#ekspresjonizm — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #ekspresjonizm, aggregated by home.social.
-
Teddy Cobeña, hiszpańsko-ekwadorski rzeźbiarz, świętuje dziś rocznicę urodzin! W swojej twórczości łączy ekspresjonizm z motywami figuratywnymi, co sprawia, że jego dzieła wywołują silne emocje i oddziaływują na odbiorców. Jego rzeźby to nie tylko forma, ale przede wszystkim głęboki przekaz. (fot. Wikipedia) #TeddyCobeña #Rzeźba #Ekspresjonizm
-
Jules Pascin, urodzony 31 marca 1885 roku, to postać, której obrazy wciąż budzą emocje i zostawiają trwały ślad w historii sztuki. Jego twórczość, pełna zmysłowości i ekspresji, przenosi nas do melancholijnych światów, które odkrywał głównie w Paryżu. Dzisiaj wspominamy jego ogromny wpływ na świat sztuki. (fot. Wikipedia) #Sztuka #JulesPascin #Ekspresjonizm #Twórczość #Paryż
-
8 lutego to rocznica urodzin Pauli Modersohn-Becker — niemieckiej artystki, która wyprzedziła swój czas. Mimo krótkiego życia (zmarła w wieku 31 lat), jej twórczość wpłynęła na ekspresjonizm i pokazała nową drogę dla kobiet w sztuce. Warto znać jej autoportrety! (fot. Wikipedia) #PaulaModersohnBecker #malarstwo #ekspresjonizm
-
3 stycznia 1887 urodził się August Macke – niemiecki malarz związany z grupą Der Blaue Reiter. Jego obrazy to eksplozja koloru i emocji, pełne życia reinterpretacje codzienności. Mimo krótkiego życia jego twórczość wyznaczyła ważny kierunek w ekspresjonizmie. (fot. Wikipedia) #AugustMacke #sztuka #ekspresjonizm
-
12 grudnia przypada rocznica urodzin Edvarda Muncha (1863–1944). Autor „Krzyku”, symbolu niepokoju egzystencjalnego, był pionierem ekspresjonizmu. Jego twórczość, przepełniona emocją, wpływała m.in. na niemieckich ekspresjonistów. (fot. Wikipedia) #EdvardMunch #ekspresjonizm #malarstwo
-
Albert Bloch urodził się 2 sierpnia 1882 r. – był nie tylko malarzem ekspresjonistycznym, ale też poetą, tłumaczem i wykładowcą. Jako jedyny Amerykanin z grupy Der Blaue Reiter współtworzył jedno z najważniejszych zjawisk w sztuce XX wieku. (fot. Wikipedia) #AlbertBloch #sztukaXXwieku #ekspresjonizm
-
Dziś rocznica urodzin Corneille’a (ur. 3.07.1922) – belgijskiego malarza i rzeźbiarza, pioniera grupy CoBrA, mistrza koloru, fantazji i zwierzęcych motywów. Jego twórczość łączyła ekspresję z poetycką wizją natury. Zmarł w 2010 roku. Jego obrazy wciąż inspirują.
#Corneille #CoBrA #malarstwo #ekspresjonizm #sztuka
(fot. Wikipedia) -
15 lutego to rocznica urodzin Konrada Krzyżanowskiego (1872-1922), wybitnego malarza i pedagoga. Jego twórczość charakteryzowała się dramatyzmem i unikalnym podejściem do koloru. Założył prywatną szkołę malarską w Warszawie, kształcąc przyszłe pokolenia artystów. Pamiętajmy o jego wkładzie w rozwój polskiego ekspresjonizmu. #KonradKrzyżanowski #Malarstwo #Sztuka #Ekspresjonizm (fot. Wikipedia)
-
Niedawno na moim facebookowym peju jeden ze śledzących go zapytał mnie, co można polecić z niemieckiego ekspresjonizmu.
Pytanie Marka jest fajne, ale trudne, bo wiele zależy od tego, jak szeroko rozumiemy niemiecki ekspresjonizm i na ile komfortowo osobom, które sięgnęłyby po tę polecankę, wchodzi kino nieme w ogóle.
Generalnie rzecz biorąc, sądzę, że na początek lepiej mogą podejść (zwłaszcza osobom, które wcześniej nie miały wiele lub w ogóle do czynienia z kinem niemym) filmy bardziej "teatralne", ze scenografią nie pretendującą do realizmu.
