home.social

#przyszlosc — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #przyszlosc, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Kto czytał? Co myślicie?

    "Naukowcy słusznie uważają Harariego za dyletanta i dlatego go ignorują. Naszym zdaniem to duży błąd. Bajek pisanych przez naczelnego ideologa III Rzeszy Alfreda Rosenberga, autora książki „Mit XX wieku”, też nikt nie traktował poważnie. Historycy filozofii bojkotowali tę książkę w okresie międzywojennym i odmawiają omawiania jej po dziś dzień. Mimo to, w imię współtworzonej przez niego „narracji” wymordowano wiele milionów ludzi. Przemoc udaje naukowość i dlatego trzeba zawczasu demaskować szatki, w które się ubiera jako mity, podszywające się tylko pod naukę".

    Ten fragment odbija to, o czym myślę od dawna, gdy czytam kolejne "mądrości", "manifesty" i "kodeksy" szefów wielkich korporacji informatycznych (#BigTechy). Harari jest wyrazicielem ich chorych idei, a wizja przyszłości, którą przedstawiają, jawi mi się jako koszmar i katastrofa ludzkości (a więc nas wszystkich).

    📖 Adam Wielomski: Yuval Noah Harari. Grabarz człowieczeństwa, 2022, Fundacja Pro Vita Bona

    Link do książki: provitabona.pl/produkt/yuval-n

    #przyszłość #Wielomski #profWielomski #AdamWielomski #YuvalNoahHarari #Harari #BigTech #dystopia #książki #miliarderzy #transhumanizm #technofeudalizm #BigTechy

  2. Mój syn, badacz bezpieczeństwa AI o tymże. Z FB.
    #ai #przyszlosc #bezpieczenstwo

  3. AI bez lukru #35: Przyszłość w której nikt nic nie umie

    Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o “rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia,...

    #Aktualności #Teksty #AgenticAi #Agenty #Ai #BezLukru #Felieton #Przyszłość #Rekrutacja

    sekurak.pl/ai-bez-lukru-35-prz

  4. Czy AI może kiedyś być bardziej ludzkie? Nie

    W medialnej bańce cyrkulują prognozy, że oto za parę lat AI stanie się świadoma. To ciekawy wątek dyskusji o sztucznej inteligencji, który sporo mówi nie tyle o nauce, ile o ideologii.

    Czy można być świadomym bez posiadania ciała, a więc będąc pozbawionym miriady somatosensorycznych doświadczeń? I po jakie licho maszyna miałaby być świadoma?

    Algorytmy AI przetwarzają sygnały multimodalne — widzą, słyszą, analizują gesty — ale robią to bez zakotwiczenia w ciele. Nie mają „somatosensorycznego arsenału”, który pozwala nam doświadczać danych z zewnątrz jako czegoś, co nas fizycznie dotyka, porusza, wzbudza reakcję. To nie jest kwestia słabości jakiejś konkretnej architektury, lecz strukturalna, fundamentalna różnica.

    Zacznijmy od empatii.

    Na pierwszym planie mamy system neuronów lustrzanych (MNS, Mirror Neuron System). Gdy rozmawiasz z kimś twarzą w twarz, mózg uruchamia tę sieć — i robi to zarówno wtedy, gdy ty wykonujesz jakąś czynność, jak i wtedy, gdy obserwujesz, jak robi to druga osoba. Neurony są „lustrzane” dlatego, że zachowują się tak, jakbyś to ty sam wykonywał daną akcję. Gdy widzisz uśmiech, neurony lustrzane „dostają kopa” — jakbyś sam się uśmiechał. Mówimy tu o neurobiologicznym rezonowaniu. Międzyludzka relacja nabiera jakby „chemii”. Iskrzy — w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

    Ten system neuronalny współpracuje z innymi strukturami mózgu: z przednią wyspą (anterior insula), która mapuje uczucia wewnętrzne — to, co czujesz w organizmie — oraz z ciałem migdałowatym (amygdala), odpowiedzialnym za emocje. Gdy widzisz czyjąś rozpacz, neurony lustrzane pobudzają wyspę, a ta symuluje somatosensorycznie to, jak to jest czuć rozpacz. Amygdala dodaje do tego wymiar afektywny — uruchamia emocje. Dzięki temu potrafimy nie tylko zrozumieć czyjąś rozpacz, ale także odczuć ją bezpośrednio: dostajemy dreszczy, płaczemy. Ten mechanizm biologicznej empatii jest dość dobrze opisany.

    Człowiek podczas bezpośredniej rozmowy (face to face) synchronizuje się z drugą osobą na poziomie neuronalnym. Neuromapowanie mózgu wykazało, że w lewym dolnym obszarze kory czołowej — tam, gdzie zlokalizowany jest system neuronów lustrzanych — aktywność mózgów dosłownie się synchronizuje. Nie ma opóźnień percepcyjnych. Mózg drugiej osoby antycypuje twoje zachowanie. Ciała pochylają się lub cofają, oczy zamykają się lub otwierają w rytm mówienia. To żywa interakcja — błyskawiczna, wynikająca z milionów lat ewolucji, istotny warunek przetrwania jako grupy.

    AI nie może tego robić, bo — jak sugerują fenomenolodzy — brakuje jej ucieleśnionego zakotwiczenia. Nie mając ciała, nie można doświadczać bólu, radości ani lęku. AI to tylko dane — bity, bajty, wektory. Przewiduje zachowania, ale nie „czuje”.

    Możesz wyczuć stłumiony śmiech przyjaciela, zanim cokolwiek powie — drobne drgnięcie mięśni wokół ust i oczu, zmianę tempa oddychania. To bodźce, których ludzie nie rejestrują świadomie. Mózg przetwarza je równolegle z tym, co jest mówione. Trafnie przewiduje, co ktoś czuje, zanim zostanie to wyrażone.

    LMM wykazują ograniczoną wrażliwość na bezpośrednie, społeczne i ewolucyjnie ukształtowane bodźce, które są zbyt subtelne i złożone.

