#przygoda — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #przygoda, aggregated by home.social.
-
Udało mi się namówić znajomych na "nocne ognisko na wyspie". Plan zakładał wzięcie ze sobą drewna, prowiantu i ciepłych ubrań oraz wymarsz 1,5km na środek jeziora
Początkowo przez przybyłą grupę przelała się fala "ograniczonego entuzjazmu" jednak grubość lodu sięgającą 30cm przekonała większość o bezpieczeństwie tego przedsięwzięcia
Wędrując przez taflę mieliśmy przyjemność oglądać malownicze wzory utrwalone w tafli. Cześć z nich powstała w skutek uwięzienia powietrza pomiędzy kolejnymi warstwami, część z nich to były monolityczne, podłużne pęknięcia tafli na całej grubości, a natura innych jest mi nieznana
Zanim weszliśmy na lód - przed przybyciem ekipy - dane mi było usłyszeć powstawanie tych pęknięć. Wpierw wiatr jakby ustąpił miejsca, pozwalając trzaskom wypełnić powstałą ciszę. Z początku myślałem, że to ktoś strzela serią petard jedna po drugiej, jednak to musiało być powstawanie tych długich na setki metrów pęknięć. Według mojej teorii powstały one wskutek naprężeń zmieniających się na przełomie dnia i nocy. Gdy trzaski zgasły, szum wiatru znów przejął kontrolę zniżając odczuwalną temperaturę do około -12/-10°C
Marsz trwał 20 minut i moja nadzieja na wystrzały z armat pod nogami okazała się płonna. Niebawem niewielka zazwyczaj wyspa wyłoniła się z ciemności dając nam solidną osłonę od wiatru w swej najwyższej części, którą porastała uboga roślinność. Wielkość wyspy okazała się zaskoczeniem, gdyż normalny poziom wody w zbiorniku był obniżony teraz o około 2,5m co w efekcie powiększyło wyspę przynajmniej dwudziesto krotnie, nadając jej nowe niewidziane przeze mnie kształty. Stąpając po tym skrawku zmarzniętej ziemi czułem się jakbym chodził po powierzchni innej planety
Jako, że "natura" tego obiektu jest silnie związana z retencją wody, zastanawiałem się co by było gdyby pojawiły się nagłe i obfite deszcze. Czy tafla została by zalana napływającą wodą i utworzyła by drugie dno? Czy też wypłynęła by na powierzchnię korzystając z praw Archimedesa, o których ona sama raczej nie zdaje sobie sprawy
#przygoda -
Udało mi się namówić znajomych na "nocne ognisko na wyspie". Plan zakładał wzięcie ze sobą drewna, prowiantu i ciepłych ubrań oraz wymarsz 1,5km na środek jeziora
Początkowo przez przybyłą grupę przelała się fala "ograniczonego entuzjazmu" jednak grubość lodu sięgającą 30cm przekonała większość o bezpieczeństwie tego przedsięwzięcia
Wędrując przez taflę mieliśmy przyjemność oglądać malownicze wzory utrwalone w tafli. Cześć z nich powstała w skutek uwięzienia powietrza pomiędzy kolejnymi warstwami, część z nich to były monolityczne, podłużne pęknięcia tafli na całej grubości, a natura innych jest mi nieznana
Zanim weszliśmy na lód - przed przybyciem ekipy - dane mi było usłyszeć powstawanie tych pęknięć. Wpierw wiatr jakby ustąpił miejsca, pozwalając trzaskom wypełnić powstałą ciszę. Z początku myślałem, że to ktoś strzela serią petard jedna po drugiej, jednak to musiało być powstawanie tych długich na setki metrów pęknięć. Według mojej teorii powstały one wskutek naprężeń zmieniających się na przełomie dnia i nocy. Gdy trzaski zgasły, szum wiatru znów przejął kontrolę zniżając odczuwalną temperaturę do około -12/-10°C
Marsz trwał 20 minut i moja nadzieja na wystrzały z armat pod nogami okazała się płonna. Niebawem niewielka zazwyczaj wyspa wyłoniła się z ciemności dając nam solidną osłonę od wiatru w swej najwyższej części, którą porastała uboga roślinność. Wielkość wyspy okazała się zaskoczeniem, gdyż normalny poziom wody w zbiorniku był obniżony teraz o około 2,5m co w efekcie powiększyło wyspę przynajmniej dwudziesto krotnie, nadając jej nowe niewidziane przeze mnie kształty. Stąpając po tym skrawku zmarzniętej ziemi czułem się jakbym chodził po powierzchni innej planety
