home.social

#prawodonaprawy — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #prawodonaprawy, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Unia Europejska ustępuje. Smartwatche i opaski bez łatwo wymiennych baterii, nie tylko Apple Watch

    Komisja Europejska częściowo zmieniła front w sprawie ekoprojektowania elektroniki użytkowej. Już wcześniej pisaliśmy, że Apple Watch zwolniony z unijnego wymogu wymiennych baterii, jednak na sprawę można spojrzeć trochę inaczej.

    W przyjętym właśnie akcie delegowanym urzędnicy rozszerzyli listę wyjątków od rygorystycznego obowiązku zapewnienia konsumentom łatwej i samodzielnej wymiany baterii. Wśród nowych kategorii znalazła się elektronika noszona (wearables) – w tym smartwatche i trackery fitness.

    Apple Watch zwolniony z unijnego wymogu wymiennych baterii — Bruksela łagodzi przepisy

    Pisaliśmy o tym już w 2023 roku, gdy UE zapowiadała obowiązek wymiennych baterii w urządzeniach elektronicznych. Wtedy wydawało się, że Bruksela bezkompromisowo zmusi wszystkich producentów do zmiany projektów. Świeża decyzja Komisji Europejskiej pokazuje jednak, że obecny kierunek rozwoju urządzeń ubieralnych będzie mógł zostać utrzymany.

    Baterie w każdym smartfonie (i nie tylko) mają być wymienne – tak chce UE

    Dlaczego wearables uniknęły rewolucji? Wodoodporność i ryzyko pożarów

    Pierwotne założenia rozporządzenia bateryjnego miały umożliwić konsumentom samodzielną wymianę akumulatorów w wielu urządzeniach elektronicznych. W przypadku smartfonów cel ten wydaje się technicznie osiągalny, jednak dla miniaturowych zegarków okazał się znacznie trudniejszy do pogodzenia z wymaganiami dotyczącymi konstrukcji i bezpieczeństwa.

    Przeanalizowanie wniosków z konsultacji rynkowych oraz opinii ekspertów doprowadziło do wyznaczenia nowych granic dla unijnych przepisów:

    • Szczelność konstrukcji: otwarcie korpusu zegarka przez amatora naruszałoby fabryczną wodoodporność, która w sprzęcie sportowym jest kluczowym parametrem użytkowym.
    • Zagrożenie w sortowniach odpadów: Komisja wprost zwraca uwagę, że niewłaściwie usuwane niewielkie akumulatory litowo-jonowe zwiększają ryzyko pożaru w zakładach przetwarzania odpadów. Ten argument mocno zaważył na decyzji – niekontrolowany demontaż tak małych ogniw w domach mógłby pogłębić problem.
    • Serwis profesjonalny zamiast domowego: wyłączenie z nakazu samodzielnej wymiany przez konsumenta nie oznacza braku jakichkolwiek reguł. Baterie w zegarkach Apple Watch czy Garmin nadal będą wymienne, ale proces ten będzie musiał być możliwy do przeprowadzenia przez niezależnych, profesjonalnych serwisantów.

    Co dalej z unijnymi przepisami?

    Nowe przepisy nie wchodzą w życie natychmiast. Akt delegowany został przekazany do Parlamentu Europejskiego i Rady UE, które mają czas na jego weryfikację. Jeśli te instytucje nie zgłoszą sprzeciwu, prawo wejdzie w życie 20 dni po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE.

    Dla konsumentów to jasny komunikat: za wymianę zużytego ogniwa w swoim smartwatchu wciąż trzeba będzie zapłacić w serwisie. W przypadku urządzeń o tak wysokim stopniu miniaturyzacji bezpieczeństwo pożarowe oraz odporność na warunki atmosferyczne ostatecznie wygrały z ideą pełnej samowystarczalności użytkownika.

    #AppleWatch #garmin #komisjaEuropejska #prawoDoNaprawy #prawoUE #rozporządzenieBateryjne #smartwatche #wearables #wymianaBateriiWSmartwatchu
  2. Smartfony tańsze o 40 procent. Dlaczego Polacy masowo przerzucają się na odnowioną elektronikę?

    Ceny flagowych smartfonów i wydajnych laptopów od dawna przyprawiają o zawrót głowy. Zamiast przepłacać w elektromarketach lub ryzykować zakup używanego sprzętu na aukcjach internetowych, konsumenci znaleźli trzecią drogę.

    Odnowiona elektronika (tzw. refurbished) przestaje być rynkową niszą, a nadchodzące unijne przepisy o prawie do naprawy tylko ten trend przyspieszą.

    Co kupujemy i ile można zaoszczędzić?

