home.social

#kingdomcome2 — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #kingdomcome2, aggregated by home.social.

fetched live
  1. @indiefresse Moinsen! Sieht aus als sollte #KingdomCome2 mit #Bazzite #Linux kein Problem sein:

    protondb.com/app/1771300

    Ich bin gespannt ^__^

    Was war denn jetzt eigtl mit Nixon in dem 2.5D Pixelcybercyber?

  2. Fajnie pokazane, jak zrobiono jedną ze scen Kingdom Come 2 za pomocą motion capture. Momentami mamy widok z trzech "kamer": z gry, z prerenderingu oraz widok za aktorami motion capture.

    youtube.com/watch?v=K1aQZ6k7HfQ

    #KingdomCome2 #Giereczkowo

  3. Fajnie pokazane, jak zrobiono jedną ze scen Kingdom Come 2 za pomocą motion capture. Momentami mamy widok z trzech "kamer": z gry, z prerenderingu oraz widok za aktorami motion capture.

    youtube.com/watch?v=K1aQZ6k7HfQ

    #KingdomCome2 #Giereczkowo

  4. #KingdomCome2
    Il tempo necessario per ambientarsi non è attesa, ma un investimento importante, soprattutto è gioco vero e proprio. Ascolti le chiacchiere dei villani seduto su una panca, segui il lavoro della locandiera e dei suoi clienti, esplori le strade dove tante situazioni hanno la loro voce nel codex e ogni volta impari qualcosa di nuovo, un tassello in più nella conoscenza di usi e costumi. Un processo lungo, coinvolgente se piace, necessario in ogni caso [...]
    #videogiochi #videogames

  5. [...] avanti in #KingdomCome2
    Fantastico! Un senso di immedesimazione totale al punto che quando parlo con le persone mi sento in colpa se faccio più domande del necessario. Non voglio essere invadente. I #videogiochi ci hanno insegnato a consumare i menù dei dialoghi anche quando è fuori conteesto. C'è la sensazione di perdere qualcosa (chissà cosa accadrebbe se...), ma va frenata in favore del realismo, almeno in questi casi dove è incoraggiato dalla sim nel complesso
    #videogiochi #videogames

  6. Niby człowiek wiedział, a się nie spodziewał. Kingdom Come 1 jest o wiele trudniejsza niż KCD2.

    Dopiero przechodząc w odwrotnej kolejności widzę, jak wiele rzeczy zmieniono w dwójce, żeby ułatwić grę. Myślałem, że w drugiej części idzie mi łatwo, bo miałem doświadczenie z pierwszej. Myliłem się. Mimo znajomości mechanik, mimo tego, że obie gry przechodziłem wielokrotnie - w jedynce uczę się na nowo jak przeżyć i nie wyrzucić pada przez okno :)

    Najgorsze są nawyki, jakich już nabrałem grając w KCD2, przeszkadza mi wszystko, włącznie ze sterowaniem.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  7. Niby człowiek wiedział, a się nie spodziewał. Kingdom Come 1 jest o wiele trudniejsza niż KCD2.

    Dopiero przechodząc w odwrotnej kolejności widzę, jak wiele rzeczy zmieniono w dwójce, żeby ułatwić grę. Myślałem, że w drugiej części idzie mi łatwo, bo miałem doświadczenie z pierwszej. Myliłem się. Mimo znajomości mechanik, mimo tego, że obie gry przechodziłem wielokrotnie - w jedynce uczę się na nowo jak przeżyć i nie wyrzucić pada przez okno :)

    Najgorsze są nawyki, jakich już nabrałem grając w KCD2, przeszkadza mi wszystko, włącznie ze sterowaniem.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  8. Negli ultimi mesi ho iniziato tanti #videogiochi diversi e non dico di essere diventato esperto di tutorial, ma ho imparato a riconoscere il talento di insegnare a giocare quando lo incontro o anche solo lo sforzo di renderlo e mantenerlo interessante per tutto il processo di apprendimento. Forse in futuro metterò insieme una classifica dedicata, intanto un candidato top10 è sicuramente #KingdomCome2 per tutta una serie di motivi [...]
    #videogames

  9. Kingdom Come 1 i 2.

    Wczoraj trafiłem na filmik w zamierzeniu prześmiewczy o tym, jak zubożona jest logika handlu w KCD2 w porównaniu do jedynki. No i... jest to prawda, ale w kategorii półprawd.

    W jedynce mogliśmy opchnąć handlarzowi wszelkie dobra nawet sporo poniżej ich wartości, a po kilku dniach handlarz sprzedawał większość dóbr i dorabiał się małej fortuny. Mogliśmy z nim dalej handlować, a on kolejne dobra dostarczane przez nas sprzedawał, jego fortuna rosła, więc w kolejnych wizytach bezproblemowo opychaliśmy wszystko i otrzymywaliśmy za to kasę. Mogliśmy też go okraść doszczętnie, ale wtedy przy następnych odwiedzinach handlarz znów (prawie) nie miał pieniędzy. Czyli coś za coś.

    Problem w tym, że ta fajna mechanika miała jedną wadę - bardzo łatwo w KCD1 można się dorabiać fortuny, co przesadnie ułatwia grę. W KCD2 postanowiono więc zmienić mechanikę tak, że kupiec zawsze dysponuje tylko jakimś maksymalnie określonym poziomem gotówki. W KCD2 mamy łatwy dostęp do wielu kupców, więc i tak nie jest trudno o dorabianie się, ale jednocześnie nie jest to dorabianie się aż tak absurdalne.

    Tak więc handel w KCD to jeden z tych przykładów, kiedy pozorna zmiana na gorsze służy w rzeczywistości utrzymaniu immersji.

    Przy okazji napiszę też, że w obu częściach warto się targować - mając rozwiniętą postać i dobrą reputację, zobaczcie na screena ile można "oszczędzić".

    Wymieniając się z kupcem bez targowania, musiałbym do wymiany dopłacić 1770 groszy, zaproponowałem mu, że to za drogo i wyszedłem od tego, że to on powinien mi zapłacić 60 groszy. Na co kupiec zmniejszył swoje żądanie do tego, że miałbym mu zapłacić 960 groszy, a ostatecznie stanęło gdzieś na kwocie 100 groszy. Czyli oszczędziłem jakieś 1670 groszy (EDIT: jedynkę z przodu mi zjadło).

    #Giereczkowo #KindgdomCome #KingdomCome2

  10. Kingdom Come 1 i 2.

    Wczoraj trafiłem na filmik w zamierzeniu prześmiewczy o tym, jak zubożona jest logika handlu w KCD2 w porównaniu do jedynki. No i... jest to prawda, ale w kategorii półprawd.

    W jedynce mogliśmy opchnąć handlarzowi wszelkie dobra nawet sporo poniżej ich wartości, a po kilku dniach handlarz sprzedawał większość dóbr i dorabiał się małej fortuny. Mogliśmy z nim dalej handlować, a on kolejne dobra dostarczane przez nas sprzedawał, jego fortuna rosła, więc w kolejnych wizytach bezproblemowo opychaliśmy wszystko i otrzymywaliśmy za to kasę. Mogliśmy też go okraść doszczętnie, ale wtedy przy następnych odwiedzinach handlarz znów (prawie) nie miał pieniędzy. Czyli coś za coś.

    Problem w tym, że ta fajna mechanika miała jedną wadę - bardzo łatwo w KCD1 można się dorabiać fortuny, co przesadnie ułatwia grę. W KCD2 postanowiono więc zmienić mechanikę tak, że kupiec zawsze dysponuje tylko jakimś maksymalnie określonym poziomem gotówki. W KCD2 mamy łatwy dostęp do wielu kupców, więc i tak nie jest trudno o dorabianie się, ale jednocześnie nie jest to dorabianie się aż tak absurdalne.

    Tak więc handel w KCD to jeden z tych przykładów, kiedy pozorna zmiana na gorsze służy w rzeczywistości utrzymaniu immersji.

    Przy okazji napiszę też, że w obu częściach warto się targować - mając rozwiniętą postać i dobrą reputację, zobaczcie na screena ile można "oszczędzić".

    Wymieniając się z kupcem bez targowania, musiałbym do wymiany dopłacić 1770 groszy, zaproponowałem mu, że to za drogo i wyszedłem od tego, że to on powinien mi zapłacić 60 groszy. Na co kupiec zmniejszył swoje żądanie do tego, że miałbym mu zapłacić 960 groszy, a ostatecznie stanęło gdzieś na kwocie 100 groszy. Czyli oszczędziłem jakieś 1670 groszy (EDIT: jedynkę z przodu mi zjadło).

