#portfelgoogle — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #portfelgoogle, aggregated by home.social.
-
Portfel Google zaczyna śledzić paczki. Powrót genialnej funkcji, ale jest haczyk
Kiedyś system Android sam podpowiadał, gdzie jest nasza przesyłka, automatycznie skanując skrzynkę pocztową. Potem Google uśmierciło tę opcję, by teraz… przywrócić ją w zupełnie innej aplikacji. Portfel Google wkrótce nie będzie służył już wyłącznie do trzymania kart płatniczych i biletów.
Starsi stażem użytkownicy smartfonów z pewnością pamiętają asystenta Google Now, który agregował dane o podróżach czy zakupach, zanim zmutował w dzisiejszy, prosty strumień wiadomości (Discover). Gigant z Mountain View postanowił właśnie odkurzyć swój stary, sprawdzony patent i zintegrować go z aplikacją, która siłą rzeczy i tak kojarzy się z wydawaniem pieniędzy.
Jak działa śledzenie przesyłek w Portfelu Google?
Mechanizm jest banalnie prosty i nie wymaga od użytkownika ręcznego wklepywania długich kodów. System dyskretnie skanuje naszą skrzynkę Gmail w poszukiwaniu cyfrowych paragonów oraz numerów listów przewozowych, a następnie zaciąga te dane do interfejsu Portfela.
Dzięki temu status zamówionych przesyłek wyświetla się bezpośrednio na ekranie głównym aplikacji, tuż obok naszych wirtualnych kart kredytowych. Użytkownik zyskuje możliwość podglądu szczegółów dostawy, a po odebraniu towaru może jednym kliknięciem odrzucić powiadomienie. Co istotne, zarządzanie paczkami z poziomu Portfela w żaden sposób nie ingeruje w oryginalne wiadomości e-mail na naszej skrzynce. Aby nowość w ogóle ruszyła, konieczne jest uprzednie włączenie „inteligentnych funkcji” w ustawieniach samego Gmaila.
Polscy klienci muszą uzbroić się w cierpliwość
Jak to zwykle bywa z nowościami od Google, entuzjazm trzeba na razie delikatnie ostudzić. Obecnie funkcja jest w fazie testów i została udostępniona wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Według oficjalnych informacji, system prawidłowo interpretuje formaty e-maili od największych amerykańskich detalistów, ale nie radzi sobie jeszcze z mniejszymi sklepami.
Oznacza to, że integracji z popularnymi u nas firmami kurierskimi na razie w Portfelu Google nie uświadczymy. Historia wdrażania usług giganta uczy jednak, że po udanych, amerykańskich testach, rozszerzenie funkcjonalności na europejskie rynki jest zazwyczaj tylko kwestią czasu.
#aktualizacjeAplikacji #Android #ekosystemGoogle #Gmail #nowościGoogle #PortfelGoogle #śledzeniePrzesyłek #zakupyOnlineKoniec bałaganu w płatnościach. Portfel Google wreszcie z pełną historią (także z zegarka!)
-
Dwa widoki w jednej karcie i wbudowany edytor PDF. Praktyczne nowości w przeglądarce Google Chrome
Google udostępniło kolejną aktualizację swojej flagowej przeglądarki.
Po restarcie Chrome wita użytkowników ekranem podsumowującym nowe funkcje, które skupiają się przede wszystkim na poprawie wielozadaniowości oraz głębszej integracji z ekosystemem usług Google. Zebraliśmy najważniejsze zmiany, które właśnie trafiają na komputery użytkowników.
Podział ekranu bez otwierania nowych okien
Przydatną nowością z punktu widzenia produktywności jest natywny widok dzielony. Google Chrome pozwala teraz na wyświetlanie dwóch stron internetowych obok siebie w ramach jednej, tej samej karty. Google wreszcie nadgoniło konkurencję (Edge czy Vivaldi miały tę funkcję od dawna).
Rozwiązanie to ułatwia porównywanie ofert lub robienie notatek w dokumencie tekstowym podczas jednoczesnego oglądania wideo czy uczestniczenia w wideokonferencji. Aby aktywować tę funkcję, wystarczy przeciągnąć inną kartę do lewej lub prawej krawędzi okna przeglądarki. Można również kliknąć dowolny link prawym przyciskiem myszy i z menu kontekstowego wybrać opcję „Otwórz link w widoku dzielonym”.
Przeglądarka zastępuje proste edytory PDF
Kolejna zmiana dotyczy obsługi dokumentów. Chrome rozbudowało swoje wbudowane narzędzie do odczytu plików PDF o podstawowe funkcje edycyjne, co w wielu przypadkach eliminuje konieczność otwierania ich w zewnętrznych aplikacjach.
Użytkownicy zyskali dostęp do funkcji adnotacji, która pozwala na:
- Odręczne narysowanie osobistego podpisu.
- Wypełnianie interaktywnych formularzy.
