#bieganie — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #bieganie, aggregated by home.social.
-
Dla tych co uważają, że #grypa to nic takiego. Przeczytajcie mój przykład i chodzi w nim o normalną, naszą grypę typ A. Żaden covid, rvs, czy inne gówno... Jestem wysportowanym ponadprzeciętnie 47-latkiem. Trenuję bieganie, nie tylko biegam dla samego biegania. Lubię się pościgać. Dwa tygodnie temu gdy złapałem grypę, biegałem 5x w tygodniu przebiegając łącznie około 80km. Dla mnie bieg spokojny to wyjście i machnięcie 15km w tempie około 5:10-5:20, po czym powrót do domu i dalsze funkcjonowanie bez problemu w wiejskiej codzienności, a co oznacza, że niekiedy trzeba się napracować fizycznie, a nie tylko klepać w klawiaturę.
Teraz po grypie właśnie wróciłem z biegu, który wyniósł 4km (sic!) w intensywności tego biegu spokojnego, jednak, żeby HR zachować musiałem zwolnić o prawie minutę na km... Przerwałem trening po 4km bo zaczął się dryf tętna a co oznacza, że organizm zaczął się męczyć. I tyle jeżeli chodzi o grypkę. Stawiam, że po tygodniu choroby będę do siebie dochodził przez przynajmniej półtora miesiąca i dopiero po tym czasie będę mógł zacząć trenować... Tak więc "zwykła" grypka odarła mnie właśnie ze wszelkich biegowych marzeń na wiosnę tego roku... #bieganie #zdrowie -
Dla tych co uważają, że #grypa to nic takiego. Przeczytajcie mój przykład i chodzi w nim o normalną, naszą grypę typ A. Żaden covid, rvs, czy inne gówno... Jestem wysportowanym ponadprzeciętnie 47-latkiem. Trenuję bieganie, nie tylko biegam dla samego biegania. Lubię się pościgać. Dwa tygodnie temu gdy złapałem grypę, biegałem 5x w tygodniu przebiegając łącznie około 80km. Dla mnie bieg spokojny to wyjście i machnięcie 15km w tempie około 5:10-5:20, po czym powrót do domu i dalsze funkcjonowanie bez problemu w wiejskiej codzienności, a co oznacza, że niekiedy trzeba się napracować fizycznie, a nie tylko klepać w klawiaturę.
Teraz po grypie właśnie wróciłem z biegu, który wyniósł 4km (sic!) w intensywności tego biegu spokojnego, jednak, żeby HR zachować musiałem zwolnić o prawie minutę na km... Przerwałem trening po 4km bo zaczął się dryf tętna a co oznacza, że organizm zaczął się męczyć. I tyle jeżeli chodzi o grypkę. Stawiam, że po tygodniu choroby będę do siebie dochodził przez przynajmniej półtora miesiąca i dopiero po tym czasie będę mógł zacząć trenować... Tak więc "zwykła" grypka odarła mnie właśnie ze wszelkich biegowych marzeń na wiosnę tego roku... #bieganie #zdrowie -
Dla tych co uważają, że #grypa to nic takiego. Przeczytajcie mój przykład i chodzi w nim o normalną, naszą grypę typ A. Żaden covid, rvs, czy inne gówno... Jestem wysportowanym ponadprzeciętnie 47-latkiem. Trenuję bieganie, nie tylko biegam dla samego biegania. Lubię się pościgać. Dwa tygodnie temu gdy złapałem grypę, biegałem 5x w tygodniu przebiegając łącznie około 80km. Dla mnie bieg spokojny to wyjście i machnięcie 15km w tempie około 5:10-5:20, po czym powrót do domu i dalsze funkcjonowanie bez problemu w wiejskiej codzienności, a co oznacza, że niekiedy trzeba się napracować fizycznie, a nie tylko klepać w klawiaturę.
Teraz po grypie właśnie wróciłem z biegu, który wyniósł 4km (sic!) w intensywności tego biegu spokojnego, jednak, żeby HR zachować musiałem zwolnić o prawie minutę na km... Przerwałem trening po 4km bo zaczął się dryf tętna a co oznacza, że organizm zaczął się męczyć. I tyle jeżeli chodzi o grypkę. Stawiam, że po tygodniu choroby będę do siebie dochodził przez przynajmniej półtora miesiąca i dopiero po tym czasie będę mógł zacząć trenować... Tak więc "zwykła" grypka odarła mnie właśnie ze wszelkich biegowych marzeń na wiosnę tego roku... #bieganie #zdrowie -
Zanim się jeszcze zaczął, to już skończyłem mój wiosenny sezon startowy. Grypa w całym domu. Wczoraj wieczorem jeszcze się łudziłem, że nie będzie źle. Gorączka i bóle miną, cieszyłem się, że mnie nie osłabiło. Jednak dzisiaj wyniosłem śmieci, poszedłem nakarmić Tyriona i wróciłem zmęczony jakbym biegał półmaraton :( Jak ja się cieszę, że zwlekałem z zapisami i opłatami za zawody. Teoretycznie opłacony mam tylko jeden start na koniec kwietnia, ale w Cieplicach pobiegłbym zawsze, choćby rekreacyjnie. Przepiękną trasa... Na razie jednak czekać mnie będzie mozolne odbudowanie wytrzymałości i wydolności. Na razie jednak HRV i HR muszą wrócić do normy. #bieganie #zdrowie #grypa