home.social

#wwdc2026 — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #wwdc2026, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Co dla Apple znaczy AI?

    Siri AI nie będzie twoją dziewczyną. Na szczęście!

    Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 7/2026

    Planeta Abstrakcja

    Najpierw miałem sobie odpuścić ten felieton. Po długim odcinku podcastu i jeszcze dłuższym wydaniu newslettera „Bo czemu nie?”, stwierdziłem, że wszystko już skomentowałem. Przynajmniej do września, bowiem do premiery nowych iPhone’ów i zapowiedzianych podczas WWDC 2026 systemów od Apple może jeszcze wydarzyć się całkiem sporo. Na przykład zapowiedziane przez Tima Cooka podwyżki cen. A potem obejrzałem z żoną, w ramach sobotniej chwili dla siebie, nowy odcinek od załogi kanału podróżniczego „Planeta Abstrakcja”.

    Ola i Borys odwiedzili w Chinach fabrykę humanoidalnych robotów, które nie tylko wyglądają już jak my – ludzie, ale nawet faktura czy temperatura ich skóry potrafi się zmieniać i jest oszałamiająco podobna do ludzkiej. Polecam, choć lojalnie ostrzegam, że nie jest to łatwy seans, zwłaszcza gdy jako (zakładam) fani technologii zdajecie sobie sprawę choć z części zagrożeń związanych z galopującą obecnie rewolucją AI. Cały materiał pokazuje wprost, jak wielki postęp zrobiły w ostatnich latach Chiny względem nie tylko Europy, ale także USA. Oczywiście ten postęp okupiony jest danymi. Coraz częściej naszymi danymi, bowiem liczba chińskich produktów, która trafia także do Polski, tylko rośnie.

    W tle mamy dziesięciolecia historii niczym nieposkromionego wręcz kapitału, który płynął do Państwa Środka przede wszystkim z USA. Samo tylko Apple ma większy wpływ na tworzenie miejsc pracy w Chinach niż całe Chiny na zatrudnienie w Ameryce (uwzględniając w tym problemy z łańcuchami dostaw i konfliktami geopolitycznymi). Tim Cook dosłownie wyszkolił ponad 20 milionów Chińczyków, przez co teraz szuka ucieczki i dewersyfikuje łańcuch dostaw i produkcji. Jak czytamy w książce „Apple w Chinach” Patricka McGee, wydanej niedawno w Polsce, samo „wytwarzanie iPhone’a w Państwie Środka odbywa się na 200 liniach produkcyjnych, a na każdej z nich powstaje średnio 3330 smartfonów dziennie – łącznie prawie ćwierć miliard rocznie”. Zachód dał Chinom wizję swoich inżynierów (których w absurdalnych liczbach przesiedlano na długie lata choćby do rodzącego się Shenzhen), a Chiny dały Zachodowi najdokładniejszy i najtańszy poziom masowej, powtarzalnej produkcji, przy okazji czerpiąc z wiedzy całymi garściami. Dziś mamy ten moment w historii, w którym Chiny zaczynają odcinać kupony i przestają być wyrobnikiem, a zaczynają być liderem na wielu rynkach. Elektromobilność (odsuwając na bok zagrożenia związane z prywatnością) jest tego dobitnym przykładem.

    Gdy ogląda się wizję, taką jak ta, którą możecie zobaczyć w krótkim odcinku podróżniczego vloga Oli i Borysa, człowiek szybko uświadamia sobie, że nie ogląda science fiction, ale właśnie patrzy na świat tu i teraz, pomimo dzielącej Polskę od Chin odległości. Apple nie ma swojego humanoida i wątpię, aby kiedykolwiek John Ternus poszedł tą drogą, co nie wyklucza możliwości posiadania w portfolio domowego, robotycznego asystenta, o którym mówi się w plotkach od dawna. Tak czy owak już dziś, komentując zaprezentowaną podczas tegorocznego WWDC 2026 nową Siri AI, kierownictwo mówi wprost: AI ma służyć człowiekowi, a nie zastępować człowieka.

    Siri AI nie będzie twoją dziewczyną

    Craig Federighi i Greg Joswiak w wywiadzie podczas WWDC jasno odcięli się od koncepcji Siri jako AI-companiona. Apple chce, by AI „znikało” w tle produktów i stawia na prywatność jako kluczową różnicę względem konkurencji. Szef inżynierii (Federighi) na pytanie, czy nowe Siri pozwoli stworzyć sobie cyfrowego partnera lub partnerkę, odpowiedział wprost:

    „Absolutnie nie!”.

    Wyjaśniając, że w przeciwieństwie do wielu istniejących chatbotów, które koncentrują się na zaangażowaniu i często wykazują tendencję do nadmiernej uległości wobec użytkownika, zachęcając go do ujawniania informacji o sobie, by na tej podstawie budować więź, Apple zaprojektowało Siri w zupełnie odwrotny sposób. Próba potraktowania Siri jako partnera romantycznego zakończy się odmową. Siri ma jasno komunikować:

    „Nie jestem do tego stworzona, jestem tu, by pomóc ci coś zrobić i dowiedzieć się czegoś o świecie”.

    Joswiak dodał, że Apple nie robi AI dla samego AI, chodzi o to, jak sztuczna inteligencja może uczynić istniejące funkcje lepszymi, nie o efekt: „zobaczcie, my też mamy AI”. Zaznaczył też, że użytkownicy nie powinni musieć stawać się „ekspertami od promptów”, żeby korzystać z nowych funkcji – Apple chce wyjść im naprzeciw tam, gdzie już są. Federighi podkreślił przy tym, że podejście Apple do AI jest zorientowane na prywatność. Wskazał na istotną różnicę między tym, co wie twój iPhone, a tym, co wie Apple jako firma – dane pozostają na urządzeniu, pod kontrolą użytkownika, a Siri korzysta z nich wyłącznie dla niego. Apple nie ma do nich wglądu, co odróżnia firmę od większości graczy na rynku AI.

