Inicjatywa @uwagapolowanie jest na ostatniej prostej zbierania podpisów. Jeszcze tego nie zrobiłaś/zrobiłeś? Zajrzyj na uwagapolowanie.pl i sprawdź, gdzie w swojej miejscowości możesz podpisać się pod projektem, którego celem jest choć minimalne ucywilizowanie krwawej rozrywki myśliwych.
Kilka lat temu Krakowski Ruch Antyłowiecki i Śląsk Przeciw Myśliwym uczciły pamięć Imanaliego Nurakhana — nastolatka z Kazachstanu, który przyjechał do Polski na wymianę młodzieżową i został zastrzelony przez myśliwego.
1 listopada 2020 r. po godz. 20 Imanali wyszedł z kolegami do sadu po jabłka. Tam trafiła go kula oddana przez 51-letniego Dariusza Ch., emerytowanego policjanta i członka Koła Łowieckiego nr 47 "Bekas" z Opola Lubelskiego. Towarzyszący mu mężczyzna i strzelec uciekli z miejsca zdarzenia, nie udzielając chłopcu pomocy. Imanali zmarł wskutek rozległych obrażeń i wykrwawienia.
Początkowo obaj mężczyźni zaprzeczali, że byli na miejscu. Później Dariusz Ch. przyznał, że to on strzelał. Tłumaczenie? Miał pomylić nastolatka z dzikiem. Takie wyjaśnienia pojawiały się już wcześniej po śmiertelnych postrzeleniach ludzi przez myśliwych.
ŚPM przypominał wówczas, że Polski Związek Łowiecki próbował odciąć się od sprawcy, nazywając go kłusownikiem. Mimo deklaracji ówczesnego Łowczego Krajowego o pomocy rodzinie chłopca nikt z PZŁ nie skontaktował się z jego babcią, która go wychowywała. Pomoc zaoferowali aktywiści Lubelskiego Ruchu Antyłowieckiego oraz mec. @adwokatka_zwierzakom, która reprezentowała pro bono rodzinę zabitego chłopca.
Imanali był jedną z wielu osób, które zginęły od kul myśliwych. Dlatego zmiana prawa łowieckiego dotyczy nie tylko zwierząt. Dotyczy także bezpieczeństwa ludzi.
Podpisz projekt "Uwaga Polowanie!". Zmieńmy prawo łowieckie — także dla takich osób jak Imanali.
PS. Myśliwy, który zastrzelił chłopca został prawomocnie skazany na... 4 lata i 9 miesięcy pozbawienia wolności. Miał też zapłacić babci chłopca nawiązkę w wysokości 110 tys. zł.
#myślistwo #uwagapolowanie #wimięzwierząt