home.social

#applefindmy — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #applefindmy, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Researcher Exploits Apple's Find My to Track Locations with Linux

    Meet Zerotistic, a 22-year-old security researcher who just pulled off a clever hack: enrolling a Linux device into Apple's Find My network and receiving live location data, typically reserved for Apple devices. This ingenious feat reveals some surprising technical constraints in Apple's system.

    osintsights.com/researcher-exp

    #AppleFindMy #Linux #LocationTracking #VulnerabilityResearch #EmergingThreats

  2. Football-Shaped Tracker And Power Bank Launch In Time For FIFA World Cup

    Ugreen kicks of the FIFA World Cup season with two new trackers and a power bank aimed at…
    #NewsBeep #News #Technology #AppleFindMy #AU #Australia #FIFAWorldCup #NexodePowerBank10000mAh55W #Trakcingdevices #Ugreen
    newsbeep.com/au/737934/

  3. Osiem miesięcy później. Historia iPada, który wrócił do właściciela

    Są historie technologiczne, które zaczynają się banalnie. Ktoś coś gdzieś zostawia. W biegu, między jednym lotem a drugim, między autobusem na płycie lotniska a terminalem. I zazwyczaj kończą się równie banalnie – sprzęt znika, właściciel wzdycha, a potem kupuje nowy.

    Ta historia jest jednak trochę inna. Bo ma dwa zakończenia. Jedno złe i jedno dobre. A przy okazji jest też najlepszą reklamą jednej z funkcji Apple, o której często przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy jest już za późno.

    Frankfurt, przesiadka i ten jeden moment nieuwagi

    Wszystko zaczęło się w lipcu ubiegłego roku. Nasz czytelnik leciał z Warszawy z przesiadką we Frankfurcie. Scenariusz znany wielu podróżującym – szybkie opuszczanie samolotu, sprawdzanie kolejnej bramki, myślami już przy następnym locie.

    I wtedy zdarza się to, co zdarza się zaskakująco często.

    iPad zostaje w kieszeni fotela przed pasażerem.

    Nie w torbie, nie na stoliku, nie na półce nad głową. W tym miejscu, które jest wręcz zaprojektowane do tego, żebyśmy coś w nim zapomnieli. Magazyn pokładowy, butelka wody… albo tablet.

    Pech chciał, że samolot zaparkował na płycie lotniska. Zamiast rękawa był autobus. Pasażerowie szybko opuszczali pokład i po kilku minutach byli już w drodze do terminala.

    I wtedy technologia zrobiła to, co potrafi najlepiej.

    „Find My” działa. I to natychmiast

    Gdy nasz czytelnik dotarł do terminala, dostał powiadomienie z aplikacji Find My – iPad nie znajduje się już razem z nim.

    To jeden z tych momentów, kiedy człowiek jednocześnie docenia technologię… i ma ochotę krzyknąć pod nosem coś niezbyt eleganckiego.

    Bo skoro powiadomienie przyszło, to znaczy, że tablet rzeczywiście został w samolocie.

    Reakcja była natychmiastowa. Zgłoszenie do stanowiska Lufthansy, szybka rozmowa z obsługą i nadzieja, że sprawa zakończy się banalnie: ktoś znajdzie iPada podczas sprzątania kabiny, odda do biura rzeczy znalezionych i po kilku dniach sprzęt wróci do właściciela.

    Rzeczywistość okazała się jednak znacznie mniej optymistyczna.

    „Proszę zgłosić w biurze rzeczy znalezionych”

    Obsługa Lufthansy rozłożyła ręce. Zasugerowano zgłoszenie sprawy w lotniskowym biurze rzeczy znalezionych.

    To standardowa procedura.

    Czytelnik zrobił wszystko tak, jak należy. W zgłoszeniu podał komplet danych:

    • model urządzenia
    • kolor
    • numer seryjny
    • numer IMEI

    Dodatkowo iPad został wprowadzony w tryb utracony w systemie Apple.

    Trudno wyobrazić sobie bardziej kompletny zestaw informacji. Wydawałoby się, że jeśli urządzenie trafi do biura rzeczy znalezionych, identyfikacja właściciela będzie banalna.

    Teoretycznie.

    W praktyce zaczęło się czekanie. Najpierw tygodnie. Potem miesiące. I… nic.

    Zero informacji z lotniska. Zero kontaktu. Zero śladu iPada.

    W tym momencie większość z nas zrobiłaby jedną rzecz: pogodziła się ze stratą i kupiła nowy sprzęt.

    Ale nasz czytelnik zrobił coś bardzo ważnego. Nie usunął iPada ze swojego konta iCloud.

    Osiem miesięcy ciszy

    Przez osiem miesięcy nie wydarzyło się absolutnie nic. Żadnych powiadomień. Żadnych zmian lokalizacji. Żadnego sygnału z urządzenia.

    iPad był wciąż oznaczony jako utracony i przypisany do konta właściciela.

