home.social

#paradigm-shift-technology — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #paradigm-shift-technology, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Ugoda w sprawie Siri zatwierdzona, a w tle nowy pozew

    Sędzia zatwierdził ugodę Apple w sprawie opóźnień SiriApple Intelligence — właściciele iPhone’a 15 Pro i 16 mogą otrzymać nawet 95 dolarów odszkodowania. Przy okazji nowy pozew ujawnia, że niemożliwy do załatania exploit dotykający starszych chipów Apple mógł powstać z wykorzystaniem skradzionych tajemnic handlowych innej firmy.

    Dwa tematy prawne z ostatnich dni — jeden dotyczy bezpośrednio portfeli właścicieli iPhone’ów, drugi ilustruje, jak skomplikowany potrafi być świat badań nad bezpieczeństwem chipów Apple.

    Ugoda w sprawie Siri: kto i ile dostanie?

    Jak informuje 9to5Mac, sędzia udzielił w zeszłym tygodniu wstępnej zgody na ugodę Apple w pozwie zbiorowym dotyczącym opóźnień funkcji Siri i Apple Intelligence, zapowiedzianych na WWDC w czerwcu 2024 roku, a wdrożonych z dużym opóźnieniem lub wcale. Pozew z zeszłego roku zarzucał Apple, że reklamowało możliwości AI, które w rzeczywistości nie istniały i miały nie istnieć jeszcze przez lata, wprowadzając konsumentów w błąd co do faktycznej użyteczności produktów.

    Apple zgodziło się na ugodę w grudniu, a jej warunki ogłoszono w maju — bez przyznania się do jakiegokolwiek naruszenia prawa. Firma tłumaczyła wtedy, że zdecydowała się na ugodę, żeby skupić się na tym, co robi najlepiej, czyli dostarczaniu najbardziej innowacyjnych produktów i usług.

    Do ugody kwalifikują się osoby, które kupiły iPhone’a obsługującego Apple Intelligence między 10 czerwca 2024 roku (dniem ogłoszenia funkcji) a 29 marca 2025 roku (wkrótce po ich opóźnieniu) — dotyczy to iPhone’a 15 Pro, 15 Pro Max, 16e, 16, 16 Plus, 16 Pro i 16 Pro Max. Z całej puli 250 mln USD, po odjęciu kosztów prawnych, uprawnieni użytkownicy mogą liczyć na wypłatę rzędu 25 USD za urządzenie — choć ostateczna kwota zależy od liczby złożonych wniosków i może sięgnąć nawet 95 dolarów, jeśli zgłoszeń będzie mniej niż zakładano.

    Na razie nie trzeba nic robić — powiadomienia z zaproszeniem do składania wniosków zostaną wysłane w ciągu 45 dni od zatwierdzenia ugody, czyli najpóźniej do 31 sierpnia 2026 roku. Do zgłoszenia będzie potrzebny dowód zakupu (np. numer seryjny urządzenia) oraz dane konta Apple. Warto uzbroić się w cierpliwość — ostateczne wysłuchanie zatwierdzające same wypłaty zaplanowano dopiero na 29 września 2027 roku, a czeki mają zacząć trafiać do uprawnionych co najmniej 60 dni później.

    Sprawa, oczywiście, dzieje się w USA, więc nie dotyczy Polski.

    Niemożliwy do załatania exploit i spór o jego pochodzenie

    Drugi wątek dotyczy sporu prawnego niezwiązanego bezpośrednio z Apple, ale bardzo ściśle dotykającego bezpieczeństwa jego chipów. Jak opisuje 9to5Mac, firma Magnet Forensics pozwała spółkę Paradigm Shift Technology w związku z publikacją exploitu o nazwie usbliter8.

