Search
140 results for “Dziadek”
-
No dobra, to jest ta pora roku, że trzeba obejrzeć „Dziadka do orzechów”, ale widzę, że nagranie, które oglądałem poprzednio, zniknęło już z YT.
Macie jakieś warte polecenia? Ładne zagrane, zatańczone i sfilmowane? Najlepiej, jakby nie było jakiejś ruskiej ekipy, bo cosik alergię mam.
-
No dobra, to jest ta pora roku, że trzeba obejrzeć „Dziadka do orzechów”, ale widzę, że nagranie, które oglądałem poprzednio, zniknęło już z YT.
Macie jakieś warte polecenia? Ładne zagrane, zatańczone i sfilmowane? Najlepiej, jakby nie było jakiejś ruskiej ekipy, bo cosik alergię mam.
-
No dobra, to jest ta pora roku, że trzeba obejrzeć „Dziadka do orzechów”, ale widzę, że nagranie, które oglądałem poprzednio, zniknęło już z YT.
Macie jakieś warte polecenia? Ładne zagrane, zatańczone i sfilmowane? Najlepiej, jakby nie było jakiejś ruskiej ekipy, bo cosik alergię mam.
-
No dobra, to jest ta pora roku, że trzeba obejrzeć „Dziadka do orzechów”, ale widzę, że nagranie, które oglądałem poprzednio, zniknęło już z YT.
Macie jakieś warte polecenia? Ładne zagrane, zatańczone i sfilmowane? Najlepiej, jakby nie było jakiejś ruskiej ekipy, bo cosik alergię mam.
-
„Dziadek Tusk” ma być jak „sleepy Joe” (śpiący Biden). Nawrocki kopiuje strategię Trumpa
https://oko.press/dziadek-tusk-nawrocki-kopiuje-strategie-trumpa
-
@Antifajaworzno
Bardzo ważny artykuł obnażający zaplecze ideologiczne bąkiewicza i jego wypierdków.„Polscy „turbopatrioci” grzmią, że nie było polskich ochotniczych jednostek Waffen SS. Mają rację. Nie było, bo Hitler ich nie chciał. Gdyby miał inne zamiary wobec dawnej Kongresówki, bez problemu znaleźliby się ochotnicy z kręgów skrajnej prawicy.”
Swoją drogą, autor tego nie podkreślił, że wbrew warszawkocentrycznej narracji wrzucającej wszystkich Górnoślązaków, nie tylko żyjących w czasie IIWŚ, do szuflady pt. „Zdrajcy narodu”, to właśnie w Generalnym Gubernatorstwie, z wyjątkiem Łodzi i okolic gdzie zagadnienia narodowościowe były równie skomplikowane, jak na Górnym Śląsku, żeby podpisać https://pl.wikipedia.org/wiki/Volkslista , trzeba było się o to bardzo *postarać* a na Górnym Śląsku, Kaszubach, Warmii i Mazurach trzeba było się postarać, żeby jej *nie podpisać*
Jedna z prababek mojej żony była Niemką, więc dostała „jedynkę”, zaś pradziadek był Górnoślązakiem, więc mógł mieć „trójkę” lub nawet „czwórkę”, a dziadek miał... „trójkę”. Ta kategoria była „skrojona” dla takiego elementu niepewnego, jakim nie tylko dla Niemców, byli członkowie w/w narodów.
Wprawdzie „trójkowicze” nie mogli studiować i wykonywać wielu zawodów, za to mogli dostąpić chwały śmierci za Führera i Tysiącletnią Rzeszę.#DeutscheVolkslite #GórnyŚląsk #Kaszuby #Warmia #Mazury
#DziadekwWehrmachcie -
I knew my dziadek was a badass who served in General Ander's army during WWII, but I learned today that they had a bear named Wojtek, who traveled across Asia and Europe with them, was promoted to Corporal, and fought at the Battle of Monte Cassino in Italy?!
#GreatestGeneration #WWII -
I knew my dziadek was a badass who served in General Ander's army during WWII, but I learned today that they had a bear named Wojtek, who traveled across Asia and Europe with them, was promoted to Corporal, and fought at the Battle of Monte Cassino in Italy?!