    #Giereczkowo #KindgdomCome #KingdomCome2

  11. Tryb Hardcore i perki w Kingdom Come 2

    Podkusiło mnie, żeby spróbować zrobić osiągnięcie przejścia gry w trybie hardcore z włączonymi wszystkimi negatywnymi perkami i... nie podoba mi się to. Negatywne perki w nadmiarze psują mi immersję, powodują, że mechaniki gry stają na pierwszym miejscu, więc zamiast wczuwać się w bohatera, cały czas kombinujemy i "walczymy" z perkami.

    Dlatego jeśli ktoś zaczyna grać w KCD, a nie jest nowicjuszem w świecie gier RPG lub chce pełnoprawnego RPG, który nie ułatwia wszystkiego, to polecam wybrać tryb hardcore, ale tylko z 3 perkami negatywnymi.

    Wbrew pozorom hardcore nie robi gry jakoś przesadnie trudniejszej. Zmienia sposób grania, ale jednocześnie zwiększa immersję. Nie mamy kompasu i szybkiej podróży, autozapis odbywa się rzadziej, ale możemy sami robić zapisy (za pomocą Zbawiennego Sznapsa). Walki są trudniejsze tylko z pozoru, bo interfejs mamy znacznie ograniczony i nie mamy podpowiedzi, ale sama walka w KCD2 jest bardzo prosta, chociaż trzeba się do niej początkowo przyzwyczaić.

    Tak wiec jeśli ktoś dopiero zaczyna grac i chce się zmierzyć z trybem Hardcore, to polecam wybrać trzy z poniższych perków:

    - Tępak - wiąże się tylko z wolniejszym zdobywaniem doświadczenia, co w grach z otwartym światem i masą zadań pobocznych, gdzie expa zdobywamy za cokolwiek, praktycznie nie ma znaczenia.
    - Groza - jeśli nie zamierzacie grac Henrykiem jako postacią na wskroś złą, to ten perk będzie w ogóle nieodczuwalny.
    - Wybredny - jedzenie psuje się szybciej, zdobywamy mniej materiałów z oprawiania zwierzyny, ale jest to perk nie psujący immersji. Jedzenie psuje się także w trybie normalnym, a dosyć łatwo o nie. W dodatku trwałość jedzenia można wydłużyć poprzez suszenie lub wędzenie, a na którymś poziomie doświadczenia możemy wziąć pozytywne perki, które niwelują problem psującego się jedzenia.
    - Kozioł ofiarny - powoduje, że walki są trudniejsze, ale tak trochę nie za bardzo trudniejsze ;-)

    #Giereczkowo #KingdomCome2 #KingdomCome

  12. Tryb Hardcore i perki w Kingdom Come 2

    Podkusiło mnie, żeby spróbować zrobić osiągnięcie przejścia gry w trybie hardcore z włączonymi wszystkimi negatywnymi perkami i... nie podoba mi się to. Negatywne perki w nadmiarze psują mi immersję, powodują, że mechaniki gry stają na pierwszym miejscu, więc zamiast wczuwać się w bohatera, cały czas kombinujemy i "walczymy" z perkami.

    Dlatego jeśli ktoś zaczyna grać w KCD, a nie jest nowicjuszem w świecie gier RPG lub chce pełnoprawnego RPG, który nie ułatwia wszystkiego, to polecam wybrać tryb hardcore, ale tylko z 3 perkami negatywnymi.

    Wbrew pozorom hardcore nie robi gry jakoś przesadnie trudniejszej. Zmienia sposób grania, ale jednocześnie zwiększa immersję. Nie mamy kompasu i szybkiej podróży, autozapis odbywa się rzadziej, ale możemy sami robić zapisy (za pomocą Zbawiennego Sznapsa). Walki są trudniejsze tylko z pozoru, bo interfejs mamy znacznie ograniczony i nie mamy podpowiedzi, ale sama walka w KCD2 jest bardzo prosta, chociaż trzeba się do niej początkowo przyzwyczaić.

    Tak wiec jeśli ktoś dopiero zaczyna grac i chce się zmierzyć z trybem Hardcore, to polecam wybrać trzy z poniższych perków:

    - Tępak - wiąże się tylko z wolniejszym zdobywaniem doświadczenia, co w grach z otwartym światem i masą zadań pobocznych, gdzie expa zdobywamy za cokolwiek, praktycznie nie ma znaczenia.
    - Groza - jeśli nie zamierzacie grac Henrykiem jako postacią na wskroś złą, to ten perk będzie w ogóle nieodczuwalny.
    - Wybredny - jedzenie psuje się szybciej, zdobywamy mniej materiałów z oprawiania zwierzyny, ale jest to perk nie psujący immersji. Jedzenie psuje się także w trybie normalnym, a dosyć łatwo o nie. W dodatku trwałość jedzenia można wydłużyć poprzez suszenie lub wędzenie, a na którymś poziomie doświadczenia możemy wziąć pozytywne perki, które niwelują problem psującego się jedzenia.
    - Kozioł ofiarny - powoduje, że walki są trudniejsze, ale tak trochę nie za bardzo trudniejsze ;-)

    #Giereczkowo #KingdomCome2 #KingdomCome

  13. Warhorse z okazji rocznicy opublikowało kilka statystyk KCD2.

    Henryk:
    - zabił ogółem 452,8 miliona ludzi,
    - z czego 5,4 miliona podczas gdy był pijany,
    - 97,5 miliona oszczędził,
    - wykonał 1,6 miliarda perfekcyjnych bloków,
    - przemierzył 667 milionów mil,
    - uwarzył 69,7 miliona eliksirów,
    - i zjadł 48,8 miliona jabłek.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2 #WarhorseStudios

  14. Warhorse z okazji rocznicy opublikowało kilka statystyk KCD2.

    Henryk:
    - zabił ogółem 452,8 miliona ludzi,
    - z czego 5,4 miliona podczas gdy był pijany,
    - 97,5 miliona oszczędził,
    - wykonał 1,6 miliarda perfekcyjnych bloków,
    - przemierzył 667 milionów mil,
    - uwarzył 69,7 miliona eliksirów,
    - i zjadł 48,8 miliona jabłek.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2 #WarhorseStudios

  15. Kingdom Come 2 cały czas mnie zaskakuje. Myślałem, że widziałem już wszystko w niej, więc wbijam do gry ot tak, a i tak znajduję jakieś zaskakujące mnie rzeczy.

    Np. tą niepozorną chatkę stojącą samotnie w polu w poprzednich przejściach gry widywałem tylko z daleka, tym razem pomyślałem, że podejdę tam sobie.

    Najpierw usłyszałem wycie psa siedzącego przed zamkniętymi drzwiami, a kiedy tam wszedłem... no cóż, nie będę spoilerował, napiszę tylko, że to co tam zastałem zostawia mnie z pytaniami - czy to jest nie uruchomione wcześniej jakieś zadanie poboczne czy może jakaś forma budowy historii świata tylko poprzez układanie elementów i wystroju?

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  16. Kingdom Come 2 cały czas mnie zaskakuje. Myślałem, że widziałem już wszystko w niej, więc wbijam do gry ot tak, a i tak znajduję jakieś zaskakujące mnie rzeczy.

    Np. tą niepozorną chatkę stojącą samotnie w polu w poprzednich przejściach gry widywałem tylko z daleka, tym razem pomyślałem, że podejdę tam sobie.

    Najpierw usłyszałem wycie psa siedzącego przed zamkniętymi drzwiami, a kiedy tam wszedłem... no cóż, nie będę spoilerował, napiszę tylko, że to co tam zastałem zostawia mnie z pytaniami - czy to jest nie uruchomione wcześniej jakieś zadanie poboczne czy może jakaś forma budowy historii świata tylko poprzez układanie elementów i wystroju?

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  17. YT z oczywistych względów podsuwa mi filmiki dotyczące Kingdom Come. Trochę mnie śmieszy, a trochę irytuje to, że w wielu przypadkach widać jak wtórne one bywają. A ktoś, kto grał uważniej w grę, dosyć łatwo wykryje, kto w KCD faktycznie grał, a kto tylko grę "przeklikał".

    Jeden z "nurtów" w tych filmach to clickbaitowe pytanie w rodzaju "Czy to przypadek, że 200 letnie ciała wyglądają jak żywe? Czy twórcy umieścili w tej grze wampiry!?".

    No... kuźwa oczywiście! Wystarczy spojrzeć na mapę, którą można zdobyć w jednym z zadań. Tak, oczywiście, że to są wampiry, a nie jakieś przesądy miejscowych! ;-D

    #KingdomCome #Giereczkowo #KingdomCome2

  18. YT z oczywistych względów podsuwa mi filmiki dotyczące Kingdom Come. Trochę mnie śmieszy, a trochę irytuje to, że w wielu przypadkach widać jak wtórne one bywają. A ktoś, kto grał uważniej w grę, dosyć łatwo wykryje, kto w KCD faktycznie grał, a kto tylko grę "przeklikał".