    Chodzi o lukę w BootROM iPhone’a, ujawnioną w czerwcu, umożliwiającą wykonanie dowolnego kodu na urządzeniach z chipami A12, A13, S4 i S5 — a więc modelach z 2018 i 2019 roku. Błąd wykorzystuje specjalnie spreparowane dane mylące kontroler USB urządzenia, dając atakującemu z fizycznym dostępem do sprzętu kontrolę nad procesem uruchamiania, obejście weryfikacji podpisu i możliwość załadowania zmodyfikowanego oprogramowania systemowego. Ponieważ luka dotyczy BootROM, nie da się jej naprawić żadną aktualizacją oprogramowania — praktyczne znaczenie exploitu jest jednak ograniczone, bo dotyczy wyłącznie starszych chipów. W momencie publikacji Paradigm Shift twierdziło, że ujawnienie zostało skoordynowane z zespołem bezpieczeństwa produktów Apple.

    Teraz Magnet Forensics twierdzi, że usbliter8 wywodzi się z poufnej pracy byłego inżyniera, który później dołączył do Paradigm Shift. W pozwie firma opisuje, że Mario Del Gaudio pracował jako inżynier ds. exploitów oddelegowany do Magnet Forensics od listopada 2023 do listopada 2024 roku, zajmując się jedną z najbardziej wrażliwych, zastrzeżonych zdolności firmy — wewnętrznie oznaczoną jako „MSG”, zdolnością dostępu typu zero-day. Po zakończeniu współpracy Del Gaudio związał się z Paradigm Shift, a firma opublikowała w czerwcu szczegółowy wpis techniczny opisujący, zdaniem Magnet Forensics, w istocie tę samą zdolność, nad którą Del Gaudio pracował wcześniej pod oznaczeniem MSG.

    Magnet Forensics twierdzi, że posiada dowody bezpośrednio łączące Del Gaudio z publikacją exploitu, a Paradigm Shift miało zignorować wielokrotne wezwania do usunięcia publikacji i kodu proof-of-concept. Firma domaga się w pozwie zarówno usunięcia materiałów, jak i odszkodowania oraz nakazu sądowego zakazującego dalszego wykorzystywania lub ujawniania jej rzekomych tajemnic handlowych.

    Warto podkreślić: to spór między dwiema firmami zajmującymi się cyberbezpieczeństwem, nie pozew przeciwko Apple ani przez Apple — ale sama sprawa dobrze pokazuje, jak wartościowa i pilnie strzeżona stała się dziś wiedza o lukach w chipach Apple, niezależnie od tego, czy mówimy o sporach patentowych, czy — jak pisaliśmy niedawno przy okazji pozwu Apple przeciwko OpenAI — o tajemnicach dotyczących całych linii produktowych.

    OpenAI odpowiada Apple – „nie widzimy dowodów”, nie mówimy „nieprawda”

    #A12 #A13 #Apple #AppleIntelligence #Bezpieczeństwo #BootROM #exploit #iPhone15Pro #iPhone16 #MagnetForensics #odszkodowanie #ParadigmShiftTechnology #pozewZbiorowy #Siri #tajemniceHandlowe #ugoda #usbliter8
  2. Ugoda w sprawie Siri zatwierdzona, a w tle nowy pozew

    Sędzia zatwierdził ugodę Apple w sprawie opóźnień SiriApple Intelligence — właściciele iPhone’a 15 Pro i 16 mogą otrzymać nawet 95 dolarów odszkodowania. Przy okazji nowy pozew ujawnia, że niemożliwy do załatania exploit dotykający starszych chipów Apple mógł powstać z wykorzystaniem skradzionych tajemnic handlowych innej firmy.

    Dwa tematy prawne z ostatnich dni — jeden dotyczy bezpośrednio portfeli właścicieli iPhone’ów, drugi ilustruje, jak skomplikowany potrafi być świat badań nad bezpieczeństwem chipów Apple.

    Ugoda w sprawie Siri: kto i ile dostanie?