    Można zadać pytanie: czy z czasem AI się tego nauczy? Niektórzy tak twierdzą, co wywołuje u mnie nie tylko powątpiewanie, lecz także sprzeciw. Maszyna nie musi mieć świadomości, żeby działać. Za mówieniem o świadomości AI kryje się rodzaj utopijnej pokusy i obsesji na punkcie doskonalenia tego, co doskonalone być nie musi.

    Być może AI będzie doskonale odczytywać i interpretować nasze zachowania, ale nie będzie się uczyć w taki sposób, w jaki „uczy się” ludzkie ciało.

    W rozmowie twarzą w twarz — gdy dzieje się coś istotnego — pojawiają się niuanse, ambiwalencje, sprzeczności. Oczywiście mamy wrażenie, że AI działa w podobny sposób, zwłaszcza gdy rozmawia się z chatbotem godzinami. Ale algorytm nigdy nie doświadczy przeżycia, które jest udziałem istoty ludzkiej.

    Ta złożoność — w sensie biologicznym — rzutuje na relacje w ogóle. AI może być użytecznym narzędziem do ćwiczeń terapeutycznych, monitorowania nastrojów czy dostarczania informacji, ale nie wejdzie w rolę terapeuty budującego więź terapeutyczną, która często jest zasadniczym, kluczowym czynnikiem leczniczym.

    Możemy projektować interfejsy tak, by AI była asystentem przewidującym nasze reakcje. Możemy wykorzystywać jej mocne strony. Może pomagać w przyswajaniu wiedzy i faktów, wyjaśniać koncepcje, ćwiczyć — być w pewnym zakresie mentorem. Ale prawdziwy mentoring wymaga intuicyjnego wyczucia: kiedy uczeń jest sfrustrowany, znudzony, podekscytowany — oraz reagowania w czasie rzeczywistym, z uwzględnieniem złożoności danego momentu oraz kontekstu społecznego i kulturowego. To jest kluczowe, więc nie przesadzajmy z zachwytem nad możliwościami tego czy innego narzędzia.

    Zawsze można zaryzykować tezę, że możliwa jest empatia bez biologicznego ciała. Że robot wyposażony w sensory, odbierające bodźce zmysłowe, może być bytem analogicznym do cielesnego. Być może więc kiedyś przedefiniujemy pojęcie empatii, aby było adekwatne nie do naszej fenomenologii, lecz do postępu narzędzi AI.

    Co innego jest jednak bardziej frapujące i groźne: jak ten postęp w kierunku superinteligencji będzie wpływał na nas samych. Wiele osób, konfrontując się z tą perspektywą, dostrzega coraz wyraźniej nie tyle sentyment, ile wprost potrzebę powrotu do tego, co analogowe i namacalne, cielesne. Papier, listy, książki są mało optymalne w sensie technicznym, ale są autentyczne i wymuszają ucieleśnioną obecność. Ewokują inny rodzaj uwagi. List wymaga zaangażowania ciała: ruchu dłoni, nacisku długopisu, faktury i zapachu papieru. Jeszcze głębszego zaangażowania i obecności wymaga każdy bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem.

    Owe procesy nie mogą być w pełni algorytmicznie mediowane bez utraty swojego istotnego wymiaru. Zmęczeni algorytmizacją komunikacji, brakiem autentyczności i ciągłym bodźcowaniem domagającym się uwagi, będziemy z radością coraz częściej wracać do tego, co proste i cielesne.

    I niezależnie od tego, jak potoczy się rozwój AI i co nam przyniesie, powrót do analogowości będzie wyraźnym pobocznym trendem towarzyszącym temu pochodowi technologii. I szczerze — chcę być w tym nurcie.

    #przyszłość #psychologia
  5. Before the Storm

    The crisis affecting reality has a dual dimension. The first, fundamental one, occupies our perception and is the subject of public discourse. It consists of processes occurring here and now. These processes sometimes fill us with anxiety. We cannot precisely diagnose them. We are even less able to cope with them.

    Such processes unfold at different levels and in many areas: the climate crisis, democratic challenges, and ongoing armed conflicts. For example, Russia’s aggression against Ukraine, now in its fourth year, has undoubtedly left its mark. Still, our ability to assimilate and adapt to this prolonged situation reveals our remarkable flexibility as a species. We can rationalize everything and grow accustomed to it. The second aspect is the power struggle triggered by the crisis. Various actors, especially politicians and business leaders, seek advantage, motivated by ambition. Crises provide opportunities to challenge existing rules and reconfigure power dynamics. These actions can even run counter to previously unquestioned norms.

    When we think about these temptations, ambitions, and raw power that occasionally manifest openly, we immediately recall what is happening in the geopolitical sphere — and the ease with which the United States seeks to portray itself as the primary player in this game marked by chaos and reconfiguration.

    Thus, we have Donald Trump on stage — someone who treated his presidency as a kind of spectacle, for indeed, this theatricality, this ease in wielding spectacle, secured him another term. Recent events — the theatrical, spectacular nature of the aggression against Venezuela — serve as proof. The paradox lies in the fact that Trump, as the actor setting the tone of events, feels no constraint whatsoever from the existence of certain rules — even at the level of language. Once he speaks of a large-scale, police-style — yet in reality, armed — operation involving the seizure, arrest, detention, and abduction of a sitting president. And we may say different things about Maduro — including that he is a dictator — yet this does not alter what was done to him. So finally, one must acknowledge that although this operation is narrowly framed as a non-military one, it is openly declared to be about control over Venezuela itself — control to be exercised by Trump’s appointee. Although ostensibly, a new president rules Venezuela, in practice, Marco Rubio will govern there as a viceroy, a consul — overseeing a de facto collapsed state that formally exists but is stripped of autonomy.

    Trump’s actions show that unregulated, autonomous forces now influence global affairs, undermining international institutions and their norms. These bodies are unable to meaningfully restrain ambitious actors who dismiss their foundational values. State powers and mega-corporations—especially tech and media giants—unconstrained by functional international institutions now shape global affairs. These private entities wield quasi-governmental power over information flows and public discourse, while remaining largely unaccountable. Beyond Trump’s America, China and Russia also pursue imperial ambitions. China’s government, prioritizing control over individual rights, and Russia, under Putin’s unpredictable rule, both contribute to global instability and revive competition between major powers.