    Jeden z "nurtów" w tych filmach to clickbaitowe pytanie w rodzaju "Czy to przypadek, że 200 letnie ciała wyglądają jak żywe? Czy twórcy umieścili w tej grze wampiry!?".

    No... kuźwa oczywiście! Wystarczy spojrzeć na mapę, którą można zdobyć w jednym z zadań. Tak, oczywiście, że to są wampiry, a nie jakieś przesądy miejscowych! ;-D

    #KingdomCome #Giereczkowo #KingdomCome2

  19. Jeśli miałbym wskazać grę, która najbardziej mnie zachęciła do wielokrotnego przejścia jej, to będzie oczywiście Kingdom Come 2.

    Tutaj na przykład postanowiłem sprawdzić, co się stanie jeśli nie odetnę go ze stryczka i jak długo będzie wisiał nasz rodak zanim się udusi... no i niestety zawiodłem się, bo twórcy gry akurat w tym przypadku nie zrobili żadnej alternatywnej odnogi w tej cut-scence (a może za krótko czekałem?).

    Zawiodłem się, bo w wielu dużo mniej istotnych zadaniach, gdzie inne rozwiązania wydają się mniej oczywiste, twórcy stworzyli różne linie dialogowe, a tutaj niestety dochodzi przez to do bardzo absurdalnej sytuacji (nie będę spoilerował).

    Ale cóż... gram dalej :D

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  20. Jeśli miałbym wskazać grę, która najbardziej mnie zachęciła do wielokrotnego przejścia jej, to będzie oczywiście Kingdom Come 2.

    Tutaj na przykład postanowiłem sprawdzić, co się stanie jeśli nie odetnę go ze stryczka i jak długo będzie wisiał nasz rodak zanim się udusi... no i niestety zawiodłem się, bo twórcy gry akurat w tym przypadku nie zrobili żadnej alternatywnej odnogi w tej cut-scence (a może za krótko czekałem?).

    Zawiodłem się, bo w wielu dużo mniej istotnych zadaniach, gdzie inne rozwiązania wydają się mniej oczywiste, twórcy stworzyli różne linie dialogowe, a tutaj niestety dochodzi przez to do bardzo absurdalnej sytuacji (nie będę spoilerował).

    Ale cóż... gram dalej :D

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  21. Kingdom Come 2. Przypadkowe trafienie na filmik z zestawieniem aktorów podkładających głosy w czeskim dubbingu pozwoliło mi na zrozumienie w końcu zarzutu, który wyczytałem gdzieś w komentarzach, że czeski dubbing jest ubogi i dużo gorszy od angielskiego.

    Otóż niektóre z tych głosów zestawione obok siebie mogą wydawać się bardzo podobne, jak wypowiadane przez jednego aktora. Ja sam słuchając filmiku zdziwiłem się, że jedna czy dwie postacie z gry to różni aktorzy. Wcześniej wydawało mi się, że te postacie gra jeden aktor starający się zmienić nieco swój głos w zależności od tego, kogo odgrywał w danym momencie.

    Myślę, że na to wrażenie ma też wpływ fakt, że dialogi były robione pod angielską wersję i tylko część z tych postaci komunikuje się ze sobą w grze, a niemal wszystkie te dialogi (z wyjątkiem przerywników filmowych) są jedno-dwu linijkowymi wypowiedziami.

    Niemniej dalej pozostaję fanem czeskiej wersji językowej. Mimo że w jedynkę KCD grałem najpierw w wersji angielskiej (nie było wtedy jeszcze czeskiego fanowskiego projektu udźwiękowienia), to wszystkie głosy w grze na zawsze już chyba zostaną w mojej głowie głosami czeskich aktorów (mimo że angielskich też sobie cenię).

    youtube.com/watch?v=Ys6gnObRErY

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  22. Kingdom Come 2. Przypadkowe trafienie na filmik z zestawieniem aktorów podkładających głosy w czeskim dubbingu pozwoliło mi na zrozumienie w końcu zarzutu, który wyczytałem gdzieś w komentarzach, że czeski dubbing jest ubogi i dużo gorszy od angielskiego.

    Otóż niektóre z tych głosów zestawione obok siebie mogą wydawać się bardzo podobne, jak wypowiadane przez jednego aktora. Ja sam słuchając filmiku zdziwiłem się, że jedna czy dwie postacie z gry to różni aktorzy. Wcześniej wydawało mi się, że te postacie gra jeden aktor starający się zmienić nieco swój głos w zależności od tego, kogo odgrywał w danym momencie.

    Myślę, że na to wrażenie ma też wpływ fakt, że dialogi były robione pod angielską wersję i tylko część z tych postaci komunikuje się ze sobą w grze, a niemal wszystkie te dialogi (z wyjątkiem przerywników filmowych) są jedno-dwu linijkowymi wypowiedziami.

    Niemniej dalej pozostaję fanem czeskiej wersji językowej. Mimo że w jedynkę KCD grałem najpierw w wersji angielskiej (nie było wtedy jeszcze czeskiego fanowskiego projektu udźwiękowienia), to wszystkie głosy w grze na zawsze już chyba zostaną w mojej głowie głosami czeskich aktorów (mimo że angielskich też sobie cenię).

    youtube.com/watch?v=Ys6gnObRErY

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  23. Z profilu na FB, nieco hermetyczne o #KingdomCome2

    "Kiedy nie wyszło z Game Awards, wyjdzie z Eurowizją".

    Mi trochę szkoda, mimo że się spodziewałem, że KCD nie zostanie nagrodzone.

    facebook.com/photo/?fbid=13083

    #giereczkowo

  24. Z profilu na FB, nieco hermetyczne o #KingdomCome2

    "Kiedy nie wyszło z Game Awards, wyjdzie z Eurowizją".

    Mi trochę szkoda, mimo że się spodziewałem, że KCD nie zostanie nagrodzone.

    facebook.com/photo/?fbid=13083

    #giereczkowo

  25. Po ukończeniu gry w trybie hardcore, Kingdom Come 2 odpalam teraz trochę jak pasjansa. Ponieważ nie ma tam funkcji Nowa Gra +, odpaliłem od nowa na normalnym poziomie.

    Patrzę i... to są dwie zupełnie różne gry. Jeśli ktoś się waha czy ruszać tryb hardcore (który jest hard bardziej z nazwy), to niech się nie waha, tylko odpala wrotki.

    Jedyne, co mnie obecnie powstrzymuje przed powrotem do hardcore jest to, że tam nie ma szybkiej podróży. W momencie, kiedy zna się już grę i jej świat albo kiedy dojdzie się do momentu, gdy mapę się już niemal wyczyści z zadań, brak szybkiej podróży zaczyna nieco męczyć.

    Natomiast cała reszta - dla mnie "lodzio-miodzio". Dzięki zmianom trybu hardcore człowiek dużo lepiej wczuwa się w postać i świat, a gra naprawdę nie robi się jakaś wyraźnie trudniejsza.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2 #cRPG #RPG

  26. Po ukończeniu gry w trybie hardcore, Kingdom Come 2 odpalam teraz trochę jak pasjansa. Ponieważ nie ma tam funkcji Nowa Gra +, odpaliłem od nowa na normalnym poziomie.

    Patrzę i... to są dwie zupełnie różne gry. Jeśli ktoś się waha czy ruszać tryb hardcore (który jest hard bardziej z nazwy), to niech się nie waha, tylko odpala wrotki.

    Jedyne, co mnie obecnie powstrzymuje przed powrotem do hardcore jest to, że tam nie ma szybkiej podróży. W momencie, kiedy zna się już grę i jej świat albo kiedy dojdzie się do momentu, gdy mapę się już niemal wyczyści z zadań, brak szybkiej podróży zaczyna nieco męczyć.

    Natomiast cała reszta - dla mnie "lodzio-miodzio". Dzięki zmianom trybu hardcore człowiek dużo lepiej wczuwa się w postać i świat, a gra naprawdę nie robi się jakaś wyraźnie trudniejsza.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2 #cRPG #RPG

  27. Przeszedłem ostatni dodatek do Kingdom Come 2 - Mysteria Ecclesiae, i bramy otwartego świata znów stoją przede mną otworem.

    Z uwag negatywnych - pomimo że grałem już po patchu, po zakończeniu dodatku z ekwipunku zniknęło mi co najmniej kilka przedmiotów, mam też podejrzenie graniczące z pewnością, że tak samo zniknęły mi jakieś fanty ze skrzyń. Dlatego dodatek najlepiej zrobić wtedy, kiedy już nam nie będzie zależeć na sprzęcie (np. po zakończeniu lub pod koniec głównego wątku).

