home.social

#poczta-e-mail — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #poczta-e-mail, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Google łamie obietnicę. Masowa czystka darmowych kont G Suite Legacy z własną domeną

    Użytkownicy, którzy od blisko dwudziestu lat korzystają z darmowej poczty we własnej domenie w ramach legendarnej usługi G Suite Legacy Free Edition, mają poważne powody do niepokoju.

    Z informacji ujawnionych przez serwisy Android Authority oraz TechRadar wynika, że Google rozpoczęło masową akcję flagowania tych kont jako używanych do celów komercyjnych. Właściciele profili prywatnych i rodzinnych stają przed bezwzględnym ultimatum: albo zaczną płacić abonament, albo stracą dostęp do skrzynek.

    Google I/O 2026: Gemini for Science zrewolucjonizuje badania. Nowe agenty AI przyspieszą odkrycia naukowe

    45 dni na decyzję i zablokowany proces odwołań

    Historia konfliktu wokół G Suite Legacy ciągnie się od lat. Google zamknęło rejestrację do darmowego planu z własną domeną w 2012 roku, ale pozwoliło dotychczasowym użytkownikom na bezpłatne korzystanie z infrastruktury. W 2022 roku gigant próbował całkowicie uśmiercić tę usługę, jednak po fali potężnego oburzenia i groźbach pozwów zbiorowych ugiął się, pozwalając na zachowanie darmowych kont pod warunkiem zadeklarowania, że są one wykorzystywane wyłącznie do celów osobistych, niekomercyjnych.

    W maju 2026 roku zawieszenie broni dobiegło końca. Setki użytkowników na całym świecie zgłaszają, że na ich skrzynki spływają oficjalne wiadomości o treści: „Twoje konto zostało zidentyfikowane jako używane do celów komercyjnych”. Od momentu otrzymania takiego e-maila użytkownik ma dokładnie 45 dni na skuteczne odwołanie się od decyzji lub przejście na płatną subskrypcję Google Workspace. Po tym terminie Google rozpocznie procedurę blokowania usług – w tym Gmaila, Dysku Google, Kalendarza oraz komunikatora Meet.

    Największe kontrowersje budzi jednak sam algorytm weryfikacyjny oraz system odwołań, który użytkownicy na platformie Reddit wprost nazywają „żartem”. Blokady nakładane są automatycznie, trafiając w domeny rodzinne (np. nazwisko.pl), na których nie są prowadzone żadne sklepy, działania marketingowe czy operacje zarobkowe.

    Zgłoszenia reklamacyjne wysyłane przez poszkodowanych są odrzucane przez automaty w ciągu kilku minut, bez podania jakiejkolwiek przyczyny. Zdesperowani użytkownicy z terenu Unii Europejskiej zaczęli masowo wysyłać do Google żądania dostępu do danych osobowych na podstawie przepisów RODO (RODO/GDPR Subject Access Request), aby zmusić korporację do wykazania, na jakiej podstawie zaklasyfikowano ich prywatną korespondencję jako biznesową.

    Ile to będzie kosztować w Polsce?

    Google oficjalnie twierdzi, że nie skanuje prywatnych treści użytkowników w celu egzekwowania tej polityki, a jedynie dba o przestrzeganie regulaminu. Dla osób, których odwołania zostaną odrzucone, jedyną drogą na zachowanie ciągłości działania poczty z własną domeną w ekosystemie Google jest migracja do płatnego Google Workspace.

    W Polsce oficjalne, podstawowe stawki za jednego użytkownika (jeden adres e-mail) w pakiecie Business Starter kształtują się na poziomie:

    • Cena: ok. 31,50 zł netto miesięcznie (ok. 39,90 zł brutto) przy zobowiązaniu rocznym.

    O ile dla jednoosobowej działalności taka kwota jest akceptowalna, o tyle w przypadku domeny rodzinnej koszty zaczynają drastycznie rosnąć. Jeśli z darmowej domeny korzystało pięciu członków rodziny, roczny koszt utrzymania dotychczas bezpłatnych skrzynek wzrośnie do blisko 2400 złotych brutto. Alternatywą pozostaje skomplikowana technicznie migracja do zewnętrznych dostawców hostingu lub całkowite porzucenie własnej domeny i przejście na darmowe, standardowe adresy z końcówką @gmail.com.