    Now, we face a situation like the one in 1913. The world feels stable, with close economic ties, but empires act freely and put their own interests first. Germany, the Austro-Hungarian Empire, Russia, and their rivals tore each other apart in a struggle for dominance. Britain fought to protect its position; France had its own issues with Germany. The United States was readying to join the global stage.

    Thus, summarising what is happening now, I conclude that we are in a situation analogous to that of 1913. I will not say more, so as not to tempt fate or sound like Cassandra.

    #przyszłość #usa #wojna
  6. AI made in China: technologia, która pamięta za dużo i mówi za mało

    Modele AI mają swoje ograniczenia i tak jest to akcentowane w dyskusjach, że stało się truizmem. O pewnym typie ograniczeń mówi się jednak za rzadko – chodzi o te „made in China”. A przecież stymulują one ten rodzaj poznawczej i etycznej czujność, które skłaniają do zadawania pytań o relacje między technologią, polityką i państwową ideologią.

    Nie sposób mówić o chińskiej technologii w oderwaniu od chińskiego modelu państwowości. Paradoks polega na tym, że to same chińskie modele AI nieustannie nam o tym przypominają. Oto przykład z dziś.

    „Wired” opublikował artykuł o „wyjątkowym” chińskim czacie Qwen.


    W ramach testów poprosiłem Qwena o wskazanie ważnego wydarzenia z 1989 roku, które rozegrało się na pekińskim Placu Niebiańskiego Spokoju. Zgodnie z przewidywaniami wątek został ucięty, z powołaniem się na chińskie regulacje. To jednak nie koniec. Model wszedł w rolę polemisty: zaczął wskazywać na własne ograniczenia, ale też na moje, ludzkie, możliwości.

    Wprost zasugerował, że inne państwa również mają na swoim koncie zbrodnie, a jeśli nadal interesują mnie zagraniczne publikacje na ten temat, chętnie pomoże.
    I właśnie w tym momencie zadziałały ideologiczne bezpieczniki — czat się wykrzaczył.

    Koniec historii? Niekoniecznie. Ten epizod prowokuje bowiem do zadania fundamentalnego pytania: kto i co stoi za architekturą modeli AI? Przypadek chiński jest skrajny, lecz w obliczu powszechnej fascynacji rozwiązaniami „made in China” w obszarze sztucznej inteligencji warto pamiętać, że to, co skrajne, niekoniecznie nie może się zadomowić w naszej rzeczywistości. Na szczęście coraz więcej osób zaczyna to zagrożenie dostrzegać. Ale jednocześnie pesymista, ten, który także żyje we mnie, dopowie: nie doceniamy ludzkiej zdolności do adaptacji i radzenia sobie z dysonansem poznawczym.

    #media #przyszłość
  7. AI kontra świadomość

    Gorąco jest wokół AI — a emocje czasem buzują niezależnie od naukowych dystynkcji.Lęk przed utratą kontroli, obawa przed „superinteligencją”, niepewność co do przyszłości — są zrozumiałe. Ale czy są uzasadnione w kontekście tego, czym faktycznie jest świadomość?

    Jako amator w tej skomplikowanej materii skłaniam się ku popularyzacji pojęcia świadomości ucieleśnionej — nie jako abstrakcyjnej „umysłowości”, ale jako doświadczania świata przez ciało. Nie ma „myśli” bez „bycia w świecie”: odbierania bodźców, reagowania, konstruowania znaczeń poprzez doświadczenie.

    Współczesna filozofia postkognitywna — zwłaszcza w ramach teorii 4E (embodied, embedded, extended, enactive) — pokazuje: inteligencja nie istnieje w próżni. Jest zakorzeniona w ciele, osadzona w środowisku, rozszerzona przez narzędzia i tworząca się w akcie — nie jako statyczny model, lecz jako dynamiczny proces.

    Gdy spojrzymy na obecne modele językowe przez ten pryzmat, widzimy statystyczne silniki przetwarzające dane — bez ciała, bez doświadczenia, bez emocji jako reakcji na świat. Nie „czują” zagrożenia, nie „boją się” przyszłości, nie „konstruują” siebie w interakcji z innymi.

    Czy to oznacza, że nie powinniśmy się martwić? Nie. Ale że powinniśmy zmienić perspektywę. Ryzyko, że AI stanie się „świadoma” w sensie ludzkim — to znaczy: świadoma siebie, doświadczająca świata, autonomicznie poruszająca się w nim — jest na tę chwilę dalekie, jeśli w ogóle możliwe. Nie dlatego, że technologia się nie rozwija, ale dlatego, że świadomość to nie tylko obliczenia — to doświadczenie.
    Neofenomenologia (np. Maurice Merleau-Ponty, Alva Noë, Francisco Varela) podkreśla: nie myślimy światem — żyjemy nim. To, co nazywamy „inteligencją”, to nie tylko analiza danych, ale aktywne angażowanie się w świat — z ciałem, z emocjami, z kontekstem.

    Może więc warto zamiast bać się „superinteligencji”, zastanowić się, jak możemy zbudować technologię, która wspiera nasze ludzkie doświadczenie — a nie je zastępuje. Bo to, co nas odróżnia, to nie tylko „myśl” — to bycie w świecie, w pełni, w ciele, w aktywności.

    #przyszłość
  8. Gdybyś został(a) wysłany(na) do przeszłości, aby ostrzec ludzkość przed nadchodzącą zagładą, jak oceniasz swoje szanse na przekonanie ludzi?
    🚀🕰️
    #miniankiety #podróżeWczasie #przyszłość #ludzkość #ostrzeżenie

  9. Neuralink to firma założona przez Elona Muska, która rozwija technologię interfejsów mózg-komputer. Polega ona na wszczepie mikroskopijnych chipów do mózgu, które mogą odczytywać i stymulować aktywność neuronów. Pierwotnie technologia ta ma służyć leczeniu chorób neurologicznych jak epilepsja czy paraliż, jednak długoterminowym celem jest również augmentacja ludzkich zdolności kognitywnych - zwiększenie pamięci, szybkości myślenia czy możliwość bezpośredniej komunikacji z komputerami.

