home.social

#instalacja — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #instalacja, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Publiczna beta iOS 27 i pozostałych systemów Apple

    Po miesiącu testów deweloperskich Apple udostępniło dziś publiczne wersje beta całej rodziny systemów oznaczonych numerem 27 — iOS 27, iPadOS 27, macOS Golden Gate, watchOS 27 i visionOS 27. To pierwszy moment, w którym każdy z Was, bez rejestracji jako deweloper, może zainstalować betę na swoim urządzeniu przez stronę beta.apple.com.

    Czy warto już instalować?

    Zanim przejdziemy do konkretów, krótka odpowiedź na pytanie, które najczęściej dostaję przy każdej betcie. Chance Miller z 9to5Mac w swojej rekomendacji jest jednoznaczny: to najbardziej stabilna beta iOS od bardzo dawna, a stabilność i poprawki jakościowe to jeden z filarów tegorocznej aktualizacji — widać to nawet w obecnej, testowej formie. Miller poleca ją większości użytkowników iPhone’a, choć zaznacza wprost, że nowa Siri to jeden z głównych powodów, dla których w ogóle warto ją wypróbować w tym roku.

    Zanim jednak klikniecie „zainstaluj”, pamiętajcie o podstawach: zróbcie kopię zapasową iPhone’a lub Maca (najlepiej przez Time Machine i lokalną przez Findera), sprawdźcie, czy Wasze kluczowe aplikacje firm trzecich zostały już zaktualizowane pod kątem zgodności — deweloperzy dopiero teraz zaczynają testować swoje aplikacje na finalnym materiale — i miejcie świadomość, że część funkcji może się jeszcze zmienić do jesieni.

    iOS 27: Siri AI robi wrażenie, ale nie zawsze

    Najbardziej wyczerpującą relację z testów opublikował Dan Moren z Six Colors, spędziwszy z betą ponad miesiąc. Jego wnioski są w większości pozytywne, choć z ważnymi zastrzeżeniami.

    Nowa Siri AI potrafi zaskoczyć. Moren opisuje sytuację z długiej samotnej podróży samochodem, gdy poprosił asystenta przez CarPlay o odtworzenie konkretnego, starego odcinka podcastu, którego nawet nie subskrybuje — coś, czego nigdy by nie spróbował ze starą Siri. Po chwili przetwarzania system znalazł właściwy odcinek i po prostu go odtworzył. Podobnie zadziałało to przy pytaniu o termin przyjęcia przy basenie wspomniany w wiadomości od żony, przy dodawaniu lotu z otwartej strony internetowej do kalendarza, czy przy identyfikacji filmu na podstawie ulotki kina. To rzeczy, o które Moren nigdy wcześniej nie pomyślałby zapytać Siri.

    Nie wszystko jednak działa bezbłędnie. Jak każdy chatbot oparty na dużym modelu językowym, Siri AI czasem myli się z pełnym przekonaniem — w jednym przypadku nie znalazła daty powrotu sąsiada z urlopu, mimo że informacja znajdowała się wprost w przeszukiwanej wiadomości. Warto też wiedzieć, że funkcja działa wyłącznie na iPhonie 15 Pro i Pro Max oraz iPhonie 16 i nowszych, a w Unii Europejskiej — z powodu trwającego sporu Apple z Brukselą, o którym pisaliśmy szeroko przy okazji przegranej Apple przed unijnym sądem — nie będzie dostępna wcale.

    Ciekawym, choć kontrowersyjnym elementem jest to, jak agresywnie Apple promuje Siri w całym systemie. Przy każdym pustym polu tekstowym pojawia się przycisk „Write with Siri”, którego nie da się wyłączyć bez wyłączania Siri w ogóle. Podobnie tryb Siri w Aparacie zastąpił dotychczasowy interfejs Visual Intelligence.

    Liquid Glass w iOS 27 jest, według Morena, znacznie przyjemniejszy dla oka niż w zeszłorocznym iOS 26 — mniej przezroczystości, więcej czytelności, wyraźniej odseparowane paski narzędzi od treści pod nimi. Nowy suwak w Ustawieniach, w sekcji Appearance, pozwala samodzielnie dostroić poziom przezroczystości od „bardziej przejrzystego” do „bardziej stonowanego”.

    Reszta zmian to setki drobiazgów, które pojedynczo nie robią wrażenia, ale razem zauważalnie poprawiają komfort codziennego użytkowania: możliwość wysłania wiadomości tekstowej, gdy załącznik ze zdjęciem wciąż się wysyła, szybsze przełączanie między Wi-Fi a danymi komórkowymi, niezależna głośność alarmów, przyspieszone wyszukiwanie w Mailu (Moren testował to na skrzynce liczącej ponad 144 tysiące wiadomości sprzed niemal 25 lat i był pozytywnie zaskoczony), czy poprawiony optymalizator procesora działający aż do iPhone’a 11.

    W Zdjęciach wracają oceny gwiazdkowe i słowa kluczowe, Albumy współdzielone obsługują wreszcie pełną rozdzielczość, a nowe narzędzia AI — Extend do rozszerzania kadru i Reframe do zmiany perspektywy w zdjęciach przestrzennych — działają najlepiej przy niewielkich korektach; przy większych zmianach zdarzają się dziwne artefakty, jak zmyślona poręcz na zdjęciu z absolutorium. Skróty zyskały polecenie „Otherwise If” oraz funkcję opisywania skrótu w naturalnym języku, ale to właśnie one okazały się jedną z najbardziej niestabilnych części bety.

    macOS Golden Gate: naprawia to, co Tahoe zepsuło

    Jason Snell z Six Colors w swojej recenzji jest równie szczegółowy, a jego ogólny wniosek jest zachęcający: to aktualizacja, za lubienie której nie będzie musiał przez rok nikogo przepraszać — w przeciwieństwie do zeszłorocznego Tahoe.

    Zmiany w designie są tu najbardziej zauważalne spośród wszystkich tegorocznych systemów Apple, co samo w sobie mówi wiele o skali problemów Tahoe. Pływające szklane paski boczne, oderwane od krawędzi okna, wracają do klasycznego umiejscowienia przy lewej krawędzi, z ciemniejszym tłem dla kontrastu i kolorowymi ikonami. Paski narzędzi odzyskują czytelność, a okna wyglądają, jak to ujął Snell, po prostu bardziej „kwadratowo” — mniej jak pod rządami „Króla Kółka”. Ikony aplikacji wyglądają lepiej dzięki nowej, warstwowej kompozycji graficznej — choć aplikacje, które nie mieszczą się w narzuconym kształcie squircle’a, wciąż trafiają do szarego, pozbawionego charakteru pudełka, o czym pisaliśmy szerzej przy okazji apelu Paula Kafasisa.

    Squircle jail, czyli jak Apple zabrało ikonom to, co czyniło je ikonami [felieton]

    Siri i Spotlight zostały wreszcie połączone w jeden, spójny interfejs wyszukiwania — coś, o co środowisko prosiło od lat. W praktyce jest to jednak wciąż praca w toku: Siri AI dobrze radzi sobie z pytaniami ogólnej wiedzy, ale ma problem z integracją z danymi osobowymi, szczególnie jeśli nie korzysta się z domyślnych aplikacji Apple do poczty i kalendarza. Nowy przycisk „Ask Siri” doklejony na górze menu kontekstowego Snell ocenia szczerze krytycznie — nazywa go rozwiązaniem, które sprawia wrażenie nachalnego i wymuszonego.