Jako, że "natura" tego obiektu jest silnie związana z retencją wody, zastanawiałem się co by było gdyby pojawiły się nagłe i obfite deszcze. Czy tafla została by zalana napływającą wodą i utworzyła by drugie dno? Czy też wypłynęła by na powierzchnię korzystając z praw Archimedesa, o których ona sama raczej nie zdaje sobie sprawy
#przygoda -
Udało mi się namówić znajomych na "nocne ognisko na wyspie". Plan zakładał wzięcie ze sobą drewna, prowiantu i ciepłych ubrań oraz wymarsz 1,5km na środek jeziora
Początkowo przez przybyłą grupę przelała się fala "ograniczonego entuzjazmu" jednak grubość lodu sięgającą 30cm przekonała większość o bezpieczeństwie tego przedsięwzięcia
Wędrując przez taflę mieliśmy przyjemność oglądać malownicze wzory utrwalone w tafli. Cześć z nich powstała w skutek uwięzienia powietrza pomiędzy kolejnymi warstwami, część z nich to były monolityczne, podłużne pęknięcia tafli na całej grubości, a natura innych jest mi nieznana
Zanim weszliśmy na lód - przed przybyciem ekipy - dane mi było usłyszeć powstawanie tych pęknięć. Wpierw wiatr jakby ustąpił miejsca, pozwalając trzaskom wypełnić powstałą ciszę. Z początku myślałem, że to ktoś strzela serią petard jedna po drugiej, jednak to musiało być powstawanie tych długich na setki metrów pęknięć. Według mojej teorii powstały one wskutek naprężeń zmieniających się na przełomie dnia i nocy. Gdy trzaski zgasły, szum wiatru znów przejął kontrolę zniżając odczuwalną temperaturę do około -12/-10°C
Marsz trwał 20 minut i moja nadzieja na wystrzały z armat pod nogami okazała się płonna. Niebawem niewielka zazwyczaj wyspa wyłoniła się z ciemności dając nam solidną osłonę od wiatru w swej najwyższej części, którą porastała uboga roślinność. Wielkość wyspy okazała się zaskoczeniem, gdyż normalny poziom wody w zbiorniku był obniżony teraz o około 2,5m co w efekcie powiększyło wyspę przynajmniej dwudziesto krotnie, nadając jej nowe niewidziane przeze mnie kształty. Stąpając po tym skrawku zmarzniętej ziemi czułem się jakbym chodził po powierzchni innej planety
Jako, że "natura" tego obiektu jest silnie związana z retencją wody, zastanawiałem się co by było gdyby pojawiły się nagłe i obfite deszcze. Czy tafla została by zalana napływającą wodą i utworzyła by drugie dno? Czy też wypłynęła by na powierzchnię korzystając z praw Archimedesa, o których ona sama raczej nie zdaje sobie sprawy
#przygoda -
Udało mi się namówić znajomych na "nocne ognisko na wyspie". Plan zakładał wzięcie ze sobą drewna, prowiantu i ciepłych ubrań oraz wymarsz 1,5km na środek jeziora
Początkowo przez przybyłą grupę przelała się fala "ograniczonego entuzjazmu" jednak grubość lodu sięgającą 30cm przekonała większość o bezpieczeństwie tego przedsięwzięcia
Wędrując przez taflę mieliśmy przyjemność oglądać malownicze wzory utrwalone w tafli. Cześć z nich powstała w skutek uwięzienia powietrza pomiędzy kolejnymi warstwami, część z nich to były monolityczne, podłużne pęknięcia tafli na całej grubości, a natura innych jest mi nieznana
Zanim weszliśmy na lód - przed przybyciem ekipy - dane mi było usłyszeć powstawanie tych pęknięć. Wpierw wiatr jakby ustąpił miejsca, pozwalając trzaskom wypełnić powstałą ciszę. Z początku myślałem, że to ktoś strzela serią petard jedna po drugiej, jednak to musiało być powstawanie tych długich na setki metrów pęknięć. Według mojej teorii powstały one wskutek naprężeń zmieniających się na przełomie dnia i nocy. Gdy trzaski zgasły, szum wiatru znów przejął kontrolę zniżając odczuwalną temperaturę do około -12/-10°C
Marsz trwał 20 minut i moja nadzieja na wystrzały z armat pod nogami okazała się płonna. Niebawem niewielka zazwyczaj wyspa wyłoniła się z ciemności dając nam solidną osłonę od wiatru w swej najwyższej części, którą porastała uboga roślinność. Wielkość wyspy okazała się zaskoczeniem, gdyż normalny poziom wody w zbiorniku był obniżony teraz o około 2,5m co w efekcie powiększyło wyspę przynajmniej dwudziesto krotnie, nadając jej nowe niewidziane przeze mnie kształty. Stąpając po tym skrawku zmarzniętej ziemi czułem się jakbym chodził po powierzchni innej planety