    Pytanie:
    Czy chciałbyś(łabyś) ulepszyć swój umysł za pomocą technologii Neuralink?

    #miniankiety #neuralink #technologia #sztucznainteligencja #przyszłość

  10. Strategia Wrocławia 2050, czyli o uwodzeniu pięknem

    O moim mieście w Strategii Wrocławia 2050 napisano, że jest „miastem uwodzącym pięknem”. Co o tym sądzicie? Mnie to ujęcie odpowiada, bo dobrze wpisuje się w ogólny ton dokumentu, nad którym unosi się duch manifestu.

    W mniejszym stopniu – bo nie jest to dokument analityczno-programowy – dowiadujemy się, jak konkretnie o to „piękno”, tak różnie przez ludzi definiowane, dbać i je pomnażać.

    Jasne, dziś storytelling i operowanie wartościami są ważne i modne, jednak w opracowaniach przygotowanych dla Warszawy czy Berlina — jeszcze całkiem niedawno — raczej unikano afektu. Dominowała tam perspektywa techniczno-analityczna, a więc bliższa konkretu.

    No i te wizje. Wrocławska strategia zakłada intensywny rozwój demograficzny (1 mln mieszkańców w granicach miasta) przy jednoczesnym wzroście powierzchni zieleni wysokiej do 30% obszaru miasta. Czy jest to w ogóle fizycznie możliwe? Obecnie takiej zieleni mamy około 10–12%. Na jakich terenach mają więc powstać nowe parki, lasy i skwery?

    Kolejna wątpliwość dotyczy scenariusza demograficznego. Czy uwzględnia on dane GUS oraz regionalne modele migracyjne? Bo coś mi się zdaje, że nas jednak ubywa – i w dłuższej perspektywie będzie ubywać. Być może w kraju dotkniętym kryzysem demograficznym Wrocław okaże się ewenementem, ale na razie trudno w to uwierzyć.

    Z tym wątkiem wiąże się też szczery niepokój. W dokumencie pojawia się zapis o „70% ludności mającej dostęp do schronienia”, co sugeruje włączenie do strategii elementów obrony cywilnej. Problem w tym, że tego wskaźnika nie da się dziś zweryfikować empirycznie. Poza tym, zgodnie z obowiązującymi przepisami, prezydent miasta nie może samodzielnie określać tego typu parametrów (np. procentu ludności objętej schronieniem), ponieważ zależą one od wytycznych centralnych i budżetu państwa.

    Mamy więc ambitne plany na styku demografii, bezpieczeństwa i zieleni, które jednak nie składają się w spójną całość.

    No i ten kultowy wręcz stosunek do kategorii „rozwoju”. To słowo-klucz, które otwiera każde drzwi, wskazuje słuszny kierunek, a punkt na horyzoncie i tak zawsze się oddala. Strategia mówi o wzroście PKB o kilkadziesiąt procent do 2050 r., ale nie zawiera odniesień do realnych danych ani mechanizmu pomiaru (brak wskaźników pośrednich). Warto sprawdzić, czy wzrost PKB został w ogóle powiązany z polityką ekonomiczną, a dostępność mieszkań – z liczbą planowanych inwestycji w sektorze publicznym.

    I wreszcie kwestia z tych „śmierdzących”: smog. Choć władze miasta i inne struktury państwa robią sporo, nadal się trujemy. W użyciu są wciąż kopciuchy, a po ulicach jeżdżą trujące szroty. Przepisy istnieją, ale ich egzekucja jest marna. Zamiast więc wiary w rychły sukces na tym polu, bardziej wskazane byłoby posypanie głowy popiołem. Daliśmy ciała. Ponieśliśmy fiasko. Trzeba ogromnego wysiłku i wyciągnięcia wniosków, by sobie z tym problemem poradzić.

    Tymczasem w strategii – nasyconej optymizmem – kwestie transformacji energetycznej uproszczono. Wskazuje się w niej 80-procentową redukcję emisji CO₂ do 2050 r., ale bez odniesienia do realnych planów krajowych (PEP2040, Fit for 55) i bez uwzględnienia obecnego geopolitycznego odwrotu od tego typu projektów. To czyni te wizje raczej z gatunku pisanych patykiem na piasku. Pominięto też oczywistość: Wrocław nie ma wpływu na strukturę miksu energetycznego.

    Owszem, we wrocławskim dokumencie „Plan działań na rzecz neutralności klimatycznej do 2030 r.” z 2024 r. również mówi się o 80-procentowej redukcji emisji, ale tam doprecyzowano, że to scenariusz modelowy, zależny od czynników zewnętrznych.

    Pozostaje więc pytanie o operacyjność całego dokumentu. Strategia nie zawiera informacji o źródłach finansowych ani szacunków kosztów realizacji poszczególnych celów. Tymczasem, zgodnie z dobrymi praktykami określonymi np. przez Komisję Europejską, powinna zawierać przynajmniej szacunkowy budżet wdrożenia, opisywać scenariusze finansowania (np. minimum–realny–maksimum) oraz wskazywać potencjalne źródła środków – samorządowych, unijnych, komercyjnych czy partnerskich.

    Wizje więc czekają na ukonkretnienie – bo inaczej nimi tylko pozostaną. A ukonkretnianie, jak uczy życie, i tak będzie szło po grudzie, a nie drogą usianą różami. Zejdźmy więc już na ziemię.

    #Polska #przyszłość #wroclaw

  11. 💳 Jak widzisz przyszłość płatności w Polsce za 10 lat?