#GreatestGeneration #WWII -
Chory z nienawiści dziadek, który zepsuł media publiczne, niczym putin kupował orlenem media prywatne i chciał zakazywać nadawania prywatnej stacji będzie mówił o pluralizmie.
#JarKacz idź na tą emeryturę, to będzie ekwiwalent bycia zbawcą narodu.
#bekazpis #oceanhipokryzji https://t.co/pYAtYxfXxA (via twitter)
-
Jeszcze niedługo i będzie miał dziadek wartość muzealną a wciąż zipie i warczy i burczy tymi 6x SCSII (caaałe 291 GB, 271 faktyczne bo RAID 5).
I aktualizację łyknął jak się patrzy, prawie jak funfel nuffka nieśmigana.
-
Jeszcze niedługo i będzie miał dziadek wartość muzealną a wciąż zipie i warczy i burczy tymi 6x SCSII (caaałe 291 GB, 271 faktyczne bo RAID 5).
I aktualizację łyknął jak się patrzy, prawie jak funfel nuffka nieśmigana.
-
Jeszcze niedługo i będzie miał dziadek wartość muzealną a wciąż zipie i warczy i burczy tymi 6x SCSII (caaałe 291 GB, 271 faktyczne bo RAID 5).
I aktualizację łyknął jak się patrzy, prawie jak funfel nuffka nieśmigana.
-
Jeszcze niedługo i będzie miał dziadek wartość muzealną a wciąż zipie i warczy i burczy tymi 6x SCSII (caaałe 291 GB, 271 faktyczne bo RAID 5).
I aktualizację łyknął jak się patrzy, prawie jak funfel nuffka nieśmigana.
-
Chyba już można zapowiedzieć poniedziałkowe Kefirowe poniedziałki w najbliższy poniedziałek.
Kusi zaprezentowanie utworu „Polka dziadek” w starej wersji - znanej z Lata z radiem,
ale wpisanie w przeglądarkę portalu Bandcamp, słów: „banjo” i „punk” (równocześnie), wiedzie w zupełnie inną stronę. Będzie również nowość od Alexa Donskiego.
PAWARTA Radio:
https://pawarotaradio.pl/
#banjo #Erratadoświata -
Chyba już można zapowiedzieć poniedziałkowe Kefirowe poniedziałki w najbliższy poniedziałek.
Kusi zaprezentowanie utworu „Polka dziadek” w starej wersji - znanej z Lata z radiem,
ale wpisanie w przeglądarkę portalu Bandcamp, słów: „banjo” i „punk” (równocześnie), wiedzie w zupełnie inną stronę. Będzie również nowość od Alexa Donskiego.
PAWARTA Radio:
https://pawarotaradio.pl/
#banjo #Erratadoświata -
Chyba już można zapowiedzieć poniedziałkowe Kefirowe poniedziałki w najbliższy poniedziałek.
Kusi zaprezentowanie utworu „Polka dziadek” w starej wersji - znanej z Lata z radiem,
ale wpisanie w przeglądarkę portalu Bandcamp, słów: „banjo” i „punk” (równocześnie), wiedzie w zupełnie inną stronę. Będzie również nowość od Alexa Donskiego.
PAWARTA Radio:
https://pawarotaradio.pl/
#banjo #Erratadoświata -
Gdzie jest granica wieku przy której bardziej powinniśmy się starać o naszych rodziców/dziadków, ponieważ mogą podejmować nieprzemyślane decyzje?
Tak się ostatnio nad tym zastanawiałem, bo często przychodzi mi spotykać się z klientami, którzy mają 65-75 lat (jako agent ubezpieczen). Umawiając się na spotkanie (z kimkolwiek) zawsze staram się upewnić, że będą na nim osoby podejmujące decyzję wspólnie np. małżeństwo. W przypadku osób starszych też proszę żeby pojawiła się np. córka albo syn (specjalnie nie mówię tylko o partnerze). Niestety ta starsza grupa wiekowa to równocześnie najczęściej taka, która chce być samodzielna i uważa, że córka czy syn są niepotrzebni przy takiej rozmowie. Nie wynika to wcale z tego, że nie są dostępni.Takie moje przemyślenia:
- w takim wieku ludzie są naprawdę różni, jedni są bardzo trzeźwo myślący, inni mają już problemy z racjonalnym podejmowaniem decyzji.