Jako, że "natura" tego obiektu jest silnie związana z retencją wody, zastanawiałem się co by było gdyby pojawiły się nagłe i obfite deszcze. Czy tafla została by zalana napływającą wodą i utworzyła by drugie dno? Czy też wypłynęła by na powierzchnię korzystając z praw Archimedesa, o których ona sama raczej nie zdaje sobie sprawy
#przygoda -
Udało mi się namówić znajomych na "nocne ognisko na wyspie". Plan zakładał wzięcie ze sobą drewna, prowiantu i ciepłych ubrań oraz wymarsz 1,5km na środek jeziora
Początkowo przez przybyłą grupę przelała się fala "ograniczonego entuzjazmu" jednak grubość lodu sięgającą 30cm przekonała większość o bezpieczeństwie tego przedsięwzięcia
Wędrując przez taflę mieliśmy przyjemność oglądać malownicze wzory utrwalone w tafli. Cześć z nich powstała w skutek uwięzienia powietrza pomiędzy kolejnymi warstwami, część z nich to były monolityczne, podłużne pęknięcia tafli na całej grubości, a natura innych jest mi nieznana
Zanim weszliśmy na lód - przed przybyciem ekipy - dane mi było usłyszeć powstawanie tych pęknięć. Wpierw wiatr jakby ustąpił miejsca, pozwalając trzaskom wypełnić powstałą ciszę. Z początku myślałem, że to ktoś strzela serią petard jedna po drugiej, jednak to musiało być powstawanie tych długich na setki metrów pęknięć. Według mojej teorii powstały one wskutek naprężeń zmieniających się na przełomie dnia i nocy. Gdy trzaski zgasły, szum wiatru znów przejął kontrolę zniżając odczuwalną temperaturę do około -12/-10°C
Marsz trwał 20 minut i moja nadzieja na wystrzały z armat pod nogami okazała się płonna. Niebawem niewielka zazwyczaj wyspa wyłoniła się z ciemności dając nam solidną osłonę od wiatru w swej najwyższej części, którą porastała uboga roślinność. Wielkość wyspy okazała się zaskoczeniem, gdyż normalny poziom wody w zbiorniku był obniżony teraz o około 2,5m co w efekcie powiększyło wyspę przynajmniej dwudziesto krotnie, nadając jej nowe niewidziane przeze mnie kształty. Stąpając po tym skrawku zmarzniętej ziemi czułem się jakbym chodził po powierzchni innej planety
Jako, że "natura" tego obiektu jest silnie związana z retencją wody, zastanawiałem się co by było gdyby pojawiły się nagłe i obfite deszcze. Czy tafla została by zalana napływającą wodą i utworzyła by drugie dno? Czy też wypłynęła by na powierzchnię korzystając z praw Archimedesa, o których ona sama raczej nie zdaje sobie sprawy
#przygoda -
tworzę mój angielski świat w internecie. fajne.life zamieni się w TomorrowWasFine.life – uwielbiam tę nową nazwę, ależ będę się nią bawił:) adres już zabookowany i działa. kilka dni debatowaliśmy z Stefanem (który staje się powoli Steven’em) nad nową nazwą. muszę przyznać, że udało mi się opracować trzy mega fajne brandy (i z 15 nieco mniej mi pasujących, choć równie magicznych), dość długo zastanawiałem się co wybrać. wybrałem ten, który najmocniej ze mną zarezonował, ale – co nie było zamierzone – jest najbliższy mojej dotychczasowej nazwie fajne.life.
-
tworzę mój angielski świat w internecie. fajne.life zamieni się w TomorrowWasFine.life – uwielbiam tę nową nazwę, ależ będę się nią bawił:) adres już zabookowany i działa. kilka dni debatowaliśmy z Stefanem (który staje się powoli Steven’em) nad nową nazwą. muszę przyznać, że udało mi się opracować trzy mega fajne brandy (i z 15 nieco mniej mi pasujących, choć równie magicznych), dość długo zastanawiałem się co wybrać. wybrałem ten, który najmocniej ze mną zarezonował, ale – co nie było zamierzone – jest najbliższy mojej dotychczasowej nazwie fajne.life.
-
tworzę mój angielski świat w internecie. fajne.life zamieni się w TomorrowWasFine.life – uwielbiam tę nową nazwę, ależ będę się nią bawił:) adres już zabookowany i działa. kilka dni debatowaliśmy z Stefanem (który staje się powoli Steven’em) nad nową nazwą. muszę przyznać, że udało mi się opracować trzy mega fajne brandy (i z 15 nieco mniej mi pasujących, choć równie magicznych), dość długo zastanawiałem się co wybrać. wybrałem ten, który najmocniej ze mną zarezonował, ale – co nie było zamierzone – jest najbliższy mojej dotychczasowej nazwie fajne.life.