    Czarna mapa w trybie hardcore okazała się nie bugiem, a mylącym mechanizmem. Tzn. mapa na starcie dodatku wycentrowała się poza obszarem klasztoru. Żeby to poprawić wystarczyło wycentrować mapę na jakimkolwiek aktywnym zadaniu z dodatku (potem już działa bezproblemowo).

    Z moich osobistych "pedantycznych" bolączek - niestety polskie tłumaczenie dalej momentami odbiega od tekstów wypowiadanych w czeskim dubbingu. Kontekst jest zachowany, ale mnie bolą drobne drobiazgi.

    A co z pozytywów? MZ dodatek jest zdecydowanie najlepszy z trzech jakie wyszły. Dostajemy fabułę (choć całościowo nieprzesadnie oryginalną czy zaskakującą), która dzięki poprowadzeniu w grze, cutscenkom, dialogom i muzyce jest świetna. Trochę bałem się czy nie będzie powtórki ze śledztwa w klasztorze w KCD 1 lub z dodatku "Matka Boska Sazawska", na szczęście nie miałem żadnego deja vu.

    Bardzo dobrze wyważono opowieść pod kątem wzrostów i spadków napięcia. Zrobiłem chyba wszystkie zadania poboczne i nie czułem ani odejścia od głównego wątku, ani znużenia w prawie żadnym momencie. Prawie, bo w jednym opcjonalnym mini-zadaniu, gdzie ma się złowić 8 raków, miałem problem z ich znalezieniem i dopiero po znalezieniu pierwszego, zorientowałem się, że ich szczypce klekocą cichutko. Kolejne raki już szukałem na słuch.

    Niemniej cały dodatek jest bardzo spójny, nawet zadania poboczne łączą się z głównym wątkiem, rozszerzając opowieść.

    Jak dla mnie ogólna ocena dodatku bdb+, a nawet celujący-

    #KingdomCome #KingdomCome2 #Giereczkowo

  28. Przeszedłem ostatni dodatek do Kingdom Come 2 - Mysteria Ecclesiae, i bramy otwartego świata znów stoją przede mną otworem.

    Z uwag negatywnych - pomimo że grałem już po patchu, po zakończeniu dodatku z ekwipunku zniknęło mi co najmniej kilka przedmiotów, mam też podejrzenie graniczące z pewnością, że tak samo zniknęły mi jakieś fanty ze skrzyń. Dlatego dodatek najlepiej zrobić wtedy, kiedy już nam nie będzie zależeć na sprzęcie (np. po zakończeniu lub pod koniec głównego wątku).

    Czarna mapa w trybie hardcore okazała się nie bugiem, a mylącym mechanizmem. Tzn. mapa na starcie dodatku wycentrowała się poza obszarem klasztoru. Żeby to poprawić wystarczyło wycentrować mapę na jakimkolwiek aktywnym zadaniu z dodatku (potem już działa bezproblemowo).

    Z moich osobistych "pedantycznych" bolączek - niestety polskie tłumaczenie dalej momentami odbiega od tekstów wypowiadanych w czeskim dubbingu. Kontekst jest zachowany, ale mnie bolą drobne drobiazgi.

    A co z pozytywów? MZ dodatek jest zdecydowanie najlepszy z trzech jakie wyszły. Dostajemy fabułę (choć całościowo nieprzesadnie oryginalną czy zaskakującą), która dzięki poprowadzeniu w grze, cutscenkom, dialogom i muzyce jest świetna. Trochę bałem się czy nie będzie powtórki ze śledztwa w klasztorze w KCD 1 lub z dodatku "Matka Boska Sazawska", na szczęście nie miałem żadnego deja vu.

    Bardzo dobrze wyważono opowieść pod kątem wzrostów i spadków napięcia. Zrobiłem chyba wszystkie zadania poboczne i nie czułem ani odejścia od głównego wątku, ani znużenia w prawie żadnym momencie. Prawie, bo w jednym opcjonalnym mini-zadaniu, gdzie ma się złowić 8 raków, miałem problem z ich znalezieniem i dopiero po znalezieniu pierwszego, zorientowałem się, że ich szczypce klekocą cichutko. Kolejne raki już szukałem na słuch.

    Niemniej cały dodatek jest bardzo spójny, nawet zadania poboczne łączą się z głównym wątkiem, rozszerzając opowieść.

    Jak dla mnie ogólna ocena dodatku bdb+, a nawet celujący-

    #KingdomCome #KingdomCome2 #Giereczkowo

  29. Gdyby ktoś mnie zapytał, w jakiej wersji językowej najlepiej grać w Kindgdom Come 2, to choć nikt mnie o to nie pyta, odpowiadam z wyprzedzeniem: ZDECYDOWANIE Z CZESKIM DUBBINGIEM!

    Mimo że podstawowa wersja to angielski, to czeski dubbing sprawia, że KCD zyskuje bardzo dużo na klimacie. Zresztą spójrzcie na to tak - wyobraźcie sobie, że ktoś robi film o Polsce, gdzie wszyscy aktorzy mówią po angielsku. No nieee!

    Próbowałem ogrywać KCD2 z angielskimi dialogami, ale to jest po prostu nie to.

    Przy czym przestrzegę - jakościowo słychać różnicę, angielska ścieżka dźwiękowa jest dużo perfekcyjniej przygotowana, podejrzewam też, że było tam więcej aktorów. Za to czeskie dialogi... no... są czeskie!

    I powiem Wam, że mimo że oryginalny głos i twarz to Tom McKay, dla mnie chyba już na zawsze Henryk będzie miał głos Richarda Wágnera.

    Jeśli mowa o czeskiej obsadzie, to jedyne zastrzeżenie mam do doboru aktora grającego Hanusza z Lipy. To jest jedyny aktor dubbingujący, który mi kompletnie nie pasuje do postaci, którą odgrywa. Brzmi trochę jak jakiś nastolatek próbujący odegrać rolę dojrzałego faceta.

    #KingdomCome #KingdomCome2 #Giereczkowo

  30. Gdyby ktoś mnie zapytał, w jakiej wersji językowej najlepiej grać w Kindgdom Come 2, to choć nikt mnie o to nie pyta, odpowiadam z wyprzedzeniem: ZDECYDOWANIE Z CZESKIM DUBBINGIEM!

    Mimo że podstawowa wersja to angielski, to czeski dubbing sprawia, że KCD zyskuje bardzo dużo na klimacie. Zresztą spójrzcie na to tak - wyobraźcie sobie, że ktoś robi film o Polsce, gdzie wszyscy aktorzy mówią po angielsku. No nieee!

    Próbowałem ogrywać KCD2 z angielskimi dialogami, ale to jest po prostu nie to.

    Przy czym przestrzegę - jakościowo słychać różnicę, angielska ścieżka dźwiękowa jest dużo perfekcyjniej przygotowana, podejrzewam też, że było tam więcej aktorów. Za to czeskie dialogi... no... są czeskie!

    I powiem Wam, że mimo że oryginalny głos i twarz to Tom McKay, dla mnie chyba już na zawsze Henryk będzie miał głos Richarda Wágnera.

    Jeśli mowa o czeskiej obsadzie, to jedyne zastrzeżenie mam do doboru aktora grającego Hanusza z Lipy. To jest jedyny aktor dubbingujący, który mi kompletnie nie pasuje do postaci, którą odgrywa. Brzmi trochę jak jakiś nastolatek próbujący odegrać rolę dojrzałego faceta.

    #KingdomCome #KingdomCome2 #Giereczkowo

  31. Zacząłem dodatek i... zdetonowało mnie to, że nie mam w ogóle mapy. Tzn. nie to, że nie mam znaczników, bo gram w trybie hardcore, tylko to, że mam czarny ekran zamiast mapy. To chyba błąd/bug, więc mam dylemat czy grać zupełnie bez mapy czy poczekać na jakiś patch.

    A z dobrych rzeczy - niedawno zdałem sobie sprawę dlaczego tak bardzo lubię eksplorować mapę w tej grze, nawet jeśli nie mam już na niej żadnych zadań do zrobienia.

    W większości gier z dużym, otwartym światem, w którymś momencie zaczyna się zauważać, że gra jest robiona z "assetów" czyli pewnych predefiniowanych "klocków" (drzewa o tym samym kształcie, budynki o takich samych fasadach, itp. itd.). W KCD2 w ogóle tego nie czuć. Tu ma się wrażenie jakby każdy metr kwadratowy mapy robiony był indywidualnie. Oczywiście, to nie tak, że tych assetów nie ma, są. Np. powtarzalne są przedmioty, elementy wystrojów domów, niemniej układane są one tak, że w ogóle nie rażą wtórnością. Nawet jeśli gdzieś zauważymy np. ten sam mebel, to całościowo układ pomieszczenia jest taki, że jest ono niepowtarzalne.

