Protestowaliśmy pod budynkiem Gminy Cisna
Nie ma naszej zgody na odstrzał trzech bieszczadzkich niedźwiedzi. Skandaliczną zgodę na takie działanie wydała w poniedziałek 7 lipca Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska na wniosek gminy Cisna.
W środę 9 lipca grupa aktywistów związana z IDK okupowała budynek tej gminy. Jedna z osób, przebrana w strój niedźwiedzia, przykleiła się do drzwi wejściowych urzędu, a reszta, spięta rurami, okupowała hol w środku. Efektem protestu były negocjacje z sekretarzem gminy Cisna, który zadeklarował skoordynowanie wspólnego spotkania między nami, a wójtem gminy Cisna. Cieszymy się, że przedstawiciel gminy w wielu kwestiach się z nami zgodził. Jedno jest pewne - potrzebujemy na już rozwiązań systemowych i chcemy wspólnie z gminą o nie zabiegać. Dla dobra niedźwiedzi, mieszkańców i turystów!
Podczas akcji podchodziło do nas sporo okolicznych mieszkańców, którzy popierali nasz protest i również byli oburzeni zgodą na odstrzał niedźwiedzi. Pojawiły się także głosy obawy i niepokoju związane ze zbliżaniem się niedźwiedzi do wsi, które jak najbardziej są uzasadnione, jednak proponowane rozwiązanie już nie. Odstrzał niedźwiedzi nie sprawi, że problem zniknie. Relokacja problemowych niedźwiedzi w inne miejsce w Polsce - przeniesie problem i w dodatku sprawi szereg nowych - związanych z obecnością niedźwiedzia na terenie, gdzie obecnie nie występuje. To także nie jest właściwe rozwiązanie.
Nasze postulaty są jasne - chcemy systemowego rozwiązania konfliktu, a nie zabijania chronionych zwierząt. Domagamy się powołania grupy interwencyjnej na terenie Bieszczad, która mogłaby interweniować w sytuacjach konfliktowych i im zapobiegać. Oprócz tego chcemy szeroko zakrojonej kampanii informacyjnej wśród mieszkańców i turystów dotyczącej sposobów, metod i kosztów zabezpieczenia się przed konfliktami wynikającymi z obecności niedźwiedzi, a także wsparcie mieszkańców we wdrażaniu tych rozwiązań.
Fot. Michał Grzywa, IDK
#bieszczady #puszczakarpacka #cisna #niedźwiedzie