home.social

#katolicyzm — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #katolicyzm, aggregated by home.social.

fetched live
  1. @LukaszD Ten cudzysłów jest mylący - nie wiem czy to przekąs i pytanie o stereotyp, czy poważnie. Ale jak poważnie, to odpowiedź jest jedna 🤷

    #miniankiety #katolicyzm #wiara #Kościół

  2. @LukaszD Ten cudzysłów jest mylący - nie wiem czy to przekąs i pytanie o stereotyp, czy poważnie. Ale jak poważnie, to odpowiedź jest jedna 🤷

    #miniankiety #katolicyzm #wiara #Kościół

  3. @LukaszD Ten cudzysłów jest mylący - nie wiem czy to przekąs i pytanie o stereotyp, czy poważnie. Ale jak poważnie, to odpowiedź jest jedna 🤷

    #miniankiety #katolicyzm #wiara #Kościół

  4. @LukaszD Ten cudzysłów jest mylący - nie wiem czy to przekąs i pytanie o stereotyp, czy poważnie. Ale jak poważnie, to odpowiedź jest jedna 🤷

    #miniankiety #katolicyzm #wiara #Kościół

  5. miej, Boże, w opiece, Bractwo Kapłańskie św. Piusa X, bo znów chcą święcić biskupów «w stanie wyższej konieczności» i zaciągnąć na siebie ekskomunikę latae sententiae

    youtu.be/qAtHf1x2eWo

    #FSSPX #katolicyzm

  6. miej, Boże, w opiece, Bractwo Kapłańskie św. Piusa X, bo znów chcą święcić biskupów «w stanie wyższej konieczności» i zaciągnąć na siebie ekskomunikę latae sententiae

    youtu.be/qAtHf1x2eWo

    #FSSPX #katolicyzm

  7. miej, Boże, w opiece, Bractwo Kapłańskie św. Piusa X, bo znów chcą święcić biskupów «w stanie wyższej konieczności» i zaciągnąć na siebie ekskomunikę latae sententiae

    youtu.be/qAtHf1x2eWo

    #FSSPX #katolicyzm

  8. miej, Boże, w opiece, Bractwo Kapłańskie św. Piusa X, bo znów chcą święcić biskupów «w stanie wyższej konieczności» i zaciągnąć na siebie ekskomunikę latae sententiae

    youtu.be/qAtHf1x2eWo

    #FSSPX #katolicyzm

  9. miej, Boże, w opiece, Bractwo Kapłańskie św. Piusa X, bo znów chcą święcić biskupów «w stanie wyższej konieczności» i zaciągnąć na siebie ekskomunikę latae sententiae

    youtu.be/qAtHf1x2eWo

    #FSSPX #katolicyzm

  10. @Zenek73

    ad czy jest warta hałasu - oczywiście, że nie, to klasyczne społeczeństwo spektaklu. A jednocześnie - to mleko rozlewa się coraz bardziej (myślałam, że internet się pokłóci i temat ucichnie, a tutaj bach - "projekt uchwały").

    writefreely.pl/didleth/h1o-afe

    #szkoła #religia #prawo #krzyż #katolicyzm

  11. @Zenek73

    ad czy jest warta hałasu - oczywiście, że nie, to klasyczne społeczeństwo spektaklu. A jednocześnie - to mleko rozlewa się coraz bardziej (myślałam, że internet się pokłóci i temat ucichnie, a tutaj bach - "projekt uchwały").

    writefreely.pl/didleth/h1o-afe

    #szkoła #religia #prawo #krzyż #katolicyzm

  12. @Zenek73

    ad czy jest warta hałasu - oczywiście, że nie, to klasyczne społeczeństwo spektaklu. A jednocześnie - to mleko rozlewa się coraz bardziej (myślałam, że internet się pokłóci i temat ucichnie, a tutaj bach - "projekt uchwały").

    writefreely.pl/didleth/h1o-afe

    #szkoła #religia #prawo #krzyż #katolicyzm

  13. @Zenek73

    ad czy jest warta hałasu - oczywiście, że nie, to klasyczne społeczeństwo spektaklu. A jednocześnie - to mleko rozlewa się coraz bardziej (myślałam, że internet się pokłóci i temat ucichnie, a tutaj bach - "projekt uchwały").

    writefreely.pl/didleth/h1o-afe

    #szkoła #religia #prawo #krzyż #katolicyzm

  14. @Zenek73

    ad czy jest warta hałasu - oczywiście, że nie, to klasyczne społeczeństwo spektaklu. A jednocześnie - to mleko rozlewa się coraz bardziej (myślałam, że internet się pokłóci i temat ucichnie, a tutaj bach - "projekt uchwały").

    writefreely.pl/didleth/h1o-afe

    #szkoła #religia #prawo #krzyż #katolicyzm

  15. Jeśli komuś skończył się popcorn, gdy obserwował inbę rozpętaną przez obrażonych "katolików", czczących plastikowy kawałek halloweenowego stroju wiszący nad klatką chomika...to niech kupi więcej popcornu :D

    sejm.gov.pl/sejm10.nsf/druk.xs

    EDIT: i dla równowagi merytoryczny komentarz Marty Wietrzykowskiej writefreely.pl/didleth/h1o-afe

    #Polska #religia #katolicyzm #szkoła

  16. Jeśli komuś skończył się popcorn, gdy obserwował inbę rozpętaną przez obrażonych "katolików", czczących plastikowy kawałek halloweenowego stroju wiszący nad klatką chomika...to niech kupi więcej popcornu :D

    sejm.gov.pl/sejm10.nsf/druk.xs

    EDIT: i dla równowagi merytoryczny komentarz Marty Wietrzykowskiej writefreely.pl/didleth/h1o-afe