    No i jeszcze jedna "dobroć", to ciągle nie mogę wyjść z zachwytu, jak "filmowo" realizowane jest większość cut-scenek, nawet tych z pozoru błahych, nieistotnych. Zabawa z ustawieniem kamery, odpowiedni dobór kolejnych planów, itp. itd.

    Zdecydowanie Kingdom Come 2 dla mnie jest najlepszą cRPG w historii. Ex aequo z innymi, bo nie da się porównać Falloutów, Wiedźmina, KCD, Baldurów, itp. ale zdecydowanie jest to "topka topek".

    Jeśli ktoś uważa inaczej, to niech da znać, od razu go wyrzucę ze znajomych i zablokuję! ;-)

    #KingdomCome #Giereczkowo #KingdomCome2

  32. Dziś wyszedł trzeci i niestety ostatni dodatek do Kingdom Come 2. Aktualizacja mi się właśnie ściąga, więc... w ramach zabijania czasu napiszę Wam o jednym zadaniu z gry i tekście, który dla fanów stał się już "kultowy".

    Otóż w jednym z zadań (które samo w sobie jest ciekawą i dosłownie zabawną zabawą z konwencją), mamy za zadanie w lesie odnaleźć konia, który ma na imię... Pepik.

    Okrzyk, który wydajemy szukając zwierzaka stał się już ikoniczny na tyle, że... podczas festiwalu KCD2, gdzie odbywały koncerty, w różnych momentach ciszy lub problemów technicznych, z widowni rozlegały się "cytaty" (poniżej linkuję do filmiku z różnymi wariantami dubbingowymi).

    Środek Czech, impreza jak by nie patrzeć czeska i wyobraźcie sobie te okrzyki z tłumu "Peeepaaa! Pepicku! Pepane!". Absurdalne i niesamowite doświadczenie, które będę wspominał pewnie do końca życia.

    youtube.com/shorts/2P7gC95G7lM

    #KingdomCome #Giereczkowo #KingdomCome2

  33. Dziś wyszedł trzeci i niestety ostatni dodatek do Kingdom Come 2. Aktualizacja mi się właśnie ściąga, więc... w ramach zabijania czasu napiszę Wam o jednym zadaniu z gry i tekście, który dla fanów stał się już "kultowy".

    Otóż w jednym z zadań (które samo w sobie jest ciekawą i dosłownie zabawną zabawą z konwencją), mamy za zadanie w lesie odnaleźć konia, który ma na imię... Pepik.

    Okrzyk, który wydajemy szukając zwierzaka stał się już ikoniczny na tyle, że... podczas festiwalu KCD2, gdzie odbywały koncerty, w różnych momentach ciszy lub problemów technicznych, z widowni rozlegały się "cytaty" (poniżej linkuję do filmiku z różnymi wariantami dubbingowymi).

    Środek Czech, impreza jak by nie patrzeć czeska i wyobraźcie sobie te okrzyki z tłumu "Peeepaaa! Pepicku! Pepane!". Absurdalne i niesamowite doświadczenie, które będę wspominał pewnie do końca życia.

    youtube.com/shorts/2P7gC95G7lM

    #KingdomCome #Giereczkowo #KingdomCome2

  34. 🎮 Kingdom Come Deliverance 2 è ora GRATIS per tutti gli abbonati Game Pass! L'epica avventura continua... non perdertela! #GamePass #KingdomCome2

    🔗 spaziogames.it/notizie/xbox-fr

  35. Dalej sobie gram w Kingdom Come 2 i ciągle jestem zachwycony. Moim zdaniem to jest zdecydowanie gra, która należy do czołówki najwybitniejszych RPG wszech czasów.

    Zagaduje Cię jakiś wieśniak o drogę do knajpy, odpowiadasz spodziewając się jakiegoś zadania, a tu gość kroi Ci trochę groszy z mieszka i ucieka. Jak nie polecisz za nim i go nie złapiesz, to nie odzyskasz tego co ukradł. Ciekawy jestem czy na niższym poziomie postaci też bym to zauważył i miał szansę pogonić za złodziejaszkiem?

    Inny przykład - już normalne zadanie, gdzie trzeba od bandytów odebrać to, co ukradli. Podejście do obozu kończy się tym, że jesteśmy atakowani. Możliwość dyskusji pojawia się tylko wtedy, kiedy się poddamy (co jest standardową opcją w tej grze przy prawie każdej walce). Oczywiście to są bandyci, zadanie jest z kategorii tych pomniejszych, więc nawet się nie pierdzielę - zabijam ich i zbieram ze skrzyni skradzione dobra.

    Wracam do zleceniodawcy i oddaję mu dobra, koniec zadania. Ale obok stoi inny NPC, którego zagaduję, a ten mi wali tekstem o tym co się wydarzyło, na co Henryk odpowiada, że jemu to raczej wyglądało na jakieś porachunki pomiędzy zleceniodawcą i bandytami, a nie zwyczajny napad. Ale o co chodziło, już się nie dowiem, bo trupy mi o tym już nie opowiedzą :)

    Swoją drogą mam cały czas poczucie, że w tej grze jest ogrom miejsca na nowe zadania i że nawet jeśli następne fabularne DLC będzie bardzo duże, nie zaspokoi ono moich potrzeb :) Pod kątem "zagęszczenia" KCD bliżej jest chyba Falloutowi 4 niż Wiedźminowi 3.

    #KingdomCome #KingdomCome2 #giereczkowo

  36. Dalej sobie gram w Kingdom Come 2 i ciągle jestem zachwycony. Moim zdaniem to jest zdecydowanie gra, która należy do czołówki najwybitniejszych RPG wszech czasów.

    Zagaduje Cię jakiś wieśniak o drogę do knajpy, odpowiadasz spodziewając się jakiegoś zadania, a tu gość kroi Ci trochę groszy z mieszka i ucieka. Jak nie polecisz za nim i go nie złapiesz, to nie odzyskasz tego co ukradł. Ciekawy jestem czy na niższym poziomie postaci też bym to zauważył i miał szansę pogonić za złodziejaszkiem?

    Inny przykład - już normalne zadanie, gdzie trzeba od bandytów odebrać to, co ukradli. Podejście do obozu kończy się tym, że jesteśmy atakowani. Możliwość dyskusji pojawia się tylko wtedy, kiedy się poddamy (co jest standardową opcją w tej grze przy prawie każdej walce). Oczywiście to są bandyci, zadanie jest z kategorii tych pomniejszych, więc nawet się nie pierdzielę - zabijam ich i zbieram ze skrzyni skradzione dobra.

    Wracam do zleceniodawcy i oddaję mu dobra, koniec zadania. Ale obok stoi inny NPC, którego zagaduję, a ten mi wali tekstem o tym co się wydarzyło, na co Henryk odpowiada, że jemu to raczej wyglądało na jakieś porachunki pomiędzy zleceniodawcą i bandytami, a nie zwyczajny napad. Ale o co chodziło, już się nie dowiem, bo trupy mi o tym już nie opowiedzą :)

    Swoją drogą mam cały czas poczucie, że w tej grze jest ogrom miejsca na nowe zadania i że nawet jeśli następne fabularne DLC będzie bardzo duże, nie zaspokoi ono moich potrzeb :) Pod kątem "zagęszczenia" KCD bliżej jest chyba Falloutowi 4 niż Wiedźminowi 3.

    #KingdomCome #KingdomCome2 #giereczkowo

  37. W Kutnej Horze miałem sobie pochodzić, a później złapać te same kadry w grze Kingdom Come 2. No cóż... przegrałem ze zmęczeniem po podróży i pogodą - z Kutnej wygonił mnie deszcz.

    O Fanfeście KCD2 mam zamiar napisać do Fahrenheita, tam też będzie kilkadziesiąt zdjęć, które zrobiłem.

    A dziś... skończyłem najnowszy dodatek do KCD2 - Dziedzictwo Kuźni. I powiem Wam, że mam mieszane odczucia co do jednej rzeczy. Cały dodatek opiera się na tym, że przejmujemy kuźnię, w której pracował nasz ojciec, a robiąc kolejne zadania, odkrywamy jego historię. I właśnie do tej historii mam zastrzeżenia. Jest ona stosunkowo prosta, ale wprowadza kilka pobocznych postaci, które są fajnie zarysowane i mają potencjał, ale ich rola i udział w historii kończą się za szybko. Podobnie jeśli chodzi o udział Henryka. Jest tego zdecydowanie za mało i prosi się o więcej.

