#codziennik — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #codziennik, aggregated by home.social.
-
Stoję przy furtce. Mija mnie facet z psem, bez smyczy (pies znaczy się). Pies zaczyna mi obwąchiwać nogawkę.
-To jest bardzo grzeczny piesek. Niech pan się nie boi.
Piesek w pewnym momencie wziął nogi za pas.
-Szarik*! Do nogi! Szarik, ty kurwo jebana!
*Nazwisko znane redakcjiPoleciłbym temu panu hipoterapię, ale obawiam się co się stanie gdy mu koń ucieknie.
-
W wymianie okularów najgorsze jest to, że te oprawki, które mi się najbardziej podobają, nie pasują mi do twarzy (zasłaniają brwi i parują) oraz do grubości szkieł (mam -8.0 i nawet z pocienieniem 1.7 nie mogę mieć oprawek dużych). Wybrałem więc znów oprawki spokojne. Przynajmniej z kolorem zaszalałem.😉
Dzień dobry!
-
Fajne pytanie znalazłem na forum obcokrajowców mieszkających w Polsce: "Why in Poland is so many Zabka?".😂
Dzień dobry!
-
Fajne pytanie znalazłem na forum obcokrajowców mieszkających w Polsce: "Why in Poland is so many Zabka?".😂
Dzień dobry!
-
Pamiętaj słowa matki: nie ma śniadania bez herbatki.
-
Fragment czytanej przez babcię bajki wnuczce, w tramwaju (cytuję z pamięci):
"Z gniazda wychynęła główka ptaszka. Po chwili okazało się, że to nie ptaszek, a ptak. Wielki, z rozpostartymi skrzydłami, gotowy do boju. Zosia aż pisnęła. Jaki on ogromny! A co będzie jeśli wleci do mojego pokoju?"Ja nie wiem co ja myślę...
Dzień dobry.
-
Gdy będziecie słyszeli o zboczeńcu z Gocławia, to o mnie.
Wylądowałem dziś na Gocławiu, idę pustym skwerem przy Wale Miedzeszyńskim. Czuję, że spodnie trochę opadły, więc chcę poprawić pasek. Przystanąłem, podniosłem kurtkę i zaczynam gmerać przy rozporku. Nie dostrzegłem, że ścieżką po prawej szła starsza kobieta, która, widząc co robię, przystanęła, odwróciła się i zaczęła biec w przeciwną stronę.
-
Ja wiem, pani kierowniczko, że jest zima i musi być zimno, ale zaczynać tydzień od zamarzniętego gluta w nosie to się nie godzi, po prostu się nie godzi!
-
Dziś rano poczułem się jakoś inaczej, demokracja wraca, będzie lepiej, radośniej, ludzie będą dla siebie mili. Uśmiechnąłem się do sąsiada, a ten mi w tem uroczystym dniu walnął: "Kurwa! Znów ten pierdolony deszcz! Pies mokry, ja mokry, żona znów będzie wrzeszczeć, że podłoga mokra!".
W każdem, nawet najbardziej uroczystem dniu, pamiętaj mastodończyku drogi o szmacie do podłogi!
-
W grudniu najbardziej cieszę się z tego, że nie mam przymusu kupować 6 kilogramów cukru i 10 kg mąki, jak pan i pani za mną.
Miłego dnia!
-
Jeżeli cokolwiek związanego z rodziną mógłbym zmienić w przeszłości, to postarałbym się o dwie łazienki zamiast jednej.
Czekając na swoją kolejkę życzę miłego dnia.