    Najbliższa dekada pod rządami nowego CEO Johna Ternusa będzie tym czasem, w którym zarówno ja, inni komentujący świat technologii, ale przede wszystkim my wszyscy – klienci – powinniśmy wielokrotnie mówić „Sprawdzam!”, rozliczając Apple z tych obietnic.

    #AI #AppleIntelligence #chiny #felieton #humanoid #humanoidy #Kołacz #robotyzacja #WWDC2026
  2. Spóźnieni w wersji Beta?

    Najnowsze doniesienia na temat tego, co Apple może zaprezentować nam już 8 czerwca podczas WWDC 2026 w kontekście nadchodzącej rodziny systemów z numerem 27 wskazują na to, że choć Apple zapłaciło w USA niemałe odszkodowania za niedotrzymanie obietnicy związanej z premierą nowej, mądrzejszej Siri i Apple Intelligence — nadal nie zamierza się spieszyć. Czy czeka nas rok beta?

    Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 6/2026

    W marcu 2025 roku Apple zostało pozwane przez grupę użytkowników, którzy zarzucili firmie wprowadzanie w błąd poprzez reklamowanie funkcji AI, które nie istniały w chwili zakupu urządzeń. Zapadł wyrok. Chodzi konkretnie o zapowiedź „bardziej spersonalizowanego Siri”, ogłoszoną na WWDC 2024 i nigdy niedostarczoną na czas. Pozew twierdził, że Apple:

    „nasyciło internet, telewizję i inne media reklamami, budując wyraźne i uzasadnione oczekiwanie konsumentów, że te przełomowe funkcje będą dostępne wraz z premierą iPhone’a”.

    Firma zgodziła się na ugodę w grudniu, a jej szczegóły właśnie zostały upublicznione. Jak podaje 9to5Mac, firma zapłaci 250 milionów dolarów, co szacunkowo daje 25 dolarów na urządzenie. Mało, dużo? To bez znaczenia, bo wieść niesie się po świecie, a samo Apple wydaje się mieć to gdzieś. Nadchodzący iOS 27 (i pozostałe systemy z tej rodziny) ma przynieść pierwszą w historii firmy dedykowaną aplikację Siri — na wzór tego, co oferuje 95% najpopularniejszych na rynku agentów AI. Mamy dostać możliwość prowadzenia czatu tekstowego i głosowego oraz przesyłania plików, a do tego nowy ogólnosystemowy gest wyszukiwania wywoływany z Dynamic Island. Właściwie po zapowiedzi objęcia przez Johna Ternusa prezesury na szczycie największej firmy świata (co nastąpi 1 września) wszystkie media jednogłośnie czekają na to, czego Tim Cook i spółka nie dowieźli – na AI od Apple.

    Czy będzie się nazywało Apple Intelligence, czy Gemini Intelligence nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Narracja jest w tym przypadku zero-jedynkowa: Albo Apple zaprezentuje w końcu swoje, w pełni działające AI, albo rynek i klienci nie zostawią na nich suchej nitki. Mało kto zadaje sobie pytanie: Za co faktycznie my, klienci, cenimy Apple od dekad? W moim przypadku jest to zdecydowanie – spokój. Czy w przeszłości zdarzyły im się potknięcia? Oczywiście i to całkiem sporo, a Apple Intelligence jest jednym z największych. Nie zmienia to jednak faktu, że ten spokój, który ja i wielu wiernych od lat klientów mamy na myśli swój fundament ma w czym innym. Dla mnie, jako użytkownika końcowego, pomimo porażek, które Apple co ileś lat ponosi (nawet tych spektakularnych) – co do zasady ekosystemem wszystkich urządzeń, z których korzystam działa tak samo stabilnie. Jest do bólu przewidywalny i zapewnia święty spokój, którego u konkurencji często próżno szukać. Zresztą, omówmy się – Apple nie zamknęło swoich urządzeń na AI, jak to często głoszą nagłówki technologicznych mediów. Sam korzystam na urządzeniach z Claude i Gemini. Apple nie dowiozło złożonej przez siebie obietnicy – zawiodło zaufanie klientów, ale w żaden sposób nie wyzbyło się tego, co jest dla tych klientów o wiele ważniejsze niż możliwości ich obecnego generatora grafiki, czyli Image Playground – bezpieczeństwa i przewidywalnego spokoju.

    Beta z wyboru

    Mark Gurman donosi, że nowa Siri ma zadebiutować z etykietą beta — nawet w finalnej wersji iOS 27 dostępnej dla wszystkich użytkowników jesienią. To nie byłoby nic nowego: Apple Intelligence w iOS 18 również nosiło tę łatkę przez długi czas. Biorąc pod uwagę, że nowa Siri ma być napędzana modelami Google Gemini działającymi na prywatnej chmurze obliczeniowej Apple, takie rozwiązanie ma sens — firma może zachować ostrożność przy wdrożeniu funkcji, której infrastruktura jest w dużej mierze nowa. Apple wie, że klienci oczekują teraz niemalże perfekcji więc tym bardziej nie oczekiwałbym, że będą się spieszyć. Musimy pamiętać, że Apple – cytując samego Johna Ternusa, przyszłego CEO firmy: „Nigdzie się nie spieszy i uważa, że rewolucja AI jest dopiero na początku swojej drogi”. Przynajmniej w ekosystemie Apple. Czy to głupota? Uważam, że wręcz przeciwnie!