- o ile w pierwszym przypadku to mniejszy problem, to jednak często niezauważamy w biegu (jako dzieci tych osób) że na co dzień rodzice inaczej funkcjonują niż kiedyś.
- często osoby starsze mają mój numer z internetu i umawiają się u siebie w domu, naciskając że wolą być przy rozmowie sami - myślę sobie, że równie dobrze mogliby zaprosić każdego i to już jest niebezpieczne.
- osoby starsze poważniej myślą o tym, że może ich zabraknąć. Chcą rozmawiać o ubezpieczeniu sami z myślą o kwotach wypłaconych dla dzieci w przypadku ich śmierci. Problemem jest to, że nie mówiąc im o polisach nikt się później po te pieniądze nie zgłasza - rozmawiajcie z rodzicami, upewnijcie się jakie formalności załatwiają i jakie mają dokumenty - tak w luźnej rozmowie, powoli każdego dnia, w ramach troski, nie w formie kontroli.Dbajcie o swoich bliskich
#ubezpieczenia #osobystarsze #dziadek #babcia #rodzice -
Gdzie jest granica wieku przy której bardziej powinniśmy się starać o naszych rodziców/dziadków, ponieważ mogą podejmować nieprzemyślane decyzje?
Tak się ostatnio nad tym zastanawiałem, bo często przychodzi mi spotykać się z klientami, którzy mają 65-75 lat (jako agent ubezpieczen). Umawiając się na spotkanie (z kimkolwiek) zawsze staram się upewnić, że będą na nim osoby podejmujące decyzję wspólnie np. małżeństwo. W przypadku osób starszych też proszę żeby pojawiła się np. córka albo syn (specjalnie nie mówię tylko o partnerze). Niestety ta starsza grupa wiekowa to równocześnie najczęściej taka, która chce być samodzielna i uważa, że córka czy syn są niepotrzebni przy takiej rozmowie. Nie wynika to wcale z tego, że nie są dostępni.Takie moje przemyślenia:
- w takim wieku ludzie są naprawdę różni, jedni są bardzo trzeźwo myślący, inni mają już problemy z racjonalnym podejmowaniem decyzji.
- o ile w pierwszym przypadku to mniejszy problem, to jednak często niezauważamy w biegu (jako dzieci tych osób) że na co dzień rodzice inaczej funkcjonują niż kiedyś.
- często osoby starsze mają mój numer z internetu i umawiają się u siebie w domu, naciskając że wolą być przy rozmowie sami - myślę sobie, że równie dobrze mogliby zaprosić każdego i to już jest niebezpieczne.
- osoby starsze poważniej myślą o tym, że może ich zabraknąć. Chcą rozmawiać o ubezpieczeniu sami z myślą o kwotach wypłaconych dla dzieci w przypadku ich śmierci. Problemem jest to, że nie mówiąc im o polisach nikt się później po te pieniądze nie zgłasza - rozmawiajcie z rodzicami, upewnijcie się jakie formalności załatwiają i jakie mają dokumenty - tak w luźnej rozmowie, powoli każdego dnia, w ramach troski, nie w formie kontroli.Dbajcie o swoich bliskich
#ubezpieczenia #osobystarsze #dziadek #babcia #rodzice -
Gdzie jest granica wieku przy której bardziej powinniśmy się starać o naszych rodziców/dziadków, ponieważ mogą podejmować nieprzemyślane decyzje?
Tak się ostatnio nad tym zastanawiałem, bo często przychodzi mi spotykać się z klientami, którzy mają 65-75 lat (jako agent ubezpieczen). Umawiając się na spotkanie (z kimkolwiek) zawsze staram się upewnić, że będą na nim osoby podejmujące decyzję wspólnie np. małżeństwo. W przypadku osób starszych też proszę żeby pojawiła się np. córka albo syn (specjalnie nie mówię tylko o partnerze). Niestety ta starsza grupa wiekowa to równocześnie najczęściej taka, która chce być samodzielna i uważa, że córka czy syn są niepotrzebni przy takiej rozmowie. Nie wynika to wcale z tego, że nie są dostępni.Takie moje przemyślenia:
- w takim wieku ludzie są naprawdę różni, jedni są bardzo trzeźwo myślący, inni mają już problemy z racjonalnym podejmowaniem decyzji.
