home.social

#cele — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #cele, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Lorenzo Lamas’ divorce expected to be finalized in November 2026 amid relationship with Heather Locklear

    📰 Original title: Heather Locklear’s BF Lorenzo Lamas Set To Be Single Within Months

    🤖 IA: It's clickbait ⚠️
    👥 Users: It's clickbait ⚠️

    View full AI summary en.killbait.com/lorenzo-lamas-

    #society #cele...

  2. Jennifer Lopez Reveals She Took a Year Off Work to Process Her Divorce from Ben Affleck and Focus on Family

    📰 Original title: “I had to stop everything”: Jennifer Lopez says she paused her life after Ben Affleck divorce

    🤖 IA: It's clickbait ⚠️
    👥 Usuarios: It's clickbait ⚠️

    View full AI summary: killbait.com/en/jennifer-lopez

    #society #cele...

  3. walknews.com/1064631/ ソニーFGの初値は205円、時価総額1.46兆円 パーシャルスピンオフ上場の第一号 | ロイター #ASIA #ASXPAC #Business #CELE #CELE1 #CMPELC #CMPNY #DEST:NOJPBSM #DEST:NOJPTPM #DEST:NOJPZTM #EASIA #FIN #FINS #INSR #JDOM #JLN #JP #LINS #LINS1 #PUBL #TECH #TEEQ #TMT #ビジネス

  4. walknews.com/1064631/ ソニーFGの初値は205円、時価総額1.46兆円 パーシャルスピンオフ上場の第一号 | ロイター #ASIA #ASXPAC #Business #CELE #CELE1 #CMPELC #CMPNY #DEST:NOJPBSM #DEST:NOJPTPM #DEST:NOJPZTM #EASIA #FIN #FINS #INSR #JDOM #JLN #JP #LINS #LINS1 #PUBL #TECH #TEEQ #TMT #ビジネス

  5. Opet jsem mel prilezitost plne se ponorit do meho oblibeneho fetishe. Sledovat bohate lidi naprosto odtrzene od reality s neprekonatelnou touhou svetu neco sdelit.

    Dnesni tema je myslenka genocidy jako hnaciho motoru transformace spolecnosti z nejchudsi zeme sveta s autoritarskou vladou jednoho muze na ... wait for it ... nejchudsi zemi sveta s autoritarskou vladou jednoho muze a kvotami na zeny v parlamentu.

    #dnes #mi #to #asi #cele #doklaplo

    Na komentare se tesim.

    linkedin.com/posts/ivanatykac_

  6. Zimowe hygge, czyli na świętach się nie kończy!

    Stali czytelnicy mojego newslettera doskonale wiedzą, jak bardzo bliskie mnie i mojej żonie jest duńskie hygge. Więcej pisałem o tym w jednym z jego wydań, a dziś chcę ten temat rozszerzyć i opowiedzieć o moim podejściu do styczniowej kalibracji, zgodnej z własnym, życiowym rytmem.

    Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 1/2024

    Cele, cele, cele…

    Zacznę od pułapki, w którą sam wpadałem przez długie lata, czyli próbie natychmiastowego przestawienia się z okołoświątecznego trybu naturalnego spowolnienia w tryb terminatora realizującego listę celów, które nie do końca wiadomo czy w ogóle są jego. Czy może ludzi z internetu, którzy sprytnie podpowiadają nam, że akurat skok ze spadochronem powinien być na górze listy w pierwszym kwartale roku.

    Bardzo łatwo jest wpaść w tę pułapkę rzucania się na cele od razu. Od 1 stycznia. I właśnie dlatego, że chcemy chwycić jak najszybciej jak najwięcej wątków, co roku 1 lutego czytamy o tym, jak słabo idzie nam z noworocznymi celami. Oczywiście pomijam wątek postanowień, bo te z samej nazwy nie mają mocy sprawczej. Postanowić można wszystko i zawsze. I znaczy to przeważnie tyle, co „kiedyś zadzwonię”, rzucone znajomemu, z którym nie rozmawialiśmy przez telefon od paru lat, czyli tyle, co nic.

