home.social

#wumgra — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #wumgra, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Kocham gry komputerowe i czasem będę też pisała o nich. Na przykład dziś.
    Pamiętacie takie doświadczenie z tekstem kultury, które nie tylko otworzyło wam nowe artystyczne perspektywy, ale wręcz wybiło te drzwi z kopa?
    Metal Gear Solid 4 było moim pierwszym spotkaniem z przesławną Franczyzą i zapewne dlatego przeorganizowało mi ścieżki neuronowe. Ujrzałam jakąś całkiem zwyczajnie wyglądającą kamaszówę z mnóstwem nieporęcznych ustawień broni i innych chujwieców. W tle zawodziła tradycyjna w takich okolicznościach arabska muzyka ze stocka, a posępny głos protagonisty powiadomił mnie, iż War. Has changed. (Nie wiedziałam, co o tym sądzić, bo przecież Ron Perlman twierdził, że War never changes.) Po czym w te realistyczne burości zbombardowanych ruin i odcienie piasku, które dobrze znałam z kadrów CNN wdarły się chichoczące, wyjące baby z cybermackami/łbem cyber-wilka/cyberskrzydłami/kukiełkami na sznurkach (???). A do tego odziane w Lateksy.
    Paradygmat Gry Wojennej stanął na głowie i wywinął koziołka.
    Odtąd już nic nie było takie jak przedtem.
    Zagrajcie sobie w Metal Gear Solid 4: Guns of the Patriots. To jest doświadczenie tzw. graniczne, nawet, jeśli się zupełnie nie wie, o co w tej sadze chodzi (a zwłaszcza, gdy się tego zupełnie nie wie.)
    #wumgra #MetalGearSolid4

  2. Kocham gry komputerowe i czasem będę też pisała o nich. Na przykład dziś.
    Pamiętacie takie doświadczenie z tekstem kultury, które nie tylko otworzyło wam nowe artystyczne perspektywy, ale wręcz wybiło te drzwi z kopa?
    Metal Gear Solid 4 było moim pierwszym spotkaniem z przesławną Franczyzą i zapewne dlatego przeorganizowało mi ścieżki neuronowe. Ujrzałam jakąś całkiem zwyczajnie wyglądającą kamaszówę z mnóstwem nieporęcznych ustawień broni i innych chujwieców. W tle zawodziła tradycyjna w takich okolicznościach arabska muzyka ze stocka, a posępny głos protagonisty powiadomił mnie, iż War. Has changed. (Nie wiedziałam, co o tym sądzić, bo przecież Ron Perlman twierdził, że War never changes.) Po czym w te realistyczne burości zbombardowanych ruin i odcienie piasku, które dobrze znałam z kadrów CNN wdarły się chichoczące, wyjące baby z cybermackami/łbem cyber-wilka/cyberskrzydłami/kukiełkami na sznurkach (???). A do tego odziane w Lateksy.
    Paradygmat Gry Wojennej stanął na głowie i wywinął koziołka.
    Odtąd już nic nie było takie jak przedtem.
    Zagrajcie sobie w Metal Gear Solid 4: Guns of the Patriots. To jest doświadczenie tzw. graniczne, nawet, jeśli się zupełnie nie wie, o co w tej sadze chodzi (a zwłaszcza, gdy się tego zupełnie nie wie.)
    #wumgra #MetalGearSolid4