    #Polska #religia #katolicyzm #szkoła

  17. Jeśli komuś skończył się popcorn, gdy obserwował inbę rozpętaną przez obrażonych "katolików", czczących plastikowy kawałek halloweenowego stroju wiszący nad klatką chomika...to niech kupi więcej popcornu :D

    sejm.gov.pl/sejm10.nsf/druk.xs

    EDIT: i dla równowagi merytoryczny komentarz Marty Wietrzykowskiej writefreely.pl/didleth/h1o-afe

    #Polska #religia #katolicyzm #szkoła

  18. Jeśli komuś skończył się popcorn, gdy obserwował inbę rozpętaną przez obrażonych "katolików", czczących plastikowy kawałek halloweenowego stroju wiszący nad klatką chomika...to niech kupi więcej popcornu :D

    sejm.gov.pl/sejm10.nsf/druk.xs

    EDIT: i dla równowagi merytoryczny komentarz Marty Wietrzykowskiej writefreely.pl/didleth/h1o-afe

    #Polska #religia #katolicyzm #szkoła

  19. Jeśli komuś skończył się popcorn, gdy obserwował inbę rozpętaną przez obrażonych "katolików", czczących plastikowy kawałek halloweenowego stroju wiszący nad klatką chomika...to niech kupi więcej popcornu :D

    sejm.gov.pl/sejm10.nsf/druk.xs

    EDIT: i dla równowagi merytoryczny komentarz Marty Wietrzykowskiej writefreely.pl/didleth/h1o-afe

    #Polska #religia #katolicyzm #szkoła

  20. Jeśli komuś skończył się popcorn, gdy obserwował inbę rozpętaną przez obrażonych "katolików", czczących plastikowy kawałek halloweenowego stroju wiszący nad klatką chomika...to niech kupi więcej popcornu :D www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/d... #Polska #religia #katolicyzm #szkoła

  21. Jeśli komuś skończył się popcorn, gdy obserwował inbę rozpętaną przez obrażonych "katolików", czczących plastikowy kawałek halloweenowego stroju wiszący nad klatką chomika...to niech kupi więcej popcornu :D www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/d... #Polska #religia #katolicyzm #szkoła

  22. Jacy są Polacy? Piszą Amerykanin i Brytyjczyk, obaj bardzo polscy

    Polska dołącza właśnie do grupy 20 najbogatszych państw świata. A polscy politycy budują popularność na poczuciu krzywdy narodu.…
    #Poland #Polska #PL #Europe #Europa #EU #Aktualności #katolicyzm #nacjonalizm #naturaPolaków #nr886 #patriotyzm #Polacy #poland #polska #polskość #rok2026
    europesays.com/2664663/

  23. Czy uważa Pan/Pani, że świeccy katolicy przestrzegają zasad wiary bardziej konsekwentnie niż duchowni?

    #miniankiety #katolicyzm #wiara #Kościół #religijność #duchowieństwo

  24. CW: tematyka przemocy seksualnej

    «Czy współcześni katolicy są zdolni do refleksji, że powielając takie opisy, wysyłają bolesny sygnał osobom skrzywdzonym seksualnie, że są „grzeszne” i „nieczyste”? Przecież w przeciwieństwie do bł. Karoliny nie zdołały obronić się przed swoim oprawcą. Czy katecheci i liderzy Ruchu Czystych Serc zdają sobie sprawę, że gdy podają dalej opowieść w takiej a nie innej formie, być może sugerują ludziom z doświadczeniem tego rodzaju przemocy, że lepiej jest umrzeć, niż zostać zgwałconym?

    Niecałe 5 km od sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie ks. Stanisław P. – seryjny pedofil – przez wiele lat krzywdził dzieci (wiadomo o co najmniej 95 chłopcach). Sprawę ujawnił ks. Isakowicz-Zaleski, dzięki czemu trafiła do mediów głównego nurtu. Jak to w ogóle możliwe, że po tych wydarzeniach lokalne elity nadal nie wpadły na to, żeby zmienić narrację o bł. Karolinie – dziewicy i męczennicy w obronie czystości? Brak tej zmiany w szczególny sposób naraża ofiary tego księdza, mieszkańców diecezji tarnowskiej, na retraumatyzowanie ich».

    @chrzescijanie #Kościół #katolicyzm #KarolinaKózkówna #GabrielaLisowska #gwałt

    paryzewo.pl/bl-karolina-kozkow

  25. CW: tematyka przemocy seksualnej

    «Czy współcześni katolicy są zdolni do refleksji, że powielając takie opisy, wysyłają bolesny sygnał osobom skrzywdzonym seksualnie, że są „grzeszne” i „nieczyste”? Przecież w przeciwieństwie do bł. Karoliny nie zdołały obronić się przed swoim oprawcą. Czy katecheci i liderzy Ruchu Czystych Serc zdają sobie sprawę, że gdy podają dalej opowieść w takiej a nie innej formie, być może sugerują ludziom z doświadczeniem tego rodzaju przemocy, że lepiej jest umrzeć, niż zostać zgwałconym?

    Niecałe 5 km od sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie ks. Stanisław P. – seryjny pedofil – przez wiele lat krzywdził dzieci (wiadomo o co najmniej 95 chłopcach). Sprawę ujawnił ks. Isakowicz-Zaleski, dzięki czemu trafiła do mediów głównego nurtu. Jak to w ogóle możliwe, że po tych wydarzeniach lokalne elity nadal nie wpadły na to, żeby zmienić narrację o bł. Karolinie – dziewicy i męczennicy w obronie czystości? Brak tej zmiany w szczególny sposób naraża ofiary tego księdza, mieszkańców diecezji tarnowskiej, na retraumatyzowanie ich».