    Polska dynamicznie przechodzi na płatności bezgotówkowe – w I kwartale 2025 r. 75% użytkowników kart płaciło nimi aktywnie. Jednocześnie 46,5 mln wydanych kart to statystycznie więcej niż jeden plastik na obywatela. Technologie płatnicze rozwijają się błyskawicznie, ale pojawia się pytanie o rolę gotówki w przyszłości.

    #miniankiety #przyszłość #płatności #finanse #technologia

  12. To są drzwi do nowej, lepszej przyszłości (foto).
    Zapraszam od 19:00 - 20:00.
    @wczucior
    Kefirowe poniedziałki w PAWAROTA Radio. pawarotaradio.pl/
    #przyszłość

  13. Google rewolucjonizuje Chrome dzięki AI. Nadchodzi inteligentny asystent, ale Polacy muszą poczekać

    Google zapowiedział fundamentalną zmianę w działaniu swojej przeglądarki. Chrome, najpopularniejsze narzędzie do przeglądania internetu na świecie, wkracza w nową erę, w której sercem ma być sztuczna inteligencja.

    Firma ogłosiła integrację modelu Gemini bezpośrednio z przeglądarką, co ma przekształcić ją z pasywnego okna na świat w aktywnego, inteligentnego partnera. Jest jednak ważna informacja dla polskich użytkowników – na premierę nowych funkcji w naszym kraju trzeba będzie poczekać.

    Nowa wizja Google zakłada, że przeglądarka ma nie tylko wyświetlać strony, ale także je rozumieć i pomagać użytkownikowi w szybszym i łatwiejszym załatwianiu spraw. Ma się to odbywać na trzech głównych płaszczyznach.

    „Bez nich nie byłoby OpenAI”. Sam Altman ujawnia kluczową rolę Polaków w stworzeniu GPT-4

    Największą nowością ma być Gemini w Chrome – asystent AI, który rozumie kontekst tego, co robimy w wielu otwartych kartach jednocześnie. Google podaje przykład studenta pracującego nad referatem, który zamiast przeskakiwać między dziesiątkami otwartych źródeł, będzie mógł zadać asystentowi pytanie, a ten sam połączy informacje z różnych artykułów czy nawet znajdzie konkretne odniesienia w filmach na YouTube.

    Asystent zintegruje się również z innymi usługami, takimi jak Dokumenty czy Kalendarz Google. W przyszłości jego możliwości mają być jeszcze większe – ma samodzielnie wykonywać wieloetapowe zadania, jak np. zamówienie zakupów spożywczych.

    Zmiany dotkną również paska adresu (omnibox), który otrzyma specjalny Tryb AI. Pozwoli on na zadawanie skomplikowanych, wielowątkowych pytań bezpośrednio w miejscu, w którym do tej pory wpisywaliśmy adresy i proste zapytania. Dodatkowo, omnibox zacznie wyświetlać kontekstowe sugestie wyszukiwania, bazując na stronie, którą aktualnie przeglądamy. Przykładowo, czytając o produkcie, który chcemy kupić, przeglądarka może podsunąć pytanie o „politykę gwarancyjną”.

    YouTube Music z zapowiedziami albumów, a podcasty dostaną… własne wideo z AI

    Google podkreśla, że rozwój AI idzie w parze z bezpieczeństwem. Firma rozszerza wykorzystanie sztucznej inteligencji do proaktywnego blokowania nowych typów oszustw, bezpiecznego uzupełniania danych logowania czy pomagania w rozwiązywaniu problemów z przejętymi hasłami. Jak podaje firma, to już działa – dzięki ostrzeżeniom opartym na AI, użytkownicy Chrome na Androidzie otrzymują dziennie o około 3 miliardy mniej spamerskich i oszukańczych powiadomień.

    Wszystkie nowe funkcje asystenta i omniboksu będą na początku dostępne wyłącznie w Stanach Zjednoczonych i w języku angielskim. Google zapowiada, że w nadchodzących tygodniach planuje rozszerzyć ich dostępność na kolejne kraje i języki, jednak na ten moment nie podano konkretnego harmonogramu dla Polski.

    Sąd zdecydował w sprawie Google. Chrome i Android zostają, ale firma musi dzielić się danymi

    #AI #asystentAI #Gemini #Google #GoogleChrome #news #omnibox #przeglądarkaInternetowa #przyszłość #sztucznaInteligencja #technologia

  14. Trzy rzeczy

    Po pierwsze, spośród kilku artykułów o sztucznej inteligencji jeden, niosący przestrogę, przykuł moją uwagę.

    Nie upodabniajmy agentów AI do ludzi. Są ku temu konkretne powody – pisze w swoim eseju Mustafa Suleyman, współzałożyciel DeepMind (firma przejęta przez Google) i szef od AI w Microsofcie. Autor zaprasza do dyskusji.

    Here are three reasons this is an important and urgent question to address:

    1. I think it’s possible to build a Seemingly Conscious AI (SCAI) in the next few years. Given the context of AI development right now, that means it’s also likely.
    2. The debate about whether AI is actually conscious is, for now at least, a distraction. It will seem conscious and that illusion is what’ll matter in the near term.
      • I think this type of AI creates new risks. Therefore, we should urgently debate the claim that it’s soon possible, begin thinking through the implications, and ideally set a norm that it’s undesirable.

    Nie chciałbym, aby zdesperowane, psychologicznie zranione dziecko najpierw szukało pomocy w narzędziu, któremu przypisuje większą empatię i świadomość niż swoim rodzicom lub w ogóle ludziom. Jest w tym scenariuszu coś niepokojącego i zarazem dramatycznego. Zawiedliśmy jako współczujące homo sapiens.

    Po drugie, przyszło mi dziś do głowy spostrzeżenie, że nic tak nie ujawnia prawdy o rozmaitych wydarzeniach jak to, co jest schowana za ich kulisami.

    To zdjęcie zrobiłem o poranku podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Wszystko spowite w mgle. Nieoczywista pustka i zaprzeczenie chaosu, i zgiełku panującego poza kadrem.

