#pracownicy — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #pracownicy, aggregated by home.social.
-
Zaprosiliśmy pracowników do Sejmu, aby porozmawiać o patologicznych warunkach pracy w mrozie i upale. Od interwencji Adriana Zandberga w Dino zgłosiliście nam okołu stu zgłoseń naruszeń waszych praw w miejscach pracy.
Prace w niebezpiecznych temperaturach, przeciążenie pracą, pracodawcy, którzy świadomie narażają Was na utratę zdrowia, wszystkie te zgłoszenia przekazaliśmy do Państwowej Inspekcji Pracy.
W Polsce opłaca się dziś łamać prawo pracy. To wina zbyt słabych zarzędzi do jego egzekwowania i zbyt niskich kar. Walczymy z patologiami, wspieramy związki zawodowe stojące murem za pracownikami i zgłaszamy naruszenia.
Jako Razem mówimy jasno: potrzebujemy realego wzmocnienia Państwowej Inspekcji Pracy i o takie zmiany walczymy w Sejmie.
Dziękujemy wszystkim obecnym za udział w posiedzeniu zespołu.
-
Posiłek w pracy, a wypadek.
Czy podczas przerwy w pracy na jedzenie, może dojść do wypadku przy pracy?
Trudny temat, ale tak, to może być wypadek przy pracy.
Trochę o kontekście. Sprawa dotyczyła pracownika, który zmarł w szpitalu po tym jak zatruł się jedzeniem, które przygotował w domu, a jadł w pracy.Aby otrzymać świadczenia z ustawy wypadkowej, taki przypadek będzie wypadkiem przy pracy. Inaczej może być, gdy mamy do czynienia z przepisami Kodeksu cywilnego. Ale zostawię ten wątek, bo chodzi o prawo pracy.
-
OC na wózki widłowe.
Brak wykupionego przez pracodawcę obowiązkowego ubezpieczenia, może prowadzić do kary finansowej czy odpowiedzialności za pokrycie szkód na osobie lub mieniu.
Obowiązek istnieje od 6.11.2024 r.
#prawopracy
#Pracodawcy
#Pracownicy -
Krytyczna ocena pracy pracownika, to nie mobbing.
To jeden z elementów nowej definicji mobbingu w Kodeksie pracy.
Pracodawca będzie miał prawo do do wyrażenia opinii na temat pracy tego pracownika. Nie może to być dowolna krytyka. Może to być tylko krytyka uzasadniona i wyrażona we właściwej formie.
-
Według projektu do Kodeksu pracy, pracownik, który doświadczył mobbingu, będzie mógł żądać zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 55 992,00 zł (12-krotność minimalnego wynagrodzenia w 2025 r.)
W 2026 r. kwota wzrośnie do 57 600 zł.
#PrawoPracy
#Pracodawcy
#Pracownicy -
1 maja, dzień pracowniczej walki został wyparty przez libkowe święto Unii Europejskiej. Prezydent Duda wygłosił orędzie z okazji wstąpienia do Unii, ale nie zająknął się nawet o tzw. święcie pracy.
Nic dziwnego, pracownicy zostali całkowicie wyparci ze świadomości celowo. Nie ma wszak już klasy pracującej, wszyscy teraz należymy do magmy zwanej klasą średnią, ewentualnie do "narodu". W ten oto prosty sposób i bogacz i biedak, i pracownik i kapitalista, i lokator i właściciel należą do jednej wielkiej rodziny.
A w rodzinie sobie pomagamy, dlatego należy kapitałowi obniżać składki i podatki, bo za wszystko zapłaci pracownik. Nie ma wszak interesu klasy pracującej, jest wyłącznie interes klasy średniej oraz interes narodowy (dla niepoznaki tak się określa interes klasy rządzącej).
-
Ma być obniżona składka zdrowotna dla kapitalistów! – żądają neoliberałowie z Trzeciej Drogi. PO oczywiście jest „za”, ale będzie mogła mówić, jak w innych kwestiach, że to TD ich „zmusiła”.