    Szczegóły, które na moment pisania tego tekstu są jedynie plotkami, ale zapewne potwierdzą się za kilka dni od premiery tego wydania, takie jak to, że aplikacja Siri ma otrzymać opcję automatycznego usuwania historii rozmów — analogicznie do opcji dostępnej w Wiadomościach: po 30 dniach, po roku lub nigdy – to potwierdzenie perspektywy prywatności, która dla Apple jest święta. Firma wyraźnie chce zaznaczyć, że rozmowy z Siri nie będą gromadzone bezterminowo bez wiedzy użytkownika. Czy Apple mogło rzucić wszystkie ręce na pokład już rok temu i po prostu przebudować Apple Intelligence kopiując lub kupując rozwiązania konkurencji 1:1? Oczywiście, że tak, a mimo tego nie zdecydowali się na ten krok. Moim zdaniem odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się stało leży w tym, co nie widoczne na pierwszy rzut oka.

    Apple od lat jest jedyną firmą technologiczną, która wprowadzając jakieś rozwiązania lub podążając za masowymi trendami robi to zawsze w taki sposób, który najpierw wydaje się być poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: „Co i gdzie, realnie, to czy inne rozwiązanie może zmienić w życiu i pracy użytkownika w ramach całego ekosystemu?”. Przez tak ustawione priorytety, nigdy nie są pierwsi, ale gdy już wprowadzają jakieś rozwiązania – te pozostają zazwyczaj niewidoczne. Nie mają plakietki AI, Super Ultra AI czy Pro Max Intelligence, ale ukrywają się pod nowymi funkcjami, które po prostu wnoszą wartość dodaną do całego ekosystemu, a nie są pojedynczymi fajerwerkami. Jeżeli takie podejście komuś nie odpowiada, uważam prywatnie, że to dobry moment, aby rozważyć przejście na rozwiązania konkurencji poza jakimkolwiek ekosystemem. Firma z Cupertino nie zmieni tego podejścia, nawet pod rządami Johna Ternusa.

    Apple może wyglądać na nudną firmę, ale właśnie za tę nudę i spokój ją cenię, a historia pokazuje, że to właśnie spokój jest od lat w cenie.

    #AI #analiza #felietony #iOS27 #Kołacz #polskaSiri #Siri #SiriAI #WWDC2026
  3. Let's Talk Apple 154, the show for June 2026 with @bart is out: lets-talk.ie/lta154

    A bumper show despite there only being two main topics — #WWDC2026, and those prise rises!

  4. iMagazine 7/2026 – WWDC26

    Za nami jeden z najciekawszych tygodni w roku – WWDC26. Kilka dni spędzonych w Cupertino, w Apple Park, wystarczyło, by przekonać się, że Apple wreszcie dowiozło wiele rzeczy, na które użytkownicy czekali od lat. Co więcej, większość z nich działa zaskakująco dobrze już w pierwszych betach. To coś, czego dawno nie widziałem.

    Największe wrażenie zrobiły na mnie nowe funkcje AI oraz Siri AI, która wreszcie zaczyna przypominać asystenta, jakiego Apple obiecywało od samego początku. Jest bardziej naturalna, bardziej pomocna i – co najważniejsze – naprawdę użyteczna. Pojawiły się nawet pierwsze oznaki wsparcia dla języka polskiego. Niestety, jest też druga strona medalu. W tle trwa spór między Apple a Komisją Europejską i dziś wygląda na to, że jego największymi przegranymi jesteśmy my – użytkownicy. Wiele najciekawszych funkcji nie będzie dostępnych nie tylko w Polsce, ale i w całej Unii Europejskiej.

    Na szczęście nie wszystko jest stracone. W UE otrzymamy część nowych funkcji, w tym bardzo udane narzędzia do edycji zdjęć, a Apple Intelligence powinno działać na komputerach Mac. Szczegółowo opisujemy to wszystko w kilku materiałach poświęconych nowościom z WWDC26.

    Polecam również wywiad z Łukaszem Lechem, twórcą aplikacji PeakMe, która pokazuje, że świetne pomysły mogą powstawać wszędzie, nie tylko w Dolinie Krzemowej.

    Poza tym w numerze znajdziecie mocną motoryzację, sporo interesującego sprzętu – w tym całą armię robotów – bardzo ciekawą aplikację Choclift, podróże i wiele innych tematów, które idealnie sprawdzą się podczas wakacyjnego odpoczynku.

    Zapraszam do numeru!

    Spis treści

    Galeria iMagazine

    ALEKSANDRA LECHAŃSKA | @sowazmokotowa

    Aktualności

    • Aktualności

    Wywiad

    • Z Cupertino na szlak. Jak Peakme zamienia górskie wyprawy w cyfrową przygodę | Dominik Łada

    Podróże

    • HelRiders Festival 2026 – kiedy benzyna miesza się ze słoną wodą | Wojtek Pietrusiewicz
    • Między niedźwiedziami a Drakulą. Rumuński city break, którego nie da się zapomnieć | Dominik Łada

    Productivity

    • Czy japońskie jest lepsze? Technologia, kultura, perfekcja… | Michał Śliwiński

    Lifestyle

    • Lifestyle | Dominik Łada

    WWDC 2026

    • (Prawie) wszystko o… czyli Kontrola rodzicielska w Apple po nowemu. Wreszcie konfiguracja, której nie trzeba się bać | Dominik Łada
    • AI na Macu, czyli komputer znowu staje się osobisty | Dominik Łada
    • Apple Intelligence w aplikacjach. Piękne demo przyszłości, której w Polsce nadal dostaniemy tylko kawałek | Dominik Łada
    • Siri AI w systemach 27. Największy skok od lat, którego w Polsce oficjalnie nie będzie | Dominik Łada
    • Nie jedna Siri, a pięć modeli AI. Jak działa nowe Apple Intelligence od środka? | Dariusz Hałas
    • Czego nie pokazano podczas WWDC 2026 | Krzysztof Kołacz
    • Apple ogłosiło zwycięzców Apple Design Awards 2026. Wśród laureatów znalazł się polski akcent | Dominik Łada