    Odnowiony sprzęt to najczęściej urządzenia poleasingowe lub zwrócone przez klientów, którym przywrócono pełną sprawność techniczną. Z rynkowych danych wynika, że wybierając tę drogę, można zaoszczędzić nawet 40 proc. ceny w porównaniu do nowego odpowiednika zafoliowanego w pudełku. Dla 74 proc. Polaków, którzy przed zakupem dokładnie porównują ceny w sieci, to potężny argument.

    Co trafia do wirtualnych koszyków? Przede wszystkim smartfony, laptopy i urządzenia audio, ale prawdziwym hitem okazują się tablety, które stanowią już niemal 15 proc. wszystkich zamówień. Na celowniku kupujących jest głównie sprzęt premium – królują urządzenia Apple (szczególnie iPhone’y i MacBooki Air) oraz flagowe modele z serii Samsung Galaxy. Co istotne, konsumenci najchętniej dopłacają do sprzętu w najwyższej klasie wizualnej, określanej przez sprzedawców jako „jak nowy”.

    Gwarancja zamiast kota w worku

    Rosnąca popularność tego rozwiązania (badania wskazują, że już 45 proc. z nas rozważa taki zakup) to efekt profesjonalizacji rynku. Kupowanie używanego telefonu z ogłoszenia to zawsze ryzyko ukrytych wad. Tymczasem odnowiona elektronika, zanim ponownie trafi do sprzedaży, przechodzi nawet 40 etapów weryfikacji, obejmujących m.in. testy wydajności baterii czy wymianę zużytych podzespołów.

    Kluczowa dla kupujących jest jednak siatka bezpieczeństwa. Rynkowym standardem na największych platformach – takich jak dynamicznie rosnący w Polsce refurbed – stała się obowiązkowa, minimum 12-miesięczna gwarancja. To właśnie wiarygodny sprzedawca i jasne zasady zwrotu przekonują tych użytkowników, którzy do tej pory bali się elektroniki z drugiej ręki.

    Prawo do naprawy uderzy w rynek

    Boom na elektronikę z odzysku idealnie zbiega się w czasie z potężną zmianą prawną. Już 31 lipca 2026 roku wejdzie w życie unijna dyrektywa Right to Repair (Prawo do naprawy). Nowe przepisy mają ukrócić praktyki celowego postarzania sprzętu i zmusić gigantów technologicznych do ułatwienia dostępu do części zamiennych i napraw serwisowych.

    Dla przeciętnego użytkownika oznacza to powolny koniec ery „jednorazowych” gadżetów. Traktowanie telefonu jako urządzenia na lata, które można z powodzeniem serwisować, odnowić i odsprzedać, staje się rynkową normą. Biorąc pod uwagę, że zakup odnowionego modelu pozwala obniżyć emisję CO₂ i produkcję elektrośmieci o ponad 80 proc., zyskują na tym absolutnie wszyscy – od portfela konsumenta po środowisko naturalne.

    #elektronikaUżytkowa #odnowioneSmartfony #oszczędności #prawoDoNaprawy #refurbished #RightToRepair #telefonyUżywaneZGwarancją
  3. Opalarki do szafy. Unia zmusza producentów do powrotu wymiennych baterii

    Zapomnij o wizytach w serwisie, podgrzewaniu obudowy i mozolnym odklejaniu podzespołów. Od 18 lutego 2027 roku w całej Unii Europejskiej zacznie obowiązywać nowe prawo (Rozporządzenie UE 2023/1542), które wymusi na producentach elektroniki powrót do korzeni.

    Baterie w smartfonach, laptopach i przenośnych konsolach znów będą musiały być wymienialne przez samego użytkownika – bez użycia specjalistycznych narzędzi.

    W praktyce oznacza to powrót do czasów, gdy zużyta bateria nie oznaczała śmierci urządzenia, a jedynie wizytę w sklepie z częściami. To jedna z najbardziej fundamentalnych zmian w projektowaniu elektroniki od lat, uderzająca w sam fundament obecnego modelu biznesowego największych graczy na rynku.

    Odwrót od jednorazowej elektroniki

    Przez ostatnią dekadę producenci przyzwyczaili nas do urządzeń, które są w gruncie rzeczy hermetycznie zamkniętymi monolitami. Jeśli po dwóch latach bateria w Twoim telefonie straciła sprawność, byłeś skazany na drogi serwis albo – co zdarzało się najczęściej – zakup nowego modelu. UE postanowiła to ukrócić, stawiając na trwałość zamiast na wymuszoną konsumpcję.

    Co dokładnie zmieni się od 2027 roku?