    Google I/O 2026: Gemini Omni Flash oficjalnie. Interaktywna edycja wideo i generowanie treści z dowolnych danych

    #biznes #chmura #GSuiteLegacy #Gmail #Google #GoogleWorkspace #iMagazine #pocztaEMail #Software #własnaDomena
  2. Google łamie obietnicę. Masowa czystka darmowych kont G Suite Legacy z własną domeną

    Użytkownicy, którzy od blisko dwudziestu lat korzystają z darmowej poczty we własnej domenie w ramach legendarnej usługi G Suite Legacy Free Edition, mają poważne powody do niepokoju.

    Z informacji ujawnionych przez serwisy Android Authority oraz TechRadar wynika, że Google rozpoczęło masową akcję flagowania tych kont jako używanych do celów komercyjnych. Właściciele profili prywatnych i rodzinnych stają przed bezwzględnym ultimatum: albo zaczną płacić abonament, albo stracą dostęp do skrzynek.

    Google I/O 2026: Gemini for Science zrewolucjonizuje badania. Nowe agenty AI przyspieszą odkrycia naukowe

    45 dni na decyzję i zablokowany proces odwołań

    Historia konfliktu wokół G Suite Legacy ciągnie się od lat. Google zamknęło rejestrację do darmowego planu z własną domeną w 2012 roku, ale pozwoliło dotychczasowym użytkownikom na bezpłatne korzystanie z infrastruktury. W 2022 roku gigant próbował całkowicie uśmiercić tę usługę, jednak po fali potężnego oburzenia i groźbach pozwów zbiorowych ugiął się, pozwalając na zachowanie darmowych kont pod warunkiem zadeklarowania, że są one wykorzystywane wyłącznie do celów osobistych, niekomercyjnych.

    W maju 2026 roku zawieszenie broni dobiegło końca. Setki użytkowników na całym świecie zgłaszają, że na ich skrzynki spływają oficjalne wiadomości o treści: „Twoje konto zostało zidentyfikowane jako używane do celów komercyjnych”. Od momentu otrzymania takiego e-maila użytkownik ma dokładnie 45 dni na skuteczne odwołanie się od decyzji lub przejście na płatną subskrypcję Google Workspace. Po tym terminie Google rozpocznie procedurę blokowania usług – w tym Gmaila, Dysku Google, Kalendarza oraz komunikatora Meet.

    Największe kontrowersje budzi jednak sam algorytm weryfikacyjny oraz system odwołań, który użytkownicy na platformie Reddit wprost nazywają „żartem”. Blokady nakładane są automatycznie, trafiając w domeny rodzinne (np. nazwisko.pl), na których nie są prowadzone żadne sklepy, działania marketingowe czy operacje zarobkowe.

    Zgłoszenia reklamacyjne wysyłane przez poszkodowanych są odrzucane przez automaty w ciągu kilku minut, bez podania jakiejkolwiek przyczyny. Zdesperowani użytkownicy z terenu Unii Europejskiej zaczęli masowo wysyłać do Google żądania dostępu do danych osobowych na podstawie przepisów RODO (RODO/GDPR Subject Access Request), aby zmusić korporację do wykazania, na jakiej podstawie zaklasyfikowano ich prywatną korespondencję jako biznesową.

    Ile to będzie kosztować w Polsce?

    Google oficjalnie twierdzi, że nie skanuje prywatnych treści użytkowników w celu egzekwowania tej polityki, a jedynie dba o przestrzeganie regulaminu. Dla osób, których odwołania zostaną odrzucone, jedyną drogą na zachowanie ciągłości działania poczty z własną domeną w ekosystemie Google jest migracja do płatnego Google Workspace.

    W Polsce oficjalne, podstawowe stawki za jednego użytkownika (jeden adres e-mail) w pakiecie Business Starter kształtują się na poziomie:

    • Cena: ok. 31,50 zł netto miesięcznie (ok. 39,90 zł brutto) przy zobowiązaniu rocznym.

    O ile dla jednoosobowej działalności taka kwota jest akceptowalna, o tyle w przypadku domeny rodzinnej koszty zaczynają drastycznie rosnąć. Jeśli z darmowej domeny korzystało pięciu członków rodziny, roczny koszt utrzymania dotychczas bezpłatnych skrzynek wzrośnie do blisko 2400 złotych brutto. Alternatywą pozostaje skomplikowana technicznie migracja do zewnętrznych dostawców hostingu lub całkowite porzucenie własnej domeny i przejście na darmowe, standardowe adresy z końcówką @gmail.com.