- o ile w pierwszym przypadku to mniejszy problem, to jednak często niezauważamy w biegu (jako dzieci tych osób) że na co dzień rodzice inaczej funkcjonują niż kiedyś.
- często osoby starsze mają mój numer z internetu i umawiają się u siebie w domu, naciskając że wolą być przy rozmowie sami - myślę sobie, że równie dobrze mogliby zaprosić każdego i to już jest niebezpieczne.
- osoby starsze poważniej myślą o tym, że może ich zabraknąć. Chcą rozmawiać o ubezpieczeniu sami z myślą o kwotach wypłaconych dla dzieci w przypadku ich śmierci. Problemem jest to, że nie mówiąc im o polisach nikt się później po te pieniądze nie zgłasza - rozmawiajcie z rodzicami, upewnijcie się jakie formalności załatwiają i jakie mają dokumenty - tak w luźnej rozmowie, powoli każdego dnia, w ramach troski, nie w formie kontroli.Dbajcie o swoich bliskich
#ubezpieczenia #osobystarsze #dziadek #babcia #rodzice -
Gdzie jest granica wieku przy której bardziej powinniśmy się starać o naszych rodziców/dziadków, ponieważ mogą podejmować nieprzemyślane decyzje?
Tak się ostatnio nad tym zastanawiałem, bo często przychodzi mi spotykać się z klientami, którzy mają 65-75 lat (jako agent ubezpieczen). Umawiając się na spotkanie (z kimkolwiek) zawsze staram się upewnić, że będą na nim osoby podejmujące decyzję wspólnie np. małżeństwo. W przypadku osób starszych też proszę żeby pojawiła się np. córka albo syn (specjalnie nie mówię tylko o partnerze). Niestety ta starsza grupa wiekowa to równocześnie najczęściej taka, która chce być samodzielna i uważa, że córka czy syn są niepotrzebni przy takiej rozmowie. Nie wynika to wcale z tego, że nie są dostępni.Takie moje przemyślenia:
- w takim wieku ludzie są naprawdę różni, jedni są bardzo trzeźwo myślący, inni mają już problemy z racjonalnym podejmowaniem decyzji.
- o ile w pierwszym przypadku to mniejszy problem, to jednak często niezauważamy w biegu (jako dzieci tych osób) że na co dzień rodzice inaczej funkcjonują niż kiedyś.
- często osoby starsze mają mój numer z internetu i umawiają się u siebie w domu, naciskając że wolą być przy rozmowie sami - myślę sobie, że równie dobrze mogliby zaprosić każdego i to już jest niebezpieczne.
- osoby starsze poważniej myślą o tym, że może ich zabraknąć. Chcą rozmawiać o ubezpieczeniu sami z myślą o kwotach wypłaconych dla dzieci w przypadku ich śmierci. Problemem jest to, że nie mówiąc im o polisach nikt się później po te pieniądze nie zgłasza - rozmawiajcie z rodzicami, upewnijcie się jakie formalności załatwiają i jakie mają dokumenty - tak w luźnej rozmowie, powoli każdego dnia, w ramach troski, nie w formie kontroli.Dbajcie o swoich bliskich
#ubezpieczenia #osobystarsze #dziadek #babcia #rodzice -
Działkowiec pyta sąsiada:
- Co tam wczoraj za święto mieliście, tak wszyscy tańczyliście?
- A, nie… Dziadek ul przewrócił...#suchar #kawał #żart #dowcip #humor #SucharDnia #MnieŚmieszy
-
Działkowiec pyta sąsiada:
- Co tam wczoraj za święto mieliście, tak wszyscy tańczyliście?
- A, nie… Dziadek ul przewrócił...#suchar #kawał #żart #dowcip #humor #SucharDnia #MnieŚmieszy
-
Działkowiec pyta sąsiada:
- Co tam wczoraj za święto mieliście, tak wszyscy tańczyliście?