    Najbardziej nieoczywistą nowością jest rozszerzenie Sidecara — funkcji zamieniającej iPada w drugi ekran Maca — o pełną obsługę dotyku. Można teraz przewijać okna Maca palcem bezpośrednio na ekranie iPada. Snell trafnie zauważa, że trudno nie odczytać tego jako testu technologii przed nadchodzącym MacBookiem z ekranem dotykowym, o którym pisaliśmy przy okazji doniesień o MacBooku Ultra.

    Skróty na Macu zyskują wszystkie te same usprawnienia co na iPhonie, w tym funkcję opisywania skrótu w naturalnym języku, którą Snell nazywa najbliższym, jak dotąd, spełnieniem czterdziestoletniego marzenia o oddaniu mocy komputera w ręce zwykłego użytkownika. Do tego dochodzi trwałe przechowywanie danych synchronizowane przez iCloud, dostępne bezpośrednio ze Skrótów.

    Warto też wspomnieć o mniejszych, ale przyjemnych detalach: inteligentne zarządzanie paskiem menu na Makach z notchem, organizator kart w Safari oparty na AI, oraz funkcja Passwords proponująca automatyczną zmianę skompromitowanych haseł — ta ostatnia, przyznaje Snell, jest najmniej dopracowaną funkcją całej bety, radząc sobie zaledwie z ułamkiem testowanych haseł.

    watchOS 27 i visionOS 27 również dostępne

    Publiczne bety watchOS 27 i visionOS 27 trafiły dziś do użytkowników razem z resztą rodziny systemów. Jak pisaliśmy wcześniej przy okazji naszego pełnego przeglądu nowości z WWDC, watchOS 27 kładzie duży nacisk na funkcje zdrowotne, w tym rozszerzone śledzenie cyklu i perimenopauzy, a visionOS 27 wprowadza możliwość wywoływania Siri bez frazy „Hej, Siri” — wystarczy spojrzeć na „kulę” asystenta.

    Jeśli jesteście ciekawi szczegółów dotyczących nowości w systemach, zapraszamy do tej serii wpisów:

    Z całą pewnością warto zacząć od nadrobienia poniższych tekstów, w których Dominik holistycznie tłumaczy najważniejsze sprawy związane z najważniejszymi ogłoszeniami Apple z tego tygodnia. Stanowią one najlepszy punkt wejścia, aby później można było sięgać głębiej.

    Zarówno Moren, jak i Snell zgadzają się co do jednego: to betowy okres pełen drobnych usterek — Skróty potrafią przestać działać z dnia na dzień, aplikacje firm trzecich czasem się zawieszają, menedżery paska menu wymagają aktualizacji. Ale ogólny kierunek jest wyraźnie pozytywny. Finalne wersje wszystkich systemów trafią do użytkowników jesienią, razem z premierą iPhone’a 18 Pro i pierwszego składanego iPhone’a Ultra.

    Jak zainstalować?

    Wchodzicie na beta.apple.com i stosujecie się do zamieszczonej tam instrukcji.

    Informacja dla osób, które wcześniej testowały wersje beta dla deweloperów:

    Aby uzyskać dostęp do publicznej wersji beta, należy zarejestrować swoje konto Apple ID w bezpłatnym programie Apple Beta Software Program, korzystając z tego linku. Bez wykonania tego kroku w ustawieniach widoczna będzie wyłącznie opcja „Wersja beta dla deweloperów”.

    #9to5Mac #DanMoren #GoldenGate #instalacja #iOS27 #JasonSnell #LiquidGlass #macOS27 #publicznaBeta #Sidecar #SiriAI #SixColors #skróty #visionOS27 #watchOS27 #WWDC2026 #zdjęcia
  2. Publiczna beta iOS 27 i pozostałych systemów Apple

    Po miesiącu testów deweloperskich Apple udostępniło dziś publiczne wersje beta całej rodziny systemów oznaczonych numerem 27 — iOS 27, iPadOS 27, macOS Golden Gate, watchOS 27 i visionOS 27. To pierwszy moment, w którym każdy z Was, bez rejestracji jako deweloper, może zainstalować betę na swoim urządzeniu przez stronę beta.apple.com.

    Czy warto już instalować?

    Zanim przejdziemy do konkretów, krótka odpowiedź na pytanie, które najczęściej dostaję przy każdej betcie. Chance Miller z 9to5Mac w swojej rekomendacji jest jednoznaczny: to najbardziej stabilna beta iOS od bardzo dawna, a stabilność i poprawki jakościowe to jeden z filarów tegorocznej aktualizacji — widać to nawet w obecnej, testowej formie. Miller poleca ją większości użytkowników iPhone’a, choć zaznacza wprost, że nowa Siri to jeden z głównych powodów, dla których w ogóle warto ją wypróbować w tym roku.

    Zanim jednak klikniecie „zainstaluj”, pamiętajcie o podstawach: zróbcie kopię zapasową iPhone’a lub Maca (najlepiej przez Time Machine i lokalną przez Findera), sprawdźcie, czy Wasze kluczowe aplikacje firm trzecich zostały już zaktualizowane pod kątem zgodności — deweloperzy dopiero teraz zaczynają testować swoje aplikacje na finalnym materiale — i miejcie świadomość, że część funkcji może się jeszcze zmienić do jesieni.

    iOS 27: Siri AI robi wrażenie, ale nie zawsze

    Najbardziej wyczerpującą relację z testów opublikował Dan Moren z Six Colors, spędziwszy z betą ponad miesiąc. Jego wnioski są w większości pozytywne, choć z ważnymi zastrzeżeniami.

    Nowa Siri AI potrafi zaskoczyć. Moren opisuje sytuację z długiej samotnej podróży samochodem, gdy poprosił asystenta przez CarPlay o odtworzenie konkretnego, starego odcinka podcastu, którego nawet nie subskrybuje — coś, czego nigdy by nie spróbował ze starą Siri. Po chwili przetwarzania system znalazł właściwy odcinek i po prostu go odtworzył. Podobnie zadziałało to przy pytaniu o termin przyjęcia przy basenie wspomniany w wiadomości od żony, przy dodawaniu lotu z otwartej strony internetowej do kalendarza, czy przy identyfikacji filmu na podstawie ulotki kina. To rzeczy, o które Moren nigdy wcześniej nie pomyślałby zapytać Siri.

    Nie wszystko jednak działa bezbłędnie. Jak każdy chatbot oparty na dużym modelu językowym, Siri AI czasem myli się z pełnym przekonaniem — w jednym przypadku nie znalazła daty powrotu sąsiada z urlopu, mimo że informacja znajdowała się wprost w przeszukiwanej wiadomości. Warto też wiedzieć, że funkcja działa wyłącznie na iPhonie 15 Pro i Pro Max oraz iPhonie 16 i nowszych, a w Unii Europejskiej — z powodu trwającego sporu Apple z Brukselą, o którym pisaliśmy szeroko przy okazji przegranej Apple przed unijnym sądem — nie będzie dostępna wcale.

    Ciekawym, choć kontrowersyjnym elementem jest to, jak agresywnie Apple promuje Siri w całym systemie. Przy każdym pustym polu tekstowym pojawia się przycisk „Write with Siri”, którego nie da się wyłączyć bez wyłączania Siri w ogóle. Podobnie tryb Siri w Aparacie zastąpił dotychczasowy interfejs Visual Intelligence.