    Google I/O 2026: Gemini Omni Flash oficjalnie. Interaktywna edycja wideo i generowanie treści z dowolnych danych

    #biznes #chmura #GSuiteLegacy #Gmail #Google #GoogleWorkspace #iMagazine #pocztaEMail #Software #własnaDomena
  3. Koniec Gmaila, jakiego znamy. Google wprowadza nową skrzynkę AI, ale cena zwala z nóg

    Otwierasz Gmaila i zamiast niekończącej się listy nieprzeczytanych wiadomości, widzisz krótkie podsumowanie tego, co musisz dziś zrobić i co ważnego wydarzyło się na świecie.

    Brzmi jak marzenie? Google właśnie zaczęło wdrażać nową funkcję AI Inbox, która całkowicie zmienia interfejs najpopularniejszej poczty świata. Niestety, za tę rewolucję trzeba będzie zapłacić, i to kwotę, która dla przeciętnego użytkownika jest wręcz absurdalna.

    AI Inbox: poczta zamienia się w listę zadań

    Jak wynika z informacji serwisu 9to5Google, nowa funkcja wychodzi z fazy zamkniętych testów i trafia do pierwszych użytkowników w wersji beta. AI Inbox nie usuwa klasycznej skrzynki, ale pojawia się nad nią jako zupełnie nowy, domyślny interfejs.

    Zamiast chronologicznej listy maili, sztuczna inteligencja (oparta na modelu Gemini 3) analizuje całą naszą korespondencję i dzieli ją na dwie konkretne sekcje:

    • Sugerowane zadania (Suggested to-dos): priorytetowe sprawy wymagające reakcji. AI wyciągnie z maili rachunki do zapłacenia, przypomnienia o spotkaniach czy krótkoterminowe zadania i ułoży je w formie listy kontrolnej (z opcją „odhaczenia” po wykonaniu).
    • Tematy do nadrobienia (Topics to catch up on): mniej pilne sprawy zgrupowane w konkretne kategorie, takie jak „Planowanie podróży”, „Wydarzenia” czy „Zdrowie”. Pod każdym z nich znajdziemy w punktach streszczenie najważniejszych informacji.

    Dopiero na samym końcu tych podsumowań znajdziemy linki odsyłające do oryginalnych wiadomości. Google chce, abyśmy przestali czytać maile, a zaczęli po prostu przeglądać gotowe briefingi.

    Co z naszą prywatnością?

    Wpuszczenie potężnego modelu AI do prywatnej skrzynki pocztowej budzi oczywiste obawy, ale Google twierdzi, że odrobiło lekcję. AI Inbox ma działać w nowym środowisku „zaprojektowanej prywatności” (engineered privacy). Oznacza to, że dane są przetwarzane w zamkniętej, dedykowanej przestrzeni, a producent po raz kolejny stanowczo podkreśla, że treści z prywatnych kont Workspace nie są wykorzystywane do trenowania jego ogólnodostępnych modeli AI.

    Rewolucja tylko dla bogatych

    Gdzie zatem tkwi haczyk? W dostępności. AI Inbox to obecnie funkcja ekskluzywna, udostępniana wyłącznie subskrybentom najwyższego pakietu Google AI Ultra, kosztującego w Polsce 1299,99 zł miesięcznie (w promocji przez 3 miesiące płacimy „jedynie” 609,99 zł za miesiąc).

    To jasno pokazuje, że na ten moment Google pozycjonuje swojego najnowszego, mailowego asystenta jako narzędzie klasy biznesowej dla dyrektorów i profesjonalistów, których skrzynki pękają w szwach. Zwykłemu Kowalskiemu wciąż pozostaje ręczne przebijanie się przez newslettery i spam, choć to prawdopodobnie tylko kwestia czasu, zanim okrojona wersja tych funkcji trafi do tańszych planów.

    #AIInbox #aktualizacjaGmail #Gemini3 #Gmail #GoogleAIUltra #nowościGoogle #pocztaEMail #sztucznaInteligencja
  4. Koniec Gmaila, jakiego znamy. Google wprowadza nową skrzynkę AI, ale cena zwala z nóg

    Otwierasz Gmaila i zamiast niekończącej się listy nieprzeczytanych wiadomości, widzisz krótkie podsumowanie tego, co musisz dziś zrobić i co ważnego wydarzyło się na świecie.