-
Jestem niedbającym o zdrowy tryb życia ponad 50-latkiem. Środa/czwartek 70 km po trudnym, głównie leśnym terenie. Dziś 85 km w drodze powrotnej po wyjątkowych, połamanych dolnośląskich asfaltach. Z chińską przyczepką i na kombinowanym rowerze, na którym, wg pewnego spotkanego na trasie rowerzysty, nie da się jeździć. Zastanawiam się, czy mi szkoda tych ludzi, co nie potrafią nic, nie wydając pierdyliarda monet na sprzęt, czy mam to w dupie 😜 Ja tam mam satysfakcję z przygody 😎
#przygoda #outdoor
Nie dam hashtagu "rower", bo po dzisiejszym dniu mam bardzo złe zdanie o tej kaście. -
Jestem niedbającym o zdrowy tryb życia ponad 50-latkiem. Środa/czwartek 70 km po trudnym, głównie leśnym terenie. Dziś 85 km w drodze powrotnej po wyjątkowych, połamanych dolnośląskich asfaltach. Z chińską przyczepką i na kombinowanym rowerze, na którym, wg pewnego spotkanego na trasie rowerzysty, nie da się jeździć. Zastanawiam się, czy mi szkoda tych ludzi, co nie potrafią nic, nie wydając pierdyliarda monet na sprzęt, czy mam to w dupie 😜 Ja tam mam satysfakcję z przygody 😎
#przygoda #outdoor
Nie dam hashtagu "rower", bo po dzisiejszym dniu mam bardzo złe zdanie o tej kaście. -
Jestem niedbającym o zdrowy tryb życia ponad 50-latkiem. Środa/czwartek 70 km po trudnym, głównie leśnym terenie. Dziś 85 km w drodze powrotnej po wyjątkowych, połamanych dolnośląskich asfaltach. Z chińską przyczepką i na kombinowanym rowerze, na którym, wg pewnego spotkanego na trasie rowerzysty, nie da się jeździć. Zastanawiam się, czy mi szkoda tych ludzi, co nie potrafią nic, nie wydając pierdyliarda monet na sprzęt, czy mam to w dupie 😜 Ja tam mam satysfakcję z przygody 😎
#przygoda #outdoor
Nie dam hashtagu "rower", bo po dzisiejszym dniu mam bardzo złe zdanie o tej kaście. -
Jestem niedbającym o zdrowy tryb życia ponad 50-latkiem. Środa/czwartek 70 km po trudnym, głównie leśnym terenie. Dziś 85 km w drodze powrotnej po wyjątkowych, połamanych dolnośląskich asfaltach. Z chińską przyczepką i na kombinowanym rowerze, na którym, wg pewnego spotkanego na trasie rowerzysty, nie da się jeździć. Zastanawiam się, czy mi szkoda tych ludzi, co nie potrafią nic, nie wydając pierdyliarda monet na sprzęt, czy mam to w dupie 😜 Ja tam mam satysfakcję z przygody 😎
#przygoda #outdoor
Nie dam hashtagu "rower", bo po dzisiejszym dniu mam bardzo złe zdanie o tej kaście. -
Jestem niedbającym o zdrowy tryb życia ponad 50-latkiem. Środa/czwartek 70 km po trudnym, głównie leśnym terenie. Dziś 85 km w drodze powrotnej po wyjątkowych, połamanych dolnośląskich asfaltach. Z chińską przyczepką i na kombinowanym rowerze, na którym, wg pewnego spotkanego na trasie rowerzysty, nie da się jeździć. Zastanawiam się, czy mi szkoda tych ludzi, co nie potrafią nic, nie wydając pierdyliarda monet na sprzęt, czy mam to w dupie 😜 Ja tam mam satysfakcję z przygody 😎
#przygoda #outdoor
Nie dam hashtagu "rower", bo po dzisiejszym dniu mam bardzo złe zdanie o tej kaście. -
Mazurska Pętla Rowerowa, dzień 6., ostatni. Odcinek z Rydzewa do Piszu. Mazury żegnają nas wietrzną i pochmurną aurą. Zimno i kilometry ścieżek rowerowych ciągnących się wzdłuż jeziora Śniardwy sprawiły, że ostatnie 60 kilometrów trasy pokonaliśmy w rekordowym jak na nas tempie.
Mazurska Pętla Rowerowa to bardzo dobrze przygotowany szlak. Trochę naczytaliśmy się o braku oznaczeń czy fatalnym stanie niektórych odcinków, ale nic z tego się nie potwierdziło. Owszem, sporo odcinków było szutrowych, kilka piaszczystych. Były też pagórki i pofałdowania terenu. Jednak całość jechało się bardzo przyjemnie. No i te Mazury - na pewno tu wrócimy.