- A, nie… Dziadek ul przewrócił...#suchar #kawał #żart #dowcip #humor #SucharDnia #MnieŚmieszy
-
Działkowiec pyta sąsiada:
- Co tam wczoraj za święto mieliście, tak wszyscy tańczyliście?
- A, nie… Dziadek ul przewrócił...#suchar #kawał #żart #dowcip #humor #SucharDnia #MnieŚmieszy
-
Działkowiec pyta sąsiada:
- Co tam wczoraj za święto mieliście, tak wszyscy tańczyliście?
- A, nie… Dziadek ul przewrócił...#suchar #kawał #żart #dowcip #humor #SucharDnia #MnieŚmieszy
-
https://www.europesays.com/pl/220851/ Cezary Żak nie kryje dumy z bycia dziadkiem. Pokazał rozczulające zdjęcie z wnuczką #cezary_zak #dziadek #dzien_dziadka #Entertainment #nat_styl #newsy #omp #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #Rozrywka #screening_general
-
Jestem tu ostatnio mniej aktywny, niż bym sobie życzył - pochłania mnie tzw. prawdziwe życie :) Ale kilka dni temu stałem się posiadaczem takiego oto wynalazku.
Można powoedzieć, że to dziadek współczesnych komputerów pokładowych w tramwajach, czyli... no właśnie. Nie wiem, czy to urządzenie ma jakąś oficjalną nazwę, w środowisku miłośników nazywane jest po prostu "zegarem z eNki" - bo dokładnie tym jest. Tarcza ze wskazówką to zwykły zegar, zresztą od tyłu ma dziurkę do nakręcania. Zewnętrzny pierścień, jak widać, ma wypisane nazwy ważniejszych przystanków po trasie i czasy przejazdu między nimi. Pierścień jest ruchomy, więc po dojeździe na krańcówkę po prostu przestawiało się go tak, by wskazówka pokrywała się z drugą skalą - czasu jazdy w przeciwną stronę.
Taki zegar znajdował się w każdym wagonie typu N w Łodzi, a zapewne i w starszych, póki były w służbie. Motorniczy zabierał go ze sobą po skończeniu zmiany (zresztą, jak widać na pierścieniu, jest on przypisany do linii i brygady, a nie konkretnego wagonu; papierowy pierścień dało się wymieniać, ale potrzeba było do tego narzędzi - zegara nie da się rozkręcić gołą ręką).Nie wiem, czy ten konkretny egzemplarz działa. Mechanicznie zapewne nie jest bardziej skomplikowany od budzika, ale dziś znalezienie zegarmistrza, tym bardziej kompetentnego, to jak odnalezienie jednorożca. #komunikacjamiejska #retro #ciekawostki #technika
-
@Antifajaworzno
Bardzo ważny artykuł obnażający zaplecze ideologiczne bąkiewicza i jego wypierdków.„Polscy „turbopatrioci” grzmią, że nie było polskich ochotniczych jednostek Waffen SS. Mają rację. Nie było, bo Hitler ich nie chciał. Gdyby miał inne zamiary wobec dawnej Kongresówki, bez problemu znaleźliby się ochotnicy z kręgów skrajnej prawicy.”
Swoją drogą, autor tego nie podkreślił, że wbrew warszawkocentrycznej narracji wrzucającej wszystkich Górnoślązaków, nie tylko żyjących w czasie IIWŚ, do szuflady pt. „Zdrajcy narodu”, to właśnie w Generalnym Gubernatorstwie, z wyjątkiem Łodzi i okolic gdzie zagadnienia narodowościowe były równie skomplikowane, jak na Górnym Śląsku, żeby podpisać https://pl.wikipedia.org/wiki/Volkslista , trzeba było się o to bardzo *postarać* a na Górnym Śląsku, Kaszubach, Warmii i Mazurach trzeba było się postarać, żeby jej *nie podpisać*
Jedna z prababek mojej żony była Niemką, więc dostała „jedynkę”, zaś pradziadek był Górnoślązakiem, więc mógł mieć „trójkę” lub nawet „czwórkę”, a dziadek miał... „trójkę”. Ta kategoria była „skrojona” dla takiego elementu niepewnego, jakim nie tylko dla Niemców, byli członkowie w/w narodów.