    • Samodzielna wymiana: każdy użytkownik będzie musiał mieć możliwość samodzielnego wyjęcia i zamontowania nowej baterii przy użyciu powszechnie dostępnych narzędzi.
    • Ograniczenie stosowania kleju: producenci będą musieli zrezygnować z agresywnych rozwiązań konstrukcyjnych (jak klejenie ogniwa bezpośrednio do ekranu), które uniemożliwiają demontaż bez ryzyka uszkodzenia sprzętu.\
    • Całkowity zakaz blokad (tzw. parts pairing): to kluczowy cios w korporacje. Unia zabrania sytuacji, w której oprogramowanie „rozpoznaje” nową baterię i celowo ogranicza jej parametry lub wyświetla irytujące komunikaty tylko dlatego, że nie została zamontowana w autoryzowanym punkcie.
    • Dostępność części przez lata: producenci będą zobligowani do zapewnienia zapasowych akumulatorów przez minimum 5 lat od premiery modelu.

    Konflikt interesów: Bruksela vs Dolina Krzemowa

    Nowe przepisy to uderzenie w model biznesowy oparty na tzw. „planowanym postarzaniu produktu”. Dla gigantów technologicznych oznacza to konieczność całkowitego redesignu urządzeń, co prawdopodobnie wpłynie na ich grubość czy wodoszczelność. To cena, którą Bruksela każe im zapłacić za realne ograniczenie góry elektrośmieci oraz odzysk cennych surowców, takich jak lit, kobalt czy nikiel.

    „Cyfrowy paszport” i drugie życie urządzeń

    Nowością będzie również tzw. Battery Passport. Każdy akumulator w UE otrzyma kod QR, po którym dowiemy się wszystkiego o jego śladzie węglowym, liczbie cykli ładowania i składzie chemicznym.

    Rewolucję odczują też gracze. Przenośne konsole (jak Steam Deck, ASUS ROG Ally) działają pod dużym obciążeniem, co szybko degraduje ogniwa. Po 2027 roku wymiana baterii w takim sprzęcie zajmie kilka minut w domowym zaciszu, zamiast tygodni spędzonych w serwisie. Wkraczamy w erę, w której użytkownik odzyskuje pełną kontrolę nad tym, za co zapłacił.

    Baterie pod nadzorem Unii. Nowe prawo odsłoni tajemnice branży EV

    #BatteryPassport #elektronikaUżytkowa #elektrośmieci #naprawaTelefonów #prawoDoNaprawy #recykling #RozporządzenieUE20231542 #smartfony #SteamDeck #wymienneBaterie
  4. Amazon zmusza do wymiany czytników. Miliony sprawnych urządzeń straci wsparcie

    Gigant e-commerce postanowił zrobić wielkie porządki w swoim ekosystemie, co natychmiast wywołało słuszne oburzenie wśród najwierniejszych użytkowników.

    Od 20 maja 2026 roku Amazon oficjalnie przestanie wspierać swoje starsze czytniki e-booków. Ta decyzja to bolesny dowód na to, że w erze cyfrowej nigdy nie posiadamy sprzętu na własność – jesteśmy jedynie uzależnieni od łaski jego producenta.

    Zmiany uderzają w posiadaczy urządzeń wprowadzonych na rynek w 2012 roku i wcześniej. Firma poinformowała w oficjalnych mailach, że po 20 maja nie będzie można na nich kupować, wypożyczać ani pobierać nowych tytułów bezpośrednio z wbudowanego sklepu. Owszem, to bardzo stary sprzęt, ale mówimy o czytnikach e-booków, czyli urządzeniach. które – o ile wciąż działają – z powodzeniem mogłyby jeszcze posłużyć.

    Rzecznik korporacji tłumaczy ten ruch względami bezpieczeństwa oraz tym, że starzejące się maszyny nie są w stanie obsłużyć nowych, bardziej wymagających usług. Brzmi to jednak jak wyjątkowo słaba wymówka. Mówimy przecież o sprzęcie, którego jedynym i podstawowym zadaniem jest wyświetlanie statycznego tekstu na ekranie ze znikomym użyciem energii. Czytelnicy słusznie punktują w sieci, że prosty czytnik to nie jest najnowszy smartfon i nie potrzebuje potężnych aktualizacji oprogramowania, by po prostu działać.

    Ekologia schodzi na dalszy plan

    Z biznesowego punktu widzenia ruch Amazona jest twardy i bezlitosny. Producent chce zmusić klientów do przesiadki na nowsze modele, w ramach „rekompensaty” kusząc ich specjalnymi zniżkami na nowy sprzęt. To zjawisko obnaża jednak potężną hipokryzję branży technologicznej. Zamiast pozwolić świetnie działającym urządzeniom spokojnie dożyć swoich dni i chwalić się ich legendarną trwałością, korporacja stosuje klasyczne, programowe postarzanie produktu.