#bickepacking #mazury #mazurskapetlarowerowa #jeziora #przygoda @rower
-
Mazurska Pętla Rowerowa, dzień 6., ostatni. Odcinek z Rydzewa do Piszu. Mazury żegnają nas wietrzną i pochmurną aurą. Zimno i kilometry ścieżek rowerowych ciągnących się wzdłuż jeziora Śniardwy sprawiły, że ostatnie 60 kilometrów trasy pokonaliśmy w rekordowym jak na nas tempie.
Mazurska Pętla Rowerowa to bardzo dobrze przygotowany szlak. Trochę naczytaliśmy się o braku oznaczeń czy fatalnym stanie niektórych odcinków, ale nic z tego się nie potwierdziło. Owszem, sporo odcinków było szutrowych, kilka piaszczystych. Były też pagórki i pofałdowania terenu. Jednak całość jechało się bardzo przyjemnie. No i te Mazury - na pewno tu wrócimy.
#bickepacking #mazury #mazurskapetlarowerowa #jeziora #przygoda @rower
-
Mazurska Pętla Rowerowa, dzień 6., ostatni. Odcinek z Rydzewa do Piszu. Mazury żegnają nas wietrzną i pochmurną aurą. Zimno i kilometry ścieżek rowerowych ciągnących się wzdłuż jeziora Śniardwy sprawiły, że ostatnie 60 kilometrów trasy pokonaliśmy w rekordowym jak na nas tempie.
Mazurska Pętla Rowerowa to bardzo dobrze przygotowany szlak. Trochę naczytaliśmy się o braku oznaczeń czy fatalnym stanie niektórych odcinków, ale nic z tego się nie potwierdziło. Owszem, sporo odcinków było szutrowych, kilka piaszczystych. Były też pagórki i pofałdowania terenu. Jednak całość jechało się bardzo przyjemnie. No i te Mazury - na pewno tu wrócimy.
#bickepacking #mazury #mazurskapetlarowerowa #jeziora #przygoda @rower
-
Mazurska Pętla Rowerowa, dzień 6., ostatni. Odcinek z Rydzewa do Piszu. Mazury żegnają nas wietrzną i pochmurną aurą. Zimno i kilometry ścieżek rowerowych ciągnących się wzdłuż jeziora Śniardwy sprawiły, że ostatnie 60 kilometrów trasy pokonaliśmy w rekordowym jak na nas tempie.
Mazurska Pętla Rowerowa to bardzo dobrze przygotowany szlak. Trochę naczytaliśmy się o braku oznaczeń czy fatalnym stanie niektórych odcinków, ale nic z tego się nie potwierdziło. Owszem, sporo odcinków było szutrowych, kilka piaszczystych. Były też pagórki i pofałdowania terenu. Jednak całość jechało się bardzo przyjemnie. No i te Mazury - na pewno tu wrócimy.
#bickepacking #mazury #mazurskapetlarowerowa #jeziora #przygoda @rower
-
https://ko-fi.com/post/EDM-dramy-marokanska-pustynia-i-zapomniane-muzeum-Z8Z01EVR37
Małe podsumowanko 🙂 Blazik się odnalazł a reszta ekipy zabłądziła na pustyni 😃#ravefm
#youtube
#pirackieradio
#popolsku
#polska
#maroko
#VlogPodróżniczy
#DJLife
#ScenaMuzyczna
#Podróże
#PolskieTechno
#Podróżnicy
#podróż
#wyprawa
#polskivlog
#pustynia
#wielbłądy
#przygoda
#vlogpopolsku
#polskievlogi
#przygody
#humor
#śmieszne
#filmiki -
https://ko-fi.com/post/EDM-dramy-marokanska-pustynia-i-zapomniane-muzeum-Z8Z01EVR37
Małe podsumowanko 🙂 Blazik się odnalazł a reszta ekipy zabłądziła na pustyni 😃#ravefm
#youtube
#pirackieradio
#popolsku
#polska
#maroko
#VlogPodróżniczy
#DJLife
#ScenaMuzyczna
#Podróże
#PolskieTechno
#Podróżnicy
#podróż
#wyprawa
#polskivlog
#pustynia
#wielbłądy
#przygoda
#vlogpopolsku
#polskievlogi
#przygody
#humor
#śmieszne
#filmiki -
https://ko-fi.com/post/EDM-dramy-marokanska-pustynia-i-zapomniane-muzeum-Z8Z01EVR37
Małe podsumowanko 🙂 Blazik się odnalazł a reszta ekipy zabłądziła na pustyni 😃#ravefm
#youtube
#pirackieradio
#popolsku
#polska
#maroko
#VlogPodróżniczy
#DJLife
#ScenaMuzyczna
#Podróże
#PolskieTechno
#Podróżnicy
#podróż
#wyprawa
#polskivlog
#pustynia
#wielbłądy
#przygoda
#vlogpopolsku
#polskievlogi
#przygody
#humor
#śmieszne