    Ustaliwszy jednak, że w dobie późnego konsumpcjonizmu raczej dostrzegamy tę subtelną różnicę i wiemy, mniej lub bardziej, jak cele wyznaczać – wróćmy do sedna, czyli do nas. Bo patrząc na to, że każdy końcówkę roku przeżywa inaczej i mając na względzie, że jakby tego nie robił, jest to czas mocno rodzinny, a już na pewno skierowany do wewnątrz, a nie na zewnątrz, już tutaj na łopatki wywala się koncepcja bohaterów stycznia.

    No dobra, to znaczy, że mamy po prostu odpuścić i nie wstawać z kanapy? Nic bardziej mylnego.

    Momentum pierwszych miesięcy roku

    Z drugiej strony bowiem warto pamiętać o tym, że pierwszy kwartał jest zawsze najbardziej produktywnym i twórczym okresem w całym roku. Potwierdza to mnóstwo rozmaitych badań i na logikę już tak jesteśmy jako ludzie skonstruowani, że ten efekt czystej, noworocznej karty działa na nas motywująco.

    Warto zatem chwycić to noworoczne momentum i mądrze je wykorzystać.

    Mądrze, czyli nie na wszystko, czego dusza zapragnie, ale na to, co najtrudniejsze i na czym zależy nam w danym roku. Pierwsze miesiące to miejsce na rozpoczęcie realizacji najważniejszych, najtrudniejszych i tych dla nas najbliższych celów. Niekoniecznie na ich dokończenie, ale na postawienie najwytrwalszych kroków w tym kierunku. W drugim kwartale będziemy już myśleli o wakacjach, a potem te nadejdą i wiadomo, gdzie będzie nasza głowa.

    Zatem jeśli masz listę celów, warto wybrać z niej maksymalnie dwa, a najlepiej jeden na pierwsze miesiące roku i po prostu na tym się skupić. A piszę to jako gość, który sporo lat próbował zaginać rzeczywistość i własną biologię w imię internetowych guru produktywności i poradników na kolejny rok. W pierwszym kwartale kluczowe są właściwe priorytety, które napędzą nasze momentum, a nie ilość rzeczy, którym je przypisujemy. Wtedy bowiem wytracamy pęd, zamiast z niego skorzystać.

    Właściwe priorytety rodzą się w… nudzie

    Nie inaczej. Dlatego nauczony doświadczeniem, choć wspólnie z żoną proces podsumowania mijającego roku rozpoczynamy tuż po świętach, to nie staramy się go zakończyć najszybciej, jak się da. Dawniej tak robiliśmy, a 1 stycznia był dla nas datą graniczną. To droga donikąd. Dlaczego?

    Ponieważ niektóre tematy i sprawy wymagają właśnie wykorzystania zimowego hygge, czyli czasu spowolnienia. Hygge to czasami po prostu nuda. To ten moment, gdy jesteś z własnymi myślami, w środowisku, w którym czujesz się najlepiej i słuchasz. Słuchasz, co tam w duszy gra. To czas, w którym nie patrzymy na zewnątrz. Nie porównujemy się dalej niż do siebie samych sprzed roku, nie chwytamy wszystkiego naraz pobieżną uwagą. Tylko wtedy jesteśmy w stanie dobrze przypisać priorytety tym sprawom, na którym nam zależy w kontekście, nadchodzących dwunastu miesięcy.

    Dlatego chcę zachęcić, aby, jeśli czujesz, że tego potrzeba, przedłużyć nieco własne roztrenowanie. To tak jak w bieganiu – jest ono niezbędne. Mądrze zgromadzona w czasie wolnego przełomu roku energia przyda się do rozpędzenia momentum w styczniu. Jeśli wystartujesz w jego połowie – nic się nie stanie. Jeśli wystartujesz za wcześnie i zbyt mocno – spalisz ją szybko i niewiele z tego wyniknie.

    Daj czasowi czas. Warto.

    #cele #Dania #felietony #gtd #hygge #mental #Norwegia #planowanie #zdrowiePsychiczne