    Audio

    • Audio Pro A15 W – nie tylko do salonu | Paweł Hać

    Sprzęt

    • Tak trochę zmiażdżył iPhone’a – Vivo X300 Ultra Photography Kit | Wojtek Pietrusiewicz
    • Roborock RockMow S1 – nowa era koszenia, „robotycznego” koszenia | Paweł Okopień
    • Sprzątanie bez kompromisów – przegląd robotów ECOVACS DEEBOT | Dariusz Hałas
    • Logitech Mobi Fold – mysz EDC | Paweł Hać
    • Zens Charging Cable USB-C C Pro 3 – jeden kabel do ładowania całego ekosystemu Apple | Dominik Łada
    • Anker Nano 45W Smart Display – pierwsza ładowarka, która „zna” twój iPhone | Dominik Łada
    • Brompton G Line – składak, który wreszcie przestał przepraszać za to, że jest składakiem | Napoleon Bryl
    • MOVA Aero C. Szanuje czas… i włosy | Agnieszka Serafinowicz
    • Krups Coffee Crush – kawiarnia na piętnastu centymetrach | Agnieszka Serafinowicz
      TV
    • Haier idzie mocniej w telewizory | Paweł Okopień

    Mobilność

    • Maserati MCPURA – Duch w maszynie | Dariusz Hałas
    • Volkswagen ID. Polo – anatomia rewolucji na platformie MEB+ | Dariusz Hałas
    • Volkswagen Passat R-Line Plus 2.0 TDI – oaza spokoju na długie dystanse | Dariusz Hałas
    • Pierwsze jazdy Volvo ES90 – Szwedzki azyl na jurajskich szlakach | Dariusz Hałas
    • 5 dni z przedprodukcyjnym Cayenne Turbo Electric | Wojtek Pietrusiewicz
    • Brompton G Line – składak, który wreszcie przestał przepraszać za to, że jest składakiem | Napoleon Bryl

    Software

    • Choclift zamienia iPhone’a w dodatkowy interfejs do pracy z Makiem | Dominik Łada

    Gry

    • Mixtape | Paweł Hać

    Porady

    • Jak ogarnąć kable USB-C | Maciej Skrzypczak

    Higiena Cyfrowa

    • Co mówi nam pierwsza encyklika Leona XIV? | Krzysztof Kołacz

    Felietony

    • Co dla Apple znaczy AI? | Krzysztof Kołacz
    • Echo WWDC 2026 | Krzysztof Kołacz
    • Maszyna predykcyjna i algorytm mistrza | Dariusz Hałas
    • Myśliwce F-35 „nie nadają się do walki”? | Dariusz Hałas
    • Wypadek na wakacjach? Za złamaną rękę dziecka dostaniesz pieniądze z czterech różnych polis naraz | Agnieszka Serafinowicz
    • „Pyk” czy „klik”? O tym, jak trudno rozstać się z tradycją | Piotr Wdowiak

    Film

    • Rodzina do wynajęcia | Jan Urbanowicz
    • Czy mnie słychać? | Jan Urbanowicz
    • Premiery streamingowe lipiec 2026 | Jan Urbanowicz

    Muzyka

    • Algorytm nie ma gustu. Ma tylko dane | Paweł Winiarski

    Podcasty

    • Podcasty | Dominik Łada

    Makowa kuchnia

    • Lody o smaku szarlotki | Małgorzata Łada
    #AI #AnkerNano45WSmartDisplay #AppleDesignAwards2026 #AppleIntelligence #AudioProA15W #BromptonGLine #CayenneTurboElectric #F35 #Haier #HelRiders #Japonia #KrupsCoffeeCrush #Lifestyle #LogitechMobiFold #MaseratiMCPURA #Mixtape #MOVAAeroC #Peakme #Porsche #RoborockRockMowS1 #VivoX300UltraPhotographyKit #VolkswagenIDPolo #VolkswagenPassatRLinePlus20TDI #VolvoES90 #WWDC2026 #ZensChargingCableUSBCCPro3
  5. Amerykańskie portale każą wyrzucić iPhone’a 11 przez nową lukę. Wyjaśniamy, dlaczego to tani clickbait

    Amerykańskie media technologiczne znów uderzają w tony apokalipsy. Według najnowszych rewelacji portalu Cult of Mac, starsze smartfony Apple mają w sobie krytyczną lukę bezpieczeństwa, której producent nigdy nie załata. Wniosek autora? Natychmiast biegnij do sklepu po nowy model. My natomiast radzimy: weź głęboki oddech, zignoruj to sianie paniki i spokojnie czekaj na wrześniową premierę finalnego iOS 27.

    W świecie cyberbezpieczeństwa faktycznie doszło do ważnego odkrycia. Badacze z grupy Paradigm Shift opublikowali detale exploita o nazwie „usbliter8”, który dotyka procesorów A12 oraz A13 Bionic. W praktyce oznacza to, że podatne są na nią modele od iPhone’a XS i XR, poprzez całą linię iPhone 11, aż po iPhone’a SE 2. generacji z 2020 roku.

    Luka znajduje się w układzie BootROM, czyli kodzie „wypalonym” fizycznie w krzemie już na etapie produkcji w fabryce. Z technicznego punktu widzenia zachodni dziennikarze mają rację w jednym: inżynierowie Apple faktycznie nie są w stanie usunąć tej dziury żadną aktualizacją oprogramowania, bo nie da się zdalnie przebudować fizycznej struktury chipu.

    Na tym jednak kończą się fakty, a zaczyna absurdalne nakręcanie spirali strachu.