#filmiki -
Dalszy ciąg przygód, z tym, że dziś będzie bardziej kulturalnie :D
https://youtu.be/1RPFy4vt_ws
#maroko #agadir #afryka #podroze #przygoda #wycieczka #vlogi #polskivlog #polskiyoutube #popolsku #kultura #malarstwo #zwiedzanie -
Dalszy ciąg przygód, z tym, że dziś będzie bardziej kulturalnie :D
https://youtu.be/1RPFy4vt_ws
#maroko #agadir #afryka #podroze #przygoda #wycieczka #vlogi #polskivlog #polskiyoutube #popolsku #kultura #malarstwo #zwiedzanie -
Dalszy ciąg przygód, z tym, że dziś będzie bardziej kulturalnie :D
https://youtu.be/1RPFy4vt_ws
#maroko #agadir #afryka #podroze #przygoda #wycieczka #vlogi #polskivlog #polskiyoutube #popolsku #kultura #malarstwo #zwiedzanie -
Dalszy ciąg przygód, z tym, że dziś będzie bardziej kulturalnie :D
https://youtu.be/1RPFy4vt_ws
#maroko #agadir #afryka #podroze #przygoda #wycieczka #vlogi #polskivlog #polskiyoutube #popolsku #kultura #malarstwo #zwiedzanie -
Nie ma to jak w rozmowę wpleść #atari , #rave i poezję :)
https://youtu.be/BEQAIkXDDB0?si=NHYPbUz41bZop3zA
#wieczorekpoetycki #retrokomputery #polskiyoutube #vlogi #podroze #poezja #przygoda #popolsku -
Nie ma to jak w rozmowę wpleść #atari , #rave i poezję :)
https://youtu.be/BEQAIkXDDB0?si=NHYPbUz41bZop3zA
#wieczorekpoetycki #retrokomputery #polskiyoutube #vlogi #podroze #poezja #przygoda #popolsku -
Nie ma to jak w rozmowę wpleść #atari , #rave i poezję :)
https://youtu.be/BEQAIkXDDB0?si=NHYPbUz41bZop3zA
#wieczorekpoetycki #retrokomputery #polskiyoutube #vlogi #podroze #poezja #przygoda #popolsku -
Nie ma to jak w rozmowę wpleść #atari , #rave i poezję :)
https://youtu.be/BEQAIkXDDB0?si=NHYPbUz41bZop3zA
#wieczorekpoetycki #retrokomputery #polskiyoutube #vlogi #podroze #poezja #przygoda #popolsku -
To już zdecydowanie ostatni Vlog z tej Berlińskiej serii :) czyli mnóstwo dziwnych instrumentów i Olga grająca na skrzypcach :D
https://youtu.be/-BZKlJtfrJA?si=9tcHQrUUMk3BC7kX
#muzyka #podroze #niemcy #berlin #vlogi #polskiyoutube #polskivlog #humor #muzeum #zabawne #wyprawa #przygoda #polska #popolsku -
To już zdecydowanie ostatni Vlog z tej Berlińskiej serii :) czyli mnóstwo dziwnych instrumentów i Olga grająca na skrzypcach :D
https://youtu.be/-BZKlJtfrJA?si=9tcHQrUUMk3BC7kX
#muzyka #podroze #niemcy #berlin #vlogi #polskiyoutube #polskivlog #humor #muzeum #zabawne #wyprawa #przygoda #polska #popolsku -
To już zdecydowanie ostatni Vlog z tej Berlińskiej serii :) czyli mnóstwo dziwnych instrumentów i Olga grająca na skrzypcach :D
https://youtu.be/-BZKlJtfrJA?si=9tcHQrUUMk3BC7kX
#muzyka #podroze #niemcy #berlin #vlogi #polskiyoutube #polskivlog #humor #muzeum #zabawne #wyprawa #przygoda #polska #popolsku -
To już zdecydowanie ostatni Vlog z tej Berlińskiej serii :) czyli mnóstwo dziwnych instrumentów i Olga grająca na skrzypcach :D
https://youtu.be/-BZKlJtfrJA?si=9tcHQrUUMk3BC7kX
#muzyka #podroze #niemcy #berlin #vlogi #polskiyoutube #polskivlog #humor #muzeum #zabawne #wyprawa #przygoda #polska #popolsku -
"Mykoła" - W NeoSybirsku nauczył się parzyć herbatę, ale gdy przyszli uzbrojeni ludzie, postanowił uciec. Wyruszył z Psem, by dowiedzieć się, dlaczego go ścigają. Nauczył się tu także, jak stawać się lepszym człowiekiem, choć nie zawsze się to udawało. Na trasie NeoSybirsk-Barnał, z cyborgiem i dziewczynką u boku, musi ją chronić przed tymi, którzy zrobią wszystko, by ją zdobyć. Czasem plany zmienia ktoś inny. #NeoSybirsk #cyborgi #przygoda #poświęcenie
-
10 różnych kadrów, ale wciąż na Starym Kolejowym Szlaku.