    Liquid Glass w iOS 27 jest, według Morena, znacznie przyjemniejszy dla oka niż w zeszłorocznym iOS 26 — mniej przezroczystości, więcej czytelności, wyraźniej odseparowane paski narzędzi od treści pod nimi. Nowy suwak w Ustawieniach, w sekcji Appearance, pozwala samodzielnie dostroić poziom przezroczystości od „bardziej przejrzystego” do „bardziej stonowanego”.

    Reszta zmian to setki drobiazgów, które pojedynczo nie robią wrażenia, ale razem zauważalnie poprawiają komfort codziennego użytkowania: możliwość wysłania wiadomości tekstowej, gdy załącznik ze zdjęciem wciąż się wysyła, szybsze przełączanie między Wi-Fi a danymi komórkowymi, niezależna głośność alarmów, przyspieszone wyszukiwanie w Mailu (Moren testował to na skrzynce liczącej ponad 144 tysiące wiadomości sprzed niemal 25 lat i był pozytywnie zaskoczony), czy poprawiony optymalizator procesora działający aż do iPhone’a 11.

    W Zdjęciach wracają oceny gwiazdkowe i słowa kluczowe, Albumy współdzielone obsługują wreszcie pełną rozdzielczość, a nowe narzędzia AI — Extend do rozszerzania kadru i Reframe do zmiany perspektywy w zdjęciach przestrzennych — działają najlepiej przy niewielkich korektach; przy większych zmianach zdarzają się dziwne artefakty, jak zmyślona poręcz na zdjęciu z absolutorium. Skróty zyskały polecenie „Otherwise If” oraz funkcję opisywania skrótu w naturalnym języku, ale to właśnie one okazały się jedną z najbardziej niestabilnych części bety.

    macOS Golden Gate: naprawia to, co Tahoe zepsuło

    Jason Snell z Six Colors w swojej recenzji jest równie szczegółowy, a jego ogólny wniosek jest zachęcający: to aktualizacja, za lubienie której nie będzie musiał przez rok nikogo przepraszać — w przeciwieństwie do zeszłorocznego Tahoe.

    Zmiany w designie są tu najbardziej zauważalne spośród wszystkich tegorocznych systemów Apple, co samo w sobie mówi wiele o skali problemów Tahoe. Pływające szklane paski boczne, oderwane od krawędzi okna, wracają do klasycznego umiejscowienia przy lewej krawędzi, z ciemniejszym tłem dla kontrastu i kolorowymi ikonami. Paski narzędzi odzyskują czytelność, a okna wyglądają, jak to ujął Snell, po prostu bardziej „kwadratowo” — mniej jak pod rządami „Króla Kółka”. Ikony aplikacji wyglądają lepiej dzięki nowej, warstwowej kompozycji graficznej — choć aplikacje, które nie mieszczą się w narzuconym kształcie squircle’a, wciąż trafiają do szarego, pozbawionego charakteru pudełka, o czym pisaliśmy szerzej przy okazji apelu Paula Kafasisa.

    Squircle jail, czyli jak Apple zabrało ikonom to, co czyniło je ikonami [felieton]

    Siri i Spotlight zostały wreszcie połączone w jeden, spójny interfejs wyszukiwania — coś, o co środowisko prosiło od lat. W praktyce jest to jednak wciąż praca w toku: Siri AI dobrze radzi sobie z pytaniami ogólnej wiedzy, ale ma problem z integracją z danymi osobowymi, szczególnie jeśli nie korzysta się z domyślnych aplikacji Apple do poczty i kalendarza. Nowy przycisk „Ask Siri” doklejony na górze menu kontekstowego Snell ocenia szczerze krytycznie — nazywa go rozwiązaniem, które sprawia wrażenie nachalnego i wymuszonego.

    Najbardziej nieoczywistą nowością jest rozszerzenie Sidecara — funkcji zamieniającej iPada w drugi ekran Maca — o pełną obsługę dotyku. Można teraz przewijać okna Maca palcem bezpośrednio na ekranie iPada. Snell trafnie zauważa, że trudno nie odczytać tego jako testu technologii przed nadchodzącym MacBookiem z ekranem dotykowym, o którym pisaliśmy przy okazji doniesień o MacBooku Ultra.

    Skróty na Macu zyskują wszystkie te same usprawnienia co na iPhonie, w tym funkcję opisywania skrótu w naturalnym języku, którą Snell nazywa najbliższym, jak dotąd, spełnieniem czterdziestoletniego marzenia o oddaniu mocy komputera w ręce zwykłego użytkownika. Do tego dochodzi trwałe przechowywanie danych synchronizowane przez iCloud, dostępne bezpośrednio ze Skrótów.

    Warto też wspomnieć o mniejszych, ale przyjemnych detalach: inteligentne zarządzanie paskiem menu na Makach z notchem, organizator kart w Safari oparty na AI, oraz funkcja Passwords proponująca automatyczną zmianę skompromitowanych haseł — ta ostatnia, przyznaje Snell, jest najmniej dopracowaną funkcją całej bety, radząc sobie zaledwie z ułamkiem testowanych haseł.

    watchOS 27 i visionOS 27 również dostępne

    Publiczne bety watchOS 27 i visionOS 27 trafiły dziś do użytkowników razem z resztą rodziny systemów. Jak pisaliśmy wcześniej przy okazji naszego pełnego przeglądu nowości z WWDC, watchOS 27 kładzie duży nacisk na funkcje zdrowotne, w tym rozszerzone śledzenie cyklu i perimenopauzy, a visionOS 27 wprowadza możliwość wywoływania Siri bez frazy „Hej, Siri” — wystarczy spojrzeć na „kulę” asystenta.

    Jeśli jesteście ciekawi szczegółów dotyczących nowości w systemach, zapraszamy do tej serii wpisów:

    Z całą pewnością warto zacząć od nadrobienia poniższych tekstów, w których Dominik holistycznie tłumaczy najważniejsze sprawy związane z najważniejszymi ogłoszeniami Apple z tego tygodnia. Stanowią one najlepszy punkt wejścia, aby później można było sięgać głębiej.

    Zarówno Moren, jak i Snell zgadzają się co do jednego: to betowy okres pełen drobnych usterek — Skróty potrafią przestać działać z dnia na dzień, aplikacje firm trzecich czasem się zawieszają, menedżery paska menu wymagają aktualizacji. Ale ogólny kierunek jest wyraźnie pozytywny. Finalne wersje wszystkich systemów trafią do użytkowników jesienią, razem z premierą iPhone’a 18 Pro i pierwszego składanego iPhone’a Ultra.

    Jak zainstalować?

    Wchodzicie na beta.apple.com i stosujecie się do zamieszczonej tam instrukcji.

    Informacja dla osób, które wcześniej testowały wersje beta dla deweloperów:

    Aby uzyskać dostęp do publicznej wersji beta, należy zarejestrować swoje konto Apple ID w bezpłatnym programie Apple Beta Software Program, korzystając z tego linku. Bez wykonania tego kroku w ustawieniach widoczna będzie wyłącznie opcja „Wersja beta dla deweloperów”.

    #9to5Mac #DanMoren #GoldenGate #instalacja #iOS27 #JasonSnell #LiquidGlass #macOS27 #publicznaBeta #Sidecar #SiriAI #SixColors #skróty #visionOS27 #watchOS27 #WWDC2026 #zdjęcia
  3. Publiczna beta iOS 27 i pozostałych systemów Apple

    Po miesiącu testów deweloperskich Apple udostępniło dziś publiczne wersje beta całej rodziny systemów oznaczonych numerem 27 — iOS 27, iPadOS 27, macOS Golden Gate, watchOS 27 i visionOS 27. To pierwszy moment, w którym każdy z Was, bez rejestracji jako deweloper, może zainstalować betę na swoim urządzeniu przez stronę beta.apple.com.