    @chrzescijanie #Kościół #katolicyzm #KarolinaKózkówna #GabrielaLisowska #gwałt

    paryzewo.pl/bl-karolina-kozkow

  26. CW: tematyka przemocy seksualnej

    «Czy współcześni katolicy są zdolni do refleksji, że powielając takie opisy, wysyłają bolesny sygnał osobom skrzywdzonym seksualnie, że są „grzeszne” i „nieczyste”? Przecież w przeciwieństwie do bł. Karoliny nie zdołały obronić się przed swoim oprawcą. Czy katecheci i liderzy Ruchu Czystych Serc zdają sobie sprawę, że gdy podają dalej opowieść w takiej a nie innej formie, być może sugerują ludziom z doświadczeniem tego rodzaju przemocy, że lepiej jest umrzeć, niż zostać zgwałconym?

    Niecałe 5 km od sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie ks. Stanisław P. – seryjny pedofil – przez wiele lat krzywdził dzieci (wiadomo o co najmniej 95 chłopcach). Sprawę ujawnił ks. Isakowicz-Zaleski, dzięki czemu trafiła do mediów głównego nurtu. Jak to w ogóle możliwe, że po tych wydarzeniach lokalne elity nadal nie wpadły na to, żeby zmienić narrację o bł. Karolinie – dziewicy i męczennicy w obronie czystości? Brak tej zmiany w szczególny sposób naraża ofiary tego księdza, mieszkańców diecezji tarnowskiej, na retraumatyzowanie ich».

    @chrzescijanie #Kościół #katolicyzm #KarolinaKózkówna #GabrielaLisowska #gwałt

    paryzewo.pl/bl-karolina-kozkow

  27. CW: tematyka przemocy seksualnej

    «Czy współcześni katolicy są zdolni do refleksji, że powielając takie opisy, wysyłają bolesny sygnał osobom skrzywdzonym seksualnie, że są „grzeszne” i „nieczyste”? Przecież w przeciwieństwie do bł. Karoliny nie zdołały obronić się przed swoim oprawcą. Czy katecheci i liderzy Ruchu Czystych Serc zdają sobie sprawę, że gdy podają dalej opowieść w takiej a nie innej formie, być może sugerują ludziom z doświadczeniem tego rodzaju przemocy, że lepiej jest umrzeć, niż zostać zgwałconym?

    Niecałe 5 km od sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie ks. Stanisław P. – seryjny pedofil – przez wiele lat krzywdził dzieci (wiadomo o co najmniej 95 chłopcach). Sprawę ujawnił ks. Isakowicz-Zaleski, dzięki czemu trafiła do mediów głównego nurtu. Jak to w ogóle możliwe, że po tych wydarzeniach lokalne elity nadal nie wpadły na to, żeby zmienić narrację o bł. Karolinie – dziewicy i męczennicy w obronie czystości? Brak tej zmiany w szczególny sposób naraża ofiary tego księdza, mieszkańców diecezji tarnowskiej, na retraumatyzowanie ich».

    @chrzescijanie #Kościół #katolicyzm #KarolinaKózkówna #GabrielaLisowska #gwałt

    paryzewo.pl/bl-karolina-kozkow

  28. Trzej papieże a la carte - blog Powściągliwy Dynamitard

    salon24.pl/u/dynamitard/109962

    Kościół Katolicki, który ma być jednością, ma dziś trzech papieży: Papieżem liberałów jest Franciszek I, tradycjonalistów – Benedykt...

    #Katolicyzm

  29. Trzej papieże a la carte - blog Powściągliwy Dynamitard

    salon24.pl/u/dynamitard/109962

    Kościół Katolicki, który ma być jednością, ma dziś trzech papieży: Papieżem liberałów jest Franciszek I, tradycjonalistów – Benedykt...

  30. "Czy te oczy mogą kłamać, ależ skąd..."😂

    (Barbara Nowak i jej wyznanie miłości od wczoraj mną targa).

    Dzień dobry!

    #polityka #dulszczyzna #katolicyzm

  31. "Czy te oczy mogą kłamać, ależ skąd..."😂

    (Barbara Nowak i jej wyznanie miłości od wczoraj mną targa).

    Dzień dobry!

    #polityka #dulszczyzna #katolicyzm

  32. "Czy te oczy mogą kłamać, ależ skąd..."😂

    (Barbara Nowak i jej wyznanie miłości od wczoraj mną targa).

    Dzień dobry!

    #polityka #dulszczyzna #katolicyzm

  33. Polubione na YouTube: Marek Miśko chce, by wszyscy się cieszyli!!! @MarekMisko_Czuwaj #wiara #ksiadz #katolicyzm #jezus t.co/02uU2pbm6x (via twitter)

  34. Pierwszym krokiem do unormowania sytuacji kościoła rzymskokatolickiego w Polsce powinno być oficjalne potwierdzenie faktu, że jest on organizacją podległą rządowi obcego państwa. Dalej już tylko wyciągnąć logiczne konsekwencje, np. w sprawie ingerencji w przebieg wyborów.

    #KRK #kościół #KościółKatolicki #watykan #katolicy #katolicyzm
  35. Pierwszym krokiem do unormowania sytuacji kościoła rzymskokatolickiego w Polsce powinno być oficjalne potwierdzenie faktu, że jest on organizacją podległą rządowi obcego państwa. Dalej już tylko wyciągnąć logiczne konsekwencje, np. w sprawie ingerencji w przebieg wyborów.