Wprawdzie „trójkowicze” nie mogli studiować i wykonywać wielu zawodów, za to mogli dostąpić chwały śmierci za Führera i Tysiącletnią Rzeszę.#DeutscheVolkslite #GórnyŚląsk #Kaszuby #Warmia #Mazury
#DziadekwWehrmachcie -
@Antifajaworzno
Bardzo ważny artykuł obnażający zaplecze ideologiczne bąkiewicza i jego wypierdków.„Polscy „turbopatrioci” grzmią, że nie było polskich ochotniczych jednostek Waffen SS. Mają rację. Nie było, bo Hitler ich nie chciał. Gdyby miał inne zamiary wobec dawnej Kongresówki, bez problemu znaleźliby się ochotnicy z kręgów skrajnej prawicy.”
Swoją drogą, autor tego nie podkreślił, że wbrew warszawkocentrycznej narracji wrzucającej wszystkich Górnoślązaków, nie tylko żyjących w czasie IIWŚ, do szuflady pt. „Zdrajcy narodu”, to właśnie w Generalnym Gubernatorstwie, z wyjątkiem Łodzi i okolic gdzie zagadnienia narodowościowe były równie skomplikowane, jak na Górnym Śląsku, żeby podpisać https://pl.wikipedia.org/wiki/Volkslista , trzeba było się o to bardzo *postarać* a na Górnym Śląsku, Kaszubach, Warmii i Mazurach trzeba było się postarać, żeby jej *nie podpisać*
Jedna z prababek mojej żony była Niemką, więc dostała „jedynkę”, zaś pradziadek był Górnoślązakiem, więc mógł mieć „trójkę” lub nawet „czwórkę”, a dziadek miał... „trójkę”. Ta kategoria była „skrojona” dla takiego elementu niepewnego, jakim nie tylko dla Niemców, byli członkowie w/w narodów.
Wprawdzie „trójkowicze” nie mogli studiować i wykonywać wielu zawodów, za to mogli dostąpić chwały śmierci za Führera i Tysiącletnią Rzeszę.#DeutscheVolkslite #GórnyŚląsk #Kaszuby #Warmia #Mazury
#DziadekwWehrmachcie -
@Antifajaworzno
Bardzo ważny artykuł obnażający zaplecze ideologiczne bąkiewicza i jego wypierdków.„Polscy „turbopatrioci” grzmią, że nie było polskich ochotniczych jednostek Waffen SS. Mają rację. Nie było, bo Hitler ich nie chciał. Gdyby miał inne zamiary wobec dawnej Kongresówki, bez problemu znaleźliby się ochotnicy z kręgów skrajnej prawicy.”
Swoją drogą, autor tego nie podkreślił, że wbrew warszawkocentrycznej narracji wrzucającej wszystkich Górnoślązaków, nie tylko żyjących w czasie IIWŚ, do szuflady pt. „Zdrajcy narodu”, to właśnie w Generalnym Gubernatorstwie, z wyjątkiem Łodzi i okolic gdzie zagadnienia narodowościowe były równie skomplikowane, jak na Górnym Śląsku, żeby podpisać https://pl.wikipedia.org/wiki/Volkslista , trzeba było się o to bardzo *postarać* a na Górnym Śląsku, Kaszubach, Warmii i Mazurach trzeba było się postarać, żeby jej *nie podpisać*
Jedna z prababek mojej żony była Niemką, więc dostała „jedynkę”, zaś pradziadek był Górnoślązakiem, więc mógł mieć „trójkę” lub nawet „czwórkę”, a dziadek miał... „trójkę”. Ta kategoria była „skrojona” dla takiego elementu niepewnego, jakim nie tylko dla Niemców, byli członkowie w/w narodów.
Wprawdzie „trójkowicze” nie mogli studiować i wykonywać wielu zawodów, za to mogli dostąpić chwały śmierci za Führera i Tysiącletnią Rzeszę.#DeutscheVolkslite #GórnyŚląsk #Kaszuby #Warmia #Mazury
#DziadekwWehrmachcie