    Jak informuje 9to5Mac, sędzia udzielił w zeszłym tygodniu wstępnej zgody na ugodę Apple w pozwie zbiorowym dotyczącym opóźnień funkcji Siri i Apple Intelligence, zapowiedzianych na WWDC w czerwcu 2024 roku, a wdrożonych z dużym opóźnieniem lub wcale. Pozew z zeszłego roku zarzucał Apple, że reklamowało możliwości AI, które w rzeczywistości nie istniały i miały nie istnieć jeszcze przez lata, wprowadzając konsumentów w błąd co do faktycznej użyteczności produktów.

    Apple zgodziło się na ugodę w grudniu, a jej warunki ogłoszono w maju — bez przyznania się do jakiegokolwiek naruszenia prawa. Firma tłumaczyła wtedy, że zdecydowała się na ugodę, żeby skupić się na tym, co robi najlepiej, czyli dostarczaniu najbardziej innowacyjnych produktów i usług.

    Do ugody kwalifikują się osoby, które kupiły iPhone’a obsługującego Apple Intelligence między 10 czerwca 2024 roku (dniem ogłoszenia funkcji) a 29 marca 2025 roku (wkrótce po ich opóźnieniu) — dotyczy to iPhone’a 15 Pro, 15 Pro Max, 16e, 16, 16 Plus, 16 Pro i 16 Pro Max. Z całej puli 250 mln USD, po odjęciu kosztów prawnych, uprawnieni użytkownicy mogą liczyć na wypłatę rzędu 25 USD za urządzenie — choć ostateczna kwota zależy od liczby złożonych wniosków i może sięgnąć nawet 95 dolarów, jeśli zgłoszeń będzie mniej niż zakładano.

    Na razie nie trzeba nic robić — powiadomienia z zaproszeniem do składania wniosków zostaną wysłane w ciągu 45 dni od zatwierdzenia ugody, czyli najpóźniej do 31 sierpnia 2026 roku. Do zgłoszenia będzie potrzebny dowód zakupu (np. numer seryjny urządzenia) oraz dane konta Apple. Warto uzbroić się w cierpliwość — ostateczne wysłuchanie zatwierdzające same wypłaty zaplanowano dopiero na 29 września 2027 roku, a czeki mają zacząć trafiać do uprawnionych co najmniej 60 dni później.

    Sprawa, oczywiście, dzieje się w USA, więc nie dotyczy Polski.

    Niemożliwy do załatania exploit i spór o jego pochodzenie

    Drugi wątek dotyczy sporu prawnego niezwiązanego bezpośrednio z Apple, ale bardzo ściśle dotykającego bezpieczeństwa jego chipów. Jak opisuje 9to5Mac, firma Magnet Forensics pozwała spółkę Paradigm Shift Technology w związku z publikacją exploitu o nazwie usbliter8.

    Chodzi o lukę w BootROM iPhone’a, ujawnioną w czerwcu, umożliwiającą wykonanie dowolnego kodu na urządzeniach z chipami A12, A13, S4 i S5 — a więc modelach z 2018 i 2019 roku. Błąd wykorzystuje specjalnie spreparowane dane mylące kontroler USB urządzenia, dając atakującemu z fizycznym dostępem do sprzętu kontrolę nad procesem uruchamiania, obejście weryfikacji podpisu i możliwość załadowania zmodyfikowanego oprogramowania systemowego. Ponieważ luka dotyczy BootROM, nie da się jej naprawić żadną aktualizacją oprogramowania — praktyczne znaczenie exploitu jest jednak ograniczone, bo dotyczy wyłącznie starszych chipów. W momencie publikacji Paradigm Shift twierdziło, że ujawnienie zostało skoordynowane z zespołem bezpieczeństwa produktów Apple.