    Czy warto już instalować?

    Zanim przejdziemy do konkretów, krótka odpowiedź na pytanie, które najczęściej dostaję przy każdej betcie. Chance Miller z 9to5Mac w swojej rekomendacji jest jednoznaczny: to najbardziej stabilna beta iOS od bardzo dawna, a stabilność i poprawki jakościowe to jeden z filarów tegorocznej aktualizacji — widać to nawet w obecnej, testowej formie. Miller poleca ją większości użytkowników iPhone’a, choć zaznacza wprost, że nowa Siri to jeden z głównych powodów, dla których w ogóle warto ją wypróbować w tym roku.

    Zanim jednak klikniecie „zainstaluj”, pamiętajcie o podstawach: zróbcie kopię zapasową iPhone’a lub Maca (najlepiej przez Time Machine i lokalną przez Findera), sprawdźcie, czy Wasze kluczowe aplikacje firm trzecich zostały już zaktualizowane pod kątem zgodności — deweloperzy dopiero teraz zaczynają testować swoje aplikacje na finalnym materiale — i miejcie świadomość, że część funkcji może się jeszcze zmienić do jesieni.

    iOS 27: Siri AI robi wrażenie, ale nie zawsze

    Najbardziej wyczerpującą relację z testów opublikował Dan Moren z Six Colors, spędziwszy z betą ponad miesiąc. Jego wnioski są w większości pozytywne, choć z ważnymi zastrzeżeniami.

    Nowa Siri AI potrafi zaskoczyć. Moren opisuje sytuację z długiej samotnej podróży samochodem, gdy poprosił asystenta przez CarPlay o odtworzenie konkretnego, starego odcinka podcastu, którego nawet nie subskrybuje — coś, czego nigdy by nie spróbował ze starą Siri. Po chwili przetwarzania system znalazł właściwy odcinek i po prostu go odtworzył. Podobnie zadziałało to przy pytaniu o termin przyjęcia przy basenie wspomniany w wiadomości od żony, przy dodawaniu lotu z otwartej strony internetowej do kalendarza, czy przy identyfikacji filmu na podstawie ulotki kina. To rzeczy, o które Moren nigdy wcześniej nie pomyślałby zapytać Siri.

    Nie wszystko jednak działa bezbłędnie. Jak każdy chatbot oparty na dużym modelu językowym, Siri AI czasem myli się z pełnym przekonaniem — w jednym przypadku nie znalazła daty powrotu sąsiada z urlopu, mimo że informacja znajdowała się wprost w przeszukiwanej wiadomości. Warto też wiedzieć, że funkcja działa wyłącznie na iPhonie 15 Pro i Pro Max oraz iPhonie 16 i nowszych, a w Unii Europejskiej — z powodu trwającego sporu Apple z Brukselą, o którym pisaliśmy szeroko przy okazji przegranej Apple przed unijnym sądem — nie będzie dostępna wcale.

    Ciekawym, choć kontrowersyjnym elementem jest to, jak agresywnie Apple promuje Siri w całym systemie. Przy każdym pustym polu tekstowym pojawia się przycisk „Write with Siri”, którego nie da się wyłączyć bez wyłączania Siri w ogóle. Podobnie tryb Siri w Aparacie zastąpił dotychczasowy interfejs Visual Intelligence.

    Liquid Glass w iOS 27 jest, według Morena, znacznie przyjemniejszy dla oka niż w zeszłorocznym iOS 26 — mniej przezroczystości, więcej czytelności, wyraźniej odseparowane paski narzędzi od treści pod nimi. Nowy suwak w Ustawieniach, w sekcji Appearance, pozwala samodzielnie dostroić poziom przezroczystości od „bardziej przejrzystego” do „bardziej stonowanego”.

    Reszta zmian to setki drobiazgów, które pojedynczo nie robią wrażenia, ale razem zauważalnie poprawiają komfort codziennego użytkowania: możliwość wysłania wiadomości tekstowej, gdy załącznik ze zdjęciem wciąż się wysyła, szybsze przełączanie między Wi-Fi a danymi komórkowymi, niezależna głośność alarmów, przyspieszone wyszukiwanie w Mailu (Moren testował to na skrzynce liczącej ponad 144 tysiące wiadomości sprzed niemal 25 lat i był pozytywnie zaskoczony), czy poprawiony optymalizator procesora działający aż do iPhone’a 11.

    W Zdjęciach wracają oceny gwiazdkowe i słowa kluczowe, Albumy współdzielone obsługują wreszcie pełną rozdzielczość, a nowe narzędzia AI — Extend do rozszerzania kadru i Reframe do zmiany perspektywy w zdjęciach przestrzennych — działają najlepiej przy niewielkich korektach; przy większych zmianach zdarzają się dziwne artefakty, jak zmyślona poręcz na zdjęciu z absolutorium. Skróty zyskały polecenie „Otherwise If” oraz funkcję opisywania skrótu w naturalnym języku, ale to właśnie one okazały się jedną z najbardziej niestabilnych części bety.

    macOS Golden Gate: naprawia to, co Tahoe zepsuło

    Jason Snell z Six Colors w swojej recenzji jest równie szczegółowy, a jego ogólny wniosek jest zachęcający: to aktualizacja, za lubienie której nie będzie musiał przez rok nikogo przepraszać — w przeciwieństwie do zeszłorocznego Tahoe.

    Zmiany w designie są tu najbardziej zauważalne spośród wszystkich tegorocznych systemów Apple, co samo w sobie mówi wiele o skali problemów Tahoe. Pływające szklane paski boczne, oderwane od krawędzi okna, wracają do klasycznego umiejscowienia przy lewej krawędzi, z ciemniejszym tłem dla kontrastu i kolorowymi ikonami. Paski narzędzi odzyskują czytelność, a okna wyglądają, jak to ujął Snell, po prostu bardziej „kwadratowo” — mniej jak pod rządami „Króla Kółka”. Ikony aplikacji wyglądają lepiej dzięki nowej, warstwowej kompozycji graficznej — choć aplikacje, które nie mieszczą się w narzuconym kształcie squircle’a, wciąż trafiają do szarego, pozbawionego charakteru pudełka, o czym pisaliśmy szerzej przy okazji apelu Paula Kafasisa.

    Squircle jail, czyli jak Apple zabrało ikonom to, co czyniło je ikonami [felieton]

    Siri i Spotlight zostały wreszcie połączone w jeden, spójny interfejs wyszukiwania — coś, o co środowisko prosiło od lat. W praktyce jest to jednak wciąż praca w toku: Siri AI dobrze radzi sobie z pytaniami ogólnej wiedzy, ale ma problem z integracją z danymi osobowymi, szczególnie jeśli nie korzysta się z domyślnych aplikacji Apple do poczty i kalendarza. Nowy przycisk „Ask Siri” doklejony na górze menu kontekstowego Snell ocenia szczerze krytycznie — nazywa go rozwiązaniem, które sprawia wrażenie nachalnego i wymuszonego.