    A główną przyczyną moich mieszanych odczuć jest to, że po zamknięciu historii zostajemy z kuźnią jako domem i niektórymi bohaterami w nim. I oni żyją, ale w tym NPCowskim, ograniczonym zakresie, więc za każdym razem jak wracam do Kuźni, mam poczucie jakby zapadała taka niezręczna cisza.

    Ci bohaterowie powinni mieć swoje dalsze historie!

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2 #LegacyOfTheForge

  38. W Kutnej Horze miałem sobie pochodzić, a później złapać te same kadry w grze Kingdom Come 2. No cóż... przegrałem ze zmęczeniem po podróży i pogodą - z Kutnej wygonił mnie deszcz.

    O Fanfeście KCD2 mam zamiar napisać do Fahrenheita, tam też będzie kilkadziesiąt zdjęć, które zrobiłem.

    A dziś... skończyłem najnowszy dodatek do KCD2 - Dziedzictwo Kuźni. I powiem Wam, że mam mieszane odczucia co do jednej rzeczy. Cały dodatek opiera się na tym, że przejmujemy kuźnię, w której pracował nasz ojciec, a robiąc kolejne zadania, odkrywamy jego historię. I właśnie do tej historii mam zastrzeżenia. Jest ona stosunkowo prosta, ale wprowadza kilka pobocznych postaci, które są fajnie zarysowane i mają potencjał, ale ich rola i udział w historii kończą się za szybko. Podobnie jeśli chodzi o udział Henryka. Jest tego zdecydowanie za mało i prosi się o więcej.

    A główną przyczyną moich mieszanych odczuć jest to, że po zamknięciu historii zostajemy z kuźnią jako domem i niektórymi bohaterami w nim. I oni żyją, ale w tym NPCowskim, ograniczonym zakresie, więc za każdym razem jak wracam do Kuźni, mam poczucie jakby zapadała taka niezręczna cisza.

    Ci bohaterowie powinni mieć swoje dalsze historie!

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2 #LegacyOfTheForge

  39. Kingdom Come 2

    Jak widać, nawet w średniowieczu był problem z tym, że ludzie zostawiali śmietniki w lasach. Tzn. w tym przypadku ten śmietnik zostawiłem ja, co nie zmienia faktu, że on tam jest ;-D

    HARDCORE MODE

    Jak pisałem wcześniej - rozpocząłem grę w trybie hardcore. Po iluś godzinach gry stwierdzam, że to hardcore nie jest wcale takie hard. Jedyna rzecz, która mnie boli i przeszkadza w tym trybie, to brak szybkiej podróży.

    O ile w regionie Trosek nie jest tragicznie, to na mapie z Kutną Horą - zaczyna mocno męczyć. To jest bardzo duży region, którego przemierzanie jest nużące ponad miarę.

    Pojutrze może uda mi się złapać kogoś z twórców i podpytać czy nie mogą zrobić tak, żeby zrobić "warszawskie metro". Henryk już teraz może wsiadać do wozów jeżdżących po niektórych traktach (tylko one jadą wolniej niż idzie Henryk, nawet z obciążeniem), więc spokojnie można byłoby zrobić tak, że ustalić dosłownie kilka 3-5 punktów na mapie, pomiędzy którymi można byłoby się poruszać szybką podróżą w wozach. W ten sposób będąc na jednym krańcu mapy docieram do szlaku, wsiadam i jadę na przeciwległy koniec mapy bez konieczności drałowania całej trasy konno lub pieszo.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  40. Kingdom Come 2

    Jak widać, nawet w średniowieczu był problem z tym, że ludzie zostawiali śmietniki w lasach. Tzn. w tym przypadku ten śmietnik zostawiłem ja, co nie zmienia faktu, że on tam jest ;-D

    HARDCORE MODE

    Jak pisałem wcześniej - rozpocząłem grę w trybie hardcore. Po iluś godzinach gry stwierdzam, że to hardcore nie jest wcale takie hard. Jedyna rzecz, która mnie boli i przeszkadza w tym trybie, to brak szybkiej podróży.

    O ile w regionie Trosek nie jest tragicznie, to na mapie z Kutną Horą - zaczyna mocno męczyć. To jest bardzo duży region, którego przemierzanie jest nużące ponad miarę.

    Pojutrze może uda mi się złapać kogoś z twórców i podpytać czy nie mogą zrobić tak, żeby zrobić "warszawskie metro". Henryk już teraz może wsiadać do wozów jeżdżących po niektórych traktach (tylko one jadą wolniej niż idzie Henryk, nawet z obciążeniem), więc spokojnie można byłoby zrobić tak, że ustalić dosłownie kilka 3-5 punktów na mapie, pomiędzy którymi można byłoby się poruszać szybką podróżą w wozach. W ten sposób będąc na jednym krańcu mapy docieram do szlaku, wsiadam i jadę na przeciwległy koniec mapy bez konieczności drałowania całej trasy konno lub pieszo.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  41. Seria Kingdom Come jest osadzona mocno w średniowieczu, nawiązuje do historii Czech, która jest nam zazwyczaj dosyć słabo znana. Co ciekawe, oprócz typowych mrugnięć okiem typu wspominana przeze mnie wcześniej siłownia w środku lasu czy kości martwego więźnia, obok których leży miseczka (po ryżu) z pałeczkami, zdarzają się nawiązania mniej jasne, które mogą nie być czytelne nawet dla samych Czechów.

    Tekst "Mam wrażenie, że te ściany się ruszają! Cela robi się coraz mniejsza..." to nawiązanie do opowiadania "Żelazna koszula" czeskiego pisarza - Václava Rodomila Krameriusa, które zostało opublikowane w 1831 roku. Bohater tego opowiadania jest uwięziony i zamknięty w celi, której strop i ściany co noc zbliżają się do siebie robiąc pomieszczenie coraz ciaśniejszym i grożąc ostatecznie zgnieceniem więźnia...

    Opowiadanie to powstało prawdopodobnie na podstawie starszych legend, natomiast mnie zastanawia ile nawiązań w tej grze mi umyka...

    #KingdomCome #Giereczkowo #KingdomCome2

  42. Seria Kingdom Come jest osadzona mocno w średniowieczu, nawiązuje do historii Czech, która jest nam zazwyczaj dosyć słabo znana. Co ciekawe, oprócz typowych mrugnięć okiem typu wspominana przeze mnie wcześniej siłownia w środku lasu czy kości martwego więźnia, obok których leży miseczka (po ryżu) z pałeczkami, zdarzają się nawiązania mniej jasne, które mogą nie być czytelne nawet dla samych Czechów.

    Tekst "Mam wrażenie, że te ściany się ruszają! Cela robi się coraz mniejsza..." to nawiązanie do opowiadania "Żelazna koszula" czeskiego pisarza - Václava Rodomila Krameriusa, które zostało opublikowane w 1831 roku. Bohater tego opowiadania jest uwięziony i zamknięty w celi, której strop i ściany co noc zbliżają się do siebie robiąc pomieszczenie coraz ciaśniejszym i grożąc ostatecznie zgnieceniem więźnia...

    Opowiadanie to powstało prawdopodobnie na podstawie starszych legend, natomiast mnie zastanawia ile nawiązań w tej grze mi umyka...

    #KingdomCome #Giereczkowo #KingdomCome2

  43. Kingdom Come, podobnie jak Wiedźminy, nie bierze jeńców jeśli mowa o konsekwencjach naszych wyborów, co mi się bardzo podoba. Podoba mi się także to, że nie zawsze te konsekwencje dotykają nas od razu.

    Jeden z wielu przykładów - czasem możemy zabawić się w stróża prawa i oddać złoczyńców w ręce sprawiedliwości. Tylko że ta sprawiedliwość jest średniowieczną, co oznacza, że nie ma pobłażania za niektóre, dziś wydawałoby się - błahe występki. Zazwyczaj jesteśmy tego świadomi, czasem dosłownie oglądamy egzekucję złoczyńców. Czyli w sumie nic specjalnego w tym sensie, że w grach jesteśmy z tym obyci.

    Natomiast czasem zdarza się, że możemy wstawić się za jakimś złoczyńcą chcąc złagodzić jego karę, ale bezpośrednio po zakończeniu zadania nie wiemy, co się z nim stanie. No i jakiś czas później, o tym, jaka kara spotkała danego człowieka możemy dowiedzieć się z dialogów z NPCami lub... przyglądając się bliżej ciału powieszonego na drzewie za wioską.

    I powiem Wam, że na mnie takie spotkania działają chyba mocniej niż wiele cut-scenek pokazujących wieszanie wprost.