    Teraz Magnet Forensics twierdzi, że usbliter8 wywodzi się z poufnej pracy byłego inżyniera, który później dołączył do Paradigm Shift. W pozwie firma opisuje, że Mario Del Gaudio pracował jako inżynier ds. exploitów oddelegowany do Magnet Forensics od listopada 2023 do listopada 2024 roku, zajmując się jedną z najbardziej wrażliwych, zastrzeżonych zdolności firmy — wewnętrznie oznaczoną jako „MSG”, zdolnością dostępu typu zero-day. Po zakończeniu współpracy Del Gaudio związał się z Paradigm Shift, a firma opublikowała w czerwcu szczegółowy wpis techniczny opisujący, zdaniem Magnet Forensics, w istocie tę samą zdolność, nad którą Del Gaudio pracował wcześniej pod oznaczeniem MSG.

    Magnet Forensics twierdzi, że posiada dowody bezpośrednio łączące Del Gaudio z publikacją exploitu, a Paradigm Shift miało zignorować wielokrotne wezwania do usunięcia publikacji i kodu proof-of-concept. Firma domaga się w pozwie zarówno usunięcia materiałów, jak i odszkodowania oraz nakazu sądowego zakazującego dalszego wykorzystywania lub ujawniania jej rzekomych tajemnic handlowych.

    Warto podkreślić: to spór między dwiema firmami zajmującymi się cyberbezpieczeństwem, nie pozew przeciwko Apple ani przez Apple — ale sama sprawa dobrze pokazuje, jak wartościowa i pilnie strzeżona stała się dziś wiedza o lukach w chipach Apple, niezależnie od tego, czy mówimy o sporach patentowych, czy — jak pisaliśmy niedawno przy okazji pozwu Apple przeciwko OpenAI — o tajemnicach dotyczących całych linii produktowych.

    OpenAI odpowiada Apple – „nie widzimy dowodów”, nie mówimy „nieprawda”

    #A12 #A13 #Apple #AppleIntelligence #Bezpieczeństwo #BootROM #exploit #iPhone15Pro #iPhone16 #MagnetForensics #odszkodowanie #ParadigmShiftTechnology #pozewZbiorowy #Siri #tajemniceHandlowe #ugoda #usbliter8
  3. Ugoda w sprawie Siri zatwierdzona, a w tle nowy pozew

    Sędzia zatwierdził ugodę Apple w sprawie opóźnień SiriApple Intelligence — właściciele iPhone’a 15 Pro i 16 mogą otrzymać nawet 95 dolarów odszkodowania. Przy okazji nowy pozew ujawnia, że niemożliwy do załatania exploit dotykający starszych chipów Apple mógł powstać z wykorzystaniem skradzionych tajemnic handlowych innej firmy.

    Dwa tematy prawne z ostatnich dni — jeden dotyczy bezpośrednio portfeli właścicieli iPhone’ów, drugi ilustruje, jak skomplikowany potrafi być świat badań nad bezpieczeństwem chipów Apple.

    Ugoda w sprawie Siri: kto i ile dostanie?

    Jak informuje 9to5Mac, sędzia udzielił w zeszłym tygodniu wstępnej zgody na ugodę Apple w pozwie zbiorowym dotyczącym opóźnień funkcji Siri i Apple Intelligence, zapowiedzianych na WWDC w czerwcu 2024 roku, a wdrożonych z dużym opóźnieniem lub wcale. Pozew z zeszłego roku zarzucał Apple, że reklamowało możliwości AI, które w rzeczywistości nie istniały i miały nie istnieć jeszcze przez lata, wprowadzając konsumentów w błąd co do faktycznej użyteczności produktów.

    Apple zgodziło się na ugodę w grudniu, a jej warunki ogłoszono w maju — bez przyznania się do jakiegokolwiek naruszenia prawa. Firma tłumaczyła wtedy, że zdecydowała się na ugodę, żeby skupić się na tym, co robi najlepiej, czyli dostarczaniu najbardziej innowacyjnych produktów i usług.

