać nieniepokojona"
[Dawid Myśliwiec - Przepis na człowieka]
#czytamcodziennie -
"Wolność jest formą samotności."
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
"Teraz pokrywały całe jego ciało. Czuł pulsowanie swojej krwi pod tą żyjącą błoną. Jedna z troci usiłowała zakryć jego twarz, ale roztarł ją, szorstko i zmieniła się w cienki rulon. Była dużo dłuższa niż dziecięcy czerw i zachowała elastyczność. Nagryzł jej koniec i poczuł w ustach strumyczek słodyczy cieknący o wiele dłużej, niż zdarzyło się smakować jakiemukolwiek Fremenowi. Zaznał przypływu energii, a jednocześnie jego ciało przepełniło dziwne podniecenie. Jakiś czas zajęło mu usuwanie błony z twarzy, ale w końcu utworzył sztywną fałdę, sięgającą od szczęki po czoło i zostawiającą odkryte uszy."
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
"- Dokąd byś się udał, gdybyś zabił nas obu? – spytał Muriz, wiedząc, co zamierza zrobić Leto.
- Z powrotem do Dżakurutu. – Leto przycisnął brzusiec kciuka do ust Fremena. - Ugryź i pij, Muriz. Albo to zrobisz, albo umrzesz.
Muriz się zawahał, po czym wpił się w palec.
Leto przyglądał się uważnie gardłu mężczyzny. Zobaczył ruchy jego krtani świadczące o przełykaniu, cofnął nóż i zwrócił go właścicielowi.
- Wadquijas - rzekł. - Teraz musiałbym znieważyć plemię, żebyście wzięli moją wodę."[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
„Liniowiec Gildii wszedł na orbitę Arrakis w południe czasu miejscowego. Godzinę później lichtuga dowiozła Idaho do Arrakin, bez zapowiedzi jego powrotu, ale też zupełnie otwarcie, jakby było to coś zwykłego. Po paru minutach ornitopter wysadził go na dachu twierdzy.”
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
Ale mi ostatnio nie idzie to codzienne czytanie.
Ogólnie ostatnio jakoś tak mało co mi idzie."Jesteś dzieckiem, które chce zostać mężczyzną. Kiedy nim zostaniesz, będziesz na próżno szukał tego dziecka, którym byłeś."
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
"Nie ma znaczenia, czy pięścią w stalowej rękawicy otwarcie machną legiony Fremenów albo sardaukarów, czy jest ona ukryta w prawie Atrydów: pięść zawsze będzie pięścią."
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
„Niechęć do robotów niewątpliwie miała pewne podstawy. Ludzie, którzy po wielu latach pracy stanęli w obliczu deklasacji i związanej z tym obniżki stopy życiowej do minimum, nie potrafili zrozumieć, że roboty nie są temu winne. Roboty przynajmniej można atakować.
Nie można atakować czegoś, co jest nazywane »polityką rządu« czy takiego hasła jak »roboty produkują wydajniej«”
Isaac Asimov, „Pozytonowy detektyw”, 1954
-
Moja ostatnia lektura wpisuje się w hasło: jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów 😁
-
"Większość woli prawdę stajni. Wkładacie głowy do żłobu i przeżuwacie z zadowoleniem, dopóki nie umrzecie. Inni wykorzystują was do swoich celów. Ani razu nie wytkniecie nosa poza stajnię, by podnieść głowę i być sobą."
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
„Odwrócenie się od ojca byłoby niczym wyrzeczenie się boga. Ale Imperium Atrydów potrzebowało wstrząsu. Stoczyło się w najczarniejszą czeluść z wizji Paula. Jak beztrosko unicestwiało ludzi. Robiono to bez namysłu. Nakręcono do końca sprężynę religijnego obłędu i zostawiono tę bombę tykającą”.
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
"Była to klasyczna gra na zwłokę w stylu zgromadzenia: zgrabna historyjka, której łatwo dawano wiarę, ponieważ zgadzała się z tym, co można było sądzić o ich motywach. W rzeczywistości chodziło im o usunięcie z drogi Jessiki, siostry ze skazą, która już raz je zawiodła."