    Dlaczego twoje dane wciąż są bezpieczne

    Dziennikarze zza oceanu sprytnie grają na emocjach, radząc migrację na nowszy sprzęt, ale pomijają kluczowy kontekst. Zanim wyrzucisz swojego poczciwego iPhone’a 11 do kosza na elektrośmieci, musisz wiedzieć, jak ten atak wygląda w praktyce.

    Oto dlaczego nie masz się czego obawiać:

    • wymagany fizyczny dostęp: tej luki nie da się wykorzystać zdalnie. Nikt nie włamie ci się na telefon przez spreparowanego SMS-a, złośliwą stronę internetową czy publiczne Wi-Fi. Aby exploit zadziałał, haker musi fizycznie ukraść twoje urządzenie, podpiąć je kablem do specjalistycznego sprzętu i ręcznie wprowadzić w tryb serwisowy DFU.
    • forteca Secure Enclave wciąż stoi: nawet jeśli złodziej wykona ten skomplikowany manewr i zhakuje proces uruchamiania telefonu, wciąż odbije się od ściany. Najważniejszy element bezpieczeństwa Apple – sprzętowy moduł Secure Enclave – pozostaje nienaruszony. Oznacza to, że twoje hasła, dane logowania do banku, zdjęcia i skany twarzy (Face ID) są nadal zaszyfrowane. Bez twojego kodu PIN napastnik ich nie odczyta.

    Paradoks iOS 27

    Największym kuriozum tej paniki jest jednak jej czas. Amerykański portal krzyczy, że starsze telefony to niebezpieczny przeżytek, podczas gdy samo Apple zaledwie kilkanaście dni temu, podczas WWDC 2026, udowodniło coś zupełnie odwrotnego.

    Firma z Cupertino zaprezentowała zunifikowaną rodzinę systemów z numerem 27, sprawiając gigantyczną niespodziankę. Okazało się, że najnowszy iOS 27 – choć oczywiście pozbawiony niektórych najbardziej wymagających obliczeniowo funkcji nowej Siri AI – w pełni oficjalnie obsłuży siedmioletniego iPhone’a 11! Utrzymywanie przy życiu tak leciwego sprzętu i aktualizowanie go do najnowszego, przeprojektowanego systemu (z nowym interfejsem Liquid Glass) to ewenement na skalę całej branży mobilnej.

    iOS 27 – największa aktualizacja od lat. Tylko czy wszyscy dostaną to samo?

    Wniosek jest więc prosty. Jeżeli wciąż używasz iPhone’a 11 i bateria daje radę, absolutnie go nie wyrzucaj. Dopóki trzymasz ten telefon bezpiecznie przy sobie, luka sprzętowa jest ci całkowicie niestraszna. Zamiast ulegać zagranicznym clickbaitom, ciesz się świetnym sprzętem i z czystym sumieniem wyczekuj września, by zainstalować finalną wersję iOS 27.

    #Apple #cyberbezpieczeństwo #fałszywaPanika #iOS27 #iPhone11 #iPhoneXR #lukaBezpieczeństwaIPhone #SecureEnclave #technologie #usbliter8 #WWDC2026
  6. I have not been able to keep up with WWDC this year but I’ve managed to watch most of the keynote and had some initial thoughts: troz.net/post/2026/wwdc2026_fi

    More detailed posts will follow…

    #WWDC2026 #WWDC #Apple

  7. Apple's Foundation Models Framework Now Supports Claude. Here's Why That Actually Matters.

    WWDC26 session 339 quietly made Anthropic a first-class citizen in Apple's AI framework. It changes how anyone building local automations on Mac should think about the Claude vs. on-device tradeoff. #Apple #WWDC26 #WWDC2026 #tech #technology #ipad #ipados

    jordanrobison.net/p/apple-foun

  8. WWDC 2026 : avant de foncer sur macOS 27, assurez-vous que votre Mac tienne la route dlvr.it/TT4wH7 #WWDC2026 #macOS27

  9. Dlaczego Siri tak długo czekała i co zrobić z „Indexing in Progress” w iOS 27

    Dwa tematy z pierwszych dni iOS 27 beta, które łączy wspólny mianownik: fundamentalna przebudowa systemu, której użytkownicy nowej Siri AI już teraz zaczynają doświadczać.

    Apple wyburzyło Siri i postawiło ją od zera

    Jak pisaliśmy po WWDC w obszernym materiale o architekturze nowego Apple Intelligence oraz w tekście o tym, czego w iOS 27 oficjalnie nie będzie w Polsce, nowa Siri w iOS 27 to nie ewolucja poprzedniczki — to zupełnie nowy system. Teraz Apple po raz pierwszy wyjaśniło oficjalnie, dlaczego zmiana zajęła tyle czasu.

    Podczas spotkania z prasą po keynote WWDC, Mike Rockwell — szef zespołu Siri, który przejął stery nad projektem zaledwie rok temu w trudnym dla Apple momencie — opisał historię tej decyzji, jak podaje 9to5Mac. Apple miało gotową pierwszą wersję odświeżonej Siri już rok wcześniej — opartą przyrostowo na starej architekturze, z dodanym mechanizmem wywoływania narzędzi (tool calling). Działała. Ale zdaniem Rockwella nie dowoziła tego, czego Apple tak naprawdę chciało.

    Apple miało równolegle gotowy ambitniejszy projekt wymagający znacznie głębszych zmian. I wybrało tę trudniejszą drogę — wyburzyło całą dotychczasową Siri i postawiło ją od zera. Jak powiedział Rockwell: „Zdarliśmy ją do fundamentów i zbudowaliśmy od podstaw, na bazie niesamowitych modeli”. Efektem jest Siri nativement multimodalna, zaprojektowana z myślą o prywatności od samego początku — i działająca tak samo na iPhone’ie, iPadzie, Maku, Apple Watchu, Vision Pro, w CarPlay i AirPodach. Jeden spójny asystent w całym ekosystemie, czego poprzednia Siri nie oferowała.