    Najbardziej nieoczywistą nowością jest rozszerzenie Sidecara — funkcji zamieniającej iPada w drugi ekran Maca — o pełną obsługę dotyku. Można teraz przewijać okna Maca palcem bezpośrednio na ekranie iPada. Snell trafnie zauważa, że trudno nie odczytać tego jako testu technologii przed nadchodzącym MacBookiem z ekranem dotykowym, o którym pisaliśmy przy okazji doniesień o MacBooku Ultra.

    Skróty na Macu zyskują wszystkie te same usprawnienia co na iPhonie, w tym funkcję opisywania skrótu w naturalnym języku, którą Snell nazywa najbliższym, jak dotąd, spełnieniem czterdziestoletniego marzenia o oddaniu mocy komputera w ręce zwykłego użytkownika. Do tego dochodzi trwałe przechowywanie danych synchronizowane przez iCloud, dostępne bezpośrednio ze Skrótów.

    Warto też wspomnieć o mniejszych, ale przyjemnych detalach: inteligentne zarządzanie paskiem menu na Makach z notchem, organizator kart w Safari oparty na AI, oraz funkcja Passwords proponująca automatyczną zmianę skompromitowanych haseł — ta ostatnia, przyznaje Snell, jest najmniej dopracowaną funkcją całej bety, radząc sobie zaledwie z ułamkiem testowanych haseł.

    watchOS 27 i visionOS 27 również dostępne

    Publiczne bety watchOS 27 i visionOS 27 trafiły dziś do użytkowników razem z resztą rodziny systemów. Jak pisaliśmy wcześniej przy okazji naszego pełnego przeglądu nowości z WWDC, watchOS 27 kładzie duży nacisk na funkcje zdrowotne, w tym rozszerzone śledzenie cyklu i perimenopauzy, a visionOS 27 wprowadza możliwość wywoływania Siri bez frazy „Hej, Siri” — wystarczy spojrzeć na „kulę” asystenta.

    Jeśli jesteście ciekawi szczegółów dotyczących nowości w systemach, zapraszamy do tej serii wpisów:

    Z całą pewnością warto zacząć od nadrobienia poniższych tekstów, w których Dominik holistycznie tłumaczy najważniejsze sprawy związane z najważniejszymi ogłoszeniami Apple z tego tygodnia. Stanowią one najlepszy punkt wejścia, aby później można było sięgać głębiej.

    Zarówno Moren, jak i Snell zgadzają się co do jednego: to betowy okres pełen drobnych usterek — Skróty potrafią przestać działać z dnia na dzień, aplikacje firm trzecich czasem się zawieszają, menedżery paska menu wymagają aktualizacji. Ale ogólny kierunek jest wyraźnie pozytywny. Finalne wersje wszystkich systemów trafią do użytkowników jesienią, razem z premierą iPhone’a 18 Pro i pierwszego składanego iPhone’a Ultra.

    Jak zainstalować?

    Wchodzicie na beta.apple.com i stosujecie się do zamieszczonej tam instrukcji.

    Informacja dla osób, które wcześniej testowały wersje beta dla deweloperów:

    Aby uzyskać dostęp do publicznej wersji beta, należy zarejestrować swoje konto Apple ID w bezpłatnym programie Apple Beta Software Program, korzystając z tego linku. Bez wykonania tego kroku w ustawieniach widoczna będzie wyłącznie opcja „Wersja beta dla deweloperów”.

    #9to5Mac #DanMoren #GoldenGate #instalacja #iOS27 #JasonSnell #LiquidGlass #macOS27 #publicznaBeta #Sidecar #SiriAI #SixColors #skróty #visionOS27 #watchOS27 #WWDC2026 #zdjęcia
  4. Publiczna beta iOS 27 i pozostałych systemów Apple

    Po miesiącu testów deweloperskich Apple udostępniło dziś publiczne wersje beta całej rodziny systemów oznaczonych numerem 27 — iOS 27, iPadOS 27, macOS Golden Gate, watchOS 27 i visionOS 27. To pierwszy moment, w którym każdy z Was, bez rejestracji jako deweloper, może zainstalować betę na swoim urządzeniu przez stronę beta.apple.com.

    Czy warto już instalować?

    Zanim przejdziemy do konkretów, krótka odpowiedź na pytanie, które najczęściej dostaję przy każdej betcie. Chance Miller z 9to5Mac w swojej rekomendacji jest jednoznaczny: to najbardziej stabilna beta iOS od bardzo dawna, a stabilność i poprawki jakościowe to jeden z filarów tegorocznej aktualizacji — widać to nawet w obecnej, testowej formie. Miller poleca ją większości użytkowników iPhone’a, choć zaznacza wprost, że nowa Siri to jeden z głównych powodów, dla których w ogóle warto ją wypróbować w tym roku.

    Zanim jednak klikniecie „zainstaluj”, pamiętajcie o podstawach: zróbcie kopię zapasową iPhone’a lub Maca (najlepiej przez Time Machine i lokalną przez Findera), sprawdźcie, czy Wasze kluczowe aplikacje firm trzecich zostały już zaktualizowane pod kątem zgodności — deweloperzy dopiero teraz zaczynają testować swoje aplikacje na finalnym materiale — i miejcie świadomość, że część funkcji może się jeszcze zmienić do jesieni.

    iOS 27: Siri AI robi wrażenie, ale nie zawsze

    Najbardziej wyczerpującą relację z testów opublikował Dan Moren z Six Colors, spędziwszy z betą ponad miesiąc. Jego wnioski są w większości pozytywne, choć z ważnymi zastrzeżeniami.

    Nowa Siri AI potrafi zaskoczyć. Moren opisuje sytuację z długiej samotnej podróży samochodem, gdy poprosił asystenta przez CarPlay o odtworzenie konkretnego, starego odcinka podcastu, którego nawet nie subskrybuje — coś, czego nigdy by nie spróbował ze starą Siri. Po chwili przetwarzania system znalazł właściwy odcinek i po prostu go odtworzył. Podobnie zadziałało to przy pytaniu o termin przyjęcia przy basenie wspomniany w wiadomości od żony, przy dodawaniu lotu z otwartej strony internetowej do kalendarza, czy przy identyfikacji filmu na podstawie ulotki kina. To rzeczy, o które Moren nigdy wcześniej nie pomyślałby zapytać Siri.

    Nie wszystko jednak działa bezbłędnie. Jak każdy chatbot oparty na dużym modelu językowym, Siri AI czasem myli się z pełnym przekonaniem — w jednym przypadku nie znalazła daty powrotu sąsiada z urlopu, mimo że informacja znajdowała się wprost w przeszukiwanej wiadomości. Warto też wiedzieć, że funkcja działa wyłącznie na iPhonie 15 Pro i Pro Max oraz iPhonie 16 i nowszych, a w Unii Europejskiej — z powodu trwającego sporu Apple z Brukselą, o którym pisaliśmy szeroko przy okazji przegranej Apple przed unijnym sądem — nie będzie dostępna wcale.

    Ciekawym, choć kontrowersyjnym elementem jest to, jak agresywnie Apple promuje Siri w całym systemie. Przy każdym pustym polu tekstowym pojawia się przycisk „Write with Siri”, którego nie da się wyłączyć bez wyłączania Siri w ogóle. Podobnie tryb Siri w Aparacie zastąpił dotychczasowy interfejs Visual Intelligence.

    Liquid Glass w iOS 27 jest, według Morena, znacznie przyjemniejszy dla oka niż w zeszłorocznym iOS 26 — mniej przezroczystości, więcej czytelności, wyraźniej odseparowane paski narzędzi od treści pod nimi. Nowy suwak w Ustawieniach, w sekcji Appearance, pozwala samodzielnie dostroić poziom przezroczystości od „bardziej przejrzystego” do „bardziej stonowanego”.