    Do ugody kwalifikują się osoby, które kupiły iPhone’a obsługującego Apple Intelligence między 10 czerwca 2024 roku (dniem ogłoszenia funkcji) a 29 marca 2025 roku (wkrótce po ich opóźnieniu) — dotyczy to iPhone’a 15 Pro, 15 Pro Max, 16e, 16, 16 Plus, 16 Pro i 16 Pro Max. Z całej puli 250 mln USD, po odjęciu kosztów prawnych, uprawnieni użytkownicy mogą liczyć na wypłatę rzędu 25 USD za urządzenie — choć ostateczna kwota zależy od liczby złożonych wniosków i może sięgnąć nawet 95 dolarów, jeśli zgłoszeń będzie mniej niż zakładano.

    Na razie nie trzeba nic robić — powiadomienia z zaproszeniem do składania wniosków zostaną wysłane w ciągu 45 dni od zatwierdzenia ugody, czyli najpóźniej do 31 sierpnia 2026 roku. Do zgłoszenia będzie potrzebny dowód zakupu (np. numer seryjny urządzenia) oraz dane konta Apple. Warto uzbroić się w cierpliwość — ostateczne wysłuchanie zatwierdzające same wypłaty zaplanowano dopiero na 29 września 2027 roku, a czeki mają zacząć trafiać do uprawnionych co najmniej 60 dni później.

    Sprawa, oczywiście, dzieje się w USA, więc nie dotyczy Polski.

    Niemożliwy do załatania exploit i spór o jego pochodzenie

    Drugi wątek dotyczy sporu prawnego niezwiązanego bezpośrednio z Apple, ale bardzo ściśle dotykającego bezpieczeństwa jego chipów. Jak opisuje 9to5Mac, firma Magnet Forensics pozwała spółkę Paradigm Shift Technology w związku z publikacją exploitu o nazwie usbliter8.

    Chodzi o lukę w BootROM iPhone’a, ujawnioną w czerwcu, umożliwiającą wykonanie dowolnego kodu na urządzeniach z chipami A12, A13, S4 i S5 — a więc modelach z 2018 i 2019 roku. Błąd wykorzystuje specjalnie spreparowane dane mylące kontroler USB urządzenia, dając atakującemu z fizycznym dostępem do sprzętu kontrolę nad procesem uruchamiania, obejście weryfikacji podpisu i możliwość załadowania zmodyfikowanego oprogramowania systemowego. Ponieważ luka dotyczy BootROM, nie da się jej naprawić żadną aktualizacją oprogramowania — praktyczne znaczenie exploitu jest jednak ograniczone, bo dotyczy wyłącznie starszych chipów. W momencie publikacji Paradigm Shift twierdziło, że ujawnienie zostało skoordynowane z zespołem bezpieczeństwa produktów Apple.

    Teraz Magnet Forensics twierdzi, że usbliter8 wywodzi się z poufnej pracy byłego inżyniera, który później dołączył do Paradigm Shift. W pozwie firma opisuje, że Mario Del Gaudio pracował jako inżynier ds. exploitów oddelegowany do Magnet Forensics od listopada 2023 do listopada 2024 roku, zajmując się jedną z najbardziej wrażliwych, zastrzeżonych zdolności firmy — wewnętrznie oznaczoną jako „MSG”, zdolnością dostępu typu zero-day. Po zakończeniu współpracy Del Gaudio związał się z Paradigm Shift, a firma opublikowała w czerwcu szczegółowy wpis techniczny opisujący, zdaniem Magnet Forensics, w istocie tę samą zdolność, nad którą Del Gaudio pracował wcześniej pod oznaczeniem MSG.

    Magnet Forensics twierdzi, że posiada dowody bezpośrednio łączące Del Gaudio z publikacją exploitu, a Paradigm Shift miało zignorować wielokrotne wezwania do usunięcia publikacji i kodu proof-of-concept. Firma domaga się w pozwie zarówno usunięcia materiałów, jak i odszkodowania oraz nakazu sądowego zakazującego dalszego wykorzystywania lub ujawniania jej rzekomych tajemnic handlowych.