    Brzmi jak marzenie? Google właśnie zaczęło wdrażać nową funkcję AI Inbox, która całkowicie zmienia interfejs najpopularniejszej poczty świata. Niestety, za tę rewolucję trzeba będzie zapłacić, i to kwotę, która dla przeciętnego użytkownika jest wręcz absurdalna.

    AI Inbox: poczta zamienia się w listę zadań

    Jak wynika z informacji serwisu 9to5Google, nowa funkcja wychodzi z fazy zamkniętych testów i trafia do pierwszych użytkowników w wersji beta. AI Inbox nie usuwa klasycznej skrzynki, ale pojawia się nad nią jako zupełnie nowy, domyślny interfejs.

    Zamiast chronologicznej listy maili, sztuczna inteligencja (oparta na modelu Gemini 3) analizuje całą naszą korespondencję i dzieli ją na dwie konkretne sekcje:

    • Sugerowane zadania (Suggested to-dos): priorytetowe sprawy wymagające reakcji. AI wyciągnie z maili rachunki do zapłacenia, przypomnienia o spotkaniach czy krótkoterminowe zadania i ułoży je w formie listy kontrolnej (z opcją „odhaczenia” po wykonaniu).
    • Tematy do nadrobienia (Topics to catch up on): mniej pilne sprawy zgrupowane w konkretne kategorie, takie jak „Planowanie podróży”, „Wydarzenia” czy „Zdrowie”. Pod każdym z nich znajdziemy w punktach streszczenie najważniejszych informacji.

    Dopiero na samym końcu tych podsumowań znajdziemy linki odsyłające do oryginalnych wiadomości. Google chce, abyśmy przestali czytać maile, a zaczęli po prostu przeglądać gotowe briefingi.

    Co z naszą prywatnością?

    Wpuszczenie potężnego modelu AI do prywatnej skrzynki pocztowej budzi oczywiste obawy, ale Google twierdzi, że odrobiło lekcję. AI Inbox ma działać w nowym środowisku „zaprojektowanej prywatności” (engineered privacy). Oznacza to, że dane są przetwarzane w zamkniętej, dedykowanej przestrzeni, a producent po raz kolejny stanowczo podkreśla, że treści z prywatnych kont Workspace nie są wykorzystywane do trenowania jego ogólnodostępnych modeli AI.

    Rewolucja tylko dla bogatych

    Gdzie zatem tkwi haczyk? W dostępności. AI Inbox to obecnie funkcja ekskluzywna, udostępniana wyłącznie subskrybentom najwyższego pakietu Google AI Ultra, kosztującego w Polsce 1299,99 zł miesięcznie (w promocji przez 3 miesiące płacimy „jedynie” 609,99 zł za miesiąc).

    To jasno pokazuje, że na ten moment Google pozycjonuje swojego najnowszego, mailowego asystenta jako narzędzie klasy biznesowej dla dyrektorów i profesjonalistów, których skrzynki pękają w szwach. Zwykłemu Kowalskiemu wciąż pozostaje ręczne przebijanie się przez newslettery i spam, choć to prawdopodobnie tylko kwestia czasu, zanim okrojona wersja tych funkcji trafi do tańszych planów.

    #AIInbox #aktualizacjaGmail #Gemini3 #Gmail #GoogleAIUltra #nowościGoogle #pocztaEMail #sztucznaInteligencja
  5. Gmail pomoże w zakupach i śledzeniu paczek. Nadchodzą dwie przydatne nowości

    Google wprowadza do swojej poczty Gmail dwie istotne nowości, które mają ułatwić użytkownikom zarządzanie zakupami online i śledzenie ofert promocyjnych.

    Zmiany pojawiają się przed nadchodzącym sezonem świątecznych zakupów i trafią zarówno do aplikacji mobilnych, jak i wersji przeglądarkowej usługi na kontach prywatnych.

    Pierwszą z nowości jest dedykowany widok o nazwie „Zakupy” (Purchases). W tej sekcji Gmail automatycznie zgromadzi wszystkie wiadomości e-mail związane z transakcjami, takie jak potwierdzenia zamówień, faktury czy informacje o wysyłce. Dodatkowo, na górze widoku pojawi się moduł z kartami „Wkrótce dotrą”, który w przejrzysty sposób pokaże status nadchodzących przesyłek. Nowa sekcja będzie dostępna w menu bocznym aplikacji.