Oczywiście jednocześnie geniusze z TD postulują wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Ale z czyjej kieszeni? Oczywiście pracowników najemnych, bo ich doić można bez opamiętania i przecież nie kwikną nawet, w przeciwieństwie do przedsiębiorców wiejskich czy miejskich, które dysponują potężnym lobby w sejmie i są w stanie uzyskać, co tylko chcą, mimo że stanowią znaczącą mniejszość społeczeństwa.
Natomiast pracownicy najemni, pozbawieni jakiejkolwiek rozbudowanej świadomości wspólnoty interesów byli, są i będą „robieni na kasie” i będą płacić za wszystko.
Już się burzą drobnomieszczanie, że „przecież przedsiębiorca płaci za swój ZUS i pracownika”. Otóż dokładnie odwrotnie. Za wszystko płacą jego pracownicy oraz klienci (też najczęściej inni pracownicy). Tak jak za dworki i pałace szlachty finansowali ze swojej pracy chłopi na polach.
-
Co my biedni zrobimy z czasem wolnym po wprowadzeniu czterodniowego tygodnia pracy? Nad takim oto problemem postanowiła pochylić się osoba prowadząca konto mBank Research na X/Twitterze.
Oczywiście środowiskom probiznesowym chodzi o to, żeby wywołać poczucie zagrożenia w tej sprawie, więc pytanie było postawione w ten sposób: „Czego najbardziej się boicie?”. Nie o wyzwania, kwestie problematyczne tu idzie, ale o wywoływanie poczucia lęku przed taką „nowością”, która niekoniecznie podobać się musi kapitałowi.
Jeden z lęków prezentowanych przez autora pytania: „Że ciężko będzie ten czas wolny zagospodarować i popadniecie we frustrację związaną ze stratą czasu? Czyli inaczej: nuda”.
Ano, to jest konflikt pomiędzy osobami, które potrafią sobie wyobrazić życie poza pracą i pracoholikami, którzy nie potrafią powiedzieć sobie stop. To poczucie „straty czasu”, kiedy nie zapier… to znaczy nie pracuje się dla firmy, jest raczej tematem do przepracowania na terapii. Na pewno nie powinno być fundamentem, wokół którego budujemy świat pracy. Dla siebie i dla innych, którzy jednak pracują zarobkowo, żeby żyć, a nie żyją, żeby pracować.
-
Prasa biznesowa płacze, że rząd nie likwiduje wolnych niedziel w handlu. Ano, to jest jedna z tych obietnic PO za której realizacją nie tęsknię.
Co ciekawe nie tęskni za tym nie tylko większość pracowników i pracownic, ale nawet większość… biznesu. Dziennik Rzeczpospolita tak niedawno prezentował głos sporej części tego środowiska:
„Choć firmy mówiły o utraconych obrotach, teraz to się zmieniło. – Nie cieszymy się z niedziel, otwarcie powiem, my do nich dokładamy – mówi Marcin Grabara, prezes Rossmann SDP. – Nikt nie chce pracować w niedzielę, bez względu na to, czy mu się płaci podwójnie czy nie – dodaje”.
Inni też nie mówią szczególnie entuzjastycznie. – Przywrócenie handlu w niedziele wymaga analizy rynku. Trzeba wziąć pod uwagę takie czynniki, jak interes konsumentów i pracowników, zmiana nawyków zakupowych, sytuacja na rynku pracy, inflacja, wysokie koszty działalności – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
https://wolnelewo.pl/branza-nie-chce-likwidacji-wolnych-niedziel-w-handlu/
-
Co z niedzielą handlową w wigilię? - Wielu Polaków, w tym ja robią zakupy często na ostatnią minutę. Jeśli 24.12 sklepy faktycznie będą zamknięte, to dla wielu polskich rodzin będzie to problem – odpowiada w Radiu Zet Andrzej Domański, poseł PO najmocniej typowany na przyszłego ministra finansów. Upiera się nadal także przy tym, żeby wszystkie niedziele były handlowe.