    I właśnie to – jak się później okazało – miało ogromne znaczenie. Bo nagle, zupełnie niespodziewanie, pojawiło się powiadomienie.

    Powiadomienie po ośmiu miesiącach

    W ubiegłym tygodniu aplikacja Find My pokazała nową lokalizację urządzenia.

    Po ośmiu miesiącach.

    To moment, który pewnie każdy użytkownik Apple potrafi sobie wyobrazić: szybkie otwarcie mapy, sprawdzenie adresu, próba zrozumienia, co właściwie się dzieje.

    Adres prowadził do firmy aukcyjnej.

    Firmy, która zajmuje się sprzedażą przedmiotów pozostawionych przez pasażerów w samolotach Lufthansy oraz na lotniskach.

    Historia zaczęła się robić naprawdę ciekawa.

    Telefon do domu aukcyjnego

    Po ustaleniu nazwy firmy nasz czytelnik skontaktował się z domem aukcyjnym i podał dane urządzenia.

    Odpowiedź przyszła bardzo szybko.

    Tak – iPad znajduje się u nich.

    Tak – został przekazany przez biuro rzeczy znalezionych na lotnisku we Frankfurcie.

    I tak – trafił tam dopiero po upływie ustawowego okresu przechowywania.

    Czyli przez wiele miesięcy urządzenie leżało gdzieś w magazynie lotniska.

    Mimo że właściciel zgłosił jego zaginięcie, podał pełne dane identyfikacyjne i aktywował tryb utracony.

    Trudno nie odnieść wrażenia, że ktoś po prostu nie wykonał swojej pracy.

    Złe zakończenie

    Z tej historii płynie dość gorzka refleksja.

    Biuro rzeczy znalezionych na jednym z największych lotnisk Europy – przynajmniej w tym przypadku – zadziałało bardzo „niedbale”.

    Mając:

    • numer seryjny
    • IMEI
    • dokładny opis urządzenia
    • zgłoszenie właściciela w systemie

    nikt nie podjął próby porównania tych danych z przedmiotami znajdującymi się w magazynie.

    Efekt? Tablet zamiast wrócić do właściciela, został skierowany do sprzedaży.

    Nie jest to niestety odosobniony przypadek. W wielu miejscach na świecie rzeczy znalezione trafiają po kilku miesiącach do sprzedaży hurtowej lub aukcyjnej.

    Ale w tej historii jest też druga, znacznie bardziej optymistyczna część.

    Dobre zakończenie

    Najważniejsza lekcja z tej historii jest bardzo prosta.

    Nie usuwajcie zagubionych urządzeń ze swojego konta iCloud.

    Nawet jeśli minęły miesiące.

    Nawet jeśli wydaje się, że sprzęt przepadł na zawsze.

    System Apple potrafi zaskoczyć swoją skutecznością nawet po bardzo długim czasie.

    W tym przypadku wystarczyło jedno połączenie z siecią i jedno powiadomienie z Find My, aby właściciel zlokalizował iPada i skontaktował się z firmą, która go przechowywała.

    I dzięki temu urządzenie nie trafiło na aukcję.

    Powrót do domu

    Historia kończy się dobrze. iPad został wysłany z Niemiec i jest już w drodze do właściciela. Po ośmiu miesiącach od momentu, gdy został zapomniany w kieszeni fotela samolotu.

    To świetny przykład na to, że technologie, o których często myślimy jako o dodatkach do systemu, w rzeczywistości potrafią mieć ogromne znaczenie.

    Bo czasami jedna aplikacja w telefonie potrafi zrobić więcej niż cała infrastruktura dużego lotniska.

    A morał tej historii jest prosty.

    Sprawdzajcie kieszeń fotela przed wyjściem z samolotu.

    Ale jeśli już coś tam zostawicie — nie skreślajcie swojego sprzętu zbyt szybko.

    Czasem wraca. Nawet po ośmiu miesiącach.

    AirTag 2 vs AirTag 1 – czy warto dopłacać do nowej generacji?

    Więcej linii lotniczych obsługuje funkcję Find My do lokalizowania zagubionego bagażu

    #AppleFindMy #FindMy #Frankfurt #iPad #Lufthansa
  4. Sieć „Znajdź urządzenie” Google nareszcie realną konkurencją dla Apple. Gigant po cichu opublikował pełną listę partnerów

    Google wypuściło pozornie drobną aktualizację swojej aplikacji Find Hub (pol. Znajdź urządzenie) do wersji 3.1.458.

    Sama w sobie nie jest ekscytująca – dodaje głównie nową opcję w Ustawieniach pozwalającą wybrać „jednostki odległości” (metryczne, amerykańskie, brytyjskie). Jednak przy okazji tej premiery, serwis 9to5Google zauważył znacznie ważniejszą, strategiczną zmianę.