    Druga zmiana dotyczy zakładki „Oferty” (Promotions), która często jest zalewana masą reklam. Google wprowadza nową opcję sortowania o nazwie „Najtrafniejsze”. Po jej włączeniu, na górze listy Gmail będzie wyświetlał wiadomości od marek i nadawców, z którymi użytkownik wchodzi w interakcje najczęściej. Dotychczasowe sortowanie chronologiczne („Najnowsze”) pozostanie dostępne jako alternatywa. Co więcej, wkrótce pojawią się tam również subtelne przypomnienia o zbliżających się okazjach i ofertach specjalnych.

    Wdrażanie nowości zostało podzielone na etapy. Widok „Zakupy” jest już udostępniany globalnie użytkownikom prywatnych kont Google na platformach Android, iOS oraz w przeglądarce internetowej. Z kolei ulepszone sortowanie w zakładce „Oferty” ma pojawić się w aplikacjach mobilnych w ciągu najbliższych tygodni.

    Nowe funkcje stanowią rozwinięcie wprowadzonego wcześniej ulepszonego śledzenia zamówień i mają na celu przekształcenie Gmaila w bardziej scentralizowane narzędzie do zarządzania e-commerce z perspektywy konsumenta. Ułatwiając dostęp do kluczowych informacji o zakupach i promocjach, Google chce uporządkować skrzynki odbiorcze milionów użytkowników.

    Masowy wyciek danych z Gmaila? Google zaprzecza i uspokaja użytkowników

    #Android #aplikacja #Gmail #Google #iOS #news #nowaFunkcja #oferty #pączki #pocztaEMail #promocje #śledzeniePrzesyłek #technologia #zakupy #zakupyOnline

  6. Gmail pomoże w zakupach i śledzeniu paczek. Nadchodzą dwie przydatne nowości

    Google wprowadza do swojej poczty Gmail dwie istotne nowości, które mają ułatwić użytkownikom zarządzanie zakupami online i śledzenie ofert promocyjnych.

    Zmiany pojawiają się przed nadchodzącym sezonem świątecznych zakupów i trafią zarówno do aplikacji mobilnych, jak i wersji przeglądarkowej usługi na kontach prywatnych.

    Pierwszą z nowości jest dedykowany widok o nazwie „Zakupy” (Purchases). W tej sekcji Gmail automatycznie zgromadzi wszystkie wiadomości e-mail związane z transakcjami, takie jak potwierdzenia zamówień, faktury czy informacje o wysyłce. Dodatkowo, na górze widoku pojawi się moduł z kartami „Wkrótce dotrą”, który w przejrzysty sposób pokaże status nadchodzących przesyłek. Nowa sekcja będzie dostępna w menu bocznym aplikacji.

    Druga zmiana dotyczy zakładki „Oferty” (Promotions), która często jest zalewana masą reklam. Google wprowadza nową opcję sortowania o nazwie „Najtrafniejsze”. Po jej włączeniu, na górze listy Gmail będzie wyświetlał wiadomości od marek i nadawców, z którymi użytkownik wchodzi w interakcje najczęściej. Dotychczasowe sortowanie chronologiczne („Najnowsze”) pozostanie dostępne jako alternatywa. Co więcej, wkrótce pojawią się tam również subtelne przypomnienia o zbliżających się okazjach i ofertach specjalnych.

    Wdrażanie nowości zostało podzielone na etapy. Widok „Zakupy” jest już udostępniany globalnie użytkownikom prywatnych kont Google na platformach Android, iOS oraz w przeglądarce internetowej. Z kolei ulepszone sortowanie w zakładce „Oferty” ma pojawić się w aplikacjach mobilnych w ciągu najbliższych tygodni.

    Nowe funkcje stanowią rozwinięcie wprowadzonego wcześniej ulepszonego śledzenia zamówień i mają na celu przekształcenie Gmaila w bardziej scentralizowane narzędzie do zarządzania e-commerce z perspektywy konsumenta. Ułatwiając dostęp do kluczowych informacji o zakupach i promocjach, Google chce uporządkować skrzynki odbiorcze milionów użytkowników.

    Masowy wyciek danych z Gmaila? Google zaprzecza i uspokaja użytkowników

    #Android #aplikacja #Gmail #Google #iOS #news #nowaFunkcja #oferty #pączki #pocztaEMail #promocje #śledzeniePrzesyłek #technologia #zakupy #zakupyOnline