Moim zdaniem takie słowa dyskwalifikują go jako kandydata na ministra. Człowiek, który przyznaje się do tego, że nie panuje nad swoim grafikiem i nie potrafi zorganizować sobie zakupów wcześniej niż na ostatnią minutę, nie nadaje się na takie stanowisko.
Generalnie libki mają ewidentnie jakiś problem z ogarnianiem życia, a próbują zarządzać życiem innych osób. Większość pracowników handlu w sondażach, czy poprzez swoje branżowe związki zawodowe jest przeciwna powrotowi niedziel handlowych, a już zwłaszcza skandalicznym pomysłem jest to, żeby zmuszać ludzi do pracy w wigilię.
https://wolnelewo.pl/troche-dadza-ale-jeszcze-wiecej-zabiora/
-
Obrońcy „januszeksów” odzywają się za każdym razem, kiedy ktoś wspomni o umowach śmieciowych, jako formie zatrudnienia. Oczywiście celowo manipulują przedstawiając postulat ich likwidacji, jako chęć całkowitej eliminacji zleceń i umów o dzieło. Typowe, z rozmysłem prowadzone panikarstwo i mieszanie pojęć.
Przypomnijmy definicję stosunku pracy: pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Koniec, kropka.
Całe szczęście opór z każdym rokiem maleje, z jednej strony dlatego, że coraz trudniej o pracowników, a z drugiej strony opowieść ideologiczna o konieczności „elastyczności” każdego pracownika powoli się wypala. Zmianę tę widać, gdy porówna się to z sytuacją sprzed kilkunastu lat, kiedy wprowadzaliśmy to pojęcie do obiegu w ramach roboty pracowniczej, związkowej. Roboty także wykonywanej w dyskursie.
Dziś o śmieciówkach krytycznie wypowiadają się politycy rozmaitych partii i publicyści różnych pism. Wówczas zaś jednak wsparcie było minimalne. Ale pojęcie udało się wypromować właśnie dzięki gigantycznemu oporowi, jaki stawili temu rozmaici „guru ekonomii” z Balcerowiczem na czele. Widząc coraz szersze rozpowszechnianie tego słowa, w desperacji w 2013-2014 roku zaczął opowiadać w mediach, że śmieciówki to mowa nienawiści.
To tylko oczywiście przydało mu jeszcze większej popularności, bo jak Balcerowicz coś krytykuje, to z automatu dla wielu osób nadaje to danemu zjawisku wiarygodności. I tak kroczek po kroczku, najpierw w ruchu pracowniczym, potem wśród niektórych dziennikarzy, a wreszcie na końcu polityków pojęcie weszło do stałego obiegu. Pokazuje to generalny wpływ oddolnej pracy na dyskurs. Rzadko cokolwiek realnie nowego powstaje na salonach politycznych.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/smieciowki-wciaz-znajduja-obroncow/#polityka #zatrudnienie #praca #kapitalizm #pracownicy #śmieciówki #gospodarka
-
Pekin próbuje zatrzymać inwestorów ulgami podatkowymi dla menadżerów
W miarę jak chińska gospodarka zwalnia, władze starają się przyciągnąć lub chociaż zatrzymać zagraniczne inwestycje. Pekin wierzy, że ulgi podatkowe dla menadżerów, mogą wpłynąć na ich decyzje biznesowe.
https://wp.me/p3fv0T-fvK #Chiny #ChRL #podatki #ulgi #inwestycje #pracownicy #gospodarka #POLECANE
-
Jest przykrym zjawiskiem, że postulaty uspołecznienia gospodarki, poddania jej demokratycznej kontroli pracowników, stały się już tylko memem służącym do irytowania prawaków w internecie. Jak choćby te cytaty z Testamenty Polski Walczącej pojawiające się każdego 1 sierpnia.