    #KRK #kościół #KościółKatolicki #watykan #katolicy #katolicyzm
  36. Pierwszym krokiem do unormowania sytuacji kościoła rzymskokatolickiego w Polsce powinno być oficjalne potwierdzenie faktu, że jest on organizacją podległą rządowi obcego państwa. Dalej już tylko wyciągnąć logiczne konsekwencje, np. w sprawie ingerencji w przebieg wyborów.

    #KRK #kościół #KościółKatolicki #watykan #katolicy #katolicyzm
  37. Pierwszym krokiem do unormowania sytuacji kościoła rzymskokatolickiego w Polsce powinno być oficjalne potwierdzenie faktu, że jest on organizacją podległą rządowi obcego państwa. Dalej już tylko wyciągnąć logiczne konsekwencje, np. w sprawie ingerencji w przebieg wyborów.

    #KRK #kościół #KościółKatolicki #watykan #katolicy #katolicyzm
  38. Pierwszym krokiem do unormowania sytuacji kościoła rzymskokatolickiego w Polsce powinno być oficjalne potwierdzenie faktu, że jest on organizacją podległą rządowi obcego państwa. Dalej już tylko wyciągnąć logiczne konsekwencje, np. w sprawie ingerencji w przebieg wyborów.

    #KRK #kościół #KościółKatolicki #watykan #katolicy #katolicyzm
  39. @adamczyk ooo powoli świat patrzy oczami a nie uciska pośladki przed pajacem w czarnej kiecce. Tylko tak dalej a #kościół może kiedyś upadnie i nie będzie trzeba płacić im ani grosza. Osobiście wolę by instytucje takie nie istniały a jak mają to niech za własne a nie za moje istnieją. #Katolicyzm to typowa #wiara dla zacofanych by nimi #manipulować i mieć z nich zysk :D ... ale to każdy ocenia po swojemu niestety a parcie jest straszne. Choć w Dąbrowie mieli ciekawe parcie :D

  40. @adamczyk ooo powoli świat patrzy oczami a nie uciska pośladki przed pajacem w czarnej kiecce. Tylko tak dalej a #kościół może kiedyś upadnie i nie będzie trzeba płacić im ani grosza. Osobiście wolę by instytucje takie nie istniały a jak mają to niech za własne a nie za moje istnieją. #Katolicyzm to typowa #wiara dla zacofanych by nimi #manipulować i mieć z nich zysk :D ... ale to każdy ocenia po swojemu niestety a parcie jest straszne. Choć w Dąbrowie mieli ciekawe parcie :D

  41. @adamczyk ooo powoli świat patrzy oczami a nie uciska pośladki przed pajacem w czarnej kiecce. Tylko tak dalej a #kościół może kiedyś upadnie i nie będzie trzeba płacić im ani grosza. Osobiście wolę by instytucje takie nie istniały a jak mają to niech za własne a nie za moje istnieją. #Katolicyzm to typowa #wiara dla zacofanych by nimi #manipulować i mieć z nich zysk :D ... ale to każdy ocenia po swojemu niestety a parcie jest straszne. Choć w Dąbrowie mieli ciekawe parcie :D

  42. @adamczyk ooo powoli świat patrzy oczami a nie uciska pośladki przed pajacem w czarnej kiecce. Tylko tak dalej a #kościół może kiedyś upadnie i nie będzie trzeba płacić im ani grosza. Osobiście wolę by instytucje takie nie istniały a jak mają to niech za własne a nie za moje istnieją. #Katolicyzm to typowa #wiara dla zacofanych by nimi #manipulować i mieć z nich zysk :D ... ale to każdy ocenia po swojemu niestety a parcie jest straszne. Choć w Dąbrowie mieli ciekawe parcie :D

  43. #KRK #katolicyzm #sekta #świadectwo #polska

    Przejmujący tekst (i podlinkowany film) opisujący doświadczenie życia w sekcie w ramach polskiego KRK. Ale to jest przypadek skrajny (wciąż jednak tolerowany). Znacznie bardziej alarmujące jest wspomnienie innej osoby (komentarz z FB), opisujące w pełni znormalizowaną praktykę katolickiego maistreamu:

    Ja sam spędziłem ponad 20 lat w sekcie - we wspólnotach oazowych. To jest najbardziej wyrafinowana kościelna maszynka do prania mózgu, będąca potężnym magnesem dla młodzieży. Przysłowiowy "fajny ksiądz z gitarą" tworzy atmosfere radości, akceptacji, pogody ducha, wspólnoty... Do tego wyjazdy na wakacje na "oazy" pogłębiają efekt ciekawym programem ewangelizacyjnym.
    To jest więzienie bez krat - pozornie możesz wszystko, łącznie z normalnym funkcjonowaniem w społeczeństwie - w końcu to społeczeństwo katolickie, wszędzie są kościoły, więc jesteśś "wśród swoich".
    Dopiero z czasem, w miarę pogłębiania prania mózgu, dochodzi do radykalizacji i nagle niewierzących zaczyna się postrzegać jako zagrożenie, jako wrogów chcących wyrwać człowieka z rak Jezusa w łapy Szatana. Postrzega się ich z mieszaniną leku, współczucia i pogardy, izolujac się od nich stopniowo coraz bardziej. W pewnym momencie wspólnota staje się wyspą bezpieczeństwa we wszechogarniającym oceanie zla, występku, grzechu i lubieżności. Manipulacja strachem w miarę upływu czasu napełnia członków wspólnoty fobią, radykalnie dzielącą świat na swoich i obcych, dobrych i złych. Nikomu nie przychodzi do głowy, że ten podział jest sztuczny i celowy. Każdy jest przekonany, że jest to naturalna konsekwencja wzrostu w wierze i doskonalenia się jako dziecko boże, a nie rozwoju narzuconej paranoi. Wzorcem stają się przeróżni święci i błogosławieni męczennicy, którzy byli atakowani przez Szatana wręcz fizycznie. dzięki temu każdy normalny człowiek spotykając na swojej drodze religijnego pojeba i reagując na niego w sposób naturalny - zarazem pogłębia jego radykalizm. Pojeb bowiem, odbiera krytykę i odrzucenie jako wyraźny sygnał pogłębiającej się dezaprobaty dzieci Szatana - czyli utwierdza się w przekonaniu, ze sam jest na jak najlepszej drodze do Jezusa. Powstaje błędne koło, samonapędzająca maszynka obłędu, jazda bez trzymanki. Przestają się liczyć jakiekolwiek więzi poza wspólnotowymi. W tym trybie odrzucenie rodziców, rodzeństwa, męża czy dziecka za ateizm przychodzi wręcz naturalnie. Może i boli, ale 'tak trzeba".
    10 lat zajęło mi wyrwanie się z tej sekty, z prania mózgu leczę się do dziś, niektórych wpojonych odruchów i uwarunkowań nie pozbędę się już nigdy, ponieważ wieloletnie pranie mózgu zmienia mechanicznie konstrukcje kory mózgowej. Innymi słowy namnożenie synaps w określonych rejonach mózgu tworzy swoista koleinę, z której kurewsko trudno się wydostać, a nawet, gdy się to uda - cholernie łatwo wpaść spowrotem.
    Religia jest w pełni funkcjonalnym twardym narkotykiem - najsilniejszym i najbardziej niebezpiecznym, jaki istnieje. Nie wymaga zewnętrznej aplikacji, detoks jest niemożliwy bez dekapitacji. Nawet odrzucenie dealera, jakim jest skompromitowany KK nie utrudnia ćpania na własną rękę. Ile razy słyszeliście słowa "Nie wierze w kościół, wierzę w Boga, kościół mi nie jest do tego potrzebny"? To jest właśnie ten mechanizm.
    Dziś, gdybym spotkał samego siebie sprzed lat - zwyczajnie bym takiego ktosia zabił, gdyż tego się nie leczy - do tego się strzela. Z tego więżenia można bowiem wyrwać się wyłącznie od środka, a dostrzeżenie, że jest się za kratami jest mniej prawdopodobne, niż trafienie szóstki w Lotka. Ci nieliczni, którym się to udało - to najwięksi szczęściarze i twardziele na świecie.

    nazywam się paweł kostowski. przez 6 lat byłem członkiem - pkostowski
  44. #KRK #katolicyzm #sekta #świadectwo #polska

    Przejmujący tekst (i podlinkowany film) opisujący doświadczenie życia w sekcie w ramach polskiego KRK. Ale to jest przypadek skrajny (wciąż jednak tolerowany). Znacznie bardziej alarmujące jest wspomnienie innej osoby (komentarz z FB), opisujące w pełni znormalizowaną praktykę katolickiego maistreamu:

    Ja sam spędziłem ponad 20 lat w sekcie - we wspólnotach oazowych. To jest najbardziej wyrafinowana kościelna maszynka do prania mózgu, będąca potężnym magnesem dla młodzieży. Przysłowiowy "fajny ksiądz z gitarą" tworzy atmosfere radości, akceptacji, pogody ducha, wspólnoty... Do tego wyjazdy na wakacje na "oazy" pogłębiają efekt ciekawym programem ewangelizacyjnym.
    To jest więzienie bez krat - pozornie możesz wszystko, łącznie z normalnym funkcjonowaniem w społeczeństwie - w końcu to społeczeństwo katolickie, wszędzie są kościoły, więc jesteśś "wśród swoich".
    Dopiero z czasem, w miarę pogłębiania prania mózgu, dochodzi do radykalizacji i nagle niewierzących zaczyna się postrzegać jako zagrożenie, jako wrogów chcących wyrwać człowieka z rak Jezusa w łapy Szatana. Postrzega się ich z mieszaniną leku, współczucia i pogardy, izolujac się od nich stopniowo coraz bardziej. W pewnym momencie wspólnota staje się wyspą bezpieczeństwa we wszechogarniającym oceanie zla, występku, grzechu i lubieżności. Manipulacja strachem w miarę upływu czasu napełnia członków wspólnoty fobią, radykalnie dzielącą świat na swoich i obcych, dobrych i złych. Nikomu nie przychodzi do głowy, że ten podział jest sztuczny i celowy. Każdy jest przekonany, że jest to naturalna konsekwencja wzrostu w wierze i doskonalenia się jako dziecko boże, a nie rozwoju narzuconej paranoi. Wzorcem stają się przeróżni święci i błogosławieni męczennicy, którzy byli atakowani przez Szatana wręcz fizycznie. dzięki temu każdy normalny człowiek spotykając na swojej drodze religijnego pojeba i reagując na niego w sposób naturalny - zarazem pogłębia jego radykalizm. Pojeb bowiem, odbiera krytykę i odrzucenie jako wyraźny sygnał pogłębiającej się dezaprobaty dzieci Szatana - czyli utwierdza się w przekonaniu, ze sam jest na jak najlepszej drodze do Jezusa. Powstaje błędne koło, samonapędzająca maszynka obłędu, jazda bez trzymanki. Przestają się liczyć jakiekolwiek więzi poza wspólnotowymi. W tym trybie odrzucenie rodziców, rodzeństwa, męża czy dziecka za ateizm przychodzi wręcz naturalnie. Może i boli, ale 'tak trzeba".
    10 lat zajęło mi wyrwanie się z tej sekty, z prania mózgu leczę się do dziś, niektórych wpojonych odruchów i uwarunkowań nie pozbędę się już nigdy, ponieważ wieloletnie pranie mózgu zmienia mechanicznie konstrukcje kory mózgowej. Innymi słowy namnożenie synaps w określonych rejonach mózgu tworzy swoista koleinę, z której kurewsko trudno się wydostać, a nawet, gdy się to uda - cholernie łatwo wpaść spowrotem.
    Religia jest w pełni funkcjonalnym twardym narkotykiem - najsilniejszym i najbardziej niebezpiecznym, jaki istnieje. Nie wymaga zewnętrznej aplikacji, detoks jest niemożliwy bez dekapitacji. Nawet odrzucenie dealera, jakim jest skompromitowany KK nie utrudnia ćpania na własną rękę. Ile razy słyszeliście słowa "Nie wierze w kościół, wierzę w Boga, kościół mi nie jest do tego potrzebny"? To jest właśnie ten mechanizm.
    Dziś, gdybym spotkał samego siebie sprzed lat - zwyczajnie bym takiego ktosia zabił, gdyż tego się nie leczy - do tego się strzela. Z tego więżenia można bowiem wyrwać się wyłącznie od środka, a dostrzeżenie, że jest się za kratami jest mniej prawdopodobne, niż trafienie szóstki w Lotka. Ci nieliczni, którym się to udało - to najwięksi szczęściarze i twardziele na świecie.