    Reszta zmian to setki drobiazgów, które pojedynczo nie robią wrażenia, ale razem zauważalnie poprawiają komfort codziennego użytkowania: możliwość wysłania wiadomości tekstowej, gdy załącznik ze zdjęciem wciąż się wysyła, szybsze przełączanie między Wi-Fi a danymi komórkowymi, niezależna głośność alarmów, przyspieszone wyszukiwanie w Mailu (Moren testował to na skrzynce liczącej ponad 144 tysiące wiadomości sprzed niemal 25 lat i był pozytywnie zaskoczony), czy poprawiony optymalizator procesora działający aż do iPhone’a 11.

    W Zdjęciach wracają oceny gwiazdkowe i słowa kluczowe, Albumy współdzielone obsługują wreszcie pełną rozdzielczość, a nowe narzędzia AI — Extend do rozszerzania kadru i Reframe do zmiany perspektywy w zdjęciach przestrzennych — działają najlepiej przy niewielkich korektach; przy większych zmianach zdarzają się dziwne artefakty, jak zmyślona poręcz na zdjęciu z absolutorium. Skróty zyskały polecenie „Otherwise If” oraz funkcję opisywania skrótu w naturalnym języku, ale to właśnie one okazały się jedną z najbardziej niestabilnych części bety.

    macOS Golden Gate: naprawia to, co Tahoe zepsuło

    Jason Snell z Six Colors w swojej recenzji jest równie szczegółowy, a jego ogólny wniosek jest zachęcający: to aktualizacja, za lubienie której nie będzie musiał przez rok nikogo przepraszać — w przeciwieństwie do zeszłorocznego Tahoe.

    Zmiany w designie są tu najbardziej zauważalne spośród wszystkich tegorocznych systemów Apple, co samo w sobie mówi wiele o skali problemów Tahoe. Pływające szklane paski boczne, oderwane od krawędzi okna, wracają do klasycznego umiejscowienia przy lewej krawędzi, z ciemniejszym tłem dla kontrastu i kolorowymi ikonami. Paski narzędzi odzyskują czytelność, a okna wyglądają, jak to ujął Snell, po prostu bardziej „kwadratowo” — mniej jak pod rządami „Króla Kółka”. Ikony aplikacji wyglądają lepiej dzięki nowej, warstwowej kompozycji graficznej — choć aplikacje, które nie mieszczą się w narzuconym kształcie squircle’a, wciąż trafiają do szarego, pozbawionego charakteru pudełka, o czym pisaliśmy szerzej przy okazji apelu Paula Kafasisa.

    Squircle jail, czyli jak Apple zabrało ikonom to, co czyniło je ikonami [felieton]

    Siri i Spotlight zostały wreszcie połączone w jeden, spójny interfejs wyszukiwania — coś, o co środowisko prosiło od lat. W praktyce jest to jednak wciąż praca w toku: Siri AI dobrze radzi sobie z pytaniami ogólnej wiedzy, ale ma problem z integracją z danymi osobowymi, szczególnie jeśli nie korzysta się z domyślnych aplikacji Apple do poczty i kalendarza. Nowy przycisk „Ask Siri” doklejony na górze menu kontekstowego Snell ocenia szczerze krytycznie — nazywa go rozwiązaniem, które sprawia wrażenie nachalnego i wymuszonego.

    Najbardziej nieoczywistą nowością jest rozszerzenie Sidecara — funkcji zamieniającej iPada w drugi ekran Maca — o pełną obsługę dotyku. Można teraz przewijać okna Maca palcem bezpośrednio na ekranie iPada. Snell trafnie zauważa, że trudno nie odczytać tego jako testu technologii przed nadchodzącym MacBookiem z ekranem dotykowym, o którym pisaliśmy przy okazji doniesień o MacBooku Ultra.

    Skróty na Macu zyskują wszystkie te same usprawnienia co na iPhonie, w tym funkcję opisywania skrótu w naturalnym języku, którą Snell nazywa najbliższym, jak dotąd, spełnieniem czterdziestoletniego marzenia o oddaniu mocy komputera w ręce zwykłego użytkownika. Do tego dochodzi trwałe przechowywanie danych synchronizowane przez iCloud, dostępne bezpośrednio ze Skrótów.

    Warto też wspomnieć o mniejszych, ale przyjemnych detalach: inteligentne zarządzanie paskiem menu na Makach z notchem, organizator kart w Safari oparty na AI, oraz funkcja Passwords proponująca automatyczną zmianę skompromitowanych haseł — ta ostatnia, przyznaje Snell, jest najmniej dopracowaną funkcją całej bety, radząc sobie zaledwie z ułamkiem testowanych haseł.

    watchOS 27 i visionOS 27 również dostępne

    Publiczne bety watchOS 27 i visionOS 27 trafiły dziś do użytkowników razem z resztą rodziny systemów. Jak pisaliśmy wcześniej przy okazji naszego pełnego przeglądu nowości z WWDC, watchOS 27 kładzie duży nacisk na funkcje zdrowotne, w tym rozszerzone śledzenie cyklu i perimenopauzy, a visionOS 27 wprowadza możliwość wywoływania Siri bez frazy „Hej, Siri” — wystarczy spojrzeć na „kulę” asystenta.

    Jeśli jesteście ciekawi szczegółów dotyczących nowości w systemach, zapraszamy do tej serii wpisów:

    Z całą pewnością warto zacząć od nadrobienia poniższych tekstów, w których Dominik holistycznie tłumaczy najważniejsze sprawy związane z najważniejszymi ogłoszeniami Apple z tego tygodnia. Stanowią one najlepszy punkt wejścia, aby później można było sięgać głębiej.

    Zarówno Moren, jak i Snell zgadzają się co do jednego: to betowy okres pełen drobnych usterek — Skróty potrafią przestać działać z dnia na dzień, aplikacje firm trzecich czasem się zawieszają, menedżery paska menu wymagają aktualizacji. Ale ogólny kierunek jest wyraźnie pozytywny. Finalne wersje wszystkich systemów trafią do użytkowników jesienią, razem z premierą iPhone’a 18 Pro i pierwszego składanego iPhone’a Ultra.

    Jak zainstalować?

    Wchodzicie na beta.apple.com i stosujecie się do zamieszczonej tam instrukcji.

    Informacja dla osób, które wcześniej testowały wersje beta dla deweloperów:

    Aby uzyskać dostęp do publicznej wersji beta, należy zarejestrować swoje konto Apple ID w bezpłatnym programie Apple Beta Software Program, korzystając z tego linku. Bez wykonania tego kroku w ustawieniach widoczna będzie wyłącznie opcja „Wersja beta dla deweloperów”.