- Zaznaczanie i zakreślanie wierszy tekstu z możliwością wyboru stylu i koloru pióra.
Ulepszone autouzupełnianie dzięki Portfelowi Google
Google zacieśnia integrację przeglądarki ze swoim wirtualnym portfelem. Do tej pory Chrome automatycznie uzupełniało hasła i podstawowe dane adresowe, a teraz funkcja ta obejmuje kolejne kategorie zsynchronizowane z kontem Google:
- Karty lojalnościowe: przeglądarka automatycznie uzupełni numery kart podczas zakupów online.
- Pojazdy: system pozwala na szybkie wypełnianie formularzy danymi samochodu (np. numerem rejestracyjnym), co przyspiesza rezerwację parkingu, wynajem auta czy uzyskiwanie wyceny ubezpieczenia.
- Loty: Chrome potrafi teraz automatycznie wypełniać numery potwierdzeń i daty lotów, ułatwiając proces odprawy.
Aby skorzystać z tych nowości, użytkownik musi być zalogowany w przeglądarce i ręcznie aktywować opcję „Ulepszone autouzupełnianie” w ustawieniach.
Google Chrome pręży muskuły na Macach. Przeglądarka bije rekordy prędkości na procesorze M5
Grupy kart automatycznie zapisywane na koncie
Ostatnią z wprowadzonych nowości jest modyfikacja w sposobie organizacji pracy. O ile sama synchronizacja pojedynczych, otwartych stron działa w Chrome od lat, o tyle teraz funkcja ta objęła również całe grupy kart. Od tej aktualizacji każda utworzona i nazwana przez użytkownika grupa jest automatycznie zapisywana na jego koncie Google.
Oznacza to, że przygotowany zestaw materiałów (np. posegregowane w jedną grupę strony do pracy lub planowania urlopu) można jednym kliknięciem otworzyć i kontynuować z nimi pracę na dowolnym innym urządzeniu – telefonie, tablecie czy drugim komputerze. Na smartfonach zsynchronizowane zestawy znajdują się w sekcji „Grupy kart”, z kolei na komputerach dostęp do nich można uzyskać z poziomu paska zakładek lub menu Chrome.
#aktualizacjaChrome #autouzupełnianie #edycjaPDF #GoogleChrome #grupyKart #PortfelGoogle #produktywność #przeglądarkaInternetowa #widokDzielony -
Koniec bałaganu w płatnościach. Portfel Google wreszcie z pełną historią (także z zegarka!)
Polska jest jednym ze światowych liderów płatności zbliżeniowych, dlatego ta zmiana ucieszy u nas miliony użytkowników.
Google w końcu naprawia jedną z najbardziej irytujących cech swojego Portfela: brak synchronizacji historii zakupów. Wkrótce w aplikacji na telefonie zobaczysz nie tylko ostatnie 10 płatności, ale pełną listę wydatków – również tych zrobionych zegarkiem czy online.
Do tej pory Portfel Google na Androida działał w dość archaiczny sposób. Jeśli zapłaciliście za zakupy smartwatchem z Wear OS, informacja o tym (zazwyczaj) nie pojawiała się w historii na telefonie. Co więcej, aplikacja mobilna ograniczała się do wyświetlania zaledwie 10 ostatnich transakcji wykonanych tym konkretnym urządzeniem. Chcąc sprawdzić starsze wydatki, trzeba było logować się do aplikacji bankowej.
Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
Jeden widok dla wszystkich urządzeń
Informacje wygrzebane przez redakcję 9to5Google w notach wydawniczych Usług Google Play (wersja 26.01) wskazują na przełom. Google zapowiada, że użytkownicy będą mogli „przeglądać transakcje z innych urządzeń oraz zakupy online wykorzystujące wirtualne numery kart”.
Co to oznacza w praktyce nad Wisłą?
Pełna synchronizacja: płacisz rano zegarkiem za kawę, a wieczorem widzisz tę pozycję w historii na swoim smartfonie.
Wirtualne karty: jeśli Twój bank (np. mBank, ING czy Revolut) korzysta z tokenizacji kart przy płatnościach w sieci, te transakcje również trafią na wspólną listę w aplikacji.
Nadchodzi wyszukiwarka
To nie koniec dobrych wieści. W kodzie aplikacji (wersja 25.1.x) znaleziono ślady przygotowań do wdrożenia wyszukiwarki. Funkcja ta, dostępna już w webowej wersji serwisu (wallet.google.com), wkrótce trafi na smartfony. Dzięki temu, zamiast scrollować listę w nieskończoność, wystarczy wpisać nazwę sklepu (np. „Biedronka” czy „Orlen”), by szybko odfiltrować konkretne płatności.