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
Trochę przerwy mi wyszło... Ale wracam do lektury ;)
"Filtrak jest kluczem do natury tej planety, Tajk. Jest znakiem rozpoznawczym Diuny. Ludzie koncentrują się na jego cechach fizycznych: zatrzymuje wilgoć ciała, przetwarza ją i umożliwia życie tam. Wiecie, że zgodnie z fremeńskim zwyczajem każdy członek rodziny miał jeden filtrak, ale nie dotyczyło to dostarczających pożywienia. Oni mieli zapasowe. Ale raczcie oboje - włączył w to matkę - zauważyć, jak modne stały się w Imperium stroje, które przypominają filtraki, lecz nimi nie są. Jakież to charakterystyczne dla ludzi: naśladować zwycięzcę!"[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
"Rozglądając się po sali, widziała, jak odwracają oczy. Byli tak strasznie nijacy, że miała ochotę wykrzyczeć protest przeciwko banalnym usprawiedliwieniom ich banalnego życia."
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
"Zmiana jest niebezpieczna. Trzeba tłumić inwencję. Trzeba odbierać człowiekowi siłę woli. W końcu do czego innego nadaje się kapłaństwo, jak nie do odbierania jednostce woli?”
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
„Aaach, zatem Fremen w każdym calu nie odstępuje od starodawnych zwyczajów, a ja mam starodawną przeszłość, Stil. Gdybym popuścił cugli tej inklinacji, domagałbym się zamkniętego społeczeństwa, całkowicie uzależnionego od uświęconych obyczajów z przeszłości. Kontrolowałbym migrację, tłumacząc, że sprzyja ona nowym ideom, a nowe idee niosą zagrożenie dla całego gmachu życia. Każde maciupkie planetarne polis szłoby własną drogą, kształtowało się na własną modłę. W końcu Imperium zawaliłoby się pod ciężarem wewnętrznych różnic.”
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
"Szerokie masy pod jarzmem małej, lecz wpływowej oligarchii to dość częste zjawisko w naszym wszechświecie. Znane są podstawowe warunki, po spełnieniu których poddani mogą powstać przeciwko swoim panom. Primo: Kiedy znajdą przywódcę. To największe zagrożenie dla włodarzy. Przywódcy muszą być pod twoją kontrolą. Secundo: Kiedy dostrzegą swe kajdany. Dbaj, żeby poddani pozostali ślepi i głusi. Tertio: Kiedy zaświta im nadzieja zdobycia wolności. Poddanym nie wolno nawet się łudzić, że wolność jest możliwa."
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
Panie i panowie - Tomasz Mann w "Czarodziejskiej górze" proponuje alternatywę dla kubła zimnej wody 😁
"Im bardziej pozwala się tej hałastrze, aby się wypowiedziała, tym staje się lubieżniejsza. Jestem zwolennikiem matematyki. Tu jest lepiej, nie ma żadnych szmerów. - Zajmowanie się matematyką, powiadam, jest najlepszym lekarstwem na pożądliwość. Prokurator Paravant, któremu to bardzo dawało się we znaki, wziął się do niej, zajmuje się teraz kwadraturą koła i odczuwa znaczną ulgę. Ale większość jest na to za głupia i za leniwa, pożal się Boże."
-
Wczoraj skończyłem Epokę diamentu Stephensena, a dzisiaj Upadek Camusa. Obie świetne pozycje chociaż z zupełnie innych światów. #ksiazki #czytałem #czytamcodziennie
-
"Rządy mogą powstawać i upadać z powodów, które wydają się błahe. Jakże błahe są to wydarzenia! Sprzeczka dwóch kobiet... kierunek, z którego pewnego dnia wieje wiatr... kichnięcie, kaszel, długość szaty albo przypadkowe zderzenie ziarnka piasku z okiem dworaka. Nie zawsze są to wielkie sprawy imperialnych ministrów, wyznaczające bieg historii, ani nie muszą to być nawiedzone prawdy kapłanów kierujących rękami Boga."
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
"Władza przyciąga psychopatów. Zawsze. Tego właśnie musimy uniknąć w nas samych."
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
"Nie potrzebujemy atrydzkich bogów! Potrzebujemy przestrzeni dla człowieczeństwa!"