    #9to5Mac #DanMoren #GoldenGate #instalacja #iOS27 #JasonSnell #LiquidGlass #macOS27 #publicznaBeta #Sidecar #SiriAI #SixColors #skróty #visionOS27 #watchOS27 #WWDC2026 #zdjęcia
  5. europesays.com/pl/453675/ Inwestycja za ponad 800 mln zł. Instalacja HVO powstała w Płocku. To ukłon w stronę polskiego rolnictwa #biokomponent #instalacja #orlen #otwarcie #PL #Poland #Polish #Polska #Polski

  6. 🎶 Jak wygląda dźwięk? Jennie C. Jones przekłada muzykę na formę, wykorzystując kolor i przestrzeń. Monumentalne rzeźby inspirowane instrumentami smyczkowymi czekają na dachu MET do 19 października. Zobacz „Ensemble” i zanurz się w wizualnej melodii przyszłości.
    #sztukawspółczesna #instalacja
    ---
    facebook.com/980524677453520/p

  7. 🎶 Jak wygląda dźwięk? Jennie C. Jones przekłada muzykę na formę, wykorzystując kolor i przestrzeń. Monumentalne rzeźby inspirowane instrumentami smyczkowymi czekają na dachu MET do 19 października. Zobacz „Ensemble” i zanurz się w wizualnej melodii przyszłości.
    #sztukawspółczesna #instalacja
    ---
    facebook.com/980524677453520/p

  8. 🎶 Jak wygląda dźwięk? Jennie C. Jones przekłada muzykę na formę, wykorzystując kolor i przestrzeń. Monumentalne rzeźby inspirowane instrumentami smyczkowymi czekają na dachu MET do 19 października. Zobacz „Ensemble” i zanurz się w wizualnej melodii przyszłości.
    #sztukawspółczesna #instalacja
    ---
    facebook.com/980524677453520/p

  9. 🎶 Jak wygląda dźwięk? Jennie C. Jones przekłada muzykę na formę, wykorzystując kolor i przestrzeń. Monumentalne rzeźby inspirowane instrumentami smyczkowymi czekają na dachu MET do 19 października. Zobacz „Ensemble” i zanurz się w wizualnej melodii przyszłości.
    #sztukawspółczesna #instalacja
    ---
    facebook.com/980524677453520/p

  10. 🎶 Jak wygląda dźwięk? Jennie C. Jones przekłada muzykę na formę, wykorzystując kolor i przestrzeń. Monumentalne rzeźby inspirowane instrumentami smyczkowymi czekają na dachu MET do 19 października. Zobacz „Ensemble” i zanurz się w wizualnej melodii przyszłości.
    #sztukawspółczesna #instalacja
    ---
    facebook.com/980524677453520/p

  11. Moja instalacja Linuksa ma już swoje lata i nie licząc gładkiego przejścia ze stable na rolling release jadę wyłącznie na aktualizacjach, żadnych reinstalek.

    Ostatnio miałem jednak okazję instalować openSUSE na innym komputerze,. Wyklikałem w sumie domyślną instalację, ustawiając tylko strefę czasową, użytkowników i domyślne biurko, resztą zostawiając automatom, w tym przygotowanie partycji.

    Wszystko poszło bez problemu, ale zacząłem się zastanawiać, ile sensu ma obecnie zakładanie /swap? Wieki temu, gdy obowiązywała zasada, że partycja wymiany powinna mieć dwukrotność RAM, komputery z gigabajtem pamięci były potężnymi potworami.

    Teraz 16, 32 czy 64 gigabajty RAM na nikim nie robią wrażenia. Czy w takiej sytuacji partycja (albo) plik wymiany do czegoś się jeszcze przydaje? Jeżeli tak, to jaki jest teraz wzór na optymalny rozmiar?

    #Linux #swap #SwapPartition #PartycjaWymiany #SwapFile #PlikWymiany #RAM #pamięć #instalacja @linux_pl

  12. Moja instalacja Linuksa ma już swoje lata i nie licząc gładkiego przejścia ze stable na rolling release jadę wyłącznie na aktualizacjach, żadnych reinstalek.

    Ostatnio miałem jednak okazję instalować openSUSE na innym komputerze,. Wyklikałem w sumie domyślną instalację, ustawiając tylko strefę czasową, użytkowników i domyślne biurko, resztą zostawiając automatom, w tym przygotowanie partycji.

    Wszystko poszło bez problemu, ale zacząłem się zastanawiać, ile sensu ma obecnie zakładanie /swap? Wieki temu, gdy obowiązywała zasada, że partycja wymiany powinna mieć dwukrotność RAM, komputery z gigabajtem pamięci były potężnymi potworami.

    Teraz 16, 32 czy 64 gigabajty RAM na nikim nie robią wrażenia. Czy w takiej sytuacji partycja (albo) plik wymiany do czegoś się jeszcze przydaje? Jeżeli tak, to jaki jest teraz wzór na optymalny rozmiar?

    #Linux #swap #SwapPartition #PartycjaWymiany #SwapFile #PlikWymiany #RAM #pamięć #instalacja @linux_pl

  13. Moja instalacja Linuksa ma już swoje lata i nie licząc gładkiego przejścia ze stable na rolling release jadę wyłącznie na aktualizacjach, żadnych reinstalek.

    Ostatnio miałem jednak okazję instalować openSUSE na innym komputerze,. Wyklikałem w sumie domyślną instalację, ustawiając tylko strefę czasową, użytkowników i domyślne biurko, resztą zostawiając automatom, w tym przygotowanie partycji.

    Wszystko poszło bez problemu, ale zacząłem się zastanawiać, ile sensu ma obecnie zakładanie /swap? Wieki temu, gdy obowiązywała zasada, że partycja wymiany powinna mieć dwukrotność RAM, komputery z gigabajtem pamięci były potężnymi potworami.

    Teraz 16, 32 czy 64 gigabajty RAM na nikim nie robią wrażenia. Czy w takiej sytuacji partycja (albo) plik wymiany do czegoś się jeszcze przydaje? Jeżeli tak, to jaki jest teraz wzór na optymalny rozmiar?

    #Linux #swap #SwapPartition #PartycjaWymiany #SwapFile #PlikWymiany #RAM #pamięć #instalacja @linux_pl

  14. Moja instalacja Linuksa ma już swoje lata i nie licząc gładkiego przejścia ze stable na rolling release jadę wyłącznie na aktualizacjach, żadnych reinstalek.

    Ostatnio miałem jednak okazję instalować openSUSE na innym komputerze,. Wyklikałem w sumie domyślną instalację, ustawiając tylko strefę czasową, użytkowników i domyślne biurko, resztą zostawiając automatom, w tym przygotowanie partycji.

    Wszystko poszło bez problemu, ale zacząłem się zastanawiać, ile sensu ma obecnie zakładanie /swap? Wieki temu, gdy obowiązywała zasada, że partycja wymiany powinna mieć dwukrotność RAM, komputery z gigabajtem pamięci były potężnymi potworami.

    Teraz 16, 32 czy 64 gigabajty RAM na nikim nie robią wrażenia. Czy w takiej sytuacji partycja (albo) plik wymiany do czegoś się jeszcze przydaje? Jeżeli tak, to jaki jest teraz wzór na optymalny rozmiar?

    #Linux #swap #SwapPartition #PartycjaWymiany #SwapFile #PlikWymiany #RAM #pamięć #instalacja @linux_pl

  15. Moja instalacja Linuksa ma już swoje lata i nie licząc gładkiego przejścia ze stable na rolling release jadę wyłącznie na aktualizacjach, żadnych reinstalek.

    Ostatnio miałem jednak okazję instalować openSUSE na innym komputerze,. Wyklikałem w sumie domyślną instalację, ustawiając tylko strefę czasową, użytkowników i domyślne biurko, resztą zostawiając automatom, w tym przygotowanie partycji.

    Wszystko poszło bez problemu, ale zacząłem się zastanawiać, ile sensu ma obecnie zakładanie /swap? Wieki temu, gdy obowiązywała zasada, że partycja wymiany powinna mieć dwukrotność RAM, komputery z gigabajtem pamięci były potężnymi potworami.