    Jak zauważył Craig Federighi w rozmowie na tym samym spotkaniu — o czym pisał na iMagazine Darek Kopaczewski w tekście o filozofii nowej Siri — Apple świadomie nie chce z Siri robić „cyfrowej towarzyszki”. To narzędzie, nie kompan. To ważny kontekst do tej całej przebudowy.

    iOS 27 indeksuje się latami? Sprawdź faktyczny postęp

    Ta fundamentalna przebudowa ma swój koszt widoczny w codziennym użytkowaniu bety. Po instalacji iOS 27 system całkowicie reindeksuje zawartość iPhone’a — bo nowa architektura Apple Foundation Models wymaga budowania indeksu od zera, w nowym formacie. Na wielu urządzeniach w Ustawieniach pojawia się komunikat „Indexing in Progress”, który u części użytkowników trwa nie godziny, ale dni.

    Jak opisuje 9to5Mac, iOS 27 nie pokazuje wprost procentowego postępu indeksowania na samym iPhone’ie — widać tylko ogólny komunikat. Jeśli jednak masz Maca, możesz sprawdzić dokładny stan bez czekania:

    1. Podłącz iPhone’a do Maca kablem.
    2. Otwórz na Maku aplikację Konsola (Console).
    3. W menu Działanie upewnij się, że opcja „Include Debug Messages” jest aktywna.
    4. Wybierz swojego iPhone’a na pasku bocznym.
    5. W polu wyszukiwania wpisz: spotlight indexing progress.
    6. Kliknij „Start”.
    7. Na iPhone’ie otwórz Ustawienia.
    8. W Konsoli pojawią się wpisy z aktualnym postępem w formacie PipelineCompleteness: XX%.

    Zrzut ekranu pochodzi z serwisu 9to5Mac.

    Długość indeksowania zależy od ilości treści na urządzeniu i czasu spędzanego na ładowaniu — dłuższe sesje przy kablu przyspieszają cały proces. Pamiętaj, że to pierwsza beta: Apple będzie optymalizować indeksowanie przez całe lato przed jesienną premierą.

    Nie jedna Siri, a pięć modeli AI. Jak działa nowe Apple Intelligence od środka?

    #AppleFoundationModels #AppleIntelligence #beta #indeksowanie #IndexingInProgress #iOS27 #Konsola #Mac #MikeRockwell #SiriAI #spotlight #WWDC2026
  10. Siri AI and The Spam Call Problem

    Listening to podcasts after each WWDC is always a bit of information overload, but occasionally you catch a bit of analysis that seems perhaps pertinent. 

    One of the podcasts I listen to his John Gruber’s Talk Show Live event that he’s been hosting for a few years now. After his infamous Something Is Wrong In The State of Cupertino post last year, Apple execs stayed away after having been guests in years previous. They stayed away this year as well.

    This year, like last, Gruber put together a panel that featured The Verge’s Nilay Patel and Joanna Stern, formerly of The Wall Street Journal, now with her own gig, New Things With Joanna Stern. This year and last offered excellent commentary by both, and given the wait and see cynical posture I’ve adopted for all of Apple’s upcoming offerings, worth a listen. 

    One interesting tidbit stood out that I want to highlight in the context of my ongoing complaints and requests to Apple about making the handling of spam and unwanted phone calls easier. 

    Joanna seemed to be quite impressed with what she’s seen of Siri AI in the early going, citing a number of examples that she tried out during the event. The one that stood out to me is this:

    I said, “What could I do that’s fun near the California Theater? I have some time to to kill,” and I don’t know if… I don’t know exactly what was the prompt or what was the thing, but it started suggesting things I could do locally. But also, it had access to my voicemail, so it knew that I had just gotten a message from my uncle who asked me to speak at his book club, and it said, “You… you could get back to my your uncle about his book club engagement, you would have some time to do that.” Okay, that’s crazy. It really is, right? And but what if that was sensitive information, right?

    The key is Siri AI having access to voice mail. Regardless of however you feel about what data and info Siri AI needs to have about you to develop “Personal Context,” if Siri AI has access to your voice mail it seems it should be a relatively easy technological hop, skip, and jump to just automatically delete the flood of spam calls that have already figured out ways around any of the current wack-a-mole tricks that are being used. 

    Obviously the larger point Joanna makes about “Personal Context” and a new level of trust is spot on, and one many iPhone users will have to reckon with. But I’ll tell you this, if Siri AI can automatically banish to digital hell all of the fake calls that now use names to try and circumvent current spam call prevention I’ll be grateful. 

    The only reasons I can think of for Siri AI (or Google’s Gemini on Android phones) are business reasons and relationships with the mobile carriers. Apple’s “Personal Context” or Google’s “Personal Intelligence” are the names of the game, or so they claim. It seems logical to me that the technology exists to eradicate more of this curse that same technology makes possible and we all are prey to, whether it be phone calls, emails, or texts. 

    Thanks for reading. You can subscribe to this blog if you care to. You can also find more of my writings on a variety of topics on Medium at this link, including in the publications Ellemeno and Rome. I can also be found on social media under my name as above. This site does not use affilate links. 

    #ai #Apple #ArtificialIntelligence #chatgpt #google #iOS27 #JoannaStern #JohnGruber #NewThingsWithJoannaStern #NIlayPatel #SiriAI #Tech #technology #TheTalkShowLive #Writing #WWDC2026
  11. I know some were bored with #Apple #wwdc #wwdc2026, but #macOS27 and #iOS27 are awesome. Buggy, yes, but totally usable and a huge boost in the right direction. I have not found one "this is bad" moment yet. Anyone can nitpick that they could have done more. I am looking for momentum. I want to reward good decisions. I'm having a blast using these new tools to make my days a little more fun and enjoyable.