    nazywam się paweł kostowski. przez 6 lat byłem członkiem - pkostowski
  45. #KRK #katolicyzm #sekta #świadectwo #polska

    Przejmujący tekst (i podlinkowany film) opisujący doświadczenie życia w sekcie w ramach polskiego KRK. Ale to jest przypadek skrajny (wciąż jednak tolerowany). Znacznie bardziej alarmujące jest wspomnienie innej osoby (komentarz z FB), opisujące w pełni znormalizowaną praktykę katolickiego maistreamu:

    Ja sam spędziłem ponad 20 lat w sekcie - we wspólnotach oazowych. To jest najbardziej wyrafinowana kościelna maszynka do prania mózgu, będąca potężnym magnesem dla młodzieży. Przysłowiowy "fajny ksiądz z gitarą" tworzy atmosfere radości, akceptacji, pogody ducha, wspólnoty... Do tego wyjazdy na wakacje na "oazy" pogłębiają efekt ciekawym programem ewangelizacyjnym.
    To jest więzienie bez krat - pozornie możesz wszystko, łącznie z normalnym funkcjonowaniem w społeczeństwie - w końcu to społeczeństwo katolickie, wszędzie są kościoły, więc jesteśś "wśród swoich".
    Dopiero z czasem, w miarę pogłębiania prania mózgu, dochodzi do radykalizacji i nagle niewierzących zaczyna się postrzegać jako zagrożenie, jako wrogów chcących wyrwać człowieka z rak Jezusa w łapy Szatana. Postrzega się ich z mieszaniną leku, współczucia i pogardy, izolujac się od nich stopniowo coraz bardziej. W pewnym momencie wspólnota staje się wyspą bezpieczeństwa we wszechogarniającym oceanie zla, występku, grzechu i lubieżności. Manipulacja strachem w miarę upływu czasu napełnia członków wspólnoty fobią, radykalnie dzielącą świat na swoich i obcych, dobrych i złych. Nikomu nie przychodzi do głowy, że ten podział jest sztuczny i celowy. Każdy jest przekonany, że jest to naturalna konsekwencja wzrostu w wierze i doskonalenia się jako dziecko boże, a nie rozwoju narzuconej paranoi. Wzorcem stają się przeróżni święci i błogosławieni męczennicy, którzy byli atakowani przez Szatana wręcz fizycznie. dzięki temu każdy normalny człowiek spotykając na swojej drodze religijnego pojeba i reagując na niego w sposób naturalny - zarazem pogłębia jego radykalizm. Pojeb bowiem, odbiera krytykę i odrzucenie jako wyraźny sygnał pogłębiającej się dezaprobaty dzieci Szatana - czyli utwierdza się w przekonaniu, ze sam jest na jak najlepszej drodze do Jezusa. Powstaje błędne koło, samonapędzająca maszynka obłędu, jazda bez trzymanki. Przestają się liczyć jakiekolwiek więzi poza wspólnotowymi. W tym trybie odrzucenie rodziców, rodzeństwa, męża czy dziecka za ateizm przychodzi wręcz naturalnie. Może i boli, ale 'tak trzeba".
    10 lat zajęło mi wyrwanie się z tej sekty, z prania mózgu leczę się do dziś, niektórych wpojonych odruchów i uwarunkowań nie pozbędę się już nigdy, ponieważ wieloletnie pranie mózgu zmienia mechanicznie konstrukcje kory mózgowej. Innymi słowy namnożenie synaps w określonych rejonach mózgu tworzy swoista koleinę, z której kurewsko trudno się wydostać, a nawet, gdy się to uda - cholernie łatwo wpaść spowrotem.
    Religia jest w pełni funkcjonalnym twardym narkotykiem - najsilniejszym i najbardziej niebezpiecznym, jaki istnieje. Nie wymaga zewnętrznej aplikacji, detoks jest niemożliwy bez dekapitacji. Nawet odrzucenie dealera, jakim jest skompromitowany KK nie utrudnia ćpania na własną rękę. Ile razy słyszeliście słowa "Nie wierze w kościół, wierzę w Boga, kościół mi nie jest do tego potrzebny"? To jest właśnie ten mechanizm.
    Dziś, gdybym spotkał samego siebie sprzed lat - zwyczajnie bym takiego ktosia zabił, gdyż tego się nie leczy - do tego się strzela. Z tego więżenia można bowiem wyrwać się wyłącznie od środka, a dostrzeżenie, że jest się za kratami jest mniej prawdopodobne, niż trafienie szóstki w Lotka. Ci nieliczni, którym się to udało - to najwięksi szczęściarze i twardziele na świecie.