    Warto podkreślić: to spór między dwiema firmami zajmującymi się cyberbezpieczeństwem, nie pozew przeciwko Apple ani przez Apple — ale sama sprawa dobrze pokazuje, jak wartościowa i pilnie strzeżona stała się dziś wiedza o lukach w chipach Apple, niezależnie od tego, czy mówimy o sporach patentowych, czy — jak pisaliśmy niedawno przy okazji pozwu Apple przeciwko OpenAI — o tajemnicach dotyczących całych linii produktowych.

    OpenAI odpowiada Apple – „nie widzimy dowodów”, nie mówimy „nieprawda”

    #A12 #A13 #Apple #AppleIntelligence #Bezpieczeństwo #BootROM #exploit #iPhone15Pro #iPhone16 #MagnetForensics #odszkodowanie #ParadigmShiftTechnology #pozewZbiorowy #Siri #tajemniceHandlowe #ugoda #usbliter8
  4. Ugoda w sprawie Siri zatwierdzona, a w tle nowy pozew

    Sędzia zatwierdził ugodę Apple w sprawie opóźnień SiriApple Intelligence — właściciele iPhone’a 15 Pro i 16 mogą otrzymać nawet 95 dolarów odszkodowania. Przy okazji nowy pozew ujawnia, że niemożliwy do załatania exploit dotykający starszych chipów Apple mógł powstać z wykorzystaniem skradzionych tajemnic handlowych innej firmy.

    Dwa tematy prawne z ostatnich dni — jeden dotyczy bezpośrednio portfeli właścicieli iPhone’ów, drugi ilustruje, jak skomplikowany potrafi być świat badań nad bezpieczeństwem chipów Apple.

    Ugoda w sprawie Siri: kto i ile dostanie?

    Jak informuje 9to5Mac, sędzia udzielił w zeszłym tygodniu wstępnej zgody na ugodę Apple w pozwie zbiorowym dotyczącym opóźnień funkcji Siri i Apple Intelligence, zapowiedzianych na WWDC w czerwcu 2024 roku, a wdrożonych z dużym opóźnieniem lub wcale. Pozew z zeszłego roku zarzucał Apple, że reklamowało możliwości AI, które w rzeczywistości nie istniały i miały nie istnieć jeszcze przez lata, wprowadzając konsumentów w błąd co do faktycznej użyteczności produktów.

    Apple zgodziło się na ugodę w grudniu, a jej warunki ogłoszono w maju — bez przyznania się do jakiegokolwiek naruszenia prawa. Firma tłumaczyła wtedy, że zdecydowała się na ugodę, żeby skupić się na tym, co robi najlepiej, czyli dostarczaniu najbardziej innowacyjnych produktów i usług.

    Do ugody kwalifikują się osoby, które kupiły iPhone’a obsługującego Apple Intelligence między 10 czerwca 2024 roku (dniem ogłoszenia funkcji) a 29 marca 2025 roku (wkrótce po ich opóźnieniu) — dotyczy to iPhone’a 15 Pro, 15 Pro Max, 16e, 16, 16 Plus, 16 Pro i 16 Pro Max. Z całej puli 250 mln USD, po odjęciu kosztów prawnych, uprawnieni użytkownicy mogą liczyć na wypłatę rzędu 25 USD za urządzenie — choć ostateczna kwota zależy od liczby złożonych wniosków i może sięgnąć nawet 95 dolarów, jeśli zgłoszeń będzie mniej niż zakładano.

    Na razie nie trzeba nic robić — powiadomienia z zaproszeniem do składania wniosków zostaną wysłane w ciągu 45 dni od zatwierdzenia ugody, czyli najpóźniej do 31 sierpnia 2026 roku. Do zgłoszenia będzie potrzebny dowód zakupu (np. numer seryjny urządzenia) oraz dane konta Apple. Warto uzbroić się w cierpliwość — ostateczne wysłuchanie zatwierdzające same wypłaty zaplanowano dopiero na 29 września 2027 roku, a czeki mają zacząć trafiać do uprawnionych co najmniej 60 dni później.