[Frank Herbert - Dzieci Diuny]
#czytamcodziennie -
"Należało tylko zastanowić się nad wartością i znaczeniem kolejnych mniejszych jednostek czasu, aby zrozumieć, że z sumowania ich niewiele wypadnie, że skutkiem tego właśnie działania będzie przecież poza tym także bardzo znaczne skrócenie, zatarcie, ściągnięcie się i zaniknięcie. Czym jest jeden dzień, począwszy na przykład od chwili, kiedy zasiada się do obiadu, aż do powtórzenia się tego momentu po dwudziestu czterech godzinach? Niczym chociaż to jednak były całe dwadzieścia cztery godziny. Ale czym z kolei jest jedna godzina, spędzona na przykład na werandowaniu, na spacerze albo przy jedzeniu co już prawie w zupełności wyczerpuje możliwości spędzenia tej jednostki czasu? Znowu niczym. A sumowanie nicości z natury rzeczy nie jest czynnością poważną."
Czarodziejska góra, Tomasz MannMoże nie wszystko ze mną w porządku, bo przeczytanie tego fragmentu przypomniało mi całkowanie 🙂
-
Panowie - zdaje się, że jakieś ograniczenia obliczeniowe posiadamy. Być może związane z analizowaniem procesów chaotycznych? 😜
"Mężczyzna nie uchwyci w worek wiatru i nie przewidzi myśli lęgnących się w głowie kobiety" Przymierze, Zofia Kossak
-
"Ab-Ram wiedział od swego ojca, Tarego syna Nachora, że kapłani cenią wysoko tę czarę, zwą ją zegarem i liczą według niej pory dnia. Wiedział również, że każdy dzień podzielili na dwanaście godzin i na tyleż każdą noc, nie wiedział jednak, do czego mogło to być przydatne. Czyż każdemu człowiekowi nie wystarcza stary podział doby na sześć części: jutrznię, południe, wieczór, północ, pianie kogutów i brzask."
Przymierze, Zofia Kossak -
"I zwracając się z uśmiechem do Ewarysta, zapytał: - Pan, zdaje się, jest pisarzem? - Nie, nie jestem pisarzem. Jestem matematykiem. - Po czym dodał: - Spędziłem osiem miesięcy u św. Pelagii.
- Ja byłem w La Force, ale tylko kilka tygodni. Jak widzę, każdy z nas ma jakąś przeszłość za sobą. - Zaczął mówić z przyjemną lekkością, kogoś kto zdaje sobie sprawę, że mówi za dużo, ale robi to wyłącznie dla przyjemności słuchających. - Pan jest matematykiem! - Aż zagwizdał z uznaniem. - A to zabawne! Prawdziwy matematyk. - Znowu zagwizdał. - Jeszcze nigdy w życiu nie widziałem matematyka. Nie wiedziałem, że obecnie wsadza się matematyków do więzienia. Przypuszczałem wręcz przeciwnie - że do więzienia można się dostać właśnie za brak, a nie za nadmiar wiedzy matematycznej. Tak jak ma przykład w moim wypadku. Kiedy dodałem wszystkie moje rachunki, otrzymałem w wyniku zero, ale człowiek, który mnie tutaj wsadził, utrzymuje, że po dodaniu rachunki te dały kwotę ośmiu tysięcy franków. Siedzę tutaj, ponieważ jestem złym matematykiem. Okazuje się więc, że nie należy być ani zbyt złym, ani też zbyt doskonałym w żadnej dziedzinie. Każdy z nas reprezentuje pewną krańcowość i dlatego też każdy z nas uważany jest za niebezpiecznego dla świata. Raczej powinniśmy się starać być przeciętnymi matematykami, powinniśmy dodać razem nasze umiejętności i osiągnąć jakąś szczęśliwą przeciętną."
"Wybrańcy bogów" Leopold Infeld -
"Kiedy widzę przed sobą człowieka, nieważne jest, ile wie. Człowiek to nie encyklopedia. Ale ważne, kim jest".
Twierdza, Antoine de Saint-Exupery -
"Przekonałem się bowiem ponownie, że logika jest zabójcza dla życia. I że sama z siebie nie jest żadną wartością...
Albowiem układacze formułek nie chwytają prawdy o człowieku. Mylą formułę, która jest jak płaski cień cedru, z samym cedrem, który ma trzy wymiary, posiada ciężar, barwę, chmary ptaków w gałęziach i listowie - a to wszystko nie da się wyrazić, gdyż nie uniosą tego słowa słabe jak powiew wiatru... Albowiem mylą oni formułę, która oznacza, i przedmiot oznaczany".
Twierdza, Antoine Saint-Exupery