Dla polskich użytkowników to spora zmiana na plus. Portfel Google powoli przestaje być tylko cyfrowym etui na karty, a staje się realną alternatywą dla historii w aplikacjach bankowych, które często bywają przeładowane funkcjami. Funkcja będzie wdrażana etapami (po stronie serwera), więc warto uzbroić się w cierpliwość – powinna pojawić się u Was w najbliższych tygodniach.
#Android #GooglePlayServices #GoogleWallet #historiaTransakcji #news #płatnościZbliżeniowe #PortfelGoogle #wearOsKoniec bałaganu w Mapach Google. Nadchodzi nowy wygląd ustawień
-
Dwie małe, ale ważne nowości w Androidzie. Ułatwią płatności i zwiększą bezpieczeństwo
Google opublikowało listę zmian w ramach wrześniowej aktualizacji systemu dla urządzeń z Androidem. Choć wiele z nich to poprawki techniczne, dwie nowości bezpośrednio wpłyną na wygodę i bezpieczeństwo użytkowników.
Wspomniane zmiany, które wśród licznych drobniejszych poprawek mogą być dla wielu posiadaczy smartfonów z Androidem to modyfikacje dotyczące Portfela Google oraz zmiana w działaniu funkcji ochrony przed kradzieżą.
Wrześniowa aktualizacja Systemu Google (Google System Updates) wprowadza szereg usprawnień dla smartfonów, tabletów, a także urządzeń z Wear OS i Google TV. Wśród listy poprawek i funkcji deweloperskich znalazły się dwie zmiany, które będą odczuwalne w codziennym użytkowaniu telefonu. Nowe funkcje są wdrażane poprzez aktualizację Usług Google Play (wersja 25.34) oraz Sklepu Play.
Wygodniejsze płatności zbliżeniowe
Pierwsza z istotnych nowości dotyczy Portfela Google. Użytkownicy będą mogli teraz uwierzytelnić transakcję zbliżeniową, nawet jeśli ich telefon pozostawał zablokowany przez ponad 30 sekund.
To drobne, ale praktyczne usprawnienie, które może wyeliminować sytuacje, w których płatność przy terminalu nie dochodziła do skutku z powodu zbyt długiego czasu od ostatniego odblokowania ekranu. Zmiana dotyczy zarówno telefonów, jak i zegarków z Wear OS.
Lepsza ochrona przed kradzieżą
Drugą ważną funkcją jest rozbudowa mechanizmu ochrony przed kradzieżą. Wraz z najnowszą aktualizacją wprowadzona została możliwość tworzenia kopii zapasowej i przywracania ustawień tej funkcji bezpieczeństwa. Oznacza to, że w przypadku zmiany telefonu lub konieczności przywrócenia go do ustawień fabrycznych, użytkownik będzie mógł w prosty sposób odtworzyć swoje spersonalizowane zabezpieczenia, zapewniając ciągłość ochrony urządzenia.
Google zaznacza, że nowe funkcje, podobnie jak inne zmiany w aktualizacjach systemowych, mogą być udostępniane stopniowo. Oznacza to, że od pojawienia się informacji o nowości do jej faktycznego udostępnienia na wszystkich urządzeniach może minąć trochę czasu.
#aktualizacja #Android #Bezpieczeństwo #Google #GoogleSystemUpdate #news #NFC #nowości #ochronaPrzedKradzieżą #płatnościZbliżeniowe #PortfelGoogle #UsługiGooglePlay #wearOs #wrzesień2025
-
Cholera jasna, Gógiel znowu coś nazmieniał w wykrywaniu zrootowanych telefonów i mimo rozmaitych kombinacji z modułami Magisk, dzięki którym checker pokazuje, że telefon przechodzi wszystkie testy, Portfel Google odmawia działania.
-
Z jednodniowym opóźnieniem, ale jest nowy wpis na blogu. W uzupełnieniu do grudniowego tekstu o instalacji LineageOS opowiadam, jaki sposób na obchodzenie zabezpieczeń Portfela Google w tej chwili się u mnie sprawdza.
https://horodecki.net/2024/05/29/obchodzenie-zabezpieczen-portfela-google/
#NowyWpis #blog #SilvaRerum #PortfelGoogle #Magisk #PlayIntegrityFix
-
Google znowu leci sobie w ciula i nie pozwala mi używać własnego telefonu.
-
Musiałem zaktualizować swój wpis* o instalacji LineageOS o ostrzeżenie, ponieważ przestało mi działać obchodzenie zabezpieczeń Google Wallet.
mObywatel i apki banków działają dalej, ale Portfel Google upiera się, że telefon nie spełnia wymogów bezpieczeństwa i odmawia obsługi płatności zbliżeniowych.
Aktualizacja Magiska i modułów nie pomogła, tak jak i zablokowanie dostępu do roota wszystkiemu z „google” w nazwie.#LineageOS #GoogleWallet #PortfelGoogle #Magisk #Zygisk #Android
* https://horodecki.net/2023/12/19/android-13-na-motoroli-moto-g7/