Jest to o tyle przykre, że jest to tradycja znacznie starsza i jak najbardziej „tutejsza”. Od początku zalążków nowoczesności aż do 1981 roku była obecna, rozwijała się, czasem była tłumiona i przechwytywana, ale potem się odradzała. Taka oto wizja, że nie może być prawdziwej demokracji bez demokratyzacji gospodarki. Co to za „władza ludu”, skoro większość kapitału skoncentrowana jest w rękach nielicznych właścicieli, którzy zarządzają dalej zakładami pracy jak folwarkami, a robotnik, czy szerzej pracownik nie ma tutaj nic do powiedzenia? To nawet nie jest pół demokracji, to jest zwykła fasada.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/zrobili-nam-tu-koniec-historii/#polityka #gospodarka #historia #robotnicy #pracownicy #socjalizm #syndykalizm
-
Sejm wzmocnił ochronę związkowców oraz innych osób szczególnie chronione (np. kobiet w ciąży). Osoby są chronione przed zwolnieniem do czasu prawomocnego zakończenia postępowania sądowego. Zmiany przewalczyła koalicja związkowa zbudowana przez OZZ Inicjatywa Pracownicza.
To w moim przekonaniu krok w pozytywnym kierunku. Całymi latami kapitał wykorzystywał furtki prawne, a także przewlekłość postępowania. Powodowało to, że ochrona osób szczególnie chronionych była fikcją. Nawet jeśli sąd przywracał do pracy, to działo się to po latach, kiedy niejednokrotnie zwolnieni niesłusznie związkowcy pracowali już gdzie indziej, a organizacja była rozbita.
Sam niestety tego doświadczałem w działalności. Liczba akcji w obronie zwalnianych związkowców, w tym także przed sądem, w których brałem udział jest trudna do policzenia. Prawo ewidentnie nie działało. Oczywiście kapitał zaraz znajdzie kolejne sposoby obejścia tych zabezpieczeń (wciąż słaba działa ochrona w przypadku osób pracujących na śmieciówkach). Tak czy owak mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie będzie potrzeba już aż tylu działań w obronie zwalnianych aktywistów i aktywistek jak wcześniej. Było i jest to sporym obciążeniem dla organizacji związkowych.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/wzmocnienie-ochrony-zwiazkowcow-i-osob-chronionych/ -
Ta krawędziowa histeria występująca w rozmaitym natężeniu po stronie opozycyjnej wcale nie pomaga, tylko ośmiesza niezbędną krytykę rządzących. Głoszenie codziennie grobowym głosem w Faktach TVN totalnej klęski i mroku jest tylko lustrzanym odbiciem przesłodzonych obrazów z Wiadomości TVP.
https://wolnelewo.pl/jak-to-mozliwe-ze-bezrobocie-jest-najnizsze-w-ue/
-
W Jiangsu podnoszą górną granicę wieku dla robotników budowlanych
To półśrodek, który nie rozwiąże problemów demograficznych, ale pomoże sektorowi budowlanemu, który nie będzie musiał oferować wyższych wynagrodzeń, aby znaleźć pracowników - przynajmniej przez jakiś czas jeszcze.