    Sprawa, oczywiście, dzieje się w USA, więc nie dotyczy Polski.

    Niemożliwy do załatania exploit i spór o jego pochodzenie

    Drugi wątek dotyczy sporu prawnego niezwiązanego bezpośrednio z Apple, ale bardzo ściśle dotykającego bezpieczeństwa jego chipów. Jak opisuje 9to5Mac, firma Magnet Forensics pozwała spółkę Paradigm Shift Technology w związku z publikacją exploitu o nazwie usbliter8.

    Chodzi o lukę w BootROM iPhone’a, ujawnioną w czerwcu, umożliwiającą wykonanie dowolnego kodu na urządzeniach z chipami A12, A13, S4 i S5 — a więc modelach z 2018 i 2019 roku. Błąd wykorzystuje specjalnie spreparowane dane mylące kontroler USB urządzenia, dając atakującemu z fizycznym dostępem do sprzętu kontrolę nad procesem uruchamiania, obejście weryfikacji podpisu i możliwość załadowania zmodyfikowanego oprogramowania systemowego. Ponieważ luka dotyczy BootROM, nie da się jej naprawić żadną aktualizacją oprogramowania — praktyczne znaczenie exploitu jest jednak ograniczone, bo dotyczy wyłącznie starszych chipów. W momencie publikacji Paradigm Shift twierdziło, że ujawnienie zostało skoordynowane z zespołem bezpieczeństwa produktów Apple.

    Teraz Magnet Forensics twierdzi, że usbliter8 wywodzi się z poufnej pracy byłego inżyniera, który później dołączył do Paradigm Shift. W pozwie firma opisuje, że Mario Del Gaudio pracował jako inżynier ds. exploitów oddelegowany do Magnet Forensics od listopada 2023 do listopada 2024 roku, zajmując się jedną z najbardziej wrażliwych, zastrzeżonych zdolności firmy — wewnętrznie oznaczoną jako „MSG”, zdolnością dostępu typu zero-day. Po zakończeniu współpracy Del Gaudio związał się z Paradigm Shift, a firma opublikowała w czerwcu szczegółowy wpis techniczny opisujący, zdaniem Magnet Forensics, w istocie tę samą zdolność, nad którą Del Gaudio pracował wcześniej pod oznaczeniem MSG.

    Magnet Forensics twierdzi, że posiada dowody bezpośrednio łączące Del Gaudio z publikacją exploitu, a Paradigm Shift miało zignorować wielokrotne wezwania do usunięcia publikacji i kodu proof-of-concept. Firma domaga się w pozwie zarówno usunięcia materiałów, jak i odszkodowania oraz nakazu sądowego zakazującego dalszego wykorzystywania lub ujawniania jej rzekomych tajemnic handlowych.

    Warto podkreślić: to spór między dwiema firmami zajmującymi się cyberbezpieczeństwem, nie pozew przeciwko Apple ani przez Apple — ale sama sprawa dobrze pokazuje, jak wartościowa i pilnie strzeżona stała się dziś wiedza o lukach w chipach Apple, niezależnie od tego, czy mówimy o sporach patentowych, czy — jak pisaliśmy niedawno przy okazji pozwu Apple przeciwko OpenAI — o tajemnicach dotyczących całych linii produktowych.

    OpenAI odpowiada Apple – „nie widzimy dowodów”, nie mówimy „nieprawda”

    #A12 #A13 #Apple #AppleIntelligence #Bezpieczeństwo #BootROM #exploit #iPhone15Pro #iPhone16 #MagnetForensics #odszkodowanie #ParadigmShiftTechnology #pozewZbiorowy #Siri #tajemniceHandlowe #ugoda #usbliter8