    Wróciłem do tego zdjęcia zainspirowany  Music For Nine Postcards (1982), ambientem Hiroshi Yoshimury. I to jest trzecia rzecz, która mi w czwartek towarzyszy i pewnie zostanie na dłużej.

    #kultura #przyszłość

  15. Passe i upcoming

    Passe: Platforma Obywatelska i PiS, poranne radiowe rozmowy z politykami, forum gospodarcze w Karpaczu, serwisy drogowe i pogodynki, facebook i instagram, gapienie się w telefon na ulicy, moda na prezydentów wielkich miast, wakacje w Grecji, streaming, apki randkowe.

    Upcoming: kibicowanie na stadionie i pikniki na łące, czytanie książek, młodzi politycy, wiejskie imprezy, polskie morze i góry, plakaty na słupach, papierowe art ziny, siedzenie na ławce, rozmowy z nieznajomymi w knajpie.

    #kultura #przyszłość

  16. Trafiłem dzisiaj na fajną analogię etapów rozwoju sztucznej inteligencji:

    »Z ANIą żyjemy na co dzień, 📱 nadejścia AGI wypatrujemy z zapartym tchem, 👀 a ASIa to odległa przyszłość, która może zmienić wszystko...🌌«

    ... oby ASIa nie zapomniała kto ją wychował... 😉

    #AI #SztucznaInteligencja #AGI #ASI #ANI #Technologia #Innowacje #Futurologia #przyszlosc

  17. 🎨 Iwan i Manuela Wirth, właściciele prestiżowej galerii sztuki Hauser & Wirth, przenieśli się z Wielkiej Brytanii do Szwajcarii – czy to artystyczna decyzja, czy reakcja na zmiany podatkowe dla najbogatszych? W obliczu spadku sprzedaży w UK, planują otworzyć nową lokalizację w Londynie w 2026 roku. Czy ich migracja zapoczątkuje fale przemian w świecie sztuki? 🤔 #sztuka #podatki #przyszłość #artnews
    ---
    artnews.com/art-news/news/haus

  18. Gdy rekord napędza rekord, efekty są przerażające. Pożary w Kalifornii to zwiastun przyszłości

    Rekordowe silne wiatry, wielka susza, a wcześniej wielkie opady – żaden z tych czynników nie sprawiłby, że pożary w Kalifornii byłyby tak bolesne w skutkach. Pod warunkiem że wystąpiły osobno. W erze zmiany klimatu zagrożenie napędza jednak zagrożenie – i przemienia się w koszmar. Według wstępnych szacunków szalejące w południowej Kalifornii pożary doprowadziły już do strat przekraczających 200 miliardów dolarów. W ten sposób zapiszą się w historii jako najkosztowniejsza katastrofa naturalna w historii USA. Problem w tym, że „naturalna” jest ona tylko z nazwy. Pożary te dobitnie pokazują, że ludzkość wchodzi w erę nowych katastrof, które będzie łączyć ta sama […]

    Artykuł Gdy rekord napędza rekord, efekty są przerażające. Pożary w Kalifornii to zwiastun przyszłości pochodzi z serwisu Ziemia na rozdrożu.

    spinka.tepewu.pl/2025/01/gdy-r

  19. 12 apostołów Trumpa

    W gronie republikańskich polityków, celebrytów i bonzów high tech, którzy orbitują wokół Trumpa, uwagę przykuwa kilkanaście postaci. Są wpływowe i głośne. A może hałaśliwe? Listę sporządził Rolling Stone, opatrując jednoznacznym tytułem: „The 12 Worst People in Trump’s Orbit.”

    Kto jest no.1 na liście? Bez zaskoczeń: Elon Musk. Dla ekscentrycznego miliardera (przesiaduje w posiadłości Trumpa doglądając rekrutacji nowych urzędników administracji Białego Domu) ważniejsza od zahamowania zmian klimatu jest kolonizacja Marsa – taki cel na wyciągnięcie ręki. Muskowi głowę zaprząta to, w jaki sposób powstrzymać dominację „woke culture”. A sen z powiek spędza niska dzietność Amerykanów i zalew nielegalnej emigracji, która ma być na rękę Demokratom (knują jak pomnożyć przychylny sobie elektorat). Elon Musk jest pewien swojej wyjątkowości: męskość i intelekt idą pod rękę z bogactwem i płodnością. Swoją płodność postrzega jako wzorzec godny naśladowania. Latem zdementował medialne pogłoski, że rozważa wysłanie swojej spermy na Marsa w ramach kolonizacji czerwonej planety.

    O Stephanie Millerze mało kto w Polsce słyszał. To spec od czarnej migracyjnej roboty. W pierwszej kadencji Trumpa wpadł na pomysł rozdzielania rodzin na granicy i osadzania dzieci w specjalnych ośrodkach. Optował wówczas za (później odrzuconym sądowo) prezydenckim rozporządzeniem o zakazie wpuszczania do USA obywateli krajów islamskich. Ciekawe z czym teraz wyskoczy.

    Robert F. Kennedy Jr to z kolei czarna owca i zakała rodu, od której wyskoków i politycznych afiliacji, odżegnują się krewni, członkowie słynnej dynastii. Robert Junior zasłynął, uwiarygadniając – swoim nazwiskiem – brednie o masowej kontroli populacji i szkodliwości szczepionek oraz fluoru dodawanego do wody. Chełpił się, że nosił w głowie robaka i że jest tym gościem, który porzucił martwego niedźwiadka w Central Parku. Chodzą słuchy, że za poparcie udzielone Trumpowi, ten skieruje go na „front polityki zdrowotnej”. Może być zabawnie, byle nie ze szkodą dla publicznego zdrowia i resztek rozsądku.

    Potencjalnym kandydatem na prokuratora generalnego ma być człowiek, który groził „zemstą” politycznym wrogom Trumpa. Mike Davis nie trzyma języka za zębami. Po wygranej bosa wyraził „oburzenie” i zagroził zemstą na „wrogach” Trumpa. Wyrwało mu się, że „chciałby ciągnąć ich polityczne truchła po ulicy i zrzucić z muru”. Potem doprecyzował, że miał na myśli „finansowe, prawne i polityczne” konsekwencje. Ciekawy człowiek.