    Teraz 16, 32 czy 64 gigabajty RAM na nikim nie robią wrażenia. Czy w takiej sytuacji partycja (albo) plik wymiany do czegoś się jeszcze przydaje? Jeżeli tak, to jaki jest teraz wzór na optymalny rozmiar?

    #Linux #swap #SwapPartition #PartycjaWymiany #SwapFile #PlikWymiany #RAM #pamięć #instalacja @linux_pl

  16. Instalacja Arch Linux 2024. Arch Linux to niezależna dystrybucja stworzona w 2002 roku przez Judda Vineta na bazie dystrybucji CRUX. W systemie brak graficznych konfiguratorów, lecz nie przeszkadza to w jego swobodnym zarządzaniu. Obecna instalacja Arch Linux jest moim 5 podejściem do tego systemu, 3 pierwsze wykonałem w roku 2011, 2012, 2013 oraz za pośrednictwem Achoo! w roku 2016. linuxiarze.pl/instalacja-arch- #archlinux #linux #instalacja

  17. Instalacja Arch Linux 2024. Arch Linux to niezależna dystrybucja stworzona w 2002 roku przez Judda Vineta na bazie dystrybucji CRUX. W systemie brak graficznych konfiguratorów, lecz nie przeszkadza to w jego swobodnym zarządzaniu. Obecna instalacja Arch Linux jest moim 5 podejściem do tego systemu, 3 pierwsze wykonałem w roku 2011, 2012, 2013 oraz za pośrednictwem Achoo! w roku 2016. linuxiarze.pl/instalacja-arch- #archlinux #linux #instalacja

  18. Instalacja Arch Linux 2024. Arch Linux to niezależna dystrybucja stworzona w 2002 roku przez Judda Vineta na bazie dystrybucji CRUX. W systemie brak graficznych konfiguratorów, lecz nie przeszkadza to w jego swobodnym zarządzaniu. Obecna instalacja Arch Linux jest moim 5 podejściem do tego systemu, 3 pierwsze wykonałem w roku 2011, 2012, 2013 oraz za pośrednictwem Achoo! w roku 2016. linuxiarze.pl/instalacja-arch- #archlinux #linux #instalacja

  19. Instalacja Ubuntu 24.04.1 LTS - jest to moja trzecia instalacja tego systemu, która nieznacznie zmieniła się od czasu poprzedniej instalacji... linuxiarze.pl/instalacja-ubunt #linux #ubuntu #instalacja

  20. Instalacja Ubuntu 24.04.1 LTS - jest to moja trzecia instalacja tego systemu, która nieznacznie zmieniła się od czasu poprzedniej instalacji... linuxiarze.pl/instalacja-ubunt #linux #ubuntu #instalacja

  21. Instalacja Ubuntu 24.04.1 LTS - jest to moja trzecia instalacja tego systemu, która nieznacznie zmieniła się od czasu poprzedniej instalacji... linuxiarze.pl/instalacja-ubunt #linux #ubuntu #instalacja

  22. EndeavourOS – instalacja systemu i pierwsze wrażenia. Po porażce poprzedniej instalacji CachyOS, postanowiłem przetestować inny system z podobnego segmentu, również bazujący na Arch Linux, więc mój wybór padł na EndeavourOS linuxiarze.pl/endeavouros-inst #archlinux #linux #instalacja

  23. EndeavourOS – instalacja systemu i pierwsze wrażenia. Po porażce poprzedniej instalacji CachyOS, postanowiłem przetestować inny system z podobnego segmentu, również bazujący na Arch Linux, więc mój wybór padł na EndeavourOS linuxiarze.pl/endeavouros-inst #archlinux #linux #instalacja

  24. EndeavourOS – instalacja systemu i pierwsze wrażenia. Po porażce poprzedniej instalacji CachyOS, postanowiłem przetestować inny system z podobnego segmentu, również bazujący na Arch Linux, więc mój wybór padł na EndeavourOS linuxiarze.pl/endeavouros-inst #archlinux #linux #instalacja

  25. CachyOS – instalacja systemu i pierwsze wrażenia. System live wyposażony jest tylko w kilka aplikacji, takich jak przeglądarka www Cachy Browser, odtwarzacz multimedialny VLC, Konsole i Alacritty, menadżer plików linuxiarze.pl/cachyos-instalac #linux #archlinux #instalacja #calamares #cachyos

  26. CachyOS – instalacja systemu i pierwsze wrażenia. System live wyposażony jest tylko w kilka aplikacji, takich jak przeglądarka www Cachy Browser, odtwarzacz multimedialny VLC, Konsole i Alacritty, menadżer plików linuxiarze.pl/cachyos-instalac #linux #archlinux #instalacja #calamares #cachyos

  27. CachyOS – instalacja systemu i pierwsze wrażenia. System live wyposażony jest tylko w kilka aplikacji, takich jak przeglądarka www Cachy Browser, odtwarzacz multimedialny VLC, Konsole i Alacritty, menadżer plików linuxiarze.pl/cachyos-instalac #linux #archlinux #instalacja #calamares #cachyos

  28. Nowy wpis na blogu: Instalacja (i naprawa) czujników Lezyne

    Dzisiaj krótki wpis, w którym pokazuję niedawno nabytą zabawkę: czujniki kadencji i prędkości firmy Lezyne.

    https://horodecki.net/2024/07/30/instalacja-i-naprawa-czujnikow-lezyne/

    #czujnik #gps #instalacja #Lezyne #naprawa #rower

  29. Nowy wpis na blogu: Android 13 na Motoroli Moto G7

    Dzisiaj na przykładzie Moto G7 opowiadam o tym, jak wgrać nowy system do starego telefonu: od odblokowania bootloadera do obejścia zabezpieczeń banków i mObywatela.

    https://horodecki.net/2023/12/19/android-13-na-motoroli-moto-g7/

    #android #instalacja #LineageOS #Magisk #motorola #poradnik #root #telefon

  30. Nowy wpis na blogu: Android 13 na Motoroli Moto G7

    Dzisiaj na przykładzie Moto G7 opowiadam o tym, jak wgrać nowy system do starego telefonu: od odblokowania bootloadera do obejścia zabezpieczeń banków i mObywatela.

    https://horodecki.net/2023/12/19/android-13-na-motoroli-moto-g7/

  31. Nowy wpis na blogu: Android 13 na Motoroli Moto G7

    Dzisiaj na przykładzie Moto G7 opowiadam o tym, jak wgrać nowy system do starego telefonu: od odblokowania bootloadera do obejścia zabezpieczeń banków i mObywatela.

    https://horodecki.net/2023/12/19/android-13-na-motoroli-moto-g7/

  32. Nowy wpis na blogu: Android 13 na Motoroli Moto G7

    Dzisiaj na przykładzie Moto G7 opowiadam o tym, jak wgrać nowy system do starego telefonu: od odblokowania bootloadera do obejścia zabezpieczeń banków i mObywatela.

    https://horodecki.net/2023/12/19/android-13-na-motoroli-moto-g7/

  33. Nowy wpis na blogu: Android 13 na Motoroli Moto G7

    Dzisiaj na przykładzie Moto G7 opowiadam o tym, jak wgrać nowy system do starego telefonu: od odblokowania bootloadera do obejścia zabezpieczeń banków i mObywatela.

    https://horodecki.net/2023/12/19/android-13-na-motoroli-moto-g7/