  12. Apple ha rimosso le frequenze tra 3kHz e 6kHz dall'audio del keynote #WWDC2026 per evitare l'attivazione involontaria di #Siri sui dispositivi degli spettatori. Nonostante l'intervento tecnico, diversi utenti hanno segnalato attivazioni accidentali. kiro.it/eCmHx

  13. Sortie de veille : une WWDC 2026 brillante ? Notre débrief d’iOS 27, Siri AI… dlvr.it/TT1VQQ #WWDC2026 #iOS27

  14. Craig Federighi ha criticato alla #WWDC2026 l'approccio dei competitor verso l'intelligenza artificiale. Apple sostiene che lo sviluppo debba privilegiare le necessità delle persone rispetto alla pura velocità di rilascio dei prodotti. Il nuovo sistema integra Apple Intelligence per una gestione contestuale dei dati. kiro.it/6RH6n

  15. 📌 Apple Coding: Apple rehace Siri con 5 modelos

    youtube.com/watch?v=KmqzhOh918U

    36:20 >> para que entendáis desde el lado técnico, y no desde los burócratas, por qué Apple no va a activar Siri en Europa >> @kr0n @maeltj @emilcar

    #Apple #AppleIntelligence #WWDC2026 #Gatekeeper #Podcast #Youtube

  16. Apple presenta AFM 3: 5 modelli di IA, il segreto IFP che attiva 3B parametri su 20B, e Private Cloud Compute espansa a Google Cloud. Il miliardo all'anno con Google paga la privacy. Analisi completa su melamorsicata.it #Apple #AI #WWDC2026

    melamorsicata.it/2026/06/12/ap

  17. MacOS 27 won’t run on Intel hardware, MacOS 28 will end support for x86 apps on Apple Silicon

    It’s been nearly six years since Apple released the first Macs with Apple Silicon. But up until now the company has continued to support older Mac laptop and desktop computers with Intel Inside. And the company has also you to run older applications made for Intel-powered Macs on newer models with Apple M series chips.

    Both of those things are coming to an end. When macOS 27 Golden Gate hits […]

    #apple #appleSilicon #asahi #asahiLinux #macos #macos27 #macos28 #rosetta #wwdc2026 Read more: liliputing.com/macos-27-wont-r
  18. WWDC 2026 : des easter eggs se cachaient partout dans le keynote d’Apple dlvr.it/TSz5Cz #WWDC2026 #Apple

  19. Audioscrubbing ist unter #iOS27 in CarPlay möglich?!
    Allein deswegen muss ich mir wohl die Public Beta installieren!

    #WWDC #WWDC2026

  20. Bez ukrywania procesów. macOS Golden Gate demaskuje aplikacje działające w tle

    Niejednokrotnie zdarza się, że po standardowym zamknięciu programu na Macu jego procesy nadal pracują w tle, zużywając zasoby systemu lub utrzymując aktywną synchronizację.

    Zmiana w systemie pojawia się krótko po kontrowersjach związanych z oficjalną aplikacją Google Gemini dla macOS, która po wyłączeniu okna nie informowała w jasny sposób o tym, że nadal pozostaje aktywna. W macOS 27 Golden Gate Apple wprowadza modyfikacje interfejsu, które mają ułatwić identyfikowanie takich sytuacji.

    Nowe wskaźniki w Docku

    W starszych wersjach systemu (w tym w macOS 26 Tahoe) zamknięcie programu, który ukradkiem działał dalej, powodowało po prostu usunięcie czarnej kropki aktywności spod jego ikony w Docku (lub całkowite zniknięcie ikony, jeśli aplikacja nie była przypięta na stałe). Użytkownik był przekonany, że oprogramowanie zostało wyłączone, nie mając łatwej informacji o procesach pracujących w tle.

    W macOS 27 Golden Gate aplikacja utrzymująca aktywność po zamknięciu okna nie zniknie już po cichu z paska zadań. Od teraz pozostanie ona widoczna w Docku wraz z odpowiednim oznaczeniem statusu:

    • Szara kropka: jeśli program został zamknięty, ale nadal uruchamia procesy w tle, kropka pod ikoną zmienia kolor z czarnego na jasnoszary, a sam skrót nie znika z Docka.
    • Czytelny komunikat: po najechaniu kursorem na taką ikonę, macOS wyświetla etykietę z informacją, że aplikacja „Działa w tle” (Running in Background).
    • Szybkie zatrzymanie: kliknięcie ikony prawym przyciskiem myszy otwiera menu podręczne z nową opcją: „Zatrzymaj działanie w tle” (Stop Running in Background). Pozwala to na całkowite zakończenie ukrytego procesu bezpośrednio z poziomu Docka.

    Pełny podgląd w Ustawieniach systemowych

    Apple zaktualizowało również interfejs dla narzędzi, które działają w tle, ale nie posiadają swoich ikon w Docku (np. procesy pomocnicze instalowane wraz z większym oprogramowaniem).

    W Ustawieniach systemowych, w zakładce Ogólne > Logowanie i rozszerzenia (w sekcji dotyczącej aktywności w tle), można teraz nie tylko nadawać i odbierać uprawnienia do uruchamiania procesów w tle, ale także na żywo sprawdzić, która z wymienionych tam aplikacji aktualnie wykonuje jakiekolwiek operacje.