https://wp.me/p3fv0T-fbJ #Chiny #ChRL #Jiangsu #WiekEmerytalny #emerytura #budownictwo #robotnicy #pracownicy #społeczeństwo #demografia #gospodarka #POLECANE
-
Najbardziej zawsze wstrząsa mnie jednak to, że otoczenie daje się tak sterroryzować, że tkwi, czasami latami, w patologicznym układzie. Ludzie tłumaczą sobie (i tak jest w tym tekście), że „szef jest wymagający” i tego rodzaju bzdury. Poniżanie nie ma nic wspólnego z „wymaganiem”. Relacje władzy tworzą same z siebie patologiczne sytuacje, dlatego trzeba aktywnie im przeciwdziałać i kontrować zanim się rozwiną. Od tego jest właśnie samoorganizacja i wsparcie wzajemne pracowników. Formalne w związkach zawodowych, albo nieformalne.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/upodlenie/ -
Czytam, że powstała apka, która ma być „Uberem dla pracowników”. Kapitaliści mogą sobie wynająć siłę roboczą na godziny. Twórcy reklamują się tym, że dają „pracodawcom szybki dostęp do pracowników”. Płatność w ciągu 24 godzin. Cudownie…
To taki wirtualny odpowiednik placu przed fabryką, na którym przed stu laty wychodził pośrednik i wśród dziesiątków chętnych do pracy wybierał sobie codziennie pojedynczych pracowników w takt zmieniających się warunków rynkowych. Raz potrzeba było 100 pracowników, raz 50. Kogo interesowało, że człowiek jednak musi jeść przez cały miesiąc, a nie przez okres chwilowego wzrostu popytu.
Kapitał zawsze dążył do maksymalnej elastyczności zatrudnienia kosztem pracowników. Idealnie pracownik ma być maszyną, którą się włącza tylko wtedy kiedy jest potrzebna. A jeśli nie jest, to gdzieś się ją oddaje na przechowanie do magazynu. Problem w tym, że to jednak nie maszyna, która przez dłuższy czas nie musi konsumować energii. Dlatego kapitał ciągle jest sfrustrowany „roszczeniową postawą” pracowników, którzy domagają się jakiegoś stałego zatrudnienia i płacy.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/pracownik-na-godziny/ -
Celebryta Wojewódzki ogłosił w rozmowie z historykiem Antonim Dudkiem, że woli Konfederację od partii Razem, bo „nie będą mu przynajmniej grzebać w podatkach”. Dudka swoją drogą przeraża sytuacja w której połowa Sejmu to będzie Konfederacja, a druga to partia Razem… To sobie pogadali chłopcy.
A co do wyboru Wojewódzkiego, to jest to jak najbardziej naturalne, że bogaty koleś, czerpiący zresztą zyski z alkobiznesu razem z Palikotem, uważa że jego interesy bardziej wyraża skrajna prawica niż umiarkowana lewica w rodzaju Razem.
Najgorszy moment dla lewicy jest taki, kiedy takie osoby jak Wojewódzki czy Palikot robią u nas za „lewicę”. To jest jakaś aberracja. To nie są ludzie, których emocje i interesy ma obsługiwać jakakolwiek lewica. A tymczasem, jak widać, kapitał doskonale potrafi rozpoznać swój interes klasowy.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/libkowi-bogaci-celebryci-poparliby-konfe-normalna-sprawa/ -
Idzie 1 maja, więc trzeba trochę postraszyć w mediach „roszczeniowymi pracownikami” i płacą minimalną.
https://wolnelewo.pl/znowu-strasza-roszczeniowymi-pracownikami-na-minimalnej/
-
- Jeśli szukacie pieniędzy na sfinansowanie emerytur, weźcie je z kieszeni miliarderów - powiedział Fabien Villedieu, przedstawiciel związku zawodowego CGT Sud Rail podczas okupacji centrali koncernu LVMH, do którego należą m.in. marki dóbr luksusowych, takich jak Louis Vuitton, Christian Dior, Givenchy czy Hennesy.
Nic dodać, nic ująć. Człowiek obserwuje te protesty pracowników we Francji i sobie myśli: „gdzieś jeszcze walczą nasi”. Oni są bardziej nasi niż polscy kapitaliści i landlordzi. Tusk natomiast powinien zadzwonić do własnego „swojaka” Macrona i powiedzieć mu, że z powodu kombinowania z emeryturami stracił władzę i żeby się francuski libek opanował. Tymczasem Macron robi wszystko, żeby wygrała w końcu Le Pen. Ale co się dziwić, bez względu na kraj libki są podobnie durne i aroganckie.