    nazywam się paweł kostowski. przez 6 lat byłem członkiem - pkostowski
  46. #KRK #katolicyzm #sekta #świadectwo #polska

    Przejmujący tekst (i podlinkowany film) opisujący doświadczenie życia w sekcie w ramach polskiego KRK. Ale to jest przypadek skrajny (wciąż jednak tolerowany). Znacznie bardziej alarmujące jest wspomnienie innej osoby (komentarz z FB), opisujące w pełni znormalizowaną praktykę katolickiego maistreamu:

    Ja sam spędziłem ponad 20 lat w sekcie - we wspólnotach oazowych. To jest najbardziej wyrafinowana kościelna maszynka do prania mózgu, będąca potężnym magnesem dla młodzieży. Przysłowiowy "fajny ksiądz z gitarą" tworzy atmosfere radości, akceptacji, pogody ducha, wspólnoty... Do tego wyjazdy na wakacje na "oazy" pogłębiają efekt ciekawym programem ewangelizacyjnym.
    To jest więzienie bez krat - pozornie możesz wszystko, łącznie z normalnym funkcjonowaniem w społeczeństwie - w końcu to społeczeństwo katolickie, wszędzie są kościoły, więc jesteśś "wśród swoich".
    Dopiero z czasem, w miarę pogłębiania prania mózgu, dochodzi do radykalizacji i nagle niewierzących zaczyna się postrzegać jako zagrożenie, jako wrogów chcących wyrwać człowieka z rak Jezusa w łapy Szatana. Postrzega się ich z mieszaniną leku, współczucia i pogardy, izolujac się od nich stopniowo coraz bardziej. W pewnym momencie wspólnota staje się wyspą bezpieczeństwa we wszechogarniającym oceanie zla, występku, grzechu i lubieżności. Manipulacja strachem w miarę upływu czasu napełnia członków wspólnoty fobią, radykalnie dzielącą świat na swoich i obcych, dobrych i złych. Nikomu nie przychodzi do głowy, że ten podział jest sztuczny i celowy. Każdy jest przekonany, że jest to naturalna konsekwencja wzrostu w wierze i doskonalenia się jako dziecko boże, a nie rozwoju narzuconej paranoi. Wzorcem stają się przeróżni święci i błogosławieni męczennicy, którzy byli atakowani przez Szatana wręcz fizycznie. dzięki temu każdy normalny człowiek spotykając na swojej drodze religijnego pojeba i reagując na niego w sposób naturalny - zarazem pogłębia jego radykalizm. Pojeb bowiem, odbiera krytykę i odrzucenie jako wyraźny sygnał pogłębiającej się dezaprobaty dzieci Szatana - czyli utwierdza się w przekonaniu, ze sam jest na jak najlepszej drodze do Jezusa. Powstaje błędne koło, samonapędzająca maszynka obłędu, jazda bez trzymanki. Przestają się liczyć jakiekolwiek więzi poza wspólnotowymi. W tym trybie odrzucenie rodziców, rodzeństwa, męża czy dziecka za ateizm przychodzi wręcz naturalnie. Może i boli, ale 'tak trzeba".
    10 lat zajęło mi wyrwanie się z tej sekty, z prania mózgu leczę się do dziś, niektórych wpojonych odruchów i uwarunkowań nie pozbędę się już nigdy, ponieważ wieloletnie pranie mózgu zmienia mechanicznie konstrukcje kory mózgowej. Innymi słowy namnożenie synaps w określonych rejonach mózgu tworzy swoista koleinę, z której kurewsko trudno się wydostać, a nawet, gdy się to uda - cholernie łatwo wpaść spowrotem.
    Religia jest w pełni funkcjonalnym twardym narkotykiem - najsilniejszym i najbardziej niebezpiecznym, jaki istnieje. Nie wymaga zewnętrznej aplikacji, detoks jest niemożliwy bez dekapitacji. Nawet odrzucenie dealera, jakim jest skompromitowany KK nie utrudnia ćpania na własną rękę. Ile razy słyszeliście słowa "Nie wierze w kościół, wierzę w Boga, kościół mi nie jest do tego potrzebny"? To jest właśnie ten mechanizm.
    Dziś, gdybym spotkał samego siebie sprzed lat - zwyczajnie bym takiego ktosia zabił, gdyż tego się nie leczy - do tego się strzela. Z tego więżenia można bowiem wyrwać się wyłącznie od środka, a dostrzeżenie, że jest się za kratami jest mniej prawdopodobne, niż trafienie szóstki w Lotka. Ci nieliczni, którym się to udało - to najwięksi szczęściarze i twardziele na świecie.

    nazywam się paweł kostowski. przez 6 lat byłem członkiem - pkostowski
  47. #KRK #katolicyzm #sekta #świadectwo #polska

    Przejmujący tekst (i podlinkowany film) opisujący doświadczenie życia w sekcie w ramach polskiego KRK. Ale to jest przypadek skrajny (wciąż jednak tolerowany). Znacznie bardziej alarmujące jest wspomnienie innej osoby (komentarz z FB), opisujące w pełni znormalizowaną praktykę katolickiego maistreamu:

    Ja sam spędziłem ponad 20 lat w sekcie - we wspólnotach oazowych. To jest najbardziej wyrafinowana kościelna maszynka do prania mózgu, będąca potężnym magnesem dla młodzieży. Przysłowiowy "fajny ksiądz z gitarą" tworzy atmosfere radości, akceptacji, pogody ducha, wspólnoty... Do tego wyjazdy na wakacje na "oazy" pogłębiają efekt ciekawym programem ewangelizacyjnym.
    To jest więzienie bez krat - pozornie możesz wszystko, łącznie z normalnym funkcjonowaniem w społeczeństwie - w końcu to społeczeństwo katolickie, wszędzie są kościoły, więc jesteśś "wśród swoich".
    Dopiero z czasem, w miarę pogłębiania prania mózgu, dochodzi do radykalizacji i nagle niewierzących zaczyna się postrzegać jako zagrożenie, jako wrogów chcących wyrwać człowieka z rak Jezusa w łapy Szatana. Postrzega się ich z mieszaniną leku, współczucia i pogardy, izolujac się od nich stopniowo coraz bardziej. W pewnym momencie wspólnota staje się wyspą bezpieczeństwa we wszechogarniającym oceanie zla, występku, grzechu i lubieżności. Manipulacja strachem w miarę upływu czasu napełnia członków wspólnoty fobią, radykalnie dzielącą świat na swoich i obcych, dobrych i złych. Nikomu nie przychodzi do głowy, że ten podział jest sztuczny i celowy. Każdy jest przekonany, że jest to naturalna konsekwencja wzrostu w wierze i doskonalenia się jako dziecko boże, a nie rozwoju narzuconej paranoi. Wzorcem stają się przeróżni święci i błogosławieni męczennicy, którzy byli atakowani przez Szatana wręcz fizycznie. dzięki temu każdy normalny człowiek spotykając na swojej drodze religijnego pojeba i reagując na niego w sposób naturalny - zarazem pogłębia jego radykalizm. Pojeb bowiem, odbiera krytykę i odrzucenie jako wyraźny sygnał pogłębiającej się dezaprobaty dzieci Szatana - czyli utwierdza się w przekonaniu, ze sam jest na jak najlepszej drodze do Jezusa. Powstaje błędne koło, samonapędzająca maszynka obłędu, jazda bez trzymanki. Przestają się liczyć jakiekolwiek więzi poza wspólnotowymi. W tym trybie odrzucenie rodziców, rodzeństwa, męża czy dziecka za ateizm przychodzi wręcz naturalnie. Może i boli, ale 'tak trzeba".
    10 lat zajęło mi wyrwanie się z tej sekty, z prania mózgu leczę się do dziś, niektórych wpojonych odruchów i uwarunkowań nie pozbędę się już nigdy, ponieważ wieloletnie pranie mózgu zmienia mechanicznie konstrukcje kory mózgowej. Innymi słowy namnożenie synaps w określonych rejonach mózgu tworzy swoista koleinę, z której kurewsko trudno się wydostać, a nawet, gdy się to uda - cholernie łatwo wpaść spowrotem.
    Religia jest w pełni funkcjonalnym twardym narkotykiem - najsilniejszym i najbardziej niebezpiecznym, jaki istnieje. Nie wymaga zewnętrznej aplikacji, detoks jest niemożliwy bez dekapitacji. Nawet odrzucenie dealera, jakim jest skompromitowany KK nie utrudnia ćpania na własną rękę. Ile razy słyszeliście słowa "Nie wierze w kościół, wierzę w Boga, kościół mi nie jest do tego potrzebny"? To jest właśnie ten mechanizm.
    Dziś, gdybym spotkał samego siebie sprzed lat - zwyczajnie bym takiego ktosia zabił, gdyż tego się nie leczy - do tego się strzela. Z tego więżenia można bowiem wyrwać się wyłącznie od środka, a dostrzeżenie, że jest się za kratami jest mniej prawdopodobne, niż trafienie szóstki w Lotka. Ci nieliczni, którym się to udało - to najwięksi szczęściarze i twardziele na świecie.

    nazywam się paweł kostowski. przez 6 lat byłem członkiem - pkostowski
  48. Takie oto wyznanie byłego piłkarza Hajto:

    Od dawna jestem zdania, że gdyby w Polsce wprowadzić dobrowolne opodatkowanie się na rzecz KK, tak jak w Niemczech, to te całe słynne 95% katolików w Polsce zmieniłoby się na 5, może 10%.

    Miłego dnia!

    #katolicyzm #PolakKatolik

  49. Takie oto wyznanie byłego piłkarza Hajto:

    Od dawna jestem zdania, że gdyby w Polsce wprowadzić dobrowolne opodatkowanie się na rzecz KK, tak jak w Niemczech, to te całe słynne 95% katolików w Polsce zmieniłoby się na 5, może 10%.

    Miłego dnia!

    #katolicyzm #PolakKatolik

  50. Papież Franciszek: "Niewiarygodne jest zło, jakie może wyrządzić człowiek".

    Księga Rodzaju: "A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam."

    #wiara #katolicyzm

  51. Papież Franciszek: "Niewiarygodne jest zło, jakie może wyrządzić człowiek".

    Księga Rodzaju: "A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam."

    #wiara #katolicyzm

  52. Papież Franciszek: "Niewiarygodne jest zło, jakie może wyrządzić człowiek".

    Księga Rodzaju: "A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam."

    #wiara #katolicyzm