    To niewielka zmiana interfejsu, która daje użytkownikom znacznie większą widoczność procesów działających w tle i ułatwia zarządzanie zasobami komputera. macOS 27 Golden Gate znajduje się obecnie w fazie testów deweloperskich, a jego oficjalna premiera planowana jest na jesień.

    macOS Golden Gate 27 Beta – oficjalna lista zmian. Koniec aplikacji na Intela i zadyszka Apple Intelligence

    #aplikacjeWTle #Apple #bezpieczeństwoSystemowe #dock #GoldenGate #GoogleGemini #macOS27 #nowościMacOS #optymalizacjaMaca #prywatność #WWDC2026
  21. Siri AI na serwerach Google’a. Jak Apple chce chronić prywatność na obcym terytorium?

    Przez lata Apple budowało wizerunek na bezkompromisowym podejściu do prywatności.

    Główna narracja z Cupertino opierała się na tym, że w przeciwieństwie do konkurencji, urządzenia z nadgryzionym jabłkiem przetwarzają większość danych lokalnie, nie wysyłając ich w chmurę. Jednak zderzenie z potężnymi wymaganiami sztucznej inteligencji wymusiło zmianę strategii. Najpotężniejszy model napędzający nową Siri AI będzie działał w chmurze Google, na sprzęcie Nvidii. Firma zadeklarowała, że ma sposób, by zagwarantować bezpieczeństwo przekazywanych danych.

    Zderzenie z sufitem sprzętowym

    Powód sojuszu z Google jest czysto pragmatyczny: brak odpowiedniej infrastruktury. Modele językowe i decyzyjne, które mogą działać bezpośrednio na iPhonie lub Macu, są stosunkowo małe, co ogranicza ich precyzję. Z kolei stworzenie zamkniętej, autorskiej chmury Private Cloud Compute (PCC) wystarczyło do obsługi średniozaawansowanych zapytań.

    Gdyby Apple chciało obsługiwać najbardziej złożone procesy sztucznej inteligencji dla setek milionów użytkowników wyłącznie na własnych serwerach, musiałoby znacząco rozbudować własną infrastrukturę centrów danych, czego do tej pory unikało.

    Kto obsługuje zapytania użytkowników?

    Craig Federighi, wiceprezes Apple ds. oprogramowania, podczas spotkania dla mediów wyjaśnił architekturę nowej generacji Apple Intelligence. Zaznaczył przy tym z dozą humoru, że choć system częściowo opiera się na obcej infrastrukturze, to „ilość Asystenta Google, jakiej używamy, wynosi dokładnie zero”.

    System opiera się na inteligentnym delegowaniu zadań do konkretnych modeli:

    • AFM 3 Core / Core Advanced: działają wyłącznie lokalnie na urządzeniu. Odpowiadają za prostsze zapytania. Wersja Advanced działa tylko na nowszych chipach (od M3 w Macach i A19 Pro w iPhone’ach) wyposażonych w minimum 12 GB RAM-u i wykorzystywana jest m.in. do ulepszania dyktowania oraz obsługi bardziej wyrazistego głosu Siri.
    • AFM 3 Cloud oraz ADM 3 Cloud: średniozaawansowane modele (w tym generator obrazów), które opuszczają sprzęt użytkownika, ale są przetwarzane na autorskich serwerach Apple (Apple Silicon).
    • AFM 3 Cloud Pro: najpotężniejszy model, używany do złożonego rozumowania i wykonywania wieloetapowych działań z użyciem narzędzi systemowych (tzw. agentic tool use). I to właśnie ten model, współtworzony z Google, działa na obcych serwerach w chmurze Google, wykorzystując akceleratory graficzne od Nvidii.

    Kryptograficzna tarcza na obcym serwerze

    Apple utrzymuje, że Google nie ma dostępu do przetwarzanych danych użytkowników. System wykorzystuje nową iterację Private Cloud Compute, przystosowaną do działania na sprzęcie firm trzecich. Oparto ją na zaawansowanych technologiach bezpieczeństwa sprzętowego: Nvidia Confidential Computing, Intel Trust Domain Extensions oraz chipy bezpieczeństwa Google Titan.

    Dodatkowo urządzenia z iOS i macOS mają korzystać z kryptograficznie weryfikowalnego rejestru (append-only ledger) całego sprzętu Google Cloud, który bierze udział w tym procesie. Według deklaracji firmy system zaufa obcemu serwerowi tylko wtedy, gdy będzie w stanie kryptograficznie potwierdzić, że uruchomione na nim oprogramowanie zostało podpisane przez firmę Apple.

    Dane, które wyparowują

    Zanim jakakolwiek informacja opuści smartfon lub komputer, specjalny moduł System Orchestrator filtruje dane tak, by wysłać w chmurę absolutne minimum niezbędne do udzielenia odpowiedzi (np. wysyłając treść przepisu kulinarnego z Wiadomości, system nie wyśle informacji o tym, kto i kiedy go nam przesłał).

    Jak zapewnia Federighi, ostatecznym gwarantem prywatności ma być ulotność całego procesu. Według firmy architektura chmury została zaprojektowana w taki sposób, by „odparować każdy ślad tych danych w ułamku sekundy po udzieleniu odpowiedzi na zadane pytanie”. Apple twierdzi, że zapytania nie są nigdzie zapisywane, logowane ani używane do dalszego trenowania modeli.

    Nowe funkcje zadebiutują globalnie jesienią wraz z premierą stabilnych wydań systemów z rodziny OS 27. Dla użytkowników w Polsce i całej Unii Europejskiej – ze względu na trwający spór regulacyjny Apple z Komisją Europejską – rozwiązania te pozostaną jednak na razie niedostępne, bez względu na to, czy mowa o deweloperskich betach, czy o finalnym, jesiennym wydaniu systemu.

    Apple kontra UE: kto naprawdę odpowiada za brak Siri AI w Europie?

    #Apple #AppleIntelligence #CraigFederighi #GoogleCloud #kryptografia #nvidia #PrivateCloudCompute #prywatność #SiriAI #sztucznaInteligencja #WWDC2026