    Google po cichu, ale gruntownie zaktualizowało oficjalną stronę android.com poświęconą swojej sieci lokalizacyjnej. Po raz pierwszy opublikowano tam pełną, kompleksową listę wszystkich kompatybilnych urządzeń firm trzecich.

    Ekosystem wreszcie stał się faktem

    Do tej pory sieć „Find Hub” była bardziej obietnicą niż realnym ekosystemem. Teraz lista partnerów wreszcie jest imponująca. Jak wylicza 9to5Google, Google oficjalnie wspiera produkty ponad 60 firm.

    Na liście (w kategoriach Trackery, Słuchawki i Głośniki oraz Śledzenie Wbudowane) znajdują się znani producenci lokalizatorów, tacy jak:

    • Chipolo
    • Pebblebee
    • Motorola
    • MiLi
    • Rolling Square

    Do tego dochodzą dziesiątki modeli słuchawek i głośników.

    Publikacja tej listy oznacza, że globalna sieć „Znajdź urządzenie” dla Androida nareszcie stała się realnym, działającym ekosystemem i pełnoprawną konkurencją dla Lokalizatora Apple.

    Xtorm ma konkurenta dla AirTaga. Działa z iPhonem i Androidem, a do tego jest tańszy

    #Android #AppleFindMy #Chipolo #GoogleFindHub #lokalizator #news #Pebblebee #trackery #ZnajdźUrządzenie

  5. Xtorm ma konkurenta dla AirTaga. Działa z iPhonem i Androidem, a do tego jest tańszy

    Na polski rynek wchodzi nowy lokalizator – Xtorm TravelTag2. To niewielkie urządzenie, które ma ułatwić odnajdywanie zgubionych przedmiotów, ale wyróżnia się na tle konkurencji dwiema kluczowymi cechami.

    O jakich cechach mowa? Otóż nowy produkt marki Xtorm współpracuje z sieciami lokalizacyjnymi Apple Find My i Google Find My Device , a jego standardowy kształt pastylki czyni go kompatybilnym z akcesoriami projektowanymi dla Apple AirTag.

    Zasada działania lokalizatora jest prosta. Po sparowaniu go ze smartfonem (co ma zajmować mniej niż minutę ), jego położenie można śledzić z dużą dokładnością na mapie w aplikacji „Znajdź” na urządzeniach Apple lub „Znajdź moje urządzenie” w systemie Android. Komunikacja odbywa się za pośrednictwem szyfrowanego sygnału Bluetooth, a dla ochrony prywatności żadne dane o lokalizacji nie są przechowywane w samym tagu. Urządzenie można przyczepić do kluczy, portfela, plecaka, roweru, a nawet do obroży zwierzęcia.

    W zestawie z lokalizatorem Xtorm TravelTag2 znajduje się brelok ułatwiający jego montaż. Dzięki standardowym wymiarom (3,1 x 3,1 x 0,8 cm ) jest on zgodny z szeroką gamą akcesoriów firm trzecich stworzonych dla popularnego lokalizatora Apple. Urządzenie jest zasilane jedną, łatwo wymienialną baterią CR2032, która według producenta wystarcza na 8 do 12 miesięcy pracy. Gdy bateria będzie bliska wyczerpania, użytkownik otrzyma stosowne powiadomienie na smartfonie. Po umieszczeniu w dołączonym etui tag jest odporny na pył i wodę zgodnie z normą IP64.

    Lokalizator Xtorm TravelTag2 jest już dostępny w Polsce w czarnej i białej wersji kolorystycznej. Cenę pojedynczej sztuki ustalono na 89 zł. W sprzedaży jest także bardziej ekonomiczny zestaw trzech tagów, który kosztuje 179 zł. Producent podkreśla również, że większość materiałów użytych do produkcji samego urządzenia oraz jego opakowania pochodzi z recyklingu.

    Bliska premiera nowego Apple TV 4K i AirTagów 2. generacji

    #AirTag #akcesoria #Android #AppleFindMy #gadżet #GoogleFindMyDevice #iOS #iPhone #jakZnaleźćKlucze #lokalizator #news #tagLokalizacyjny #TravelTag2 #xtorm

  6. iPhone – Vom Smartphone zum digitalen Kriegsgerät
    Das iPhone gilt als Lifestyle- und Alltagsgerät – Sehen, Kommunizieren, Arbeiten. Doch längst hat es auch als Kriegsgerät Bedeutung im militärischen Bereich erlangt.

    Ob als Ortungswerkzeug, geheimes Kommunikationsmittel oder als mobiler Sen
    apfeltalk.de/magazin/news/ipho
    #EditorsBlog #iPhone #News #AirPods #AppleFindMy #AppleIPhone #Cyberangriffe #Kriegsgert #Sensoren #Ukraine

  7. JetBlue annuncia il supporto alla funzione Share Item Location di Dov'è Apple per i bagagli smarriti. Novità per i passeggeri:
    ✈️ Localizzazione più rapida
    📱 Aggiornamenti status in app
    #Viaggi #AppleFindMy #Bagagli