    Swoją drogą „miliony” w tytule niniejszej wiadomości to nie clickbait, lecz rynkowy fakt. Dotychczas Amazon sprzedał na całym świecie około 90 milionów czytników Kindle. Z samych przecieków z firmy wynika, że zmiana dotknie „zaledwie” 3% obecnych, aktywnych użytkowników, których całkowitą bazę szacuje się dziś na niemal 66 milionów. Prosta matematyka nie kłamie i pokazuje jasno – na naszych oczach około 2 milionów sprawnych urządzeń zostaje pozbawionych wsparcia. Ale co tam, pal licho ekologię i niepotrzebne elektrośmieci, liczy się wyłącznie sprzedaż nowych modeli.

    Jak uratować swój stary sprzęt?

    Na szczęście dla zdeterminowanych użytkowników, starsze modele nie staną się z dnia na dzień martwymi przyciskami do papieru. Wymaga to jednak zmiany przyzwyczajeń i przestrzegania jednej, absolutnie żelaznej zasady: nie wolno przywracać czytnika do ustawień fabrycznych ani wylogowywać z obecnego konta. Taki ruch po 20 maja trwale zablokuje możliwość jego ponownej rejestracji, czyniąc urządzenie całkowicie bezużytecznym.

    Aby nadal z nich korzystać, wystarczy:

    • Zostawić na urządzeniu książki, które zostały pobrane przed upływem terminu wsparcia.
    • Przesyłać nowe pliki ręcznie, podłączając sprzęt do komputera za pomocą tradycyjnego kabla USB.
    • Korzystać z zewnętrznych, darmowych programów do zarządzania biblioteką (takich jak niezawodne Calibre), które świetnie radzą sobie z formatowaniem plików na starsze urządzenia.

    Oto pełna lista modeli, które tracą oficjalne wsparcie Amazona:

    • E-czytniki 1. i 2. generacji (2007-2009)
    • Wersje DX oraz DX Graphite (2009-2010)
    • Wersja Keyboard (2010)
    • Modele 4 i 5 (2011-2012)
    • Wersja Touch (2011)
    • Pierwsza generacja Paperwhite (2012)
    • Tablety z serii Fire z lat 2011-2012

    OpenAI ucieka od Microsoftu w ramiona Amazona

    #Amazon #calibre #czytnikiEBooków #eCommerce #elektrośmieci #noweTechnologie #prawoDoNaprawy #sztucznePostarzanieSprzętu
  5. Tyle niegdyś wspaniałęgo sprzętu. Prawdopodobnie sporo jeszcze by dało się uratować, ale w okolicy nie ma naprawialni. I nikomu się nie chce.

    #elektrośmieci #naprawialnia #prawodonaprawy

  6. 📰 "Nowe przepisy UE: naprawa towarów zamiast kupna nowych.

    - Naprawa towarów zamiast kupna nowych to wybór większości obywateli Unii
    - Nowy obowiązek dla producentów – naprawa produktów nawet po upływie gwarancji prawnej
    - Bony na naprawy i inne zachęty finansowe dla konsumentów

    We wtorek Parlament przyjął stanowisko negocjacyjne w sprawie nowego prawa konsumentów do naprawy. 590 posłów zagłosowało za, 15 przeciw, a 15 wstrzymało się od głosu. Projekt przepisów ma wspierać bardziej zrównoważoną konsumpcję. Przepisy będą też wspierać sektor napraw. Łatwiej będzie naprawić uszkodzone produkty, dzięki czemu zmniejszy się ilość odpadów."

    Całość:
    europarl.europa.eu/news/pl/pre

    #ParlamentEuropejski #społeczeństwo #UniaEuropejska #repair #reuse #NoWaste #ZeroWaste #RightToRepair #PrawoDoNaprawy #odpady

  7. 🤖 ❗ Internet rzeczy to pułapka. Świetny tekst o skutkach i niebezpieczeństwach korzystania z przedmiotów łączących się z internetem bez naszej wiedzy (lub z naszą wiedzą, ale niepełną - bo producent bazuje na naszej niewiedzy): oko.press/internet-rzeczy-zeps
    via @kukrak
    #InternetRzeczy #IoT #smart #smartTV #higienaCyfrowa #prawoDoNaprawy #bezpieczeństwoCyfrowe #inwigilacja #kapitalizmInwigilacyjny #kapitalizmInwigilacji #prywatność #prawaCyfrowe #technologizm