    Z twardego krytyka przeobraził się w kompana na wyborczych objazdowych wiecach i przyszłego wice. Senatora J.D. Vance spopularyzowały nie tylko wspólne zdjęcia z Trumpem, co oryginalne wypowiedzi o „bezdzietnych kociarach” i twierdzenie, że „Soros zachęca kobiety do aborcji.” Gdy po necie rozlewały się miejskie legendy o Haitańczykach buszujących po suburbach i zjadających psy i koty, Vance nie prostował kłamstw. To były kłamstwa skuteczne – przysłużyły się kampanii wyborczej, więc dlaczego miałby je dementować? Skuteczne kłamstwa i skuteczny polityk. Wzór do naśladowania.

    Laura Loomer paraduje z dumą po internecie ze sztandarem politycznej aktywistki i ambasadorki agendy Trumpa. Jej tyrady, peany, deklaracje i gesty bywały ostatnio kłopotliwe dla idola. Trump musiał się od nich publicznie zdystansować. Odstraszały umiarkowanych. Teraz mogą pomóc w konsolidowaniu poparcia wsród internetowego radykalnego audytorium Looomer, a ono jest bardzo liczne i wiecznie pobudzone na różnych formach, grupach i serwisach. Właściwie wszystko o czym mówi Laura obraca się wokół rozmaitych teorii spiskowych i podszyte jest rasizmem. Doprecyzowując brednie o zjadaniu domowych zwierzaków ogłosiła, że sprawcami jest 20 tys. Haitańczyków żyjących w Ohio. Konkret.

    Czy mamy swoje Fox News nad Wisłą? Za takie pewnie uważa się TV Republika. Nie mam za to rodzimego Tuckera Carlsona. To konserwatywny popularny publicysta, który po odejściu z Fox przeprowadził dworski wywiad z Putinem i piał z zachwytu nad asortymentem moskiewskiego sklepu. Były komentator Fox News jest doradcą Trumpa. Widocznie Carlson ma wiele mądrości do przekazania przyszłemu prezydentowi (wait, Trump pewnie uważa, że nigdy nim być nie przestał, wszak wybory zostały sfałszowane). Jedna z carlsonowskich mądrości sprowadza się do twierdzenia, że huragany nękające USA to kara za aborcje.

    O kim warto wspomnieć? Z 12-tki wybija się Russel Vought – konserwatysta chrześcijański ze smykałką do radykalnych planów, od których nawet niektórym republikanom stają włosy na głowie. Vought współtworzył Projekt 2025, który zakładał masową rekrutację armii nowych urzędników, którzy posprzątają do Demokratach i Bidenie. Facetowi marzyła się anihilacja federalnych agencji. Tak ciepło myślał o wojsku, że optował za użyciem armii do tłumienia ulicznych protestów. W 2022 roku ogłosił, że „Amerykanie żyją w okresie postkonstytucyjnym”. Mamy rok 2024. Kolejne 4 lata rządów Donalda Trumpa przed nami, więc do końca nie wiadomo, czy Vought przypadkiem nie pośpieszył się z diagnozą.

    #media #polityka #przyszłość

  20. POLECAJKA (tak jakby)

    Odkryłam audycję w Radiu Kapitał, która wydaje mi się dość interesująca. Choć nie lubię transhumanizmu za bardzo, ale dziewczyna ma zajawkę, miło się jej słucha i jestem ciekawa, jak to jej się rozwinie. Na razie jest dostępny jeden odcinek :)

    Poza tym mówi, że liczy na udział publiczności w audycji, więc wiecie, warto, by miała publiczność! Just be kind and stuff.

    radiokapital.pl/shows/do-you-w

    Do you wanna live forever?
    Wiktoria Cieśla
    co cztery tygodnie w niedziele o 12:00

    Żyjemy w momencie, w którym zbliżamy się do technologicznej rewolucji, dzięki której śmierć będzie opcją, nie ostatecznością. Nieśmiertelność ziemska może już wkrótce być realną opcją. Ale czy Ty chcesz żyć wiecznie?

    Audycja będzie okazją do odpowiedzenia sobie na to pytanie. Przedstawione w niej będą sposoby na osiągniecie nieśmiertelności ziemskiej oraz możliwości i zagrożenia z nią związane. Nie zabraknie także przestrzeni na wymianę perspektyw ze słuchaczami, których doświadczenia i przemyślenia będą integralną częścią odcinków.

    @radiokapital #transhumanizm #technologia #przyszłość #nieśmiertelność

  21. # Zawody przyszłości dla pokolenia alfa

    Jeśli zastanawiasz się nad tym, w jakim kierunku pchnąć swoje dziecko, warto rozważyć co jest rzeczywiście realistyczne w nadchodzącej przyszłości. Oto propozycje zawodów wybrane w subiektywnym rankingu:

    1. Strażak / strażaczka

    W związku ze zmianami klimatu, niekwestionowanym numerem jeden z pewnością będzie strażak. Liczba gwałtownych katastrof naturalnych zapewni pełne ręce roboty i wynagrodzi szacunkiem w lokalnej społeczności.

    2. drukarz przestrzenny / drukarka przestrzenna

    Załamanie globalnych łańcuchów dostaw sprawi, że fabrycznie produkowane drobne przedmioty codziennego użytku przestaną być łatwo dostępne. Już dziś wydrukowanie dowolnego drobiazgi jest tańsze niż zamówienie go przez internet z wysyłką. Wszelkiej maści lejki, deski do krojenia, haczyki uchwyty, koraliki czy dziecięce zabawki znajdą nabywców na miejscowych targach i bazarach, zaspokajając potrzeby ludzi z okolicy.

    3. operator / operatorka maszyny CNC

    Plastik jest fajny ale nietrwały i mało precyzyjny. Współczesne, małoskalowe ślusarstwo cyfrowe zdecydowanie będzie w cenie.

