home.social

#bieganie — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #bieganie, aggregated by home.social.

  1. Kolejny #maraton za mną. Tym razem planowałem biec sobie na luzaku, bez nacisku na wynik, a nawet celowo poniżej możliwości. Zastosowałem nową strategię uzupełniania wody i po raz pierwszy piłem tyle, że bez problemu uzupełniałem straty. Na mecie w ogóle nie czułem pragnienia.

    Przeprowadziłem też wczoraj ładowanie węglowodanów. To plus nawodnienie dało efekty, nie było w ogóle ściany. 👍

    I dzięki temu doszedłem do prawdziwej bariery, czyli mięśni. Trzeba jednak będzie robić siłę.

    #bieganie

  2. Kolejny #maraton za mną. Tym razem planowałem biec sobie na luzaku, bez nacisku na wynik, a nawet celowo poniżej możliwości. Zastosowałem nową strategię uzupełniania wody i po raz pierwszy piłem tyle, że bez problemu uzupełniałem straty. Na mecie w ogóle nie czułem pragnienia.

    Przeprowadziłem też wczoraj ładowanie węglowodanów. To plus nawodnienie dało efekty, nie było w ogóle ściany. 👍

    I dzięki temu doszedłem do prawdziwej bariery, czyli mięśni. Trzeba jednak będzie robić siłę.

    #bieganie

  3. Kolejny #maraton za mną. Tym razem planowałem biec sobie na luzaku, bez nacisku na wynik, a nawet celowo poniżej możliwości. Zastosowałem nową strategię uzupełniania wody i po raz pierwszy piłem tyle, że bez problemu uzupełniałem straty. Na mecie w ogóle nie czułem pragnienia.

    Przeprowadziłem też wczoraj ładowanie węglowodanów. To plus nawodnienie dało efekty, nie było w ogóle ściany. 👍

    I dzięki temu doszedłem do prawdziwej bariery, czyli mięśni. Trzeba jednak będzie robić siłę.

    #bieganie

  4. Kolejny #maraton za mną. Tym razem planowałem biec sobie na luzaku, bez nacisku na wynik, a nawet celowo poniżej możliwości. Zastosowałem nową strategię uzupełniania wody i po raz pierwszy piłem tyle, że bez problemu uzupełniałem straty. Na mecie w ogóle nie czułem pragnienia.

    Przeprowadziłem też wczoraj ładowanie węglowodanów. To plus nawodnienie dało efekty, nie było w ogóle ściany. 👍

    I dzięki temu doszedłem do prawdziwej bariery, czyli mięśni. Trzeba jednak będzie robić siłę.

    #bieganie

  5. Kolejny #maraton za mną. Tym razem planowałem biec sobie na luzaku, bez nacisku na wynik, a nawet celowo poniżej możliwości. Zastosowałem nową strategię uzupełniania wody i po raz pierwszy piłem tyle, że bez problemu uzupełniałem straty. Na mecie w ogóle nie czułem pragnienia.

    Przeprowadziłem też wczoraj ładowanie węglowodanów. To plus nawodnienie dało efekty, nie było w ogóle ściany. 👍

    I dzięki temu doszedłem do prawdziwej bariery, czyli mięśni. Trzeba jednak będzie robić siłę.

    #bieganie

  6. Pada od paru dni i jutro też będzie padać. Wygląda na to, że pierwszy raz będę biegł maraton w deszczu i poniżej 20 stopni. O ile temperatura mnie cieszy, to deszcz nie bardzo.

    #running #bieganie

  7. Pada od paru dni i jutro też będzie padać. Wygląda na to, że pierwszy raz będę biegł maraton w deszczu i poniżej 20 stopni. O ile temperatura mnie cieszy, to deszcz nie bardzo.

    #running #bieganie

  8. Pada od paru dni i jutro też będzie padać. Wygląda na to, że pierwszy raz będę biegł maraton w deszczu i poniżej 20 stopni. O ile temperatura mnie cieszy, to deszcz nie bardzo.

    #running #bieganie

  9. Pada od paru dni i jutro też będzie padać. Wygląda na to, że pierwszy raz będę biegł maraton w deszczu i poniżej 20 stopni. O ile temperatura mnie cieszy, to deszcz nie bardzo.

    #running #bieganie

  10. Czerwiec 2025 #Runmageddon Poznań Malta

    Tym razem dystans Classic (ok 15 km) czyli już mam 2/3 Weterana za mną 💪

    Biegowo i przeszkodowo czuję się dużo lepiej przygotowany niż na biegu w Krakowie.

    Pogoda też zupełnie inna. Dużo więcej słona , a i większą temperatura na otwartym terenie daje się lekko we znaki.

    Finalnie zrywam odcisk na jednej z przeszkód praktycznie tuż przed metą.

    Ogólnie z biegu jestem bardzo zadowolony, a co najważniejsze, rozliczyłem się z przeszkodami jeszcze z Krakowa.

    #przeszkody #bieganie #ocr

  11. Dobra. Wróciłem. Dzisiaj poszedłem na lekki rozruch pocovidowy. Już na weekend mnie ciągnęło, ale powiedziałem sobie, że dopóki parametry nie wrócą do jako-takiego porządku, to nie ruszam. Dzisiaj jednak już #Garmin pokazał, że gotowość treningowa wysoka, to zaaplikowałem sobie 7 km truchtu po 5:35/km 💪 Jutro w planach 12 km i 10 rytmów, żeby nogę rozruszać. Kto wie, może nie straciłem zbyt dużo i jeszcze 11 listopada, będzie można się pościgać :D #bieganie #covid #choroba

  12. Tyle razy biegałem w parku w Kunowie a tego „zagajnika” z pięknymi bukami nie widziałem… #bieganie #wiosna #park #kunów #drzewa #buki #kochamwies

  13. Mój #Garmin już nawet nie mówi, że spadła mi forma, on już krzyczy na mnie, że jestem permanentnie zmęczony. Zresztą patrząc na status zmienności tętna #HRV nie zamierzam z Fenixem dyskutować 🫣 #grypa #choroba #bieganie

  14. Człowiek planuje Pan Bóg się śmieje… Wczoraj miałem być słomianym wdowcem, a dzisiaj dojechać do rodziny z wizytą u szwagrów pod Wrocławiem. Poza luźnym piątkiem, szybkim treningiem, zaplanowałem że obejrzę też Czas krwawego księżyca na AppleTV. Skończyło się siedzeniem z Michaśką w przychodni, później jazdą i szukaniem antybiotyku. W międzyczasie praca i cała masa pierdółek, które akurat postanowiły wypaść wczoraj. Trening udało się jednak zrobić a w nagrodę mogłem posłuchać zalewu Witka po zmierzchu. Warto było! Krzyk czapki, śpiewające żurawie i przelatujące gęsi gęgawy, uświadomiły mi, że po karzącej burzy wschodzi słońce! Głowy do góry! #kochamwieś #kochambycwiesniakiem #przyroda #witka #pogórzeizerskie #bieganie #choroba #luty