Niestety u nas spora część pracowników dała sobie wmówić, że ich interesy są tożsame z interesami właścicieli. I tu także „internacjonalistycznie” nieistotne w jakim kraju dana firma ma siedzibę. Zresztą wystarczy nazwać ją polsko brzmiącą nazwą i już ludzie myśleli np. że Polski Bus był „polski”. I że podnoszenie im podatków to „zabijanie polskiego biznesu”, jak to swego czasu jeden liberał się tutaj w ten sposób ze mną kłócił.
Dzięki kolejnym dawkom propagandy w szkołach i mediach coraz młodsze pokolenia jeszcze bardziej chcą „ulżyć przedsiębiorcom”. Widać to m.in. po popularności Konfederacji. Obecna pisowska władza wcale tego nie zahamowała. Czarnkowa edukacja polega na lansowaniu kultu takich postaci jak Thatcher i wprowadzaniu kolejnych dziwactw w rodzaju przedmiotu szkolnego „biznes i zarządzanie”. Tak jakby wszyscy mieli zarządzać i być kapitalistami, a faktycznie zostaną przecież w przytłaczającej większości pracownikami i raczej przydałby im się przedmiot „Kodeks pracy i BHP”.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/protesty-we-francji-cisza-w-polsce/ -
W Izraelu Netanjahu ze swoją skrajnie prawicową ekipą próbuje przepchnąć zmiany, które umożliwiłyby mu bezkarność m.in. w kwestii łapówkarstwa. Jednocześnie też prowadzi coraz bardziej brutalną politykę względem Palestyńczyków. Stąd też w kraju w wielu kwestiach wrze.
Ten rząd to zbieranina ultrareligijnych i prawackich oszołomów, przy których nawet bledną niektórzy jastrzębie z prawicowego Likudu. Dla ministra obrony z tej partii to było za dużo i wystąpił z krytyką rządu, więc został zdymisjonowany.
To jeszcze bardziej podgrzało atmosferę, i wzmogło pomruki nawet w armii. Ale ludzie protestują tam od tygodni, czasem dość gwałtownie, niektórzy wojskowi już wcześniej zapowiadali bunt w razie przegłosowania zmian. Ale dopiero rozpoczęcie wczoraj strajku generalnego doprowadziło do cofnięcia się Netanjahu. W obliczu paraliżu kraju ze strony pracowników zapowiedział odłożenie kwestii zmian w sądownictwie.
To takie memento dla naszych rozmaitych libków i reszty polityków. Rozmaici liberałowie protestowali tygodniami i rząd umiarkowanie się nimi przejmował. Gdzieś tam ktoś poszarpał się z policją, coś zablokował, coś tam podpalił, ale generalnie to nie jest coś z czym zdeterminowany rząd nie jest w stanie sobie poradzić.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/sila-pracownikow-przeciw-sile-dyktatorow/ -
Nie ma kasjerki, nie ma budowlańca, nie ma pracownika magazynu, nie ma kurierów, nie ma osób sprzątających, nie ma osób zajmujących się pracą opiekuńczą, nie ma żadnej innej kategorii poza wyłącznie jakąś zupełnie abstrakcyjną „klasą średnią”.
https://wolnelewo.pl/nie-ma-kasjerki-nie-ma-budowlanca-sa-tylko-przedsiebiorcy/
-
Razem ze Związkiem Syndykalistów Polski (ZSP, @[email protected]) solidaryzujemy się z wyzyskiwanymi przez http://ksiazkitanie.pl, pracownikami. Solidarność naszą siłą! ✊
#Solidarity #Solidarność #Pracownicy #PrawaPracownicze #Wyzysk #Kapitalizm #WorkersRights #Antykapitalizm
-
Mamy nadzieję, iż zwycięstwo strajkujących w Solaris sprawi, że więcej ludzi zapisze się do związków zawodowych lub utworzy własne.
Pracownicy zjednoczeni są niezwyciężeni!
#Strajk #Praca #Pracownicy #Strike #TradeUnions #LabourUnions #WorkingClass #ClassWar #Solidarity