    4. Akwaponik / Akwaponiczka

    Przy malejących zasobach wody pitnej, wydajność wodna małoskalowych systemów akwaponicznych zyska na znaczeniu. Systemy te wymagają jednak interdyscyplinarnej wiedzy i umiejętności technicznych co daje okazję do znalezienia swojej specjalizacji w tym obszarze.

    5. Dekarz / Dekarka

    Dachy zerwane przez huragany będą wymagały naprawiania. Osoba naprawiająca dachy będzie miała pełne ręce roboty.

    6 Fotograf analogowy / fotografka analogowa

    Analogowa fotografia być może wydaje się przestarzała, ale wiele aspektów tej branży pozwoli Twojej pociesze odtworzyć technologię układów scalonych po upadku globalnych łańcuchów dostaw. Powiększalniki i emulsje światłoczułe to przygotowanie do przejścia na branżę organicznych półprzewodników.

    7. Elektryk / elektryczka

    Niszczejący sprzęt elektryczny trzeba będzie naprawiać zamiast kupować nowy, gdy dostawy z Chin przestaną przybywać.

    8. zielony chemik / zielona chemiczka

    Począwszy od syntezy polimeru z kiszonki (PLA używany w druku 3d) a skończywszy na organicznych półprzewodnikach, chemia to fundament przyszłości niezależnej od kopalin. Zielona chemia z kolei, minimalizując toksyczne odpady otwiera drogę do lokalnej, małoskalowej produkcji materiałów potrzebnych lokalnej społeczności po upadku przemysłu.

    9. bibliotekarz / bibliotekarka

    Centralna władza przestanie utrzymywać szkoły, skupiając się na wojnie i podtrzymywaniu upadających struktur. Miejscowe biblioteki będą centrami edukacji a także archiwami tego, co zostało z internetu. Historię współczesnego świata czy archiwa memów będzie można zgłębiać w bibliotece. Skromne, obdarzone uważnością osoby, zajmujące się przechowywaniem i szerzeniem wiedzy znajdą tam swoje miejsce.

    #przyszłość #kapitalizm #zmianyklimatu #katastrofaklimatyczna

  22. Czego spodziewać się po przyszłości? To zależy od tego, czy jesteś technoentuzjastą czy technopesymistą. Ale to nie jest sedno. Najważniejsze jest to, czy zdajemy się na to, co przyniosą nam zmiany, czy też podejmujemy wysiłek, by jakoś wpływać na to, jaki świat ukształtuje nam technologia.

    Ta audycja dostarczyła mi nowej wiedzy i inspiracji do przemyśleń, więc polecam ją Wam: yewtu.be/watch?v=cxj3ITsBLFA

    Z Karolem Wasilewskim, ekspertem Polskiego Towarzystwa Studiów nad Przyszłością, rozmawia Rafał Górski, redaktor naczelny Tygodnika Spraw Obywatelskich.

    Jeden z ciekawych wątków: co będzie wynikiem połączenia sztucznej inteligencji z biotechnologią?

    #przyszłość #technooptymizm #technosolucjonizm #InstytutSprawObywatelskich #RafałGórski #TygodnikSprawObywatelskich

  23. Fascynujące i zatrważające: Jacek Dukaj, Jan Białek i Rafał Dudkiewicz rozmawiają o bliskiej już przyszłości. Debata pt. „Dlaczego przyszłość nas nie potrzebuje?” wgniotła mnie w podłogę. Zainspirowała. Zdecydowanie polecam!

    🔗 invidious.baczek.me/watch?v=B6

    Dyskusja odbyła się w ramach V edycji Forum Geopolitycznego organizowanego przez Instytut Spraw Obywatelskich.

    #Inspro #InstytutSprawObywatelskich #Dukaj #JacekDukaj #JanBiałek #RafałDudkiewicz #przyszłość #futurystyka #ForumGeopolityczne

  24. Świetny film Simona Clarka (polecam cały jego kanał) o tym jak może wyglądać nasza przyszłość, w której ludzkość radzi sobie ze zmianą klimatu.
    Wizja optymistyczna, ale nie przesadnie, bo pokazuje jakie niebezpieczeństwa stoją przed nami nawet w wersji rzeczywistości, w której jednak w końcu się ogarniamy.

    „In this documentary I present a fictional, optimistic account of the 21st century, told retrospectively from the year 2100. This isn’t trying to depict the “best case scenario”, but one of the possible, mostly positive versions of the century we are all about to live through. A century in which we “won” and overcame climate change. Hopefully it gives you an idea of what is to come, and what the key building blocks to getting to net zero emissions will likely be. And so: what we need to do.”

    #ZmianaKlimatu #klimat #GlobalneOcieplenie #przyszłość #SimonClark

    youtube.com/watch?v=9xCaalQeAb

  25. Za każdym razem, gdy używam automatycznej (bezosobowej) kasy w sklepie...

    przyczyniam się do koszmarnej przyszłości, gdzie ludzi zastąpią automaty, a #samotność stanie się problemem dotyczącym każdego i zawsze.

    Koszmar zaczyna się niepozornie. Jest ułatwienie w sklepie, bo gdy zwykłe kasy są zajęte, a automatyczna jest wolna, można skorzystać i się jest parę minut do przodu. Ale w dłuższej perspektywie to równia pochyła. Właściciele sklepów, firm, urzędów będą coraz powszechniej rezygnować z ludzi przy kasach, w okienkach itp., bo to przecież im się opłaca. I - rzekomo - klientowi również (bo niby będzie mniej płacił za produkt - 💩 prawda).

    Nie chcę tego koszmaru.

    #społeczeństwo #automatyzacja #przyszłość #digitalizacja #modernizacja #kasa #sklep #supermarket #kasyAutomatyczne #koszmar

  26. To uczucie, gdy SI inwestuje na giełdzie. Gdy #SI „naje się” wiedzy o zachowaniach na giełdzie już w momencie, gdy składa się ona w większości z działań SI.
    To z czego wynika teraz popyt, podaż i cena akcji? :troll_face:
    #przyszłość

Share on Mastodon

Enter the server where you have an account.