    I żeby nie kończyć ponuro - w jednym z zadań miałem zabić herszta bandy grasującej po okolicy. Postanowiłem doprowadzić go żywcem do wójta, więc tylko go ogłuszyłem, wziąłem na plecy i ruszyłem do wójta. Napotkani NPCe, włącznie ze strażnikami nie tylko nie zareagowali w panice na mój widok, ale zwracali mi cały czas uwagę, że ten drab, którego niosę, jeszcze dycha :)

    Szkoda tylko, że akurat w tym przypadku gra nie dopuszczała żadnego innego rozwiązania niż zabicie przywódcy.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  44. Kingdom Come, podobnie jak Wiedźminy, nie bierze jeńców jeśli mowa o konsekwencjach naszych wyborów, co mi się bardzo podoba. Podoba mi się także to, że nie zawsze te konsekwencje dotykają nas od razu.

    Jeden z wielu przykładów - czasem możemy zabawić się w stróża prawa i oddać złoczyńców w ręce sprawiedliwości. Tylko że ta sprawiedliwość jest średniowieczną, co oznacza, że nie ma pobłażania za niektóre, dziś wydawałoby się - błahe występki. Zazwyczaj jesteśmy tego świadomi, czasem dosłownie oglądamy egzekucję złoczyńców. Czyli w sumie nic specjalnego w tym sensie, że w grach jesteśmy z tym obyci.

    Natomiast czasem zdarza się, że możemy wstawić się za jakimś złoczyńcą chcąc złagodzić jego karę, ale bezpośrednio po zakończeniu zadania nie wiemy, co się z nim stanie. No i jakiś czas później, o tym, jaka kara spotkała danego człowieka możemy dowiedzieć się z dialogów z NPCami lub... przyglądając się bliżej ciału powieszonego na drzewie za wioską.

    I powiem Wam, że na mnie takie spotkania działają chyba mocniej niż wiele cut-scenek pokazujących wieszanie wprost.

    I żeby nie kończyć ponuro - w jednym z zadań miałem zabić herszta bandy grasującej po okolicy. Postanowiłem doprowadzić go żywcem do wójta, więc tylko go ogłuszyłem, wziąłem na plecy i ruszyłem do wójta. Napotkani NPCe, włącznie ze strażnikami nie tylko nie zareagowali w panice na mój widok, ale zwracali mi cały czas uwagę, że ten drab, którego niosę, jeszcze dycha :)

    Szkoda tylko, że akurat w tym przypadku gra nie dopuszczała żadnego innego rozwiązania niż zabicie przywódcy.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  45. To chyba nie będzie dobra reklama... W grze Kingdom Come 2 w trybie hardcore można się zgubić i stracić orientację. Dosłownie jak w życiu, jakbyśmy wędrowali z papierową mapą w ręce bez kompasu.

    Jako że las jest tam odwzorowany dosyć realistycznie (choć z ułatwieniami i w znacznie zmniejszonej niż w życiu skali), to gubiąc się trzeba wracać po swoich śladach, wyruszyć na potencjalny azymut albo... szukać jakiegoś punktu orientacyjnego (na szczęście mapa jest dosyć dokładna) lub szukać wzniesienia skąd będziemy mieli widok.

    No i mimo że uważam, że potrafię dobrze się orientować wg mapy, to parę razy się już zgubiłem. Na szczęście wystarczy wtedy wybrać dowolny kierunek i dosyć szybko dojdziemy do jakiegoś punktu orientacyjnego. Wadą takiego rozwiązania jest to, że bez szybkiej podróży, może się okazać, że poruszamy się w przeciwnym kierunku niż byśmy chcieli, a to oznacza potem dłuższy spacer do celu :)

    Ale dla tych, którzy się zgubią, na mapie porozrzucane są różne skarby, obozy i ciekawe smaczki, np. ja właśnie trafiłem na prawie obrzeżach mapy (w które normalnie nie ma potrzeby się zapuszczać) na siłownię w lesie :D

    I to jest przykład jak w grach można zrobić dobrą i ciekawą mapę świata, którą aż chce się eksplorować. To jest aż niesamowite, jak ogromna różnica jest pomiędzy ostatnim Assassin's Creed Shadows i Kingdom Come 2.

    #KingdomCome2 #KingdomCome #Giereczkowo #GryKomputerowe #RPG

  46. To chyba nie będzie dobra reklama... W grze Kingdom Come 2 w trybie hardcore można się zgubić i stracić orientację. Dosłownie jak w życiu, jakbyśmy wędrowali z papierową mapą w ręce bez kompasu.

    Jako że las jest tam odwzorowany dosyć realistycznie (choć z ułatwieniami i w znacznie zmniejszonej niż w życiu skali), to gubiąc się trzeba wracać po swoich śladach, wyruszyć na potencjalny azymut albo... szukać jakiegoś punktu orientacyjnego (na szczęście mapa jest dosyć dokładna) lub szukać wzniesienia skąd będziemy mieli widok.

    No i mimo że uważam, że potrafię dobrze się orientować wg mapy, to parę razy się już zgubiłem. Na szczęście wystarczy wtedy wybrać dowolny kierunek i dosyć szybko dojdziemy do jakiegoś punktu orientacyjnego. Wadą takiego rozwiązania jest to, że bez szybkiej podróży, może się okazać, że poruszamy się w przeciwnym kierunku niż byśmy chcieli, a to oznacza potem dłuższy spacer do celu :)

    Ale dla tych, którzy się zgubią, na mapie porozrzucane są różne skarby, obozy i ciekawe smaczki, np. ja właśnie trafiłem na prawie obrzeżach mapy (w które normalnie nie ma potrzeby się zapuszczać) na siłownię w lesie :D

    I to jest przykład jak w grach można zrobić dobrą i ciekawą mapę świata, którą aż chce się eksplorować. To jest aż niesamowite, jak ogromna różnica jest pomiędzy ostatnim Assassin's Creed Shadows i Kingdom Come 2.

    #KingdomCome2 #KingdomCome #Giereczkowo #GryKomputerowe #RPG

  47. Postanowiłem jednak zmierzyć się z trybem hardcore w Kingdom Come 2. Przekonało mnie to, że można w tym trybie robić zapisy gry za pomocą Zbawiennego Sznapsa.

    I powiem Wam, że to jest coś, czego potrzebowałem, przynajmniej na chwilę. Zmiany w mechanice nie są... chciałem napisać, że nie są duże, ale lepiej pasuje tu, że nie są drastyczne. Tzn. wpływają trochę na poziom trudności walk i wymuszają kilka rzeczy w zależności od wziętych na początku negatywnych perków (które są permanentne), ale ten tryb to nie jest tradycyjne w większości innych gier "dokręcenie śruby".

    Wydaje mi się, że lepszą nazwą byłoby "survival". KCD2 w hardcore to chyba KCD taki, jakim pierwotnie chcieli zrobić go twórcy zanim nieco złagodzili pierwotne plany.

    Chyba jedyne dwie rzeczy, które wyraźnie odczuwam w grze, to brak szybkiej podróży i brak mapy. Tzn. mapa jest, widać na niej drogi, ścieżki i budynki, zaznaczane są na niej odkryte przez nas miejsca, ale nie jest nam na niej pokazywane miejsce, gdzie się teraz znajdujemy. Nawet otwierając ją, nie ma zbliżenia na region, w którym się znajdujemy. Jeśli więc ktoś nie ma orientacji w terenie i nie potrafi czytać map, to ten tryb może dla niego faktycznie być hardcore :D

    Ale przy okazji ponownego podejścia do gry i wymuszenia innego nieco stylu grania, tym bardziej doceniam KCD i odkrywam nowe rzeczy, które wcześniej przeoczyłem.

    No i niezmiennie podziwiam to, jak zrobiono, że ma się wrażenie, że ten świat żyje. Np. po jednej z walk na pięści, do której włączają się strażnicy, jeden z nich przez jakiś czas chodzi z limem pod okiem (patrz screen).

    Oczywiście to nie jest tak, że tam wszystko tak działa, natomiast jest tego na tyle dużo, że jest dobrze.

    Niemniej, po kilku ciekawszych zadaniach pobocznych aż mi jest szkoda, że czasem NPCe przechodzą po nich do standardowych dialogów zapominając o swojej historii. Niestety, gdyby chcieć zaprojektować wszystkie możliwe interakcje, gra stałaby się przeogromna.

    #Giereczkowo #KingdomCome2

  48. Dawno nie pisałem tu o Kingdom Come 2 ;-D

    Nie wiem czy cieszyć się czy nienawidzić tej gry za to, że jej świat czasem żyje swoim życiem.

    Kręcąc się po obrzeżach Kutnej Hory trafiłem na miejsce, gdzie wg mapy jest miejsce do treningu strzelectwa. Tyle że jak zbliżyłem się do tego miejsca zobaczyłem tylko dwa martwe ciała poprzebijane strzałami. Co tu się stało? Może to jakiś wątek fabularny, a może przypadkiem napatoczyli się tu bandyci i zabili tych ludzi? Nie wiem. To raczej nie wygląda na jedno z "ciekawych miejsc" przygotowanych przez twórców gry jako "znajdźka".