  3. Kocham gry komputerowe i czasem będę też pisała o nich. Na przykład dziś.
    Pamiętacie takie doświadczenie z tekstem kultury, które nie tylko otworzyło wam nowe artystyczne perspektywy, ale wręcz wybiło te drzwi z kopa?
    Metal Gear Solid 4 było moim pierwszym spotkaniem z przesławną Franczyzą i zapewne dlatego przeorganizowało mi ścieżki neuronowe. Ujrzałam jakąś całkiem zwyczajnie wyglądającą kamaszówę z mnóstwem nieporęcznych ustawień broni i innych chujwieców. W tle zawodziła tradycyjna w takich okolicznościach arabska muzyka ze stocka, a posępny głos protagonisty powiadomił mnie, iż War. Has changed. (Nie wiedziałam, co o tym sądzić, bo przecież Ron Perlman twierdził, że War never changes.) Po czym w te realistyczne burości zbombardowanych ruin i odcienie piasku, które dobrze znałam z kadrów CNN wdarły się chichoczące, wyjące baby z cybermackami/łbem cyber-wilka/cyberskrzydłami/kukiełkami na sznurkach (???). A do tego odziane w Lateksy.
    Paradygmat Gry Wojennej stanął na głowie i wywinął koziołka.
    Odtąd już nic nie było takie jak przedtem.
    Zagrajcie sobie w Metal Gear Solid 4: Guns of the Patriots. To jest doświadczenie tzw. graniczne, nawet, jeśli się zupełnie nie wie, o co w tej sadze chodzi (a zwłaszcza, gdy się tego zupełnie nie wie.)
    #wumgra #MetalGearSolid4

  4. Kocham gry komputerowe i czasem będę też pisała o nich. Na przykład dziś.
    Pamiętacie takie doświadczenie z tekstem kultury, które nie tylko otworzyło wam nowe artystyczne perspektywy, ale wręcz wybiło te drzwi z kopa?
    Metal Gear Solid 4 było moim pierwszym spotkaniem z przesławną Franczyzą i zapewne dlatego przeorganizowało mi ścieżki neuronowe. Ujrzałam jakąś całkiem zwyczajnie wyglądającą kamaszówę z mnóstwem nieporęcznych ustawień broni i innych chujwieców. W tle zawodziła tradycyjna w takich okolicznościach arabska muzyka ze stocka, a posępny głos protagonisty powiadomił mnie, iż War. Has changed. (Nie wiedziałam, co o tym sądzić, bo przecież Ron Perlman twierdził, że War never changes.) Po czym w te realistyczne burości zbombardowanych ruin i odcienie piasku, które dobrze znałam z kadrów CNN wdarły się chichoczące, wyjące baby z cybermackami/łbem cyber-wilka/cyberskrzydłami/kukiełkami na sznurkach (???). A do tego odziane w Lateksy.
    Paradygmat Gry Wojennej stanął na głowie i wywinął koziołka.
    Odtąd już nic nie było takie jak przedtem.
    Zagrajcie sobie w Metal Gear Solid 4: Guns of the Patriots. To jest doświadczenie tzw. graniczne, nawet, jeśli się zupełnie nie wie, o co w tej sadze chodzi (a zwłaszcza, gdy się tego zupełnie nie wie.)
    #wumgra #MetalGearSolid4

  5. Kocham gry komputerowe i czasem będę też pisała o nich. Na przykład dziś.
    Pamiętacie takie doświadczenie z tekstem kultury, które nie tylko otworzyło wam nowe artystyczne perspektywy, ale wręcz wybiło te drzwi z kopa?
    Metal Gear Solid 4 było moim pierwszym spotkaniem z przesławną Franczyzą i zapewne dlatego przeorganizowało mi ścieżki neuronowe. Ujrzałam jakąś całkiem zwyczajnie wyglądającą kamaszówę z mnóstwem nieporęcznych ustawień broni i innych chujwieców. W tle zawodziła tradycyjna w takich okolicznościach arabska muzyka ze stocka, a posępny głos protagonisty powiadomił mnie, iż War. Has changed. (Nie wiedziałam, co o tym sądzić, bo przecież Ron Perlman twierdził, że War never changes.) Po czym w te realistyczne burości zbombardowanych ruin i odcienie piasku, które dobrze znałam z kadrów CNN wdarły się chichoczące, wyjące baby z cybermackami/łbem cyber-wilka/cyberskrzydłami/kukiełkami na sznurkach (???). A do tego odziane w Lateksy.
    Paradygmat Gry Wojennej stanął na głowie i wywinął koziołka.
    Odtąd już nic nie było takie jak przedtem.
    Zagrajcie sobie w Metal Gear Solid 4: Guns of the Patriots. To jest doświadczenie tzw. graniczne, nawet, jeśli się zupełnie nie wie, o co w tej sadze chodzi (a zwłaszcza, gdy się tego zupełnie nie wie.)
    #wumgra #MetalGearSolid4