Ta malownicza trasa rowerowa na Pomorzu Zachodnim łączy wybrzeże Morza Bałtyckiego z Pojezierzem Wałeckim, prowadząc przez urokliwe krajobrazy i dawne linie kolejowe. 🌅🚂
#StaryKolejowySzlak #Rower #PomorzeZachodnie #TurystykaRowerowa #Przygoda #Podróże #RoweremPrzezPolskę #cycling #biketrip #summerTrip #pasjadosportu #thankYoucycling #sraple_polska #bikepoland #rowerowyświat #cyclsime #cycling #cyclingpics #cyclinglifestyle #pojeżdżone #velolife #kolarstwoprzygodowe #instacycling #adventuretime #ultraadventures #forest #polska #czesławniemen #biketooter #biketoot
----
link do pixelfed: https://pixelfed.social/p/bobiko/725278066437437245 -
10 różnych kadrów, ale wciąż na Starym Kolejowym Szlaku.
Ta malownicza trasa rowerowa na Pomorzu Zachodnim łączy wybrzeże Morza Bałtyckiego z Pojezierzem Wałeckim, prowadząc przez urokliwe krajobrazy i dawne linie kolejowe. 🌅🚂
#StaryKolejowySzlak #Rower #PomorzeZachodnie #TurystykaRowerowa #Przygoda #Podróże #RoweremPrzezPolskę #cycling #biketrip #summerTrip #pasjadosportu #thankYoucycling #sraple_polska #bikepoland #rowerowyświat #cyclsime #cycling #cyclingpics #cyclinglifestyle #pojeżdżone #velolife #kolarstwoprzygodowe #instacycling #adventuretime #ultraadventures #forest #polska #czesławniemen #biketooter #biketoot
----
link do pixelfed: https://pixelfed.social/p/bobiko/725278066437437245 -
10 różnych kadrów, ale wciąż na Starym Kolejowym Szlaku.
Ta malownicza trasa rowerowa na Pomorzu Zachodnim łączy wybrzeże Morza Bałtyckiego z Pojezierzem Wałeckim, prowadząc przez urokliwe krajobrazy i dawne linie kolejowe. 🌅🚂
#StaryKolejowySzlak #Rower #PomorzeZachodnie #TurystykaRowerowa #Przygoda #Podróże #RoweremPrzezPolskę #cycling #biketrip #summerTrip #pasjadosportu #thankYoucycling #sraple_polska #bikepoland #rowerowyświat #cyclsime #cycling #cyclingpics #cyclinglifestyle #pojeżdżone #velolife #kolarstwoprzygodowe #instacycling #adventuretime #ultraadventures #forest #polska #czesławniemen #biketooter #biketoot
----
link do pixelfed: https://pixelfed.social/p/bobiko/725278066437437245 -
10 różnych kadrów, ale wciąż na Starym Kolejowym Szlaku.
Ta malownicza trasa rowerowa na Pomorzu Zachodnim łączy wybrzeże Morza Bałtyckiego z Pojezierzem Wałeckim, prowadząc przez urokliwe krajobrazy i dawne linie kolejowe. 🌅🚂
#StaryKolejowySzlak #Rower #PomorzeZachodnie #TurystykaRowerowa #Przygoda #Podróże #RoweremPrzezPolskę #cycling #biketrip #summerTrip #pasjadosportu #thankYoucycling #sraple_polska #bikepoland #rowerowyświat #cyclsime #cycling #cyclingpics #cyclinglifestyle #pojeżdżone #velolife #kolarstwoprzygodowe #instacycling #adventuretime #ultraadventures #forest #polska #czesławniemen #biketooter #biketoot
----
link do pixelfed: https://pixelfed.social/p/bobiko/725278066437437245 -
Takie cudo znalazłem na książkowej wyprzedaży. Nawet leniwa Mila łypnęła okiem.
-
Takie cudo znalazłem na książkowej wyprzedaży. Nawet leniwa Mila łypnęła okiem.
-
Takie cudo znalazłem na książkowej wyprzedaży. Nawet leniwa Mila łypnęła okiem.