Na początek polecałbym "Gabinet doktora Caligari", jako początek niemieckiego ekspresjonizmu na pełnej, a do tego film, który, przynajmniej z mojej perspektywy, ogląda się dobrze do tej pory ze względu na to, jak bardzo jest odrealniony – "Studenta z Pragi" na start nie polecam, choć sam lubię, bo dla osób nieprzyzwyczajonych do wczesnego kina niemego może być nie tylko powolny, ale i komiczny.
Jeśli "Gabinet doktora Caligari" podejdzie, to dalej ruszyłbym z "Golemem", bo jest fajny wizualnie (bardzo caligaryczne dekoracje), do tego jest ciekawy tematycznie. No i jeśli lubi się filmowe horrory Universalu, to można go oglądać przez pryzmat "Frankensteina" z Karloffem. W dalszej kolejności, idąc tropem caligarycznej scenografii, można sprawdzić "Genuine", ale już niekonieczne.
Po początku z nurtem fantastycznym zrobiłbym drobny skręt w kierunku realizmu społecznego Kammerspiel. Tu polecałbym przede wszystkim wybitnego "Portiera z hotelu Atlantic", żeby przekonać się, jak może wyglądać pełnometrażowy film fabularny z okresu kina niemego pozbawiony plansz tekstowych (co należy podkreślić: już na poziomie konceptu, a nie dlatego, że zaginęły) i czy to działa. Jeśli ekspresjonizm realizmu społecznego podejdzie, to następnie polecałbym sprawdzić "Schody kuchenne".
Po Kammerspiel można ponownie zwrócić się w kierunku kina fantastycznego. Na tym etapie podróży proponowałbym jednak sięgnięcie nie po grozę, lecz po protoplastów kina science-fiction i fantasy. Czyli po dwa widowiskowe filmy Fritza Langa.
Radziłbym zacząć od "Metropolis", bo choć ze współczesnej perspektywy nie jest to kino zbyt dynamiczne, to bardzo fajnie zapowiada późniejszą filmową fantastykę, a tropy, które się tam pojawiają, będą wracać w licznych filmach. I nie chodzi mi tylko o bezpośrednie inspiracje w "Łowcy androidów", ale samą formułę dystopijnej fantastyki oraz motywy, z którymi kino sci-fi się kojarzy (przede wszystkim roboty).
W dalszej kolejności polecałbym dwuczęściowe "Nibelungi", ale oglądanie nie w kluczu adaptacji legendy, lecz prekursora fantasy oraz – a sądzę, że nie jest to przesada – blockbusterów. To również jest rzecz ze współczesnej perspektywy dość niemrawa, ale piękna wizualnie, a i niemrawość można sobie całkiem dobrze wytłumaczyć kontekstem operowym.
Taki mini-przegląd niemieckiego ekspresjonizmu domknąłbym filmem "Nosferatu: Symfonia grozy". Z kilku względów – raz, że zbliża się remake w reżyserii Eggersa, dwa, że to ciekawe doświadczenie w zakresie tego, jak straszyło naprawdę stare kino, a trzy, że odcisnął spory wpływ tego filmu na późniejsze kino grozy, a nawet wampiryczną pop-mitologię (przede wszystkim: Nosferatu jako jedna z odmian wampirów w późniejszych tekstach kultury).
Jeśli taka przebieżka podejdzie, to można szukać dalej.
Wówczas poleciłbym sprawdzić któryś z filmów nowelowych – najlepiej "Zmęczoną śmierć", może "Gabinet figur woskowych" , ale to po "Zmęczonej śmierci", ewentualnie, ze względu na to, że jest to rzecz starsza, "Opowieści niesamowite" z 1919 roku
Później można obejrzeć dwuczęściowego "Doktora Mabuse" w kluczu pierwocin filmu fabularnego – trzeba jednak do tej produkcji podejść ze świadomością, że jest długaśna. A na koniec – jeśli uznamy ten film za przedstawiciela niemieckiego ekspresjonizmu, no ale podobny dylemat można mieć już w odniesieniu do "Doktora Mabuse", który czasem czytany jest jako film zrealizowany w kontrze do formuły ekspresjonistycznej poprzed jego realizm psychologiczny – "M - Morderca", który jest rewelacyjny sam w sobie, a dodatkowo działa dobrze jako protoplasta bardziej współczesnych filmów o seryjnych mordercach. Na koniec – żeby dopełnić przegląd najważniejszych tytułów – dorzuciłbym jeszcze "Fausta".
Tak prezentowałby się pełny plan mojej propozycji podróży przez niemiecki ekspresjonizm filmowy. Ale, jak wiadomo, ile ludzi, tyle opinii. Jeśli macie własne propozycje, co warto sprawdzić i w jakiej kolejności, to podzielcie się opiniami.