    Jedyne pocieszenie, że mogłem ich ograbić, stąd na screenie są już bez ubrań :)

    I takich sytuacji w tej grze jest na pęczki.

    Np. podczas szybkiej podróży przytrafiają się nam losowe spotkania, możemy się zatrzymać, żeby się wtrącić np. w przypadku napadu bandytów na jakiegoś bezbronnego wieśniaka, tyle że ten wieśniak może po prostu zginąć jeśli bardzo szybko nie ogarniemy sytuacji. A jak się nam uda, to... zamiast wdzięczności i nagrody możemy usłyszeć komentarz, że po cholerę się wtrącaliśmy, przecież poradziłby sobie spokojnie sam :)

    Bardziej irytujące jest to, że niektóre sytuacje i zadania mogą nas przez ten żyjący świat ominąć.

    Np. jednemu NPCowi na dzień dobry skroiłem pierścień, który był jednym z elementów dosyć ciekawego zadania. No i co? To zadanie, a raczej cały wątek kilku pod-zadań mi się nie odpalił przez to wcale. Nic, po prostu jakby go nie było! Nie wiedziałbym o tym, że w tym miejscu miało być jakieś poboczne zadanie gdyby nie to, że zrobiłem je przechodząc grę pierwszy raz. Nie wiem ile dokładnie czasu zajmował ten wątek, na filmikach na YT robiony na szybko (skipnięcia) ma ok. 15 minut.

    Tak więc nie dane było mi obejrzeć ani wątku fabularnego, ani skorzystać z pewnych bonusów, które ten wątek dawał.

    Zastanawiam się ile podobnych sytuacji mnie ominęło?

    Nienawidzę tej gry!

    #KingdomCome #KingdomCome2 #Giereczkowo

  49. Dawno nie pisałem tu o Kingdom Come 2 ;-D

    Nie wiem czy cieszyć się czy nienawidzić tej gry za to, że jej świat czasem żyje swoim życiem.

    Kręcąc się po obrzeżach Kutnej Hory trafiłem na miejsce, gdzie wg mapy jest miejsce do treningu strzelectwa. Tyle że jak zbliżyłem się do tego miejsca zobaczyłem tylko dwa martwe ciała poprzebijane strzałami. Co tu się stało? Może to jakiś wątek fabularny, a może przypadkiem napatoczyli się tu bandyci i zabili tych ludzi? Nie wiem. To raczej nie wygląda na jedno z "ciekawych miejsc" przygotowanych przez twórców gry jako "znajdźka".

    Jedyne pocieszenie, że mogłem ich ograbić, stąd na screenie są już bez ubrań :)

    I takich sytuacji w tej grze jest na pęczki.

    Np. podczas szybkiej podróży przytrafiają się nam losowe spotkania, możemy się zatrzymać, żeby się wtrącić np. w przypadku napadu bandytów na jakiegoś bezbronnego wieśniaka, tyle że ten wieśniak może po prostu zginąć jeśli bardzo szybko nie ogarniemy sytuacji. A jak się nam uda, to... zamiast wdzięczności i nagrody możemy usłyszeć komentarz, że po cholerę się wtrącaliśmy, przecież poradziłby sobie spokojnie sam :)

    Bardziej irytujące jest to, że niektóre sytuacje i zadania mogą nas przez ten żyjący świat ominąć.

    Np. jednemu NPCowi na dzień dobry skroiłem pierścień, który był jednym z elementów dosyć ciekawego zadania. No i co? To zadanie, a raczej cały wątek kilku pod-zadań mi się nie odpalił przez to wcale. Nic, po prostu jakby go nie było! Nie wiedziałbym o tym, że w tym miejscu miało być jakieś poboczne zadanie gdyby nie to, że zrobiłem je przechodząc grę pierwszy raz. Nie wiem ile dokładnie czasu zajmował ten wątek, na filmikach na YT robiony na szybko (skipnięcia) ma ok. 15 minut.

    Tak więc nie dane było mi obejrzeć ani wątku fabularnego, ani skorzystać z pewnych bonusów, które ten wątek dawał.

    Zastanawiam się ile podobnych sytuacji mnie ominęło?

    Nienawidzę tej gry!

    #KingdomCome #KingdomCome2 #Giereczkowo

  50. Z kategorii ciekawostek nieistotnych - Kingdom Come 2 jest postać Lumira, samozwańczego detektywa próbującego wytropić seryjnego mordercę.

    Otóż imię detektywa jest nieprzypadkowe - Lumir pochodzi przecież od słów Lubiący Mir (pokój). Natomiast w czeskiej wersji językowej używa się imienia Lipold. Nie jestem 100% pewien czy litery "Li" pochodzą od lubienia (libit), natomiast druga część jego imienia "pold" jest skrótem od "polda" czyli czeskiego potocznego określenia na policjantów (nasz odpowiednik to "gliniarz").

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  51. Zastanawiam się jak to jest?

    W Kingdom Come 2 z jednej strony są elementy dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, np. to, że Henryk po potyczce jest cały oblepiony krwią, a po dłuższych podróżach - zwyczajnie brudny.

    Z drugiej strony - są rzeczy, które są bardzo umowne, np. kwiaty na łąkach. Wyglądają pięknie nawet ze stosunkowo niewielkiej odległości, ale jak się do nich zbliżyć lub zacząć zbierać, to robią się dwuwymiarowe.

    Co ciekawe, takie dwuwymiarowe kwiaty ja traktuję trochę jak przedstawienie teatralne i zupełnie mi one nie przeszkadzają.

    Z trzeciej strony mamy ciągle niedorobiony inwentarz, którego nie da się łatwo ogarnąć pod kątem wymiany i porównania przedmiotów. Niepowtarzalnych slotów na przedmioty mamy 22 (mogłem się pomylić w liczeniu, to nieistotne), natomiast podział tego co mamy w sakwach jest mocno zubożony i np. wszystko to, co wkładamy na nogi znajdziemy w jednej sekcji (buty, nakolanniki, itp.). To utrudnia znalezienie i porównanie np. kilku par butów.

    Do tego mamy przedmioty, które domyślnie są sortowane alfabetycznie, a nie wg typu. Np. eliksiry mają przedrostki zależne od ich mocy (mocny, zwykły, słaby)... i oczywiście po sortowaniu alfabetycznym nie da się łatwo tego ogarnąć. Tłumacze mogli to rozwiązać dodając moc na końcu w nawiasie, np. Ezop (mocny), Ezop (słaby), ale to rozwiązanie chociaż wygodne i ułatwiające sortowanie, byłoby niespójne z oryginałem.

    #Giereczkowo #KingdomCome #KingdomCome2

  52. Eines schafft #KingdomCome2 auch wieder: Ich will unbedingt mal nach
    Kutná Hora (Kuttenberg) reisen <3

  53. Po powrocie z Czech postanowiłem powrócić też do Kingdom Come 2 i zacząć ją od nowa, zastanawiam się nad zrobieniem sobie trybu "prawie hardcore" czyli standardowej gry, ale bez wczytywania żadnych zapisów z wyjątkiem sytuacji, kiedy zginę lub coś się ewidentnie zbuguje (w prologu zdążyłem się zaklinować pomiędzy gałęziami).

    Nie podejdę do dosłownego trybu hardcore, bo po dwóch godzinach grania dalej widzę, że w tej grze za łatwo jest zginąć nie przez swoje błędy, tylko przez błędy gry.

    #giereczkowo #KingdomCome2 #KingdomCome

  54. "Hallo Apotheker, hier hast du 3 Tonnen Disteln, davon kaufe ich mir Kost und Logis Flatrate, bis morgen."

    #KingdomCome2

  55. Meine #KingdomCome2 experience beginnt, wie die des ersten Teils: Sobald ich kann, verschwinde ich in der Landschaft, pflücke Kräuter und alle können mich mal <3

  56. Minęło już trochę czasu i korci mnie, żeby powrócić do świata #KingdomCome, ale jak widzę reklamę trybu hardcore, to wiem, że chyba nigdy go nie odpalę (chyba że ma możliwość wybrania opcji, których w grze nie będzie).

    Możliwość uszkodzenia kręgosłupa podczas zbierania ziół??? Auć! :D

    Chociaż np. brak markerów na mapie i niektóre inne utrudnienia - kuszą.

    Natomiast raczej nigdy nie zrezygnuję z szybkiej podróży, bo choć rzadko z niej korzystałem, to w niektórych momentach chyba bym oszalał musząc łazić w te i we w te.

    #KingdomCome2 #Giereczkowo