-
Przymierzam się do udostępnienia instancji Mastodona społeczności mojego miasta rodzinnego. Serwer już częściowo działa, ale zanim zaproszę kogokolwiek muszę przećwiczyć backupy, aktualizacje i inne sytuacje awaryjne, które będą wymagały sprawnych działań. Mam nadzieję, że to będzie interesująca przygoda.
#Mastodon #backupy #aktualizacje #sytuacjeawaryjne #przygoda -
Przymierzam się do udostępnienia instancji Mastodona społeczności mojego miasta rodzinnego. Serwer już częściowo działa, ale zanim zaproszę kogokolwiek muszę przećwiczyć backupy, aktualizacje i inne sytuacje awaryjne, które będą wymagały sprawnych działań. Mam nadzieję, że to będzie interesująca przygoda.
#Mastodon #backupy #aktualizacje #sytuacjeawaryjne #przygoda -
Przymierzam się do udostępnienia instancji Mastodona społeczności mojego miasta rodzinnego. Serwer już częściowo działa, ale zanim zaproszę kogokolwiek muszę przećwiczyć backupy, aktualizacje i inne sytuacje awaryjne, które będą wymagały sprawnych działań. Mam nadzieję, że to będzie interesująca przygoda.
#Mastodon #backupy #aktualizacje #sytuacjeawaryjne #przygoda -
Przymierzam się do udostępnienia instancji Mastodona społeczności mojego miasta rodzinnego. Serwer już częściowo działa, ale zanim zaproszę kogokolwiek muszę przećwiczyć backupy, aktualizacje i inne sytuacje awaryjne, które będą wymagały sprawnych działań. Mam nadzieję, że to będzie interesująca przygoda.
#Mastodon #backupy #aktualizacje #sytuacjeawaryjne #przygoda -
Położyłem się spać. Nagle słyszę jakieś trzepotanie. Po chwili kolejny raz. Myślę, że coś za oknem się przyplątało. Wziąłem latarkę ale nic. Dobra idę spać. Zamykam oczy i słyszę w rogu mieszkania jakiś trzepot. O nie! Coś mi wleciało. Zapalam światło i szukam wzrokiem po pokoju. O siet! Konik polny, wielkości dłoni siedzi na suficie. Aaaa!!!
Poleciałem po ręcznik, ten skubaniec gdzieś się schował, bo nie ma go na suficie. Szukam i obawiam się aby mnie nie wystraszył i skoczył na mnie. Dobra podskoczyłem gdy go ujrzałem, siedział za moimi plecami na głośniku. No ogromny skubaniec. Musiało to wyglądać okropnie śmiesznie jak go przeganiałem. Teraz pozamykałem okna wole się udusić niż być uduszonym przez ogromnego konika polnego. Dobranoc.
#przygoda #horror #KonikPolny -
Położyłem się spać. Nagle słyszę jakieś trzepotanie. Po chwili kolejny raz. Myślę, że coś za oknem się przyplątało. Wziąłem latarkę ale nic. Dobra idę spać. Zamykam oczy i słyszę w rogu mieszkania jakiś trzepot. O nie! Coś mi wleciało. Zapalam światło i szukam wzrokiem po pokoju. O siet! Konik polny, wielkości dłoni siedzi na suficie. Aaaa!!!
Poleciałem po ręcznik, ten skubaniec gdzieś się schował, bo nie ma go na suficie. Szukam i obawiam się aby mnie nie wystraszył i skoczył na mnie. Dobra podskoczyłem gdy go ujrzałem, siedział za moimi plecami na głośniku. No ogromny skubaniec. Musiało to wyglądać okropnie śmiesznie jak go przeganiałem. Teraz pozamykałem okna wole się udusić niż być uduszonym przez ogromnego konika polnego. Dobranoc.
#przygoda #horror #KonikPolny -
Położyłem się spać. Nagle słyszę jakieś trzepotanie. Po chwili kolejny raz. Myślę, że coś za oknem się przyplątało. Wziąłem latarkę ale nic. Dobra idę spać. Zamykam oczy i słyszę w rogu mieszkania jakiś trzepot. O nie! Coś mi wleciało. Zapalam światło i szukam wzrokiem po pokoju. O siet! Konik polny, wielkości dłoni siedzi na suficie. Aaaa!!!
Poleciałem po ręcznik, ten skubaniec gdzieś się schował, bo nie ma go na suficie. Szukam i obawiam się aby mnie nie wystraszył i skoczył na mnie. Dobra podskoczyłem gdy go ujrzałem, siedział za moimi plecami na głośniku. No ogromny skubaniec. Musiało to wyglądać okropnie śmiesznie jak go przeganiałem. Teraz pozamykałem okna wole się udusić niż być uduszonym przez ogromnego konika polnego. Dobranoc.
#przygoda #horror #KonikPolny