No muszę przyznać Patodeweloper wciskający nieopodal blok pomiędzy dwa już istniejące potrafi w działanie "od ręki".
Działka "dzika", nieogrodzona... czeka ewidentnie na "ten dzień" by zacząć. Więc szybką wycinkę chaszczy rozpoczęli równolegle (kilka godzin różnicy raptem) z tym gdy pracownicy spółdzielni poszli w teren z koszeniem trawy itp
I już na grupie osiedlowej na FB jest jazgot że zła spółdzielnia wycina drewka i krzewy!
tyle że to zupełnie inna ekipa. Zupełnie inny właściciel terenu itp itd. ale obrywa się spółdzielni i ich wykonawcy (który zresztą robi dobrą robotę bo uważają co robią)